Dodaj do ulubionych

Najgłupszy powód do rozstania

11.12.17, 12:23
Najgłupszy czyli w domyśle najzabawniejszy (oczywiście z perskpektywy czasu) powód do rozstania z kimś.
Edytor zaawansowany
  • aj.riszka 11.12.17, 12:36
    30 lat temu. Nie pamietam czy to byla 2 klasa SP czy tez 3..
    Kolega pisal do mnie listy milosne i dostarczal poprzez swoich kolegow z paczki.
    W jednym napisal: "kocham cie bardzo, i obiecuje, ze bede cie kochac do konca szkoly podstawowej".
    Zerwalam.. bo ja chcialam byc kochana "do konca zycia".
  • miruka 11.12.17, 12:50
    ja mam wrażenie że chłopak zerwał ze mną bo przeprowadziłam się na osiedle z fatalną komunikacją, ale pewnie się mylę wink
  • black_halo 11.10.18, 23:48
    Kiedyś nie umówiłam się z facetem na drugą randkę bo na pierwszą przyjechał beemką i ciągle o niej opowiadał.

    Z jednym facetem zerwałam po pierwszej wizycie u jego rodziców. Akurat były święta, wszyscy faceci dostali kieliszek a kobiety nie. Pytam dlaczego i dowiedziałam się, że w jego rodzinie kobiety nie piją przy stole. W sumie to nie był głupi powód ...

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • kk345 12.10.18, 17:28
    >kobiety nie piją przy stole.

    Pytanie brzmi: gdzie piły kobiety? big_grin
  • lea.letizia 11.12.17, 12:57
    Nie wiem czy najglupszy, ale w moim zyciu najdziwniejszy; poznalismy sie na obozie zerowkowym, potem spotykalismy sie jeszcze chyba ze 2 miesiace, az on stwierdzil, ze nie jest gotowy na zwiazek, ze posiadanie dziewczyny na pierwszym roku to jeszcze za wczesnie itd. Poniewaz ja ani nie naciskalam na zadne powazne deklaracje, ani nie myslalam o wspolnym zamieszkaniu w najblizszej przyszlosci to uznalam, ze po prostu ja mu nie pasuje. Przykre, bo po raz pierwszy (i ostatni smile) mi sie cos takiego zdazylo, ale coz, ok.
    Niedlugo potem poznalam innego, dwa lata starszego, a ten pierwszy mial wielkie pretensje ze sie za szybko pocieszylam i ze go zdradzam smile
  • annajustyna 11.12.17, 13:37
    zerowkowym? Mielescie po 6 lat?!
  • milka_milka 11.12.17, 13:38
    Obóz zerówkowych jest przed rozpoczęciem pierwszego roku studiów.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • lea.letizia 11.12.17, 13:42
    Obozy zerowkowe sa dla nowoprzyjetych studentow, przed rozpoczeciem pierwszego roku.
    Serio nie wiedzialas?
  • annajustyna 11.12.17, 13:52
    Nie, ale za to wiem, ze nowo przyjeci pisze sie osobno wink. Mialam indywidualny tok studiow.
  • lea.letizia 11.12.17, 14:02
    Trudno smile, na niektorych kierunkach na ewentualne bledy nie zwracano takiej uwagi smile.
    Jakos trudno mi sobie wyobrazic az takie wyobcowanie przez kilka lat studiow, ze by nie wiedziec, o w sumie podstawowych, wydarzeniach na uczelni
  • annajustyna 11.12.17, 14:24
    Ty naprawde robisz podstawowe bledy 😉. Pojawialam sie na uczelni tylko na egzaminy, mieszkalam tak naprawde za granica, gdzie studiowalam stacjonarnie...
  • lea.letizia 11.12.17, 14:28
    Ale to chyba nie Twoj problem? smile
  • annajustyna 11.12.17, 14:38
    Nie moj, ale jak to mozliwe, ze zrobilas mature?
  • lea.letizia 11.12.17, 14:47
    Mozliwe i to z niezlym wynikiem smile.
    Jak widac skonczylam tez studia i to na niezlej uczelni smile, ale tak serio, uwazasz ze jeden czy dwa błedy ortograficzne nie pozwalaja czlowiekowi zdac matury? Nawet pomijajac fakt, ze piszac mature zwykle bardziej pilnujesz tego co i jak piszesz niz piszac na emamie smile
  • annajustyna 11.12.17, 14:53
    Ok, czeplam sie, ale i tak uwazam, ze mature powinny zdawac osoby piszace bezblednie. Podobne ortografy wali tez nauczycielka mojej corki w pierwszej klasie. Nigdy nie pojme, kto jej dal magistra...
  • lea.letizia 11.12.17, 15:03
    Niemal nikt nie moze o sobie powiedzie ze pisze bezblednie, vide: dyktanda ogolnopolskie. A wymagac tego od kandydatow na inzynierow czy programistow, ktorych mamy zdecydowanie za malo to lekka przesada.
    Jesli chodzi o nauczycielke, to zalezy jakiego uczy przedmiotu, jesli polskiego, to masz zupelna racje, jesli matematyki czy fizyki, to mocno przesadzasz smile
  • annajustyna 12.12.17, 11:18
    W pierwszej klasie to nauczanie wczesnoszkolne?
  • lea.letizia 12.12.17, 11:27
    Zazadaj od dyrektora zmiany nauczycielki, ktos tak genialny jak Ty z cala pewnoscia nie posyla dziecka do panstwowej szkoly, a w prywatnej nie powinno byc problemu ze zwolnieniem niekompetentnego pracownika smile
  • cauliflowerpl 11.12.17, 15:57
    Nie wiem, kto dał jej magistra, ale Tobie powinni dać jakąś nagrodę w kategorii "jak rozpier***ić zabawny wątek".
    Weź se strzel baranka, może się wyluzujesz.
  • quelquechose 12.12.17, 10:34
    Przynajmniej mamy powód do spekulacji, dlaczego chłopak nie chciał ciągnąc związku smile - BTW - ja też nie wiedziałam co to obóz zerówkowy smile

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • lea.letizia 12.12.17, 10:59
    Przez to ze czasem zdarza mi sie popelnic blad ortograficzny? Fakt, nie przyszlo mi to do glowy smile
  • quelquechose 13.12.17, 09:57
    hmmm - miało być przez czepliwość raczej, albo lekki kompleks wyższości, ale może też palenie głupa? chyba, że ty rzeczywiście teraz nie kumasz.... smile

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • lea.letizia 13.12.17, 10:09
    Hmm, a moze dlatego ze trafilam na chlopaka, ktory sam nie wiedzial czego chce? Ja po dwoch tygodniach, z moimi wszystkimi wadami smile, rozpoczelam kolejny zwiazek, kilkuletni. A moj eks dluuugo mial zal ze go "zdradzilam".
    Czepliwa na pewno nie jestem; maz od zawsze twierdzi, ze jestem najmniej marudna osoba jaka zna smile
  • quelquechose 13.12.17, 10:49
    pozostaje mieć nadzieje, ze wyżywasz się tylko na forum wink

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • lea.letizia 13.12.17, 11:11
    Nie zauwazylam abym sie wyzywala tu czy gdziekolwiek indziej.
    A Ty chyba jestes annajustyna smile
  • kk345 13.12.17, 16:00
    >pozostaje mieć nadzieje, ze wyżywasz się tylko na forum wink

    Ale to chyba powinnaś napisać anniejustynie, nie lei? Chyba ci się pozajączkowały autorki wątkówwink
  • muchy_w_nosie 11.12.17, 18:55
    Ja piszę niepoprawnie ortograficznie, maturę zdałam, bo był słownik w ktorym sprawdzilam chyba ze 40 wyrazów, poza tym jak już musisz spr. to się bardziej przykładasz. Skończyłam geodezję, nie uczę dzieci w szkole.
  • annajustyna 12.12.17, 07:59
    Slownik na maturze?! 😱
  • danaide 11.12.17, 19:59
    Możesz sobie tak uważać, ale wtedy matury miałyby wagę doktoratu...
  • kura17 12.12.17, 07:40
    > Możesz sobie tak uważać, ale wtedy matury miałyby wagę doktoratu...

    myslisz, ze doktoraty sa bezbledne?? wink


    --
    "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
  • verdana 13.12.17, 11:59
    A ja nie znoszę niechlujnego pisania i niewłaściwie używanych wyrazów. Dać magistra można tylko wtedy, gdy wręcza się nauczycielce zapakowanego w paczkę magistra. Prawidłowo mówi się "dać magisterium". Zwykle się nie czepiam, ale jeśli ktoś tak bardzo walczy z błędami, to wymagam idealnie poprawnej polszczyzny. No i nie "czepłam się", ale "czepiam się".
  • annajustyna 13.12.17, 12:19
    To bylo zartobliwe. Niestety wiele tutaj niedouczonych (nie pije do Ciebie) nie ma poczucia humoru. Istnieje tez jezyk potoczny (tzw. kolokwializmy) i mowa wysoka...
  • bubba_13 14.10.18, 17:37
    Anna Justyna: ta matura tylko dla bezbłędnie piszących jest naprawdę zabawna w świetle faktu, ze sama taki popełniłaś (żeby ułatwić: mieszkałas zagranica).
  • frey.a86 11.12.17, 14:48
    Przecież błąd, który ona zrobiła, to nie jest podstawowy błąd i nie powoduje oblania matury. Podstawowy błąd to napisać "ktury" albo "gura". Zawsze się tak czepiasz, czy tylko dzisiaj masz gorszy dzień?
  • annajustyna 11.12.17, 14:51
    Niose kaganek oswiaty tongue_out.
  • frey.a86 11.12.17, 14:56
    Raczej się bezsensownie wyzłośliwiasz. Mogłaś delikatnie zwrócić dziewczynie uwagę, ale nie, trzeba jeszcze było dos.rać chamskim tekstem o maturze. Ohyda.
  • annajustyna 12.12.17, 11:26
    Ona na mnie napadla, ze jak to nie wiem, co to zerowka. Poza tym ortografy sa obrazliwe dla odbiorcy.
  • lea.letizia 12.12.17, 11:30
    Ja na Ciebie napadlam? Ja tylko wyrazilam zdumienie. A skoro czujesz sie obrazona to nie czytaj moich wpisow
    smile
  • annajustyna 12.12.17, 12:16
    E tam, obrazona. na moje wyszlo wink. I sorry, ze siem czeplam. Wrazliwa jezdem wink.
  • lea.letizia 12.12.17, 12:25
    Wlasnie niekoniecznie na Twoje, rozumiem delikatne zwrocenie uwagi, ale w dalszych komentarzach, to wyszedl wylacznie Twoj brak kultury.
    A z wrazliwoscia to sobie nie pochlebiaj
    smile
  • annajustyna 12.12.17, 12:31
    Brak kultury? Bez przesady. Wyszla kompletna niewiedza wielu forumek (te co zenada nazywaja znajomosc zasad ortografii), a zaraz wiele dziewczyt tez nie wiedzialo, co to zerowka wink.
  • lea.letizia 12.12.17, 12:40
    Jesli nie widzisz problemu w swoich wczorajszych wpisach, to juz Twoj problem. Moze daruj sobie juz ortografie, a popracuj nad kultura, w tej dziedzinie masz spore braki.
    W dodatku, jak zauwazyla juz jedna z forumek, swoimi beznadziejnymi uwagi psujesz naprawde fajny watek
  • annajustyna 12.12.17, 12:46
    W tej chwili to Ty go psujesz. Tak jak i rozpoczelas psucie kwiatkami ort...
  • lea.letizia 12.12.17, 12:50
    Naprawde ja, wpisalas tu cokolwiek poza czepianiem sie mnie i innych forumek?
    Sadze ze albo masz zly dzien albo ogolnie nieciekawe zycie, ale odzajaczkuj sie juz ode mnie, irytuja mnie takie wszechwiedzace frustratki.
    A wychowawczyni Twojego dziecka wspolczuje, bynajmniej nie nieznajomosci ortografii smile
  • annajustyna 12.12.17, 12:55
    To Ty sie ode mnie odzajaczkuj wreszcie. Kosz.
  • lea.letizia 12.12.17, 13:01
    Tak, poczytaj kto zaczal i ciagnie glupia dyskusje.
    Kosz, dla Ciebie
  • annajustyna 12.12.17, 13:02
    Ty ciagniesz i ujadasz przeciez...
  • lea.letizia 12.12.17, 13:17
    Jasne, Ty nie, ujadac to Ty mozesz, ja nie mam tego w zwyczaju.
    Poczytaj wpisy pod swoim adresem w tym watku, nie tylko moje.
    Masz problem, idz do terapeuty, zmien leki etc., ale wiecej mi nie odpowiadaj, chyba wzorem innych tez Cie zablokuje frustratko
  • astomi25 12.12.17, 13:23
    Zablokuj, warto. Ja juz nie widze jej ostatniego wpisu i dobrze mi z tym.
    W realu tez nie trzymam z irytujacymi mnie osobnikami, dlaczego wiec w necie mialoby byc inaczej? wink

