Dodaj do ulubionych

Pomagacie bezdomnym?

04.11.17, 19:07
Pytam bo mnie kur....ca strzela. Wdałam się w rozmowę z pewnym bezdomnym facetem. O ja głupia. Facet lat 46. Z własnej głupoty -jak sam przyznaje - stał się bezdomnym. Nie będę opisywała sytuacji - no ale ok - rozumiem. Każdy popełnia w życiu błędy. Był w psychiatryku, następnie miesiąc wytrzymał bez picia, spał wtedy w ośrodku - w dzień przebywał na ławce w parku. Po miesiącu miał iść na kolejną terapię - inny ośrodek - terapia przez pracę. 6 godz pracy dziennie, po południu terapia. Pół dzielnicy mu przed wyjazdem znosiło ciuchy, kupowało bieliznę, żeby mógł pojechać i jakoś wyglądać. Na drogę dostał sporo jedzenia i nawet zapas papierosów. I gn....oj ... nie pojechał. Jak miesiąc nie pił tak w dniu wyjazdy zalał się jak...... i został w parku. Wobec czego stracił możliwość nocowania w ośrodku. Obecnie ma propozycję pracy na miejscu - (też powiązanej z terapią), zapewniają niską pensję ale jest i nocleg i pełne wyżywienie ... i co... i on mówi, ze za tyle to on do pracy nie pójdzie. Jak mu wygarnęłam, ze chodzi i zebrze to odpowiedział, ze on żebrać nie musi, jedzenia ma aż za dużo. Ludzie sami mu wszystko przynoszą.

I ostatnie: jest to przyjaźnie nastawiony do wszystkich człowiek, jego nie da się nie lubić. Pomimo tego co opisałam. Jakieś sensowne porady: jak mu pomóc, żeby nie zimą zamarzł?
Edytor zaawansowany
  • 04.11.17, 19:09
    Dodam jeszcze, że terminy kiedy w ktorej parafii/zakonie dają ciepłe posiłki, kiedy w Caritasie można się umyć i przebrać zna doskonale i korzysta z tego.
  • 04.11.17, 19:10
    A nocleg i wyżywienie jakie?

    Bo wiesz, słyszałam z dobrego źródła o pani, która zarabiała 400 zł jako pielęgniarka, a "nocleg" zapewniano jej w piwnicy na polówce.

    Z tego, co widzę, to ktoś mu oferował terapię dla alkoholików? Bo od uspołecznionych nie żąda się, żeby przestali pić sami z siebie, tylko gania na takową.
  • 04.11.17, 19:14
    Nocleg w pokoju dwuosobowym - dla osoby, która sypia w parku (gdy ktoś sie zlituje i wpuści to na klatce schodowej) powinno to być dużo. Posiłki - talony do baru mlecznego na 3 posiłki dziennie. Praca za 680 zl netto. Praca na zmywaku lub przy odśnieżaniu, jak pan pokaże, ze wytrzymuje bez alkoholu mogą uwzględnić fakt, ze ma prawo jazdy bo kierowcy też potrzebują.
  • 04.11.17, 19:17
    niktmadry napisał(a):

    > Nocleg w pokoju dwuosobowym - dla osoby, która sypia w parku (gdy ktoś sie zlit
    > uje i wpuści to na klatce schodowej) powinno to być dużo.

    Pewnie, powinien w d... całować, nie?

    Posiłki - talony do b
    > aru mlecznego na 3 posiłki dziennie. Praca za 680 zl netto. Praca na zmywaku lu
    > b przy odśnieżaniu, jak pan pokaże, ze wytrzymuje bez alkoholu

    A dlaczego pan ma SAM wytrzymywać bez alkoholu? O ile wiem, alkoholików poddaje się długiej i trudnej terapii, dlaczego bezdomni mają sobie z problemem radzić sami?
  • 04.11.17, 19:20
    Pewnie, powinien w d... całować, nie?

    Ja sobie muszę na mieszkanie i jedzenie zapracować.

    A dlaczego pan ma SAM wytrzymywać bez alkoholu? O ile wiem, alkoholików poddaje się długiej i trudnej terapii, dlaczego bezdomni mają sobie z problemem radzić sami?

    Bo w szpitalu uznali, ze pan - mimo że pije - to nie jest uzależniony.

  • 04.11.17, 19:23
    niktmadry napisał(a):

    > Pewnie, powinien w d... całować, nie?
    >
    > Ja sobie muszę na mieszkanie i jedzenie zapracować.

    Nie martw się, gdybyś była niepełnosprawna, państwo zaoferowałoby ci na te przyziemne cele, w przypadku renty minimalnej... aż niecałe tysiąc złotych!

    Pracę niepełnosprawnym też się oferuje bez wyjątku za minimalną.

    To może jednak fajniej być zdrowym i zapracowywać?

    Co do uzależnienia - dziękuję za informację... o ile nie jest to typowe rozpoznanie w wypadku 100% bezdomnych.
  • 04.11.17, 19:28
    Nie martw się, gdybyś była niepełnosprawna, państwo zaoferowałoby ci na te przyziemne cele, w przypadku renty minimalnej... aż niecałe tysiąc złotych!

    Ale panu zaoferowali zaspokojenie podstawowych potrzeb + niewielkie wynagrodzenie. To coś (chyba) więcej niż niepełnosprawnemu dać 1000 i radź obie sam. (opłaty, wyżywienie, opiekę lekarską i leki, nocleg ów pan miał mieć zapewniony)
    A pytam bo sama mu znosiłam jedzenie, ciepłe ciuchy, wpuszczałam na klatkę schodową w czasie ulewy itp... i w sumie po rozmowie z nim doszłam do wniosku, ze chyba bardziej mu to szkodzi niż pomaga.
  • 04.11.17, 19:30

    > Ale panu zaoferowali zaspokojenie podstawowych potrzeb + niewielkie wynagrodzen
    > ie. To coś (chyba) więcej niż niepełnosprawnemu dać 1000 i radź obie sam. (opła
    > ty, wyżywienie, opiekę lekarską i leki, nocleg ów pan miał mieć zapewniony)

    Oczywiście, że więcej, ja tylko pisałam odnośnie tego, że ty musisz zapracować.

    Dlaczego ty głupia? Wzruszyłaś mnie troską o tego pana. A praca z bezdomnymi podobno jest bardzo trudna.


    > A pytam bo sama mu znosiłam jedzenie, ciepłe ciuchy, wpuszczałam na klatkę scho
    > dową w czasie ulewy itp... i w sumie po rozmowie z nim doszłam do wniosku, ze c
    > hyba bardziej mu to szkodzi niż pomaga.
  • 04.11.17, 19:11
    Nie uratujesz go przed nim samym. Jedyne pocieszenie, że zima ma być lekka.
  • 04.11.17, 19:11
    Zaraz, to ta terapia była przez pracę czy po pracy?
  • 04.11.17, 19:16
    Na czas terapii miał być w ośrodku. Do południa praca, po południu spotkania z psychologami oraz pomoc przy wychodzeniu z bezdomności.
  • 04.11.17, 19:18
    niktmadry napisał(a):

    > Na czas terapii miał być w ośrodku. Do południa praca, po południu spotkania z
    > psychologami oraz pomoc przy wychodzeniu z bezdomności.

    A kiedy terapia antyalkoholowa?
  • 04.11.17, 19:13
    psychicznie. Każdy oczekuje (i otwarcie twierdzi), że dla takich osób ważna jest praca, a NIE wynagrodzenie. G... prawda.
  • 04.11.17, 19:18
    Ale zapewnienie mieszkania, wyżywienia, terapii w zamian za 6 godz pracy (a i to nie do końca bo jakieś tam pieniężne wynagrodzenie za pracę było) dziennie to mało? Zima idzie - może się zapić i umrzec.
  • 04.11.17, 19:20
    niktmadry napisał(a):

    > Ale zapewnienie mieszkania, wyżywienia, terapii w zamian za 6 godz pracy

    Mam wrażenie - uwaga OT - że wymienionym grupom oferuje się żałosne wynagrodzenie także za samą pracę. I podkreśla się kłamliwie, że wysokość pensji nie ma dla tych grup znaczenia.
  • 04.11.17, 19:23
    A ja myślę, ze całkiem sporo ludzi pracuje za podobne pieniądze. Ciężko pracuje. Jak sobie odejmą od wynagrodzenia koszt mieszkania, ogrzewania, wyżywienia, opieki lekarskiej to i też dużo więcej niż 600 zł nie zostanie.
  • 04.11.17, 19:28
    niktmadry napisał(a):

    > A ja myślę, ze całkiem sporo ludzi pracuje za podobne pieniądze. Ciężko pracuje
    > . Jak sobie odejmą od wynagrodzenia koszt mieszkania, ogrzewania, wyżywienia, o
    > pieki lekarskiej to i też dużo więcej niż 600 zł nie zostanie.

    Pan zapewne miał mieszkać w budynku stowarzyszenia/fundacji, a one płacą czynsz preferencyjny w wysokości 50%. Poza tym zależy, jakiego mieszkania jest to koszt. Ile kosztuje w twoim mieście wynajęcie pokoju z drugą osobą?

    A swoją drogą, to bardzo źle, że ludzie, zdrowi, zaburzeni czy bezdomni, zarabiają za mało.
  • 04.11.17, 19:32
    Gdyby pan dostał od razu normalną pensję (o co w sumie może się postarać, myje się i przebiera w Caritasie, kto mu zabroni poszukać pracy i pokoju na wynajem) - to pewnie by się zapił sad (i zawalił pracę)

    On zdecydowanie potrzebuje kogoś kto nim pokieruje, zaopiekuje się i pomoże mu się usamodzielnić.
  • 04.11.17, 19:34
    niktmadry napisał(a):

    > Gdyby pan dostał od razu normalną pensję (o co w sumie może się postarać, myje
    > się i przebiera w Caritasie, kto mu zabroni poszukać pracy i pokoju na wynajem)
    > - to pewnie by się zapił sad (i zawalił pracę)

    A co, za 680 złotych nie można się zapić?
  • 04.11.17, 19:39
    Może ale
    1) tam byłby pod opieką ośrodka
    2) pan postanowił nie przyjąć oferty ponieważ uważa, że pensja jest za niska - woli spać w parku
  • 05.11.17, 08:15
    Dla alkoholika priorytetem jest kasa bo może ją zmienić na wódkę. Cała reszta nie jest priorytetem. Gdyby była to by bezdomny nie był wcale.
  • 04.11.17, 19:14
    Zrobić mu lobotomię mózgu.
    Być może przy okazji uda się uszkodzić mu część mózgu odpowiedzialną za uzależnienia i lenistwo.
    A jak się nie uda, to też w sumie nic złego się nie stanie.
  • 04.11.17, 19:14
    U nas od kilku lat chodzi po osiedlu bezdomny. Jest bardzo charakterystyczny z powodu wady kręgosłupa. Dp pracy więc nie może iść na pewno. Zaczepia ludzi prosząc o pieniądze. Twierdzi, że mops, caritas itd wszystko jest w zmowie przeciw niemu i opowiada bajki jak to chcą go wykończyć. Nie ma o czym z nim dyskutować. Ale z tego co widzę udaje mu się czasem kogoś na tą gadkę naciągnąć.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 04.11.17, 19:33
    Nie i nie mam zamiaru.
  • 04.11.17, 19:53
    Nie daję kasy ani bezdomnym, ani żebrzącym. Zdarzyło mi się natomiast zrobić zakupy, czy dać jedzenie, czy jakieś buty/kurtkę. I sprawdziłam kiedyś adresy placówek pomagającym bezdomnym, wydrukowałam sobie w paru egzemplarzach, więc daję im karteczkę z wszystkimi danymi.
    U nas nie ma raczej takich stałych, oprócz jednego złomiarza/śmieciarza, ale ten z tego co wiem, to bezdomny nie jest i poza tym nie żebrze.
  • 04.11.17, 19:55
    aerra napisał(a):

    > Nie daję kasy ani bezdomnym, ani żebrzącym. Zdarzyło mi się natomiast zrobić za
    > kupy, czy dać jedzenie, czy jakieś buty/kurtkę. I sprawdziłam kiedyś adresy pla
    > cówek pomagającym bezdomnym, wydrukowałam sobie w paru egzemplarzach, więc daję
    > im karteczkę z wszystkimi danymi.
    > U nas nie ma raczej takich stałych, oprócz jednego złomiarza/śmieciarza, ale te
    > n z tego co wiem, to bezdomny nie jest i poza tym nie żebrze.

    Działa gospodarczo.
  • 04.11.17, 22:18
    Zdarzyło Ci się dać jedzenie. A jak się zapatrujesz na słowa "mojego" bezdomnego, że on żebrać nie musi - ludzie sami mu przynoszą. Aż za dużo jedzenia ma. Co do ciuchów "mój" mówił, że w Caritasie można się bezpłatnie umyć i przebrać w czyste ciuchy. Zostawia swoje brudne (nagroda dla tych, którzy te brudy segregują i piorą) i wybiera sobie wśród sterty czystych co tam chce.
  • 04.11.17, 23:05
    Tak, zdarza mi się, są różne sytuacje, czasem ktoś naprawdę ma chwilowe załamanie i widzę przecież czy stoi miesiącami przed marketem, czy nie wink Tak, żeby latać za kimś i kupować stale i jeszcze przynosić, to nie miałam takiej sytuacji.

  • 05.11.17, 08:10
    Oglądałam kiedyś reportaż o bezdomnych w Niemczech - facet ustawiony dzięki bezdomności, nie pracuje, ma rozpisane w którym mopsie w mieście co kiedy dają i dzień spędza na lenistwie i jeżdżeniu między mopsami- dostaje cały komplet nowych czystych ubrań ze sklepu, czasem zmienia, czasem odsprzedaje, nie musi nic prac bo mu dają nowe a stare jak się pobrudzą to wyrzuca. Nocleg ma zapewniony, jedzenie w kilku punktach dostępne do woli. Środki higieniczne dostaje, prysznic za darmo, przejazdy komunikacją miejscką za darmo i jeszcze trochę kasy co miesiąc zasiłek do ręki na wydatki. Tylko on mówi jasno- ma ustawione całkiem wygodne życie i nawet oszczędności w skarpecie- bo nie pije będąc bezdomnym. Ci co piją, staczają się szybko i w oparach alko nie są w stanie korzystać ze wszystkiego co miasto oferuje.
  • 04.11.17, 20:08
    Chyba żartujesz. Praca jest.
  • 04.11.17, 22:30
    Ten człowiek przyzwyczaił się już do swojego stylu życia i jest mu z tym dobrze, jakieś minimum egzystencji ma, jedzenia pełno, jak sama piszesz. Żeby zechciał czegoś innego, musiałby mieć jakiś sensowny bodziec, np. wynagrodzenie za tę pracę pozwalające mu zamieszkać w jakimś sensownym lokum (np. komunalnym) i zakupić przynajmniej tyle samo jedzenia. To jak z ludźmi na zasiłkach.

    --
    He had it coming
    He only had himself to blame
  • 05.11.17, 08:01
    Przestać mu dawać cokolwiek. Zgłodnieje, przemarznie, to jednak może pomyśli że ta oferta z mieszkaniem zła nie była.
    Alkoholik to alkoholik. Czy wielka różnica że umrze rok wcześniej czy później? Pijąc wybiera śmierć. A długo żyjąc pijany- przy okazji wykończy nerwowo otoczenie.
  • 05.11.17, 18:42
    Alkoholik to alkoholik. Czy wielka różnica że umrze rok wcześniej czy później?

    Aha, czyli taki rodzaj podczłowieka według ciebie?
  • 05.11.17, 18:47
    Raczej wg ciebie, bo tak zinterpretowałaś.

    Człowiek dorosły sam wybiera jak chce żyć. Zmuszanie go do innego życia to nadużycie, bieganie za jakimś obcym i sponsorowanie go by może zechciał żyć wg cudzych standardów to głupota.
  • 05.11.17, 19:16
    olikol napisała:

    > Raczej wg ciebie, bo tak zinterpretowałaś.

    Według ciebie, niewielka różnica, czy alkoholik umrze rok wcześniej czy rok później. Co według ciebie wynika z tej myśli?
  • 05.11.17, 08:31
    Nie pomagam i tobie też radzę się przestać przejmować takimi elementami.
    Idzie zima więc miasta będą grały na uczuciach, bo zamarzł, bo trzeba było nogi amputować, bo rodzina go zostawiła itp itd.

    Mieszkam dwie ulice od dwóch miejskich jadłodajni i noclegowni, to co się dzieje w okół przechodzi ludzkie pojęcie. To są ludzie mocno zaburzeni, którzy wcale nie chcą innego życia- bo mają wbrew pozorom łatwe i bezproblemowe. Ty czy ja musimy wstać do pracy, zarobić na życie i kombinować często. Oni nie muszą nic, jedzenie mają ubrań aż nadto, spanie? Jak mu dupa zmarznie to się raz nie napije i pójdzie do noclegowni, jak nie, to się włamują do bloków i kamienic.

    Odpowiadając na twoje pytanie: nie robić nic, jak panu zależy na życiu to się ogarnie, jak nie to cóż... Nie da się pomóc nikomu na siłę. Uważam że warunki które otrzymał na start są rewelacyjne i wybrzydza.
  • 05.11.17, 09:04
    Kupię ciepłą kawę, jak śpi w zimie na ławce to zadzwonię na policję. Nie oceniam.

    --
    *
  • 05.11.17, 10:26
    nie pomozesz komus, kto tej pomocy nie chce
  • 05.11.17, 10:30
    może inaczej - nie oczekuj, że ludzie będą chcieć żyć tak, jak tobie się wydaje że dla nich będzie lepiej.
    Bardzo wielu bezdomnych woli swoje wolne życie niż powrót na łono chodzącego do pracy społeczenstwa niewolników przymusu zarabianiawink
  • 05.11.17, 19:13
    Zadam pytanie inaczej: Facet odrzuca pomoc. W tej sytuacji mam ochotę przestać mu pomagać. Chyba jeszcze za mało dostał w du...e, żeby docenić pomoc. Ale przyznaję, że go mimo wszystko jednak lubię.
  • 05.11.17, 19:18
    niktmadry napisał(a):

    > Zadam pytanie inaczej: Facet odrzuca pomoc. W tej sytuacji mam ochotę przestać
    > mu pomagać. Chyba jeszcze za mało dostał w du...e, żeby docenić pomoc. Ale prz
    > yznaję, że go mimo wszystko jednak lubię.

    Ciekawe, czy paraeugeniczne ematki każą ci przepracować tę sympatię.

    Może powtórz mu to wszystko, co tu pisałaś?
  • 05.11.17, 19:19
    Chcesz dawać DATKI które on spożytkuje wg uznania (lenistwo i picie) to dawaj. Liczenie, że twoje datki są dla niego pomocą wg twoich kryteriów(wyjście z bezdomności) to błąd. Kasa dawana żebrakom umacnia żebractwo.
  • 05.11.17, 19:22
    olikol napisała:

    > Chcesz dawać DATKI które on spożytkuje wg uznania (lenistwo i picie)

    Ja? Niczego takiego nie pisałam. A jeżeli piszesz "prawie wszystko jedno, czy X pożyje rok dłużej, czy nie" to doprawdy problem jest w Twoim światopoglądzie, a nie w mojej interpretacji.
  • 05.11.17, 19:39
    Przynudzasz, szukasz zaczepki, a nawet drzewka obsłużyć nie umiesz. Przepracuj swoje traumy zanim znowu coś wydziamgasz.
  • 05.11.17, 19:36

    www.youtube.com/watch?v=IaoLBFiY5Ic

    www.youtube.com/watch?v=0AkzvV2K70Y

    a może niebezdomni..
    www.youtube.com/watch?v=fMm3yJODMRQ
  • 05.11.17, 14:25
    wielu ludzi oprócz jedzenia i legowiska potrzebuje WOLNOŚCI

    --
    Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością.
  • 05.11.17, 19:23
    niemam miejsca dla bezdomnych

    --
    wesolych swiat!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.