Dodaj do ulubionych

megaimpreza - przygotowania

25.09.17, 11:41
Dla zainteresownych relacja z kolejnych dni smile
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: megaimpreza - przygotowania 25.09.17, 11:49
      Czekaj, to w najbliższą sobotę wydajesz to przyjęcie na 60 osób z okazji 50. męża? Masz przynajmniej listę potraw i koniecznych zakupów?


      --
      Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
      Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
    • jatojagodnik 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:05
      W weekend było wielkie planowanie. Siedziałam z długopisem, rysowałam tabelki, wpisywałam zadania i terminy, tworzyłam listę zakupów.
      Menu z grubsza ustalone. Zakupy w 80% ogarnięte.
      Zapasowa lodówka w piwnicy uruchomiła się i działa!
      W salonie mam ogromne okno na całą ścianę - okno jest prawie od podłogi. Na parapecie ze skrzynek po napojach i niepotrzebnych długich blatów wybudowaliśmy prawie 5 metrowy bufet, w połowie z nadstawką. Jest już gotowy, z obrusami, czeka na zastawienie.
      Upiekłam największy, dolny blat do tortu bezowego.
      Wypróbowałam przepis polecany przez koleżanki z pracy na 'cebulaki chrupiące" z mniammniam. Wyszły rewelacyjnie, więc znajdą się w menu. Ciasto z proporcji wg przepisu wystarczy na około 35 sztuk wycinanych pucharkiem do lodów. Farsz próbny był z pół kilo pieczarek + 6 cebul. Wystarczył na 18 sztuk. Ciasto robi się migiem, cebulę i pieczarki obrał facet, lepienie wychodzi 1 sztuka / 1 minuta smile Planuję trzy farsze: 1. Pieczarki z cebulą, 2. Bakłażan z batatem i szałwią, 3. Szpinak z fetą i suszonymi pomidorami. Ciasto przygotuję w środę/czwartek, farsze w czwartek, pieczenie będzie w piątek wieczorem.
      • joanna_poz Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:17
        to może zdradź, co na tym 5 metrowym bufecie się znajdzie oprócz
        - cebulaków
        - tortu bezowego.

        i jeśli zakupy w 80% ogarnięte - to ile tysięcy złotych ta impreza Cię wyniesie.
            • iwoniaw Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:36
              > 1500 zł na 60 osób = 25 zł/ na głowę.
              > zrobiłaś 80% zakupów..


              Też jestem pod dużym wrażeniem. Dotąd miałam złudzenia, żem oszczędna i gospodarna big_grin


              --
              Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
              Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
              • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:52
                Czyli w produktach będzie ok. 30 złotych na głowę. Zerknij jaki jest koszt kateringu na taką imprezę, a przecież w cenie jest robocizna, transport i koszty lokalu, energii, lokalu i zysk.
                Koszt produktów na osobę w kateringu na takie przyjęcie nie zbliża się nawet do 30 zł.
                • norra.a Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 22:17
                  Serio? W lecie chciałam zamówić katering na przyjęcie w ogrodzie, w lokalu z średniej półki zaproponowali mi 60zl za obiad i zimną płytę, bez deseru. Zrezygnowałam, dolozylam 15zł i poszliśmy do restauracji.
                  • iwoniaw Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 23:33
                    Tak to jest, jak się szaleje z ilością i kupuje dla setki ludzi aż dwa kilo pomidorów na sałatkę - koszty rosną wink


                    --
                    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
                  • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 07:09
                    No serio. Linkowałam stronę firmy kateringowej, gdzie podane są ceny nie tylko zestawów, a też pojedyńczych pozycji. Łatwo oszacować, że koszt produktów to max 25 procent ceny i to licząc po cenach sklepowych.
                    • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 08:17

                      no nie wiem.
                      Mam znajomą panią, która zajmuje się cateringiem. Serio, ja nie wiem, jak jej to się opłaca, ale za 25 zł/osobę miałabym: faszerowane udka, pulpety z pieczarkami i owocami, krokiety ze szpinakiem, bigos i ze 2 różne sałatki.

