05.11.17, 17:40
No drogie ematki muszę sobie trochę powietrza upuścić. Na cudowne rady nie czekam na podpowiedzi owszem chętnie poczytam.
Jest sobie dziecko lat powiedzmy 8, dziecko z bardzo trudnym charakterem, ogromnie złośliwe, kłótliwe i inteligentne niestety w niewłaściwy sposób używa daru. Dziecko uwielbia podpuszczać inne dzieci, dokuczać ale niestety w sposób mało widoczny dla innych (obserwatorów), dziecko podpuszczające z sytuacji wychodzi bez konsekwencji za to dziecko które się dało ma najczęściej karę. Matka dziecka udaje że nie widzi niewłaściwych zachowań, jeżeli widzi lub słyszy (kłótnia z nią) nie stara się rozmawiać, po prostu nie robi nic. W konsekwencji dziecko jest coraz bardziej niegrzeczne w szkole problemy (matka ma pomysł na przeniesienie do innej szkoły bo problemy to wina nauczycieli).
No i pytanie jeżeli macie w najbliższej okolicy taki egzemplarz co robicie? Zabraniacie się spotykać z takim dzieckiem swojemu, ograniczacie kontakty, zostawiacie sprawy same sobie?
Edytor zaawansowany
  • 05.11.17, 17:48
    dziecko podpuszczające z sytuacji wychodzi
    > bez konsekwencji
    za to dziecko które się dało ma najczęściej karę. Matka dzieck
    > a udaje że nie widzi niewłaściwych zachowań, jeżeli widzi lub słyszy (kłótnia z
    > nią) nie stara się rozmawiać, po prostu nie robi nic. W konsekwencji dziecko j
    > est coraz bardziej niegrzeczne w szkole problemy (matka ma pomysł na przeniesie
    > nie do innej szkoły bo problemy to wina nauczycieli)


    To w końcu bez konsekwencji czy jednak wpada przez swe zachowanie w problemy?

    No i pytanie jeżeli macie w najbliższej okolicy taki egzemplarz co robicie? Zab
    > raniacie się spotykać z takim dzieckiem swojemu, ograniczacie kontakty, zostawi
    > acie sprawy same sobie?


    W przypadku całkiem małych dzieci ograniczam kontakty - ale mowa o dzieciach szkolnych, zatem cóż, rozmawiam z własnym dzieckiem o tym, co tamto dziecko robi i jak to się odbija na innych i nie zachęcam do podtrzymywania kontaktów, natomiast chwalę wnioski zgodne z moimi big_grin


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • 05.11.17, 18:04
    Widzisz zastosowałam skrót myślowy konsekwencję zaczęło ponosić w szkole po tym gdy wychowawczyni zorientowała się co się dzieje i po skargach innych rodziców. Jednak znam i widziałam na własne oczy sytuację gdzie osoba dorosła nie zauważyła złego zachowania owego dziecka za to już odpowiedź zaczepianego była widoczna.
    Przykład: dręczyło Jasia przez całą pierwszą klasę na lekcji, Jasiu w odpowiedzi rzucał głośniejsze odczep się i dostawał karę za gadanie na lekcji. Jasiu dawał radę do połowy drugiej klasy, interwencja matki Jasia otworzyła oczy nauczycielce. I takich przykładów jest multum. Właśnie w tym rzecz że dzieciak inteligentny i cwany, a przy tym złośliwy. Pierwszy raz spotkałam się z takim dzieckiem, naprawdę poraża mnie to.
  • 05.11.17, 18:19
    Zdecydowanie "otwieram oczy" - w pierwszej kolejności własnemu dziecku, któremu rekomenduję trzymanie się z daleka od małej mendy, w następnej - wszystkim innym przy pierwszej okazji, jaka się akurat nawinie.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • 05.11.17, 18:22
    regego napisała:


    > Przykład: dręczyło Jasia przez całą pierwszą klasę na lekcji, Jasiu w odpowiedz
    > i rzucał głośniejsze odczep się i dostawał karę za gadanie na lekcji. Jasiu daw
    > ał radę do połowy drugiej klasy, interwencja matki Jasia otworzyła oczy nauczyc
    > ielce.

    wybacz, ale ten przyklad pokazuje tylko, ze dzieci maja glupia nauczycielke. u nas w szkole dzieci sa uczone, zeby wlasnie reagowac glosno i wyraznie. jesli dziecko krzyczy "odczep sie", to jest to wyrazny sygnal, ze ktos inny przekroczyl jego granice. wiosna moj mlodszy syn, ze wzgledu na swoje problemy i charakter, uczestniczyl w kursie pokazujacym, jak radzic sobie z agresja i przekraczaniem wlasnych granic bez stosowania przemocy. prowadzacy pokazywal m.in. takie reakcje, bo to jest wyrazny sygnal dla otoczenia, ze cos jest nie tak. dziecko, wolajac np. przestan, pusc mnie, odczep sie itp. zwyczajnie sie broni i jesli nauczycielka karala broniacego sie, to jest po prostu durna i sama przynajmniej czesciowo przyczynila sie do tej sytuacji.
  • 05.11.17, 18:25
    Zgadzam się całkowicie! Jako rodzic dziecka ukaranego za "przestań" czy jakąkolwiek inną obronę/wołanie o pomoc, zdecydowanie interweniowałabym w szkole.


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • 05.11.17, 18:45
    Akurat Jasiu nie jest moim dzieckiem, i chwała za to bo moje nie chodzi do jednej klasy z dręczycielem, sytuacja znana mi z opowieści mamy Jasia.
    Przykład jaki mnie skłonił do napisania postu. Rzecz się dzieje w kościele, moje siedzi z dręczycielem obok siebie(dziwnym trafem mój bardzo lubi tego dzieciaka), dzieciak połowę mszy szepce coś przez zęby mój wie że nie wolno gadać w pewnym momencie mój mówi nieco głośniej a nawet za głośno cicho bądź, i teraz najlepsze matka dręczyciela zwraca się do mojego cicho bądź i nie przeszkadzaj X w mszy. Ręce mi opadły.
  • 07.11.17, 13:52
    mogłaś mamie tego chłopca powiedzieć jak było. Nikt nie zgłasza problemów a potem zdziwienie że matka nie reaguje

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • 05.11.17, 20:21
    U nas do niedawna był dzieciak ale starszy , który robił coś podobnego. Ale bardziej wyrafinowanego. Siedzi sobie klasa na lekcji. Jest w miarę cicho pani coś tłumaczy i nagle ten chłopak odzywa się do kolegi z ławki lub tego za nim, głośno- co ty robisz!? Przestań! Nie przeszkadzaj mi! Kolega zdezorientowany odrywa się od zeszytu i niemrawo próbuje się bronić. Bo przecież nic nie mówił. Był cicho i nikogo nie zaczepial. A tamten dalej że jak to?! Kolega mu przeszkadza. Przez długi czas nauczyciele się na to nabierali. I Bogu ducha winni koledzy wracali z uwagami. Mój siedząc JEDEN DZIEŃ z tym chłopakiem dostał dwie uwagi ! Więcej z nim nie usiadł.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 07.11.17, 13:53
    to jest raczej jakieś zaburzenie psychiczne

    --
    Mój mi nigdy nie zabronił, ale za każdym razem jak sie umalowałam (a maluję wyłącznie rzęsy) to pytał, czy się pod latarnię wybieram. - andaba
  • 07.11.17, 14:43
    no ale to nauczyciel musi byc slepy; moje dziecko tez trafilo na takiego gagatka np. kolega z lawki potrafil rzucic swoim olowkiem na drugu koniec sali badz zrzucic z lawki swoje zeszyly po czym wolac nauczyciela ze skarga, ze to zrobila mu kolezanka z lawki. Potrafil spisac cale zadanie i isc na skarge, ze kolezanka przepisala od niego. I co i raz cos w tym stylu. Kilka takich akcji i w moim dziecku obudzily sie najglebsze poklady agresji uncertain Na szczescie nauczyciel slepy nie byl i moje dziecko nie ponosilo konsekwencji, poza zepsutymi nerwami.
  • 07.11.17, 15:01
    Po jakichś 3 tygodniach wszyscy nauczyciele ( 7klasa i kilku nowych) zorientowali się o co chodzi. Po miesiącu rodzice zmienili mu szkołę.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • 05.11.17, 19:20
    Mój syn miał dokładnie takiego gagatka w klasie, więc ograniczanie kontaktu było średnio możliwe. W dodatku gagatek zaczepiał tylko młodszych chłopców o odpowiednio wybuchowym charakterze, pewnie lubił popatrzeć, jak ktoś pęka, a potem dostaje karę. Więc masowych skarg rodziców grzecznych dzieci nie było. Nieśmiałe skargi rodziców mniej grzecznych dzieci (czyli nasze) były bagatelizowane.
    Mój syn ewidentnie dojrzał, teraz by takie zaczepki pewnie obrócił w żart. Pomogło chyba intensywne uprawianie sportu. Ale półtora roku temu był bardzo rozgoryczony, że tamten chłopiec miał świadectwo z wyróżnieniem, a on nie (przez zachowanie).
  • 05.11.17, 20:23
    uwazam,ze nie powinnas komus dyktowac jak ma wychowywac dzieci

    --
    wesolych swiat!
  • 07.11.17, 13:53
    jopowa smile wesołych świąt, co tam u ciebie?

    --
    Z pozostałych pamiętam do dziś temat o bydłu, miałam wymienić negatywne skutki hodowli bydła na świecie. (...)Naprawdę jesteś aż tak głupia, że nie umiesz deklinacji?
    Zawsze miałam szóstki z gramatyki akurat, więc na mojej pasji mnie nie zagniesz ? tol8 big_grin
  • 07.11.17, 14:46
    staram sie wyklarowac mojemu dziecku co to za egzemplarz i w zaleznosci od wieku - izoluje badz pomagam zorganizowac innych klasowych przyjaciol tym sposobem ograniczajac kontakty.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.