Dodaj do ulubionych

Co się dzieje z pracownikami?

24.11.17, 09:02
Chcę kupić mieszkanie. Dzwoniłam, pisałam do kilku agencji, nikt nie oddzwania, totalna olewka, przy kolejnym moim telefonie ludzie nie pamiętają o co chodzi. Jedna agencja odpisała na maila, jeden agent umówił się na spotkanie, które następnego dnia przełożył SMSem i potem nawet nie zadzwonił z informacją, że mieszkanie sprzedał komuś innemu w dniu, kiedy mieliśmy się spotkać.
Pracownicy dewelopera (dużego), gdzie coś znalazłam od dwóch tygodni mnie zwodzą, nie mają czasu na spotkanie, nie wiem o co chodzi.
Chcę zrobić szafę, napisałam maila do 5 firm, nikt nie odpisał. Wczoraj rano pojechałam do dwóch i poprosiłam o wycenę, zero kontaktu do dziś. Pojechałam do ikei, bo może sobie gotową kupię, a tam pracownica krzyczała na klientkę i ją wyzywała (pani rzeczywiście była oporna na argument „nie da się”, ale litości, nie tak się rozmawia). W barku z hot dogami dowiedziałam się, że jedna ze sprzedawczyń dziś nie pójdzie na imprezę, bo do końca miesiąca ma 180 złotych, ale druga pocieszyła ją, że w przyszłym wypłata będzie już siódmego. Klient w niczym nie przeszkadza.
Kilka dni temu chodziliśmy po „Bartyckiej” (taki punkt, gdzie jest dużo sklepów z artykułami do budowy i wykończenia wnętrz), o 10.30, pozamykane sklepy czynne od 10.00, czuliśmy się jak duchy, sprzedawcy nie zwracali na nas uwagi, w jednym sklepie trwała regularna, głośna kłótnia z przekleństwami.
Jeśli tak ma wyglądać rynek pracownika to ja dziękujęuncertain
Edytor zaawansowany
  • krejzimama 24.11.17, 09:05
    Tak właśnie wygląda.
    Do pracy biorą każdego kto ma ręce i nogi. Do głowy nie zaglądają.
    Do tego dochodzi fakt, że to Polska i tu na starcie około 50% mieszkancow to patologia.

    --
    Kazdy ksiadz ci powie to,
    ze aborcja to jest zlo.
    Nawet ten co swa kochanke
    wlasnie poslal na skrobanke.
  • ewa_mama_jasia 24.11.17, 10:00
    to Polska i tu na starcie około 50% mieszkancow to patologia.

    Nie masz racji. I bądź łaskawa nie obrażać tego kraju i jego mieszkańców. Ja wiem, że teraz modne jest plucie na Polskę, na Polaków, ale z łaski swojej powstrzymaj się. Albo pluj na innym forum.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • zlababa35 24.11.17, 10:16
    Przecież to psychiczny...

    --
    He had it coming
    He only had himself to blame
  • mama.nygusa 24.11.17, 11:57
    To on, radek mu na imie.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • makinetka82 24.11.17, 10:28
    Krejzi mamo, uważasz się za patologię?

    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku...ć to już żaden problem big_grin
  • triss_merigold6 24.11.17, 09:10
    Ale za co dziękujesz?
    Nasz stolarz od 2 tygodni przekłada termin zrobienia pomiarów, bo jest tak zawalony robotą.
    Na Bartyckiej sytuacja wygląda tak samo od lat, tu wzrost czy spadek bezrobocia nie miały wpływu tylko pojawienie się marketów budowlanych i sklepów online z materiałami budowlanymi i do wykończenia domów. Btw, 20 lat temu na Bartyckiej kiedy bezrobocie wynosiło prawie 20% sklepy też były czynne od 10, a w praktyce później.

  • maslova 24.11.17, 09:15
    Na wycenę wykonania mebli za każdym razem czekam od dwóch do nawet pięciu dni (w zależności od ilości i stopnia skomplikowania zamówienia). Terminy też są odległe, firmy stolarskie są zawalone zamówieniami.
  • mamma_2012 24.11.17, 09:20
    Chodzi o bardzo prostą rzecz i wstępną wycenę. W jednym sklepie w domotece pan oszacował koszt w minutę, tyle to trwa. „Mój” stolarz zaproponował mi termin na luty, dlatego szukam kogoś innego.
    Ale nie chodzi tylko o stolarzy.
  • spanish_fly 24.11.17, 09:42
    Do prostej rzeczy tym bardziej się nie opłaca lecieć na złamanie karku, bo pieniędzy z tego wielkich nie będzie, a nakład czasu na dojazdy, rozmowy z klientem itd. czasem większy niż przy dużych, drogich, kompleksowych zamówieniach np. od firm. Nie ma kim robić, a teraz jeszcze święta idą, część pracowników wyjeżdża do rodzin już w połowie miesiąca. Nasz stolarz, który jest przy okazji naszym przyjacielem stwierdził, że już się w tym roku narobił i bierze wolny cały grudzień i jedzie w tropiki.
  • mamma_2012 24.11.17, 09:47
    Ja nikogo nie chcę fatygować. Mam wymiary, sama pojadę wybrać materiał, trzeba mi tylko dostarczyć produkt.
    Nawet odpowiedź „nie przyjmujemy takich zamówień” albo zaporowa cena w zupełności by mi wystarczyła.
  • spanish_fly 24.11.17, 09:55
    Mają takich zapytań jak Twoje po dwadzieścia tygodniowo, a stolarz za dużo przy komputerze nie siedzi, więc redukuje zbędne czynności.
  • mamma_2012 24.11.17, 10:18
    „Mój” stolarz nie ma sekretarki, ale wszystkie inne firmy, do których pisałam mają salony pokazowe, sprzedawców itd. Z dwóch, gdzie wczoraj podjechałam jeden był w domotece, gdzie jak zdarzy się czterech klientów dziennie, to mówi się, że były tłumy, drugi to salon, gdzie siedział pracownik, ale wycenami ponoć zajmuje się szefowa.
  • spanish_fly 24.11.17, 10:56
    Sprzedawców mogą mieć, ale o tym czy robotę weźmie czy nie decyduje stolarz.
  • mamma_2012 24.11.17, 11:10
    Ale wtedy sprzedawca może odpisać, że takich zleceń nie obsługują albo zrobią to za X i podać jakąś zaporową cenę.
  • spanish_fly 24.11.17, 11:29
    Ale sprzedawca może cały czas jeszcze szuka stolarza, który by się podjął Twojego zlecenia i nie traci nadziei, że znajdzie.
  • mamma_2012 24.11.17, 11:36
    Za to ja straciłam i chyba zdecyduję się na nieśmiertelnego paxa z ikeiwink
    Naprawdę zdziwiło mnie, że na 5 maili nikt nie odpowiedział. Aż sprawdzałam czy mam je w wysłanych, a już brak odzewu po osobistej rozmowie to totalne zaskoczenie.
  • ewa_mama_jasia 24.11.17, 10:09
    Bo są zawaleni robotą. Mój mąż z kolegą prowadzi małą firmę stolarsko - meblową. Od niedawna współpracują z architektem. Do tej pory było tak, że sami jeździli na pomiary, dyskutowali z klientami (tymi, którzy sami się do nich zgłosili) a architekt dawał im do realizacji projekty od swoich klientów. Teraz posyłają architekta na pomiary nawet do tych "swoich" klientów, żeby nie tracić czasu. Jeśli chcesz, odezwij się do mnie na gazetową, dam Ci kontakt. Wyceny robią w miarę szybko, nie odmawiaja w zasadzie indywidualnych, oryginalnych rozwiązań.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ewa_mama_jasia 24.11.17, 10:10
    Oczywiście jeśli mieszkasz w Warszawie albo okolicach.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • zosia_1 24.11.17, 09:19
    z trzeciej strony wygląda to tak jak w innym [popście ktoś napisał na prośbę o podwyżkę jest odmowa, ale zaraz za tym idzie prośba do pracownika o niepłatne nadgodziny.
    lub w małych firmach dla księgowych praca za kwotę minimalną. wolałabym bym na kasie siedzieć. Zapłacone wszystkie świadczenie, płatne urlopy itd itp a zero odpowiedzialności przy ciągle zmieniających się przepisach. A co ciekawe ludzie biorą takie roboty zaminimalną-zadziwia mnie to.
  • mamma_2012 24.11.17, 09:22
    Ale agenci nieruchomości chyba są na prowizji. Zresztą jedna z tych agencji, które widowiskowo mnie olewały, to sądząc po zbieżności nazwisk, firma rodzinna.
  • niutaki 24.11.17, 09:25
    a jakim Ty jestes pracownikiem?

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • mamma_2012 24.11.17, 09:36
    Nie jestem pracownikiem, ale to nieważne.
    Nawet jako klient, mówię dzień dobry wchodząc do sklepu, nie udaję, że nie ma sprzedawcy. Nie kłócę się przy obcych ludziach, nie prowadzę też prywatnych rozmów przy sprzedawcach, na maile zwykle odpowiadam, choćby krótkim „w tej sprawie proszę pisać do x”, „nie jestem zainteresowana”.

  • niutaki 24.11.17, 09:37
    tak myslalam big_grin

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • mamma_2012 24.11.17, 09:41
    Może dlatego, że byłam solidnym pracownikiem, później nim już nie musiałam byćwink
  • maslova 24.11.17, 11:20
    > Może dlatego, że byłam solidnym pracownikiem, później nim już nie musiałam być

    Możesz rozwinąć tę światłą myśl?
  • mamma_2012 24.11.17, 11:27
    Wyrobiłam sobie „markę” i mogłam zacząć pracować na własną rękę.
  • iwoniaw 24.11.17, 14:35
    No popatrz, to zupełnie jak ci stolarze - też mają wyrobioną markę, pracują na własną rękę, i sprzedawcy w salonach - po wycenę odsyłają do szefowej big_grin Twoje zdziwienie jest co najmniej dziwne, skoro sama zachowujesz się identycznie big_grin


    --
    "Jakby im tak odjąć trochę jedzenia a dołożyć roboty, to zaraz by się im głupot odechciało"
  • jem.gluten.i.cukier 24.11.17, 09:28
    Agencje nieruchomości to jest świat, którego nie mogę zrozumieć. Są na prowizji, więc powinno im zależeć. Tymczasem znalezienie dobrze opisanej oferty to jest rzadkość. A dobrze opisana oferta z dobrymi zdjęciami to jak jednorożca spotkać.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • spanish_fly 24.11.17, 09:53
    Nie wiem jak teraz, ale jak kilkanaście lat temu sprzedawałam i kupowałam mieszkanie to pośrednictwo działało w skandaliczny sposób. Chcieli brać 3% od transakcji prawie że za nic - za skopiowanie przygotowanej przeze kogoś oferty w internecie i przyprowadzenie klienta pod adres. W dodatku standardową praktyką było reprezentowanie obu stron transakcji mających przecież w dużym stopniu sprzeczne interesy. Z kolei kiedy ja szukałam mieszkania to przedstawiano mi oferty kompletnie nie odpowiadające moim wymaganiom, o których w dodatku pośrednicy nic nie wiedzieli. Nie widzieli KW, nie wiedzieli ile wynosi czynsz, nie wiedzieli czy właściciele chcą zostawić jakieś meble czy nie, nie wiedzieli czy i kiedy były robione jakieś większe remonty. Pojechałam oglądać tylko jedno mieszkanie - bo tylko jedno w miarę odpowiadało mojemu opisowi. Pośrednik był tam pierwszy raz, znalazłam adres szybciej niż on, nie umiał nawet powiedzieć czy do mieszkania jest przypisane jakieś miejsce parkingowe i komórka lokatorska.
  • morgen_stern 24.11.17, 09:54
    Obecne mieszkanie kupiliśmy przez agencję (niestety) i pani sprzedająca sprawiała wrażenie, że się z nami męczy. Nie wiem, może oczekiwała, że kupno mieszkania na gruby kredyt to jest jak wejście po bułki do sklepu. Że przyjedziemy, obejrzymy i powiemy, że bierzemy. Że nie będziemy się namyślać, oglądać innych mieszkań, negocjować między sobą, a ona załatwi biznes w kilka dni. Ostatecznie wszystko trwało do umowy przedwstępnej może 2 - 3 tygodnie, a baba robiła miny i uwagi, jakbyśmy ją wołami po ulicy ciągali. Przecież oni dostają potężną prowizję i to od OBU stron.
    Jeśli kiedykolwiek będę jeszcze sprzedawać czy kupować mieszkanie, nigdy nie będę korzystać z agencji, nie jest to warte tej ceny. Są to rzeczy, które można spokojnie załatwić samemu i dziwię się sprzedającym, że na to nie wpadli. Zwłaszcza, że byli równie niezadowoleni jak my.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • dziennik-niecodziennik 24.11.17, 10:46
    Moge tylko potwierdzić.
    Probowalismy sprzedac atrakcyjny lokal w atrakcyjnej cenie poprzez siec agencji na litere M. Sprzedawali toto rok, na kazdy moj telefon z pytaniem o co chodzi odpowiadali tylko ze trzeba obnizyc cenę (chyba ich zdaniem powinnam za darmo oddać...). W ciagu roku lokal ogladaly jakies trzy osoby.
    Zabralam oferte od nich, przekazalam babeczce pracujacej indywidualnie, w ciągu dwoch miesiecy lokal ogladalo 14 osob, sprzedany zostal po bardzo satysfakcjonujacej cenie. Jakby ktoś potrzebowal namiarów to chetnie pomoge w nawiazaniu kontaktu smile
    A do sieci zrazilam sie okrutnie. Ich jedyna dzialalnosc to bylo przygotowanie oferty internetowej ze zdjec i opisu który im dostarczylam i naleganie na zejscie z ceny. Poza tym nie zrobili NIC.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • jem.gluten.i.cukier 24.11.17, 09:26
    Nie wiem, co Cię w tym zadziwia. Moja koleżanka chciała być księgową, a nie kasjerką, więc zacisnęła zęby i przepracowała półtora roku za grosze w biurze rachunkowym. Potem z tym doświadczeniem znalazła dużo lepszą pracę. Gdyby wybrała inaczej, dalej siedziałaby na kasie.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • zosia_1 24.11.17, 13:11
    Ty piszesz o sobie bez doświadczenia , która sie uczyła w pracy, ja piszę o tych z doświadczeniem i dużą wiedzą, która co prawda przychodu firmie nie przysparza ,ale może zaoszczędzić dużo oj dużo kasy za źle prowadzoną księgowość.
  • zosia_1 24.11.17, 13:12
    o osobie a ne o sobie miało być
  • nawoyka 24.11.17, 09:21
    Najczęstsza płaca w Polsce wynosiła 1500 na rękę. Ja teź dziękuję za taki rynek pracownika.
  • lauren6 24.11.17, 09:25
    My przeprowadzamy remont mieszkania i na prawdę było nam bardzo trudno znaleźć ekipę, która nie ma zajętego terminarza na 3+ miesiące do przodu. W końcu znaleźliśmy, wg znajomych mega przeplacamy. Ale trudno. Chcę mieć sprawy remontowe zamknięte przed świętami, ale tymi, a nie wielkanocnymi.

    Pracownika do zespołu, w którym pracuję, rekrutowaliśmy 5 miesięcy.
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 09:25
    mamma_2012 napisała:

    > Jeśli tak ma wyglądać rynek pracownika to ja dziękujęuncertain

    Niestety, żeby gospodarka jakoś funkcjonowała i dało się wydać swoje pieniądze to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej 10%, a w społeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20%.
  • baltycki 24.11.17, 09:53
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Niestety, żeby gospodarka jakoś funkcjonowała i dało się wydać swoje pieniądze
    > to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej 10%, a w s
    > połeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20%.

    Oczywiscie nie przeszkodzi Ci to w pozniejszym wyzywaniu tego "korzystnego bezrobocia" od patologii, leniow ktorym nie chce sie pracowac i odmawiac im jakichkolwiek zasilkow na przezycie.
    Niech beda bezrobotni gdy to korzystne dla Ciebie - klienta,
    ale niech sie wezma za robote, bo Ty - podatnik ich utrzymywac nie masz zamiaru.

    --
    Scher dich zum Teufel!
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 10:02
    baltycki napisał:

    > Oczywiscie nie przeszkodzi Ci to w pozniejszym wyzywaniu tego "korzystnego bezr
    > obocia" od patologii, leniow ktorym nie chce sie pracowac i odmawiac im jakichk
    > olwiek zasilkow na przezycie.
    > Niech beda bezrobotni gdy to korzystne dla Ciebie - klienta,
    > ale niech sie wezma za robote, bo Ty - podatnik ich utrzymywac nie masz zamiaru

    Ja jestem zwolennikiem prawa naturalnego, komu się nie chce biegnąć za bawołem ten nie je.

    I zapominasz, że ja jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zasiłków, dodatków, paczek żywnościowych i tym podobnych bzdetów. Po co robić "U Janusza" za 1500, jak z zasiłków, paczek oraz dopłaty do opału jest 1300?

    Fajnie się tak popiera socjalizm z pozycji kraju pasożytniczego, który to swój dobrobyt buduje wysysając jak wampir kraje ościenne? Może się przenieś do kraju który jest wysysany i wtedy komentuj?


  • nathasha 24.11.17, 10:13
    "Fajnie się tak popiera socjalizm z pozycji kraju pasożytniczego, który to swój dobrobyt buduje wysysając jak wampir kraje ościenne? "
    no wlsnie widac jak wysysuje - pewnie osobiscie Merkel sie tym para. jak cie czytam dyzurny to sie zastanawiam po co mysmy sie pchali do tej unii, mentalnie i cywilizacyjnie w ogole najwidoczniej nie doroslismy.
  • makurokurosek 24.11.17, 10:28
    "jak cie czytam dyzurny to sie zastanawiam po co mysmy sie pchali do tej unii, mentalnie i cywilizacyjnie w ogole najwidoczniej nie doroslismy."

    Na pewno nie dorośliśmy mentalnie, społecznie i ekonomicznie. Spora część inwestycji opartych na funduszach jest tworzona podobnie jak spora część prac naukowych, nie ważne o czym, nie ważne jakie zastosowanie, ważne aby było.
  • baltycki 24.11.17, 10:36
    dyzurny_troll_forum napisała:

    > Ja jestem zwolennikiem prawa naturalnego, komu się nie chce biegnąć za bawołem
    > ten nie je.

    Zdecyduj sie, skoro bezrobocie korzystne dla gospodarki, to "gospodarka" powinna utrzymywac je przy zyciu przy pomocy zasilkow, jesli zdechna z glodu, to wyslesz kolejnych "na bezrobocie", bo to korzystne dla gospodarki? .... i od nowa Macieju?

    > I zapominasz, że ja jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zasiłków, dodatków,
    > paczek żywnościowych i tym podobnych bzdetów.
    > Po co robić "U Janusza" za 1500, jak z zasiłków, paczek oraz dopłaty do opału jest 1300?

    Nie widzisz sprzecznosci z ponizszym?

    Niestety, żeby gospodarka jakoś funkcjonowała i dało się wydać swoje pieniądze to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej 10%, a w społeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20%.

    > Fajnie się tak popiera socjalizm z pozycji kraju pasożytniczego, który to swój
    > dobrobyt buduje wysysając jak wampir kraje ościenne?
    > Może się przenieś do kraju który jest wysysany i wtedy komentuj?
    Komentuje Twoja kulawa logike i absurdy wzajemnie sie wykluczajace.

    --
    Jestem wolnym człowiekiem i poza praca mam prawo
    robić co mi się rzewnie podoba.
    A jeśli komuś to nie w smak to chętnie zapoznam jego twarz z moim butem!
    /tanebo2.0/
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 11:12
    baltycki napisał:

    > > I zapominasz, że ja jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zasiłków, dodatków
    > ,
    > > paczek żywnościowych i tym podobnych bzdetów.
    > > Po co robić "U Janusza" za 1500, jak z zasiłków, paczek oraz dopłaty do o
    > pału jest 1300?
    >
    > Nie widzisz sprzecznosci z ponizszym?
    >
    > Niestety, żeby gospodarka jakoś funkcjonowała i dało się wydać swoje pieniąd
    > ze to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej 10%, a
    > w społeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20%.


    Ale jaka sprzeczność? Podstawą ludzkiego działania jest motywacja. Nie masz motywacji nie pracujesz (może z wyjątkiem społeczeństw bardzo protestanckich gdzie praca jest wartością samą w sobie). I żeby gospodarka czy społeczeństwo funkcjonowało sprawnie potrzebujesz wytworzyć w ludziach motywację do działania.

    Wszelkiego rodzaju socjalizmy motywację rujnują....

  • baltycki 24.11.17, 11:40
    > ze to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej 10%, a
    > w społeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20
    Chcesz utrzymywac bezrobocie na poziomie 15-20%, ale tych bezrobotnych nie chcesz karmic, to kto ma to zrobic?
    Jesli zatrudnia sie, zeby przezyc, to nie bedzie bezrobocia.
    Gdzie tu logika?

    --
    Kuba Wojewódzki przypomniał jej "Przesłuchanie", dramat sprzed lat, w którym zagrała główną rolę - kobiety niesprawiedliwie aresztowanej i brutalnie przesłuchiwanej.
    -Strzelałam do latryny i to g*wno zabrudziło wszystko - wspominała Janda.
    -Można powiedzieć, że to jest piękna metafora IV RP: g*wno rozlało się wszędzie - podsumował Wojewódzki.
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 11:49
    baltycki napisał:

    > > ze to musi, po prostu musi być bezrobocie na poziomie tych przynajmniej
    > 10%, a
    > > w społeczeństwach jak Polacy to nawet 15-20
    > Chcesz utrzymywac bezrobocie na poziomie 15-20%, ale tych bezrobotnych nie chce
    > sz karmic, to kto ma to zrobic?

    Powiedz mi dlaczego ja mam karmić (albo ktoś w ogóle) dorosłych ludzi? Skąd się bierze takie pokrzywione myślenie?

    > Jesli zatrudnia sie, zeby przezyc, to nie bedzie bezrobocia.

    Ale nie muszą się zatrudniać, żeby jeść! Mogą sobie jagódki i grzybki w lesie zbierać, żeby przeżyć, prawda? Lasy są państwowe, wstęp jest wolny....

    Albo jakaś dobra duszyczka jak na przykład Ty odejmie sobie od ust i się podzieli chlebem z głodującym, czyż nie?

    A na koniec chciałbym Ci przypomnieć kiedy prąd płynie, wtedy gdy jest różnica potencjałów.
  • lauren6 24.11.17, 10:36
    > Ja jestem zwolennikiem prawa naturalnego, komu się nie chce biegnąć za bawołem ten nie je.

    Że tak powiem: gooofno prawda. Całkiem niedawno gazeta wyborcza opublikowała artykuł z cyklu nowinki archeologiczne o znalezionych kościach neandertalczyków z jakiejś jaskini w Azji. Jeden ze szkieletów starszego mężczyzny nosił ślady duzych deformacji. Naukowcy uważają, że od przez wiele lat przed śmiercią nie mógł się poruszać, a żył, bo opiekowali się nim członkowie plemienia.

    Jak widzisz nawet dziesiątki tysiecy lat temu jaskiniowcy opiekowali się słabszymi jednostkami w grupie. To o czym piszesz to nie jest żadne prawo naturalne, tylko moralność na poziomie pierwotniaka. Pod względem empatii stoisz niżej niż jaskiniowcy.
  • morgen_stern 24.11.17, 10:39
    Brawo.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • kura17 24.11.17, 11:03
    tutaj nawet nie trzeba nowinek - od dawna znajdowano szkielety z wyleczonymi urazami lub wskazujace na zaawansowany wiek - w kazdym z tych przypadkow potrzebne bylo wsparcie innych czlonkow plemienia, opieka nad kims, kto byl de facto do nieczego nie przydatny.

    i tak ogolenie - w naturze nie ma zbyt wielu gatunkow, gdzie sa sami samotnicy i kazdy sobie rzepke skrobie. wiekszosc swiata zwierzecego zyje w mniejszych lub wiekszych stada i mimo hierarchi - opiekuje sie wszystkimi czlonkami (lepiej lub gorzej, ale zawsze).

    czyli to zadne prawo naturalne, chyba, ze przez "naturalne" rozumiesz cos innego, niz "spotykane nagminnie w naturze" ...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 24.11.17, 10:52
    > Ja jestem zwolennikiem prawa naturalnego, komu się nie chce biegnąć za
    > bawołem ten nie je.
    >
    > I zapominasz, że ja jestem przeciwnikiem jakichkolwiek zasiłków, dodatków, pac
    > zek żywnościowych i tym podobnych bzdetów.

    hm. ale zwolennikiem tego, zeby policja szukala kogos, kto walnal piescia Twoj samochod to juz jestes, co? jak prawo naturalne, to prawo naturalne - sam sobie lap wandala ...



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 11:15
    kura17 napisała:

    > hm. ale zwolennikiem tego, zeby policja szukala kogos, kto walnal piescia Twoj
    > samochod to juz jestes, co? jak prawo naturalne, to prawo naturalne - sam sobie
    > lap wandala ...

    https://images-na.ssl-images-amazon.com/images/I/61rH0IwcuuL._SL500_AC_SS350_.jpg
  • kura17 24.11.17, 11:18
    no ale pamietam Twoje wypowiedzi w watku, w ktorym policja nie szukala wandala - byles oburzony na policje...

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 11:22
    kura17 napisała:

    > no ale pamietam Twoje wypowiedzi w watku, w ktorym policja nie szukala wandala
    > - byles oburzony na policje...

    Ponieważ nie wykonywali czynności za wykonanie których już zostali opłaceni. I dlatego właśnie jestem za zmianą systemu, ponieważ obecny po prostu nie działa. I działać nie będzie.
  • kura17 24.11.17, 11:28
    jak to "juz zostali oplaceni"?
    poza tym kto decyduje, ktore to czynnosci maja byc? Ty?



    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 11:33
    kura17 napisała:

    > jak to "juz zostali oplaceni"?

    zostało mi zabrane z moich pieniędzy przez państwo i przekazane panom policjantom, czego nie rozumiesz?

    > poza tym kto decyduje, ktore to czynnosci maja byc? Ty?

    wydawało mi się, że jest taka społeczna umowa co wolno a czego nie - nazywa się kodeks karny. I on decyduje. Ten kodeks.
  • kura17 24.11.17, 12:07
    chodzi mi o "juz" - policja jest placona z gory? nie wiedzialam ... mozliwe, ze Tobie juz zabrano, ale im jeszcze nie zaplacono (za to konkretne sciganie wandala w czasie terazniejszym).

    nie zawsze sa zasoby, by scigac wszystko wynotowane w kodeksie karnym, czasem tez sa czyny z "mala szkodliwoscia spoleczna" - ktos musi decydowac o priorytetach, czy lapac mordercow, czy wandali i kiedy. kto ma o tym decydowac? Ty?


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • kura17 24.11.17, 12:08
    poza tym napisales, ze ten system sie nie sprawdza - co proponujesz w zamian? brak policji (bo jak kazdy sobie, to kazdy sobie)?

    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • dyzurny_troll_forum 24.11.17, 12:18
    kura17 napisała:

    > nie zawsze sa zasoby, by scigac wszystko wynotowane w kodeksie karnym, czasem t
    > ez sa czyny z "mala szkodliwoscia spoleczna" -

    powymyślaliście sobie takie "małe szkodliwości społeczne", żeby usprawiedliwić nieróbstwo i lenistwo....

    zresztą w państwowej medycynie jest to samo - "mała uciążliwość życiowa" - można poczekać na zabieg 12 lat, "mała przydatność społeczna" (na przykład po 65 roku życia) - mozna zrezygnować z zabiegu w ogóle...
  • makurokurosek 24.11.17, 09:51
    Odpowiedz jest prosta i bardzo prozaiczna. Większość małych firm instalacyjnych, budowlanych , usługowych na wiele usług nie wystawiało faktur. Od stycznia każdy Vatowiec musi wysyłać plik JPK od lipca na życzenie skarbówki musi przygotować plik jpk wyciągu z banku, oraz wszystkie dokumenty księgowe.
    Jednym słowem firmy usługowe które do tej pory na część swoich usług nie wystawiało faktur często oferowało usługi po niższej cenie, uwzględniając że nie zapłacą od tego ani vatu ani dochodówki, teraz aby nie wykonywać tych usług poniżej kosztów muszą wyrobić się z ich wykonaniem do końca grudnia.
    Kolejna rzecz większość małych firm zapowiada w tym roku szybsze zamknięcie firmy i inwentury aby na spokojnie zamkną rok i opanować tworzenie pliku JPK oraz zmiany w systemie podatkowym.
  • mamma_2012 24.11.17, 10:26
    Ale to „tłumaczy” stolarzy.
    Mi jakoś zebrało się trochę więcej obserwacji, z różnych branż. Nie wiem czy miałam pecha, czy rzeczywiście jakość pracy spadła, a ludziom przestało zależeć na pieniądzach.
    Moja siostra współpracuje ze sklepami, gdyby przyłapała pracowników na takich praktykach konsekwencje byłyby poważne.
  • makurokurosek 24.11.17, 10:43
    "Ale to „tłumaczy” stolarzy. "

    To nie tyczy się tylko stolarzy, lecz większości firm oferujących usługi. Wszędzie tam gdzie masz w ofercie usługi większość firm robiła przekręty na vacie, czy to nie wystawiając faktur, czy to podpinając towar z innej inwestycji.

    "Nie wiem czy miałam pecha, czy rzeczywiście jakość pracy spadła, a ludziom przestało zależeć na pieniądzach."
    Co do jakości pracy, negatywne skutki zmian wprowadzanych przez PIS uderzają w coraz szerszą grupę ludzi, coraz więcej osób jest całą sytuacją podminowana a to sprawia, że szybciej puszczają hamulce.
    Zachowanie ludzi można zrzucić na niechęć do pracy i dodatki Mopsowskie, czy 500 +, ale należy dodać, że koszty życia w przeciągu tych dwóch lat poszły sporo w górę, produkty spożywcze są coraz droższe, w chwili gdy wejdzie ustawa wodna poszybują jeszcze bardziej w górę. Po pierwszym zachłyśnięciu się dodatkową kasą coraz więcej osób dostrzega, że przestaje ona pokrywać koszty podwyżek , a to znów prowadzi do frustracji.
    Przyczyny zachowań ekspedientów można też szukać w typowo polskim cwaniactwie klientów. Całkiem niedawno były tu dwa wątki o zakupach " okazyjnych" , wiele osób zapomina lub nie chce wiedzieć, że za takie ich " okazyjne" zakupy ktoś musi zapłacić i jest to zazwyczaj pracownik,
  • maadzik3 24.11.17, 12:41
    nie trzeba robić przekrętów. wystarczy że dotąd mikroprzedsiębiorca prowadził księgę długopisem, a teraz musi przez program księgowy od 1 stycznia i wchodzą jpk (wysyłane miesięcznie nawet jak rozliczasz się kwartalnie). Mnóstwo osób planuje wyrejestrować firmy z końcem grudnia więc muszą skończyć zlecenia przed końcem roku (potem albo do szarej strefy albo w ogóle szukają etatu/ biorą tylko emeryturę/ wyjeżdżają z kraju)

    --
    Pustka w człowieku ma kształt Boga i tylko On może ją zapełnić
  • makurokurosek 24.11.17, 14:44
    "nie trzeba robić przekrętów. wystarczy że dotąd mikroprzedsiębiorca prowadził księgę długopisem
    ....Mnóstwo osób planuje wyrejestrować firmy z końcem grudnia więc muszą skończyć zlecenia przed końcem roku (potem albo do szarej strefy albo w ogóle szukają etatu/ biorą tylko emeryturę/ wyjeżdżają z kraju)"

    Teoretycznie tak, ale takie działanie może podjąć ktoś kto traktował DG jako dodatkowy wpływ .
    Jeżeli ktoś z tej działalności żył to zamknie ją jeżeli robił przekręty i nie wykazywał faktycznego dochodu.
  • maadzik3 24.11.17, 16:29
    Wśród 2 milionów samozatrudnionych wiele jest osób dorabiających albo wystawiających 12 faktur rocznie. Jeżeli stać je na biuro rachunkowe lub ogarną ten burdel wymagań państwowych z jpk-ami to ok, ale wiele właśnie dorabiających ma dość

    --
    "When you have a dream, you've got to grab it and never let go." ? Carol Burnett
  • mamma_2012 24.11.17, 16:34
    Żyjemy teraz w kraju, gdzie ludzie boją się prowadzić biznes. Wskaźniki inwestycji prywatnych są dramatyczne.
  • szarsz 24.11.17, 17:38
    Oczywiście, że się boją, jeśli "od zawsze" byli traktowani jak złodzieje. To się w ostatnich paru (dosłownie paru) latach pooowoli zaczynało zmieniać, a teraz znowu. Wszystko co wypracowane poszło w diabły.
  • karola2122 24.11.17, 14:47
    Wygląda na to, że jaka płaca taka praca. Widocznie to nie jest ich biznes, i nie chcą udzielać się więcej, niż muszą. Te mieszkania i tak ktoś kupi, i otrzymają swoją prowizję. Poza tym, tu nie ma stałego klienta, którego trzeba zatrzymać. Kupno mieszkania to jest akcja jednorazowa, stąd taka olewka. To jest przykre, ale często to właśnie tak wygląda.
  • anorektycznazdzira 24.11.17, 17:39
    niezupełnie.
    Jest jeszcze coś takiego, jak rozpytywanie znajomych i zbieranie poleceń i anty-poleceń. Właściwie wszyscy tak robią, nikt nie kupuje mieszkania od firmy, o którą nie rozpytywał, za gruba kasa i za poważna sprawa.


    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • b-b1 24.11.17, 16:25
    U mnie obserwacje są odwrotne-właściciele nawalają, pracownicy są ok.
    Okno tarasowe zamówione w końcówce lipca-dotarło do nas w połowie października, bo właściciel zapomniał jednego elementu zamówić. Następnie wysłał ekipę do montażu i zapomniał wspomnieć, że belka potrzebna(jak byk na umowie pisało), co znowu opóźniło pracę o kilka dni, bo belka niewymiarowa.
    Właściciel firmy-"fachowiec "jedną ścianę z karton gipsu miał zrobić-tę na której okno tarasowe zostało zainstalowane.
    Na pozostałych trzech były listwy przypodłogowe-takie zwykłe z voxa .
    I zamiast odkręcić, obciąć listwy o dokładnie 1,5 cm-wyciął w karton gipsie wejście na listwy big_grin Żałuję, że foty nie zrobiłam, do memów jak znalazł.

    Czyli nie chce im się, nie zależy im totalnie, są tak obłożeni pracą, że ani terminów nie dotrzymują, ani do roboty się nie przykładają.

    ..a do szafowych macherów dzwoniłam we wtorek, wczoraj miałam pomiar, dziś podpisałam umowę, szafy będą 13 i 14 grudnia-oczywiście obsługą zajmowali się pracownicy-bo to spora sieć.
  • anorektycznazdzira 24.11.17, 17:37
    Tak wygląda.
    Wzbogaca go też pokolenie, które wie, że do pracy się nie po to idzie, aby pracować, ale aby się realizować i pracodawca ma im to zapewnić, a nie nudzić, że coś tam jest do zrobienia co ich akurat nie pociąga.
    Akurat wymieniałaś sklepy, ja w dwóch innych branżach, z którym imam kontakt obserwuję dokładnie to samo.

    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • szarsz 24.11.17, 17:43
    Z agencjami nieruchomości miałam do czynienia lat temu 7+ i było równie, jeśli nie bardziej beznadziejnie. Chcieli potworne pieniądze za nic, kłamali w żywe oczy i olewali klientów. Nie mam pojęcia jak ta branża funkcjonuje.
    To samo ze stolarzami. Kuchnie robił mi jedyny, który oddzwonił i wykazał jakiekolwiek zainteresowanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka