Dodaj do ulubionych

sniadania - jak u waszych dzieci?

20.09.17, 13:29
tak jakos przy okazji obiadow szkolnych... czy wasze dzieci jadly (jedza) sniadania przed wyjsciem do szkoly? Moj syn nic nie je , glodny robi sie dopiero po kilku godzinach od obudzenia.
W wiekszosci olewa tez szkolne lunche, mowi ze niedobre. Nie zmuszam. Jedzenia nosic nie chce, kiedys dawalam mu owoce, ale przynosil do domu.
Przypuszczam ze jeli to dziedziczne, to po mnie,maz <musi> zjesc sniadanie, inaczej groza, gorzej niz PMS deluxe tongue_out
W podstawowce skonczylam ze sniadaniami chyba w klasie 2. Jadlam dopiero po przyjsciu do domu, nie chcialam nic jesc w szkole. Po obudzeniu toleruje tylko kawe.
ciekawa jestem czy duzo jest bezsniadaniowych przypadkow wsrod dziatwy czy mlodziezy szkolnej?
Obserwuj wątek
    • jematkajakichmalo Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 13:35
      Moja corka (teraz w 4 klasie) na poczatku pierwszej klasy nie chciala sniadan w domu, bo wlasnie glod doskwieral jej troche pozniej. Po kilku dniach zmienila jednak zdanie, bo okazalo sie, ze pierwsza przerwa jest dopiero o 9:30 i jak ona wstaje przed 7 to troche ciezko wytrzymac. Tak nauczyla sie jadac w domu, czasami jest to tylko kanapka, czasami troch musli, ale zawsze cos tam do tego brzucha wpadnie wink

      --
      "Bosze, dziewczyno to tylko wszy!!!! Mogłabyś mieć raka trzustki to był by problem!" by zefirkowapola
    • mea8 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 13:38
      Wszyscy w domu jemy sniadanie przed wyjsciem, wychodzimy na jedna godzine zwykle wiec posilek jest wspolny pare minut po 7. Synowie dostaja drugie sniadanie do szkoly. Zwykle zjadaja. Pozniej obaj obiad w szkole. Po szkole zwykle dojadaja czy to domowym obiadem czy kanapkami i owocami. Oni z tych jedzacych smile

      --
      Bocianom już dziękuję smile
        • leyre1 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 18:16
          edelstein napisała:

          > Jakie glodowanie przez wiele godzin?nie ma u was sniadan w szkolach?
          >
          Sniadanie jest jesli dziecko idzie do klubu sniadaniowego czyli od 8 do 8.45, dzieci jedza sniadanie a potem sie bawia. Moj syn chodzi bo lubi, sa tam jak twierdzi jego najlepsi kumple ale sniadanie pozadne je o 7 w domu.
      • malwa51 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:11
        Szczerze mowiac, ciezko mi to zaliczyc jako "glodowanie", bo syn twierdzi ze glodny nie jest. Rozumiem go, bo ja takze nie. Zaczynam jesc dopiero kiedy robie sie glodna. Gdyby nie to,ze po obudzeniu jestem zdechla,zrezygnowalabym z kawy.

        Nie jest to nawyk z domu - jako przedszkolak i mlodszy "szkolniak" jadl sniadania - fakt, coraz bardziej niechetnie, zrezygnowal z nich swiadomie pozniej. W szkole jest zapisany, ale co z tego -jak mowi , w 90% ich nie je, bo nie chce, bierze tylko kubek mleka. W moim domu tez wszyscy jedli rano, ja jedyna nic rano nie jadlam, co na poczatku okraszone bylo awanturami, bo jak to rano nic nie jesc. No nie dawalam rady, niedobrze mi bylo. Niestety spotykalam ludzi, chociazby na wspolnych wyjazdach, ktorzy reprezentowali poglad ze "musze cos zjesc" i nawet posuwali sie do robienia mi sniadan bez pytania, na podobnej zasadzie, "jak to nie, bedzie ci slabo, siadaj i jedz". Sniadanie zostawalo nietkniete, ja lazilam z plecakiem jak zwykle, jadlam kiedy mialam na to ochote, nic mi nie bylo.
    • fomica Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 13:45
      U mnie też wszyscy jedzą. Mój jest młodszy (przedszkole), ale taki nawyk ma od zawsze - choćby płatki z mlekiem na szybko, jogurt, ale coś zjeść musi. Jednak my wstajemy dość późno i wychodzimy z domu ok. 8:30. Gdybyśmy musieli zwlekać się o 6, to nie wiem jak by było.
      • malwa51 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:19
        Ha, no widzisz. W szkole syna (nie w Polsce) w mlodszych klasach o tej porze niemalze zaczynano serwowac lunch. Spaghetti, potrawki, takie tam. Sniadania maja zdaje sie o 7.30. W weekendy syn jada sniadanie okolo 11 - jesli wstaje miedzy 8-9, a jezeli pozniej, to nawet o 13. Przygotowuje sobie sam.
    • eliszka25 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:16
      moje dzieci krotko po wstaniu tez nie maja ochoty na wielkie sniadanie. jednak nie wypuszczam z pustym zoladkiem z domu. starszy, prawie 11-latek, odmawia jedzenia zupelnie. nie zmuszam, ale rano wypija kubek cieplego ovomaltine na pelnym mleku. glod dopada go jakies 2-3 godz. po rozbudzeniu, czyli idealnie wstrzeliwuje sie w duza przerwe sniadaniowa.

      mlodszy tez nie je wiele, ale przed pojsciem do szkoly zjada pelnoziarniste platki na cieplym pelnym mleku. nie jest to duza porcja, ale do przerwy sniadaniowej mu wystarcza.

      sama tez nie jem sniadania zaraz po wstaniu i potrzebuje czasu, zeby sie rozruszac. rozumiem moje dzieci i nie wpycham w nie wielkiego sniadania. jednak cos tam w zoladku musza miec. zima zwracam uwage, zeby to cos bylo cieple.

      w szkole moje dzieci tez specjalnie duzo nie jedza, ale o 11.45 sa w domu na obiad, wiec nie ma dramatu. nie wyobrazam sobie, zeby dziecko nie jadlo nic do 15-16. to jest strasznie niezdrowe.
          • eliszka25 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:12
            ale juz zdecydowanie lepiej, niz do 16. moje dzieciaki nie chca jesc o 7 rano sniadania i ja ich rozumiem, bo tez nie jestem glodna zaraz po wstaniu z lozka, ale z calkiem pustym zoladkiem z domu nie wychodze i dzieci tez nie wypuszczam. kubek cieplego mleka w zimowy poranek robi naprawde duza roznice, choc sniadaniem tego jednak nazwac nie mozna.
          • 3-mamuska Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:29
            triss_merigold6 napisała:

            > No nie wiem, dla mnie wizja siedzenia od rana do 11-12 bez jedzenia to jakiś ko
            > szmar.


            Jaki koszmar? Jak wstajesz o 6 ale jak wstajesz o 8.30-9 to do 11 spokojnie.
            Ja wstaje o 7.30 budzę dzieci pijąc kawe, obi herbatę wychodza z domu.
            Ja ograniam cos tam robię, biorę prysznic i dopiero o 10.30 sniadanie.
            O 13.30 lunch. Obiad o 17.30.
            I pozniej nic juz najcześciej nie jem, albo dłubie słonecznik lub jakis owoc.
            Rano jeść nie moge. Na noc najadać sie tez nie moge bo śnią mi sie koszmary.
            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
      • 3-mamuska Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:25
        malwa51 napisała:

        > W kwestii wyjasnienia. syn je w szkole obiad okolo 11.30 , wiec nie siedzi caly
        > dzien o suchym pysku. Tylko sniadania przeskakuje.


        Jak je jak w poście startowym wyrazie napisane ze olewa w większości szkolne lunche niedobre a brac nie chce.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • malwa51 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 20:51
          Faktycznie tak zabrzmialo. Olewa, w sensie - czesto nie bierze wszystkiego, albo mala ilosc, zeby sie nie czepiali. Na przyklad sam makaron "bez niczego" ewentualnie z jakims warzywem jesli uzna ze sos jest niezjadliwy. Kilka razy zdarzylo sie ze nauczycielka zmusila go do wziecia na talerz potrawki i wtedy caly obiad ladowal w resztkach (przy okienku gdzie oddaje sie talerze jest pojemnik na resztki. ) Zreszta sama podczas pracy w podstawowce nieraz widzialam wyrzucanie talerzy pelnych jedzenia, bo nauczycielka uznala, ze dziecko "musi sprobowac wszystkiego". Chyba to efekt tego ze lunch jest bezplatny i obowiazkowy.
          Mimo tego,ze lunchu nie lubi nie jada drugiego sniadania, wracal z nim do domu. A w domu je normalnie.
    • alpepe Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:23
      zwykle nic nie jedzą, nie zmuszam, moja matka też jadła śniadanie ok. 10, więc to pewnie geny, choć ja zawsze jadłam rano śniadanie, nieważne, o której godzinie, teraz mi się przestawiło. Dziś młodsza córka sobie zrobiła kanapkę, wczoraj starsza coś jadła przed szkołą, ale ja nic im nie robię, bo zwykle nie są w stanie nic przełknąć i tyle. Chodzą na ósmą, wstają ok. 7, wychodzą ok. 7.40. Starsza 15, młodsza 10 lat.

