Dodaj do ulubionych

Która godzina? Odsłona 5.0

  • mid.week 18.12.17, 19:47
    U mnie w tym roku lemingowa wersja świąt:

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qb/gj/obq9/4b6mrvkczlWqi3TDVB.jpg

    do kompletu muszę nabyć:

    https://adyrainman2.files.wordpress.com/2008/12/wunderbaum.jpg


    Zagniotłam ciasto na kruche ciasteczka, jutro będziemy piekły i lukrowały.
    Królewna wrobiła mnie jeszcze w sałatkę jarzynową na szkolna wigilię.

    Dziś Międzynarodowy dzień migrantów. Uświęciłam go myląc autobus i zapuszczając się w obce dzielnice.

    19:46
  • klamkas 18.12.17, 19:57
    Koty oszalałyby z radości - nie dość, że choinka, to jeszcze wisi, w dodatku na firance...

    U nas w tym roku choinkowa bieda - ponieważ na większość przerwy wyjeżdżamy, a kotów nie chcemy w ich obecnej sytuacji przeprowadzać, to w mieszkaniu choinki nie będzie (co by futerek i ich opiekunki nie narażać na potencjalne zagrożenia okołoświąteczne typu przewrócone drzewko, zbite bombki, pożarte igły, poklejone żywicą futro itp. itd.).

    Kaloryfer też dość lemingowy wink.

    20.01

  • cauliflowerpl 18.12.17, 20:16
    Też o kotach od razu pomyślałam.
    Po aktualizacji Windowsa przestała mi działać regulacja jasności monitora, a że była ustawiona na maksa, to zanim naprawiłam, to oślepłam.
    Idę więc spać.
    20:16 chyba.
  • mid.week 18.12.17, 20:20
    Wisi i świeci!
    Serio koty by ja polubiły?
    Dobrze, ze znalazłam psa wink

    Machnełam jeszcze lemingowatą gwiazdę z ikeowej lampki i torebek śniadniowych smile

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/qb/gj/obq9/ya5nxWJPqaJbN77FDB.jpg

    20:20
  • eliszka25 18.12.17, 21:15
    hehe, fajna taka firanko-choinka smile

    u mnie tez lemingowo, bo ustrojone mam poki co tylko drzwi wejsciowe od zewnatrz i balkon, tzn. swiatelka na balkonie zamontowalam. w domu wisza tylko kalendarze adwentowe chlopakow i na tym koncza sie dekoracje. jakos nie moge sie w tym roku wyrobic, a w piatek wyjezdzamy uncertain

    21:14
  • agua_de_coco 19.12.17, 10:09
    Super ta choinka smile w ogóle bardzo przyjemnie wygląda ten kącik. Co to jest to rudziutkie na fotelu?
    U nas w bloku jakże świąteczny klimat... Jakiś czas temu pojawiły się na podwórku napisy na ścianach sugerujące, że hmmm... w jednym z mieszkań można zaznac odpłatnych uciech cielesnych... Wejście na podwórko jest przez metalową bramę na domofon, nie wiem jak wleźli. Od podwórka jest wejście do dwóch klatek, również z domofonem, domofon od klatki gdzie jest to mieszkanie cały zasmarowany sprayem. Pani właścicielka-administratorka bloku poinformowała, że właściciel mieszkania zobowiązał się do zamalowania napisów przed Świętami, a tymczasem udekorowała otoczenie światełkami - wygląda to zabójczo big_grin niestety sprawy poszły dalej - widziałam maila od jednej z sąsiadek, że dziś w nocy pojawiły się nowe napisy, w tym na masce jej samochodu uncertain
    10:09

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mid.week 19.12.17, 10:27
    Dzięki wink
    Taka odmiana, pierwszy raz nie mam żywej. Tzn mam - na balkonie od zeszłego roku się uchowała i dostała lampki.
    Rudziutkie to Fox od Vox
    www.vox.pl/produkt-poducha-fox-pomaranczowa-18120.html

    wpółczuję atrakcji klatkowo-podwórkowych. Choć podświetlony świątecznie napis reklamowy takich usług wart zobaczenia wink Skąd taka zaciekłość "artysty"? Czyżby ktoś mu podpadł?
    10:27
  • mid.week 19.12.17, 11:28
    zrobiłam 1000 wpis smile
  • agua_de_coco 19.12.17, 16:31
    No właśnie nie wiem, czy to ktoś niezadowolony z sąsiedztwa, czy jakiś nieusatysfakcjonowany klient wink ale jak już zaczynają smarować po samochodach, to robi się poważnie...
    Lis jest przepiękny smile
    16:30

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • zla.m 20.12.17, 12:50
    Ja mam prawilną choinkę, ustrojoną WSZYSTKIM, łacznie z tym, że moja córa nadziała na gałązki takie okrągłe ozdóbki do świeczników, o takie: spplthumb.blob.core.windows.net/1000x901c/3a/67/17/stroik-swiateczny-ozdoba-wianek-szczecin-375649782.jpg - choć nie takie urocze big_grin W ramach pracy w domu i dawania zajęcia prawie-zdrowym dzieciom zrobiłyśmy jeszcze drugą porcję pierniczków, chętnych zapraszamy do Gdańska na spróbowanie smile (pierniki dziękują za pochwały miłym księżniczkom).

    A dziś, o radości, dziewczyny zostały osłuchane, uznane za zdrowe i poszły precz do przedszkola. A mama ma relaks w pracy wink

    12:49

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • zla.m 20.12.17, 12:51
    Ale że ta choinka taka specjalnie do wieszania..?

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • mid.week 20.12.17, 20:31
    Tak, ona jest na zasłonce namalowana. Z tyłu ma lampki i nawet ciut świeci. Taka prawilna, żywa, z bombkami, szyszkami, cukierkami i piernikami jest u rodziców gdzie jemy kolację. U nas taki wynalazek w tym roku. Testuje psa na okazję drzew w domu, jak nie pożre ani nie obsika drzewka podczas wigilii to moze w przyszłym roku wrócę do tradycji wink
  • mid.week 19.12.17, 08:41
    Dzień wiecznie zielonych roślin. Bądźcie dziś miłe dla choinek!

    mieniny obchodzą: Dariusz, Urban oraz Abraham, Anastazy, Beniamin, Eleonora, Gabriela, Grzegorz, Kazimiera, Mścigniew, Nemezjusz, Nemezy, Protazja, Tymoteusz
    Przysłowie:
    „Pogoda na Urbana, to wielka wygrana”
    Do końca roku zostało 12 dni.

    Na miły początek dnia świąteczny song od wschodzącej gwiazdy:

    www.facebook.com/maria.weiss.543/videos/1934915609881850/

    8:41
  • cauliflowerpl 19.12.17, 16:09
    Matko święta.
    Korzystając z długiego urlopu zaplanowałam sobie sprawy nieabsolutniekonieczne ale korzystne dla zdrowia.
    Plus samochodzik ma urodziny, więc trzeba mu będzie w prezencie kupić ubezpieczenie i przegląd.
    I tym sposobem zbankrutuję w styczniu.
    16:09
  • klamkas 19.12.17, 19:40
    Dostałam dziś ochrzan jak z Wrocławia do Australii od szefa szefów (słuszny niestety, bo machnęłam się w raporcie tak, że oczy, umysł i serce bolą). Pozostaje się cieszyć, że od czasu naszej ostatniej rozmowy raporty trafiają do niego, a nie do tego pacana, co nas nie lubi. Ale i tak... na pociechę obżarłam się bobem (odkryłam świetnej jakości mrożony bób). Mam nadzieję, że nie pęknę wink.

    19.43
  • eliszka25 19.12.17, 20:47
    opanowalo mnie dzis szalenstwo i umylam okno w naszej sypialni, pokoju starszego syna, okna w salonie i podwojne drzwi na balkon. na dodatek machnelam to wszystko w 2 godziny i stwierdzam, ze to ustrojstwo do mycia okien, ktore nabylam jakos latem, to jeden z moich najlepszych zakupow ostatnich lat.

    w szalenstwie mycia okien zapomnialam, ze nie mam w domu chleba, a jutro nasz sklep zamkniety. przypomnialo mi sie jakos krotko przed 18 i polecialam biegiem, bo o 18.30 sklep zamykaja. na miejscu okazalo sie, ze nie zabralam portfela. juz chcialam leciec do domu, ale zagadnela mnie sprzedawczyni i powiedziala, ze ona sobie zapisze w notesie, a zaplace jej w czwartek. tym sposobem pierwszy raz w swoim zyciu zrobilam dzis zakupy na zeszyt big_grin

    20:47
  • zla.m 20.12.17, 12:44
    Będzie jak znalazł do poświątecznego wątku: "a co zrobiłyście w tym roku pierwszy raz" smile

    12:44

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • mid.week 20.12.17, 20:52
    Zycie bez dzieci, psów i świnek morskich byłoby dużo prostsze. Człowiek po pracy mógłby zalec na kanapie, delektować się grzańcem i liżąc palec przewracać kartki w książce. A tak to musi kroić warzywa na sałatkę i piec ciasteczka, bo jakieś dziewcze okropne zgłosiło się do organizacji klasowej wigilii. Biec do sklepu po składniki, gdzie się okazuje, że nie ma barwników spożywczych, jest tylko gotowy,kolorowy lukier w zabójczej cenie. Nie ma też goździków więc oczy ciasteczkowym ludkom zrobię z pieprzu albo wbiję prawdziwe gwoździe.... Za to jest pan od promocji whisky więc wychodzisz z butlą za 130 zł.
    W domu dowiadujesz się, że świnki nie mają siana więc wracasz i stoisz w kolejce od nowa. Nadal nie ma goździków, nic się nie zmieniło. Kupujesz za to zupełnie zbędny sprzęt do robienia wzorków z lukru za 15 zł (przecież nie ma barwników!!!) i miseczkę z promocji za 11. Stoisz w korku długim jak ...j murzyna, jakas laska z pścimia dolnego na ciebie trąbi jak oszalała, bo uważa że na rondzie pierwszeństwo ma ten co po nim jedzie - owszem tak to działa wszędzie poza Wrocławiem, w którym na co drugim skrzyżowaniu kołowym pierwszeństwo ma ten co na nie wjeżdża. Taka lokalna tradycja nieznanego pochodzenia.
    W domu dziecko, w ramach rehabilitacji, kroiło jajka, ziemniaki i jabłka w związku z czym masz na podłodze breję ze skorupek i obierek. Za to nie masz papieru do pieczenia bo sie skończył. Wysyłasz dziecko, dziecko ma focha. Rozładowujesz wściek na focha myciem podłogi. Dzieć wraca bez focha i z papierem oraz chipsami i nutellą w największym opakowaniu (bo cos mu się należało za ten wyzysk!) wiec na widok reszty z 50 zł nie wiesz czy masz się śmiać czy płakać.
    Masz wór śmieci do wyniesienia ale boisz się już zlecić to dziecku, bo po drodze do śmietnika jest sklep i bóg raczy wiedzieć czy nie nabierze w nim czegoś na zeszyt (moze czyta ematkę?). Żeby w kuble zwolnic miejsce wystawiasz wór ze śmieciami do przedpokoju z zamiarem wyniesienia później, a ty upajasz się wałkowaniem ciasteczek. Pierwsza partia ciach idzie do piekarnika, w radio lecą świąteczne songi, myjesz naczynia, ogarniasz pole bitwy, nalewasz sobie wina i juz się radujesz na samą myśl ze juz siadasz w fotelu.... Wychodzisz z kuchni z winem w łapce i wchodzisz na stertę śmieci, którymi bawił się pies....

    20:51
  • pade 20.12.17, 21:03
    big_grin
    My wczoraj z mężem wróciliśmy do mieszkania, a tam... na podłodze w kuchni...rozwleczone śmieci z dwóch worków.
    Nie chciało się dzieciom rano wyrzucić to pies się zaopiekował. Zrobiliśmy zdjęcia na pamiątkęsmile
    21:03

    --
    Ja robię swoje i ty robisz swoje.
    Nie jestem na tym świecie po to, aby spełniać twoje oczekiwania.
    A ty nie jesteś po to, by spełniać moje.
    Ty jesteś ty, a ja jestem ja.
  • cauliflowerpl 20.12.17, 21:19
    big_grin idz spac midweeku zanim.... nie wiem co, bo chyba zaliczylas juz wszystkie atrakcje.
    21:20
  • mid.week 20.12.17, 21:31
    Na koniec otwierasz piekarnik i widzisz, że ciasteczka wyszły tak .....no jak to długie u murzyna.
    Ech. Będzie cię to kosztowało kolejne 50 dych na kruche ciastka z Herta. A trzeba było od razu tak! A nie wydziwiać z przepisami od pewnej jurorki z pewnego programu kulinarnego sad
    Teraz to już tylko wino. I sałatka (wyszła boska). Może jeszcze ze 30 minut cos poczytam jednak zanim padnę wink

    21:31
  • cauliflowerpl 20.12.17, 21:34
    Byle nie wczorajsza salatka z ziemniakami! Wczorajsze ziemniaki zabijaja.
    21:34
  • mid.week 20.12.17, 21:35
    tak? a z którego to wątku, bo jeszcze nie dotarłam? wink
    21:34
  • cauliflowerpl 20.12.17, 21:37
    Biochemia kartofla czy jakos tak big_grin
    21:38
  • mid.week 20.12.17, 21:47
    O k....a! jutro zatruję moją sałatką około 30 niewinnych istnień sad

    21:47
  • cauliflowerpl 20.12.17, 21:51
    Hahahahahaha big_grin biedne dzieciatka.
    Padlam big_grin
    21:52
  • klamkas 20.12.17, 22:20
    Midłiku, jestem pełna współczucia, ale... ciasteczka kruche od Herta zawsze ratują sytuację wink. I ich bezglutenowe brownie (bo licho wie, czy dzieci dzisiaj mogą jeść gluten wink) - przysięgam na klęczkach, że jest jadalne nawet dla tych, co gluten jeść mogą.

    U mnie przedświątecznych katastrof brak i węszę w tym podstęp. Mam już wszystkie prezenty - jeden kupiłam stacjonarnie i nawet w CH nie było akurat szału, resztę zamówiłam w zeszłym tygodniu i żaden sklep i żaden kurier nie nawalił, wszystko doszło. W pracy się rypie, z księciem się rypie (bez związku ze świętami), mama się na mnie obraziła (bez związku ze świętami), księżniczka dzisiaj strzeliła dokładnie trzy fochy (trochę w związku ze świętami, ale bardziej w ramach ogólnego bólu nastoletniego istnienia), po czym przyniosła mi ozdobnego reniferka za 4 zeta w ramach przeprosin (w sumie po to, żeby się poprzytulać, ale ja wspaniałomyślna jestem i uznałam to za przeprosiny), ale przygotowania do świąt idą idealnie. Wyczekuję na moment, aż coś się popsuje ;p.

    22.23
  • zla.m 21.12.17, 10:23
    Ważne, że pies wina nie stłukł big_grin Dwoje dzieci bez psa też zapewnia podobne atrakcje. I takie dialogi:

    dzieć, lat 5 - Mogę się tego napić? ("to" to cola)
    mama - Nie, to napój dla dorosłych
    dzieć, z autentycznym zdziwieniem i uraza w głosie: - Ale przecież ja już jestem dorosła!

    10:22

    --
    Dziś poznałam straszną prawdę. Okazało się, że kiedy mój facet mówi, to myśli to, co mówi, a nie to, czego się domyślam. Koszmar jakiś
  • eliszka25 21.12.17, 06:11
    wprawdzie psow i swinek morskich nie mam, ale bez dzieci byloby prosciej, to fakt. wczoraj musialam wstac o morderczej godzinie, zeby sie wyrobic i zdazyc pojechac z klasa mlodszego na basen jako pomoc do opieki. po obiedzie trzeba bylo biegiem obskoczyc jeszcze okuliste i optyka ze starszym, no a skoro juz i tak bylismy w luzernie, to ksiazeta uznaly, ze obowiazkowo musimy wybrac sie na jarmark bozonarodzeniowy. w zwiazku z tym zamiast pakowac walizki, do 18 bylam poza domem.

    pociesz sie, ze zapas katastrof swiatecznych masz wykorzystany z nawiazka, wiec teraz bedzie juz tylko lepiej smile

    6:11
  • eliszka25 21.12.17, 06:06
    no fakt, bede miala co wpisac w tym watku big_grin
  • ra-sowa 20.12.17, 22:37
    Weszłam się odstresować. W pracy szefostwo szaleje przed świętami, padam na pysk. Z nerwów nie moge spać i jestem do niczego. Paczki dalej nie ma. Chłopa mam ochotę zamordować. Dziecko ma focha z częstotliwością co godzina. A za 4 dni swięta. Zakupów brak, porządków brak, tylko pierniki w ilości milion.
    Dzisiaj dzień ryby, ryby też brak.
    Midweeczku, daj zdjęcie tych ciastek smile
    22.36
    aaaaaa teraz zobaczyłam, że już ta godzina !!!!!
  • eliszka25 21.12.17, 06:22
    u mnie tez wszystkiego brak, jest tylko piernik staropolski, w ilosci sztuk 1, ale za to wielki smile

    moj chlop sie rozchorowal i nasz wyjazd do polski stoi pod znakiem zapytania, bo chlop jest glownym kierowca sad.

    6:21
  • mid.week 21.12.17, 06:45
    W życiu nie ujawnię moich ciasteczek publicznie! Będzie się to za mną ciągnęło na forum latami. Zostaną "tą od ciasteczek" i dadzą mi bana na wątki kulinarne big_grin

    6:45
  • nisar 21.12.17, 07:18
    Midłiku kochany, dzieć, pies i świnka to pryszcz w porównaniu z jednym durnym chłopem. Jak chcesz to możemy się zamienić - przygarnę księżniczkę i inwentarz, oddam chłopa. Machniom?

    7:18

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • agua_de_coco 21.12.17, 07:39
    Dawaj ciastki! big_grin chyba nie podejrzewasz, że któraś z nas mogłaby Cię wydać szerszej publiczności suspicious

    Wyjaśniła się sprawa napisów - a dokładniej, wyjaśnił ją dzielnicowy - to faktycznie wojna alfonsów big_grin w mieszkaniu instaluje się dziewczynka, współpracująca z portalem A, pies z kulawą nogą o tym nie wie, więc ludzie z portalu B bazgrzą po ścianach - inni lokatorzy dowiadują się, kto wynajmuje mieszkanie i rozpoczynają akcję wykurzenia dziewczynki, no bo nikt nie chce się narażać na bazgroły. To już któraś z kolei taka akcja w okolicy.

    Miałam wczoraj rozmowę w pracy - po powrocie z macierzyńskiego chciałabym zmienić zespół, ba, dział w ogóle... Na miejsce na które mam chrapkę jest 3 kandydatów, to potrzymajcie za mnie kciuki smile

    Dziś mam w planie lukrowanie tej masy pierniczków, którą naprodukowałam w niedzielę.

    Księżniczkom życzę, żeby chłopy ozdrowiały na ciele (żeby byli w stanie jechać na Święta gdzie trzeba) i umyśle (i fochami nie narażali księżniczek na uszczerbki na psychice).

    07:39

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mid.week 23.12.17, 07:47
    Będzie trzymane. Daj znać czy zadziałało. Ja myślę że to formalność bo jeśli mają do wyboru księżniczkę i nieksiezniczke to cóż.... proste do przewidzeniasmile
    7:47
  • eliszka25 21.12.17, 06:19
    wlasnie skonczylam przekladac moj piernik staropolski goracymi powidlami i w domu mayy teraz nieziemski, swiateczny zapach, ktory czuc tez na calej klatce schodowej smile

    w zwiazku z tym, ze wczoraj wlasciwie caly dzien nie bylo mnie w domu, dzisiaj musze zrobic pranie i prasowanie, posprzatac przed wyjazdem, skoczyc na jakies ostatnie szybkie zakupy, przewalic stosy papierow, zeby znalezc jeden potrzebny mi do banku dokument oraz spakowac 4 walizki. a, no i w miedzyczasie ugotowac obiad oraz pouczyc sie ze starszym do testu z m&u. czy ktos ma namiary do jakiegos speca od klonowania czy cos? a moze uda mi sie znalezc zone w jeden dzien? taka zona przydalaby mi sie tez jeszcze tuz po przyjezdzie do tesciow, bo bede musiala w 1 dzien przygotowac wszystko na wigilie. jak znam zycie, przynajmniej polowe niezbednych skladnikow trzeba bedzie najpierw kupic, choc tesc zapewnia, ze wszystko przygotowane.

    chyba dzis spac w ogole nie pojde, bo czarno to widze.

    6:19
  • cauliflowerpl 21.12.17, 07:10
    Wariatka big_grin Potem na dzieci zwalasz, że Cię budzą o nieludzkich godzinach, a to piernik. Wydało się.
    U mnie ostatni dzień w pracy, bo w sobotę to tylko na chwilę podjadę.
    Miłego dnia!
    7:10
  • eliszka25 21.12.17, 07:30
    piernik mialam zrobic wczoraj wieczorem od poczatku do konca, ale maz wrocil z pracy, nakryl sie kocem i powiedzial, ze jest chory, wiec musialam sama walczyc z ksiazatkami w kwestii mycia i pojscia do lozek. jak juz udalo mi sie ich do tego zagonic i zrobili, co trzeba, dostali buziaki na dobranoc, to usiadlam na chwile na kanapie i obudzilam sie o polnocy big_grin. upieklam wiec 3 piernikowe placki, przynioslam z piwnicy powidla i czekajac na ostygniecie plackow siadlam na kanape. obudzilam sie o 5 rano i dokonczylam piernik big_grin

    tak, wiem, ze nie jest to normalne. zona by mi sie ostatnio bardzo przydala

    tobie tez mileg dnia smile

    7:30
  • zla.m 21.12.17, 10:28
    Jesteś szaaaalona, mówię ci smile

    A w kwestii wigilii u teściów - nie pytaj ogólnie, tylko zrób sobie listę potraw i składników i pytaj szczegółowo o każdą konkretną rzecz. Czego nie ma - dokupić, choćby zamawiając dostawę, jeśli teść nie da rady.

    A jutro mam wolne, nananana
    A na święta jadę do brata i bratowa mi ZABRONIŁA cokolwiek przywozić, nanananana
    Jeszcze tylko śnieg i będzie idealnie big_grin

    10:28

    --
    Pracuję z naprawdę wspaniałymi ludźmi. Są godni zaufania, uczciwi,
    nigdy nie powodują problemów. Zupełnie tam nie pasuję.
  • eliszka25 21.12.17, 11:11
    hehe, raczej malo zorganizowana wink

    kiedy jedziemy na wigilie do moich rodzicow, to wlasnie tak to funkcjonuje. umawiam sie z mama, co ma zrobione, co dokupic, co jeszcze musimy zrobic itd. z tesciem sie tak nie da. komunikacja z nim jest naprawde bardzo ciezka. nawet, jak mu wypisze, ile czego ma kupic, to i tak zrobi po swojemu, a ja mam podwojna robote, bo przeciez to, co nakupowal tez jakos trzeba zuzyc, bo "to co, mam teraz wyrzucic?". czasem sie wkurzam i mowie, ze tak, ale ogolnie serce mnie boli, gdy musze wywalic jedzenie, wiec staram sie robic tak, zeby sie jednak nie zmarnowalo.

    w ogole wigilia w tym roku moze byc wesola, a z pewnoscia bedzie pelna niespodzianek. tesciowie dopiero co przeprowadzili sie do nowego domu. tesc zapewnial nas, ze wszystko gra i buczy, on gotowy na 100% i tylko czekaja na nas. na wszelki wypadek zadzwonilam do szwagierki, bo brat meza mieszka niedaleko. cale szczescie, ze to zrobilam, bo okazalo sie, ze tesciowie sprowadzili sie ledwie tydzien temu, w domu sa glownie kartony, kuchnia jest niewykonczona, ogrzewanie dziala pi razy drzwi, meble do salonu "maja przyjechac", a krzesla beda w lutym big_grin

    nastawiamy sie wiec na to, ze wigilia bedzie na wariackich papierach, z kilkoma potrawami na krzyz, a w swieta pojdziemy do restauracji. ja mam nadzieje, ze nikogo w tym balaganie nie zabije, bo tesc chyba spodziewa sie, ze my przyjedziemy, zrobimy czary mary i bedzie piekna wigilia uncertain
  • eliszka25 21.12.17, 11:12
    zazdroszcze spokojnej wigili u bratowej smile

    11:12
  • cauliflowerpl 22.12.17, 18:33
    Bylismy z amante po przebranie dla niego. Zakupilam nowa korone, duzo wieksza i widoczna. On bedzie sredniowiecznym rycerzem z trupia czacha big_grin
    Obczailismy tez trase wyscigu i bedzie ciezko wygrac indyka, ale przynajmniej bede zarabista ksiezniczka big_grin
    18:34
  • cauliflowerpl 23.12.17, 06:48
    Po co ja wstałam przed szóstą? Pewnie po to, żeby przy kawie popatrzeć jak się wieś budzi do życia.
    Ogłaszam, że: muszę wyskoczyć na jakieś 3 godzinki do pracy, po czym zaczynam urlop do 15 stycznia big_grin
    Ale najpierw kawa.
    6:48
  • mid.week 23.12.17, 07:44
    Ja się obudziłam bo mnie zatoki duszą sad

    Ale już jestem po dwóch wigiliach więc na trzecią mogę się pochorowac smile
  • agua_de_coco 24.12.17, 14:05
    Wesołych Świąt, dziewczyny! 🎄
    Niezależnie, jak obchodzicie, życzę, żeby ten czas był dla Was miły i dał dużo dobrej energii.
    14:05

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mid.week 24.12.17, 14:16
    Wzajemnie!
    Wszystkiego co najlepsze dla każdej księżniczki kiss 🌲
    14:16
  • mid.week 24.12.17, 21:33
    Najedzona i opita zasiadam z grzanym winem do Kevina. Cheers księżniczki🥂

    21:33
  • cauliflowerpl 25.12.17, 11:04
    Wesolych swiat ksiezniczki! Za oknem straszna mgla, to doskonala wymowka, zeby polezec z kursem francuskiego.
    Amante twardo poszedl na trening.
    11:05
  • niennte 25.12.17, 11:50
    Wesołych Świąt!!!

    Ufff, wreszcie posprzątałam po rodzinnej Wigilii...

    Kot coś mi wygląda niemrawo sad

    11.49

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/qg/hf/m0uw/FteJbK1TFKGQIzrbbB.jpg

  • cauliflowerpl 26.12.17, 08:14
    I jak tam kociuch?
    Nie chce mi sie z lozka wstawac, w nocy slyszalam, ze lal deszcz.
    8;15
  • mid.week 26.12.17, 11:31
    Zjadł coś niekociego?
    Mam nadzieję że już lepiej.

    Wróciłam z psiego wybiegu ale chyba wskocze znów do łóżeczka smile
    11:30
  • niennte 26.12.17, 11:46
    Uff... aż się zlękłam, ale już dobrze smile
    Chyba tak się zmęczył podczas Wigilii, kiedy wszyscy mówią naraz, a dziecko szaleje, że padł jak zwłoka i odsypiał. Po południu już zachowywał się normalnie.
  • niennte 26.12.17, 11:46
    11;47
  • cauliflowerpl 26.12.17, 12:10
    Mógł się bidok zestresować. Dobrze, że doszedł do siebie smile
    12:10
  • niennte 26.12.17, 12:19
    Na to wygląda. Ma bidok już swoje 12 lat, mieszkamy sami, więc na co dzień cisza i spokój smile
  • niennte 26.12.17, 12:19
    12;20
  • anorektycznazdzira 26.12.17, 10:56
    Drugi dzień Świąt,
    nawet się specjalnie nie przejadłam w tym roku

    mam 10:56

    --
    zasady są po to, by je zobojętniać
  • ra-sowa 26.12.17, 11:45
    Jak tam święta? U mnie wreszcie wyszło słońce, trzeba się na spacer wybrać, pies już daje wyraźne znaki, że czas najwyższy.
    Midweek dzisiaj mi się śniła, dawała zastrzyki mające uzdrawiać każde choroby i problemy. Na zasadzie - och, nie chce mi się iść do pracy - o masz zastrzyk, zaraz ci bedzie lepiej, poczujesz chęć do pracy i rano wstaniesz z ochotą.
    Midweeku, co to ma znaczyć?
  • cauliflowerpl 26.12.17, 11:56
    Midweek ma supermoce?
    U mnie święta kiepskie bo paskudna pogoda. Mgła rodem z horroru, a do tego PMSa mam i poza kiepskim humorem, jestem mocno osłabiona. Poczekam do 15 i pójdę do sauny trochę się pobyczyć.
    11:55
  • niennte 26.12.17, 12:02
    A u mnie dziś nawet słońce wyszło smile Sucho, ciepło i pogodnie smile


    12;03
  • mid.week 26.12.17, 12:41
    big_grin
    Och jak ja bym chciała mieć takie zastrzyki! Miałabym wprawdzie pupę jak durszlak dziurawa ale warto smile))))

    12:41
  • kosheen4 26.12.17, 14:24
    Dieta dąbrowskiej przeprowadzona jakiś czas temu plus ostatni oszczędny spożywczo miesiąc pozwoliły mi mieścić się nadal w starych spodniach smile

    Od 3 dni walczę z pierogami i końca nie widać. Święta nadspodziewanie udane, chociaż nie u swoich tylko u rodziny starego. Teściu zluzował, już nie jest teściową z dowcipów wink))), poczułam się znowu jak nastolatka kiedy dziadkowie wręczyli nam starym koniom po kilka papierków pod choinkę smile)))
    Dzisiaj mąż z teściami odwiedza różnych tam pociotków, a ja sobie leżę, drzemię i słucham audiobooka Jo Nesbø. Czilaut, dodatkowo czatuję leniwie z przyjaciółką która spędza święta w Czilesmile i już się jaramy na perspektywę świąt w przyszłym roku, może uda się je razem spędzić z tradycyjnym spacerem na Kopiec Kościuszki.

    Tylko barszczełe mi się nie udało, wyszedł tragicznie słony.

    --
    <solejrolia>Chociaż.... czasem wolę skasować post przed wysłaniem, niż napisać za dużo.
    <rosapulchra> Często tak robię.
  • ra-sowa 26.12.17, 19:41
    I koniec świąt. Po południu byłam na spacerze, a potem spędziłam miło czas czyszcząc psa, podłogi i kanapę . Ten dziad wytarzał się w czymś , nikt tego na dworze nie zauważył, córka go wpuściła do domu i wtedy się okazało jak to coś śmierdzi. Za każdym obiecuję mu, że go wywalę razem z legowiskiem na dwór.
    Chyba jednak się zważę, pasek w spodniach jakoś dziwnie ciasny.
    Mamy szansę na wątek roku, moje panie.
    19.40
  • ra-sowa 26.12.17, 19:43
    I zapomniałam spytać - kiedy jest rajd Kalafiorowej? Ten co ma wystąpić jako księżniczka?
  • cauliflowerpl 26.12.17, 20:05
    30 grudnia, w sobote. Indyka raczej nie wygram, ale jestem tak zadowolona z przebrania, ze jak tylko nie wyrzne orła przed publicznoscia na przyklad, to juz bede zadowolona.
  • zla.m 26.12.17, 20:09
    U mnie przyjemnie, choć wolę siedzieć u siebie i snuć  się do południa w piżamie wink Ale dzieciaki mega zadowolone, rzadko się kuzynostwo widuje, bo trochę daleko mamy. Żarcie smakowite, na szczęście jakoś tragicznie się nie obżarłam, cud chyba wigilijny czy cośtam smile

    Najlepszego po Świętach, księżniczki. A nadmiary ze spodni niech się łaskawie przeniosą w cycki.

    20:09

    --
    Dziś poznałam straszną prawdę. Okazało się, że kiedy mój facet mówi, to myśli to, co mówi, a nie to, czego się domyślam. Koszmar jakiś
  • marusia_ogoniok_102 26.12.17, 22:31
    Podsumowując łupy świąteczne: mam dwa zestawy lego (!), siedem pudełek puzzli, książkę, grę planszową, dzwoneczek i kulkę do kąpieli smile Obficie!
    Witam was po Świętach. Zaczęłam myśleć o Nowym Roku. I tak sobie myślę - a może by przepłynąć sobie ten Bałtyk i chociaż na jeden-dwa dni wyrwać do Szwecji? Była któraś księżniczka jakoś niedawno w Szwecji? Tam naprawdę tak niebezpiecznie się zrobiło? I naprawdę tak drogo?

    22:31

    --
    "Przecież wszyscy lubią historyków. Jesteśmy jak żelowe misie społeczeństwa. Nieprzydatne ale słodkie."
    Pusta miska
  • angeika89 27.12.17, 00:55
    Witajcie Księżniczki.
    Wybaczcie moją nie obecność ale było dosyć intensywnie. Mam nadzieję, że tęskniłyście 😁
    Nie wiem co u kogo bo jeszcze nie nadrabiałam braków. Ale nadrobię 😊
    Po pierwsze to wszystkiego dobrego po świątecznego. U mnie święta zleciały bardzo szybko...
    Wigilia u mnie = masa roboty.
    Pierwszy dzień świąt byli przyjaciele. A drugi dzień byłam u mamy I zleciało.
    Pozatym 13 grudnia zdałam w końcu prawko 😂😂😂
    Nadal w to nie wierze. Taki prezent na święta.
    Trzymam Teraz kciuki za Eliszke.
    Pozdrawiam
    00:55
  • niennte 27.12.17, 01:04
    O, to bardzo serdecznie gratuluję Ci tego zdanego prawka smile
    cały czas się zastanawiałam, czy się udało. Super smile


    1;04
  • zla.m 27.12.17, 06:47
    Brawo!

    06:47

    --
    Pracuję z naprawdę wspaniałymi ludźmi. Są godni zaufania, uczciwi,
    nigdy nie powodują problemów. Zupełnie tam nie pasuję.
  • jan.kran 27.12.17, 07:56
    Angeika❤️❤️❤️

    Gratulacje!!
    7.56
  • cauliflowerpl 27.12.17, 08:05
    Brawo!! To teraz na koń!!!
    Dołączam się do kciuków.
    8:05
  • mid.week 27.12.17, 08:22
    13-go, co za piękna data! big_grin Musisz być księżniczką-czarownicą skoro trzynastka ci sprzyja smile
    Wielkie gratulacje, teraz czekamy na przejażdżkę big_grin

    8:22
  • agua_de_coco 27.12.17, 08:47
    Brawo Angeika! Super smile
    08:47

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • angeika89 27.12.17, 11:48
    Dziękuje Wam Kochane. Aż milej na sercu jak się czyta tyle miłych słów.
    13-nastka to dobra cyfra.
    W 2013 roku ślub brałam.
    13 lat z mężem jestem...
    No I 13-nastego prawo jazdy zdałam.
    Książe mąż powiedział że czas mi jakąś karoce zakupić to i woźnice na bale już macie 😁
    Nadal to do mnie nie dociera. Tak było ciężko zdać że myślałam że ten fakt się nigdy nie wydarzy. Ale się ciesze 😊
    Pozdrawiam
    11:48
  • angeika89 27.12.17, 11:50
    PS. Pisze z telefonu więc wybaczcie brak interpunkcji i ew byki.
  • nathasha 28.12.17, 08:01
    Angeiko, gratuluje!!! Ja zdalam jakims cudem i to bylo tak stresujace ze nadal po 10 latach dokladnie ten egzamin pamietam, tzn powtorke wink brawo!
  • ra-sowa 27.12.17, 14:55
    Gratulacje!!! Myślałam o twoim prawku i o tym gdzie się podziałaś, a tu taka nowina. To teraz wsiadaj i ruszaj. Ważne jest by jeździć od razu, a nie wkładać prawko do szuflady i czekać.
    14.55
  • angeika89 27.12.17, 23:21
    Dzięki bardzo. Jutro już chyba będę miała prawko do odebrania to i jazde testową do domu zrobie 😊
    23:21
  • mid.week 27.12.17, 11:02
    Proszę o pocieszenie, głaskanie i przytulaski.
    Boli mnie głowa, bolą mnie zatoki, na zmianę jestem zatkana lub cieknie mi glutoplazma po kolana. Wczoraj zeszło mi na gardło i mam chrypę z kaszlem w pakiecie. W nocy obudził mnie kłujący ból brzucha, prawdopodobnie przeziębiłam jajniki sad Umieram, księżniczki! Ostatnią wolą wszelkie klejnoty nierodowe (rodowe - sztuk 3 - dostanie królewna), flakoniki perfum a także zapas szafranu, kurkumy, prawdziwej wanilii oraz dwie laski cynamonu przekazuję na stan penisowego zamku - do waszego wyłącznego użytku.

    Wybiła moja godzina: 11:02
  • cauliflowerpl 27.12.17, 11:37
    Pocieszam, głaskam, przytulam, a że nic tak nie podnosi nastroju jak cudze nieszczęście to powiem Ci, że mam okres i mnie brzuch napiertego. W nocy mi się ból w sen wkomponował, musiałam Ibuprofen brać.
    Więc cierpmy razem, ale wiesz, wyjdziemy z tego wink
    11:37
  • mid.week 27.12.17, 11:52
    Mnie się snila ostatnia droga. Prowadzilam auto i nagle okazało się że nie działają hamulce. Ani nożny ani ręczny. Przezylam bo pojawiła się górka i fura wyhamowala, wturlalam się na pobocze i lekko puknelam w drzewo.

    Nie jestem pocieszona twoim cierpieniem.... musisz się bardziej postarać tongue_out

    11:52
  • angeika89 27.12.17, 11:52
    Mega przytulas dla Ciebie. Współczuje Kochana
    11:52
  • niennte 27.12.17, 11:55
    Współczuję sad


    11;55
  • ra-sowa 27.12.17, 14:59
    Midweeku drogi, założyłam wątek o leczeniu, tam twoja nadzieja na zdrowie.
    A po drugie, nie rób jeszcze testamentu, bo ktoś spragniony cynamonu przyśpieszy jeszcze twoje odejście z tego padołu łez.
    I tym optymistycznym akcentem kończę post pocieszający smile
    14.59
  • cauliflowerpl 27.12.17, 15:21
    Od razu skojarzyłam ten wątek z magicznymi zastrzykami midweeka.
    A tu zonk.
    15:21
  • ra-sowa 27.12.17, 15:26
    Mogłoby być lepsze niż zastrzyki, tyłek byłby cały
  • mid.week 27.12.17, 17:57
    Mam pomysł. Produkcja sztucznych rąk do przekazu energii. Komplet to dwie - jedną kierujesz w niebo, jak antenę, drugą przykladasz w chore miejsce. Pomiedzy nimi kabel przewodzący z wizerunkiem papieza przyczepionym pośrodku. Święte dłonie energetyczne JP2.

    17:57
  • jan.kran 27.12.17, 19:50
    Posyłam fluidy wsparcia i współczucia cierpiącym.
    19.49
  • zla.m 28.12.17, 07:56
    big_grin

    Zadziała, nie zadziała... ale majątek zbijesz big_grin

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • cauliflowerpl 27.12.17, 21:34
    Melduję, że wykonałam:
    - 3 rodzaje farszów do pierogów
    - oraz 53 sztuki wyżej wymienionych (na tyle mi starczyło ciasta, więc jutro dalej będę lepić)
    Będę musiała dokonać jakiejś ekwilibrystyki, żeby mi się ta jutrzejsza produkcja zmieściła w zamrażalniku.
    21:34
  • ra-sowa 27.12.17, 22:02
    Przyznam się do czegoś - nie umiem robić pierogów. Wstydzę się tego. Uwielbiam pierogi i jak bardzo mi się chce to kupuję w takim sklepiku z gotowymi obiadami. Pani ma tam kilka rodzajów zawsze, dobre nawet, ale co swoje, to swoje. U mamy najadam się na zapas. Nawet jak córka chce bardzo proste z serem, to ciasto jest zawsze nie takie jak ma być.
    Do bani z takim przydziałem talentów.
    22.02
  • cauliflowerpl 27.12.17, 22:06
    Phiiii....
    A myslisz, ze ja umiem? Moze bym i umiala ale co z tego, skoro jestem za leniwa i nienawidze wprost zagniatania i walkowania ciasta.
    Wiec:
    - ciasto zagniotla maszyna do chleba. Ja tylko odwazylam i wrzucilam skladniki
    - uwalkowala maszyna do walkowania
    - koleczka wykroilam ja
    - pierogi zlepila foremka.

    Jakby nie te ulatwienia to ja bym przenigdy sie za to nie wziela.
  • cauliflowerpl 27.12.17, 22:07
    22:08
  • mid.week 27.12.17, 22:26
    Leniwi ludzie są motorem napędowym rozwoju, bo to dla nich powstają takie wynalazki!
    Pospalam po pracy i teraz mi się nie chce sad
    22:26
  • ra-sowa 27.12.17, 22:33
    no taaak, ja też nienawidzę, a maszyna do chleba stoi prawie nieużywana . To mówisz, zeby w niej? Ale wałkować też nienawidzę a maszyny do wałkowania nie mam
  • mid.week 28.12.17, 06:56
    Niestety jeszcze żyje więc trzeba mi iść do pracy. Nici z nocnego głosowania o boskiej energii leczniczej więc będę musiała fikac na fotelik. Nienawidzę sad nie dość że pokazuję swoją muszelke to jeszcze muszę za to płacić. Szczyt upokorzenia.
    6:56
  • cauliflowerpl 28.12.17, 10:45
    Pewnie, że w niej. Wychodzi super pulchne, potem trzeba sporo mąki podsypać do wałkowania, ale najgorsze masz już za sobą i 0 ciasta pod paznokciami (bleee, aż mnie ciary przeszły).
    10:45
  • niennte 28.12.17, 13:07
    Ja nie umiem robić pierogów i się tego nie wstydzę tongue_out
    Tzn. robiłam czasami, ale nie wychodziły dobre. Nienawidzę zagniatania i wałkowania ciasta! Jedynie raz w roku się poświęcam i na swoje urodziny robię faworki, które wychodzą mi bardzo dobrze, ale za dużo z nimi roboty, żeby robić częściej.

    Najlepsze pierogi robili moi teściowie (wspólnie), więc może kiedyś będę z nimi jadła w innym wymiarze wink
    Na pierogi chodzę do knajpek smile


    13;06
  • jan.kran 28.12.17, 18:16
    Ja generalnie nie za bardzo z polską kuchnią po drodze.Wyjechałam z kraju mając 23 lata i nie umiałam kompletnie gotować.Gotujemy multi kulti najchętniej egzotycznie albo sto rodzajów pasty,lasagne itp.Pierogi kupuję czasami u Litwina na rogu w Oslo albo jak jestem w kraju.Robienie pierogów wydaje mi się mega skomplikowane.Nasze obiady to w większości max pół godziny i na stole.
    18.15
  • cauliflowerpl 28.12.17, 18:21
    Bo robienie pierogów to jest inwestycja. Stajesz raz a dobrze (albo dwa razy jak ja), robisz pińcet, mrozisz i potem masz obiad raz-dwa.
    Ale przyznam się bez bicia, że bez piwa tego dziś nie ogarnę. Więc wyskoczę sobie do sklepiku po paliwo do tej nasiadówy...
    18:21
  • mid.week 28.12.17, 19:07
    a jakie te farsze zrobiłas?
    wjeżdzacie mi na ambicje kulinarne... ale nie mam ani maszyny do chleba, ani miksera, ani nawet blendera sad

    O! brak blendera też mnie zaskoczył na święta. Całkiem zapomniałam ze zeżarty na śmierć

    19:07
  • cauliflowerpl 28.12.17, 19:34
    Z białej kapusty z cebulą i bez wydziwiania, to może amante wcisnę jakiegoś pieroga, bo on wybredny
    Z kiszonej z grzybami
    Z soczewicą

    Kapuchy obie pokroiłam nożem, pieczarki starłam na tarce.
    Piwo kupione, idę do garów. Pierwsza porcja dzisiejszych pierogów dla mnie.
    19:34
  • mid.week 28.12.17, 19:52
    ja dziś robię kiszoną kapustę w cieście francuskim. Zaraz jak wrócę z psem.

    19:52
  • cauliflowerpl 28.12.17, 20:14
    Moje pyszne te z kiszoną. Właśnie wciągnęłam 11, na tyle mi farszu zostało. A wczoraj, głupia, wszystkie zamroziłam.
    Takie pyszne, że tylko dobrą oliwą polane zjadłam, bo nie chciało mi się omasty robić.
    20:13
  • mid.week 29.12.17, 10:27
    Nowy rok się zbliża wielkim krokiem. Spędzę ten przełom z termoforem na brzuchu, obłożona chusteczkami i będę popijała wodę z imbirem i miodem. Ale i tak trzeba się przygotować:

    - porządki, żeby to co popsute w domu nie zostało (powinnam wyjść...?);
    - rachunki popłacić trzeba, długi oddać (czy jak dostałam druczek na OC ale od 6.01 zaczyna się ubezpieczenie to to już jest dług?)
    - do buta banknocik skombinować żeby zapewnić dopływ gotówki;
    - bielizna czerwona (lub zielona) - ponoć musi być z metką! musze iśc do pepco, widziałam tam cudne majty kolorowe;
    - szałwię mam, zamek okadzę;
    - szampana zakupić żeby sobie lampkę z ematką wychylić i popatrzeć co bąbelki mówią;
    - można spisywać doskwierające problemy na karteczce (żródła mówią , że na czerwonej) i ja spalić przed północą.
    - o północy najstarsza osoba w domostwie powinna otworzyc okno zeby wpuścić nowy rok i wypuścić stary.
    - tuz po północy powinno się nakręcić zegar - jak nakręcić komórkę?

    jeszcze znalazłam wróżbę ze świec ale tu uwaga na pożar...

    "ustawiamy w kręgu 12 zapalonych świec, z których każda symbolizuje jeden miesiąc. Ustalamy początek kręgu oznaczający styczeń oraz jego koniec (grudzień). Następnie kolejno przeskakujemy poszczególne świece i obserwujemy, co dzieje się z płomieniem – jeśli zgaśnie, a świeca się przewróci, to znaczy, że w danym miesiącu los nie będzie nam sprzyjał. Jeżeli świeca tylko się przewróci, a płomień nie zgaśnie lub na odwrót, określony miesiąc będzie dla nas neutralny. Nietknięta świeca z palącym się płomieniem oznacza szczęście i pomyślność w tym miesiącu."


    10:27
  • nisar 29.12.17, 11:55
    Mam dość!

    Swojego debilnego organizmu!

    Ostatnie miesiące śpię jak niemowlę - minimum 8 godzin. Nie jestem chora, osłabiona ani przemęczona.

    Dziś spałam 7 godzin i 15 minut. Tak wyszło - obudziłam się sama. No i od rana umieram - ból głowy, lekkie mdłości, wrażenie wypychania piekących oczu od wewnątrz. Chęci do życia ujemne, energia do pracy poniżej zera bezwzględnego.

    Noż qurfa. Jedna noc z odrobinę mniejszą ilością snu i już atrakcje. Są jakieś leki na debilny organizm? Najgorsze, że za moment nie będzie mnie w domu 10-11 godzin na dobę, jak dołożę do tego 9 godzin snu, to w tygodniu nie będę miała czasu na nic, poza sprawdzeniem rano i wieczorem, czy mi się stan domowników zgadza.
    Wrrrrrrr

    11:54

    --
    Jeśli idziesz na szczyt, nie dziw się że jest pod górę.
  • ra-sowa 29.12.17, 15:49
    Co z wami jest? Wątek o wyborze wątku roku pędzi na przód, niedługo wyprzedzą nas wątki typu "ile macie procent baterii " , a tu cisza. A tak byłoby święto, byłaby okazja założyć strój galowy, napój procentowy wypić...

    ps. Wątek ile macie procent baterii mógłby mieć duży potencjał informacyjno edukacyjny...

    15.48
  • domowapani 29.12.17, 15:58
    niedługo wyprzedzą nas wątki typu "ile macie procent baterii " , a tu cisza

    Wypraszam sobie ten protekcjonalizm! smile
    15:57 wiesza mi się showmax
  • ra-sowa 29.12.17, 17:22
    No weź, napisałam przecież, że ten wątek ma potencjał smile
    I podałam twój jako przykład, bo co miałam podać? ten o skoku w bok trolla? tam jest tak paskudnie, więc nie trzeba go reklamować, nie to co twój smile
  • domowapani 29.12.17, 17:54
    Doczytałam zaś potem smile)) 😘
    Chwilowo miło sentymentalnie się w labiryncie zrobiło.
    Jednakowoż wątek ów uświadamia mi jaka stara już jestem 😪
    17:52 skończyłam ostatnia rodzinę na 20 minucie, gdyż mąż przyszedł i włączył battlestara. Widzę, że jara go ta blondynka. Mnie w sumie też smile
    A p. Beksinska faktycznie tak zmiękczala to zdzisju?
  • cauliflowerpl 29.12.17, 16:17
    A ja mam taki dzisiaj dzień dziwny.
    Lało od rana, przestało po południu i co z tego, skoro zara wychodzę.
    Z planów wygrania indyka zrezygnowałam, okazało się, że pomiar czasu będzie wykonywany zupełnie inaczej, niż myślałam. No ale przynajmniej będzie ciepło to będę mogła nawet różowe rękawice do sukni założyć big_grin Dwie koleżanki przebierają się za graczy baseballa, tak że mimo rezygnacji z ambicji zdobycia ptaka, będziemy robić furorę. A jakiś humor mam nie tego. Pewnie hormony. Albo ta nagła zmiana pogody.
    16:17
  • cauliflowerpl 29.12.17, 16:21
    Rugby nie baseballa big_grin To będzie zarąbiste, z tymi wypchanymi ramionami hahaha. Dwie rugbystki i księżna w różowych rękawicach i świecącej koronie.
    16:21
  • jan.kran 29.12.17, 16:35
    Ja się lenię bo po Nowym Roku mam zamiar się ogarnąć i kumuluję siły. Miałam stresujący rok,żadne wielkie historie ale dużo się działo. Od marca jestem na zwolnieniu i niebawem okaże się co dalej.Syn zdobył licencjat i szuka pracy ,nie jest lekko znaleźć.Córka musiała dość gwałtownie zmienić locum w Berlinie , rynek mieszkaniowy berliński to masakra.Miale termin wyprowadzki 31 grudnia a 23-go wreszcie znalazła mieszkanie.Ponadto nabyłam Netflix, tylko po to żeby oglądać Star Trek Discovery.Obejrzałam a ponadto pierwszy sezon Stranger Things a teraz oglądam na zmianę The Good Wife ,Star Trek TOS i The Animated Series a w kolejce sporo seriali ,filmów i ciekawych dokumentacji
    16:34
  • agua_de_coco 29.12.17, 16:22
    No weź co tu ostatnio wchodziłam, to czytałam o szaleństwach pierogowych, popadałam w głęboką zadumę nad swoim kuchennym lenistwem i w efekcie nic nie pisałam wink
    Mid, zdrowiej!
    16:22

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mid.week 29.12.17, 16:55
    A my bierzemy w tym udział? Ostatnio , za staz, miałyśmy całkiem osobną kategorię, na nasz wyłączny użytek.
    16:54
  • ra-sowa 29.12.17, 17:40
    Gdybyśmy jednak miały ten wątek roku, czy stulecia, to polecam przygotowanie strojów galowych. Która nie ma pomysłu to pomogę,
    oto kilka propozycji
    A tu próbka

    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/rjGktkqTURBXy82Y2MyMzhmMGI4ODRiZWViZmU5MDA2Y2VlZWExM2I5OS5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM
  • mid.week 29.12.17, 20:51
    Wszystkie piękne!
    W tym będę z wami odbierała nagrodę:


    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/yyUktkqTURBXy81MmI0OTBjZmMyYjVkNDM0ZGQ2MTYxZTA5MjZiMWIzNy5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM

    ten wdzieję na imprezę okolicznościową

    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/i64ktkqTURBXy8xNWUzMjZmZGUyNWUzOTU4Mzc1Mjk0MjdkZTc5Yzc5MS5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM


    a ten na after party


    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/X9mktkqTURBXy9jNTlkYjQ1MjZkY2JlYWNjNTU3MzczNzRmZmZhZjQwZC5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM

    20:51
  • eliszka25 29.12.17, 22:38
    a ja sobie mysle, ze ten niebieski komplecik, to bedzie w sam raz na sylwestra w lozku. choc moj maz optuje za tym dzinsowym, ale czy ja wiem, tak w kozakach w lozku?

    22:38
  • zla.m 29.12.17, 22:49
    Zamawiam ten!

    https://ocdn.eu/pulscms-transforms/1/l0AktkqTURBXy9lM2YxN2U2MDY5Yjg3MzdjZGQzZTkwZWMxNDcxMWY4Ni5qcGVnkpUCzQPAAMLDlQIAzQPAwsM

    22:49

    --
    Dziś poznałam straszną prawdę. Okazało się, że kiedy mój facet mówi, to myśli to, co mówi, a nie to, czego się domyślam. Koszmar jakiś
  • mid.week 29.12.17, 22:54
    myślałam o nim ale te chore jajniki....
    No niestety, innym razem coś podobnego sobie zamówię.
  • eliszka25 29.12.17, 18:05
    wszystko do duuuszy. chlop zamiast wyzdrowiec, to nas wszystkich pozarazal. dzien przed wigilia dopadla mnie goraczka, ktora trzyma mnie do dzis, z malymi przerwami. do tego kaszel wywracajacy flaki na druga strone, zatkane zatoki no i jestem ledwie zywa. z goraczka przygotowywalam wigilie i to chyba cud, ze nie padlam. teraz rozlozylo tez chlopakow. mlodszy ma goraczke od 2 dni. najdluzej trzymal sie starszy, ale dzis tez go rozlozylo.

    a do tego wszystkiego dostalam okres.

    najgorsze, ze nie moglam nawet jednego dnia spedzic w lozku, bo u tesciow sie nie da. tesciowa ma alzheimera, a tesc kompletnie nie nadaje sie do ogarniecia dzieciakow, zwlaszcza chorych. poza tym chcielismy mu pomoc ogarnac swieta i choc troche odciazyc przez te kilka dni w opiece nad tesciowa.

    dobrze, ze moje chlopaki juz duze i nawet w chorobie dosc samodzielne.

    18:05
  • mid.week 29.12.17, 21:01
    Ja się bardzo przejęłam przygotowaniem do sylwestra w łóżku. Wysprzątałam je na glanc a musicie wiedzieć, że od miesięcy robiło za skład rzeczy typu "może się przyda", "nie wiem co z tym zrobić", "może jeszcze kiedyś założę", "szkoda wywalić". Przy okazji wymiotłam śmietnik z szafek nocnych.
    W kuchni musiałam wyciagnąc szafkę bo odpadła ta dykta z tyłu. Przybiłam- odkurzyłam za nią, a z niej wywaliłam wylęgarnię moli. Przy okazji przeglądnełam wszystkie inne szafki.
    Jak poszłam do przedpokoju po odkurzacz to tak od niechcenia zajęłam się szafą. Wiecie, że miałam dywan w panterkę?
    Królewna chodziła na śmietnik, jak twierdzi milion razy.
    Od razu mi lepiej.

    21:01
  • eliszka25 29.12.17, 22:34
    wszystko wskazuje na to, ze ja tez spedze sylwestra w lozku. tylko nie w swoim, bo u moich rodzicow bedziemy. a wlasciwie, to w swoim, bo bede spac w moim dawnym pokoju wink. najwyzej wladujemy sie do jednego lozka z siostra, jej corkami i moja mama, z szampanem oczywiscie. hmmm, taki sylwester calkiem fajny moglby byc. do drugiego lozka wladujemy wszystkich facetow, tylko nie jestem pewna, czy moj maz ucieszy sie, gdy mu zaproponuje dzielenie lozka z tesciem big_grin

    dywan w panterke mowisz? to mogla byc zabytkowa sztuka, trzeba bylo wystawic na allegro!

    22:34
  • ra-sowa 29.12.17, 22:05
    Na forum czary jakieś, trzy koty pojawiają się i znikają. Muszą zostać, bo to dobrze wróży na nowy rok. Cuda panie, cuda, kto żyw do szukania
  • mid.week 29.12.17, 22:09
    O co chodzi z tymi kotami?
  • mid.week 29.12.17, 22:11
    a już wiem. Ktoś tnie koty do wzięcia. Żal.pl

    22:11
  • eliszka25 29.12.17, 22:35
    nie wiem, o co chodzi z kotami, bom przymulona przez zawalone zatoki i goraczke, ale jak mowisz, ze szczescie przynosza, to musi tak byc. mnie koty zwykle raczej klopoty przynosza, bo mam silna alergie i bliskie spotkanie z kotem moze sie dla mnie skonczyc smiertelnie.
  • eliszka25 29.12.17, 22:36
    no wlasnie, przymulona

    22:36
  • capa_negra 29.12.17, 22:42
    22.42. Ktoś poszukuje domu dla 3 kotów, a ktoś uparcie je tnie więc na forum się zaKOTłowało

    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • eliszka25 30.12.17, 00:13
    o, to po swinsku wobec kotow. sama zadnego wziac nie moge, ale lubie koty.
  • ra-sowa 30.12.17, 00:02
    Pora spać, już późno
    https://m.gadzetomania.pl/paczacz-czynasta-75665-53cb672c0,750,470,0,0.jpg
  • ra-sowa 30.12.17, 11:05
    No i się wyspałam, śniadanko zjadłam, dziecko z psem wypędziłam, teraz kawa, i co widzę, KOTY!
    11.04
  • nathasha 30.12.17, 11:11
    smile ematka buntowniczka. I to jaka pomyslowa. Serce roscie
    11:11
  • zla.m 30.12.17, 11:14
    Ja mam osobisty rekord - 3 wątki na oślej w godzinę big_grin Jeden był o miaule (węglowym wink ), jeden o tym, że moderacja czuwa, a jeden o błysKOTliwych forumkach...

    11:14

    --
    Psycholog poradził mi napisać szczere listy do osób, których nienawidzę i spalić je.
    Zrobione. Ale co z listami?
  • ra-sowa 30.12.17, 11:20
    No własnie moje nie, a wyskakiwała mi informacja - za często cię kasujemy.
    11.20
  • cauliflowerpl 30.12.17, 15:39
    Bo ona wyskakuje nawet jak tylko pisałaś w tym wątku, a poleciała cała gałąź.
    Rajd objechałam, nie wiem na którym miejscu, na pewno nie na pierwszych trzech big_grin ale jakoś tam zaraz. Wygrała dziewczynka co jest "pro".
    Kostium zrobił furorę, było sporo ludzi przebranych, prosiaka na przebranie zgarnęli trzej królowie, wyglądali super. Zdjęć zrobiłam mało bo mi w królewskich rękawicach nie chciał chodzić ekran dotykowy, jak będą na stronce to Wam pokażę.
    Idę odpoczywać, bom się zmachała.
    Pierogi sobie zjem. Jak to dobrze mieć zamrożone pierogi.
    15:39
  • agua_de_coco 30.12.17, 15:57
    To dziś??? Cholewcia, a mi się pomyrdało coś i szykowałam się na trzymanie kciuków jutro... Gratuluję przejechania i czekam na zdjęcia smile
    Walczę z prezentem podchoinkowym, sama chciałam, sama się w to wrobiłam. Poprosiłam o puzzle z widoczkiem, dostałam 2000 elementów z tym niemieckim zamkiem, co nazwy nie mogę spamiętać. Zamek w sumie już ułożyłam, została większość, na którą składają się krzaki i niebo. Medytuję jak do tego podejść.
    15:56

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • mid.week 30.12.17, 16:32
    nowy łabędź kamienny - neu_schwan_stein ?
    krzaki, oceany i nieba są najgorsze. Ja w tym roku nie dotrzymałam tradycji. Zero puzzli a książkę świąteczną dopiero wczoraj zaczęłam.
    też czekam na foty z rajdu!

    16:32
  • agua_de_coco 30.12.17, 16:42
    Właśnie ten. Zawsze mi się język plącze i w efekcie wychodzi mi najczęściej świnia wink
    ...images/vxtYQP

    16:42

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • agua_de_coco 30.12.17, 16:57
    Eee, link się popsuł
    dadada.pl/puzzle-2000-zamek-neuschwanstein-bawaria-trefl-27050,p163119?gclid=CjwKCAiAj53SBRBcEiwAT-3A2CdeVrg4nkNitPD7vjMMC1l7woxpxkV-oOpY0CtU18SRcWZ7Pi1IehoCBZcQAvD_BwE

    16:57

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • cauliflowerpl 30.12.17, 17:23
    Boskie. Uwielbiam puzzle, kupiłabym sobie jakieś ale.... jak to napisać?... no... nie mogę układać, bo mi... te.... no KOTY polują na kawałki big_grin
    Ja do takich fragmentów podchodziłam filozoficznie: kawałek po kawałku przykładałam w jedno miejsce, któryś wchodził, to od nowa, kawałek po kawałku w drugie miejsce...
    17:23
  • ra-sowa 30.12.17, 17:59
    Kalafiorowa! ja też myślałam, że jutro. Co tam, dla nas i tak jesteś zwyciężczynią .
    Co tam jakieś prosiaki czy indyki, od wielbicielek masz ZŁOTEGO KOTA
    http://www.statuetka.com.pl/images/phocagallery/statuetki-uniwersalne/thumbs/phoca_thumb_l_statuetka-kot-foto1.jpg
  • cauliflowerpl 30.12.17, 18:12
    Dziękuję! Do kolekcji będzie big_grin
    18:12
  • zla.m 30.12.17, 18:27
    Super! Gratuluje wysokiego miejsca smile I kostiumu też jak najbardziej. Jak się jechało, przeszkadzały te spódnice?

    Ja też mam dziś pierogi smile))

    --
    Odkąd dostałem ostatni rachunek za prąd jestem amiszem.
  • cauliflowerpl 30.12.17, 18:38
    Dzięki! Nie, jechało się super! Było chwilami 15 stopni, ale że lało ostatnie 3 dni to kałuże były wielkie i błoto okropne, lepiło się do kół jak guma do żucia. Światełka wytrzymały cały czas, publika wołała na mnie "reina" (królowa big_grin ) w ogóle była kupa śmiechu.
    Tylko mi się teraz strasznie piwa chce... chyba zejdę do baru na jedno... duże...
    18:38
  • folivora 30.12.17, 18:04
    18:03, jak trzy koty szukające domu.

    Dobry wieczór, to mój pierwszy post w tym kultowym wątku. Już nie ma gdzie na forum pisać przez tą kotgate, wszystko leci.

    --
    Aaaa, kotki trzy, pisz do stillgrey po szczegóły wink
  • agua_de_coco 30.12.17, 18:17
    Cześć folivora smile tu można pisać zawsze i o wszystkim, dlatego uwielbiam ten wątek smile
    18:16

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • cauliflowerpl 30.12.17, 18:25
    Właśnie. Dobry wieczór folivora smile. To jest wątek zgodny z mottem ematki hehe big_grin
    18:25
  • folivora 30.12.17, 18:44
    Dziękuję za miłe przywitanie!

    Kamil Stoch wygrał w Oberstdorfie! YEEEEAH! Opłaciło się czekać 3 godziny na koniec konkursu big_grin Przez przedłużające się skoki nie zrobiłam sobie obiadu i zagryzłam głód czekoladą, trudno.

    18:43, powtórze jeszcze raz: Kamil Stoch pierwszy!

    --
    Aaaa, kotki trzy, pisz do stillgrey po szczegóły wink
  • cauliflowerpl 30.12.17, 18:53
    Rewelka, lubiłam oglądać skoki od dziecka, ale potem Małyszomania mnie przytłoczyła. Jak nie było żadnego dobrego Polaka, to się wszyscy zachwycali wszystkimi, potem się zaczęły hejciki (pamiętacie Hannavalda? Uwielbiałam go, jaki on był śliczny, aż - wstyd się przyznać - w wieku lat 21 kupiłam sobie bravo sport z jego plakatem hahaha; o, jak po nim jechali) i zrobiło się nieswojo.
    Po paru latach obejrzałam znów skoki w Hiszpanii, i znów ci komentatorzy się cieszyli jak dzieci z każdego skoku big_grin świetne to było, jak za starych dobrych czasów - nie było żadnego Hiszpana na skoczni, to kibicowali wszystkim jak leci.
    Idę na to piwo.
    Boże, jak dobrze, że w takiej wiosce mieszkam, to się nawet szczególnie przebierać nie muszę z domowego dresu hehe.
    18:53
  • folivora 30.12.17, 19:02
    Ja skoki oglądałam jako taki mały smyk, jeszcze przed Małyszem. A potem byłam na konkursie w Zakopanem jak Małysz wygrał z Hannavaldem, ale to były emocje! A hejciki nadal są, teraz hejtują Norwegów i w ogóle spiseg przeciwko Polakom wszędzie. Żenada. Ja kibicuję w zasadzie wszystkim big_grin
    19:02, na skoczni grają hymn Polski smile

    --
    Lepiej nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich - mówi. - Zawsze dla niektórych jest gorzej.
  • cauliflowerpl 30.12.17, 19:58
    Ja z nazwisk pamietam.... z najstarszych... Ahonena (a.k.a. poker face, z bratem wlaczylismy do naszego slownika wyrazenie "zrobic Ahonena" czyli kamienna twarz wlasnie) i grupe Japonczykow co to wszystkich przelatywali.
    Jezu, widzialas Svena na zywo!!!
    19:59
  • mid.week 30.12.17, 19:44
    O nowa księżniczka wink
    I to jeszcze lubiąca sport!

    Ja nie oglądałam, zostałam wyciągnięta na shopping, celem zobaczenia i kupienia jednego super sweterka co go ma Zosia z 6c... To było straszne, wszędzie ludzie, ludzie, ludzie. Brrrrr
    Wysprzątałam zamek, obiad zrobiłam, zakupy przyniosłam, nawet prosecco mam. Nudzi mi się troszkę... Zbyt chora by łazić po dworze, zbyt zdrowa żeby wegetować w łóżku - okropny stan.

    19:44
  • nathasha 30.12.17, 19:59
    Czyli stan idealny na piwo z Caul wink
    19:59
  • mid.week 30.12.17, 19:54
    Nie ma już watków o kotach więc tu wkleję
    Catzooka



    19:54
  • cauliflowerpl 31.12.17, 08:40
    Fajne!
    Księżniczki! Udanego Sylwestra, wszystkiego dobrego w Nowym Roku, znikam na cały dzień a nawet jak i nie, to postanowiłam dziś forum zbojkotować w ramach protestu.
    Widzimy się w 2018!
    8:40
  • ra-sowa 31.12.17, 11:38
    Ja chyba też się oddalę, wszystkiego dobrego w Nowym Roku, wolności od cenzury, siły, odwagi, zdrowia i pieniędzy.
    Niech się ziszczą marzenia o bezpiecznym, przytulnym zamku .
    Jeszcze trochę wcześnie na toast, ale co tam
    Sto lat, królewny
    https://bi.im-g.pl/im/5/8085/z8085955IF.jpg
  • mid.week 31.12.17, 12:43
    Och nie ma jak Prosecco z rana! big_grin
    (z rana jak z rana, ale ja niedawno wstałam)
    Ja nie znikam ale znikającym życzę wspaniałej zabawy i spełnienia marzeń w nowym roku.
    Nie zapomnijecie o czerwonej bieliźnie i banknocie w pracym buciku!!!!

    12:43
  • folivora 31.12.17, 17:20
    Może być majtkoworóżowa bielizna? Mogę udawać, że to taki bardzo sprany czerwony. Jakiejś majty czerwone gdzieś mam, ale mają drapiącą koronkę i jak to tak, będę się o północy w dudę drapać? tongue_out
    Ja dziś od rana na zmianę czytam i oglądam głupie programy. Więc pewnie będę znikać co jakiś czas z ematki. Wszystkim księżniczkom życzę wszystkiego najlepszego w nowym roku smile

    17:20

    --
    Aaaa, kotki trzy, pisz do stillgrey po szczegóły wink
  • mid.week 31.12.17, 20:06
    To "zaklęcie" na powodzenie więc zdecydowanie lepsze bladoróżowe od drapania się po zadzie. No chyba że potrafisz to robić wyjątkowo zmysłowo smile

    20:06
  • niennte 01.01.18, 00:00
    No to ... wchodzimy w Nowy Rok smile

    00;00
  • folivora 01.01.18, 00:24
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku raz jeszcze smile
    Niennte, z sekundnikiem siedziałaś, że się udało ustrzelić godzinę 00:00? wink
    Dobrze, że zostałam z psem, bo wygląda jakby się zastanawiała czy nie panikować. Smaczkami przekonuje ją, że nic się nie dzieje i słuchamy sobie muzyki, obecnie Whitney Houston.
    00:23

    --
    I didn't come from your rib. You came from my vagina.
  • agua_de_coco 31.12.17, 19:50
    Dziecko sprzedane, ruszamy z mężem na imprezę! smile
    Dziewczęta, wszystkiego dobrego na Nowy Rok, szczęścia i zdrówka! 🎆🎉🎇🍾🥂
    19:50

    --
    Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
  • cauliflowerpl 01.01.18, 07:33
    Wszystkiego najlepszego jeszcze raz!
    Melduję, że poszłam do łóżka o 19:30 zmęczona i przejedzona. Poczytałam, pospałam i jestem.
    7:33
  • mid.week 01.01.18, 10:00
    dzień dobry w Nowym roku smile
    pora na pierwszą kawę.
    10
  • cauliflowerpl 01.01.18, 10:11
    Ja już po drugiej, a obiecałam sobie jedną.
    Ale musiałam pójść do baru obczaić czy moje książęce zdjęcie nie wyszło czasem w gazecie. I tu człowiek uczy się całe życie: 1 stycznia u nas w mieście nie wychodzą dzienniki!
    10:11
  • mid.week 01.01.18, 10:34
    A to chyba wszędzie. Dzień wolny od pracy na całym świecie (chyba?),to kto toto ma wydawać?

    Królewna jeszcze nie wróciła z imprezy. Ja kiedyś prosto z Sylwestra poszłam do pracy 2.01. Ciekawe kiedy mnie dogoni wink

    Wiecie że są ludzie, na których nie działa hel? Nie piszczą jak się nawdychają. Zle wdychają czy jakiś defekt gardzieli?
    To dla takich są zmieniacze głosów na Snapchacie wink


    10:34

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka