Dodaj do ulubionych

Wzrost składki zdrowotnej

13.10.17, 14:39
Jak byście zareagowały, gdyby jutro zawarto porozumienie rządu z rezydentami, ale skutkowaloby to podniesieniem składki zdrowotnej płaconej przez pracownika o kilkadziesiąt czy nawet 100%?
Pewnie ta opcja wkrótce się pojawi, bo to jedyna droga. Zgodzicie się? Będziecie protestować?
Edytor zaawansowany
  • 13.10.17, 14:46
    znaczy bezpośrednio z portfela zabraliby mi ze 300 zł.? no, ucieszyłabym się jak jasna cholera... i wszyscy inni zapewne

    --
    "Jest specjalne miejsce w piekle dla ludzi ktorzy winia rodzicow ktorzy staja na glowie zeby dzieciom pomoc za problemy tych dzieci." by Godiva
  • 13.10.17, 14:56
    Ale ta propozycja się pojawi jeśli protest będzie trwał i się rozszerzał, a na to się zanosi.
    "Dla nas była to ostateczność, ale w inny sposób nie jesteśmy w stanie spełnić wygórowanych rządań płacowych lekarzy. Bardzo ubolewamy nad tym, że pracownicy służby zdrowia postawili państwa w takiej sytuacji"- powie jęczacym głosem Broszka
  • 13.10.17, 14:46
    Nie wiem. Z jednej strony ta stawka jest jednak dość niska, z drugiej do wszystkich specjalistów chodzę prywatnie.
  • 13.10.17, 14:55
    naprawdę? 9% to tak mało?

    --
    When I m not in my right mind, my left mind gets pretty crowded
  • 13.10.17, 14:58
    No jeśli 7,75% odlicza się od podatku to faktycznie płacisz 1,25%. Dodaj do tego, że na tym może lecieć cała rodzina, czyli hipotetycznie twój niepracujący mąż i czworo dzieci.
  • 13.10.17, 15:02
    9%?? tak to mało, na miejscu Broszki bym podniosła do 100%, a potem i tak bym opowiaała ,ze to i tak mało. LAe można by 500+ rozszerzyć ;_)
  • 13.10.17, 14:52
    Opcja podwyżki składki zdrowotnej o 100%? Bez przesady, nie pojawi się bo to byłaby ogromna podwyżka, pewnie podniosą, ale nie tyle i dowalą głównie pracodawcom.
  • 13.10.17, 15:00
    Państwo jest pracodawcom dla milionów ludzi, nie opłaca mu się taki ruch.
  • 13.10.17, 15:06
    mamma_2012 napisała:

    > Państwo jest pracodawcom dla milionów ludzi, nie opłaca mu się taki ruch.

    Dokladajac z budzetu, dolozy wszystkim,
    podnoszac stawki, dolozy tylko budzetowce.

    --
    Czy Newsweek i polityka to nie są gazety dla studentów? Od kiedy zostałam magistrem to nie zdarzyło sie żebym znalazła w środku cos ciekawego ..... /asmarabis/
  • 13.10.17, 15:07
    *skladki.

    --
    Jestem wolnym człowiekiem i poza praca mam prawo
    robić co mi się rzewnie podoba.
    A jeśli komuś to nie w smak to chętnie zapoznam jego twarz z moim butem!
    /tanebo2.0/
  • 13.10.17, 15:25
    mamma_2012 napisała:

    > Państwo jest pracodawcom dla milionów ludzi, nie opłaca mu się taki ruch.
  • 13.10.17, 15:03
    jestem za o ile wyeliminowałoby to kolejki na zabiegi oraz płacenie za nie.
    w tej chwili płace składkę zdrowotną i mam w tyle głowy,ze część oszczędności musi być zamrożona "na lekarza".
  • 13.10.17, 15:05
    marina2 napisała:

    > jestem za o ile wyeliminowałoby to kolejki na zabiegi oraz płacenie za nie.

    hehhehehhe, śnij dalej!
  • 13.10.17, 15:08
    Nawet podniesienie składki o 200-300 procent nie wyeliminuje problemów, które opisałaś.
  • 13.10.17, 15:04
    mamma_2012 napisała:

    > Zgodzicie się? Będziecie protestować?

    Nie zgodzimy się, ponieważ ile by pieniądza nie utopić w tym systemie system nadal będzie niewydolny.
  • 13.10.17, 15:05
    Źle. Dlatego, że ja nie korzystam z NFZ, jesli w ogole musze to idę prywatnie.
    Zareagowałabym dobrze, gdyby moja pensja też miała realne odniesienie do pensji w UE.
    A ponieważ nie mam dochodów równych średniej UE to także nie mam zamiaru finansowac nieudolnosci tzw. państwa polskiego.
    Czyli, niech sie w doope pocałuja.
    Niech nie wypłacaja ojcu grzybowi kolejnych milionow, niech zrezygnuja z ochrony kurdupla, obniżą pensje misiewiczom (np. nic-nie-umiem Sadurskiej)itd i uskłada sie na NFZ.
    Czyli, dosyc mam rżniecia mnie - obywatela.
  • 13.10.17, 15:09
    amen

    --
    In God we trust, everybody else pays cash
  • 13.10.17, 15:22
    Jeśli nie mylę się w obliczeniach, lekarze oczekują, że rocznie na służbę zdrowia będziemy wydawać jakieś 25-30 miliardów więcej. Nawet zlikwidowanie wszystkich dotacji dla kk, przejęcie całego majątku Rydzyka, zmniejszenie o 80% wynagrodzeń zarządów SSP nie przybliży nas znacząco do oczekiwanej kwoty. Nie wiem ilu jest pracujących obywateli, ale jeśli ok. 10 mln, to średnio każdy musiałby wyskoczyć miesięcznie z jakiś 200-250 złotych.
  • 13.10.17, 15:25
    mamma_2012 napisała:

    > Jeśli nie mylę się w obliczeniach, lekarze oczekują, że rocznie na służbę zdrow
    > ia będziemy wydawać jakieś 25-30 miliardów więcej.

