Dodaj do ulubionych

Jakie cechy Waszych dzieci zadziwiają Was?

20.10.17, 06:28
To znaczy, jakich cech nie odziedziczyło po Was rodzicach smile

Syn zadziwia mnie swoją łatwością nawiązywania kontaktów wśród rówieśników. Zawsze "przygruchał" sobie kolegę w miejscach typu plac zabaw. W stosunku do dorosłych zachowuje rezerwę.
Nie ma problemu z występowaniem (choć, przyznaje się do tremy).
To, że jest gadatliwym ekstrawertykiem, nie bojącym się mówić o swoich uczuciach.

Kompletne przeciwieństwo rodziców. Skąd u niego takie cechy? (Nie, nie jest dzieckiem sąsiad a big_grin)
Uczymy się przy nim smile

Edytor zaawansowany
  • kochamruskieileniwe 20.10.17, 06:38
    Aha - dlaczego to piszę?
    Bo mu zazdroszczę!

    Czeka mnie dzisiaj swego rodzaju wystąpienie, którego typu nie znoszę. Niby w gronie , w większości mi znanym, życzliwym. Tego, co prezentuję - jestem pewna. I mimo, że od lat uczestniczę w tego typu spotkaniach - już brzuch mnie boli.....
    Pocieszam się, że nie mnie jedną.
  • mallard 20.10.17, 09:20
    że po prostu nie lubi pierogów... wink


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • mebloscianka_dziadka_franka 20.10.17, 09:47
    Nie zazdrość mu, bo to pewnie mu z wiekiem przejdzie tongue_out Ja też byłam raczej odważnym dzieckiem, nie było dla mnie problemem zrobić recital dla pacjentów czekających w gabinecie taty na wizytę big_grin Teraz wykonanie telefonu jest dla mnie stresującym przeżyciem, na wieść, że miałabym wystąpić publicznie, chyba bym zeszła na zawał tongue_out
  • melancho_lia 20.10.17, 07:18
    Corka zadziwia mnie zaradnością. Nie ma problemu by pójść do np obsługi w restauracji i poprosić o brakujący widelec czy np załatwić coś z nauczycielem. Do tego jest mega pogodna i pozytywnie nastawiona do wszystkiego. Ponoc jest swietnym mediatorem (opinie nauczycieli, trenerow). Zupelne przeciwieństwo mnie- ja zawsze byłam wycofana, nieśmiała.
    Najstarszy zadziwia swoimi pomysłami, ma zmysł inżynierski- cos gdzies podpatrzy, rozgryzie jak działa i zrobi w domu z lego, kartonu, slomek i tego co ma pod ręką.
    A najmłodszy póki co chłonnością umysłu i tym ze mając niecałe dwa lata wszystko rozumie smile
  • szarsz 20.10.17, 07:59
    Rany, czytałam Twój post i jakbym go sama pisała. Dopiero przy trzecim dziecku coś zazgrzytało. Bo ja mam dwójkę. Ale wyszta wypisz wymaluj nasza rodzina.smile
  • dziennik-niecodziennik 20.10.17, 08:32
    Tym ze mozna w ogole tyle gadać.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • niu13 20.10.17, 08:37
    Mnie zadziwia, że dzieciak z rodziny, w której do 2 pokolenia wstecz uznaje się tylko czarną kawę i czarną herbatę, rozsmskowany jest w przedziwnych naparach owocowo ziołowych. Im dziwniejsza herbatka tym lepiej. Samym zapachem swoich naparów doprowadza rodzinę do mdłości! To się nazywa wyrodek.
  • alpepe 20.10.17, 08:39
    Zacięciem artystycznym i pięknym pismem. Ze sztuki ma dwójki, nie jedynki, czyli niby norma, ale jak robi coś sama, konstruuje jakieś origami, robi jakieś modele, sama sobie coś maluje, to jest to naprawdę fajne. Poza tym ma niesamowity talent aktorski i komiczny, gdyby była pewniejsza siebie, mogłaby kiedyś zrobić karierę jako kabareciarka.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • nangaparbat3 20.10.17, 08:50
    Jest urodzoną dyplomatką, w razie potrzeby potrafi świadomie manipulować.

    --
    Już jesień
    czy to wszystko jest życiem
    małej cykady
    Buson
  • baba_za_kolkiem 20.10.17, 09:01
    - wsłuchiwanie się w muzykę, rytm, melodię
    - dobra pamięć
    - zupełnie abstrakcyjne poczucie humoru, on jedyny się śmieje w głos, kiedy wszyscy są skonsternowani smile
    - talent do zabawy słowami, słowotwórstwo, rymy, etymologia słów itd.
    - agresja (niestety)
  • mallard 20.10.17, 09:28
    Córka - zamiłowaniem do pedantycznego porządku i umiejętnością utrzymywania tegoż. Jeszcze jak była z nami, to nas "ścigała", bo my z żoną bałaganiarze raczej (choć porządek lubimy wink)
    Syn - "z wierzchu" szorstki, w rzeczywistości wrażliwy. (cecha mojego teścia). Umie otwarcie powiedzieć "co go boli" i mówić o swoich uczuciach, ja do takich umiejętności dochodziłem 50 lat...

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • jolie 20.10.17, 09:34
    Najstarszy - jak w poście startowym. W każdym nowym miejscu po kilku minutach ma kolegów. Jest ekstrawertyczny po mojej teściowej.
    Średni jest bardzo sprawny fizycznie, giętki i gibki.
    A najmłodszy, roczniak zadziwia mnie codziennie, bo jak tylko słyszy muzykę, to tańczy. Robi to odkąd nauczył się stać, jeszcze nie chodził dobrze (8-9 miesięcy), a już tańczył. (Choć ja lubię tańczyć, mam bardzo dobry słuch i poczucie rytmu, zatem może to trochę po mnie? Starsi chłopcy nie umieją tańczyć, wdali się w tatusia.)
  • barefoot_duck 20.10.17, 09:49
    Przeogromną czułością i wylewnością w uczuciach do ukochanych osób - i ja, i mąż teraz nie mamy problemów z okazywaniem uczuć, ale to zdolności nabyte i wypracowane. Oboje jesteśmy z rodzin, które chociaż kochające, to bez zwyczaju przytulania, całowania, ściskania i głośnych zapewnień o miłości. Męża i dziecko przytulam namiętnie, mówię, że kocham - ale już w stosunku do własnych rodziców jestem na odległość ramion, mimo że kocham przecież. A młoda nie ma z tym najmniejszych problemów - zwłaszcza w stosunku do nas, ale też do dziadków, cioć i wujków, z którymi jest blisko, uwielbianych kuzynów, najbliższej przyjaciółki, "narzeczonego" swojego, że o kocie nie wspomnę wink
  • kouda 20.10.17, 10:28
    najstarszy tym, ze ma przecudownie lekki charakter - jest uroczy, wesoły, pogodny, kocha świat i ludzi, a ludzie jego
    o kazdym ma cos dobrego do powiedzenia, sam jest dobry i pomocny i to samo widzi w innych
    nie wscieka sie, nie obraza, nie jest zawziety
    ma niesamowite poczucie humoru, wiec nawet jak po nastolatkowemu cos odgrzeje chwilowo , to nie sposob sie gniewac
    wszedzie ma kumpli, znajomych i adoratorki, potrafi sie szybko i szczerze zaprzyjaznic i generalnie ma wywalone na wszystko, co niesamowicie wnerwia ojca, ktory jest pracowity, spiety, sumienny, perfekcyjny i ambitny do granic
    te ceche z kolei ma sredni, ktory pomimo 9 lat jest takim fighterem, że sie zarżnie, a zrobi
    konsekwencja, wytrwalosc, ciezka praca i doskonala organizacja, to jego motto, a rywalizacja jego żywioł
    z obcymi nie gada i nie stara sie byc dyplomatą, co na sercu to na jezyku,
    jemu z kolei zalezy, zeby byc naj i czesto jest, jego trenerzy wroza mu duzy sukces
    sie smiejemy, ze jeden od drugiego powinni sie troche uczyc - jeden jak sie zawziac, drugi jak odpuscic smile
    trzeci jest malutki, ale juz pewne talenty, na przyklad zaciecie inzynierskie, pewnie po babci i dziadku, bo my z mezem zupelnie nie ta branza smile
  • vivyan 20.10.17, 10:31
    Mój syn mnie zadziwia opanowaniem i takim luzem wewnętrznym (nie olewactwem). Ja jestem w gorącej wodzie kąpana i często niepotrzebnie się nakręcam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.