Dodaj do ulubionych

Kobieta z "przychowkiem", mezczyzna dzieciaty

08.09.17, 20:50
Tacy, ktorzy po rozstaniu znalezli nowego meza / zone, badz stalego partnera/partnerke (tak, zeby razem zamieszkac).
Ktorych z wariantow zdarza sie czesciej, ile przykladow znacie wiecej? z Waszego podworka?
Edytor zaawansowany
  • 08.09.17, 20:55
    Czesciej zdarza sie dzieciata kobieta mieszkajaca z nowym partnerem. Bo zasadniczo najczesciej to kobietami dzieci zostaja po rozwodzie.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 08.09.17, 21:00
    W punkt😁

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • 08.09.17, 21:03
    Potwierdzam.
  • 08.09.17, 21:24
    Sorry, ale przeciez mniej wiecej mamy te sama liczbe dzieciatych kobiet i dzieciatych mezczyzn po rozstaniu!!
    Co, Ci panowie ktorzy dzieci maja tylko pewien odsetek czasu to juz wyparowali, nie istnieja?

    Tak, dzieci zazwyczaj wiecej czasu spedzaja u matek niz u ojcow, lacznie z tymi skrajnymi (ale zapadajacymi w pamiec) przykladami, kiedy dzieci w ogole czasu z ojcami nie spedzaja.

    Ale mam tak na mysli pania mieszkajaca dajmy na to 10 czy 12 / 14 dni z swoimi dziecmi, jak i pana , ktory spedza te 4 czy ledwie 2 na 14 dni z dziecmi.
    Ktorzy z powyzszych czesciej znajduja nowego partnera/partnerke?
  • 08.09.17, 21:49
    Czesciej znajduje facet.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 08.09.17, 21:51
    Jak tak patrzeć to w zasadzie w większości przypadków rozwodu oboje wchodzą w nowe związki - sporo znam rozwodników dzieciatych i większość ponownie sparowana

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 08.09.17, 21:47
    Z najbliższego to ja i mój partner, który ma dwójkę dzieci oraz moja przyjaciółka mająca syna - jest w związku, mieszka z facetem, ślub będzie wiosną

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 08.09.17, 21:59
    Zalezy od wieku, im starsi tym wieksze szanse ze beda miec przychowek, zarowno mezczyzni jak i kobiety. Dzieci spedzaja jak najwiecej czasu z matka i ojcem naprzemiennie, raczej bardzo czeste w moim otoczeniu. Ponowne zwiazki po rozstaniu oznaczaja wiec dodatkowe dzieci.
  • 08.09.17, 22:05
    Nie oszukujmy się...
    Mój mąż miałby jakby utrudnienie w postaci
    Alimentow
    Spotkań z dziecmi
    Wspólnych wakacji
    Dorastajacych nastoletnich buntowników bez powodu


    Ja...
    Nie tknęłabym faceta z dziećmi, o ile jego zarobki nie wynosiłyby więcej niż moje wydatki (reiki... Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn dla których nie spojrzę na ciebie za 3 lata tongue_out - ani wcześniej czy później.
    Po drugie_ na faceta z obowiązkiem alimentantacyknym nie spojrzałabym w przypadku :
    A) uchylania się od niego przez poznanego faceta (bo żona to bla bla i wydaje ta kasę rąk a nie inaczej a to przecież ponad tysiąc złotych... - na co ma to starczyć Sara???
    - po drugie - mi dżast du not lajk de problems tongue_out
  • 08.09.17, 22:13
    Po czwarte - sorry, ale taki mamy klimat i kobieta z dzieckiem ma też "łożącego na owo dziecię"
    Plus cała korzyść płynąca z obecności tatusia "w domu"... tongue_out, plus koszty.... Plus brak spadku dla macochy, o ile tatuś ceni dzieci (rodzinę ajmin ofkorrrrs tongue_out) najbardziej...
    No mi sol sorri, ale jako bezdzietna młoda dziewczyna nie byłabym zainteresowana związkiem w takiej situejszyn wink
  • 08.09.17, 22:16
    W sumie.... Jako rozwodka też nie baaardzołdzo...
    Ale jak mówi biblia... Nie trać... cie nadziei... big_grin
  • 08.09.17, 22:17
    Piłaś?

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • 08.09.17, 22:20
    Tak... Sok z buraka...
    Ekspanejszyn masz powyżej / na zdrowie
  • 08.09.17, 22:24
    PS... Niech zgadnę... Masz alimenciarza zu housen?... :p
    Oj dbaj... Portki w chacie to podstawa wink
  • 08.09.17, 22:32
    zu housen? Języki Ci się mieszają?

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 08.09.17, 22:33
    Cóż, ani zgadywanie ani pisanie ci nie wychodzi, a tego twojego bełkotu nie da sie czytać - stad moja nadzieja, ze moze jestes tylko pijana.

    Jesli nie, to tym gorzej.

    Ciao!

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • 08.09.17, 22:41
    Oczywista... A ja ci życzę, żeby oczy twe nie zarośla pis...a... w wersji męskiej oczywiście
  • 08.09.17, 22:43
    Zarosła rzecz jasna, nie zarośla, choć kto cię tam zna wink
  • 08.09.17, 22:19
    suchawloszkana3 napisała:

    > Nie oszukujmy się...
    > Mój mąż miałby jakby utrudnienie w postaci
    > Alimentow
    > Spotkań z dziecmi
    > Wspólnych wakacji
    > Dorastajacych nastoletnich buntowników bez powodu
    >
    >
    > Ja...
    > Nie tknęłabym faceta z dziećmi, o ile jego zarobki nie wynosiłyby więcej niż mo
    > je wydatki (reiki..

    Miało być RIKI)

    . Prawdopodobnie jest to jedna z przyczyn dla których nie sp
    > ojrzę na ciebie za 3 lata tongue_out - ani wcześniej czy później.
    > Po drugie_ na faceta z obowiązkiem alimentantacyknym nie spojrzałabym w przypad
    > ku :
    > A) uchylania się od niego przez poznanego faceta (bo żona to bla bla i wydaje t
    > a kasę rąk
    TAK a nie inaczej a to przecież ponad tysiąc złotych... - na co ma to s
    > tarczyć Sara???
    SIARA....
    > - po drugie - mi dżast du not lajk de problems tongue_out
  • 08.09.17, 22:38
    Tresc ok, ale z formą to zaszalalas wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 09.09.17, 06:45
    Podtrzymuję swoje wczorajsze stanowisko big_grin
    Oraz przyznaję, że merlot utrudnia znacznie pisanie i ubieranie myśli w słowa.
    Jak ludzie mogą podpisywać kontrakty przy alko, to nie wiem
    😱
  • 09.09.17, 07:03
    To było żenującesad naprawdę lepiej nie pisać, jak się pije - trudno potem udowadniać przy każdej literówce, że nie, tym razem to tylko literówka.
  • 09.09.17, 09:01
    Strasznie się przejęłam 😱😥
  • 09.09.17, 09:39
    A powinnaś.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 09.09.17, 11:12
    Uważaj, zeby ci oczy pi... w wersji męskiej nie zarosły 😂

    --
    Producentka hormonu szczęścia smile
  • 09.09.17, 08:01
    Picie alkoholu nie oznacza upijania sie. Niektorzy nie odrozniaja tego i zamiast kieliszka wina pija cala butelke.
  • 09.09.17, 09:02
    Trzy! Trzy butelki!
  • 09.09.17, 09:44
    suchawloszkana3 napisała:

    > Trzy! Trzy butelki!

    Nie ma sie czym chwalic, sadzac po twojej tworczosci to czeste. Uwazaj bo skonczysz jak taka jedna znana na forum
  • 09.09.17, 09:38
    suchawloszkana3 napisała:

    > Podtrzymuję swoje wczorajsze stanowisko big_grin

    Fajnie by było wiedzieć jakie to stanowisko, bo po wczorajszych twoich wywodach w języku suahili (przebiłaś nawet hatakumbę Jakiego) trochę trudno zgadnąć big_grin
    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 09.09.17, 14:08
    smile takie, że wbrew temu, co mogłoby się wydawać, dzieciata kobieta ma jednak większe szanse na nowy związek, niż dzieciaty facet.
    Oczywiście mówię tu o kobietach, które na dawców genetycznych wybrały właściwych mężczyzn, którzy rozstają się z partnerka, a nie z dziećmi.
    Przerypane mają te, które próbują szukać nowego tatusia dla dziecka - mam takie ostatnio w dalszym otoczeniu.
    Od takich faceci raczej uciekają, kiedy zorientują się w sytuacji wrabiania ich w cudze obowiązki.

    Sądzę też, że kobieta wiążąca się z facetem z dziećmi ma gorzej, bo najczęściej ten już kolejnych dzieci nie chce, a do tego działa też niekorzystnie fakt dzielenia się spadkiem po partnerze z obcymi jakby nie było dziećmi. Obcymi dla kobiety.
  • 09.09.17, 14:18
    Oh to dzielenie sie spadkiem...zazwyczaj nie ma czym ale to jest dla niektorych najwazniejsze.
  • 09.09.17, 14:24
    Nie, nie jest najważniejsze, ale jest istotne, jeśli macie wspólne potomstwo.
    Możesz sobie idealistycznie zakładać, że jesteś ponad to, ale pragnienie zapewnienia dziecku (własnemu) jak najlepszej przyszłości jest jakby wpisane w naturę rodzica.
  • 09.09.17, 14:31
    suchawloszkana3 napisała:

    > Nie, nie jest najważniejsze, ale jest istotne, jeśli macie wspólne potomstwo.
    > Możesz sobie idealistycznie zakładać, że jesteś ponad to, ale pragnienie zapewn
    > ienia dziecku (własnemu) jak najlepszej przyszłości jest jakby wpisane w naturę
    > rodzica.

    Jesli jest czym dzieli to wystarczy dla wszystkich dzieci. Oczywiatym jest ze jesli ktos ma problem z potomstwem osoby ktora chce sie zwiazac to nie powinien tego robic. Naprawde nie ma przymusu.

    A jesli o mnie chodzi to nie mieszkam w pl wiec nieco inaczej prawo spadkowe wyglada.
  • 09.09.17, 15:03
    suchawloszkana3 napisała:
    >
    > Sądzę też, że kobieta wiążąca się z facetem z dziećmi ma gorzej, bo najczęściej
    > ten już kolejnych dzieci nie chce, a do tego działa też niekorzystnie fakt dzio
    > elenia się spadkiem po partnerze z obcymi jakby nie było dziećmi. Obcymi dla ko
    > biety.

    Mamy tu na forum przykład dziewczyny i jej związku zaprzeczający twojej teorii.


    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • 09.09.17, 15:46
    Po partnerze to w ogóle nie ma żadnego spadku, może być po mężu.
    A w przypadku bezdzietnego pana, jak się ożeni z dzieciatą kobieta to też się będzie dzielił spadkiem po niej z obcymi biologicznie dziećmi.

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 09.09.17, 09:41
    Nie znam Cie w ogole, bo ja taki malo tutejszy, ale ze ja zalozylem watek wyznam Ci tylko skrycie, ze wiele nie zrozumialem z tego co popisalas wczoraj. Serio. Widocznie musze nauczyc sie czytac ze zrozumieniem? tongue_out wink

    Wylapalem w zasadzie tylko to co widocznie, czyli ze ogolnie masz stosunek negatywny do mezczyzn z dziecmi i czerpiesz rodzaj satysfakcji z wyrazania tego smile
    Blisko? smile
    Refleksja - nie wiem czy zdajesz sobie sprawe, ale nie odpowiedzialas w ogole na pytanie zadanie i zaczelas pisac o sobie smile
  • 09.09.17, 13:50
    Nieprawda.
    Negatywny stosunek mam tylko do tych, których nie stać na drugi związek, bo ledwo starcza im na alimenty na dzieci z poprzedniego związku.
    Oraz do tych, którzy uchylają się od obowiązku alimentacyjnego, a alimenty postrzegają jako kasę na przyjemności eks żony.
    Sam fakt posiadania dziecka mi nie przeszkadza.
  • 08.09.17, 22:39
    Ok nie cierpię mojego nowego tel...
  • 08.09.17, 22:43
    Za to my go chyba pokochamy wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • 08.09.17, 22:50
    Jurłelkom smile
  • 08.09.17, 22:40
    To nie czytałeś w innym wątku, że kobieta z dzieckiem to marzenie każdego mężczyzny (zapewne zwłaszcza taka 40+), w przeciwieństwie do np. 30-letniej singielki. wink
  • 08.09.17, 22:42
    A komu zależy na byciu marzeniem każdego? Wystarczy ten jeden, z którym stworzy się fajny związek

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 08.09.17, 22:56
    Wzruszyłam się. suspicious
  • 09.09.17, 10:11
    Poczułaś się jak patrząc na kudłatego szczeniaczka? smile

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 09.09.17, 20:14
    Coś w ten deseń. wink
  • 08.09.17, 22:44
    No i nie dziwota!
  • 08.09.17, 22:56
    Na ematce - nie dziwota. wink
  • 09.09.17, 09:31
    Sypie glowe od strony gornej popiolem, ze nie, i prosze pokornie i w unizeniu o linka..
    Poka
  • 08.09.17, 22:47
    Tak już na zupełnym marginesie... Biedne są te dzisiejsze naiwne dwudziestki z marzeniami w dobie takiej popularności i MODY na WASEKTOMIĘ...
    😁
  • 08.09.17, 22:57
    To jakieś kanapki z chlebków wasy?
  • 09.09.17, 06:42
    smile
  • 09.09.17, 09:33
    big_grin

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 08.09.17, 22:57
    Weź ty już nie pij. suspicious
  • 09.09.17, 09:37
    A Ty sie przyznaj, ze jestes kolejnym wcieleniem Sid pod roznymi nickami, co miala romans z zonatym.
  • 09.09.17, 10:16
    A ten nick miał jeszcze jakieś cechy szczególne, czy pie...c na punkcie cudzego życia seksualnego (swojego przecież nie masz suspicious) kazał ci zapamiętać jakiś romans? suspicious
  • 10.09.17, 00:09
    Nie mam aktualnie swojego, bo dla mnie porazka byloby uprawiac seks bedac grubasem, poza tym nie zadna wybitna osobistoscia i przy kosci to ladnej laski bym nie zdobyl. Na szczescie chudne big_grin
  • 10.09.17, 00:10
    Powodzenia. Zrobi to dobrze tobie i forum.
  • 10.09.17, 00:30
    Nie nastawiaj sie, ze majac znowu kobiete odstwlawilbym forum. big_grin
    A teraz to w ogole jestem na etapie totalnej rozsypki, bo wiele zmienilem w sobie i swoim zyciu i wiem, ze tak naprawde nic nie zmienilem. Na samoocene to nie wplynelo. Nadal nie czuje sie gotowy zarwac do panny, ktora mi sie podoba. Kompleksy wieksze niz kiedys, bo kiedys to przynajmniej byly jeszcze zludzenia i na dodatek ta dzisiejsza mysl, ze jednak jestem zlym czlowiekiem.
  • 10.09.17, 00:32
    Może byś mniej smęcił i nie fiksował się na jednym temacie. No, może dwóch - z kim sypiają kobiety i twój brzuch.
  • 10.09.17, 08:47
    Zapomnialas o imigrantach i zegarkach oraz pryszczach, co mi zarzucono jakis czas temu.
    A brzuch to ciezka sprawa, bo za nic nie moge sprawic zeby byl calkiem plaski.
  • 10.09.17, 00:43
    I Bogu dzięki! Po pierwsze to traktujesz kobiety baaaaardzo powierzchownie. Traktujesz je jak trofeum. Chcesz ją zdobyć, postawić na półce i nadal walić kucyka patrząc na nią. Natomiast boisz się wejść z nią w interakcję. Nic dziwnego że kobiety uciekają na twój widok. Bo kto chciałby być tak potraktowany? Szczerze mówić podejrzewam że jesteś gejem. Kto normalny zaczepia obce kobiety? Nie masz znajomych wśród kobiet? Tak poznaje się partnerkę. Przez ogólne znajomości w pracy, siłowni itp.
  • 10.09.17, 08:51
    Co do dobrze znajomych kobiet, to one widzialy mnie w roznych niefortunnych sytuacjach, dodatkowo dla nich juz na zawsze moge byc pulpetem z brzuszkiem.
    Ale... czekam na Ciebie. Daj przyklad i pokaz, jak sie zdobywa te kobiety. tongue_out
  • 10.09.17, 08:56
    Powiedziały ci że zawsze będą cię tak widzieć? A co do zdobywania - polecam rozmowę, dowcip (ale nie rubaszny), odrobinę kindersztuby...
  • 10.09.17, 10:06
    Pierwsze wrazenie zostaje na dlugo, jak nie na zawsze.
  • 09.09.17, 15:41
    Gdzie jest na to moda? Moda to jest na postawę "ja gumki nie uznaję, niech się baba martwi".

    --
    Dawniej Vaikiria
  • 09.09.17, 15:59
    no_easy_way_out napisał:
    > ile przykladow znacie wiecej? z Waszego podworka?


    Znam przyklad z mojego wlasnego podworka - moj maz ma syna z pierwszego malzenstwa, ktory z nim mieszkal kiedy sie poznalismy. Ja bylam mloda i atrakcyjna wink, powodzenie mialam duze, a wybralam faceta "z przychowkiem".




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • 09.09.17, 17:37
    Mąż miał 2 dzieci kiedy się z nim związałam, płacił alimenty, dość spore, plus ok. 1/3 miesiąca dzieci były z nim. Chwilę po naszym ślubie dzieci zamieszkały z nami.
    Na szczęście jestem osobą całkowicie niezależną finansowo z własnym majątkiem. Mamy intercyzę i zrzeczenie się spadku, więc po mnie dziedziczy tylko nasze dziecko, po nim tylko jego dzieci, ja nie.
    Gdybyśmy się rozstali, mnie byłoby zdecydowanie łatwiej znaleźć partnera, tak myślę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.