Dodaj do ulubionych

czy ludzie Was zapamietuja?

08.11.17, 21:06
po raz kolejny przekonalam sie dzisiaj, ze mnie - tak. co mnie nieustannie dziwi, po oprocz rudych wlosow naprawde zewnetrzenie niczym sie nie wyrozniam ... a ludzie mnie zapamietuja ...

dzis bylam drugi raz na lokalnym targu i kupilam roze "pachnace" (tak sie nazywaja i pachna nieziemsko!!) i sprzedawca stwierdzil - o, pani byla u nas 2 tygodnie temu ... no bylam ...

w mojej ulubionej kawiarni jeden z obslugujacych pamieta, ze zawsze tam pije espresso z bita smietana i tylko pokazuje 2 palce, zeby stwierdzic, ze jestem a mama (i wtedy biore 2 takie espresso), czy sama, wtedy jedno. jednak z nim mam "specialne lacze" ... ostatnio bylam tam i ... zupelnie inny obsugujacy zapytal, czy to co zawsze i czy 1 czy 2 ... noz kurcze ...

w mojej drugiej ulubionej kawiarni po prostu pytaja "to co zawsze?" i czasem sie tlumacza, ze akurat dzisiaj nie maja lodow z orzechow arachidowych ...

to tylko z ostatniego tygodnia ... generalnie - ludzie, ktorzy nie maja w tym zadnego interesu, zapamietuja mnie i mi o tym mowia ... nie mam pojecia dlaczego. stawiam na rude wlosy, ktore w niemczech nie sa zbyt popularne. jednka w polsce to tez dziala. a zadna pieknoscia nie jestem, nie mam tez interesujacej urody, z wygladu jestem zwyczajna.

a Was ludzie latwo zapamietuja? opiszcie jakies fajne historie smile



--
"out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
Edytor zaawansowany
  • nickbezznaczenia 08.11.17, 21:08
    Zapamiętują. Po prostu.
  • andaba 08.11.17, 21:11
    Na pewno lepiej niż ja ich, muszę z kimś co najmniej kilka razy rozmawiać, żeby go potem na ulicy poznać.
    Już bywało, że nie wpuściłam kogoś do domu, bo uznałam, że nie znam, a to był np. wujek męża, którego kilka razy widziałam, ba, na weselu był...
  • karotka_plus 08.11.17, 21:14
    Zapamiętują. Mówią, że jestem charakterystyczna lub że mam charakterystyczną buzie.
    W mięsnym kiedyś byłam i brałam wędlinę y, sprzedawczyni się pytała czy na pewno bo zawsze biorę x wink
    Moim zdaniem po prostu są ludzie, którzy mają w sobie coś i przez to są zapamiętywani łatwiej niż inne osoby.
  • roksanka_3 08.11.17, 22:50
    Bardziej niż to coś to inni mają po prostu genialna pamięć wzrokowa i tyle
  • jolie 08.11.17, 21:16
    Nie wiem, może nie, ale ja mam genialną wręcz pamięć twarzy, chyba ten obszar w moim mózgu jest wyjątkowo dobrze rozwinięty. Bardzo szybko zapamiętuję osoby, imiona i nazwiska też (ale twarze lepiej).
  • czarniejszaalineczka 08.11.17, 21:17
    mam nadzieje ze nie big_grin
  • bergamotka77 08.11.17, 21:18
    Niestety tak. Mam charakterystyczny głos i po nim mnie ludzie często poznają - zanim mnie zobaczą usłyszą i rozpoznają big_grin

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • kochamruskieileniwe 08.11.17, 21:25
    Zapamiętują. Czasami prowadzę zajęcia w ramach Festiwalu Nauki lub inne popularnonaukowe. I potem jacyś ludzie mówią mi "dzień dobry". A ja ni dudu, nie pamiętam kto zacz. Koleżanka ma to samo - i razem doszłyśmy do wniosku, że to stąd...

    W sklepie - owszem. Mieszkam w małej dzielnicy i w jeszcze mniejszej jej części. Dosyć specyficznej, bo trochę odciętej od reszty dzielnicy. Więc mało sklepów i ludzie się znają. Nawet ja ich rozpoznaję smile
    Np pani z poczty, panie ze sklepu - mają dzieci w tej samej szkole...
    Na ulicy się rozpoznajemy i mówimy sobie dzień dobry.

    Aha, jak byłam w ciązy i mąż robił zakupy - to pani w sklepie go pytała"dla żony?" Gdy potwierdzał - to mu czasmi mówiła - "a nie, nie nie - ona tego nie może!" I z reguły miała rację.... Miałam galopującą cukrzycę ciązową, kiedyś się spotkałyśmy u diabetologa i choć nie zwierzałam się z problmemów - sama wywnioskowała....
    big_grin
  • kura17 08.11.17, 21:40
    ruskie, ale mnie wlasnie zapamietuja ludzie, ktorzy nie maja ze mna nic wspolnego, oprocz tego, ze jestem "klientem". osoby, z ktorymi zamieniam pare slow lub ktore znam z jakis dziciowych/pracowych sytuacji - to rozumiem.

    a historia, gdzie sprzedawczyni nie chce sprzedac czegos, bo zonie zaszkodzi - swietna!! smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kochamruskieileniwe 08.11.17, 21:43
    Mnie też to zawsze wprawiało w dobry nastrój - taka troska smile Miłe to było.

  • sumire 08.11.17, 21:26
    O dziwo tak.
    Najdziwniejszą sytuacją była ta, w której ktoś rozpoznał mnie po dwóch latach od pierwszego, trwającego może trzy minuty spotkania. Osoba bardzo znana, w przeciwieństwie do mnie big_grin Po dziś dzień zadaję sobie pytanie, co ja takiego zrobiłam/powiedziałam wtedy, że mnie zapamiętał (moje imię też).
  • domowapani 08.11.17, 21:26
    Tak. I podobnie mnie to za każdym razem dziwi..
    Zaczęło to do mnie docierać w 2010 roku, kiedy serwisowalam auto w salonie pewnej marki, a nazwisko miałam już 3 z kolei. I pan z obsługi powiedział że chodziliśmy do jednego Lo, do równoległych klas. To było 12 lat po maturze....
    Od tamtego czasu zwracam na to uwagę i najśmieszniejsze, że mimo totalnej zmiany wizerunku, stylu, koloru włosów - nadal ludzie mnie kojarzą. Ja ludzi nie.
  • kura17 08.11.17, 21:34
    e no nie, osoby znane ze szkol/studiow to kojarze dobrze, czasem zapominam nazwiska/imiona, ale osoby pamietam. raz sie dogadalam na forum rowiesniczym z kolezanka, ze z jej mezem chodzilam do liceum ... fakt, byl znana osoba u nas, pierwszym "wolnym" przewodniczacym szkoly po 1998 u mnie nie pamietal, jednak ja jego - tak smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • domowapani 09.11.17, 12:05
    Ja nie pamiętam ludzi z klasy, co dopiero z innych smile
  • kura17 08.11.17, 21:26
    haha, czyli widze, ze to raczej ja jestem "nienormalna" z nierozpoznawaniem innych smile

    ja mam klopot z twarzami osob nieznajomych, zwlaszcza w filmach (musze miec jakis defekt w mozgu). trudno mi rozroznic od siebie twarze, zwlaszcza osob podobnych do siebie (blond wlosy wystarcza). czesto w filmach jest tem moment, kiedy widzimy kogos w nieoczekiwanej sytuacji i wszyscy robia "aaaa", bo to wyjasnia sytuacje ... a ja zwyczajnie nie wiem, kim innym w tym filmnie ta osoba jest smile
    byla taki film z jackiem nickolsonem i di caprio i chyba mattem damondem, gdzie jeden z mlodych byl skorumpowanym policjantem i poczatkowa scena z nickolsonem to pokazywala ... a ja ogladalam ta scene chyba z 5 razy i nie potrafilam zgadnac, ktory z nich tam byl ... oczywiscie ta wiedza byla krytyczna dla akcji, haha ... w koncu zadzwonilam do siostry i dopytalam, haha



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jolie 08.11.17, 21:32
    No właśnie ja mam na odwrót - rozpoznam każdego aktora w każdej charakteryzacji i podam nazwisko☺. Zmiany w twarzy (operacje, wypełniacze, itp.) też wychwycę od razu.
  • kura17 08.11.17, 21:36
    > No właśnie ja mam na odwrót - rozpoznam każdego aktora w każdej charakteryzacj
    > i i podam nazwisko☺.

    o matko! jestes moja siostra! i pewnie powiesz mi, gdzie dana osoba grala ... ja czasami mam przeczucie, ze znam jakiego aktora/aktorke, ale nie mam pojecia, skad ...

    > Zmiany w twarzy (operacje, wypełniacze, itp.) też wychwycę od razu.

    ja nawet na zdjeciach kolo siebie "przed" i "po" czesto tego nie widze ...
    ... chyba, ze ktos mi opisze, co mam zauwazyc, to wtedy tak ...




    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jolie 08.11.17, 21:45
    Tak, zawsze odpowiem kto i gdzie wcześniej grał/grała. Ale naprawdę nie zauważyłabyś, gdyby ktoś znajomy zmienił kształt nosa/powiększył usta czy biust? Nie wierzę, to widać od razu.
  • kura17 08.11.17, 21:55
    > Tak, zawsze odpowiem kto i gdzie wcześniej grał/grała.

    chcesz sie umowic na noc filmowa??? smile mowie powaznie smile

    > Ale naprawdę nie zauważyłabyś, gdyby ktoś znajomy zmienił kształt nosa/powiększył usta czy
    > biust? Nie wierzę, to widać od razu.

    naprwde! biust - moze tak, ale twarz - na pewno nie. wiem, bo czytam watki i jestem pogubiona od poczatku ... przeciez napisalam, ze nie odroznilam w filmie matta demonda od di caprio, choc ich znam, i OSOBNO odrozniam smile
    ja naprawde sadze, ze to jest jakas wada w moim mozgu.



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • wilowka 08.11.17, 22:12
    Masz jak mój mąż -a ja mam odwrotnie. Koleżanka z pracy widziana cały dzień wydawała mi się jakaś inna... po 2 dniach zorientowałam się, że nosi okulary, czego wcześniej nie robiła big_grin Jak mąż brodę zgolił to się skapnęłam po 2 dniach

    --
    Nie wszystko złoto co się świeci,
    Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.
    www.kot-malenstwo.blogspot.com małżeński
    www.ztworzonka.blogspot.com mój robótkowy
  • sumire 08.11.17, 21:36
    A nie, z rozpoznawaniem twarzy innych ludzi to ja też mam kłopot.
    I w dodatku mam fatalną pamięć do imion. Tak fatalną, że w lipcu dołączyły do mojego działu trzy nowe dziewczyny, mamy listopad, a ja nadal nie wiem, która jest która i boję się do nich odezwać wink
  • kura17 08.11.17, 21:37
    > A nie, z rozpoznawaniem twarzy innych ludzi to ja też mam kłopot.

    ja ludzi, ktorych znam osobiscie rozpoznaje bardzo dobrze. problemy mam w filmach lub przy porownaniach podobnych typow na zdjeciach. defekt mozgu, na 100%


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • jolie 08.11.17, 21:41
    To chyba zakręt obręczy odpowiada za rozpoznawanie twarzy. Widocznie Twój mózg wyspecjalizował inne obszary☺ i raczej z powodzeniem, sądząc po zawodzie.
  • sumire 08.11.17, 21:43
    Jeśli nawet tak, to mogłoby być gorzej smile Dr Oliver Sacks cierpiał na prosopagnozję - nawet twarzy znanych mu ludzi nie rozpoznawał.
  • kura17 08.11.17, 21:56
    haha, minimalne roznice w wykresach rozpoznaje idealnie big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • szeptucha.z.malucha 09.11.17, 05:28
    Więcej, swojej w odbiciu szyby nie rozpoznał.
  • szarsz 08.11.17, 23:23
    > ja mam klopot z twarzami osob nieznajomych, zwlaszcza w filmach (musze miec jakis defekt w mozgu).
    > trudno mi rozroznic od siebie twarze, zwlaszcza osob podobnych do siebie

    Ja nei mogę, jesteś mną! Zawsze czuję się przygłupia na filmach, bo mi mąż musi tłumaczyć, kto jest kim. Świętą cierpliwość ma. Najbardziej lubię jak bohaterowie są tak różni, jak tylko się da - blondynka + brunet. Dwóch białych o podobnym kolorze włosów - i już się gubię.
    Ludzi na żywo też rozpoznaję bez większego problemu.
  • kura17 09.11.17, 07:35
    Szarsz! dokladnie! mnie tlumaczy siostra, czesto zdalnie, bo ona "zna wszystkie filmy" wink i pamieta, co kto i z kim, hehe... a ja jak tlumok patrze i sie dziwie, ze niby wszystko powinno byc jasne, a ja nie mam pojecia, kim jest ta brunetka, ktora zrobila wielkie wejscie 5 minut temu ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mamma_2012 08.11.17, 21:30
    Mam wrażenie, że bardzo mnie zapamiętują, nawet zdecydowanie za bardzo. Z drugiej strony ja często spotykam ludzi, którzy są świecie przekonani, że ich pamiętam, a ja ich zupełnie nie kojarzę, a oni myślą, że wiem z kim rozmawiam, myślą, że ich pamiętam.
  • mamablue 08.11.17, 21:38
    Nie. Byłabym (albo byłam/jestem) asem wywiadu smile
  • kura17 08.11.17, 21:40
    the name bond, james bond big_grin


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mamablue 08.11.17, 21:45
    Ech, i martini wstrząsnięte, niemieszane...
  • kura17 08.11.17, 21:57
    > Ech, i martini wstrząsnięte, niemieszane...

    VODKA martini, ginu nie lubie smile
    ... a ktory bind jest Twoim ulubionym?



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • julek_i_ja 08.11.17, 21:42
    Mnie bardzo zapamietuja, co czasami bywalo przeklenstwem.
    Mam mega dlugie (za posladki) , geste, rude wlosy i nietypowa urode i jakos tak wpadam w oko.
    Najbardziej zapamietalam sytuacje, gdy wybralam sie z przyjaciolka na piwo, a ze nie bylo miejsc w knajpie, dosiadlysmy sie do dwoch chlopakow siedzacych przy wiekszym stoliku. Po jakims czasie zaczelismy z nimi rozmawiac i jeden wyznal, ze mnie kojarzy. Pamietal jak 5 lat wczesniej jezdzilismy jednym tramwajem - na tym samym przystanku on wysiadal na uczelnie, a ja do domu. Pamietal tez kilka szczegolow, po ktorych az sie dziwnie poczulam, ale nie okazal sie stalkerem wiec zakonczenie jednak pozytywne.
    Na 20-leciu matury tez kojarzyla mnie wiekszosc osob z innych klas, a ja ich nie sad W ogole jestem beznadziejna jesli chodzi o zapamietywanie i rozpoznawanie twarzy, i minelabym wlasna matke na ulicy jesli bym sie jej nie spodziewala.
  • cauliflowerpl 08.11.17, 21:43
    Bardzo, bo się bardzo wyróżniam.
    A ja za to ich nie zapamiętuję wcale. Mam strasznie złą pamięć do twarzy. I jest obciach.

    Fajnych historii nie pamiętam.
  • kura17 08.11.17, 21:59
    cauliflowerpl napisała:

    > Bardzo, bo się bardzo wyróżniam.

    a napisz, jak smile



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cauliflowerpl 08.11.17, 22:10
    Po prostu mam typowo slowianska urode smile a ze u nas generalnie emigrantow malo, a ci co sa t w wiekszosci Latynosi albo Rumuni i Bulgarzy, to prawdopodobienstwo spotkania naturalnej blondynki o niebieskich oczach jest tak male, ze w wiekszosci przypadkow ta blondynka to jestem ja.
  • kura17 08.11.17, 22:14
    wyslij mi na gazetowego zdjecie, to ja wysle Ci swoje smile
    lubie tego forumowego kalafiora i jestem naprawde ciekawa ...
    ... moge wyslac pierwsza, jesli obiecasz, ze odpowiesz ... ufna jestem ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cauliflowerpl 08.11.17, 22:30
    Poszło! Hardkorowe, bez makijażu nawet, oddaje kwintesencję tego, co zawsze mówię jak ktoś mi akcent wtyka: "przecież z tą twarzą i tak nikomu nie wmówię, że jestem stąd".
    Daj znać, czy doszło.
    Dobrze, że się ostatnio w świat wypuściłam, bo jakby nie to, to ostatnie przyzwoite zdjęcie bez kasku mam chyba sprzed dwóch lat big_grin

    P.S: ja też Cię lubię wink
  • kura17 08.11.17, 22:47
    koniecznie pokaz zdjecie w kasku smile
    moje dzieci co chwile kaski zmienija, hehe
    Twoje doszlo - od razu odpisalam ... tez wyslalam fotki, jedna bez makijazu, 2 z probka czerwonej szminki, na ktora mam ochote, a pewnie nigdy sobie nie kupie ...

    ja tutaj, w niemczech, nie odrozniam sie bardzo, choc rudy kolor wlosow jest niezbyt popularny. a ja po prostu powinnam sie ruda urodzic, bo od zawsze marze o tym kolorze (i ten kolor mam), i nigdy na inny wlosow nie farbowalam. nawet kobiety pytaja, czy to moja naturalny kolor, haha. dobrze sie maskuje!



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cauliflowerpl 08.11.17, 22:51
    Jutro zobacze Twoje i wysle w kasku wink bo juz do lozka sie przenioslam na dobre. Ale wysle na pewno. Dobrej nocy!
  • kura17 08.11.17, 22:55
    super, ja tez ide do lozka smile


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 08.11.17, 22:56
    ... choc myslalam, ze ciekawosc, zeby mnie zobaczyc, ruszy Twoja ciezka doope juz teraz ... smile smile smile
    ... serce zlamane ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • cauliflowerpl 09.11.17, 07:08
    Ruszyło wczoraj! Na telefonie! Jesteś bardzo podobna do jednej mojej przyjaciółki smile
    I dobrze, bo teraz Ci chciałam inne wysłać a tu poczta zdechła. Byłoby jak w tych snach: przynosisz do domu list, zostawiasz czytanie na po obiedzie i się budzisz, nie dowiedziawszy się, co było w liście.
    I tak - blisko mieszkam wink
    Jak poczta ruszy to odpiszę.
  • kura17 09.11.17, 07:53
    no widze, ze zdechla, a ja liczylam na zdjecie w kasku na dzien dobry smile
    Ty mi nikogo nie przypominasz, wiec chyba sie nie znamy ... choc kto wie - moze w filmie Cie widzialam, haha ...
    z tym listem masz racje ... ja nie lubie wlasnie takich filmow - jakas informacja jest, list, ksiazka z kodem, cokolwiek, wlasciciel nie czyta, na moment odklada i potem dzieje sie 1000 rzeczy, ktore uniemozliwiaja odczytanie wiadomosci, ktora - oczywiscie! - przeczytana na czas uchronilaby by bohatera przed wszystkimi tymi fatalnymi wydarzeniami ...


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • mamma_2012 08.11.17, 21:43
    Zapomniałam dodać, że ludzie wiedzą o mnie rzeczy, których nie dowiedzieli się ode mnie. Tego nie lubię.
  • 89mumin 08.11.17, 21:43
    Zapamiętują, ale jestem charakterystyczna.

    Co do ludzi z bezpośredniej obsługi klienta - to ich zawód, zapamiętują bo tak są przeszkoleni, wiadomo nie każdy jest w stanie spamiętać set twarzy i przyporządkować ulubione napoje/dania, ale jest to preferowane, więc w kawiarniach i sklepach to mnie absolutnie nie dziwi smile

    --
    W lecie dni są dłuższe, bo wydłużają się pod wpływem ciepła.
  • kura17 08.11.17, 22:01
    89mumin napisała:

    > Zapamiętują, ale jestem charakterystyczna.

    to znaczy? smile





    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 89mumin 08.11.17, 22:27
    To trzeba by spytać tych innych wink Ja to sobie tłumaczę mało polską urodą + żywą mimiką twarzy i jeszcze żywszą gestykulacją. Do tego mam donośny i raczej niski głos. A jak jest naprawdę, to się pewnie nie dowiem.

    Inna sprawa, że nieznajomi bardzo często mnie zaczepiają, nie w znaczeniu podrywania tylko pytania o różne rzeczy. Statystycznie raz dziennie ktoś mnie na ulicy zaczepia pomimo tego, że na swoim terenie chodzę w słuchawkach, zamyślona i nie szukam kontaktu wzrokowego. Natomiast jak jestem poza swoim rewirem, to już jest plaga zaczepek, głównie z pytaniem o drogę -nie mam pojęcia skąd ten fenomen. Długo myślałam, że sobie wmawiam i każdego tak ktoś zaczepia, ale znajomi z którymi podróżuję zaczęli mi uświadamiać, że to nie jest normalne i nie można spokojnie ze mną pochodzić, bo co chwila ktoś czegoś ode mnie chce.

    --
    W lecie dni są dłuższe, bo wydłużają się pod wpływem ciepła.
  • kura17 08.11.17, 22:48
    rzeczywiscie musisz zwraac uwage smile
    jesli wyslesz mi zdjecie, ja obiecuje wyslac swoje smile
    ... zaciekawilas mnie


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • 89mumin 08.11.17, 23:18
    A broń boże - sieć to jedyne miejsce (no może poza Neapolem), gdzie nikt nie zwraca uwagi na moją aparycję, miny czy co tam jeszcze i niech tak pozostanie smile


    --
    W lecie dni są dłuższe, bo wydłużają się pod wpływem ciepła.
  • jolie 09.11.17, 07:54
    Z zaczepianiem w sensie pytania o drogę/ prośby o zrobienie zdjęcia to mam identycznie. W klasie mojego średniego syna są dzieci ukraińskie. Na początku roku szkolnego, gdy staliśmy całkiem liczną grupą rodziców pod klasą, dwie mamy z Ukrainy do kogo podeszły, żeby o coś zapytać? Oczywiście do mnie. Moja przyjaciółka twierdzi, że to dlatego, że wzbudzam zaufanie i wyglądam niezagrażająco (cokolwiek to znaczy).
  • 89mumin 09.11.17, 08:57
    Być może coś w tym jest, mi wszyscy mówią, że to przez duże oczy. Natomiast czasem te sytuacje są absurdalne. Kiedyś po wyjściu z metra w Madrycie, szłam z walizką, przy której była dalej karteczka Waw rozglądając się za swoim hotelem i jakiś Francuz uznał, że w tłumie Hiszpanów to ja będę właściwą osobą do zapytania o drogę. Nie mam bladego pojęcia co nim kierowało.

    Jeszcze z pytań absurdalnych, ostatnio w drodze na tramwaj zaczepił mnie dziadek, dość biednie wyglądający, myślałam że chce papierosa, wyjmuję z uszu słuchawki, a ten pyta czy nie słyszałam może o jakiejś pracy, bo on właśnie szuka ....

    Moje ulubione to pytania na przystanku o to czy jakiś autobus już jechał. No kurde, kiedyś jechał, ale skąd mam wiedzieć kto kiedy przyszedł.

    --
    W lecie dni są dłuższe, bo wydłużają się pod wpływem ciepła.
  • jolie 09.11.17, 09:54
    Taaaaaaaaak,na przystanku też to mnie pytają o to, czy autobus nr ileś tam już jechał! Ale ja rozumiem to pytanie - komunikacja miejska jeździ z opóźnieniem i ktoś chce ocenić, ile będzie czekać na następny, a może ten spóźniony zaraz nadjedzie. Ja też zadaję czasem takie pytanie☺, w sumie nie wiedziałam, że to może wkurzać.
    Z innych sytuacji - często zagadują do mnie starsze osoby, pewnie samotne, w kolejce w sklepie albo w pociągu. Ja nie należę do osób ekstrawertycznych, ale jednak pada na mnie😉.
  • semihora 09.11.17, 10:59
    Mnie też ciągle pytają, ale czy zapamiętują? Chyba nie, nie wiem. W każdym razie ja zapamiętuję - i ludzi, i fakty o nich tongue_out

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • jolie 09.11.17, 12:15
    Ja nie uważam, że mnie zapamiętują. Ale zagadują. Osoby zupełnie obce, w przelotnych i przypadkowych kontaktach.
  • konsta-is-me 09.11.17, 12:41
    Ale z tym autobusem, to nie ty masz wiedziec, kiedy kto przyszedł.
    Ktos zaklada, ze czekasz dluzej niz on, wiec pyta, czy za twojego pobytu na przystanku byl juz autobus i tyle.
    Na zasadzie-wedlug rozkladu, minute temu był autobus, spoznilam sie , ale mam nadzieje, że może jeszcze nie przyjechał.
    O co sie wkurzac?

    A swoją drogą, to ja jestem tym "Francuzem"😁 - z reguly zapytam o się grupę cudzoziemców (nomen omen-Francuzow) a to Anglika, a to czarnoskora Muzulmanke nie mówiąca polsku.
    Ew. "nie-miejscowych".
    W koncu nauczyłam się pytać starszych osób.
    W tym wypadku maja szansa, że są którymś z powyższych.
  • kochamruskieileniwe 09.11.17, 12:47
    A najlepiej straszą panią pomykającą z wózeczkiem zakupowym smile
  • 89mumin 09.11.17, 12:58
    Alez ja się nie wkurzam, ja tylko chcę udzielić precyzyjnej informacji. Zapamiętuję jaki autobus jechał, ale co z tego jeśli on jechał 15 minut temu, a ktoś dopiero przyszedł i pyta pewnie o kolejny.

    --
    W lecie dni są dłuższe, bo wydłużają się pod wpływem ciepła.
  • rosapulchra-0 08.11.17, 21:47
    Zapamiętują. Ja czasem nie pamiętam, a ludzie mnie tak.

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • klamkas 08.11.17, 21:50
    Różnie.

    Z fajnych historii - było takie spotkanie (nie tyle konferencja, co meeting branżowy), na który miałam pojechać (moje nazwisko było w programie). Parę tygodni wcześniej dostałam maila, w którym obca mi pani deklarowała, że jakbym potrzebowała jakiejkolwiek pomocy, to mogę na nią liczyć, bo ona jest tam miejscowa, a pamięta jak ja jej pomogłam (i nie napisała jak). Nie miałam pojęcia o co chodzi, nazwiska w ogóle nie kojarzyłam. Okazało się, że dawno temu, przy okazji konferencji wyświadczyłam jej maleńką przysługę i mnie zapamiętała. Ja jej nie - wyświadczam takie przysługi dziesiątkom osób, twarze kojarzę, ale nazwisk ni huhu.
  • yuka12 08.11.17, 22:01
    Tak. Nawet Ci ktorych widzialam raz-dwa razy w zyciu. Co czasem wprawia mnie w poploch, bo ktos dla mnie obcy klania mi sie, usmiecha sie do mnie, czy zagaduje, a ja w zyciu nie pamietam, gdzie i kiedy sie spotkalismy. Pewnego razu zaczepila mnie kobieta, ktora zapamietala mnie ze spotkania wiele lat przedtem i nawet pamietala, co ja wtedy mowilam. Dla mnie w wogole niepojete, bo choc same zdarzenie pamietam i wiem mniej wiecej, gdzie sie odbylo, to juz z kim tam bylam, wylecialo mi z glowy kompletnie.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • rysiowa85 08.11.17, 22:05
    niezręcznie jest bo mnie zapamiętują (pani od zajęć dziecka, która mnie widziała raz w życiu zatrzymuje mnie na ulicy i pyta o Rysia, dziewczyny z grupy zajęciowej itp) a ja kompletnie nie kojarzę niektórych osób. Aż mnie dziwi. To pewnie coś związanego z pamięcią do twarzy, niestety mam dość słabą. Możliwe, ze jestem charakterystyczna i małe Rysiątko też.
  • cosmetic.wipes 08.11.17, 22:24
    Chyba średnio - jedni zapamiętują, inni nie. Natomiast bardzo często zdarza mi się, że ludzie, którzy widzą mnie po raz pierwszy twierdzą, że kogoś im przypominam.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • fornitta69 08.11.17, 22:29
    Barmani mnie zapamietuja. Straszne to jest. Np: JEDEN raz bylam w knajpie na urodzinach kolezanki, zjawilam sie tam ponad rok pozniej a barman mnie pamietal. Co prawda na tej imprezie urodzinowej z nim troche pogadalam, no ale po ponad roku juz kompletnie go nie pamietalam. Bo, ze mnie pamietaja po latach w knajpach w ktorych czesto przesiadywalam to nie dziwota. Barmani maja chyba pamiec absolutna.
  • kura17 08.11.17, 22:51
    > Barmani maja chyba pamiec absolutna.

    ja w jakims filmie widzialam, jak kelnerki zapamietuja kilentow - wyobrazaja sobie osoby jako egzotyczne drinki smile

    ... mnie akurat barmani nie pamietaja, chyba, ze jestesmy jedyne z siostra pijace o 4 nad ranem, haha


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • konsta-is-me 08.11.17, 22:40
    Sprzedawcy szybko zapamietuja ludzi-mowie z doświadczenia - pamiętałam kazdego, kto byl więcej niz raz, lub byl w jakis sposob upierdliwy/mily albo chociażby musialam dłużej szukac towaru, itp. 😉
    Pamietalam tez co kupowali.
    Co ciekawe, prywatnie takiej pamieci wcale nie mam.

    Mnie tez zapamietuja, a czasem wmawiaja ze pamietaja, choc jestem pierwszy raz😂
    Czasem to taka sztuczka, żeby "zaprzyjaznic" się z klientem.
    To działa też w drugą stronę - jak byłam częsta klientka supermarketu budowlanego, wszyscy mi sie klaniali, a co najlepsze, pamietali lepiej niz ja, co kupowalam i pomagali dobrac listwy do paneli ("Widzi pani, ja pamietam, a pami nie pamieta, ze to byl dab 39")😂

    Nie wiem czy się czymś wyróżniam, ale nie lubie się wyróżniać, bo miałam tego po uszy.
    Wole sie wtapiac w tlum

  • simply_z 08.11.17, 22:44
    Nie, niespecjalnie ale uważam to za zaletę w pewnych sytuacjach. Poza tym większość ludzi zapamiętuje się, jeśli wyróżniają się czymś niecodziennym albo charakterystycznym. Przykładowo długie, rude włosy-ile kobiet nosi rude i długie włosy?
  • kura17 08.11.17, 22:54
    > większość ludzi zapamiętuje się, jeśli wyróżniają się czymś niecodziennym albo
    > charakterystycznym. Przykładowo długie, rude włosy-ile kobiet nosi rude i długie włosy?

    no w niemczech niewiele wink moj maz, niemiec, twierdzi, ze w polsce to co 2-ga kobieta ma rude wlosy, hehe ...
    ... jednak kolor wlosow wystarczy, zeby zapamietac, ze 2 tygodnie kupilam u nich roze??? ludzie maja jednak niesamowita pamiec smile ja z trudem pamietam, co jadlam na obiad 2 dni temu, haha



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • simply_z 08.11.17, 23:06
    ja mam dobrą pamięć do twarzy, za to często nie pamiętam imion albo nazwisk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.