Dodaj do ulubionych

Jeden sprawdzian kilka ocen

09.10.17, 09:25
Czy oceniają w ten sposób sprawdziany u Waszych dzieci?

-
Sygnaturka się zgubiła....
Edytor zaawansowany
  • princy-mincy 09.10.17, 09:27
    U córki tak- ale mowa o EW.
    Niedawno mieli jakiś test po II klasie i choć test był jeden to dostali trzy różne punktacje- za polski, matematykę i wiedzę przyrodniczą.
  • mamusia1999 09.10.17, 09:36
    W sumie tak. Dowolne wypracowanie ma oceny w kilku kategoriach (np. za zgodność z zadaną strukturą danej formy wypowiedzi typu rozprawka, streszczenie etc), za bogactwo słownictwa, za poprawność gramatyczną, ortografię. W dzienniku ląduje średnia, ale to na jedno wychodzi.
  • saszanasza 09.10.17, 09:40
    Nie dostają kilku ocen, natomiast system punktacji za zadanie moim zdaniem stwarza pole do "nadużyć". Ostatnio w teście matematycznym córka dostała 2/5 punktów. Trzeba było rozwiązać zadanie tekstowe, córka napisała właściwe główne działanie stanowiące odpowiedź prawidłowo, obliczyła prawidłowo, ale nie napisała działań towarzyszących, bo te obliczyła w pamięci. W zadaniu było "wypisz działaniA", być może uznała, że jedno wystarczywink)
    Pominęła więc 3 działanie pośrednie (to 9 latka, ktora nie ma jeszcze wprawy w zapisywaniu wszystkiego co sobie w głowie wymyśliwink) Zasadniczo punktacja wydaje sie być zasłużona (gwoli wyjaśnienia, scen nie robiłam, w ogóle nic nie interweniowałam), tylko patrząc na całość nie sposób się nie zgodzić, że całe zadanie rozwiązała prawidłowo. Generalnie sprawa tego typu punktacji wydaje mi się dość "śliska", bo co jeśli dzieci wypisałyby tylko dwa dzialaniA (treść nie definiuje ilości). Póki co, kazałam na przyszłość zapisywać wszystko, co jej się w głowie "wylęga".

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • niennte 09.10.17, 10:15
    Po to jest m.in. przygotowywanie do rozwiązywania testów. Sprawdza je zewnętrzny egzaminator, który musi mieć pewność, jaki był tok myślenia piszącego. Nauczyciel w klasie wie, że Basia liczy w pamięci, a Karolek spisuje i może dać max punktów Basi, a Karolka pilnować na klasówce.
    Na teście uczeń musi wykazać, jak doszedł do wyniku.
  • saszanasza 09.10.17, 10:36
    niennte napisała:

    > Po to jest m.in. przygotowywanie do rozwiązywania testów. Sprawdza je zewnętrzn
    > y egzaminator, który musi mieć pewność, jaki był tok myślenia piszącego. Nauczy
    > ciel w klasie wie, że Basia liczy w pamięci, a Karolek spisuje i może dać max p
    > unktów Basi, a Karolka pilnować na klasówce.
    > Na teście uczeń musi wykazać, jak doszedł do wyniku.

    No właśnie wiemuncertain Szkoda jednak, że przynajmniej na początku nikt tych dzieci nie uczy, na co zwracać uwagę przy rozwiązywaniu testów. Niektóre nauczycielki obniżają punktację nawet za brak odpowiedzi. Szczerze mówiąc nie widzę w tym nic niewłaściwego, tylko wolałabym, żeby jednak 9 latki miały takie wymagania wyłożone łopatologicznie przed testem, bo z tego co obserwuję, dzieci w tym wieku jeszcze nie do końca ogarniają kwestie dotyczące nauki i wymagań. Dla nich to, co nie zostało wprost do nich powiedziane, nie istnieje. To co dla nauczyciela jest oczywiste, dla dzieci niekoniecznie. Moja córka za dwa tygodnie bierze udział w konkursie ortograficznym i właśnie zastanawiam się, jakie prawa rządzą tego typu testami, oprócz tych oczywistych.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • niennte 09.10.17, 10:44
    Ocen nie powinno się obniżać. Nie zrobił to zero. Oczywiście, że dzieciom powinno się tłumaczyć, jak rozwiązywać test. Przede wszystkim, jeżeli test oczywiście jest dobrze ułożony, trzeba nauczyć postępowania zgodnego z poleceniem.
    Dzieci często czytają polecenie powierzchownie, bo spieszą się do rozwiązania, a potem okazuje się, że właśnie nie podały toku dochodzenia do wyniku lub źle zrozumiały temat wypracowania.
    Np. dużo gimnazjalistów pisze rozprawki BEZ posługiwania się argumentami z lektur, co mają w poleceniu.
  • saszanasza 09.10.17, 11:13
    To też fakt. W ogóle dzieci mają problem z czytaniem ze zrozumieniem, ale zastanawia mnie, czy problem tkwi w dziecku, czy złej podstawie programowej. iMO testy z pytaniami zamkniętymi nie powinny stanowić podstawowego źródła sprawdzania dzieci.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • niennte 09.10.17, 11:27
    Dobrze ułożony test powinien być 50/50 - zamknięte/otwarte.
    Obecny test po ósmej klasie, jak mi się wydaje, będzie miał dużo więcej zadań otwartych.
    Zadania zamknięte to i dla nauczyciela, i dla MEN, dużo prostszy i TAŃSZY sposób na sprawdzanie i ocenę, niestety, liczy się kasa sad
  • makurokurosek 09.10.17, 09:47
    W klasach 2-3 SP za sprawdzian była osobna ocena z części matematycznej, humanistycznej i przyrodniczej. Bardzo często dochodziło do idiotyzmów gdzie jedynymi ocenami jakie dziecko mogło otrzymać to 5 lub 1.
  • kanga_roo 09.10.17, 10:10
    tak, moja (w trzeciej klasie sp) ostatnio była kompletnie zakręcona, bo dostała 5 za jedną część sprawdzianu i 3 za drugą i nie wiedziała o co chodzi smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.