Dodaj do ulubionych

Muszę się pożalic

18.09.17, 11:06
Często uwazalyscie, ze idealizuje swoje życie i twierdze, ze u mnie zawsze wszystko super. Otóż nie, mam normalne życie i zmartwienia jak wszyscy. W tym wątku trochę sobie ponarzekam 😜

1. Jestem po operacji cholecystektomii laparaskopowej i na cholernej ścisłej diecie watrobowej. Polega ona na tym, że nie wolno jeść niczego dobrego wink Rozumiem brak tłuszczu, mięsa itd. ale owoce, warzywa kiszonki, zupy, kawa? Masakra. Nie wiem jak ludzie chudna na tej diecie skoro wszystko co możesz jeść jest tuczące - białe pieczywo, biały ryż, makaron przemysłowy, dżemy, soki (tylko niektóre). Dobrze ze to tylko miesiąc - moze przeżyje na tych młodych marchewkach i indykach gotowanych lub rybie na parze wink Co wy jadlyście po operacji bezworeczkowe siostry?
2. Za dwa dni przełożona z wakacji operacja syna - przegroda nosowa. Martwię się jak on przetrwa te operację, mdłości po narkozie, wyciąganie drenow z nosa ( mało nie umarłam gdy usuwano mi dren spod wątroby wink Chciałabym go wspierać a sama jeszcze nie jestem w pełnej formie - ze szwami w trzech miejscach jakbym była postrzelona w brzuch, mostek i pępek...
3. Mam w domu mysz. Wlazla w ciepły dzień gdy drzwi do tarasu były uchylone i teraz w nocy tłucze mi się po kuchni. Bobki znalazłam też w pojemniku na pościel sofy w salonie blee! Chyba zastawimy pułapkę. Kota brak a chętnie bym wypożyczyła smile
4. Do tego ciągle pada - jakaś depresyjna ta Polska po kanadyjskim chill- oucie wink
Co robić drogie emateczki? Pocieszcie pls!



--
"Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
Edytor zaawansowany
  • 18.09.17, 11:16
    Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale ja tez mam mysz. Poki co, zniszczylam jej gniazdko (pod zlewem w kuchni sobie sliczne zbudowala, franca) i licze na to,ze psy ja wyplosza- szczekaja na nia czesto nocami, kiedy sie uaktywnia. A jak to nic nie da... Z pulapkami na myszy mam zle doswiadczenia, chyba postawie na trutke. A poza tym zycze zdrowia wink
  • 18.09.17, 11:29
    Dzięki smile Ta mysz jest straszna - nie wiem co ona robi ale wczoraj w nocy myślałam, ze ktoś wszedł do domu, bo tak się o cos obijała generując hałasy. Wykończy mnie to nerwowo a myszy boję chyba bardziej niż pajaków, które też się czasem pojawiają. Uroki mieszkania pod miastem wink

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 11:33
    Etam. U mnie mysz zalegla sie w Warszawie, blok, drugie pietro. Skad i jak do mnie trafila, nie mam pojecia. Teraz mieszkam na pierwszym, tez w bloku, a pajaki mam stale. Czuja sie jak u siebie, albo nawet lepiej. Jakos koegzystujemy smile, pocieszam sie, ze skoro sa i nie chca pojsc w diably, to znaczy, ze mieszkanie suche i zdrowe.
  • 18.09.17, 13:39
    ja mam srającego kota, pomyśl, że to mogłabyś być ty! I od razu lepiej, prawda? suspicious

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • 18.09.17, 13:46
    Sanrio ja już pisałam że Cię podziwiam za to co robisz dla tego kota. Dzięki dziewczyny, trochę mnie pocieszylyscie. Może faktycznie taka ostra dieta nie musi tak długo trwać? Może jeszcze inne bezworeczkowe się odezwa jak one robiły już po?Właśnie pije lekką kawę z kropelka mleka. Pierwsza prawie od tygodnia - ale rozkosz. Mam nadzieję, ze nie będzie mnie boleć po...