                      --
                      Paweł

                      Moje dziecko powiedziałosmile
                      • conena Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 08:43
                        oferta mojego zaufanego, sprawdzonego cateringu, na szkolenie dla naszych klientów, co prawda tylko 40 osób: Krem pomidorowy z soczewicą, pieczeń wieprzowa 20 porcji, roladki drobiowe 20 porcji, papryka faszerowana warzywami 20 porcji, kasza, ziemniaki, 2 rodzaje surówek/sałatek, woda i soki - 35 zł za osobę.
                        nasz catering przywozi swoje obrusy, sztućce, zastawę, wszystko rozstawiają, potem zabierają brudne i sami myją.
                        jedzenia trochę zostało, ale ludzie brali wizytówki i wiem, że korzystali.
                        nie produkuje się przy tym tony śmieci, nie trzeba ustawiać ozdobnych koszy na śmieci.

                        spokój pani domu, jej czas, energia i pozytywne podejście do imprezy jest nie do wycenienia, ale to tylko w moim wypadku, bo jak wiadomo, ematce wszystkie dania robią się same i mimochodem, przelotem przez kuchnię.


                        --
                        A internet jest czyj?
                        • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:08
                          Czyli za sam obiad na powitanie musiałaby zapłacić 35 złotych za osobę, a co z resztą nocy?
                          Zresztą zgodnie z logiką forum powinnaś zamówić po 40 porcji każdego mięsa, bo co będzie jeżeli 21 osób będzie chciało zjeść pieczeń. Wtopa nie do zapomnienia, kompletny brak profesjonalizmu i skąpstwo organizatorów. Klienci mogliby żądać odszkodowania.
                          Czy zupę dostarczono ci w pojemniku wielkości wanny, a surówki w 15 litrowych wiadrach? Tak to powinno wyglądać zdaniem niektórych.
                          Spokój jest do wycenienia. Może za zaoszczędzone kilka tysięcy będzie go odzyskiwać na wakacjach z mężem.
                          • lady-z-gaga Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:15
                            >Zresztą zgodnie z logiką forum powinnaś zamówić po 40 porcji każdego mięsa, bo co będzie jeżeli 21 osób będzie chciało zjeść pieczeń. Wtopa nie do zapomnienia, kompletny brak profesjonalizmu i skąpstwo organizatorów. Klienci mogliby żądać odszkodowania.

                            Zgodnie z logiką forum istnieje różnica między rodzinnym obiadem czy imprezą dla znajomych, a szkoleniem, eventem, albo otwarciem galerii. Ty tego nie czujesz, dlatego nie możesz zrozumieć. Na publicznej/firmowej imprezie nikt nie oczekuje, że gospodarz zadba o każdego gościa, za to na prywatnym przyjęciu raczej kiepsko wypadają wspomnienia "było jakieś fajne mięsko, ale dla mnie nie starczyło, były też dwie ciekawe sałatki, ale się nie załapałam".
                            • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:26
                              Na urodziny zazwyczaj zaprasza się rodzinę i przyjaciół, więc osoby, które zwykle wybaczą zdecydowanie więcej niż klient, który poczuje się urażony, że dla tego kto mało zamawia starczyło pieczeni, a dla niego nie, chociaż jest "większym klientem"
                              • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:32

                                jako gospodarz staram się tak zaplanować imprezę, żeby nie musieć od początku zakładać, że słaba organizacja zostanie mi wybaczona smile

                                --
                                Paweł

                                Moje dziecko powiedziałosmile
                              • lady-z-gaga Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:54
                                >Na urodziny zazwyczaj zaprasza się rodzinę i przyjaciół, więc osoby, które zwykle wybaczą zdecydowanie więcej niż klient, który poczuje się urażony,

                                Dopiero co pisałaś ziemniakach, ktorych zabrakło na rodzinnym obiedziewink oczywiście wszyscy wybaczyli, ale "ha, ha ha, jakie to śmieszne" wspominają potem latami....więc może nie doradzaj autorce, bo a nuż ona nie chce przez kilka lat słuchac żartów na swój temat? smile
                                • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 10:19
                                  "Pamiętają" jej też, wiele innych rzeczy, jakbyś posłuchała to byś, na jej miejscu, już nigdy nie wpuściła ich do domu, bo nie podejrzewam cię o elementarne poczucie humoru czy jakikolwiek dystans do siebie.
                                    • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 10:49
                                      Każda rodzina ma swój klimat, swoje poczucie humoru, tak długo jak się wszyscy śmieją, tak długo jest śmiesznie. Zresztą jakakolwiek dyskusja bez znajomosci kontekstu i charakteru, specyfiki poczucia humoru, treści odpowiedzi poszczególnych osób jest zupełnie bezsensowna.
                      • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 08:54
                        Klasyczny obiad typu 150 gram mięsa (ok. 2-3 złote), opiekane ziemniaki (0,25 zł) i surówka (1zł) w kateringu kosztuje powyżej 15 złotych, w restauracji nawet ponad 30 jak się go ładnie nazwie i poda.
                        Nie wiem, ile kosztuje kilogram schabu, ale w przeciętnym kateringu schab pieczony ze śliwką kosztuje 80 złotych.
                        Bez problemu można znaleźć oferty branchy, gdzie za ok. 40 złotych (piszę o mojej okolicy, bo pewnie poza Warszawą bywa taniej) siedzisz i z założenia tylko jesz przez 4 godziny, a przecież w to wchodzi szykowanie, kelnerzy, opłaty za lokal i jeszcze kilka pozycji plus oczywiście zysk.
                        • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:28

                          ale dlaczego Ty nie doliczasz do przyrządzanych w domu potraw tych wszystkich okołoprzyrządzeniowych "dodatków", jak opłata za prąd (czas pieczenia, gotowania), przypraw, tłuszczów do pieczenia, panierek, papierów do pieczenia, składników sosów, wody itp.itd ?
                          Wiesz, tak naprawdę summa summarum w domu cena porcji/osobę - to NIE jest cena surowego mięsa.

                          --
                          Paweł

                          Moje dziecko powiedziałosmile
                          • conena Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 10:24
                            iwles napisała:

                            >
                            > ale dlaczego Ty nie doliczasz do przyrządzanych w domu potraw tych wszystkich o
                            > kołoprzyrządzeniowych "dodatków", jak opłata za prąd (czas pieczenia, gotowania
                            > ), przypraw, tłuszczów do pieczenia, panierek, papierów do pieczenia, składnikó
                            > w sosów, wody itp.itd ?
                            > Wiesz, tak naprawdę summa summarum w domu cena porcji/osobę - to NIE jest cena
                            > surowego mięsa.
                            >

                            po pierwsze primo to zapewne przerasta jej możliwości analityczne, a po drugie primo - takie wyliczenie nie wyglądałoby tak efektownie tanio na forum wink


                            --
                            A internet jest czyj?
                            • triismegistos Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 10:52
                              Sugeruję zatem, żeby jakaś mądrala, której zdolności analitycznych to nie przerasta wyliczyła koszt panierki na każdego kotleta ::

                              --
                              Nie wiem po wuj ludziom prąd, tysiące lat przy pochodniach, kagankach, ogniskach żyli, było dobrze.
                              A teraz? Szczepionki, autyzyzm, wegetarianizm, Facebook, publiczna służba zdrowia...
                              • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 11:14
                                "Sugeruję zatem, żeby jakaś mądrala, której zdolności analitycznych to nie przerasta wyliczyła koszt panierki na każdego kotleta ::"

                                no ale po co ?
                                Ja tylko chce uzmysłowić, że skoro catering dolicza te dodatki do ceny (co zostało wytknięte jako MINUS na niekorzyść cateringów), to dlaczego nie doliczacie tych samych czynności i rzeczy, jeśli przyrządza się potrawę w domu ?
                                Za darmo masz prąd, gaz? za oleje, wodę, przyprawy, panierki itd. też nie płacisz ?
                                To gratuluję i zazdroszczę.


                                --
                                Paweł

                                Moje dziecko powiedziałosmile
                                • triismegistos Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 12:14
                                  Podziwiam konsekwencję we wmawianiu ludziom rzeczy, których nigdy nie napisali big_grin No, chyba, że faktycznie tu napisałam, że olej, woda, gaz, etc nie płacę. Napisałam?