      --
      Tak walczę ze złem
      A zło rośnie we mnie z każdym dniem
    • lusitania2 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:27
      jedno (nastolatek) nie je, bo jego żołądek nie budzi się przed południem - oczywiście nie zmuszam do jedzenia, bo po grzyba mi poranki z morderczą atmosferą w domu?
      Drugi nastolatek zjada.
      Najmłodsze nie je, bo prosto z łóżkawink idzie na śniadanie w przedszkolu.

      --
      Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaapelował do najbogatszych Polaków by powstrzymali się od korzystania z programu "Rodzina 500+"[...] Dopytywany o to znaczy, że ktoś jest bogaty odparł, że nie zastanawiał się na tym. To ktoś taki, kto zarabia dużo więcej ode mnie, powiedział.
    • muchy_w_nosie Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:32
      Jada w domu, bierze do szkoły i chodzi na obiady w szkole, w domu po przyjściu też je obiad. Jada bardzo małe porcje. On zjada np 10 łyżek zupy i ma dość - ma 7 lat. Mąż ma 47 i też je małe porcje, czesto zupę je o 16 a drugie danie za godzie.
      • kiddy Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 21.09.17, 11:53
        Hehe, ja nigdy nie bylam w stanie zjeść na raz zupy i drugiego, drugie danie jem po 2 godzinach od zupy, i jak zobaczyłam w pracy na stołówce, że koleżanki i koledzy biorą pelny obiad, to miałam oczy jak złotówki. Dla rownowoczy agi: oni byli strasznie zdziwieni, że nie jestem glodna po samym drugim daniu bez zupy. A ja po przepełnieniu żołądka jestem na granicy wymiotów.
    • triss_merigold6 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:33
      Jedzą. Nie jestem w stanie wyjść z domu bez śniadania więc dzieci mają nawyk jedzenia śniadań rano. Nie pytam czy chcą, dostają i mają zjeść.

      Obydwoje zaraz po pobudce dostają mleko + płatki albo owsiankę, potem starszy dostaje dość monotonny zestaw kanapka+pomidor/papryka + gorąca herbata, a młodsza ma śniadanie w przedszkolu.
      • 3-mamuska Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:33
        triss_merigold6 napisała:

        > Jedzą. Nie jestem w stanie wyjść z domu bez śniadania więc dzieci mają nawyk je
        > dzenia śniadań rano. Nie pytam czy chcą, dostają i mają zjeść.
        >
        > Obydwoje zaraz po pobudce dostają mleko + płatki albo owsiankę, potem starszy d
        > ostaje dość monotonny zestaw kanapka+pomidor/papryka + gorąca herbata, a młodsz
        > a ma śniadanie w przedszkolu.

        Ojp dzieci wogole maja jakis wybor?
        Płatki mleko i jeszcze kanapkauncertain
        Tylko współczuć ze nie mogą sami wiedziec czy sa głodni.
        Ale ja nienawidzę zmuszania do jedzenia, nas mamusia zmuszała na zdrowie nam to nie wyszło.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • no_easy_way_out Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:36
      Corka 9 lat.
      U mamy nie mam pewnosci jak jest. Lecz gdy budzi sie u mnie, sniadanie jest zawsze przed szkola -i ma byc zawsze chociaz jedno warzywo (czasami zamienne na owoc). Nawet jak to sa 3 gowniane miniaturowe pomidorki czy dwa plasterki ogorka. Opor dotyczacy jako takiego sniadania jest bardzo rzadki . Antywarzywny - czesciej. Jesli sie pojawia, zostaje skutecznie werbalnie spacyfikowany, choc w ostatnich miesiach przybral na czestotliwosci i sile. Narazie jeszcze wygrywam.
      Sniadania konsumpcja 8:00 - 8:20. I na tych kaloriach jedzie do okolic 12-tej, kiedy ma papru w szkole.
      • 3-mamuska Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:38
        Tatuś roku weź sam zjedz czego nie lubisz?
        Taki mądry następny rzyg.

        Pierwszym ćwiczeniem na kursie dla opiekunów dzieci szkolnych jest ćwiczenie polegające na tym aby wypisać to czego sie nie lubi.
        A następnie wyobrażenie sobie ze duzo wiedzy ktoś każe ci to zjesc.
        Na sile bo jest większy i ma wiecej siły fizycznej.
        Dzieki temu w szkole uczy sie dzieci do próbowania ale dziecko moze tylko polizać, powąchać dodając. Ugryźć i wypluć.
        Nienawidzę tego wpychania w dzieci... z tego bira sie zaburzenia odżywiania i bulimię anoreksja.
        Warte zastanowienia jako ojciec corki.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
        • no_easy_way_out Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 19:39
          Ale o co konretnie chodzi?
          Co konkretnie Cie boli? Oburza Cie, ze moja corka je sniadanie na sniadanie, czy ze chcialbym, aby miala odruch w miare zdrowego odzywiania -nawet jesli dzialania sa symboliczne?
          Takie przyzwyczajenie, ze czescia posilku jest warzywo jakies albo owoc - tak jak przyzwyczajenie, ze rano myje sie zeby a takze przed spaniem. Zeby weszlo w krew.
          Serio kazdy jeden to dla ciebie rzyg? Cebula albo groszek albo papryka albo pomidor albo ogorek albo jagody albo maliny albo jablko albo cukinia albo humus albo zielona cebulka - wszystko? Jak wyglada twoja sugerowana dieta, poza unikaniem wszystkiego powyzszego, jesli tylko zdarzy sie, ze ktos woli cos niezdrowego?

          Jesli kazda z tych rzeczy to dla Ciebie rzyg, i z usmiechem karmisz na sniadanie swoje dzieci tostem z probowki ze smalcem, lodami, czekolada, snickersem bo akurat to lubia, gdyz wg Ciebie to jedyna sensowna recepta na unikniecie bulimii czy anoreksji - Twoja sprawa. Ale nie powiem - jesli tak, to szkoda tylko dzieci..
          Warte zastanowienia jako matka dzieci/dziecka.
              • kondolyza Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 21.09.17, 18:36
                berdebul napisała:

                > I wciskasz to warzywo na siłę? Zmuszanie do jedzenia, "werbalne pacyfikowanie"
                > tylko po to, zeby wcisnąć jest słabym rozwiązaniem. Jest dużo opcji miedzy humm
                > usem z biociecierzycy, a snickersem na śniadanie.


                nie nie wciska ani nie zmuszam.
                to nie ja pisalam o werbalnym pacyfikowaniu.
                ale zasada z obowiazkowym warzywem jest super i ją stosujemy.
              • no_easy_way_out Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 21.09.17, 23:33
                > Jest dużo opcji miedzy hummusem z biociecierzycy, a snickersem na śniadanie.

                Ano jest.
                Jest tez duzo opcji miedzy "masz zjesc pol kg brukselki, ktorej wiem, ze nienawidzisz- bo tak ja chce" a "wybierz sobie dowolne warzywo na ktore najbardziej masz ochote sposrod mozliwych dwudziestu dzis w sklepie, ktore zjesz jutro".
                Doprawdy - jesli to drugie to " zmuszanie" czy prosta droga do bulimii i anoreksji, jak bylo sugerowane wczesniej -to i ja moge sobie pozwolic na prezentacji drugiego podejscia w wersji ekstremalnej, by ukazac groteskowosc tegoz.

                Pozdrawiam
    • babsee Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:36
      Syn-jego zołdek budzi sie na 5 min prezd nim, wstaje mega glodny, ZAWSZE je.
      Córka- niestety nigdy rano nie jest glodna...jak ja. Do dzis pamietam, jak siedzialam o 5:50 nad sniadaniem i nie moglam go w siebie wmusic.To bylo straszne.
      I corka ma tak samo, z tą rożnicą, ze ona rozpoczyna dzień od 2 godzin na basenie wiec ma swiadomosc ze musi zjesc cokolwiek.Czasem to pol kromeczki, czasem pol parowki, ale popije gorącą herbatą i chociaz cokolwiek trafia do tego brzucha.

      --
      "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
      społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
    • princy-mincy Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:40
      U nas jest tak, ze nie jemy zaraz po przebudzeniu, ale te 30-60 min po.
      Codziennie jemy sniadanie. To wg mnie najwazniejszy posilek dnia.
      Moje dzieci jedza snaidanie przed wyjsciem z domu.
      Corka, gdy byla w przedszkolu sniadan nie jadla w domu, ale tylko w przedszkolu. Syn zas je sniadanie w domu nawet jesli godzine pozniej ma sniadanie w przedszkolu.
      Corka jest teraz w szkole i tam maja wspolne sniadanie ale raczej pozniej (nawet jak chodzi na poranna zmiane) wiec nie puszczam jej z domu z pustym zoładkiem.
    • dorek3 Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:48
      Śniadania to zmora jednego z synów. On zaczyna jeść tak naprawdę po 12. Rano wypija smothie, ewentualnie kakao, jakiś mufinek czy rogalik francuski. Gorzej że nie jada również kanapek więc muszę się znowu gimnastykować co mu wpakować do śniadaniówki. Drugi syn trochę łatwiejszy w obsłudze. Ostatnio na śniadania tylko kakao, ale bywały też tosty czy kanapki. . Drugie w szkole zjada zwykle bezproblemowo.
      Ja jem w drodze do pracy, mąż zdecydowanie później więc widać że każdy ma swoje upodobania.
    • straszydlo_lesne Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 14:58
      Z córką miałam boje o śniadania, bo po pierwsze nie chciała nic jeść w domu, bo z samego rana nigdy nie jest głodna, z kolei w szkole jej nie smakuje, więc pierwszy posiłek jadła dopiero po powrocie do domu. W przedszkolu taki stan rzeczy akceptowałam, bo wiedziałam, że ma tam kilka posiłków dziennie zapewnionych, więc teoretycznie wiedziałam, że jak zgłodnieje, to będzie miała szansę się czymś posilić, z czego czasami korzystała, ale bywało, że jadła pierwszy posiłek o 15-ej, kiedy ją odbierałam.
      Było ciężko, ale ostatecznie po kilku latach udało mi się ją nauczyć jeść śniadanie w domu. Do szkoły nic jej nie pakuję, bo to nie ma sensu wink, ale zwykle zjada jedną grahamkę z serkiem przed szkołą, więc bez wyrzutów sumienia ją wypuszczam z domu. Zresztą sama nigdy nie jadłam śniadań w szkole, bo nie lubiłam tam jeść w takim samym stopniu jak korzystać z toalety wink).
      Syn je lekkie śniadanie w domu, a potem jeszcze zjada kanapkę w szkole (zazwyczaj pół kanapki), do tego jakiś owoc, jogurt czy orzechy.
    • kkalipso Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 15:21

      Tak je, zazwyczaj jest to jogurt (teraz upodobała sobie z płatkami miodowymi) albo coś tam innego ale zawsze je, ojciec nie popuści. Tak ją od małego przyzwyczaił a że on budził, budzi, przygotowuje i odprowadza do szkoły to starsza nie ma wyjścia jak się słuchać. Ja przez lata nie jadłam ale potem zrozumiałam że to błąd więc razem z kawą wciskam cokolwiek.
      --
      https://bi.im-g.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
    • andaba Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 15:54
      Pewnie że jedzą.
      Nie wypuściłabym dziecka, małego zwłaszcza, bez śniadania, w śniadania dużych dzieci tak nie ingeruję. Choć też jedzą.
      Młodsze zawsze jadły owsiankę, to szybko wchodzi i rozgrzewa, starsze kanapki.
      Najmłodsza nadal jest na etapie owsianki i podejrzewam, że do matury zostanie smile
    • magata.d Re: sniadania - jak u waszych dzieci? 20.09.17, 16:04
      Moje dziecko je śniadanie przed wyjściem, typu jaglankę, owsiankę, płatki z mlekiem, nie kanapki. I widzę, że bardzo niewiele zjada, ale dla mnie ważne ze zje chociaż trochę, nie wmuszam, bo wiem ze w szkole zje z apetytem kanapki i owoce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka