Dodaj do ulubionych

szał na megadawki witaminy C dozylnie

21.10.17, 00:17
czy jest na forum chodz 1 osoba która zna kogos kto został wyleczony z raka lub sepsy za pomocą witaminy c???
Edytor zaawansowany
  • mmoni 21.10.17, 01:39
    Nie. Koleżanka raku piersi załapała fazę na Matthiasa Ratha i jego cud kroplówki, niestety nie przeżyła. sad

    --
    Nika
  • mmoni 21.10.17, 01:40
    [edit] po raku piersi

    --
    Nika
  • dziennik-niecodziennik 21.10.17, 09:02
    Mnie intryguje co to oni sobie podaja, bo w aptekach witamina C dozylna jest niedostepna od jakichs czterech lat.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • bib24 21.10.17, 09:12
    na allegro jest wszystko. ile chcesz kilo? wink
  • dziennik-niecodziennik 21.10.17, 09:30
    Nie podalabym sobie dozylnie NICZEGO kupionego na allegro.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • semihora 05.05.18, 12:07
    Im to nie straszne, altmedy uważają, że to właśnie w aptece się sprzedaje truciznę i syf, a allegro jest bezpiecznebig_grin

    --
    Prawica ze wszystkich grup dzieci - a mamy dzieci niepoczęte, dzieci poczęte i dzieci urodzone - ona zajmowała się tylko dziećmi poczętymi.
  • semihora 05.05.18, 12:08
    *nie jest straszne

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • asia06 10.09.18, 19:21
    Jest dostępna. Właśnie zakończyłam dożylne podawanie wit. C mojej mamie. Z przepisu lekarza, witamina kupowana w aptece.
  • magata.d 21.10.17, 09:29
    Nie znam. A co sądzicie o tej wit. C w proszku do picia? Strasznie duże ilości tego zalecają zwolennicy. Czasem piję, jak czuje ze mi potrzeba czyli jestem osłabiona, przemęczona, bierze mnie przeziębienie, brakuje energii. I tu wydaje mi sie ze działa, ale zeby tak codziennie te ilości przez okrągły rok pić?
  • babcia.stefa 21.10.17, 13:53
    Witamina C nie ma wpływu na czas trwania przeziębienia, choćbyś ją jadła kilogramami.
  • owmordke 21.10.17, 14:21
    Badanie wskazuja ze dziala, ale jedynie jesli ktos ma niedobory - wtedy suplementacja moze skrocic czas choroby. Przynajmniej tak czytalam. No ale kto w dzisiejszych czasach ma szkorbut...
  • zonda-m 21.10.17, 18:35
    Szkorbut i awitaminoza powraca.... www.rp.pl/Plus-Minus/310129908-Szkorbut-Choroba-zeglarzy-powrocila-do-wielkich-miast.html
  • iskierka3 21.10.17, 20:31
    Daj spokoj. To naprawde nie wymaga suplementacji tylko zwyklej diety. Przy W MIARE normalnym odzywianiu nikt nie ma niedoboru wit C.
  • lauren6 21.10.17, 09:33
    Witamina C podawana dożylnie na pewno leczy raka, tak jak lewatywy robione z kawy. Jeśli nie wyleczyła to znaczy, że pewnie była lewoskretna czy tam prawoskrętna (wybaczcie, jestem laik jesli chodzi o skrętnosć wit C).
  • ingaki 21.10.17, 09:33
    Moja siostra poznała położną którą z raka trzustki 10 lat temu się wyleczyla tą metodą (wlewami witaminowymi) nie miała nic do stracenia, dziecko jej zmarło, męża nie miała i podeszła do tego na zasadzie, jak przeżyje to przeżyje a jak nie to spotkam się z dzieckiem.

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • bib24 21.10.17, 09:45
    ale leczyła się tylko witaminą c czy jeszcze do tego konwencjonalnie?
  • ingaki 21.10.17, 10:59
    Jako dodatek, ale slyszalam że jedna pani codzienne pila sok swiezowyciskany i to jej pomogło lżej znieść leczenie. Chyba coś w tych eitaminach jest.

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • iskierka3 21.10.17, 11:02
    No witaminy w nich sawink prawidlowe odzywianie pomaga lepiej zniesc leczenie ale prawidlowe odzywianie to nie sa mega dawki czegokolwiek.
  • dziennik-niecodziennik 21.10.17, 13:18
    To czemu piszesz ze WYLECZYLA SIE wlewami witaminowymi?...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • krecik 21.10.17, 15:28
    Czytac nie umiesz? Przeciez napisala: leczyla sie witamina C, a wspomagajaco konwencjonalnie.

    Ja na ten przyklad zywie sie powietrzem, a suplementuje trzema posilkami dziennie.

    big_grin


    Ag

    --
    -_n_|_|_,__ Okruchy lodu w moich oczach
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((_)).....|
    '==='-'===' jgs
  • dziennik-niecodziennik 21.10.17, 20:24
    Aaaaaa, to taaakie buty! Ja gupia, no! wink

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mebloscianka_dziadka_franka 05.05.18, 10:08
    big_grin
  • anorektycznazdzira 05.05.18, 11:24
    big_grin

    --
    zasady są po to, by je zobojętniać
  • redheadfreaq 12.11.18, 15:16
    Czy ja mogę ukraść Twój komentarz do sygnaturki? To jest za dobre...

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • zofijkamyjka 21.10.17, 10:10
    ludzie wieżą w rozmaite durnoty

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • akseinga 21.10.17, 10:18
    Moja mama miala wlewy z wit. C i jeszczcz kurkiminy w trakcie chemioterapii pod kontrola lekarza i podawane przez pielegniarke. Chemie przeszla w bardzo dobrym samopoczuciu i wyglada mlodziej niz przed choroba. Ale od poczatku traktowalismu te wlewy jako wzmocnienie organizmu a nie jako metode wyleczenia z raka. Niestety jest to duzy wydatek.
  • memphis90 22.10.17, 09:35
    Wit C w króplowce to duży wydatek..?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • thank_you 22.10.17, 10:33
    7 lat temu za kroplówkę wzmacniającą podaną późnym wieczorem na granicy nocy zapłaciliśmy koło tysiaka. wink

    Lekarz 10 razy upewniał się (przez telefon) czy chodzi o alkoholika bądź osobę na kacu - nie, nie chodziło; eks i tak następnego dnia wylądował w szpitalu.
  • berdebul 21.10.17, 11:06
    Wierzą bo wiara! Wieże są na przykład kościelne.
  • ultimate.strike 06.05.18, 10:22
    "Wieże są na przykład kościelne. "

    A wiary tam nie ma.

    --
    18 maja - Dzień Kiltów i Męskich Spódnic
    Najnowsze strony kiltowe
    Forum kiltowe
    Blog społeczno-polityczny
  • szarsz 21.10.17, 10:33
    Mój znajomy brał witaminę C i mnóstwo innych takich rzeczy podczas konwencjonalnego leczenia. Twierdzi że dużo lepiej zniósł radioterapię.
  • iskierka3 21.10.17, 10:48
    To bzdura od poczatku do konca. Jesli ktos nie ma zaburzen wchlaniania to nie ma niedoboru wit C i spokojnie wystarczy mu normalna zbilansowana dieta, ew dostosowana do rodzaju dolegliwosci w trakcie leczenia. A jesli ma to musi byc zywiony/dozywiany sztucznie i tyle. Ta wit C w duzych dawkach zwyczajnie wysika i tyle z niej jest. W ogole wszelkie suplementu, szczegolnie w duzych dawkach, musza byc konsultowane i to lepiej z lekarzem zywieniowcem, bo poza ew szkodliwoscia, moga wchodzic w nieprzewidywalne interakcje z lekami.
  • babcia.stefa 21.10.17, 13:54
    Wysika albo nie wysika - może się nabawić kamicy nerkowej.
  • iskierka3 21.10.17, 14:19
    Wysika zawsze, kamicy moze sie nabawic przy okazjiwink
  • szarsz 21.10.17, 18:08
    Możesz tak myśleć, ja nie wiem. Facet miał raka krtani i za pierwszym razem kompletnie spalony przełyk po naświetlaniach. Bardzo długo praktycznie nie mógł jeść. Potwornie schudł. Za drugim brał nie tylko witaminę C, ale cały komplet mikroelementów, czy pod kontrolą jakiegokolwiek lekarza, nie wiem.
  • memphis90 22.10.17, 09:47
    To nie bzdura akurat. Są dowody na korzystne działania wit C podawanej dożylnie w trakcie terapii nowotworowej. Raz, że działa antyoksydacyjne, dwa- że chemia sama w sobie ma olbrzymi potencjał oksydacyjny, trzy, że stężenia uzyskiwane podczas podania i.v. przewyższają stężenia uzyskane podczas podania doustnego i same w sobie mają działania przwciwnowotworowe. Tak samo podaje się wit.C dożylnie podczas dowolnych zabiegów operacyjnych.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • aaeutherpe7 10.09.18, 18:33
    Tu chodzi o wit c w postaci askorbinianu sodu/kwas askorbinowy działa inaczej/.Podaje się go we wlewach dożylnych na kroplówce 1g/kg na wagi ciała po konsultacji z lekarzem.Takich wlewów u chorych na raka stosuje się ok miesiac co 3 dni jedna,wychodzi gdzieś 12 kroplówek. Wit c w postaci askorbinianu płynnego kupuje się w Niemczech albo idzie na wlew do ośrodków które zajmują się takimi wlewami/też ściągają z Niemiec. Dlaczego w formie soli askorbinianu sodu?bo mniej żrąca i lepiej tolerowana przez organizm w tak wysokich dawkach.Odnośnie działania p/nowotworowego:wysokie stężenie askorbinianu wywołuje STRES OKSYDACYJNY w komórkach rakowych/komórki te mają zwiększony poziom białek odpowiedzialnych za pobieranie wit c. Jest hipoteza że askorbinian odcina też komórkę od glukozy.To samo białko odpowiada za transport obydwu molekuł /askorbinian i glukoza/ i askorbinian w wysokich dawkach inaktywuje komórki rakowe.Najważniejsze jest aby lekarz onkolog potwierdził że wlew z askorbinianu może być stosowany przy danym typ raka ,potrzebne są więc dokładne badania hist pat,różnicowanie,typ,pleomorfizm,mitozy,IHC...Tym bardziej gdy rak ma być leczony chemią wskazana konsultacja z onkologiem bo przy niektórych chemiach nie wolno przyjmować wlewów tak skondensowanych.Oprócz wlewów z askorbinianu onkolog zalecił mojej siostrzenicy spożywanie 30 pestek moreli/amigdalina czyli B17/ w ciągu dnia....niby śmieszne ale powoli lekarze przekonują się do innych form leczenia nietradycyjnego.
  • kalia-kalia 21.10.17, 12:41
    Dużo lepiej w porównaniu z czym?
  • szarsz 21.10.17, 12:58
    Z pierwszą radioterapią. On miał ich kilka.
  • anorektycznazdzira 05.05.18, 11:23
    Ale żadna radioterapia nie jest identyczna z tą, która była wcześniej. Stan pacjenta nie jest identyczny. I tak dalej.

    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • anorektycznazdzira 05.05.18, 11:22
    lepiej- niż co?
    To dobrze, że jest zadowolony, ale jak pojedyncza osoba, która stosuje jakiś tam zestaw środków może wiedzieć, co by było, gdyby stosowała inny zestaw środków, którego NIE stosowała?
    Może oczywiście przypuszczać i zgadywać, ale NIE stosowała, więc nie nie wie.


    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • woman_in_love 21.10.17, 14:16
    dzięki dużym dożylnym dawkom witaminy c:
    1) wyprasowały mi się zmarszczki,
    2) zanikły halluksy,
    3) nie choruję już na nic,
    4) mam kilkanaście orgazmów pod rząd,
    5) święcę w ciemnościach i mogę czytać bez światła,
    6) widzę przyszłość,
    7) a moje życie się odmieniło i stało się szczęśliwsze.

    Także gorąco polecam!
  • ludborka 21.10.17, 14:28
    A schudłaś?
  • woman_in_love 21.10.17, 14:37
    Nie wiem, bo nie udało mi się nigdy utyć.
  • ludborka 21.10.17, 17:52
    E, to nie działa 😉😀
  • beataj1 05.05.18, 10:37
    Su...ka.... smile

    --
    To nie cellulit. To moje ciało mówi, że jest atrakcyjne. Brajlem.
  • lemasakr 21.10.17, 14:32
    Sa badania, ktore wykazaly skutecznosci wlewow z duza dawka/ kg ciala. Mozna je znalezc na pubmedzie.
  • agonyaunt 21.10.17, 14:52
    Skuteczność w czym? Plus poproszę konkretny link, chętnie poczytam, a znalazłam tylko "obiecujące" i badania na myszachsmile
  • bovirag 22.10.17, 09:47
    Ok 20 lat temu, 2 dni przed bozym narodzeniem (a wyjechac mialam na narty), pochorowalam sie na grype. To nie bylo przeziebienie, to byla grypa- z drgawkami, wysoka goraczka, bolami miesni itd.
    A ze cale moje zycie mam stycznosc I przyjaciol lekarzy, jeden z nich zaaplikowal mi kroplowki z wit c.
    Dostalam 3 x 250 ml plynu plus iles tam( na kg masy ciala).
    Po poltora dnia bylam zdrowa. Po grypie sladu nie bylo.
    Cos w tym jest jednak.
  • memphis90 22.10.17, 09:50
    "Współczesne poglądy na rolę witaminy C w fizjologii i patologii człowieka" Maćkowiak, Torliński

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • naturella 22.10.17, 10:41
    Piszecie, że nie ma dowodów na działanie witaminy C podczas infekcji. Ja te dowody mam za każdym razem smile Gdy tylko zaczynam czuć pierwszenobjawy choroby, obojętnie, czy nosowe, gardłowe czy mięśniowe to rozpuszczam 2000 mg witaminy c i piję. Następnego dnia to samo i kilka następnych dni. W trudniejszych przypadkach (np. ogólnie zle samopoczucie, ból głowy, kręcenie w głowie itp) dodaję też Groprinosin. W 5/10 przypadków powstrzymuję w ten sposób infekcję, w pozostałych przypadkach po bardzo krótkiej infekcji jestem zdrowa. Nie zdarzają mi się powikłania, zapalenia oskrzeli itp.
  • babcia.stefa 25.10.17, 08:17
    A wiesz, co to jest dowód anegdotyczny i wiesz, że jest on całkowicie bezwartościowy?
  • phantomka 05.05.18, 10:11
    To moj sposob tez jest dobry. Jak mnie rozklada, nic nie robie. I infekcja sie nie rozwija. Ja myslalam, ze to od dobrej odpornosci, ale skoro to jest metoda leczenia choroby, to sprzedaje Wam dalej. W ciagu ostatnich 5-6 lat mialam 1 przeziebienie. Takze dziala😀
  • darry4 22.10.17, 22:51
  • darry4 22.10.17, 22:55
    Dożylnie to askorbinian sodu a nie kwas askorbinowy, bo tak to można szybko zejść z tego świata. Warto przeczytać materiały doktora Klennera o megadawkach wit C stosowanej doustnie i dożylnie w formie askorbinianu właśnie.
  • semihora 23.10.17, 14:00
    He, he, he.