    Ooo akurat tyle co wydajemy na 500+ (znaczy 475+ obecnie)
  • 13.10.17, 15:27
    Juz proponowałam referendum 500 czy służba zdrowia.
  • 13.10.17, 15:28
    mamma_2012 napisała:

    > Juz proponowałam referendum 500 czy służba zdrowia.

    Przy tak zadanym pytaniu to naprawdę nie wiem jak głosować!
  • 13.10.17, 15:42
    I odpowiedz sobie na pytanie co przejdzie w referendum?
  • 13.10.17, 15:44
    arwena_11 napisała:

    > I odpowiedz sobie na pytanie co przejdzie w referendum?

    500+
  • 13.10.17, 15:25
    Źle oszacowałam, pracuje 17-18 milionów, więc miesięcznie bliżej 100zł
  • 13.10.17, 15:38
    >Źle oszacowałam, pracuje 17-18 milionów, więc miesięcznie bliżej 100zł

    jak sie zrezygnuje z miesiączki naczelnika, odszkodowań za caracale itp itd, to i te 100 zł nie bedzie potrzebne.
  • 13.10.17, 15:42
    Jeśli zrezygnujemy ze wszystkich środków na modernizację armii, miesiączek, zlikwidujemy dotacje dla partii politycznych, obetniemy poselskie pensje, nadal będzie za mało.
  • 13.10.17, 15:45
    ale o ile lepiej!

    --
    "Wolnosc jest prawem do powiedzenia innym tego, czego nie chcieliby uslyszec".
    G. Orwell
  • 13.10.17, 19:18
    Jeszcze można zrezygnowac z finansowania państwowych spólek, z których dobrze sobie żyja rodzinki i znajomi królikawink
    Parę dobrych setek milionów znalazłoby się zmarnowanych, na premijki, odprawy itp.
  • 13.10.17, 15:41
    Ochronę Jarkowi finansuje partia. Kasę dostaje z subwencji ( pewnie 90% dochodów ), ale tak mają wszystkie partie. PO z subwencji dostaje pewnie z 95% dochodów.

    Ale jestem za odebraniem subwencji partiom ( wszystkim ) i niech je finansują członkowie.
  • 13.10.17, 15:50
    A partia twoim zdaniem to skąd ma te pieniążki?
  • 13.10.17, 15:53
    No przecież napisałam - składki i subwencje. Subwencje są zależne od wyniku wyborów ( jakaś tam kwota za jeden głos ). I dostają je wszystkie partie ( poza Nowoczesną, która dała dupy i straciła subwencje ). PO dostaje niewiele mniej niż PiS ( bo miała mniej głosów ). I jakoś na co oni wydają - ciebie nie interesuje.
  • 13.10.17, 16:14
    Subwencje idą z budżetu. Nie będę przypominać, skąd się bierze budżet.
    A że partie polityczne muszą składać sprawozdania, to można przeczytać, na co wydaje. I tak, 37 tysięcy miesięcznie na fundację Lux Veritatis uważam za marnowanie publicznych pieniędzy i właściwie formę łapówki. Nawet jeśli w skali całej sumy to niewielki ułamek, jestem pewna, że gdyby takie ułamki, które partia rządząca lekką rączką rozdaje, pozbierać, to nagle by się okazało, że jakaś tam suma na tych nierobów lekarzy jednak jest.
  • 13.10.17, 16:38
    Ale jak chcesz kontrolować wydatki partii - to wszystkich. I jak obcinać subwencje - to też wszystkich.
    Ja uważam, że ponad 40 mln rocznie dla partii ( zarówno PIS jak i PO ), to dużo za dużo. Wystarczyłaby im 1/10 na bieżącą działalność - a reszta ze składek.
  • 13.10.17, 17:04
    Ależ są kontrolowane - toż napisałam, że partie muszą składać sprawozdania, a szczegóły tychże każdy obywatel może sobie sprawdzić w internecie. Czy fakt, że partia regularnie wspiera fundację przypadkiem będącą właścicielem prywatnych mediów, której udziałowcem jest spółka z Luksemburga (podpowiadam, raj podatkowy i świetne miejsce do wyprowadzania kasy dzięki tamtemu prawu), nie wydaje ci się NIECO nieetyczny?
  • 13.10.17, 19:37
    No i jak widać ochrona prezesa jest akceptowalnym kosztem.
    Mnie nieetyczne wydaje się finansowanie partii w ogóle.
    Co do finansowania - skoro im zatwierdzono sprawozdanie - znaczy to finansowanie jest legalne. Jeśli chodzi o ocenę etyczną - z mojego punktu widzenia finansowanie tej fundacji jest bardziej etyczne niż np jakiś fundacji wspierających LGBT.
  • 13.10.17, 20:16
    Przecież ta fundacja robi nabija im w RM i Trwam procenty sondażowe, bo ich słuchacze i widzowie to twardy PiSS-elektorat. Dzięki nim wygrali wybory i teraz co miesiąc odpalają im kilkadziesiąt tysięcy, cudnie. To nie jest formalna kampania wyborcza, bo te rozlicza się w inny sposób. Ani formalna reklama, bo te zgodnie z prawem prasowym muszą być czytelnie oznaczone. Przecież gdyby okazało się, że PO przelewa kasę z subwencji, dajmy na to, RMF, żeby o nich dobrze mówili, to byś się zapluwała z oburzenia - słusznie skądinąd, bo to JEST nieetyczne.
    Poza tym fakt, że właścicielem LV jest spółka powiązana ze SKOK-ami i siedzibą przypadkiem w Luksemburgu, też jest dla mnie nieetyczny. Czasami chodzi o coś więcej niż zgadzające się faktury.
    Kwestii LGBT nie skomentuję, bo pojęcia nie mam, co ma jedno z drugim wspólnego.
  • 13.10.17, 20:26
    Dlatego uważam, że nie powinno być ŻADNYCH subwencji. Co by robili ze składkami - nikomu nic do tego. Finansować partie powinni zainteresowani.
  • 13.10.17, 23:54
    arwena_11 napisała:

    > Dlatego uważam, że nie powinno być ŻADNYCH subwencji. Co by robili ze składkami
    > - nikomu nic do tego. Finansować partie powinni zainteresowani.

    wreszcie rozsądny głos



    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 13.10.17, 16:56
    >Ale jestem za odebraniem subwencji partiom ( wszystkim ) i niech je finansują członkowie.

    wlasnie! te pieniadze z nieba sie nie biorą tylko z naszych godzin pracy.
  • 13.10.17, 17:02
    Ależ oczywiście, że nie biorą się z nieba. Tylko jak już dostają - to nie będziesz kontrolować, czy Jarek ma z tego ochronę albo czy Grzesiu kupi sobie nowy garnitur.
    Trzeba zabrać wszystkim. Ale chyba był o tym już jakiś wątek - że jak nie będzie subwencji - to będą lobbyści przekupywać posłów.
  • 13.10.17, 17:08
    Akurat ograniczenie subwencji i przekazanie tych pieniędzy dla 25.000 rezydentów dałoby zauwazalną poprawę wynagrodzeń, choć mniejszą od postulowanej.
  • 13.10.17, 17:37
    I ja jestem za. Na samym PIS i PO to coś ok 90 mln
  • 13.10.17, 20:58
    I chcesz mieć system lobbystów jak w USA i ich patologie? Nie dziękuję. Pośrednio głosujący na partię finansują daną partię i uważam, że ten system jest jak najbardziej fair.


    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • 14.10.17, 04:03
    W Polsce jest finansowanie I lobbyści.
  • 13.10.17, 15:48
    Źle bym przyjęła. Nawet nie chodzi o pieniądze, ale o fakt, że w tym czasie maleja moje szanse na pomoc medyczną tylko z powodu mojej płci. Dlazcego mam dopłacać za to, że lekarz będzie sie bał mnie dotknąć, żeby do paki nie trafić, bo może akurat jestem w ciąży?
  • 13.10.17, 15:52
    To z czego wziąć środki na sfinansowanie postulatów rezydentów. Lekko licząc 25-30 miliardów rocznie. Czyżbyśmy chcieli podwyżek i lepszej służby zdrowia, ale dopóki nie musimy za to zapłacić?
  • 13.10.17, 15:57
    Oszczędzić na KK.

    A po drugie - tak jak pisałam - przeżyję podwyzkę (zwłaszcza, że chyba to jakoś odlicza się w podatku - tu specjaliście musieliby się wypowiedzieć). Ale tylko wtedy kiedy będę równoprawnym pacjentem. Jeżeli nie, to niech mężczyznom podwyższają .
  • 13.10.17, 15:57
    Hmm. Może z nauczania katechezy, funduszu kościelnego? Ile to będzie?

    --
    There is no way that one should take a rap song as the Queen's English. by Hot Licks
  • 13.10.17, 16:03
    Razem rocznie ok. 3 miliardów. Oczywiście o 3 za dużo, ale to pokryje tylko 10% oczekiwań.
  • 13.10.17, 16:05
    Albo aż.

    --
    Gratylukr inyeligentnego inaczej meza. U mnie za taki tejst dostalby po psyku. Zawsze tak mkwi o kobietach w tym o tobie? Co za geniusz.Wy Key niektórych matek mnie zaskakują ale Ty chyba pisałaś o nim i jego dziwnych zachowaniach więc wszystko możliwe. bergamotka77
  • 13.10.17, 16:06
    Będzie to nieuniknione. Ale przede wszytskim powinny iśc zmiany systemowe a nie tylko dokładnianie do wora bo system jest NIEWYDOLNY, nie naprawi się go podwajając budżet.
    Ja uważam, że powinno się płacić za wizyty u specjalistów , nie duże pieniądze ale jednak, 5-10 zł najwyżej. Każda wizyta, na którą pacjent się nie zgłosi a nie została wcześniej odwołana powinna być płatna ( nieodwoływanie wizyt to przekleństwo w przychodniach i ogromne marnotrwstwo). Powinna być prowadzona delekcja pozytywna lekarzy tj ci którzy naprawdę leczą powinni być finansowo nagradzani a nieuki i konowały nie. Szpitale powinny pracować w systemie zmianowym tj zabiegi np. w trybie komercyjnym powinny się odbywać popołudniami. Za zabiegi komercyjne powinno się płacić normalnie do kasy szpitala a nie do łapy ordynatora ( za miejsce na oddziale). Dlaczego szpitale nie mogą na siebie zarabiać? Przeciez to absurdalne
  • 13.10.17, 16:34
    Tylko powinno się móc odwoływać wizyty samemu w systemie, albo sms ( tak mam w luxmedzie ), bo dodzwonienie się do przychodni - często graniczy z cudem.
  • 13.10.17, 17:49
    Zgadzam się.
    Tam gdzie dziury powinno się połatać.
    I ktoś niech uszczelni system przyjmowania pacjentów do szpitala. Mój mąż na operacje przegrody czekał 26 miesięcy, znajomi radzili idź do lekarza tam pracującego daj w lapę, będzie to ok tys. w prywatnej przychodni zapłacisz 3 tys. Nie mozna zrobić tak, że płaci się szpitalowi 1 tys i ma się zabieg szybciej, po południu gdy cała aparatura stoi, stala stoi pusta?
  • 13.10.17, 18:29
    Nie trzeba dawać w łapę. Wystarczy chodzić na prywatne wizyty do lekarza ze szpitala.

    Co do twojego pomysłu - jest świetny, ale już nie jeden szpital poszedł z torbami na kary. Słynnym przykładem był jakiś super nowoczesny szpital okulistyczny. Na operacje zaćmy czekało się kilka lat na NFZ. Szpital miał chyba z 8 sal operacyjnych - z czego wykorzystywał 4, bo na tyle starczało limitów.
    No i sobie policzyli, ile kosztuje zużycie sprzętu, energia, sterylizacja narzędzi, środki jednorazowe itd. i wyszło, że operacja może kosztować np.1500 zł. Lekarze mieli operować w ramach etatu. Ogłosili - kolejka na NFZ się skróciła do ok 6-7 miesięcy, bo reszta wolała zapłacić i mieć szybciej.
    I znalazła się jakaś menda co podkablowała szpital do NFZ. Dostali milionowe kary i znaleźli się na granicy bankructwa. A kolejka znowu na kilka lat. To było kilka lat temu.
  • 13.10.17, 19:00
    Bliska osoba poszła do szpitala w środę na zabieg (termin ludzki, bo nie jest anonimowa), zapomniano o niej do tego stopnia (rezydenci), że narażono życie, dzis miał być zabieg, ale nie było czasu, pacjent na weekend do domu, następne próby w przyszłym tygodniu. Ile kasy w błoto nawet nie zgadujęuncertain
  • 13.10.17, 19:01
    Planowo zabieg miał być w czwartek rano
  • 13.10.17, 19:24
    Mój małżonek, który czekał tyle miesięcy na zabieg, w końcu zgłosił się do szpitala. Razem z tłumem zdezorientowanych ludzi z całego województwa. Informacji 0. Po ok 6 godzinach snucia się po szpitalu dowiedział się, że ma iśc do domu, zabiegu nie będzie. Miał 100% pewności, że wiedziano o tym już ok 9 rano i zamiast odwołać ludzi to ich absurdalnie trzymano, nie wiedzieli co z sobą robić, snuli się po szpitalu i co chwilę pytając dlaczego tak długo. Pielęgniarki chodziły wkurzone i na nich krzyczały. Totalny chaos, deorganizacja, brak planu i systemu.

    Dla mnie to gigantyczne marnotrawstwo środków.
    Podobnie jak puste sale operacyjne po 16.

    Moja teściowa miała w tym szpitalu robiony zabieg usunięcia zaćmy, taki sam burdel na kółkach, brak informacji. Żeby mieć ten zabieg musiała chodzić prywatnie do lekarza robiącego te zabiegi, nie było innej możliwości, wizyta 250 zł.
  • 14.10.17, 09:51
    Czyli każdy płatnik składek na NFZ powinien dostawać komórkę z możliwością SMSowania i baterią oraz impulsami.

    Bo ja znam ludzi, którzy nie mają telefonów komórkowych i nie odwołają wizyty lekarskiej SMSem.
  • 14.10.17, 09:57
    Skoro nie mogą odwołać - niech płacą. Nie wierzę, że nie mają dziecka, wnuka, siostrzeńca itd z komórką.
  • 14.10.17, 10:17
    Myślę, że jakiś promil społeczeństwa nadal siedzi przy świeczkach, ale to nie argument. Pracowałam na NFZ i rzeczywiście, zwłaszcza pierwsze wizyty często przepadały. W związku z tym umawiano pacjentów zamiast co godzinę, to co 40 minut, więc jak się zdarzyło, że w danym dniu wszyscy przychodzili, to albo ostatnie osoby długo czekały albo musiałam skracać wcześniejsze wizyty.
  • 13.10.17, 16:15
    Osoba samozatrudniona płaci 297 zł składki zdrowotnej miesięcznie (zresztą prawie w całości odliczanej od podatku). Czy taka wysokość składki wystarczyłaby na ubezpieczenie zdrowotne gdziekolwiek?

    Przypominam, że na samozatrudnienie idą prawie wszyscy którzy łapaliby się w drugi próg podatkowy.
  • 13.10.17, 16:20
    Skąd się biorą wysokie wynagrodzenia w niemieckiej służbie zdrowia. Oczywiście nie muszę przypominać, że wynagrodzenia są wielokrotnie wyższe, więc i podstawa inna niż u nas
    www.krankenkassenzentrale.de/wiki/incoming-pl#
  • 13.10.17, 16:55
    Problem ze składkami jest też pochodną problemu z płacami. Udział płac w PKB w Polsce cały czas spada. Więc wszelkie składki naliczane od płac też coraz bardziej od PKB odstają. Porównajcie sobie udział płac w PKB w innych krajach.
  • 13.10.17, 16:31
    Ale mając etat i działalność - płacisz dwa razy. Raz te 297, a raz 9% od pensji.
  • 13.10.17, 16:51
    Ja akurat jestem zwolenniczką tego aby składka zdrowotna była odprowadzana od każdego dochodu, jako określony procent.

    Jeszcze tylko przypomnę, że w Polsce to nie jest składka "za osobę". Rodzina z jedną osobą pracującą też płaci 297 zł na samozatrudnieniu mimo, że mogą to być np. 2 dorosłych i 2 dzieci do leczenia.
  • 13.10.17, 17:01
    "Osoba samozatrudniona", a taką jest moj syn, którego korpo inaczej zatrudnic nie chciała, ma dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, zreszta z tejże korpo. A dodatkowo "rodzinne ubezpieczenie" od męza z pracy i ode mnie.Ni i NFZ.
    Czyli, osoba samozatrudniona jest ubezpieczona w 4 miajscach, w ktorych placi sie za to ubezpieczenie.
    Tak, ze....
  • 13.10.17, 17:18
    No ale mówmy o prawdziwym ubezpieczeniu zdrowotnym, czyli NFZ. Z tego co wiem, w PL nie ma powszechnie dostępnych żadnych innych. Abonamenty medyczne zapewniają pewne leczenie, ale większości poważnego i kosztownego leczenia nie ma w pakietach.

    Jeśli ktoś wie, czy są w PL ubezpieczenia medyczne prywatne typu amerykańskiego (czyli leczymy, na jakiś tam warunkach, wszystkie choroby), to bardzo ciekawa jestem jakie są ceny.
  • 13.10.17, 17:42
    Tylko jak do tego poważnego leczenia dochodzi - to nie ma miejsc, nie ma limitów itd. Jak mój teść potrzebował biopsji - dostał termin za 4 miesiące. Prywatnie na drugi dzień ( ten sam szpital )
  • 13.10.17, 17:50
    "Tylko jak do tego poważnego leczenia dochodzi - to nie ma miejsc, nie ma limitów itd."

    Ileś tam miejsc jest. Tyle ile NFZ z obecnych składek wystarcza.
  • 13.10.17, 18:06
    a jak nie korzystasz ze składek które płacisz? Nadal nie ma dla ciebie terminu szybko.
  • 13.10.17, 18:21
    Badania pokazują, że większość wydatków na leczenie człowiek ponosi pod koniec życia. Zdaje się, że najdroższe jest ostatnie 6 mc życia. Więc jeszcze do wykorzystania swojej składki Ci daleko.
  • 13.10.17, 18:53
    Eutanazja na żądanie, pozwolenie na spokojne odejście 80 latka, którego ostatnie dwa tygodnie życia w śpiączce kosztują więcej niż wydatki na niego przez 79 lat i rezygnacja z ratowania nierokujących wcześniaków, ale nawet boję się o tym wspominać.
  • 13.10.17, 19:28
    O widzisz, co do tego też się z Tobą zgadzam. Ale jak narazie społeczeństwo się z nami nie zgadza.
  • 13.10.17, 20:03
    >Eutanazja na żądanie, pozwolenie na spokojne odejście 80 latka, którego ostatnie dwa tygodnie życia w śpiączce kosztują więcej niż wydatki na niego przez 79 lat i rezygnacja z ratowania nierokujących wcześniaków, ale nawet boję się o tym wspominać.

    ostatnio akurat miałam kontakt ze starszymi ludźmi, w tym z pania +90, byłą dziennikarką a więc, przynajmniej kiedys, osobą o wyzszej swiadomosci niz rydzykowy suweren.
    Pani mocno schorowana, ledwo chodząca, nie funkcjonujaca bez pomocy z zewnątrz, wdowa i z równie chorą córką, na pomoc ktorej liczyc nie może za bardzo.
    Widziałam ją pierwszy i ostatni raz w zyciu i ona mi mówi w pewnym momencie, że popełni samobójstwo bo juz ma dośc.
    Mówiac szczerze to sama uważam, że należałoby raczej zwrócic uwage na jakość zycia (zdrowtną) a nie na siłę przedłużać to zycie. Co za przyjemnosc z zycia kiedy ruszać sie nie mozna, wyjsć z domu nie mozna, zjeśc nie mozna, pogadac nie ma z kim. Człowiek tylko lezy w łóżku i czeka na koniec
    Sama absolutnie nie chciałabym w ten sposób czekac na kres.
  • 14.10.17, 18:03
    Ktos ma mi zabrac kolo 80tki dostep do bezplatnego leczenia, bo juz nie jestem rokujacy i mi sie nie nalezy?
  • 14.10.17, 19:50
    A wiesz, że na niektóre leczenie onkologiczne nie kwalifikuje się starszych pacjentów, bo jest za drogie?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 14.10.17, 20:06
    Pytanie, czy rowniez nie dlatego ze w przypadku starszego organizmu nie dziala lub po prostu wiekowy czlowiek go nie wytrzyma?
    Watpliwe, by 80latek przezyl przeszczep serca.
  • 13.10.17, 19:01
    A myślisz że jak będę miała 80 lat - to dostęp do specjalistów będzie lepszy?
  • 13.10.17, 19:48
    >No ale mówmy o prawdziwym ubezpieczeniu zdrowotnym, czyli NFZ

    osoby samozatrudnione placa takze składki NFZ, czy chca, czy nie.
    A "poważne kosztowne leczenie" tez jest w pakietach. Zalezy jaki jest pakiet.
  • 13.10.17, 20:10
    "A "poważne kosztowne leczenie" tez jest w pakietach. Zalezy jaki jest pakiet."

    Mogłabyś podać przykład i ile kosztuje? Bo ja kiedyś szukałam i nic nie znalazłam.
  • 13.10.17, 17:14
    Jestem za - jestem gotowa więcej płacić. I nie, nie mam żadnego lekarza w rodzinie smile Oczywiście powinny za tym iść głębsze reformy - zapewne cały system kontraktów NFZ-owych nadaje się do wymiany.

    Ewentualnie - powrót do opłacania służby zdrowia z budżetu, niejednokrotnie pojawiały się głosy iż jest to system tańszy iż obecnie - nieubezpieczonych jest na tyle mało, że nie opłaca się utrzymywać tej całej składkowej machiny.
  • 14.10.17, 13:19
    > powrót do opłacania służby zdrowia z budżetu, niejednokrotnie pojawiały się głosy iż jest to system tańszy iż obecnie - nieubezpieczonych jest na tyle mało, że nie opłaca się utrzymywać tej całej składkowej machiny.

    Ale kiedy się okaże, że przychodnie nie sprawdzają prawa do ubezpieczenia przed wizytą lekarską, to liczba nieubezpieczonych wzrośnie.
  • 13.10.17, 17:21
    Przy rekordowo niskim bezrobociu i wzroście wynagrodzeń wpływy ze składki zdrowotnej powinny i tak być większe. Liczba ludności nie wzrosła, wręcz maleje.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • 13.10.17, 17:30
    Liczba pracujących jest rekordowa, zgadza się. Problem na pewno będzie w wydatkach, bo społeczeństwo się starzeje i to podnosi znacznie koszty opieki zdrowotnej.
  • 13.10.17, 17:30
    Chociaż uważam, że za mało pieniędzy przeznacza się na ochronę zdrowia to postulowałabym o przyjrzenie się w jaki sposób pacjenci korzystają z opieki zdrowotnej. Większość tu pisze, że prawie wogóle nie korzysta porad na NFZ (ja również).
    Przykładowo moi sąsiedzi. Ona 60 lat, otyła i nieruchawa, nie ma tygodnia by nie była u jakiegoś lekarza. Internista, diabetolog, chirurg, okulista, reumatolog, ginekolog, gastrolog, no nie była chyba tylko u anatomopatologa. Jeden lekarz o drugim nic nie wie, każdy daje skierowanie a to na TK, a to na kolonoskopię. Jak ją znam to miała już wszelką diagnostykę jaka jest możliwa i to po parę razy. Co chwila też "obserwacja" w szpitalu, trzy dni, żeby szpital wziął co swoje z NFZ i pani wzięła z PZU. Składka zdrowotna minimalna, bo pani jest rencistką z KRUS. Do systemu wkłada byle co, ale bierze z niego ponad wszelką miarę. Do lekarza pędzi się z krostą na dupie i ze zgagą.
    Jej mąż w takim samym wieku podobnie, choć nieco mniej.
    Padłam jak wezwali pogotowie, bo pana trochę słońce przypiekło i plecy bolały. Przyjechało z miasta ok. 20 km, czymś plecy posmarowali, a za parę godzin znowu piecze, więc co? Wezwali znowu karetkę. I pytam czemu syn nie zawiózł pana do dyżurującej przychodni, 3 km od nas. Bo auto na wodę nie jeździ, taka była odpowiedź. I oczywiście "składki płacimy" i "należy się". Oczywiście karetka nie wystawiła rachunku, bo chyba woleli uniknąć lamentów i wyzwisk.
    Potrzebny jest solidny system informatyczny, żeby lekarze mogli prosto sprawdzić historie chorób, diagnostyki i leczenia, bo tak jak jest dalej być nie może.
  • 13.10.17, 17:36
    No i to jest problem. Jak idę do luxmedu - to cała dokumentacja jest w komputerze na moim koncie i każdy lekarz może zobaczyć jakie były badania, jakie wyniki itd.
  • 13.10.17, 18:11
    To jest ogromna bolączka, brak systemu. Gdyby istniał to koeljny z lekarzy zaglądnąłby do kart pacjetna i stwierdził np. o 3 miesiące temu miała pani kolonoskopię i wynikiem takim i takim więc kolejne badanie jest nieuzasadnione itp itd. Gdyby istniał system mozna by lepiej rozwinąć profilaktykę "oooo widzę, że morfologii w tym roku nie było, zapraszam na RTG płuc było robione 4 lata temu".
  • 14.10.17, 08:20
    Ja mam ciotke która jest ginekologiem, bardzo skarży się na emerytki, które przychodzą co tydzień do ginekologa. Za każdym razem tłumaczy że wszystko jest ok i następna wizyta za pół roku, a pacjentka przychodzi tydzień później by sprawdzić czy wszystko jest ok...
  • 14.10.17, 09:39
    ale do państwowego ginekologa?
  • 14.10.17, 13:22
    Ja bym chciała sprawdzić, ile moja schorowana ciotka wpłaciła do systemu, a ile z niego pobrała. Składki wpłacone sprawdzę na platformie ZUSowej, bo założyliśmy ciotce profil. A jak sprawdzić wydatki? Czy ZIP to pokaże?
  • 14.10.17, 13:30
    Powinien, ale może się okazać, że ciocia była na badaniach X,Y,Z - a w rzeczywistości w tym czasie leżała ze złamaną nogą w domu.
    Kreatywność szpitali i przychodni - pięknie w tym systemie wychodzi.
    My zakwestionowaliśmy u moich rodziców jakieś tomografie i rezonansy różnych części ciała w czasie, kiedy rodzice bawili dwa tygodnie na Kanarach.
    Podobnie zakwestionowaliśmy rachunki stomatologa - bo moja mama namiętnie zbiera wszystkie paragony nawet kilka lat wstecz ( do reklamacji kseruje, nakleja na to oryginał ). Okazało się, że płaciła 400 zł za usługę - a nfz zwracał lekarzowi połowę. No i połowy rzeczy nie miała robionych.
  • 14.10.17, 13:35
    I jak się wykryje w ZIPie nieistniejące usługi medyczne, to co należy z tym zrobić? Komu się zgłasza taki przekręt?

    Ja uważa, że ten ZIP to powinien być obowiązkowo udostępniany pacjentom.
  • 14.10.17, 13:48
    Moi rodzice zgłosili do NFZ. Wiem, że ta przychodnia stomatologiczna miała kontrolę, bo NFZ prosił o kopie paragonów. Wyników nie znamy. Ale pewnie jak udowodnią nieprawidłowości - to będą musieli zwrócić kasę od NFZ z odsetkami.
  • 14.10.17, 14:22
    Ciekawe, czy ta przychodnia zostanie jakoś ukarana?

    Bo że kasę muszą zwrócić - to oczywiste. Że odsetki - też, za niezrealizowane zyski. A czy ktoś za to beknie?

    I Wy, jako klienci powinniście chyba dostać odpowiedź od NFZu, czy to rzeczywiście był przekręt, czy tylko pomyłka. I wtedy moglibyście z tej przychodni dalej korzystać, albo nie korzystać i nawet zrobić jej antyreklamę.
  • 13.10.17, 17:52
    Zgodziłabym się na podwyższenie o 100%, ale pod jednym warunkiem - aby składkę zdrowotną rozdzielić na dwie części: jedna obejmowałaby leczenie ambulatoryjne: lekarza rodzinnego, specjalistów, badania ambulatoryjne, rehabilitację itd, a druga to by było ubezpieczenie na wypadek konieczności hospitalizacji - pokrywałaby koszty leczenia szpitalnego. I każdy by decydował, które z tych składek chce płacić i z czego korzystać.
  • 13.10.17, 17:58
    mamma_2012 napisała:


    > Pewnie ta opcja wkrótce się pojawi, bo to jedyna droga.

    idź i wytrzeźwiej, a potem ewentualnie pisz (chociaż nic nie stracimy, jak nie wrócisz tu wcale).
    Niech zlikwidują pińcetplusa, wszystkie transfery na watykańską mafię (zaczynając od płacenia za szkołę), misiewiczów, limuzyny i pozostałe kurskie i sadurskie, a natychmiast będzie 30 miliardów do wydania na służbę zdrowia.



    --
    Szanowny Prezydencie!
    Błogosławione łono, które Ciebie nosiło, i piersi, które ssałeś.
  • 13.10.17, 18:01
    nie za szkołę jako taką, ale oczywiście za religię w szkołach
    Za kul i przeróżne "akademie papieskie" też oczywiście.

    --
    Marszałek Senatu, Stanisław Karczewski, zaapelował do najbogatszych Polaków by powstrzymali się od korzystania z programu "Rodzina 500+"[...] Dopytywany o to znaczy, że ktoś jest bogaty odparł, że nie zastanawiał się na tym. To ktoś taki, kto zarabia dużo więcej ode mnie, powiedział.
  • 13.10.17, 18:48
    Na szczęście oficjalne transfery do czarnej mafii są bliższe 3 mld, a nie 30. To nadal kropla w morzu potrzeb/ żądań. Kurskie to miliard, sadurskie i misie kolejnych kilka, ale nadal sporo brakuje. Ja bym jeszcze zrezygnowała z modernizacji armii i z leśnych patriotów z bejsbolami, ale nadal duuużo brakuje i trzeba sięgnąć do kieszeni pacjentów. Żeby rezydenci dostali 2.000 podwyżki (nadal nie umywamy się do zachodnich ofert), każdy z prawie 20.000.000 pracujących musi wyskoczyć z 30 złotych rocznie, ale przecież służba zdrowia to nie tylko rezydenci.
  • 13.10.17, 19:30
    Jeszcze miesiączki smoleńskie, podróże polityków za nasza kasę, kwota wolna od podatku dla nich ponad 30 tys - dlaczego, skoro my mamy 3 - spółki państwowe czyt. zakłady chronione dla rodzin polityków itd.
  • 13.10.17, 20:00
    co wy na to? Tylko mnie wybierzcie. Teraz płacicie 9% podstawy, a ja wam obniżę o połowę!!!!!, do 4.5%.
    Przy okazji uproszczę PITy roczne, żeby wam było łatwiej i prościej, bo zniosę wam ten głupi obowiązek odliczeń tych składek od podatku. Podoba się? Ale szczerze.
  • 13.10.17, 20:08
    Mi bardzo. Pod warunkiem, że budżet dorzuci się do NFZ to co zyska z podatku. Trzy punkty procentowe dodatkowej składki to bardzo dobry ruch dla służby zdrowia.
  • 13.10.17, 21:51
    Przy podwyżce przestanę być łosiem- etatowcem i przejdę na samozatrudnienie i będę płacić dokładnie tyle ile sami lekarze płacą.
  • 14.10.17, 14:54
    Akurat na składkę zdrowotną był łyknęła bez bólu. Wolałabym, żeby zrobił to inny rząd, a nie ten, bo temu nie ufam, że wyda na co trzeba, ale uważam, że jest to nieuniknione.

    Obniżka pensji boli, ale na tej, o ile byłaby wydana rozsądnie, coś bym przynajmniej zyskała. Koleżanka w związku z reformą oświaty ma obniżoną pensję, bo tak. Pracuje w dwóch szkołach, a nie w jednej, więc wysługa lat nalicza się tylko w jednej i mając godzinę więcej pensum niż w zeszłym roku zarabia 300 zł mniej. O takie coś bym się wkurzyła, o zwiększoną składkę nie.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 14.10.17, 15:01
    Aha, i podobnie jak Aguar i Madami (mniej więcej podobnie) jestem za rozdzieleniem ubezpieczenia na ambulatoryjne i szpitalne. Składki NFZ-owskie opłacają leczenie szpitalne i system ratownictwa medycznego, leczenie ambulatoryjne można do wyboru pokrywać z własnej kieszeni albo ubezpieczyć się prywatnie, najuboższym zapewnia je państwo.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • 14.10.17, 16:16
    Nie mam siły na czytanie całego wątku ani tym bardziej śledzenie sprawy w mediach, ale ostatnio nachodzi mnie pytanie: jakie minimalne opłaty za badania czy wizyty lekarskie w publicznej służbie zdrowia zaakceptowałaby ematka i jakie szanse ma to rozwiązanie, skoro oznaczałoby sięganie do określonych kieszeni, często emeryckich, a tych bardziej ruszać już nie wolno, podczas gdy sięgnięcie do kieszeni anonimowego podatnika to rozwiązanie nie raz już stosowane i na razie nie powodujące znaczącego spadku poparcia dla PiS?
  • 14.10.17, 16:50
    Wystarczy nie marnować pieniędzy na przekop Mierzei Wiślanej, budowę centralnego portu lotniczego, sponsorowanie zbytków Rydzyka czy ogólnie finansowanie KK z naszych podatków.
  • 14.10.17, 17:10
    livia.kalina napisała:
    > Wystarczy nie marnować pieniędzy na

    Nie wystarczy. Nie mówiąc już o tym, że w dłuższej perspektywie brak inwestycji (abstrahując od zasadności tych, które wymieniłaś) będzie miało jeszcze gorsze skutki.


    --
    Emigrancka troska o ojczyznę:
    araceli: Ty możesz sobie spalić Polskę - co Ci szkodzi! Ja tu mieszkam.
    black_halo: Na zlosc tobie spale.
  • 14.10.17, 20:00
    Ja podałam kilka przykładów. Dalsze marnowane pieniądze: obrona terytorialna, podkomisja smoleńska.
    Inwestycje tak, ale z głową. Inwestycja w służbę zdrowia posłuży nam wszystkim.
  • 14.10.17, 20:11
    livia.kalina napisała:
    > Ja podałam kilka przykładów. Dalsze marnowane pieniądze: obrona terytorialna,
    > podkomisja smoleńska.

    I nadal mało.

    Nie mówiąc, że przy KAŻDYM problemie wszyscy mówią, że 'bo idzie na Rydzyka'. Chętnych na tę kasę jest wielu.

    --
    Gdzie wszyscy myślą tak samo - nikt nie myśli zbyt wiele.
  • 14.10.17, 20:33
    >Nie mówiąc, że przy KAŻDYM problemie wszyscy mówią, że 'bo idzie na Rydzyka'.
    Bo to są naprawdę zmarnowane pieniądze. Tego się nie da obronić. No chyba nie będziesz próbować? wink
  • 14.10.17, 21:23
    livia.kalina napisała:
    > Bo to są naprawdę zmarnowane pieniądze. Tego się nie da obronić. No chyba nie b
    > ędziesz próbować? wink

    I jak przestaniemy płacić to w magiczny sposób pomnożą się do kilkudziesięciu (set?) miliardów potrzeb?

    SKALA ludzie - SKALA problemów jest inna.


    --
    Bycie niewierzącym nie oznacza, że jest ci WSZYSTKO JEDNO.
  • 14.10.17, 21:35
    Aktualne wynagrodzenie dla wszystkich rezydentów i stażystów w 2018 r. to1 mld 179 mln zł (wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/560205,niech-jada-mlodzi-lekarze-rezydenci-poslanka-pis-tlumaczenia.html)
    Koszt obrony terytorialnej:
    wyposażenie i funkcjonowanie WOT kształtować się będą następująco: 2016 r. – 394,4 mln zł; 2017 r. – 630,7 mln zł; 2018 r. – 1 095,1 mln zł; 2019 r. – 1 482,8 mln zł.” Reasumując: łączny koszt w l. 2016–2019 to już ok. 3,6 mld zł.
    (www.gazetaprawna.pl/artykuly/1046599,wot-ochotnikow-mniej-niz-planowano-a-koszty-rosna.html)
  • 14.10.17, 20:22
    Wystarczy nie kraść.
    I nadwyżka w Vacie podobno potężna.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.