Dodaj do ulubionych

Czy to grzech?

26.10.17, 00:33
Czy posiadanie dziecka bez ślubu to grzech?Czy kobieta która takowe ma może przyjmować komunię św?Pytam bo ostatnio zrodził się konflikt między dwoma moimi znajomymi(jedna ma dziecko bez ślubu i bez faceta,druga jest rozwódką z dzieckiem).Ja nigdy nie rozpatrywałam takich sytuacji w ten sposób a że działo się to u mnie na imprezie więc niejako dotyczy też mnie.Poradźcie drogie emamy bo się baby gotowe pozabijać...


--
O Dzizasss, gdyby glupota mogla fruwac, to Pani Plastyczka lunche jadalaby ze Swietym
Piotrem....crying
Edytor zaawansowany
  • 26.10.17, 00:35
    jedna ma dziecko bez ślubu i bez faceta

    No gdzie tam grzech, to partenogeneza. Względnie za interwencją D.Ś. big_grin


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • 26.10.17, 00:37
    wiatropylna

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 26.10.17, 00:36
    a co ksiądz proboszcz na to ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • 26.10.17, 00:39
    Jeżeli obydwie nie żyją w żadnych związkach aktualnie to nie nie mają grzechu, według kościoła mogą przyjmować komunię.

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • 26.10.17, 08:12
    rozwodnicy, nawet samotni, nie moga przyjmowac komunii, chyba, ze franciszek juz zmienil zalecenia.
  • 26.10.17, 08:28
    Bzdura.
  • 26.10.17, 08:33
    rozwodnicy samotni moga i zawsze mogli, kosciól nei uznaje rozwodów cywilnych zatem oni nadal sa małzenstwem , stosunków poza malzenskich nei uprawiaja - nie ma grzechu, no chyba ze uznaja ze skoro nei słuzysz mezowi to grzech ale to chyab tez nie ciezki

    --
    <*>
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/ludek-pa-pa.gif
  • 26.10.17, 08:34
    przeciez Cejrowski wciaz sie podaje za męza Pawlikowskiej, seksu nei uprawia i zyje w zgodzie z kosciołem


    --
    <*>
    http://emotikona.pl/emotikony/pic/ludek-pa-pa.gif
  • 26.10.17, 18:32
    Cejrowski ma już drugą żonę.
  • 26.10.17, 17:57
    Mogą, o ile żyją w tzw. czystości. Przecież dla KK rozwód cywilny się nie liczy.

    A na pytanie z wątku głównego: w KK grzechem jest seks przedmałżeński, a nie posiadanie dziecka. Pani "zgrzeszyła" idąc do łóżka, a nie rodząc dziecko.

    Swoją drogą, dorosłe kobiety, a kłócą się o... grzech big_grin ? Jak dzieci przed I Komunią?
  • 26.10.17, 18:12
    ira_08 napisał(a):


    > A na pytanie z wątku głównego: w KK grzechem jest seks przedmałżeński,


    A tego, to nie kumam. Przecież Maryja, była w ciąży z Jezusem, i dopiero później się z nią Józef ożenił, bo Józef nie jest ojcem Jezusa.




    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 26.10.17, 18:17
    Maryja nie uprawiała seksu z innym. Poczytaj Pismo Święte, a potem dyskutuj? Zakładamy, że mowa o osobach wierzących.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 26.10.17, 18:41
    vi_san napisała:

    > Maryja nie uprawiała seksu z innym. Poczytaj Pismo Święte, a potem dyskutuj? Za
    > kładamy, że mowa o osobach wierzących.
    >


    No wiem, że zapłodnił ją Duch Święty. Tylko ta bujda na resorach, dobra była ponad 2000 lat temu, teraz to trzeba by było, wymyślić coś na miarę XXI wieku.
    I jeszcze jedno mnie nurtuje, mianowicie: katolikom wmawia się, że: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty - to, to samo, tylko w trzech osobach (trójca). Skóro Syn Boży i Duch Święty, to, to samo, to Jezus czyli Syn Boży spłodził samego siebie?
    A swoją drogą, to dlaczego Kk jest tak przeciwny in vitro? Przecież to wtedy jest niepokalane poczęcie. big_grin



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 26.10.17, 22:22
    Ludzie, czy wy naprawdę nie rozumiecie słów, którymi się posługujecie? Niepokalane poczęcie oznacza, że osobnik został poczęty BEZ GRZECHU PIERWORODNEGO. Techniczny sposób tegoż poczęcia nie ma nic do rzeczy.



    --
    Właśnie się dowiedziałam, jak bardzo jestem do tyłu z trendami makijażowymi... jamsu, primer, cakey look, cera porless i wy-airbrushowana, dewy look, finisher sulwhasoo, sleeping pack, urban decey. Jestem zapuszczoną diznozaurzycą - by morgen_stern
  • 26.10.17, 22:28
    jolunia01 napisała:

    Techniczny sposób tegoż poczęcia nie ma nic do rzeczy.


    A ja bym bardzo chciała wiedzieć, na czym ten "techniczny sposób polega".
    http://yoursmiles.org/csmile/question/c0313.gif



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 27.10.17, 00:10
    Ty grzesznico! Tylko techniki poczęcia Ci w głowie!
  • 27.10.17, 02:18
    W wersji kościelnej - "po bożemu", w bardziej ludzkiej - jak kto lubi, w wersji "laboratoryjnej" - np. inseminacja wewnątrzmaciczna, in vitro, mikromanipulacja, dojajowodowe przeniesienie gamet lub zygot...
    Swoją drogą zastanawiam się w jaki sposób została poczęta Maryja.

    --
    Właśnie się dowiedziałam, jak bardzo jestem do tyłu z trendami makijażowymi... jamsu, primer, cakey look, cera porless i wy-airbrushowana, dewy look, finisher sulwhasoo, sleeping pack, urban decey. Jestem zapuszczoną diznozaurzycą - by morgen_stern
  • 27.10.17, 18:20
    jolunia01 napisała:

    > Swoją drogą zastanawiam się w jaki sposób została poczęta Maryja.


    Ja też. Mnie jeszcze zastanawia, jak ten Duch Święty zapłodnił Maryję, bo in vitro wtedy nie było. I dlaczego Kk jest przeciwko in vitro, jak to takie "bez grzechu" jest. big_grin





    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 26.10.17, 00:50
    Nie grzech i moze przyjmowac komunie.
  • 26.10.17, 01:20
    Ogólnie w katolicyzmie to jest tak, i to jest w ogóle całe clou tej religii, że nie ma grzechu, który może człowieka skreślić na całe życie, że zawsze można starać się być lepszym, że człowiek nie jest zdeterminowany do bycia wiecznie złym i zawsze powinien dostać szansę na poprawę (Wtedy Piotr podszedł do Niego i zapytał: "Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?". Jezus mu odrzekł: "Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.).
    Przez długi czas nie opłacało się mieć nieślubnych dzieci - kobieta była warta tyle, ile jej wartość matrymonialna. W przedziwny sposób to myślenie sprzęgło się z religią. I oczywiście ewoluowało na przestrzeni wieków, najbliżej naszych czasów jest chyba myślenie, że lepiej się nieślubnej ciąży pozbyć i nie gorszyć innych. Jednocześnie, zdziwiłabyś się, jak wielu orędowników zakazu aborcji, jest w stanie utopić w łyżce wody samotną matkę i jej dziecko (oczywiście kwestia tego, że do powstania dziecka przyczynił się też jakiś facet, czesto o wiele starszy, cynicznie wykorzystujący naiwność dziewczyny, to temat na osobną dyskusję). Do całkiem niedawna był w ogóle zakaz chrzczenia takich dzieci (a co za tym idzie wykluczenie ze społeczności, łącznie z odmawianiem pogrzebu na cmentarzu). I pewnie wcale nie trzeba się naszukać, żeby mimo odgórnych ustaleń, nadal trafić na księdza, który odmówi dziecku sakramentów (oczywiście przy poklasku 'wiernych').

    Co do rozwódki: technicznie jest tak, że dopóki nie jest w nowym, skonsumowanym związku, to grzechu nie ma. Jaki jest sens w tej karkołomnej konstrukcji, że można mieszkać z kimś, kochać go, wychowywać wspólnie dzieci, seks można uprawiać ale nie dopochwowy i jest się w oczach 'wspólnoty' ok? Bo już na szczęście coraz słabiej słychać głosy, że w ogóle żaden rozwód nie wchodzi w grę i kobieta, choćby była bita i gwałcona, pogrążona w mężowskich długach i nałogach, to ma ze ślubnym mieszkać do us... śmierci.
    No więc coraz więcej głosów, łącznie z papieskim, przychyla się do tego, żeby nie odmawiać komunii rozwodnikom. Oczywiście kościół polsko-rydzykowy prędzej schizmę ogłosi, niż pozwoli obdrapać katolicyzm z choć odrobiny hipokryzji.


    Przez wiele wieków, zwłaszcza po reformacji, komunia to było takie narzędzie presji społecznej, nie rozdawano jej lekko na lewo i prawo, po to, żeby utrzymać rząd dusz. Ludzie doskonale wiedzieli kto jest kim, na podstwie tego, czy ksiądz mu udzielił komunii czy nie. Oczywiście najłatwiejszym celem była niezamężna dziewczyna z dzieckiem (już z samej Biblii wiemy, jak szybko Maryi Józefa zorganizowano, co ciekawe ta historia nie wzbudziła przez 2000 lat dziejów kościoła refleksji, że może lepiej nie piętnować samotnego macierzyństwa, bo nie w każdym przypadku jest to kara za rozwiązłość).
    Od jakichś 100 lat kościół powraca do traktowania komunii przede wszystkim jako potrzeby duchowej.

    No i teraz moja skromna opinia: jeśli ktoś sam przystępuje do komuni ze względu na swoją głęboką potrzebę duchową, a nie tylko, bo 'technicznie może i będzie to pokazywać światu, że mimo iż rozwódka, to nadal bezgrzeszna', to nigdy nikomu nie odetnie raz na zawsze i bezwarunkowo, ze względu na jakiś czyn popełniony w przeszłości, kontaktu z tym sakramentem.

    Amen smile

  • 26.10.17, 08:16
    glupoty piszesz. kosciol jak najbardziej akceptuje separacje i nie nakazuje mieszkania czy tworzenia rodziny z patolskim mezem. kobieta moze odejsc czy wygonic dziada ale nie rozwodzic sie z nim i nie wchodzic w nowy zwiazek dopoki dziad nie kopnie w kalendarz.
  • 26.10.17, 08:41
    Oh jaki dobry ten kk
  • 26.10.17, 09:04
    nie mowie, ze dobry ale jak juz cos pisac, to zgodnie z prawda
  • 26.10.17, 09:09
    Ale ona napisala zdaje sie to samo co ty.
  • 26.10.17, 09:14
    No właśnie...
  • 26.10.17, 09:11
    Czy Ty przeczytałaś ze zrozumieniem mój post? Jeśli nie, to proszę przeczytaj, a potem oczekuję, takich ludzkich, chrześcijańskich przeprosin za "głupoty piszesz".
  • 26.10.17, 01:28
    Jeżeli cię to interesuje i jest istotne dla ciebie lub znajomych to zapytajcie swojego księdza w parafii. Bo chyba baby nie kłócą się o rzeczy które w żaden sposób ich nie dotyczą tylko o rzecz z którą jakąś stycznośc mają, więc do kościoła chodzą i podstawy świadomości swojej wiary chcą mieć ze źródeł a nie od ateistów tongue_out
  • 26.10.17, 01:35
    Ksiądz w parafii to akurat sam może mieć problemy z rozumieniem nauczania Kościoła, luki w edukacji albo po prostu inne przekonania niż papież i magisterium i nie mieć skrupułów z ich propagowaniem.
  • 26.10.17, 07:08
    To zależy. Jeżeli obie chodzą do spowiedzi ( a powinny skoro chcą przyjąć komunie) o obie szczerze się wyspowiadaly i ksiądz dał rozgrzeszenie to jak najbardziej mogą. Mam dwie kuzynki, obie mają dziecko. Z tym ze jedna żyje ze swoim partnerem - i ta nie chodzi do komunii, a druga jest samotna i ta może przyjac komunie.
  • Stosunek poza małżeński to grzech, jeśli się z niego wyspowiadała i więcej nie współżyła, to nie ma już grzechu. Manie nieślubnego dziecka nie jest żadnym grzechem. Oczywiście, że może przystąpić do Komunii.
  • 26.10.17, 08:29
    Tak samo jak zyjaca samotnie rozwodka.
  • No tak, jeśli nie wejdzie w nowy związek, to oczywiście, że nie żyje w grzechu i jeśli się z tego rozwodu wyspowiadała, to może przyjmować bez przeszkód komunię.
  • 26.10.17, 19:23
    Z rozwodu nie trzeba sie spowiadac, jeslu sie zostali porzuconym.
  • Nie wiem, może, ale nawet jeśli się było prorzuconym, to na ten rozwód się zgodziło. A ponieważ KK często jest na bakier z logiką, więc nie zdziwiłabym się, gdyby porzucony i tak zgrzeszył.
  • 26.10.17, 21:32
    nawet jeśli się było prorzuconym, to na ten rozwód się zgod
    > ziło


    Skąd pomysł, że sąd udziela rozwodów tylko wtedy, gdy obie strony się na to godzą?


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • Co do zasady zgoda małżonka na rozwód nie jest konieczna, gdyż żądanie rozwodu może zostać zgłoszone przez każdego z małżonków. Jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, rozwód jest dopuszczalny, pod warunkiem, jeśli drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód.

    Istnieją jednak okoliczności, w których rozwód nie może zostać orzeczony, mimo że są spełnione przesłanki do orzeczenia rozwodu. Jeśli żądanie orzeczenia rozwodu wniesie małżonka wyłącznie winnego rozkładu pożycia. Ustawodawca wyłączył możliwość udzielenia rozwodu tylko wówczas, gdy żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia. Ma to miejsce, gdy wyłącznie po stronie małżonka żądającego rozwodu istnieją przyczyny rozkładu pożycia, a drugiemu małżonkowi nie można przypisać winy za trwały rozkład pożycia.

    Odmowa zgody na rozwód, jeśli żądanie rozwodu zgłosił małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, może być w konkretnych okolicznościach uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego.

    W konkretnych przypadkach sąd przeprowadzi rozwód, ale nie z zasady.
  • 26.10.17, 21:41
    mebloscianka_dziadka_franka napisała:

    ... ponieważ KK często jest na bakier z logiką, więc nie zdziwiłabym się, gdyby porzucony i tak zgrzeszył.


    Ja myślę, że nie ma się co przejmować czy to grzech czy nie, bo co jest grzechem, to powymyślali ludzie, a nie żaden Bóg. I to ludzie ciągle sami zmieniają: raz grzechem jest to, raz tamto, a innym razem, to co było kiedyś grzechem, jest teraz git. wink



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • Mnie to kompletnie wisi, bo sama do KK nie uczęszczam smile Ale znam w jakimś stopniu zasady, więc udzielam odpowiedzi na zadane pytanie.
  • 26.10.17, 09:44
    gdyby się pozabijały, to dopiero byłby grzech!

    co do meritum, to uprawianie seksu bez ślubu może być grzechem. nawet, jeśli nim jest, to urodzenie i wychowywanie dziecka, które się przy okazji pojawiło, z grzechem niczego wspólnego nie ma. paranoja jakaś...

    --
    jest dobrze, ale nie beznadziejnie
  • 26.10.17, 11:02
    Jeśli obecnie nie żyją w stałych związkach niesakramentalnych i są w stanie łaski uświęcającej [odbyły spowiedź, pokutę] - obydwie mogą przyjmować komunię świętą. Posiadanie dziecka bez ślubu nie jest grzechem. Grzechem jest dopuszczanie seksu pozamałżeńskiego - jeśli nie dojdzie do ciąży - jest to DOKŁADNIE TAKI SAM grzech. Tak samo spowiadać się należy nie z ciąży pozamałżeńskiej - a z seksu bez małżeństwa. Co do rozwódki z dzieckiem - jeśli nie żyje obecnie w związku z innym mężczyzną niż mąż - nie ma w ogóle powodów do dyskusji. smile

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 26.10.17, 14:27
    "Grzech to przekroczenie pewnych norm moralnych lub religijnych". Jeżeli obydwie są katoliczkami to i jedna i druga żyje w grzechu. Ta pierwsza, bo zaszła nie ma sakramentu, ta druga, bo sakrament (najprawdopodobniej) ma, chociaż jest rozwodkąbig_grin

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • 26.10.17, 14:37
    I czemu piszesz głupoty? Zajście w ciążę, niezależnie od sakramentu małżeństwa nie jest grzechem. Grzechem jest seks pozamałżeński. Natomiast jeśli do tegoż seksu doszło - to byłby on tak samo grzechem, gdyby nie miał skutków w postaci ciąży. Ale i religia katolicka dopuszcza popełnienie błędu i nawrócenie. Więc pierwsza pani mogła pójść do spowiedzi [wyznać grzech seksu przedmałżeńskiego a nie zajścia w ciążę i posiadania dziecka - bo dziecko nie jest grzechem!] i po odbyciu zadanej pokuty uzyskać stan łaski uświęcającej - a więc w pełni uczestniczyć w życiu wspólnoty wiernych, w tym i przyjmować komunię świętą. W przypadku drugiej pani - fakt rozwodu cywilnego nie ma najmniejszego znaczenia - o ile nie żyje w nowym, niesakramentalnym związku. Jeśli po rozstaniu z mężem pani nie ma "następcy" również, korzystając z sakramentu spowiedzi może uzyskać stan łaski uświęcającej i nie ma żadnych przeciwwskazań, aby normalnie żyła w Kościele.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • 26.10.17, 20:50
    saszanasza napisała:

    > "Grzech to przekroczenie pewnych norm moralnych lub religijnych". Jeżeli obydwi
    > e są katoliczkami to i jedna i druga żyje w grzechu. Ta pierwsza, bo zaszła nie
    > ma sakramentu, ta druga, bo sakrament (najprawdopodobniej) ma, chociaż jest ro
    > zwodkąbig_grin
    >
    No właśnie one obie wierzące katoliczki,co tydzień do kościoła,radio Maryja w tle.I zastanawia mnie tutaj jak można "wybierać sobie" swoją wiarę-bo do tej pory wydawało mi się że kk seksu przedmażłeńskiego nie uznaje,rozwodów chyba też nie.I obie spotkały się u mnie i jedna drugiej próbuje udowodnić jaka jedna lepsza od drugiej w sensie wiary..???



    --
    O Dzizasss, gdyby glupota mogla fruwac, to Pani Plastyczka lunche jadalaby ze Swietym
    Piotrem....crying
  • 26.10.17, 18:23
    Rwa, i niech kos mi powie, że religia nie ryje beretu big_grin

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • 26.10.17, 20:52
    cosmetic.wipes napisała:

    > Rwa, i niech kos mi powie, że religia nie ryje beretu big_grin
    >

    Niestety ryje i to bardzo ale po co ta cała hipokryzja???



    --
    O Dzizasss, gdyby glupota mogla fruwac, to Pani Plastyczka lunche jadalaby ze Swietym
    Piotrem....crying
  • 26.10.17, 20:28
    Grzechem jest dać sobie tak zryć beret.
  • 26.10.17, 21:03
    i grzechem jest ryć beret wiernym
    a oni robią to z premedytacją (ciężko mi uwierzyć w to, że księża wierzą w te brednie, które głoszą).

    --
    Dla dziecka to naprawdę bez znaczenia czy bawi się na placu zabaw w Gdańsku, Wiedniu czy Los Angeles. Podobnie jak to czy wspina się na Giewont czy na Mount Blanck. Tymczasem długie podróże są dla małego dziecka męczące i stresogenne. A do tego bywają kosztowne.(Peppers01)
  • 26.10.17, 21:43
    bazia8 napisała:

    ciężko mi uwierzyć w to, że księża wierzą w te brednie, które głoszą).


    Na pewno nie postępują tak, jak wynika z wiary, której nauczają. A Boga się zupełnie nie boją.




    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 26.10.17, 21:47
    bazia8 napisała:

    > i grzechem jest ryć beret wiernym
    > a oni robią to z premedytacją (ciężko mi uwierzyć w to, że księża wierzą w te b
    > rednie, które głoszą).
    >
    Nie wiem co gorsze mieć zryty beret, czy być zagorzałym ateistą,czy ateistką.Taką pustą w środku.Alleluja.
  • 26.10.17, 21:52
    taniarada napisał(a):

    > Nie wiem co gorsze mieć zryty beret, czy być zagorzałym ateistą,czy ateistką.Taką pustą w środku.Alleluja.


    Pisałam Ci już wiele razy suspicious, że jestem antyklerykałem, a ponieważ zostałam ochrzczona i nie mam apostazji, to katoliczką zostanę na zawsze. sad



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • 26.10.17, 21:45
    Co by tu Ci napisać .Obie twoje przyjaciółki wedle kościoła mają przesrane.Wybacz moje słownictwo.Jak amen w pacierzu. 😥
  • 26.10.17, 21:46
    Ojp big_grin
    Na pytanie o to co jest grzechem Ci nie odpowiem. Niech sie tym zajmują specjalisci od mozgów zrytych religią.

    Ale nasuwa mi się odpowiedź na pytanie czemu od obu koleżanek faceci dali noge.
  • 26.10.17, 23:31
    nelamela napisała:

    > Czy posiadanie dziecka bez ślubu to grzech?Czy kobieta która takowe ma może prz
    > yjmować komunię św?

    Posiadanie dziecka bez ślubu nie jest grzechem. Grzechem jest uprawianie seksu bez zawarcia ślubu kościelnego. Mam koleżankę, która ma ślub tylko cywilny i dwoje dzieci. Jest z mężem w separacji. Komunię jak najbardziej może przyjmować i przyjmuje, gdyż nie zażywa seksu ani z mężem, ani z nikim innym.
  • 27.10.17, 00:04
    Współżycie bez ślubu jest grzechem, ale odpuszczalnym, więc gdy przestajemy współżyć to po spowiedzi jest ok. A pojawienie się dziecka nie jest grzechem, to błogosławieństwo przecież smile Nie, posiadanie dziecka bez ślubu nie jest grzechem. No chyba, że się współżyje z facetem jakimś w między czasie wink Ale żyjąc sobie jako samotna matka z dzieckiem można Komunię przyjmować (gdy się wyspowiadało ze stosunku pozamałżeńskiego, w efekcie którego dziecko się pojawiło).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.