Dodaj do ulubionych

Ateiści a BN - inaczej

25.10.17, 08:53
Jeszcze o ateistach/agnostykach/niewierzących i świętach, ale inaczej.
Jestem z rodziny wierzącej (niegdyś mniej praktykującej, dziś bardziej), święta więc były czymś naturalnym nie tylko z racji tradycji. Jak się moja dziecięca wiara zakończyła i doszłam do własnych wniosków to nie bojkotowałam ich, bo nie chodziło mi o ostentację i robienie komukolwiek przykrości - do tzw. wojującego ateizmu bardzo mi daleko. Rodzina zna moje podejście, nie nawraca mnie, nie ma żadnych problemów.
Ale zastanawiam się nad jednym. Nasza córka jest oczywiście nieochrzczona, nie będzie zapisywana na religię, prowadzana do kościoła itp. I zastanawiam się, jak jej wyjaśnię, jak już zacznie cokolwiek rozumieć wink co to za impreza u dziadków i o co w tym chodzi. Nie pomiesza się dziecku wszystko? Matki ateistki obchodzące święta - jak to wyjaśniacie dzieciom?

--
Dawniej Vaikiria
Edytor zaawansowany
  • leyre1 25.10.17, 09:02
    Zalezy w jakim wieku dzieci masz na mysli? Maluchom nie trzeba niczego tlumaczyc, nie zrozumieja ani o tym z jakiej okazji ta impreza nie rozmyslaja. Starszym dzieciom powiesz to co napisalas w watku startowym.
    Ja jestem ateisrka ale dzieci poszla do szkoly podstawowej katolickiej, jednak to bez znaczenia, zanim ta szkole skonczyli czyli zanim mieli 10-11 lat byli niewierzacy. Zreszta o religiach w szkole beda uczyc sie dalej co w ksztaltowania swiatopogladu nie przeszkadza.
    My zreszta choinke i deklaracje swiateczne mamy ale nie traktujemy tego swieta religijnie.
  • leyre1 25.10.17, 09:03
    Dekoracje nie deklaracje oczywiscie
  • jem.gluten.i.cukier 25.10.17, 09:05
    Na razie w wieku 5 miesięcy smile Pytanie o przyszłość. Dzieci nie pytają co to święta, co to Boże Narodzenie, jak usłyszą takie określenia?
    Dzieciom mówisz, ze stawiacie choinkę, bo...? Taka tradycja?

    --
    Dawniej Vaikiria
  • leyre1 25.10.17, 09:10
    1-2-latek pyta? Stawiasz choinke, widzi choinke w roznych miejscach, dostaje prezenty, odpowiadasz o mikolaju, oglada bajki , widzi ze spotykasz sie z rodzina, znajomymi wiec kilkulatek uznaje to za norme i nie dochodzi do zrodel, ktore zreszta wcale np katolickie nie sa.
  • leyre1 25.10.17, 09:12
    Starszym dzieciom mowisz ze dla jednych ludzi to swieto religijne a dla innych folklor/tradycja.
  • aerra 25.10.17, 10:09
    A jak na wiosnę przynosisz bazie, to jak to tłumaczysz? A jak latem bukiety kwiatów, to jak tłumaczysz? Jak jesienią dynie i kolorowe liscie, to jak tłumaczysz?
  • aerra 25.10.17, 10:10
    Dlaczego ozdoby zimowe, trzeba specjalnie "tłumaczyć" a innych sezonowych - nie?
  • princesswhitewolf 25.10.17, 10:28
    >Dzieciom mówisz, ze stawiacie choinkę, bo...? Taka tradycja?

    A co ma choinka wspolnego z pustynna Palestyna 2000 lat temu? Ze niby choinki tam rosly? Hle hle hle
  • 1matka-polka 25.10.17, 09:04
    Ja wyjasniam tak, ze to tradycja i najeazniejsze jest spotkanie z rodzina i wspolne spedzanie czasu. A to ze niektorzy dodaja do tego Jezusa, to juz ich sprawa.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • shumari 25.10.17, 09:12
    Gdybym była niewierząca to powiedziałabym dzieciom ze to tradycja.
  • leyre1 25.10.17, 09:14
    1matka-polka napisała:

    > Ja wyjasniam tak, ze to tradycja i najeazniejsze jest spotkanie z rodzina i wsp
    > olne spedzanie czasu.

    Jesli ktos tak spedza te swieta, sa przeciez inne mozliwosci.
  • 1matka-polka 25.10.17, 09:20
    Ja wyjasniam, bo tak wlasnie spedzam.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • ada.maris 25.10.17, 09:09
    To nie jest wielki problem, od samego początku mowię dzieciom, ze dziadkowie sa wierzący, na czym ich wiara polega i dlaczego my jesteśmy wtedy z nimi. Moim rodzicom trudno było zaakceptować nasza decyzje o braku religii w życiu naszym i naszych dzieci, nadal sie z tym nie pogodzili, nalegali żeby dzieciaki chociaż sakramenty miały na wszelki wypadek, doszło prawie do zerwania kontaktów. Jak w końcu postanowili uszanować nasze poglądy, to prosili żeby bn jednak spędzać rodzinnie, bo ma to dla nich duże znaczenie. Dla dzieciaków to jest normalne, trzeba tylko z nimi rozmawiać.
  • kaka-llina 25.10.17, 09:12
    Obchodzimy święta, dzieci wiedzą, ze jest choinka, dekoracje, prezenty, goście i kupa żarcia. Świeta obchodzimy ze znajomymi bo rodzina za daleko a bilety na samolot w tym czasie potwornie drogie wiec spotykamy się przy innych okazjach.
    Córka w szkole się dowiedziała, ze ten "baby cheesas" ma urodziny w Christmas i tyle. Młoda o religiach wie i wie, że niektórzy w to wierza ale my nie. W Wielkanoc malujemy jajca i też robimy imprezę ale w tym wypadku to ona chyba nawet nie wie, że to ma coś z Jezusem wspólnego.
  • woman_in_love 25.10.17, 09:24
    wiar i kultur. Obchodzili je wszyscy w naszym rejonie. Więc nie macie problemu.
    1) 17 do 24 grudnia w Rzymie obchodzono Saturnalia – święto ku czci Saturna. Obdarowywano się wtedy podarkami.
    2) Okresowo przedłużano to święto aż do Nowego Roku.
    3) 25 grudnia to dzień narodzin Mitry, a później także święto ku czci Sol Invictus - było świętem państwowym.
    4) Ustrojone drzewko świerku lub jodły (czyli choinka) było uważane za symbol życia, odradzania się, trwania i płodności.
    5) Jemioła służyła Celtom do praktyk okultystycznych, dlatego oczywiście również musiała się znaleźć podczas BN big_grin.
  • aerra 25.10.17, 10:05
    Ale ja, jako ateistka, tak samo nie obchodzę chrześcijańskiego Bożego Narodzenia, jak i Saturnaliów, czy dnia narodzin Mitry wink
    Obojętne jest mi czy to taka, czy siaka religia.
    Już najbliższe by mi było świętowanie przesilenia, bo abstrahując od dowolnych bóstwo - jest z czego się cieszyć, bo dłużej jasno będzie w końcu wink
  • olena.s 25.10.17, 09:35
    Bezproblemowo i szczerze, jak z każdym pytaniem.
    Od małego uczyłam, że ludzie są różni, że mają rózne wiary, że żadna z nich nie jest w dowodny sposób prawdziwa, że wszystkie mają pewne wspólne cechy. Że muzułmanin przed wejściem do świątyni zdejmuje buty, chrześcijanin - kapelusz, a żyd ten kapelusz założy. Że muzułmani ablucje, że żyd - mykwe, a chrześcijanin - wodę święconą. I że te trzy różne zachowania mają ten sam cel, czyli okazanie szacunku Bogu, w którego wierzą.
    U nas była choinka, gwiazdka,święta - sama nie mam emocjonalnie-językowo -religijnych skojarzeń, więc też dziecka tym nie pasłam.
    No i ja dałam kompletną światopoglądową wolność, także w kwestiach wyznaniowych. Nie mówiłam "prawda jest taka i taka" tylko mówiłam co mi sie w czymś tam podoba/niepodoba i co na ten temat mówią wyznawcy.
  • magata.d 25.10.17, 09:35
    My jesteśmy wierzący ale nie praktykujący, bo do samej instytucji kk mamy ograniczone zaufanie. O religii przekazujemy dziecku tyle na ile jest aktualnie zainteresowane, czyli nie za wiele, a ma 7 lat. A więc nie martw się na zapas, nie bedzie aż tak dopytywać, wystarczy ze powiesz o tradycji.
  • danaide 25.10.17, 09:38
    Jak się ma dziecku nie pomieszać, jak matce się pomieszało... Święta to rodzaj imprezy, sposobu spędzania czasu i biorę z nich to, co mi pasuje. Kiedy jestem zapraszana na cudze obchody świąt traktuję to trochę jak teatr z udziałem widzów. Córka wie o różnych wierzeniach, ma płyty z mitami, wybranymi opowieściami z Biblii, nawet poszła ze znajomymi do kościoła na mszę, żeby zobaczyć o co chodzi. Ale wiara powinna być świadomym wyborem na drodze poszukiwań duchowych, a nie czymś, do czego jesteśmy przypisani jak chłop pańszczyźniany do ziemi.
  • verdana 25.10.17, 09:43
    Jako ateistka z ateistycznej rodziny (przy czym byli to, ze tak powiem, ateisci różnych wyznań) nigdy nie miałam jako dziecko problemu ze zrozumieniem, ze święta to obyczaj, bardzo zresztą przyjemny. Że wierzący obchodzą to, jako święto religijne, a my rodzinne. Moje dzieci też bez problemu zrozumiały, ze dla ojca jest to święto religijne, a dla matki okazja do wspólnego spędzania czasu i obdarowywania się prezentami.
  • maadzik3 25.10.17, 09:45
    Nie jestem ateistką, ale nie lubię BN, a ponieważ nikt w domu nie jest w nim zakochany ani bardzo tradycyjny obchodzimy minimalistycznie (właściwie jedyne co ma dla mnie znaczenie to spędzenie tego czasu z rodziną). Choinki już z 5 lat nie ubierałam (przystrajam jakąś gałąź jedliny zwykle w wazonie). Nie brakuje mi

    --
    Prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć: 'Jestem w więzieniu w Meksyku" a on odpowie "Nic się nie martw. Zaraz tam będę"
  • princesswhitewolf 25.10.17, 10:26
    >Choinki już z 5 lat nie ubierałam

    No wiesz co... Leniuch.

    W Palestynie nie bylo choinek to swiecki niemiecki zwyczaj
  • maadzik3 25.10.17, 11:22
    wiem big_grin

    --
    Prawdziwy przyjaciel to ktoś, do kogo możesz zadzwonić o trzeciej w nocy i powiedzieć: 'Jestem w więzieniu w Meksyku" a on odpowie "Nic się nie martw. Zaraz tam będę"
  • aerra 25.10.17, 10:00
    Nie obchodzimy żadnych świąt w sposób religijny. W grudniu nie śpiewamy kolęd, nie przygotowujemy jakiś tradycyjnych potraw, ozdoby w domu mamy jak pierwszy śnieg spadnie - sezonowo raczej, nie świątecznie. Kolacja u dziadków bywa - ale jest to traktowane po prostu jak święto rodzinne. Rodzinnie zresztą spotykamy się mniej więcej co miesiąc, często to połączone jest z różnymi okazjami prywatnymi. Nie wiem z czego miałabym się tu tłumaczyć wink
  • ichi51e 25.10.17, 10:20
    Normalnie - mowisz ze na swiecie sa ludzie wierzacy i oni wierza.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • princesswhitewolf 25.10.17, 10:24
    Moja mama nie jest osoba wierzaca ani druga babcia. Wszyscy tu w UK obchodza swieta a prawie nikt nie chodzi do kosciola. Nikt nie ma takich dylematow jak ty.
  • manon.lescaut4 25.10.17, 10:30
    Zmierzamy powoli w stronę zwyczajów zachodnich w tej kwestii, a nawet niekonieczniesmile To znaczy nawet z dzieciństwa pamietam, a pochodzę z rodziny umiarkowanie religijnej, ze święta były super, czekało się na nie, ale wielkiego wymiaru duchowego w nich nie było. Nawet w mediach... Podkreślało się wartość rodzinna BN, czas na wspólne biesiadowanie, rozmowę, wspólne posiłki, zażegnanie sporów. Dziś do tego doszły oczywiscie prezenty a kobiety kiedyś i dziś maja w głowie często kulinarna stronę świat i przygotowują się na solidny wycisk w kuchni i na szmaciesmile Wiec myśle, ze może minąć dużo czasu zanim dziecko zapyta, dlaczego w ogóle takie święta obchodzimy, przyjmie to jako coś naturalnego o tej porze roku, zwłaszcza, ze raczej na pewno święta polubi. Teraz żyjemy w takich czasach, ze spora cześć rodziców z naszego pokolenia może mieć ten dylemat wiec nie jesteś sama. I podejrzewam, ze jakieś pokolenie bądź dwa temu podobne problemy mieli mieszkańcy USA czy Europy Zachodniej i jakoś się to ułożyło, pozycja świat nie jest zagrożona. Sprzedawcy mali i duży mieliby nie mały problemsmile
  • butch_cassidy 25.10.17, 11:13
    Tak jak masz tutaj w wielu miejscach - że to tradycja, mówiłam też o korzeniach tych obchodów, itp. itd. Co się ma pomieszać? Dzieci mądre są smile
  • konstancja16 25.10.17, 11:19
    Moje dzieci nigdy nie mialy zastrzezen do choinki, bo ubieranie to radocha, oczekiwanie na prezenty, zadne wyjasnienia jak dotad nie byly konieczne. Ja zresztą tak samo bylam wychowana, z choinka, ale bez religijnych podtekstow i kocham swieta.

    Podobnie nie widze nic zdrożnego w malowaniu jajek, a nawet w ich swieceniu. Tu już probuje trochę wyjasnic o co chodzi z kosciolem i z religia (z mojego punktu widzenia – ze to historia w która jedni ludzie wierza, a inni nie, i każdy ma prawo do wyboru wiary, ze to intymna sprawa z której nie można się podsmiewac). Tak samo jak probuje przyblizyc symbolikę w innych swiatyniach – meczetach, swiatyniach buddyjskich czy hinduistycznych. Zazwyczaj rytualy sa fascynujące i ciekawią dzieciaki. Wiedza na ten temat im nie szkodzi, a nie ma nic wspólnego z indoktrynacja. Staram się, żeby w każdej swiatyni zachowywaly się z szacunkiem. Jak wypada wstać to wstaja, jak należy zdjąć buty to zdejmują, nie kreca bezmyślnie mlynkami modlitewnymi. Religie maja dla nich jakas magie tajemnicy i niech sobie w stosownym czasie te tajemnice sami rozplatuja.


    --
    Enjoy yourself. It's later than you think.
  • kropkacom 25.10.17, 11:24
    Co ma się mieszać? Prezenty i choinka czy karp z religią?

    --
    *

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka