Dodaj do ulubionych

Mam pytanie

07.09.17, 23:26
ale niestety nie mogę znaleźć linka.

Pani A, psycholog, twierdziła, że bezdomni są przekonani, iż psycholog nie może im pomóc.

Następnie opisała pewnego bezdomnego, który mieszkał w jakimś lokalu i miał na temat tego lokalu oraz własnych relacji z właścicielem lokalu "sztywne przekonania".

Owe przekonania pani bardzo precyzyjnie opisała, przy czym z opisu nijak nie wynikało, jak wygląda sytuacja faktyczna (to chyba pani psycholog nie interesowało).

Pytanie: czy pani pomogła bezdomnemu w czymkolwiek w ten sposób?
Edytor zaawansowany
  • 08.09.17, 22:06
    Gdzie opisała i po co to zrobiła?
  • 08.09.17, 23:39
    zosia_1 napisała:

    > Gdzie opisała i po co to zrobiła?

    Na stronie instytucji pomocowej, w której pracowała. Zapewne po to, by dowieść, że psycholodzy mogą pomóc bezdomnym.
  • 09.09.17, 20:48
    No to już sobie sama odpowiedziałaś na swoje pytanie.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • 09.09.17, 19:13
    Nie wiem o co chodzi
  • 09.09.17, 19:26
    Autorka wątku też nie wie.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • 09.09.17, 20:00
    1234wxyz napisał(a):

    > Nie wiem o co chodzi

    Z którą częścią mojej wypowiedzi masz problem?
  • 09.09.17, 20:07
    Ja chyba z całością.

    --
    prawda o krótkim terminie ważności (kosheen4)
  • 09.09.17, 20:12
    Ja też, a najbardziej ze sztywnymi przekonaniami bezdomnego na temat relacji z właścicielem lokalu. big_grin (WTF?!)


    --
    Nie wszystko złoto co się świeci,
    Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
    www.kot-malenstwo.blogspot.com małżeński
    www.ztworzonka.blogspot.com mój robótkowy
  • 09.09.17, 20:15
    wilowka napisała:

    > Ja też, a najbardziej ze sztywnymi przekonaniami bezdomnego na temat relacji z
    > właścicielem lokalu. big_grin (WTF?!)

    Sztywne przekonania to taki żargon psychologiczny. Oznacza to tyle, że delikwent upiera się przy swoim punkcie widzenia. Nie rozumiem, czego można nie rozumieć w pozostałej części zdania.
  • 09.09.17, 20:24
    czego można nie rozumieć w pozostałej części zdania
    ===
    relacje bezdomnego z właścicielem mieszkania

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 09.09.17, 20:40

    > relacje bezdomnego z właścicielem mieszkania
    >
    Gdzie tu trudność?
  • 09.09.17, 20:46
    Czyli bezdomny nie jest bezdomny?

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • 09.09.17, 20:30
    wilowka napisała:

    > Ja też, a najbardziej ze sztywnymi przekonaniami bezdomnego na temat relacji z właścicielem lokalu. big_grin (WTF?!)

    Sztywne przekonania to takie, które niełatwo zmienić (czasem ludziom zarzuca się brak elastyczności w myśleniu - czyli właśnie posiadanie sztywnych przekonań).

  • 10.09.17, 23:35
    Ale ja wiem co to sztywne przekonania, tylko nie wiem jakie, (w sensie jakie ma zdanie ów bezdomy) A to mi się wydawało ważne w kontekście opisywanych wydarzeń. Ale chyba jednak nie są ważne big_grin Słabo napisane, skoro tyle osób nie wie o co chodzi. wink

    --
    http://suwaczki.waszslub.pl/img-2009062701601630.png
  • 10.09.17, 23:41
    wilowka napisała:

    > Ale ja wiem co to sztywne przekonania, tylko nie wiem jakie, (w sensie jakie ma
    > zdanie ów bezdomny).

    Cholera, tego właśnie nie pamiętam, a całej wiadomości nie mogę znaleźć. Gdybym pamiętała, tobym napisała przecież! Jakie by nie były, pani psycholog je opisała, nie weryfikując. Słabo to się można poczuć, a napisane może być jedynie źle.
  • 09.09.17, 20:10
    taki-sobie-nick napisała:

    > 1234wxyz napisał(a):
    >
    > > Nie wiem o co chodzi
    >
    > Z którą częścią mojej wypowiedzi masz problem?

    Czy mam wypowiedź rozpisać na zdania proste, nie dłuższe niż 4 słowa każde?
  • 09.09.17, 20:33
    Chcesz uzyskać odpowiedź, to pisz w jasny i zrozumiały sposób. Trudno się odnieść do tak enigmatycznej wypowiedzi.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • 09.09.17, 21:35
    Nie. Wystarczy, że będziesz umiała przekazać, o co ci chodzi.
  • 09.09.17, 21:42
    A ty zrozumiałaś, o co mi chodzi, czy też nie?
  • 09.09.17, 21:50
    regina-phalange napisała:

    > Nie.

    Całości czy fragmentów?
  • 09.09.17, 20:45
    taki-sobie-nick napisała:


    > Następnie opisała pewnego bezdomnego, który mieszkał w jakimś lokalu

    Na lewo mieszkał, rzecz jasna, możliwe, że w pustostanie, nie pamiętam. Pustostan też lokal. tongue_out
  • 09.09.17, 20:47
    Jak pustostan, to skąd właściciel,

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • 09.09.17, 21:42
    sporo pustostanów ma właścicieli. Co nie zmienia faktu, że ja również nie wiem o co chodzi w tym wątku smile
  • 09.09.17, 21:51
    Pani A, psycholog, twierdziła, że bezdomni są przekonani, iż psycholog nie może im pomóc.

    Kto nie rozumie i czego?
  • 09.09.17, 22:25
    ok, rozumiemy, dawaj dalej big_grin

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 10.09.17, 22:30
    Następnie opisała pewnego bezdomnego, który mieszkał nielegalnie w jakimś lokalu (być może pustostanie) i miał na
    > temat tego lokalu oraz własnych relacji z właścicielem lokalu "sztywne przekona
    > nia".

    Objaśnienie: Nielegalne mieszkanie (na przykład w domku na działkach lub pustostanie) NIE OZNACZA, że ktoś nie jest bezdomny.

    Ktoś czegoś nie rozumie?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.