    --
    "Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving"
  • lea.letizia 12.12.17, 13:27
    Zablokowalam juz, ale pewnie i tak bedzie wciaz ujadac.
    Skad tacy ludzie sie w ogole biora? Choc ja w realu jakos, na szczescie, na takie okazy nie trafiam smile
  • 1st.world.problems 13.12.17, 12:08
    grammar nazi z poczatkami menopauzy, w realu pewnie tacy ludzie jednak nie maja odwagi az tak pyszczyc.
  • cauliflowerpl 12.12.17, 12:51
    Proponuje klikac kosz wink
  • verdana 13.12.17, 12:00
    Dla mnie obraźliwe jest używanie nieistniejącego wyrazu "ortografy" zamiast" błędy ortograficzne" I co mi zrobisz?
  • memphis90 11.12.17, 16:04
    Kaganiec oświaty, o krynico mądrości...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • ginger.ale 11.12.17, 16:48
    Kaganek, chyba, że psom to może i kaganiec.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • pelissa81 11.12.17, 19:05
    Słowacki:

    Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
    I przed narodem niosą oświaty kaganiec;
    A kiedy trzeba - na śmierć idą po kolei,
    Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec!...

    --
    "Kto chce, szuka sposobów. Kto nie chce, szuka powodów."
  • undoo 11.12.17, 21:46
    W zwiazku z deforma to juz nie jest kaganek, ale wlasnie kaganiec. Nie czepiajcie sie dziewczyny.
  • ginger.ale 12.12.17, 00:11
    Racja, są dwie wersje.

    www.wsjp.pl/index.php?id_hasla=3463

    "Czy Słowacki się pomylił"
    www.radiokrakow.pl/audycje/podgladanie-jezyka/kaganek-czy-kaganiec-oswiaty/

    Kaganek jakoś lepiej brzmi, choć nie w wersji przedstawianej dobitnie przez annejustyne...


    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • theorema 12.12.17, 15:34
    i w dodatku nie masz tak zupełnie racji, bo zasady pisowni się zmieniają, ktoś, kto zdawał maturę 20 lat temu może mieć słabe pojęcie o nowych zasadach, a tych jest sporo, ja dziwię się nieraz widząc jak "dziwnie " się teraz pisze. A język ewoluuje i coś co najpierw razi, za jakiś czas wchodzi na stałe do języka - np. wyraz nowobogacki. Albo lekkostrawny, który na początku nie pisało się wcale łącznie, tylko rozdzielnie. Ale, nic to
    , żyj sobie w przeświadczeniu, że jesteś taka mądra, elokwentna i na pewno lubiana powszechnie....tongue_out
  • rosapulchra-0 13.12.17, 11:42
    annajustyna napisała:

    > Niose kaganek oswiaty tongue_out.


    Lubię to!

    --
    > głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • lea.letizia 11.12.17, 14:53
    Z tego co ja zauwazylam to zawsze smile
  • astomi25 11.12.17, 16:57
    A zagranicą to sie pisze razem, nie wiedzialas?!

    --
    "Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving"
  • astomi25 11.12.17, 16:58
    To bylo do annyjustyny

    --
    "Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving"
  • annajustyna 11.12.17, 18:31
    A to sie wysililas na dowcip...
  • astomi25 12.12.17, 08:06
    Dowcip?! Poprawiasz innych sama nie umiejac pisac. Czyli belka w oku. Zenada.

    --
    "Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving"
  • annajustyna 12.12.17, 11:15
    Zenada to jest to, ze nie odrozniasz zagranicy od granicy. I to zenada roku. I tak, zagranica ale gdzie? za granica (kraju). Wiadomosci z zagranicy , ale wiesci zza(czyli spoza) granicy z poludniowym sasiadem...
  • annajustyna 12.12.17, 11:21
    Ponizej zarzucilam linka z poradni jezykowej...
  • verdana 13.12.17, 12:02
    Przed ale stawiamy przecinek. Po znaku zapytania wielką literą.
  • annajustyna 13.12.17, 12:17
    Po ale tak, wielka litera w tym kontekscie nie.
  • pelissa81 11.12.17, 19:05
    Się nie znasz, pisze się "zagranico" big_grin

    --
    "Kto chce, szuka sposobów. Kto nie chce, szuka powodów."
  • annajustyna 11.12.17, 21:06
    Zagranicom ewentualnie 😉.
  • bubba_13 12.12.17, 01:02
    zagranicą w tym kontekście pisze się łącznie...
  • annajustyna 12.12.17, 11:16
    W moim kontekscie osobno.
  • annajustyna 12.12.17, 11:20
    sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/zagranica-za-granica;7215.html
  • arwena_11 13.12.17, 12:02
    Ja sobie nie przypominam obozu zerówkowego. Ale może ro wymysł lat późniejszych.
  • heca7 13.12.17, 16:20
    U nas na pewno nie było. A poza tym gdzie jest napisane, że każda forumowiczka musi skończyć studia?

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • bombalska 12.12.17, 10:24
    Mylisz sie. Nowoprzyjeci pisze sie tak, jak napisala lea.letizia.
    Moze kup sobie slownik ...?

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • annajustyna 12.12.17, 11:16
    sjp.pwn.pl/so/nowo-przyjety;4476326.html
  • astomi25 12.12.17, 13:08
    Ty to jednak durna jestes annajustyna. Juz zapomnialam ze nie bez powodu mialam cie kiedys zablokowana. Pora do tego wrocic. Wiec juz sie nie sil na odpowiedz pod moim adresem. Nie wyswietli mi sie big_grin Nie dosc ze nie znasz zasad ortografii, jestes niekulturalna to jeszcze sztywna do wyrzygu. Idz walnij baranka jak ktos wyzej zasugerowal.
    Ps i tak, mowi sie zagranicą. Przebywam, mieszkam, studiuje zagranicą. Osobno sie pisze w innym kontekscie. Ale na hugo strzepic klawiature? wink

    --
    "Life is like riding a bicycle. To keep your balance, you must keep moving"
  • annajustyna 12.12.17, 13:10
    Mowi sie, ale nie pisze...
  • annajustyna 12.12.17, 13:13
    Przebywam, mieszkam, studiuje za granicą...
  • m.waszczyk 11.12.17, 19:20
    Też mi się skojarzyło z zerówką z przedszkola. U nas obóz przed studiami nazywał się "zerowy". I już miałem wizję przedszkolaka, który się za dużo "Klanu" z babcią naoglądał...
  • 7katipo 12.12.17, 08:36
    U nas to się nazywało obóz adaptacyjny
  • aniowatosc 12.12.17, 09:06
    A u nas tego nie było (polibuda). Pierwszy raz o czymś takim usłyszałam i też mi się skojarzyło z edukacją prawie-że-szkolną wink
  • lellapolella 11.12.17, 12:55
    Koleżanka zerwała z chłopakiem, bo ściął długie włosy. Prawdę mówiąc, wtedy wydawało mi się to wystarczającym powodemwink

    --
    <*>
    Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, zdrajców i oszustów- nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami. G. Orwell
  • dziennik-niecodziennik 11.12.17, 17:25
    U mojej kolezanki odwrotnie, to ja chlopak rzucil, bo sciela wlosy...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • mondovi 11.12.17, 13:03
    Czasy licealne: bo odkryłam, że chodzi po domu w góralskich bamboszkach z kożuchem. A taki był mroczny i alternatywny w szkole...

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • lellapolella 11.12.17, 13:11
    O rany, przypomniałaś mi cośbig_grin Przyszedł do mnie w laczkach, bo bolały go stopy po imprezie plenerowej, która była poprzedniego dnia. Musiałam mieć strasznie rozczarowaną minę, bo się zorientował i zaraz nadmienił, że to kapcie ojca. Przetrwałam ten cios ale już nigdy nie było tak samo.

    --
    władza zawsze przyciąga osobowości patologiczne. To nie sama władza deprawuje, lecz stanowi magnes dla podatnych na deprawację. Tacy ludzie mają skłonności do upajania się przemocą. Szybko staje się ona ich nałogiem.Frank Herbert
  • ingaki 11.12.17, 16:02
    A propos laczek, mój chłopak (obecny mąż) przyszedł na spotkanie latem na starówkę, w laczach takich co się po domu chodzi bo nie miał sandalow a upał był. Przetrwałam to ale nie pozwoliłam na coś takiego drugi raz. Prawdziwa miłość chyba wszystko przetrwa wink

    --
    jest jak jest, nie jak powinno być..
  • cauliflowerpl 11.12.17, 13:32
    Hahahaha big_grin
  • klaramara33 11.12.17, 14:10
    Mondovi bardzo mnie rozśmieszyłaś tą historią o bamboszkach. Wciąż się śmieję od 10 minut smilesmilesmile
  • hanusinamama 11.12.17, 21:41
    NO to mój "mroczny rycerz" otworzył mi kiedys drzwi w papilotach. Okazało sie ze jego kruczoczarne loczki były tak naprawde kruczoczarnymi falami podrasowanymi wałeczkami. Dokładnie to otworzył drzwi w laczkach, fartuchu (pomagał mamie lepic pierogi) i tych wałkach na głowie. Bardzo sie strarałam przez 2 tygodnie to wyrzucić z pamięci ...ale nie mogłam. W szkole tez był mroczny, alternatywny. Pewnie kilka lat pózniej to lepienie pierogów by mnie rozczuliło ale wtedy (lat 17) byłam na to za młoda i za głupia smile
  • izak31 12.12.17, 08:14
    Mam prawie 40 lat i te papiloty byłyby powodem nawet dziś.

    --
    http://img685.imageshack.us/img685/5541/userbarac.png
  • cauliflowerpl 12.12.17, 08:33
    Aaaaahahaha płaczę ze smiechu big_grin
  • mondovi 12.12.17, 10:12
    Hahhahahaha! Fartuszek to pikuś, ale papiloty... Zawstydził się?

    --
    nie lubię pustych głów, pustych słów i pustych butelek
  • hanusinamama 15.12.17, 21:26
    NO był zmieszany, na drugi dzien poprosił zeby nikomu nie mowic. Nie powiedziałam nic bo sie sama wstydziłam smile Najlepsze ze on nadal ma loki, mysle ze teraz to trwałą załatwia smile
  • znowu.to.samo 14.10.18, 22:42
    😂😂😂

    --
    *Jeśli nie masz po co żyć, żyj innym na złość*
  • ponis1990 12.12.17, 07:19
    Normalnie jak Baltona big_grin

    --
    Lubię placki
  • sea.sea 12.12.17, 08:20
    TO SAMO POMYŚLAŁAM big_grin
  • bombalska 12.12.17, 10:28
    big_grinDD

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • vodyanoi 11.12.17, 13:05
    Nie umówiłam się z bardzo przystojnym i fajnym chłopakiem na kolejną randkę, bo na pierwszej komar go ugryzł w usta.
  • aj.riszka 11.12.17, 13:24
    I jeszcze jeden przyklad, ktory stawia mnie w zlym swietle: zerwalam bo on jezdzil samochodem marki Dacia...
  • ginger.ale 11.12.17, 16:50
    Ty blacharo, Ty!

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • aj.riszka 11.12.17, 17:17
    smile
    Dacia 1310 ? (ten najstarszy model, chyba z lat '80 tych..wiem, slabe usprawiedliwienie..)
  • bombalska 12.12.17, 10:34
    Spoko. Ja w ktoryms momencie jezdzilam juz cienkolem i postanowilam, ze nigdy nie umowie sie z facetem bez samochodu. No kurde..

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • mallard 11.12.17, 13:42
    Robiła błędy ortograficzne w listach big_grin. Dodatkowo, moja matka, widząc ją na zdjęciu, a nie będąc świadoma kogo widzi (nie powiedziałem, że "chodzę") zapytała: A kto to, ta brzydka dziewczynka? Zabolało mnie to, bo ona wcale nie była brzydka, ale podejrzewam, że do decyzji 17 latka to się dołożyło też.

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • ada1214 11.12.17, 13:51
    a nie będąc świadoma kogo widzi (nie powiedziałem, że "chodzę") zapytała
    > : A kto to, ta brzydka dziewczynka?

    sorry, ale Twoja matka wyłania się tu jako nieprzyjemna, nietaktowna i nieokrzesana.
  • aj.riszka 11.12.17, 14:00
    A ja mysle, ze to bylo sprytne zagranie, celowe, prewencyjne wink
  • mallard 11.12.17, 14:01
    ada1214 napisała:

    > sorry, ale Twoja matka wyłania się tu jako nieprzyjemna, nietaktowna i nieokrzesana.

    Absolutnie taka nie była, dlatego po tym pytaniu opadła mi szczęka i zamurowało mnie, - takie było od czapy.


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • ada1214 11.12.17, 14:04
    to faktycznie aj.riszka może mieć rację, iż to było sprytne zagranie Twojej mamy, która być może wiedziała więcej niż Ci się zdawało wink
  • mallard 11.12.17, 14:06
    mallard napisał:

    > Absolutnie taka nie była,

    I nie jest, bo przecież żyje jeszcze (ma 87 lat). Moją żonę uwielbia (z wzajemnością zresztą). Ostatnio powiedziała "kocham tą dziewczynę jakbym ją urodziła" smile
    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • bombalska 12.12.17, 10:42
    Oj, bez przesady. Kazdemu sie moze wysmykac.
    Np. u mnie w robocie taka sytuacja. Kolega byl z dziewczyna na wystawie samochodow. Robil zdjecia samochodom i jej opartej o samochod. Postanowil pochwalic sie gdzie byl innym kolegom z biura. Ci sie zbiegli przed jego komputer, ogladaja kolejne zdjecia, nagle jeden stwierdzil: "Ale ta modelke mogli wziac jakas lepsza....." big_grin

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • morgen_stern 11.12.17, 14:52
    Nie pamiętam żadnego głupiego powodu rozstania z mojego życia, ale znam fajny zasłyszany. Zerwanie wczesnego związku młodych ludzi, bo panna napisała "Piłsucki" big_grin



    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • lea.letizia 11.12.17, 14:55
    Z zaslyszanych, to przypomnialam sobie, ze znajoma dziewczyna zerwala jak sie dowiedziala ze obiekt westchnien ma na nazwisko Wiśnioch.
    Czasy gimnazjum
  • la_mujer75 11.12.17, 20:33
    Moja matka poznała na wakacjach Tadzia. Wakacje się skończyły i nadszedł pierwszy list od Tadeusza Gnojka...
  • ponis1990 12.12.17, 07:22
    Hahahahaabig_grin

    --
    Lubię placki
  • bombalska 12.12.17, 10:45
    To ja tez z zaslyszanych. Kolezanka zaprosila swojego nowego chlopaka do siebie do domu. Jej mama chciala go poczestowac babka. Przyniosla wiec babke pokrojona na talerzu. Delikwent zamiast wziac kawalek do reki, wzial sobie caly talerz big_grin

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • bistian 11.12.17, 15:26
    morgen_stern napisała:

    > Nie pamiętam żadnego głupiego powodu rozstania z mojego życia, ale znam fajny z
    > asłyszany. Zerwanie wczesnego związku młodych ludzi, bo panna napisała "Piłsuck
    > i" big_grin

    Ja bym się roześmiał w takiej sytuacji, a nie zostawiał pannę. Wtedy byłby powód do rozstania z drugiej strony "bo ty się ze mnie ciągle śmiejesz..." smile
  • handzia.kaziukowa 11.12.17, 16:12
    heh, ja do tej pory muszę się chwilę zastanowić, czy na końcu jest -dzki, czy -dski tongue_out Chociaż -cki mi nigdy do głowy nie przyszło, ale po tym wątku to kto wie... Trudne nazwisko!
    A w temacie: w liceum zerwałam z chłopakiem, bo nie zrozumiał filmu "Szósty zmysł". A z innym, bo się źle ubierał wink
  • daisy 11.12.17, 19:43
    Ja przez długie lata sądziłam, że to "Piusucki". big_grin

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • bombalska 12.12.17, 10:46
    Sluchaj, to moze to o Tobie?? wink

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • daisy 12.12.17, 13:39
    Chyba nie, bo nigdy tego nie pisałam. smile

    --
    Fajna książka dla dzieciaka
  • peonka 11.12.17, 16:17
    Z zaslyszanych: koleżankę rzucił chłopak, bo nie umiała pływać, a on miał jakiegoś kuzyna z jachtem, czasem ich zapraszam, no i wstyd było z taką dziewczyną się pokazać big_grin

    --
    Uratuj dwa życia:
    www.ratujemyzwierzaki.pl/rudaa
  • antyideal 11.12.17, 16:44
    "Straciłas swą tajemniczosc" powiedział mi z nutka pretensji w głosie, gdy po kilku m-cach łażenia za mną doszło do nawiązania blizszej, pewien czas trwającej relacji, połączonej oczywiście z poznawaniem się. Nie dogodzisz.

    Zerwałam z kimś, bo napisał dla mnie wiersz, nawet niezły. Zamiast się wzruszyć swierdzilam, że być może ma zadatki na stalkera, więc lepiej zwiewac. Chyba nie jestem romantyczką tongue_out
  • ongoing 11.12.17, 22:13
    hahasmile to mi przypomniało, że ja kiedyś usłyszałam "nie masz już tego błysku w oku"smile
  • taki-sobie-nick 11.10.18, 22:45

    > Zerwałam z kimś, bo napisał dla mnie wiersz, nawet niezły. Zamiast się wzruszyć
    > swierdzilam, że być może ma zadatki na stalkera

    Z powodu wiersza czy jednak z innych przyczyn?
  • panna.w.paski 11.12.17, 17:22
    Zasłyszane: ona i on, młodzi - czasy LO ew. wczesnostudenckie. Wakacje pod żaglami, dużo alkoholu i gorące noce w namiocie. Niestety w trakcie figli oboje byli pod wpływem. Pan się poczuł źle na żołądku i panią, że tak to ujmę, obhaftował w pozycji klasycznej. Związek niestety nie przetrwał..

    --
    Oto mój podpis dodawany automatycznie do postów, które napiszę.
  • cauliflowerpl 11.12.17, 17:28
    Oooooo to i ja mam takie zerwanie na koncie! Całkiem zapomniałam!
    Absztyfikant zalał się w trupa na Andrzejkach w akademiku, po czym zaległ pod drzwiami mojego pokoju i dokumentnie się obrzygał, wyznając mi miłość między jednym pawiem a drugim.
    Poprosiłam kolegów o pomoc, wynieślimy go piętro wyżej (do dziś nie wiem, dlaczego po schodach a nie windą) i złożyli na podłodze w jego pokoju. I to był koniec miłości.
    On jeszcze jakoś tak coś dziwnie mówił, chyba "poszłem" zamiast "poszedłem" big_grin
  • dabea 11.12.17, 17:47
    Nie umawiałam się drugi raz z żadnym chłopakiem, który stosował schemat - kawiarnia,spacer, próba pocałunku na pożegnanie. Nuuuda! W związku z czym bez stałego chłopaka dotrwałam do matury.
    W ramach zemsty losu trafił mi się taki, co to wspinaczki, ekstremalne narty i szybką jazdę na motorze uwielbiał. Herbatka najwyżej w schronisku z własnej torebeczki albo na maszynce spirytusowej przed namiotem.Jak spacerek, to kilkanaście kilometrów w błocie. Zawsze uważałam, że ktoś tam w górze ukarał mnie za tych porzuconych adoratorów i moje zimne serce.
  • danaide 11.12.17, 19:55
    ;D
  • bywalec.hoteli 11.12.17, 22:01
    smile
  • danaide 11.12.17, 19:54
    Czy najgłupszy? Miałam z jednym chłopakiem ze studiów jechać w góry w wakacje. