Dodaj do ulubionych

Rozprawa w sądzie cywilnym a urlop.

24.09.17, 17:19
Czy ktoś wie,czy trzeba brać urlop za to,ze pojedzie się do sądu cywilnego na rozprawę bo wzywają?

Dziadek miał ziemię. Na tej ziemi stoi juz 60 lat dom.Ziemia należy do dziadka siostry ale prawnie do dziadka.Wzywają wszystkie dzieci dziadka a z tych nieżyjących -wnuki. Mam się na niej pojawić-babcia prosiła.

Trzeba brac urlop?Nie uśmiecha mi sie to.
Zwracają koszty za co,za dojazd?

Dzięki wszystkim za pomoc.
Edytor zaawansowany
  • 24.09.17, 17:21
    Za sprawy spadkowe nie zwracają.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 24.09.17, 17:24
    Daleko tam mam.Będe jechała 3-ema srodkami komunikacji.
    Za bilety nie zwrócą?

    A co z pracą,urlop trza brać?
  • 24.09.17, 17:26
    Babcię poproś o zwrot kasy.
  • 24.09.17, 17:27
    Bardzo smieszne.
  • 24.09.17, 17:30
    wcale. Skoro to taki wydatek, a jedziesz na prośbę babci to mogłaby zwrócić kase za bilety.
  • 24.09.17, 17:34
    Czy umiesz czytać?Gdzie ja napisałam,ze to taki wydatek? Napisałam,ze daleko tam mam bo mam.

    Bardziej mi zalezy na odpowiedzi znających się czy trzeba brac urlop czy pracodawca zwolni na czas rozprawy i dojazdu (w necie piszą,ze powinien zwolnic a moj pracodawca mi powie"wez urlop"- i caly dzien rozwalony,rozprawa o 11:30 a ja na 12:30 mam byc w pracy)

  • 24.09.17, 17:37
    No gdyby to nie był taaaki wydatek to byś nie pytała na forum o możliwość zwrotu za bilety.
  • 24.09.17, 17:38
    Stawiennictwo jest zazwyczaj nieobowiązkowe, więc na jakiej podstawie pracodawca miałby dawać ci ekstra wolny dzień?

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • 24.09.17, 17:33
    Weź w chwilówce pożyczkę na bilet. Jak już będziesz miała spadek, to spłacisz i jeszcze ci na Karaiby wystarczy. smile

    --
    Kazałam dzieciakowi wysiąść, mówiąc, że ze mną jej rodzice nie ustalali, że wraca z nami. Dzieciak przerażony, bo ona sama autobusami jeszcze nie jeździ i jak ona ma teraz wrócić. Powiedziałam jej by zadzwoniła do rodziców i odjechałam (by beatulek).
  • 24.09.17, 17:34
    Kolejna mądra sie tu odzywa.
  • 24.09.17, 17:43
    Tak, kolejna mądra próbuje ci uświadomić, że znowu wynajdujesz sobie zastępczy problem, zamiast wreszcie się ogarnąć i dorosnąć.

    --
    Czyli powinien zarabiać tyle razy więcej ode mnie ile wody zużywał. /by ad.a6/
  • 24.09.17, 17:46
    No to słucham,w czym mam dorosnąć?
    To,ze zapytalam o zwrot za bilet?
    Byłam w swoim zyciu na 2 rozprawach.Dostalam zwrot za bilety i nocleg.
  • 24.09.17, 17:55
    paniszelka napisał(a):

    > No to słucham,w czym mam dorosnąć?
    > To,ze zapytalam o zwrot za bilet?

    Nie, nie to. Przeczytaj jeszcze raz to co napisałam (cały post), potem jeszcze raz, potem kolejny i do skutku - aż zrozumiesz.




    --
    To niech więcej zarobi -wówczas niech się myje i bzyka do woli. (by ad.a6)
  • 24.09.17, 17:40
    Ale to wzywają ciebie konkretnie czy masz iść, bo babcia prosiła?

    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 24.09.17, 17:43
    Mają być i dzieci i wnuki,wszystkie wymienione -jakies 17 osob na wezwaniu pisze pod karą za niestawiennictwo.
  • 24.09.17, 17:47
    Zachowaj się RAZ jak dorosła i staw się w sądzie

    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • 24.09.17, 17:49
    Pytam o urlop nie o stawiennictwo/
  • 24.09.17, 17:51
    Zapytaj się pracodawcy.
  • 24.09.17, 18:08
    Moze tu znajdziesz podpowiedź: kadry.infor.pl/kadry/indywidualne_prawo_pracy/odpowiedzialnosc_prawa_i_obowiazki/748675,Zwolnienie-od-pracy-na-wezwanie-sadu.html

    --
    "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
    http://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
  • 24.09.17, 19:09
    Dziekuje,dziekuje,dziękuje Ci.Jestes wspaniała!
    I oto chodziło.
    Czyli jak wezme urlop,to pracodawca za ten dzien zaplaci.
    A jak mnie zwolni,to nie bedzie ten dzien zaplacony.
  • 25.09.17, 17:49
    Wszystko rozbija sie o to czy zostalas imiennie wezwana czy mas zjechac na prosbe babci

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 24.09.17, 18:28
    paniszelka napisał(a):

    > Mają być i dzieci i wnuki,wszystkie wymienione -jakies 17 osob na wezwaniu pisz
    > e pod karą za niestawiennictwo.

    Masz to wezwanie przed oczami (adresowane konkretnie do ciebie), czy babcia tak ci powiedziała?


    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • 24.09.17, 17:54
    nie umiem odpowiedzieć wprost na Twoje pytanie, ale może moja sugestia też będzie dla ciebie przydatna;

    czy naprawdę są jakieś merytoryczne powody, żebyś miała tam jechać?
    chcecie, żeby ta ziemia była dzielona wśród rodziny czy ma zostać tylko sformalizowana własność siostry dziadka?

    jeśli to pierwsze to szykuj się na większą ilość wycieczek;

    jeśli to drugie to nie jedź, szkoda czasu i pieniędzy;
    ja w podobnej sytuacji wysłałam po prostu pismo do sądu, że zrzekam się wszelkich roszczeń;



    --
    5/4 Polaków nie zna się na ułamkach!
  • 24.09.17, 23:19
    jeśli na wezwaniu masz napisane 'stawiennictwo nieobowiązkowe' to tak, musisz brać urlop. jeśli obowiązkowe- pracodawca musi cię zwolnić na rozprawę
  • 24.09.17, 23:49
    >Ziemia należy do dziadka siostry ale prawnie do dziadka

    jak coś może należeć inaczej, niż prawnie? rzecz dzieje się na Dzikim Zachodzie?
  • 25.09.17, 00:00
    Jesli jesteś świadkiem to masz szansę na zwrot kosztów podróży i utraconego zarobku - trzeba złożyć odpowiedni wniosek. Musisz mieć świadomość, że kosztami tymi będzie obciążony wnioskodawca/uczestnik, czyli być może babcia.
    Jesli jesteś uczestnikiem postępowania nie dostaniesz żadnego zwrotu za podróż, ani utracony zarobek.
  • 25.09.17, 10:00
    lady-z-gaga napisała:

    > >Ziemia należy do dziadka siostry ale prawnie do dziadka
    >
    > jak coś może należeć inaczej, niż prawnie? rzecz dzieje się na Dzikim Zachodzie
    > ?
    Proszę cię, monitor oplułam. big_grin big_grin big_grin
  • 25.09.17, 08:31
    Jeśli masz daleko do sądu (daleko, czyli odległość powyżej 200 km lub mniejsza, ale z bardzo niewygodnym dojazdem typu wiele przesiadek) możesz napisać do sądu pismo z prośbą o przesłuchanie cię w drodze pomocy prawnej przed sądem właściwym z uwagi na twoje miejsce zamieszkania. Sądy z reguły przychylają się do takich próśb, zwłaszcza w sprawach nieprocesowych, a chyba o takiej mowa w poście startowym. Złożenie takiego pisma powoduje, że nie musisz stawiać się na wezwanie sądu na wyznaczony termin rozprawy, tylko czekasz na decyzję sądu - jeśli przychyli się do twojego wniosku, dostaniesz wezwanie z najbliższego tobie sądu; jeśli nie - wezwanie do sądu orzekającego w sprawie na kolejny termin rozprawy i wtedy nie masz wyjścia, musisz się stawić.
    Co do kosztów - jeżeli jesteś stroną postępowania (np. uczestnikiem sprawy o stwierdzenie nabycia spadku, dział spadku lub zniesienie współwłasności) nie możesz liczyć na jakikolwiek zwrot kosztów dojazdu. jeżeli jesteś świadkiem - tuż po przesłuchaniu na rozprawie składasz wniosek do protokołu o przyznanie zwrotu kosztów podróży w obie strony i okazujesz bilety na dojazd lub kopię dowodu rejestracyjnego auta, którym przyjechałaś (ważna jest pojemność silnika, bo od tego uzależniona jest stawka za 1 kilometr). Zwrot kosztów wypłacany jest od ręki, w kasie sądu, gotówką za przejazd w obie strony.
    Co do urlopu - pracodawca ma obowiązek zwolnić się ze świadczenia pracy w okresie koniecznym do stawienia się w sądzie (czyli nie tylko na godzinę przesłuchania, ale biorąc pod uwagę również dojazd), ale nie musi ci za ten czas wypłacać wynagrodzenia - traktuje to jako urlop bezpłatny.
  • 25.09.17, 09:02
    A co, siostra dziadka wystapila o zasiedzenie?
  • 25.09.17, 12:36
    szelko,
    mów kierowcom,że jedziesz na rozprawę, a zawiozą cię za darmo.
    przełożonemu powiedz,że jedziesz na prośbę baci-to cię puści bez urlopu.
    a sędziemu, po wejściu na salę powiedz,że chcesz zwrotu-od razu wypłaca.
    ....
    szerokiej drogi! (do psychiatry najlepiej)
  • 25.09.17, 15:05
    Szelko, nikt nie lubi po sadach się włóczyć, ale pomyśl, ze spotkasz babcię , wiec to będzie miły wyjazd. Niestety, zwrotu za bilety nie ma, musisz tez poświecić dzień urlopu. Spróbuj umówić się z szefem, ze odpracujesz w nadgodzinach, albo w weekend.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.