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:00
    sanrio napisała:

    > ja mam srającego kota, pomyśl, że to mogłabyś być ty! I od razu lepiej, prawda?
    >
    Hle hle ze niby ja miałabym być tym sr******ym stworzeniem? No fakt, to dopiero byłby dramat wink






    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 21:07
    Ale przynajmniej myszę byś odłowiła i zjadła...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 18.09.17, 20:40
    A nie boisz się trutki, jak masz psy?
  • 18.09.17, 21:14
    Nie mam psów ani innych zwierzaków obecnie.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 05:45
    Pytanie chyba nie do Ciebie bergamotka wink
    Do fornitty raczej...
  • 18.09.17, 11:26
    ja najchętniej łapie myszy (kot sobie przynosi do zabawy przed pożarciem i jednak mu czasem uciekają) w taką łapkę na żywo. Bez zwłok, wynoszę daleko od domu. A szarą jesienią obmyślam następne wakacje.
  • 18.09.17, 11:27
    1. Ciesz sie, ze tylko miesiac. Bylam pol roku na takiej diecie (FUJ!), bez soli, bez smazenin i mnostwo innych. Brak soli byl najgorszy. Za to jaka sliczna pozniej bylam ! Szkoda, ze mi to przeszlo...
    2. oddeleguj meza do wspierania smile. No i dren wyciagany z nosa to lepsze niz dren spod watroby.
    3. Pulapka (trutek nie stosowalam, pulapka sprawdzila sie)
    4. Solarium ? big_grin Albo wzorem Ariadny Oliver strzel sobie tapete z widoczkami naslonecznionej dzungli pelnej barwnych ptakow
  • 18.09.17, 12:19
    Ja od roku jestem na takiej diecie, co nie przeszkodziło mi w tym czasie trzykrotnie być w szpitalu, ostatnio na bakteryjne zapalenie otrzewnej przy nieprawidłowo pracującej wątrobie i wszystkich związanych z tym atrakcjach, płynu w brzuchu zebrało się tyle, jakbym była w wysokiej ciąży. Wychodząc ze szpitala (po upuszczeniu tego płynu - 8 litrów w ciągu 7 godzin) moja waga wynosiła 63 kg. Prawie nic nie jem, piję proteinowe drinki trzy razy dziennie i biorę leki (dziennie ponad 50 tabletek plus jakieś syropy i saszetki). Pierwszy posiłek zjadam ok. 12 w południe, najczęściej jest to jajko na miękko i kromka z bagietki z masłem, piję tylko gotowaną, ciepłą wodę, czasem pozwalam sobie na filiżankę gotowanego chudego mleka bez laktozy, żadnej surowizny nie tykam, zapomniałam jak smakuje kapusta i wszelkie fasole, soczewice, grochy itp. Na owoce nie mogę patrzeć, generalnie cały dzień czuję się wypełniona, soku nie tknę, ból jest niemiłosierny, a już mam dość wszelkich tramadoli, codeiny, morfiny. Ani wsiąść do auta po tym, ani cokolwiek załatwić, bo usypia mnie na stojąco. Żadnej soli, ani przypraw, nawet jak ugotuję sobie plaster indyka, czy cielęciny na parze, to nie muszę mówić, że smakują identycznie - bez smaku. No i wszystko musi być gotowane, a ilości, jakie pochłaniam, to kot jedną dziurką od nosa wciąga.
    Szczęśliwie po wycięciu woreczka żółciowego dieta jest krótka, bo ledwo miesiąc, ale i tak dobrze jest uważać na spożycie alko i gazowanych, słodkich napoi, jak i również kawy i mocnej herbaty.
    Myszy nie posiadam, mam kota.
    Bergamota, to tylko miesiąc. Zdrowia życzę!

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • 18.09.17, 18:51
    Dzięki Róża i też życzę zdrowia!

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 11:52
    Może cię to rozweseli. My w domu nie mamy myszy ale często jeździmy na Warmię do domu znajomego leśniczego. To dawna , poniemiecka obora przerobiona na fajny dom ze stawem w malutkiej, pustej wsi. Okolica piękna. No i przyjechaliśmy z mężem w zeszłym roku sami. Rozpakowaliśmy dobytek. Jedzenie, jakieś czipsy też. Leśniczy mówi, że jest mysz i stoi pułapka. Ok. Siedzimy przed tv a za nami kamienny barek kuchni. I słyszymy chrupanie. Odwracamy się a na środku blatu siedzi mała myszka i wpie... nasze czipsy! Jak wiewiórka trzyma w łapkach czpisa i żre. Patrzy na nas w ogóle się nie bojąc. My gapimy się osłupiali na nią z kanapy. Wreszcie mąż się zerwał ale i mysz zwiała. Pochowaliśmy wszystko , łącznie z chlebem do lodówki. Drugi wieczór, mąż zostawił na blacie kawałek chleba i się zaczaił. Myszka wyszła a on ...nakrył ją kuchennym sitkiem! Ok co teraz? Jak się jej pozbyć z domu skoro ona pod tym sitkiem. Próbował ją zgarnąć do garnka z blatu. A ona ...wskoczyła mu do rękawa bluzy. Mąż krzyczy - mam ją w rękawie! mam ją w rękawie! Idzie wyżej! big_grin Ja pękam ze śmiechu, mysz chyba nie. Mąż wybiega trzymając się za rękaw na dwór i wypuszcza myszkę z rękawa.
    Trzeciego dnia wróciła z partnerem big_grin big_grin big_grin

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 18.09.17, 12:01
    Świetna historia z myszą! 😅

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 12:24
    big_grin big_grin big_grin

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • 18.09.17, 18:39
    Takie historie lubię najbardziej!
    Polubiła Was. smile
  • 18.09.17, 12:08
    1. poczawszy od sniadania nastepnego dnia po zabiegu jadlam wszystko,tzn ciemne pieczywo,wszystkie warzywa, 3 dnia pizze, oczywiscie uwazalam na tluste i smazone a jedyne po czym zle sie czulam to losos,ale minelo po ok pol roku,podobnie jak z alko. I dobrze Ci radze-nie rob sobie miesiecznej przerwy z normalnym jedzeniem bo ci sie enzymy trawienne cofną i bedziesz miala problemy. jedz male porcje ale wszystko. tak mi radzil lekarz.
    2. operacja syna-podstawa to go dobrze obstaw przeciwbólowo. bedzie dobrze. do jedzenia nie dawaj nic poprzedniego dnia od 18.scisla dieta gwarancją braku mdłości.
    3. na mysz zrob oblawe i zalatw jà dzis raz a dobrze moze z pomocą męża. mozna kupic trutke ale jak zdechnie po niech gdzies pod podłogą to będzie wiekszy problem.
  • 18.09.17, 12:10
    Cholecystektomia, szczegolnie laparoskopowa i przegroda to zabiegi, ktorych robi sie na pęczki i naprawde nie ma sie czym przejmowac, kilka dni i jest po sprawie.
    na mysz wziąć kota - same plusy

    --
    Jeśli przechodzisz przez piekło nie zatrzymuj się.
    Winston Churchill
  • 18.09.17, 12:20
    Pocieszam.
    Kondo ma rację. PO wycięciu woreczka nie ma powodu do aż tak restrykcyjnej diety wątrobowej. Przed wycięciem, jeśli są bóle, to owszem. Unikaj smażonego i bardzo tłustych rzeczy, resztę swobodnie możesz jeść - a już na pewno nie tucz się tymi białymi pieczywami i makaronami. Ja o tym szczerze rozmawiałam z moją lekarką - dla mnie białe pieczywo i gotowany ryż to natychmiastowe problemy z poziomem cukru i wyrzutami insuliny. Swobodnie można jeść w sumie co się chce. Od biedy mogłabyś i smażone wink ale to akurat nie jest dobre dla nikogo. Kawę spokojnie możesz 2-3 dni po operacji. Chudnie się raczej przed, ja np. przed miałam takie bóle, że praktycznie piłam tylko wodę.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • 18.09.17, 13:15
    Niestety to prawda - jedna mała myszka potrafi zrobić piekielnie dużo hałąsu w nocy, kiedyś w bloku byłam przekonana, że mam szczura w domu smile jednak to była mysz, zobaczyłam ją, jak buszuje w śmieciach smile
    Miałam też zaprzyjaźnioną mysz na działce. Pojawiła się o nietypowej porze, czyli w środku lata, zwykle łąjzy schodzą się do naszego domku jesienią i mieszkają do wiosny. Ta rozgościła się w wakacje, kiedy pomieszkiwałam na działce z córką, wtedy 8letnią. Miałam w kuchni chlebak, taki zwykły plastikowy z przezroczystą klapą i mysz zaczęła go odwiedzać. Ktoś musiał ustąpić, więc wyprowadziłam się ja - trzymałam pieczywo w torbie wiszącej na belce, ale w chlebaku zawsze zostawiałam dla myszki coś do jedzenia. Często przychodziła w dzień, kiedy gotowałam obiad, właziła do chlebaka i chrupała kawałek chlebka, przyglądając mi się. Starałyśmy się sobie nawzajem nie przeszkadzać smile
  • 18.09.17, 18:41
    Brawo Lady smile
  • 18.09.17, 13:17
    Przeżyjesz nie zamartwiaj się ....A na myszkę trutkę.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • 18.09.17, 13:49
    na pocieszenie napisze, ze i w Kanadzie pogoda nie jest taka rewelacyjna
  • 18.09.17, 13:54
    O tak, to fakt, pogorszyła się po naszym wyjeździe wink Ale tam Ci ludzie tacy przyjaźni i pełni kultury i uśmiechu co dawało energię. W PL wszyscy jakoś oklapli już, łącznie ze mna choć to jeszcze nie jest nawet kalendarzowa jesień. Ja jesieni po prostu nie cierpię. Czekam na zimę - świąteczny klimat, śnieg i narty!

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 20:20
    mikams75 napisała:

    > na pocieszenie napisze, ze i w Kanadzie pogoda nie jest taka rewelacyjna

    Canada duza smile U mnie jest AMAZING! Tylko dni coraz krotsze ale poza tym pogodowo jest lepiej niz perfect. Jedyne na co da sie ponarzekac to na to, ze komary wciaz nie zdechly. Kto to slyszal zeby zarly humans jeszcze we wrzesniu!!! Scandalous!
    Zdrowia zycze. Mysza jesli sie nie rozmnozy to w koncu sama gdzies cichutko umrze. A taka umarla wyschnie. Ktoregos dnia mozesz odkryc slicznie zasuszony szkielecik - super cool wink Cheers.

    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • 18.09.17, 23:07
    Myszka od Nowakowskiego , zasuszone truchełko w maszynce do mielenia, prawie jak tongue_out

    --
    Lubię placki
  • 18.09.17, 18:48
    Dwie operacje naraz =>> masz ubezpieczenie zdrowotne i dostęp do opieki medycznej, a potem oboje będziecie zdrowsi. Nie jest to powód do zmartwień.
    Mysz na tarasie i w dimu =>> masz dom z tarasem. Nie jest to powód do zmartwień.
    Ciągle pada =>> nie musisz podlewać gdy jesteś pocięta. nie jest to powód do zmartwień.


    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • 18.09.17, 19:07
    No dzięki minor Ty to umiesz pocieszyć trzeba przyznać wink

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:12
    NIE BYŁAM NA ZADNJ DIECIE PO OPERACJI. I nie tylko ja nikomu nie proponują nic.
    Kompletna bzdura.
    Mojego syna tez czeka operacja. Jakos narazie sie nie martwię ale pewnie zacznę tuż przed.
    Wypożycz kota z otocznia.
    Kup lampe imitująca słońcewink

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 18.09.17, 19:35
    Nikt nie ma kotow w bliskim otoczeniu wink Serio mamuska twój syn już ma takie problemy? Przecież to dziecko jeszcze sad Aha o przegrode Ci pewnie chodzi. No tak to dość częsta przypadłość niestety sad

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:44
    Mam starszego syna, i nie o przegrodę chodzi a o przetokę odbytniczą. Narazie jedzie na wstępne badania. ( przed operacja robia badania tydzien wcześniej a pozniej stawiasz sie juz na sama operacje)
    Ale juz po MRI wiemy ze jest głęboka.(słowa lekarza) i duza jeszcze takiej nie widział.
    Wiec tak pewnie beda nerwy i strach.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 18.09.17, 19:55
    Och to nie fajnie. Ale wiesz macie pewnie dobrą opiekę w UK więc zrobią to porządnie, niech to Cię pocieszy. Trzymam kciuki! Choć ja tez nie mam raczej zlych doświadczeń z polskimi lekarzami.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:39
    Bergamotka, zdrowia życzę!
    Miesiąc szybko minie, kawką się delektuj☺.
    Z synem bedzie wszystko ok.
    Jak chcesz, to Ci kota wypożyczę😁
  • 18.09.17, 19:43
    Dzieki karmelka! Przydałby się, szkoda żes daleko 😘

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:57
    Lepiej kupic taka lapke na zywca, my uzywalismy takich
    www.amazon.com/Mice-Cube-Reusable-Humane-Mouse/dp/B000EGGXTM


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • 18.09.17, 19:51
    Mamuska a nie bolało Cię nic? Mnie trochę jakby zatyka gdy jem nowe rzeczy no i pobolewa to miejsce po woreczku. Ech czuje się jak emerytka - w sali były dwie starsze panie i ja. U mnie to genetyczne raczej bo nie jadam tłusto itd. Żółć mnie zalewala a teraz mi ja usunięto i możecie się spodziewać spokojniejszej bergamotki 😜

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 19:59
    Hm bolało tyle ze ja wrocilam do domu niecała dobę po operacji.
    W szpitalu straciłam przytomność tuż po zawiezienie na sale ogólna. Ciśnienie 40/60.
    Wiec byłam Hm nie do życia.
    W domu tydzień przespałam , budziłam sie zjadłam kawałek chleba i szlam spac dalej.
    Bolo mnie chyba raczej po na obciach.
    Cieżko mi było wstać z łóżka.
    Jak juz doszłam do siebie to na ile pamiętam , jadłam co chciałam i na co miałam ochotę.
    Wiec pewnie nie wszytko od razu , ale napewno nie była to dieta i nie miesiąc.
    Kawe piłam szybko hehe po 10 dniach.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 18.09.17, 20:29
    I takie akcje po laparoskopii? No ja jestem dopiero 3 doby po operacji a ze szpitala wyszłam po jednej nocy czyli 14 h od operacji. I od razu po ok. 8-9 h kazano nam się pomału pionizowac. Ja te procedure znalam bo to moja 3 laparoskopia i piąta operacja w życiu, więc jestem weteranka wink

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 20:47
    dlaczego wycinacie sobie woreczki? Wiecie jak bedzie wygladala wasza watroba za kilka lat?
    Probowalyscie alternatywnych metod usuniecia kamieni?

    Nie mam woreczka od prawie 30 lat, usuniety metoda laparoskopowa, bez powiklam, idealnie zrobione wink
    I mam watrobe, ktora ponoc jest w dobrym stanie pomimo usunietetgo woreczka. A jak wyglada ta w zlym stanie?

  • 18.09.17, 21:23
    Kto pisał o tym wycinaniu woreczka? Bo chyba już wycięty ten post. Wycinamy aby żyć w zdrowiu i się nie przekręcić z powodu np. powikłań typu zapalenie otrzewnej czy trzustki i aby poprawić komfort życia bo życie z 2 dniami w miesiącu z okropnym bólem komfortowe nie jest. A organizm radzi sobie bez woreczka. Mój tata jest przykładem - od kilku dekad bez woreczka, je wszystko, dużo, co chce a lubi dobrze zjesc i świetnie się ma jego wątroba itp. Tfu tfu oczywiście a już pan pod 70-tke.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 07:07
    Jak moja.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • 18.09.17, 20:56
    No byłam 2 godziny na sali pooperacyjnej , jak zwieźli mnie do mojej sali tam czekała moja mama, to pamietam tylko ze ja zobaczyłam i nic wiecej.
    4 worki kroplówki mi podliczyli.
    Dobrze ze to było tak ze akurat w momecie wjechania na sale, i ze personel był ze mna jeszcze.
    Bo mama by sie po angielsku nie dogadała. I pozniej miałam takiego młodego chłopaka do pilnowania.
    Przewieźli mnie na inna sale , tam gdzie leżały takie 4 kobiety Hm bidulki ledwo żywe.
    I wiem jak sie czułaś jak emerytka.

    A z tym spaniem to nie wiem czy po narkozie czy po stresie tak organizm zareagował.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 18.09.17, 23:11

    > I wiem jak sie czułaś jak emerytka.

    "Czułam się jak emerytka", też mi problem.
  • 18.09.17, 23:41
    Taki NickuNicku. Tak, to problem jak ze sprawnej osoby zamieniasz się w obolala poruszajaca się na poczatku jak babcia z balkonikiem. Może dla ciebie to norma dla mnie szok. Zwłaszcza ze na codzień jestem aktywna, no i mam swoje dzieci, które mnie potrzebują.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 00:53
    I zamiast na jesienną pluche umówić się na wino z przyjaciółką zajadam pod kocykiem kleik ryżowy. Takie emeryckie życie. Jutro szpital z młodym i od nowa tematyka medyczna.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 07:25
    Tyle ze mnostwo emerytow ma wlasne woreczki zolciowe bez kamiemi, porusza sie suepr sprawnie a wielu uprawia sport a nie z balkonikami i korzysta z zycia robia to co lubi bo w koncu maja czas i ma o wiele ciekawszw diete niz kleik ryzowy (po wycieciu woreczka nie zaleca sie zadnej specjalnej diety, mozna jesc normalnie)
    Pprownanie wiec ze po operacji ktos sie czuje jak emeryt jest glupie.
  • 19.09.17, 09:12
    Jak schorowany emeryt. Lepiej? Wyobraź sobie, ze zaklinasz rzeczywistość bo ludzie po 65. roku częściej i poważniej chorują niż 40-latkowie. No i znam mnóstwo ludzi z wyciętymi woreczkami właśnie w wieku emeryckim. A kleik wyobraź sobie, je się zawsze tuż po operacji, przynajmniej w PL. Was w UK mogą i puddingiem częstować big_grin Ja miałam 5 operacji i zawsze zaraz po operacji pierwszy posiłek to był kleik lub coś równie obrzydliwego i lekkostrawnego.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 19:15
    W Polsce jak zwykle wiele zalecen jest przestarzalych , od dawna nie ma zadnej specjalnej diety po wycieciu woreczka, jak i po wiekszosci operacji.
    A schorowany moze byc czlowiek w kazdym wieku, emerytura nie ma z tym nic wspolnego, wiek tez nie co widac po twoim przykladzie.
  • 19.09.17, 19:24
    Kobieto ja nie jestem schorowana tfu tfu zejdź ze mnie. Miałam kamienie w woreczku wiec go usunekam bo bolało. Wyniki badań mam doskonałe, watrobe w idealnym stanie, żadnych chorób mi nie wmawiaj. Pisałam o czasowej mniejszej sprawności co jest normalne po zabiegu.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 19.09.17, 19:27
    Nie to co w twoim UK gdzie gwiazda reality show umiera przed 30-tka bo jej wspaniali angielscy lekarze nie zdiagnozowali prawidłowo raka szyjki macicy przy ewidentnych wskazaniach. W jakiej rzeczywistości ty żyjesz najma?

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • 18.09.17, 20:15
    Wyciąganie drenu z nosa - 2 sekundy, nieprzyjemne, ale nie boli. Miałam po FESS w zeszłym roku. Gorsze jest pózniej czyszczenie zatok z resztek krwi etc po operacji. To boli. Bardzo.
  • 18.09.17, 20:46
    Jak k... żyć?! Co nie?
  • 18.09.17, 21:12
    Będziesz reklamą tego szpitala- była chora= wyleczyli😊
    Syn - dzieci wszystko lepiej znoszą, myk i już będzie po.
    Myszka- kup pułapkę. Kot nie zawsze chce bawić się w polowanie. Mam cztery koty- tranzytowe ogrodowe. Widziałam, jak patrzyły z bardzo nikłym zainteresowaniem jak malutka myszka sunęła wzdłóż ściany domu. Popędziłam szybko zamknąć drzwi tarasowe, a koty przyszły za mną pod drzwi, na myszkę już nie spojrzały.
    Spróbuj złapać ja w pułapkę. Widziałam na Allegro pułapki w kształcie pudełeczka, nic nie widać czy ta mysz jest w środku, czy nie. Nie wiem jak działają, ale wyglądały bardzo estetycznie.
  • 18.09.17, 21:14
    Mi ostatnio koty przyniosły 7 myszy... W jedno popołudnie. Dwie padły w czasie transportu, ale pozostałe były żywe. Chyba dwie koty puściły w domu i chciały je ganiac między meblami. Ostatnią gołym palcem wpychałam do swojego kapcia i wynosiłam na łąkę...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • 19.09.17, 07:33
    Dlatego ja mam zamkniete drzwi do ogrodu bo nasza kotka lowna i tez wnosilaby to do domu. A tak wszyztko obywa sie na patio a czasem zanim mysz umrze trwa dosc dlugo. W domu myszy sobie nie wyobrazam nawet, oka bym nie zmruzyla.
  • 19.09.17, 15:43
    Z tą dietą to nie wiem o co chodzi, bo gdy zapytałam lekarza o dietę, to powiedział, ze mogę następnego dnia iść na wesele i zjeść schabowego z kapustą. Niczego więc nie zalecał, ale sama przez parę tygodni starałam się lżej jeść, bez szczególnych ograniczeń. Od operacji minęło już kilkanaście lat i nie odczuwam żadnych dolegliwości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.