    --
    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
  • memphis90 05.05.18, 09:39
    Gdyby nie "chemia", to Mamy już by na tym świecie nie było uncertain Oczywiście zakładając, że na potrzeby wątku włączasz witaminę C z grona związków chemicznych i "chemia" oznacza wybiórczo te używane do chemioterapii, a nie kwasy pakowane w żyły w ilości 50 g dziennie.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • anorektycznazdzira 05.05.18, 10:53
    Nie znam na forum,
    ale co gorsze nie znam też ani jednego WIARYGODNEGO przypadku opisanego w literaturze naukowej
    A pierwszy raz usłyszałam o tym pomyśle od kolegi po fachu jakieś 15 lat temu jako badanym prze zniektórych i reklamowanej terapii. Było dość czasu, żeby ktoś to udowodnił w tę i z powrotem, gdyby działało.

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • iwles 05.05.18, 11:36
    Oczywiscie, ze chemia zabija. Zabija te "zle" komórki.
    W reszte o cudownym wyleczeniu witaminą nie wierze.
    Duza dawka wit C moze jedynie pomóc przy zwyklym przeziebieniu i na kaca. Reszta wlasciwosci to zwykla ściema.


    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 12:36
    Od razu piszę, że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową a zanim się coś pochwali lub skrytykuje trzeba poczytać. Rak, to rak. A chemia to chemia. Chemia to nie lek na raka, a sposób na zniszczenie komórek nowotworowych na równi ze zdrowymi. Nie każdy organizm przetrwa chemię i raka. Z racji tego ludzie sięgają po wspomagacze przy tym leczeniu lub, gdy standardowe leczenie jest hmm nieskuteczne? Trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś korzysta z metod alternatywnych ZAMIAST. Oczywiście są fanatycy, ale chodzi o normalnych ludzi. Jeśli sięgają po niekonwencjonalne metody, to po to aby sobie pomoc w trakcie leczenia lub aby sobie pomoc po nieskutecznym leczeniu standardowym. Już widzę jak ematka po wyczerpaniu standardowych opcji leczenia, położyła się do trumny i czekała... np pół roku w hospicjum np ma śmierć bo to i tamto to brednie. Tonący brzytwy się chwyta.


    Witamina c.

    (...)Czyżby wpompowanie w krwiobieg dawki witaminy C odpowiadającej zawartości 2000 pomarańczy miało zwiększyć skuteczność leków na raka i uwolnić chorych od koszmaru skutków ubocznych chemioterapii? W ostatnim wydaniu czasopisma Science Translational Medicine przeczytamy, że końska dawka kwasu askorbinowego, podana dożylnie, podniosła efektywność chemioterapii u myszy, a zastosowana u ludzi wyraźnie poprawiła jakość życia chorych w trakcie leczenia. Ale nawet jeśli badania w tym kierunku wydają się bardzo obiecujące, zalety witaminy C raczej nie skłonią koncernów farmaceutycznych do wszczęcia szeroko zakrojonych i drogich procedur mogących w przyszłości doprowadzić do zatwierdzenia nowego leku.(...)Od lat 70. ubiegłego stulecia panuje przeświadczenie, że inwestowanie w onkologiczne terapie z udziałem witaminy C jest wyłącznie stratą czasu i pieniędzy – zauważa Jeanne Drisko, lekarka, kierowniczka oddziału medycyny integracyjnej w centrum medycznym przy University of Kansas oraz współautorka artykułu z Science Translational Medicine. – Musimy najpierw zmierzyć się ze stereotypami.(...)Zamieszanie wokół rzekomo cudownych właściwości witaminy C w onkologii to w pierwszej kolejności zasługa Linusa Paulinga, dwukrotnego zdobywcy Nagrody Nobla, który postawił hipotezę, jakoby potężne dawki kwasu askorbinowego były w stanie zapobiegać wielu nowotworom i skutecznie je leczyć. Chociaż słów Paulinga nie potwierdziły badania kliniczne, przyjmowanie dużych ilości witaminy C jest częstą praktyką wśród pacjentów onkologicznych szukających pomocy również w alternatywnej medycynie.(...)Badaczka apeluje do amerykańskiego rządu o wyłożenie środków na badania. Dotąd koncentrowano się na doustnych preparatach, teraz należałoby skupić się na właściwości kwasu askorbinowego podanego dożylnie. – Jeśli połkniesz pastylkę albo zjesz pomarańczę, witamina C zostanie w pewnej ilości przyswojona w jelitach, a jej resztę utracisz wraz z moczem – wyjaśnia lekarka. – Tych strat unikniemy podając substancję dożylnie. Wtedy stężenie witaminy C w osoczu będzie naprawdę wysokie.(...)W warunkach laboratoryjnych badacze przyjrzeli się wpływowi witaminy C na komórki różnego rodzaju nowotworów u myszy. Przy odpowiednio wysokim stężeniu kwasu askorbinowego w przestrzeniach międzykomórkowych formują się cząsteczki nadtlenku wodoru. Qi Chen, współautor wspomnianego artykułu, a przy tym adiunkt na wydziale farmakologii i toksykologii University of Kansas, sądzi, że nadtlenek wodoru oddziałuje na komórki rakowe na kilka sposobów: uszkadza ich DNA, upośledza ich metabolizm i hamuje wzrost. Z nieznanych przyczyn ten sam związek nie wpływa niekorzystnie na zdrowe komórki. Uczeni podejrzewają, choć brak im dowodów, że odmienny wpływ nadtlenku wodoru na komórki rakowe wynika z ich trudności przy zamianie glukozy w energię – z czym nie mają problemu zdrowe komórki ciała. – Witamina C doprowadza w komórkach rakowych do kryzysu energetycznego – uważa Chen.(...)Osobną część badania stanowił eksperymentalny program z udziałem 27 pacjentów onkologicznych, którym w trakcie chemioterapii podawano duże dawki witaminy C – do udziału zaproszono wyłącznie osoby o sprawnych nerkach. Autorzy badania chcieli tylko sprawdzić, czy kwas askorbinowy nie wywoła u chorych przykrych skutków ubocznych – nie zamierzali przeanalizować wpływu substancji na samą terapię. Tymczasem okazało się, że osoby przyjmujące witaminę C nie tylko lepiej znosiły chemioterapię, lecz również miały więcej energii i rzadziej cierpiały na nudności. – To nas zaskoczyło – twierdzi Drisko. – Nie spodziewaliśmy czegoś takiego(...)
    Kontrowersje związane z witaminą C w onkologii wiązały się dotąd z tym, że związek ten jest przeciwutleniaczem. Niektórzy lekarze obawiają się, że z tego powodu przyjmowanie kwasu askorbinowego mogłoby osłabić działanie leków antynowotworowych, środki te często bowiem uszkadzają komórki rakowe w procesie utleniania. Autorzy badania, a także niezależni eksperci twierdzą jednak, że przy tak wysokim stężeniu witaminy C w osoczu, związek ten sam zadziała jak utleniacz.

    Niewątpliwie nowe leki bardzo przydadzą się w walce z rakiem, a szanse witaminowego koktajlu budzą duże nadzieje, uznały dwie uczone z Nowej Zelandii niezaangażowane w amerykańskie badania. Ostatnie odkrycia wyraźnie przemawiają za tym, że należałoby włączyć kwas askorbinowy w terapię onkologiczną, napisały Melanie McConnell i Patries Herst, z uczelni w Wellington. (…)

    Robert Morgan, współkierownik programu badawczego na rzecz chorych z nowotworami dróg rodnych, w zasadzie zgadza się z tymi argumentami. Z drugiej strony wskazuje na fakt, że substancji antyrakowych do zbadania, potencjalnie polepszających rokowania chorych, jest bardzo dużo. – W pierwszej kolejności zawsze należałoby zadać pytanie, kto za to wszystko zapłaci – stwierdza Morgan. – Przemysł farmakologiczny zaangażuje się w badania tylko wtedy, jeśli dostrzeże w nich szansę na skuteczniejsze leczenie, na którym będzie można zarobić. Przy badaniu potencjału witaminy C trudno stwierdzić, kto będzie w przyszłości czerpał z tych odkryć profity. I na tym polega problem. (…)"

    "W amerykańskim Narodowym Instytucie Raka dyrektor oddziału alternatywnych terapii nowotworowych Jeffrey White sądzi, że badania nad zastosowaniem witaminy C powinny mieć ciąg dalszy. Wykazano już przecież, w jaki sposób kwas askorbinowy wpływa na komórki rakowe. White rozumie, że panujące w nauce uprzedzenia mogą utrudnić proces pozyskiwania funduszy na badania. – Wśród personelu naukowego i medycznego utrwaliło się nieprzychylne podejście do pewnych substancji – zauważa. – Lepiej gdyby instytucje przyznające granty skupiały się w większym stopniu na nauce, a nie na kontrowersjach (…) Obiecujące przedsięwzięcia powinny mieć swoją szansę."


    Redakcja MedOnet
    Los Angeles Times
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 12:43
    "W swoich najnowszych badaniach naukowcy z Cornell University w Nowym Jorku oraz z kilku innych ośrodków naukowych w USA wykazali, że bardzo wysokie dawki witaminy C, (kwasu askorbinowego) takie, jakie są obecne np. w 300 pomarańczach, zakłócają wzrost komórek raka jelita grubego z mutacjami w genach KRAS oraz BRAF. Doświadczenia były prowadzone na razie na hodowlach komórkowych i na myszach. - Nasze wyniki dają podstawę do tego, by dalej badać możliwość wykorzystania witaminy C w terapii raka jelita grubego z mutacjami w genach KRAS i BRAF – mówi współautor pracy dr Lewis Cantley.

    Jak przypomina badacz, korzystny wpływ witaminy C na zdrowie jest zwykle przypisywany jej działaniu przeciwutleniającemu, które sprawia, że zapobiega ona lub opóźnia pojawienie się niektórych uszkodzeń komórek. Jednak zespół dr. Cantley’a zaobserwował, że w bardzo wysokich dawkach witamina C działała na komórki raka z mutacjami KRAS i BRAF na odwrotnej zasadzie – pobudzała w nich proces utleniania.

    Wiadomo, że w środowisku bogatym w tlen, takim jak tętnice, część witaminy C zostaje utleniona i przekształcona w kwas dehydroaskorbinowy (DHA). Związek ten dostaje się do komórek (w przeciwieństwie do witaminy C) za pośrednictwem białka transportującego również glukozę - GLUT1. Dotychczas nie było jednak wiadomo, jak DHA zachowuje się w środku komórek. Dr Cantley i jego zespół wykazali, że związek ten działa jak koń trojański. Naturalne przeciwutleniacze obecne w komórkach próbują przekształcić go znowu w witaminę C, wówczas ich zapas zostaje wykorzystany, a komórka ginie z powodu stresu oksydacyjnego.

    - Chociaż wiele zdrowych komórek również ma na swojej powierzchni receptor GLUT1, komórki raka z mutacjami w KRAS i BRAF posiadają go znacznie więcej, ponieważ potrzebują bardzo dużo glukozy do przeżycia i wzrostu – wyjaśnia dr Cantley. W dodatku komórki te produkują też bardziej aktywne wolne rodniki tlenowe niż komórki bez mutacji i dlatego potrzebują większych ilości przeciwutleniaczy do przetrwania. To sprawia, że są znacznie bardziej podatne na działanie DHA niż komórki zdrowe czy komórki nowotworowe bez mutacji KRAS czy BRAF.

    Autorzy pracy podkreślają, że wyniki, które uzyskali w badaniach na komórkach i na myszach, trzeba zweryfikować na pacjentach w badaniach klinicznych.


    Jeśli przeciwnowotworowe działanie witaminy C zostanie potwierdzone, to związek ten może znaleźć zastosowanie w leczeniu osób z rakiem jelita grubego oraz innymi nowotworami złośliwymi, których komórki produkują duże ilości białka transportowego GLUIT1, jak np. rak nerki, pęcherza moczowego czy trzustki.

    Rak jelita grubego jest jednym z najbardziej podstępnych nowotworów - może rozwijać się nawet przez 10 lat, nie dając wyraźnych objawów. To, co powinno zaniepokoić to m.in. dokuczliwe zaparcia, nudności, wymioty, poczucie niepełnego wypróżnienia, ślady krwi na papierze lub bieliźnie, krwawienia z odbytu, anemia. Podstawowym badaniem w profilaktyce jelita grubego jest kolonoskopia (badanie całego jelita grubego). powinna się mu poddać się każda osoba, która ukończyła 50. rok życia."


    Warto ZAUWAŻYĆ, ŻE TO TEORIA, której daleko do oficjalnego leczenia. A nie wspomnę już, że prawie lata świetlne do uznania tego za JEDYNY LEK, KTÓRY SAM Z SIEBIE WYLECZY RAKA I CIUL WIE CO JESZCZE. To jest teriapia WSPOMAGAJĄCA, którą stosuje się pod kontrolą lekarską przy standardowym leczeniu z racji jakiś tam obiecujących badań.
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 13:01
    Jolanta Szymańska-Pasternak, Anna Janicka, Joanna Bober
    Zakład Chemii Medycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie
    Witamina C jako oręż w walce z rakiem
    Vitamin C as a weapon against cancer

    (...)Niezwykle istotną ze względu na ochronę przeciwno￾wotworową właściwością witaminy C jest wzmacnianie funkcjonowania układu immunologicznego. Kwas askor￾binowy zwiększa bowiem in vivo aktywność komórek NK (natural killer) oraz limfocytów T i B [26], które są
    zaangażowane nie tylko w zwalczanie patogenów, ale również w proces eliminacji komórek nowotworowych. Zarówno badania in vitro, jak i in vivo wskazują na im￾munomodulacyjne działanie witaminy C [27–29].
    Należy podkreślić, że kwas askorbinowy uznaje się
    za inhibitor angiogenezy warunkującej szybki wzrost
    i tworzenie przerzutów guza [30]. Zadaniem nowo
    powstałych kapilar jest dostawa tlenu oraz substancji
    energetycznych. Witamina C, stymulując produkcję
    kolagenu, zwiększa tym samym stabilność tkanki
    łącznej stanowiącej barierę pomiędzy guzem a zdrową tkanką. Komórki nowotworowe produkują duże ilości kolagenaz, które są odpowiedzialne za rozpad kolagenu i tkanki łącznej. Dzięki temu możliwy staje się rozsiew raka w organizmie [31]. Badania przeprowadzone na gryzoniach [32], u których w wyniku ekspozycji na kar￾cynogen (3-metylocholantren) doszło do transformacji
    nowotworowej, wykazały, że długoterminowe przyj￾mowanie witaminy C może istotnie zmniejszyć liczbę komórek raka. Kwas askorbinowy doprowadził w tym przypadku do wzrostu syntezy kolagenu i aktywności cytolitycznej oraz spowodował pękanie błon komórko￾wych, co w efekcie końcowym zahamowało metabolizm i proliferację komórek guza.Witamina C przyczynia się do spowolnienia procesu tworzenia przerzutów także poprzez inhibicję hialuro￾nidazy. Okazuje się bowiem, że nowotwory złośliwe niektórych narządów (np. prostaty czy pęcherza moczo￾wego) syntetyzują właśnie ten enzym, który prowadzi
    do degradacji głównego składnika macierzy(...)
    Powstające w tym procesie oligosacharydy hialuronianu wykazują działanie pronowotworowe poprzez stymulację angiogenezy [34]
    oraz nasilenie migracji komórek nowotworowych [35].
    Kwas askorbinowy może hamować tworzenie nowych naczyń włosowatych, działając również na poziomie molekularnym.
    Yeom i wsp. [36] odnotowali, że duże
    dawki witaminy C podawane dożylnie myszom z prze￾szczepem komórek mięsaka powodowały supresję genów związanych z procesem angiogenezy (bFGF, VEGF i MMP2). Badania in vitro wykazały ponadto hamujący wpływ kwasu askorbinowego na czynnik transkrypcyjny
    indukowany przez hipoksję 1 (HIF-1, hypoxia inducible factor 1) [37–39]. Czynnik ten umożliwia adaptację komórek guza litego do hipoksji (niedotlenienia) [40] i jednocześnie bierze udział w tworzeniu przerzutów raka m.in. poprzez zwiększanie ekspresji genu VEGF [41].
    Możliwość zapewnienia przez witaminę C ochrony przed przerzutami guza jest niezwykle ważną jej właściwością, gdyż jak wskazują dane, to właśnie przerzuty są odpo￾wiedzialne za znaczny odsetek zgonów spowodowanych chorobą nowotworową [42].(...)
    Tarng i wsp. [43] przeprowadzili badanie kliniczne
    kontrolowane placebo, określające wpływ witaminy C podawanej dożylnie (w dawce 300 mg) osobom po he￾modializie na stężenie 8-OHdG oraz ekspresję dwóch genów naprawy DNA: hOGG1 i hMTH1. Autorzy odnotowali nie tylko zmniejszenie stężenia 8-OHdG (p < 0,01) w DNA limfocytarnym pacjentów otrzymu￾jących witaminę C, ale również wzrost ekspresji genu hOGG1 (p < 0,05), kodującego enzym odpowiedzialny za wycinanie z DNA 8-oksoguaniny. Natomiast Catani i wsp. [44] wykazali, że kwas askorbinowy ma zdolność do zwiększenia ekspresji zaangażowanego w naprawę uszkodzeń DNA genu MLH1 oraz powodującego wzrost podatności komórek na apoptozę genu p73. Wi￾tamina C w wysokich stężeniach może promować pro￾gramowaną śmierć komórki także na drodze inhibicji jądrowego czynnika transkrypcyjnego kB (NF-kB, nuclear factor kappa-beta) [45]. Aktywacja NF-kB jest bowiem jednym z mechanizmów włączonych w rozwój i progresję raka, gdyż prowadzi do ekspresji genów zaangażowanych w inhibicję apoptozy i promowanie proliferacji komórek [46]. Jak wykazały badania Naidu i wsp. [47, 48], askorbinian zmniejsza intensywność podziałów komórkowych oraz indukuje apoptozę komórek ludzkiego raka trzustki i glejaka wieloposta￾ciowego, również poprzez redukcję ekspresji receptora
    dla insulinopodobnego czynnika wzrostu 1 (IGF1R,
    insulin-like growth factor receptor 1). Receptor ten jest niezwykle istotnym elementem szlaku sygnalizacji białkowej. Odgrywa on ważną rolę w transformacji nowotworowej oraz wzroście guza(...)
    Dane przedstawione przez Belin i wsp. [51] dobitnie wskazują, że aktywność antyproliferacyjna
    witaminy C wiąże się z hamowaniem ekspresji dwóch kategorii genów kodujących syntetazy transferowego RNA (tRNA) i czynniki inicjacji translacji (eIF, euka￾ryotic initiation factors), a więc białka niezbędne do progresji cyklu komórkowego. Autorzy zaobserwowali, że ta właściwość witaminy C ściśle zależy od zastoso￾wanego in vitro stężenia: 0,3 mM kwas askorbinowy powodował częściowe zahamowanie podziałów komórek, zaś wyższe stężenia doprowadziły odpowiednio do
    czasowego zatrzymania cyklu komórkowego (0,6 mM) lub śmierci komórek (2 mM i 3 mM). Okazało się również, że tylko komórki aktywne metabolicznie są wrażliwe na kwas askorbinowy. Poczynione obserwacje miały swoje przełożenie również in vivo. Wykorzystując model zwierzęcy, badacze [51] odnotowali, że duże dawki witaminy C (1000 mg/kg mc./dz.) wstrzykiwane dootrzewnowo myszom z przeszczepem komórek ludz￾kiego raka jelita grubego wywarły inhibicyjny wpływ na
    ekspresję genów kodujących syntetazy tRNA i białka
    eIF, co jak się wydaje, doprowadziło z kolei do wyraź-
    nego spowolnienia wzrostu guza. (...)
    Udział kwasu askorbinowego w ochronie przeciw￾nowotworowej organizmu ludzkiego sugerują również badania wykazujące, że stężenie witaminy C we krwi u osób z chorobą nowotworową jest istotnie statystycz￾nie mniejsze niż u osób zdrowych [53–55]. Można więc przypuszczać, że dobrze zbilansowana, bogata w kwas
    askorbinowy dieta lub też jej suplementacja witaminą C pozwoli zapobiec lub też znacząco obniży ryzyko rozwoju raka.
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 13:23
    Jednak wyniki badań epidemiologicznych i inter￾wencyjnych dotyczących wpływu kwasu askorbinowego na karcynogenezę nie są jednoznaczne. Część autorów dowodzi, że duża podaż witaminy C nie redukowała
    ryzyka rozwoju choroby nowotworowej [56–58]. Nato￾miast wyniki innych badań wskazują na prewencyjne działanie kwasu askorbinowego. W pracy przeglądowej obejmującej analizę 46 badań epidemiologicznych do￾tyczących wpływu witaminy C na ryzyko raka autorka
    [12] wykazała, że małe spożycie kwasu askorbinowego wiąże się z około 2-krotnym wzrostem ryzyka rozwoju nowotworu złośliwego w porównaniu z przyjmowaniem tej witaminy w znacznych ilościach. Opisana zależność
    była statystycznie istotna dla 33 spośród analizowanych badań.
    Dane z piśmiennictwa, choć często sprzeczne i nie￾jednoznaczne, wydają się wskazywać na efekt ochronny witaminy C przed zachorowaniem na raka żołądka [12, 59], przełyku, krtani, jamy ustnej, trzustki, odbytnicy, szyjki macicy, płuc [12] i piersi [60].
    Od dawna debatowano również nad możliwością
    wykorzystania witaminy C w leczeniu osób, u których doszło już do rozwoju nowotworu.


    Witamina C w leczeniu raka

    (...)Idea wykorzystania kwasu askorbinowego w terapii antynowotworowej narodziła się już ponad 50 lat temu. Została wsparta wynikami badań Camerona i wsp. [61–63], wykazują-
    cymi, że duże, farmakologiczne dawki witaminy C (≥10 g/dz.) podawane doustnie i pozajelitowo pacjentom z zaawansowanym rakiem redukują wzrost guza, prze￾dłużają czas przeżycia chorych i zapewniają większy komfort ich życia. Również badacze japońscy [64] od￾notowali znaczne wydłużenie średniego czasu przeżycia u pacjentów z nowotworem złośliwym, przyjmujących
    duże dawki kwasu askorbinowego. Natomiast dwa ran￾domizowane badania kliniczne (zaślepione podwójnie, kontrolowane placebo) przeprowadzone w Klinice Mayo nie wykazały żadnych pozytywnych efektów u pacjentów z zaawansowaną chorobą nowotworową leczonych farmakologicznymi dawkami (10 g/dz.) wi￾taminy C podawanej doustnie [65, 66].
    Odmienność uzyskanych wyników może się wiązać
    z różnym sposobem podania kwasu askorbinowego. Po￾twierdzeniem tego przypuszczenia mogą być obserwacje
    poczynione przez Verrax i wsp. [67]. Odnotowali oni, że witamina C podana pozajelitowo myszom z przeszcze￾pem komórek wątrobiaka (hepatoma) doprowadziła do zmniejszenia wzrostu guza, podczas gdy przyjęcie doustne takiej samej dawki (1 g/kg mc.) nie dawało opisanego efektu.
    (...) Doustne przyjmowanie maksymal￾nych tolerowanych dawek witaminy C (3 g 3 × dz.) nie
    pozwala na otrzymanie jej wyższych stężeń we krwi niż 220 mmol/l. Z kolei podanie pozajelitowe (np. w postaci wlewów dożylnych) dużych, farmakologicznych dawek witaminy C prowadzi do znaczącego wzrostu jej stężenia we krwi, sięgającego nawet 20 mmol/l [68]. Przeprowa￾dzone badania farmakokinetyczne wykazały, że dożylne podanie 10 g witaminy C (czyli dawki zastosowanej zarówno przez zespół Camerona, jak i badaczy z Kliniki Mayo) pozwala osiągnąć ponad 25-krotnie wyższe jej
    stężenie we krwi w porównaniu z doustnym przyjęciem tej samej dawki [4, 68, 69].
    (...)Niezwykle obiecujące są wyniki badań przepro￾wadzonych zarówno in vitro, jak i in vivo, wykazujące, że duże stężenia kwasu askorbinowego mogą mieć
    istotne znaczenie w leczeniu niektórych nowotworów złośliwych. Odnotowano bowiem, że farmakologiczne stężenia witaminy C dodane do medium hodowlanego doprowadziły do nekrozy komórek ludzkich nowotwo￾rów złośliwych: pęcherza moczowego, prostaty, wątro￾by, szyjki macicy [67], piersi [67, 79] oraz chłoniaka
    [79]. Chen i wsp. [81] wykazali, że podanie pozajelito￾we farmakologicznych dawek kwasu askorbinowego (4 g/kg mc., 1 lub 2 × dz.) zmniejsza w sposób staty￾stycznie istotny (p = 0,04–0,001) wzrost przeszczepio￾nych myszom guzów ludzkich, szczurzych oraz mysich.
    Jednocześnie badacze ci odnotowali obecność przerzu￾tów raka u około 30% nieotrzymujących witaminy C myszy z przeszczepem komórek glejaka, podczas gdy nie wykryto ich u podobnych myszy, którym dodatkowo
    podawano pozajelitowo kwas askorbinowy. Zbliżone obserwacje poczynili Belin i wsp. [51], wykazując, że duże dawki witaminy C (1 g/kg mc.) wstrzykiwane dootrzewnowo przez miesiąc myszom z przeszczepem komórek ludzkiego raka jelita grubego znacząco zaha￾mowały wzrost guza, zapobiegły jego przerzutom oraz dodatkowo wydłużyły czas przeżycia gryzoni.
    (...)Padayatty i wsp. [88] opisali trzy przypadki
    pacjentów z zaawansowanymi nowotworami złośliwymi, którzy zamiast standardowej chemioterapii otrzymywali wlewy dożylne witaminy C (w dawce 15–65 g 1–2 × na
    tydz. przez kilka miesięcy). W przypadku wszystkich tych pacjentów doszło do całkowitej remisji raka. Jednak Assouline i Miller [89] sceptycznie podeszli do opubli￾kowanych wyników, starając się znaleźć dla każdego
    przypadku alternatywne wytłumaczenie pozytywnego efektu leczenia. U jednego z pacjentów po leczeniu witaminą C odnotowano remisję raka nerki, chociaż
    znane są również inne przypadki spontanicznych remisji. Kolejny pacjent przed rozpoczęciem terapii witaminą C przeszedł zabieg resekcji złośliwego raka pęcherza
    moczowego — takie leczenie operacyjne również może skutkować długoterminową remisją. W przypadku trze￾ciego opisanego pacjenta z chłoniakiem nie zastosowano co prawda chemioterapii, ale poddano go radioterapii,
    co również mogło doprowadzić do długoterminowej remisji. Dodatkowo, wszyscy trzej pacjenci otrzymywali oprócz wlewów z witaminy C również inne, alternatywne
    leczenie (antyoksydanty, minerały i wyciągi roślinne), co również mogło wywrzeć korzystny wpływ na stan ich zdrowia. (...)
    Najczęściej jednak odnotowywano wzrost
    efektu terapeutycznego chemio- i radioterapii, gdy
    witaminę C łączono z witaminą K3 [107, 117]. Jak się więc okazuje, kwas askorbinowy, współdziałając z innymi związkami, może wykazywać jeszcze większą aktywność
    przeciwnowotworową.Synergistyczne antynowotworowe działanie witami￾ny C i witaminy K3 zaobserwowano in vitro w stosunku
    do komórek raka różnych narządów, w tym prostaty,
    piersi, pęcherza moczowego i śluzówki macicy (...)
    Przeprowadzono również badanie na myszach,
    którym na tydzień przed przeszczepem komórek raka prostaty doustnie podawano wodę z dodatkiem wita￾min C i K3 oraz dodatkowo 48 godzin po implantacji ko￾mórek nowotworowych administrowano dootrzewnowo pojedynczą dawkę tych dwóch witamin. Wykazano nie tylko statystycznie istotne (p < 0,01) wydłużenie czasu
    przeżycia gryzoni przyjmujących witaminy, ale również znaczące (p < 0,05) zmniejszenie tempa wzrostu guza, przy jednoczesnym braku patologicznych zmian w orga￾nach wewnętrznych tychże myszy [126].
    Działając wspólnie, witaminy C i K3 prowadzą do
    śmierci komórek raka.(...)
    Stosowanie konwencjonalnej terapii
    antynowotworowej wiąże się niestety bardzo często z uciążliwymi, poważnymi działaniami niepożądanymi. Dlatego też poszukuje się wciąż alternatywnych, sku￾tecznych metod leczenia raka, szczególnie w sytuacji, gdy standardowa chemio- i radioterapia nie przynosi
    oczekiwanych efektów. W świetle przedstawionych da￾nych z piśmiennictwa wydaje się, że witamina C może być tytułowym „orężem” w walce z rakiem. Wykazywana przez wysokie stężenia kwasu askorbinowego selektywna cytotoksyczność skierowana preferencyjnie w kierunku
    komórek nowotworowych czyni witaminę C związkiem potencjalnie użytecznym w terapii raka. Szansą na sku￾teczniejsze leczenie choroby nowotworowej może być także zastosowanie kwasu askorbinowego z konwen￾cjonalną chemio- i radioterapią, jak również podawanie go łącznie z innymi substancjami aktywnymi. Niezbędne
    są jednak dalsze, rygorystycznie prowadzone badania, które zapewnią zdefi niowanie odpowiednich aplikacji klinicznych wykorzystania witaminy C w leczeniu rak"
  • madzioreck 05.05.18, 13:51
    No wszystko fajnie, ale bogowie, dożylnie się podaje askorbinian sodu, a nie kwas askorbinowy!!!
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 14:34
    Nie do konta chyba zrozumialaś co przeczytałaś. No ale trudno...nie mój problem.

    I tak Zieby, nie Zięby byli przerażeni jak po swoich rewelacjach ich zwolennicy pakowali w siebie kwas askorbinowy w ilości powyżej 2 g co jest b.groźne.
    1 g. askorbinianu sodu odpowiada 0,889 g kwasu askorbinowego.

    "Witamina C w formie askorbinianu sodu jest najbezpieczniejsza i najkorzystniejsza zdrowotnie.W przypadku podania doustnego uzyskuje się stosunkowo małe stężenia witaminy C we krwi w porównaniu do wlewów dożylnych. Ta sama dawka podana we wlewie daje około 25 razy większe stężenie witaminy C we krwi niż drogą doustną [2]. Co ważne, związek ten musi być dostarczony w postaci soli kwasu askorbinowego (askrobinian). W tym celu witaminę C (kwas askorbinowy) najczęściej rozcieńcza się w soli fizjologicznej (0, 9% NaCl) lub wodzie (aby ograniczyć podaż sodu). Zabieg trwa około 20–30 minut. "
  • madzioreck 05.05.18, 14:52
    Raczej Ty nie zrozumiałaś. Też nie mój problem.
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 14:57
    Jasne...tak najłatwiej powiedzieć bo się jakieś hasełko zna, ale żeby wejść w las...to...
  • memphis90 05.05.18, 14:45
    Ok, nie mam dziś siły na całość, aczkolwiek pierwszy raz słyszę o tym, żeby komórki nowotworowe miały problem z metabolizmem glukozy... Z tego, co kojarzę, to w badaniach obrazowych ze znakowaną glukozą nowotwory zasysają cukier na potęgę, dzięki czemu można je zobrazować.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 15:18
    To nie całość, a fragmenty. To nie ja pisałam, tylko osoby, które są na samej górze umieszczone z imienia i nazwiska.
    Zakład Chemii Medycznej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
    Plik pdf można sobie otworzyć.

    Praca zawiera podsumiwanie badań nt.

    Tyle.

    Ja nie stosuje witaminy c, nie uważam jej za samodzielny lek. Praca jest do interpretacji wlasnej.
  • anorektycznazdzira 05.05.18, 17:26
    > Chemia to nie lek na raka, a sposób na zniszczenie komórek nowotworowych na równi ze zdrowymi.

    No i z miejsca wychodzi, że koleżanka nie ma zielonego pojęcia o czym pisze, chociaż twardo pisze

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 18:20
    O to koleżanka zna LEK NA RAKA. Gratulujemy. Kiedy odbierasz nobla.

    Między pisaniem a CYTOWANIEM jest istotna różnica ale koleżanka przesłała szkołę podstawową chyba.
  • tajemnicza.a.m 05.05.18, 18:40
    "Jedną z metod leczenia nowotworów jest chemioterapia, czyli podawanie choremu leków, które działają niszcząco na komórki rakowe. Uszkadzają one także inne zdrowe komórki, szczególnie te intensywnie dzielące się. Do takich należą np. komórki błony śluzowej przewodu pokarmowego, szpiku kostnego, mieszków włosowych. Stąd po niektórych chemioterapiach występują wymioty, biegunki, anemia, spadek liczby leukocytów i płytek krwi oraz wypadanie włosów. Nudności i wymioty pojawiają się już w pierwszej dobie chemioterapii. Mogą trwać nawet do tygodnia od momentu zakończenia podawania leku. Towarzyszy im często brak apetytu, a w zależności od zastosowanego leku również upośledzenie smaku. Wielu chorych źle znosi te dolegliwości. - Wymioty i nudności doskwierają ponad 70 proc. chorych przyjmujących chemioterapeutyki, takie jak np. cytostatyki. Częściej narzekają z tego powodu kobiety niż chorzy na raka mężczyźni, a także osoby poniżej 50. roku życia – mówi dr Renata Zaucha z Kliniki Onkologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego."

    A sorry, chemia to lek na raka, zupełnie nie odbijajacy się na kondycji pacjenta w sposób co najmniej zauważalny.

    "Medycyna czyni nieustanne postępy w walce z nowotworami, nad nowymi sposobami leczenia pracują najlepsze ośrodki i najwybitniejsi uczeni. Perspektywy są jednak niewesołe: rak niebawem wyprzedzi choroby układu wieńcowego jako główna przyczyna śmierci. Kiedy w kontekście raka pada słowo „odkrycie”, ma ono domyślnie wydźwięk optymistyczny. Zawsze? Niestety, nie.

    Chemioterapia – czym jest i jak działa?
    Dotychczas kluczową bronią w zwalczaniu raka, ważniejszą nawet od skalpela, jest chemioterapia. Pracowicie wypracowane w laboratoriach, toksyczne substancje chemiczne, cytostatyki, mają hamować reprodukcję komórek nowotworowych, i niszczyć nowotworową tkankę. Zazwyczaj, zwłaszcza na początku kuracji, tak się szczęśliwie dzieje.

    Cała sztuka polega na takim skomponowaniu tych trucizn, by zabijały komórki guza, możliwie mało szkodząc pozostałym, zdrowym tkankom i narządom organizmu. Ich dawka nie może być za duża, bo chory nie wytrzyma dużego stężenia tej trucizny, i umrze. Dlatego chemioterapię serwuje się w rundach, żeby w przerwach, organizm miał czas, się nieco zregenerować.

    Jednak już od dłuższego czasu onkolodzy zaobserwowali, że o ile pierwsza terapia, pierwsza runda chemii, działa całkiem dobrze i spycha nowotwór do stadium regresji, guz najczęściej się pomniejsza, o tyle nie można tego powiedzieć o następnej rundzie i o dalszych. Stwierdzono statystycznie, że aż 90 procent pacjentów uodpornia się na cytostatyki. Dotyczy to chorych z rakiem, w postaci guzów, na przykład, płuc, prostaty, piersi, jelit.

    Dopiero teraz wyszło na jaw, dlaczego, i nie jest to, niestety, wcale wieść krzepiąca.
    Współczesne badania…
    Elita światowej sławy onkologów, i mikrobiologów, z prestiżowego Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, współpracujących z badaczami z University of Washington, Oregon Health and Science University, Buck Institute for Research on Aging, oraz Lawrence Berkeley National Laboratory, uważa, że odkrycie to, było dla nich „kompletnym zaskoczeniem”.

    Badacze usiłowali dociec, dlaczego komórki rakowe, które tak łatwo jest unicestwić chemikaliami w laboratoryjnej próbówce, są tak trudne do pokonania w ciele chorego. Jednoznacznie stwierdzili ze zdumieniem, że jest to stały skutek uboczny leczenia w postaci, chemioterapii. Używane do niego chemikalia, owszem, niszczą wprawdzie tkankę nowotworową, ale przy okazji wpływają degenerująco, na DNA zdrowych tkanek otaczających guz, jak również pozostałych tkanek chorego.

    Zwłaszcza dotyczy to komórek zwanych fibroblastami. Odgrywają one kluczową rolę w procesie zabliźniania się ran, a ponadto wytwarzają spajający tkankę kolagen. Pod wpływem toksyn cytostatyków, zaczynają, te zdrowe, ale potraktowane cytostatykami fibroblasty, produkować, aż 30 razy więcej proteiny, WNT16B, niż dotychczas, czyli przed podawaniem cytostatyków.

    Proteina ta ma właściwości, silnie stymulujące rozrost guza, a ponadto uodpornia jego komórki na cytostatyki chemioterapii.

    Jak stwierdzono, po pierwszej rundzie chemii, rakowe niedobitki roznoszone są po całym organizmie.
    Gdy po kilku dniach, czy tygodniach, aplikuje się drugą porcję chemioterapii, mających „dobić” pozostałe komórki nowotworowe, aż u dziewięćdziesięciu procent pacjentów, ma ona działanie, kompletnie odwrotne do zamierzonego: zamiast zniszczyć niedobitki raka pozostałe po pierwszej chemii, przyczynia się do ich przyśpieszonego rozwoju, i dodatkowo do zwiększenia ich odporności na chemię.

    – To jest niemal uniwersalna, w skutkach śmiertelna, konsekwencja ponownej chemioterapii, – stwierdzają uczeni z amerykańskiego ośrodka.

    Proteina WNT16B
    Już znacznie wcześniej było wiadomo, że proteina WNT16B, działa na komórki raka, jak nawóz na słabnące plantacje roślin. Nie zdawano sobie jednak sprawy, z wszystkich tego konsekwencji.

    Zaobserwowany przez uczonych wzrost poziomu białka, WNT16B, po chemioterapiach, był kompletnie nieoczekiwany, – konstatuje dr Peter Nelson, koordynator przedstawionych, piątego sierpnia, na łamach, najbardziej dziś wiarygodnego, medycznego periodyku, „Nature Medicine”, wyników studium badawczego: Jej wydzielanie przez nierakowe fibroblasty, wcześniej potraktowane chemią, wpływa stymulująco na pobliskie komórki rakowe, przyspieszając ich wzrost, pobudzając inwazję i, co najważniejsze, powodując ich późniejszą odporność na kolejne rundy chemioterapii.

    Podstawowa broń na raka, chemioterapia, okazuje się więc obosieczna…"


    Nie trzeba być PRZECIWNIKIEM CHEMII W LECZENIU NOWOTWOROW aby zdawać sobie sprawę, że to nie lek na raka czy cudowny sposób na pozbycie się choroby obojetny dla ogólnego stanu zdrowia.
  • anorektycznazdzira 06.05.18, 10:17
    No i cytuje nawet, a dalej nie rozumie- ani tekstu, który cytuje ani tego, że nie wystarczy zacytować, żeby podać prawdę.
    Orka na ugorze... uncertain

    --
    'Nie musicie dziękować. Wystarczy mnie wielbić na klęczkach' by król Julian
  • lianis 05.05.18, 12:55
    Co prawda nie wit c, ale znalam pania ktora przy okazji raka, kiedy jej lekarze juz rozlozyli rece ze kolejna chemia ja zabije i teraz to juz tylko opieka paliatywna, dawali jej gora kilka miesiecy. Za namowa i scislym pilnowaniem corki zaczela przyjmowac jakies wyciagi z pestek czegostam. To bylo ponad 10lat temu i malo sie wsluchiwalam co ona dokladnie przyjmuje, pamietam ze dawki byly konskie. Zmarla chyba 2 czy 3 lata temu.

    --
    "Age is an issue of mind over matter. If you don't mind, it doesn't matter." - Mark Twain
  • zurekgirl 05.05.18, 15:29
    Amygdalina b17 to byla zapewne. Znam przypadek, mama kolezanki, rak jajnikow z przerzutami, pozno zdiagnozowany. Kazali sie zegnac z mama, dawali max 2 miesiace zycia, zaproponowali opieke paliatywna, bo stan byl taki, ze nie bylo czego leczyc. Kolezanka sprowadzila amygdaline w zastrzykach z Brazylii. Podawali tez wlewy witaminowe. Mama przezyla trzy lata, zatanczyla na weselu corki, poznala wnuka. Lekarze byli informowani o terapii i przy kazdej wizycie powtarzali, ze skoro pomaga, to prosze sobie brac, bo oni nic zaproponowac nie mogli.
  • miniulowa 05.05.18, 13:44
    "Polecam lektury Jerzego Zięby, Otto Wartburga ,Dr Budwig i wiele innych po dobrej stronie mocy."

    Oraz badania kropli żywej krwi, urządzenie do restrukturyzacji wody za kilka tysi i inne bzdety.
    Weeeeź 🙄
  • leann32 05.05.18, 20:28
    Jerzy Zięba.
    Jego pi...lenia to nie da się słuchac na trzeźwo. Jeszcze ktokololwiek ufa temu szarlatanowi?
  • miniulowa 06.05.18, 09:32
    "Jeszcze ktokololwiek ufa temu szarlatanowi?"

    Niestety, cała masa ludzi 🙁
  • agrypina6 10.09.18, 19:45
    Mnóstwo ludzi słucha zieby. A jego majątek jest znaczny😛
  • kaha1977 05.05.18, 23:30
    Dobry wieczór
    Jakie witaminy i minerały poza C i w jakich dawkach brała mama? Czy może Pani podać skąd braliście Wit. C do podawania dozylnie?
    Pozdrawiam Kasia
  • 35wcieniu 12.11.18, 15:54
    Potrafia wyleczyc z raka witamina, a nie potrafia ogarnac marketingu w cywilizowany sposob? Cieniasy.
  • livia.kalina 12.11.18, 16:03
    kilikaj spamerowi w "zgłoś".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.