                                  --
                                  Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                                • babcia.stefa Re: 5 dni do imprezy 29.09.17, 11:58
                                  To jest bardzo częsty błąd autorów tych wszystkich przepisów, wg których jakoby można wyżywić rodzinę za 5 złotych dziennie: założenie, że pewne (przeważnie nietanie) rzeczy po prostu "ma się" w domu: oliwa z oliwek, przyprawy, oliwki, kapary, rodzynki, orzechy. "No bo ile tego zużyjesz".
                            • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 10:55
                              Jeśli uważasz, że koszt kupowanego gotowego jedzenia jest choćby zbliżony do przygotowywanego samodzielnie, to przestań gotować dla swojej rodziny i przerzućcie się na dietę pudełkową. Przy dostawach czterech porcji pod ten sam adres dostaniesz korzystne warunki. Tyle w temacie.
                              • conena Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 11:14
                                ale wątek nadal dotyczy imprezy na 60 osób czy już zmienił się temat i teraz dotyczy gotowania dla rodziny? porównuj to, co jest porównywalne.
                                potwierdzasz tylko, to co napisałam i czego nie napisałam, ale co myślę - fantazjujesz i nie do końca wiesz, co jeszcze wymyślić.

                                --
                                A internet jest czyj?
                              • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 11:21

                                oczywiście, że jest większy, bo ktoś, kto przyrządza zarabia na tym.
                                Ale ... nie jest to wielokrotność.
                                Mogę ci to wyliczyć na podstawie sałatki jarzynowej (bo akurat 2 tygodnie temu zamawiałam a w sobotę sama robiłam). Koszt sałatki to 12 zł/kg. Po podliczeniu wszystkich składników, których ja użyłam, wyszło mi ok. 25 zł. (a wyszły 2 salaterki, więc myślę, że ok. 2 kg.)

                                --
                                Paweł

                                Moje dziecko powiedziałosmile
                                • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 12:11
                                  Nawet nie pytam co dodajesz do sałatki, bo zapewne eko jajka po 2,5, a resztę zakupów robisz z delikatesach na Koszykach.

                                  W normalnym świecie, 200 gr ogórków kiszonych to 2 zł, 300 gr marchwi 1 zł, 300 gr jabłek 1 zł, 100 gr majonezu kieleckiego 1 złotówka, a 3 jajka 1,5, szczypta soli i pieprzu to niech będzie 0,5 zł. Wiem, że każdy robi inaczej, ale nie sądzę, żeby por, seler czy pietruszka były znacząco droższe od marchwi czy jabłek. Czyli 1kg sałatki to max. 7 złotych, natomiast za 12 gotową to może kupuje się w Tesco, bo w kateringu ceny są jednak inne, zwłaszcza w okolicach Warszawy, gdzie mieszka organizatorka imprezy.
                                  • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 12:40

                                    zdziwiłabys się, bo ja sama trwam w szoku - cena pietruszki prawie 6 zl.

                                    jajka - wiejskie, cena jednego to 0,80 zl. (jajek 6)
                                    Jabłka kilogram 4 zł (5 jabłek - poszło wszystko)
                                    Ogórki - kg 4,50 (do sałatki około pół kg)
                                    2 puszki groszku (po 3 zł.)
                                    Majonez - 5 zł. (została 1/3 słoika) (kupuję Kętrzyński)
                                    Marchewka - 1,50 zł
                                    pietruszka - 2 zł
                                    seler - 1,50
                                    zakwaszam cytryną (1 cytryna ok, 1,5 - 2 zł)
                                    Zakupy robiła w Kauflandzie i na rynku.

                                    Teraz sobie podlicz.


                                    > natomiast za 12 gotową to może kupuje się w Tesco, bo w kateringu ceny są jednak inne,
                                    > zwłaszcza w okolicach Warszawy, gdzie mieszka organizatorka imprezy.

                                    zdaje się, że autorka nie interesowała się i może nawet nie wie, że gdzieś w okolicy jest osoba, która zarabia robieniem cateringu. Ja nie mówię o renomowanych firmach czy restauracjach, ale o osobach, które trudnią się domowymi wyrobami. O takim cateringu mówię, nie o sałatce z Tesco.

                                    --
                                    Paweł

                                    Moje dziecko powiedziałosmile
                                    • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 13:18
                                      Ale sałatka, którą kupiłaś nie była z wiejskich jajek, majonez był z wiadra, a z podanych przez ciebie ilości wychodzi i cen wychodzi, że zrobiłaś ponad 3 kg sałatki z dobrych produktów, nie z przemysłowych, za 23 złote.
                                      Właśnie dlatego rzadko korzystam z cateringu (chociaż akurat mam możliwość korzystania z takiego, który daje mi na prywatne imprezy ceny "po kosztach")
                                      Jeśli robię sama wiem z czego, wtedy nawet proste rzeczy wszystkim smakują.

                                      • iwles Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 16:31
                                        Nie, majonez nie byl z wiadra. Kobieta robi potrawy na konkretne zamowienie, nie trzyma otwartego wiadra majonezu na zapas 😄. A jaja bieze od rolnika, to wiem na pewno.


                                        --
                                        Paweł

                                        Moje dziecko powiedziałosmile
                                        • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 17:10
                                          Jeśli za sam majonez do sałatki płaci, tak jak ty, 5 złotych, za jajka po 0,80 groszy, a przecież to dopiero początek, to gdzie jest jej zysk? Przecież tą sałatkę musi posiekać, co jednak trochę czasu zajmuje. Robi to charytatywnie? Ma stawkę godzinową 2 zł?
                                • iziula1 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 15:52
                                  nie dodałaś do tego kosztów energii elektrycznej/gazu,wody, czasu pracy i zakupu produktów, kosztów oświetlenia stanowiska pracy. Policzyłaś tylko koszt samych produktów.


                                  --
                                  "Nie wierzę w żadną magię ani inny zabobon. Pradawni bogowie mnie chronią!"
                                  By Julian
                                  • triismegistos Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 16:28
                                    A jaki jest koszt ugotowania tych składników, oświetlenia stanowiska pracy w porównaniu do np. oglądania tivi w tym czasie, wody do gotowania etc? Koosztu samych zakupów może nie liczmy, bo dla niektórych to wyjście do warzywniaczka pod domem, a niektóre jak wiadomo lecą po te jajka i marchewki złotym helikopterem do Dubaju .

                                    --
                                    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
                                  • mamma_2012 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 17:03
                                    Kluczem do ekonomicznosci tego rozwiązania jest brak kosztów pracy i brak zysku, brak konieczności wynajmowania lokalu. Kuchnię się oświetla tak samo jak się robi herbatę i jak się robi coś innego, za to lokal gastronomiczny tylko, kiedy ktoś pracuje, więc to trzeba liczyć inaczej. Podobnie z ewentualnym ogrzewaniem. Koszt energii i wody obciąża ogranizatorkę, tak jak firmę ale nie podejmuję się szacowania.
              • edelstein Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 18:30
                Ja tez😂wychodzi na to ze jestem mega rozrzutna,bo za tyle to co najwyzej 20osob bym ugoscila😂

                --
                "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                • black_halo Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 21:10
                  Slabo, ja tyle wydaje na niedzielny obiad dla siebie i meza tongue_out

                  --
                  Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
        • beata985 Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:37
          jeruna, coś taka nienierpliwa...usiądź i poczekaj na ciąg dalszy.... suspicious

          --
          Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/

          czym się zajmuję w wolnych chwilach... big_grin
          mojafilcowabiżu
      • sanrio Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:21
        aha. Czyli 60 osób , 35 cebulaków (jakże adekwatna nazwa!), jeden tort bezowy? Fajnie, rzeczywiście - da się!

        --
        ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
      • iwles Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:25

        czy aby naprawdę dobrze wszystko przemyślałaś? Jedna potrawa w liczbie 1/2 na gościa zajmie ci 3 dni, a kiedy reszta?

        --
        Paweł

        Moje dziecko powiedziałosmile
        • raczek47 Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:32
          No.. .mnie słów brakuje z wrażenia.
          I jeszcze ma kobita czas relację zdawać.
          Ja to jednak jakąś niedorozwinięta jestem.W życiu ani chęci ani umiejętności organizacyjnych takich nie miałam i nie nabędę.
        • conena Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:36
          joa66 napisała:

          > Ciasto robi się migiem, cebulę i pieczarki obrał facet
          >
          > big_grin
          >
          > Nareszcie wiadomo, ze masz zapasową lodówkę.

          lodówka SIĘ uruchomiła big_grin czary mary, stoliczku nakryj się!


          cały czas mnie bawi retoryka samorobiących się potraw i samodziejących się wydarzeń.



          --
          A internet jest czyj?
          • naturella Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 12:49
            Będę czytać wątek z ciekawością, daleka jestem od kpin - bo mam koleżankę, która co roku przez wiele lat robiła imprezę na ponad 50 osób w mieszkaniu 50-metrowym. Impreza stojąca, z jedzeniem - były zawsze sałatki, bigos, żurek, chleb ze smalcem, ogory i dużo piwa. Idąc tam nikt nie oczekiwał krochmalonych obrusów i srebrnej zastawy, ludzie szli, żeby się spotkać, pogadać i pośmiać, bo ta moja koleżanka miała samych wyluzowanych znajomych, którzy nawet nie znając się potrafili dobrze się bawić. Po północy podobno zazwyczaj bywały i tance i inne hulanki, ale że mam dzieci to na tak późnym etapie tam nie bywałam.
            • mikams75 Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 20:36
              i te 50 osob bylo jednoczesne czy to taka imprezka, ze kazdy wpada na krotko w okreslonych godzinach, wypija kawe, zjada ciastko i pare orzeszkow i za pol godziny wychodzi?
              Znajomi robili takie spotkanie - podali godziny (od poludnia do wieczora), kiedy drzwi sa u nich otwarte - do jedzenia byly drobne przegryzki, kawaleczek pizzy, napoje. Jednoczesnie nie bylo wiecej niz 8-10 osob.
      • lady-z-gaga Re: 5 dni do imprezy 25.09.17, 14:22
        I bardzo dobrze. Widać, że wątek na emamie zaszczepił w Tobie nieco bojaźni i podeszłaś poważnie do tematu big_grin Jestem przekonana, że to się uda i zrealizujesz swoje zamierzenia, z wyjątkiem tego jednego - jak to szło? "i żeby po tym wszystkim nie paść na pysk" big_grin
      • aankaa Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 00:53
        jatojagodnik napisała:
        > Ciasto przygotuję w środę/czwartek, farsze w czwartek, pieczenie będzie w piątek wieczorem.

        a to nie miało być: wrócę z pracy i przygotuję ? wink


        --
        jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
      • memphis90 Re: 5 dni do imprezy 26.09.17, 09:22
        I jeszcze okno do podłogi zdążyłas wstawic!

        --
        "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • kondolyza Re: megaimpreza - przygotowania 25.09.17, 12:48
      fajny pomysl z tymi cebularzami,na pewno
      będą pyszne ale napracujesz się. zorientuj się czy w poblizy nie ma dobrej piekarni aby kupić podobne pieczywo.

      wierzę że Ci się uda!
      100sztuk będzie aż nadto,3 smaki na pewno pyszne i ciekawe.
      zdradź resztę menu
    • iziula1 Re: megaimpreza - przygotowania 25.09.17, 17:34
      Ja bym odwiedziła hurtownię spożywcza i nabyła sałatki i potrawy w opakowaniach po 5-10 kg do tego wypożyczyła przenośny barek z miejscami na pojemniki spożywcze z opcją podgrzania. Do tego 10 l ekspresy do kawy i goracej wody + 5 mikrofalowek.
      Ciasto zamówiłabym u cukiernika + tort z dowozem.
      Jedno danie zrobilabym własne,jako uwieńczenie przyjęcia.
      Nie rozumiem potrzeby autorki udowadniania "że się da". No da się,ale po co?

      --
      "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
      by Sheldon Cooper
        • iziula1 Re: megaimpreza - przygotowania 25.09.17, 17:45
          zlababa35 napisała:

          > Te sałatki i inne potrawy w opakowaniach typu wiadro przeważnie są dość paskudn
          > e wink.
          >

          Trudno. Wtedy inwestuje w większą ilość alkoholu 😊



          --
          "Nigdy nie powiedziałem, że nie jesteś dobry w tym, co robisz... Po prostu to, co robisz, jest bezwartościowe."
          by Sheldon Cooper
          • mamma_2012 Re: megaimpreza - przygotowania 25.09.17, 18:25
            Albo obiera się i gotuje 3 kg ziemniaków, kroi po kilogramie cebuli i ogórków (czy jakie tam są proporcje i za kilkanaście złotych po kilkudziesięciu minutach (nie licząc czasu gotowania) jesteśmy posiadaczami wiadra świeżej, domowej sałatki ziemniaczanej.

                • mikams75 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 08:49
                  nie pichcilam nigdy na tyle osob, ale nie raz bralam udzial w takich czesciowo skladkowych eventach i zadna potrawa/salatka/deser nie jest szykowana w ilosci na 60 osob. Ludzie tego by nie przejedli. Ludzie zjadaja talerz salatek, max dwie pajdy chleba, kawalek czegos z grilla i kawalek ciasta. Alemamtu na mysli imprezy takie 3-4 godzinne. Za to napojow idzie bardzo duzo.
                  U nas byly w obiegu takie listy wraz z podana iloscia potrzebnego jedzenia w zaleznosci od ilosci osob i zawsze wystarczalo. Nikt nie je wszystkiego co jest na stole a jak sie skonczy jedna salatka to ktos sobie wezmie inna.
                  • iwles Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 08:54

                    no widzisz, Ty mówisz o imprezie 3-4 godzinnej. Autorka zamierza mieć imprezę około 10-godzinną.
                    Jeśli będą mocne trunki, to nie wyobrażam sobie, żeby od godz. 23 do jedzenia była tylko sałatka z rukoli, pomidorów i oliwek.

                    --
                    Paweł

                    Moje dziecko powiedziałosmile
                    • mamma_2012 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 09:14
                      Tylko na branch ludzie przychodzą się najeść, co nie jest głównym celem imprezy urodzinowej. Ta ilość, jedzenia wtedy inaczej się rozkłada, ale spokojnie zaspokoiłaby potrzeby żywieniowe całonocnej imprezy.
                      I wróćmy do kosztu, w tych 40 złotych jakieś 10 to koszt produktów.
                      • maslova Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:18
                        > Tylko na branch ludzie przychodzą się najeść, co nie jest głównym celem imprezy urodzinowej

                        Serio? Na naszych imprezach rodzinnych jedzenie jest jednym z najważniejszych jej elementów. Nie wyobrażam sobie być na 10-godzinnej imprezie i nie być na niej najedzona.
                        • mamma_2012 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:39
                          Jeśli ktoś mnie zaprasza na urodzinowy obiad to spodziewam się najeść.
                          Jeśli ktoś mnie zaprasza na urodzinową imprezę, w nocy, z tańcami, to spodziewam się przekąsek, sałatek, chipsów, nawet coś na ciepło nie jest dla mnie oczywiste, chociaż rzeczywiście często są jakieś pieczone przekąski. Zresztą mam też pewne wyczucie, czego u kogo można się spodziewać, bo wiem kto lubi gotować, kto ma gosposię, kto ma dostęp do profesjonalnych kucharzy, a kto ma napięty budżet, w końcu najczęściej bywa się na imprezach u znajomych.
                      • jatojagodnik Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 09:38
                        Dziewczyno, była bym wdzięczna, gdybyście pomogły oszacować ile tego alkoholu potrzeba. My jesteśmy mało pijący i jak się patrzę na 4 litrowe butelki wódki, 7 win i 10 litrów piwa to mi się słabo robi. Ale wiem, że jeszcze trzeba dokupić... Ile? Drugie tyle? Trzy razy tyle????
                        • iwles Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 09:45

                          no ale to ty znasz najlepiej swoich gości, co piją i w jakich ilościach. No i czy przyniosą ze sobą jako prezent alkohol, czy liczą, że wszystko wy podacie.

                          --
                          Paweł

                          Moje dziecko powiedziałosmile
                          • mamma_2012 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:12
                            Wina, u mnie akurat nie idzie jakoś dużo, bo na naszych imprezach raczej piją je kobiety, a one często są kierowcami w drodze powrotnej, karmią, są w ciąży, muszą po powrocie zająć się dziećmi (tu niby inna grupa wiekowa).
                            Raczej dokupiłabym wódki, a najlepiej whiskey (u nas to podstawowy alkohol), chociaż i tak obstawiam kilka butelek w prezencie (z drugiej strony te prezentowe są najczęściej na tyle dobre, że trochę szkoda ich na taką imprezę)
                            • gryzelda71 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:20
                              No a u nas na takich imprezach raczej wino i piwo.. Ale w sumie ja nigdy nie robiłam takiej imprezy więc nie wiem.
                              Ale nie liczyłabym do puli ew. otrzymanego alkoholu, bo jak nikt nic nie przyniesie to cienizna będzie.
                        • mamma_2012 Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:00
                          Bądź pewna, że kilka litrów alkoholu przyniosą goście, chyba, że mąż ma hobby, które ułatwia kupowanie prezentów.
                          Do jednej z butelek wódki dorzuć już dziś cytrynę i wanilię. Na letnich imprezach powodzeniem cieszą się sangrie, białe wino z pomarańczami i inne lekkie drinki, które dobrze smakują z lodem.
                          Piwo u nas na imprezach praktycznie nie idzie.
                          Sporo zależy od towarzystwa i np. tego, gdzie mieszkacie. Jeśli to poza miastem raczej goście przyjeżdżają samochodami, więc część z założenia nie pije.
                          • jatojagodnik Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:17
                            No właśnie, po poprzedniej imprezie alkohol dopijaliśmy przez pół roku. Od lata, od letnich grilli w piwnicy jeszcze stoją dwie zgrzewki piwa, których nikt nie chce wypić... w sumie teraz jak znalazł smile
                            Jest kilku facetów mocno pijących, ale oni są zapobiegliwi i zawsze przychodzą ze swoimi flaszkami.
                            Jubilat jest prawie abstynentem i zapalonym aktywnym sportowcem - flaszek w prezencie nie będzie wielu.
                        • loola_kr Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 10:18
                          u nas zawsze najwięcej piją wódki, na 20 osób kupujemy tylko ok. 5-7 butelek 0,7 bo wiemy, ze każdy przyniesie flaszkę, wina i whisky mamy w domu w dużej ilości, więc tego nigdy nie kupujemy (zresztą parę butelek lepszej wódki tez zawsze mamy w domu, wiec jak się skończy "imprezowa" to coś się znajdzie), dla dwóch osób kupujemy piwo zwykłe i dla jednej bezalkoholowe.
                        • kondolyza Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 11:36
                          jatojagodnik napisała:

                          > Dziewczyno, była bym wdzięczna, gdybyście pomogły oszacować ile tego alkoholu p
                          > otrzeba. My jesteśmy mało pijący i jak się patrzę na 4 litrowe butelki wódki, 7
                          > win i 10 litrów piwa to mi się słabo robi. Ale wiem, że jeszcze trzeba dokupić
                          > ... Ile? Drugie tyle? Trzy razy tyle????

                          na 60 osob? przyjadą autami czy taxi?
                          ja bym kupila minimum po 20 butelek wina (białego i czerwonego tez), piwa u nas nikt nie pije ale mysle ze mozna kupic skrzynkę, do tego wodki wg mnie 10 litrow i tyle samo whisky bo nigdy nie wiadomo co bedzie lepiej szlo. wnaszym towarzystwie whyski idzie zawsze.
                          • agnieszka_kak Re: megaimpreza - przygotowania 26.09.17, 12:04
                            Calonocna impreza z tancami- ja znajac swoich gosci liczylabym na osobe 4 porcje alkoholu. Jesli mialabym gosci szczegolnie pijacych, to dorzucilabym jeszcze kilka porcji.

                            1 porcja= 1 piwo lub 1 lampka wina lub 1 shot/drink.

                            Butelka wina to 4 porcje, butelka wodki to 10 porcji. Teraz masz 40 porcji wodki, 28 porcji wina (bardzo malo!) i 20 porcji piwa. Czyli dokupilabym jeszcze 2 razy tyle, co masz + zrobilabym zapas. Istnieja sklepy monopolowe, ktore przyjmuja zwroty, jesli alkohol nie zejdzie (korzysta sie z tego np. przy weselach). Sama wiesz, jaki alkohol ci zejdzie najbardziej (u mnie byloby to piwo i biale wino, ale u kazdego moze byc inaczej)

                            Zastanow sie, czy chcesz, zeby ludzie robili sobie drinki (sami, ty nie dasz rady tego serwowac)- wowczas przygotuj duzo duzo lodu (do kupienia na stacji benzynowej) i jakies dodatki.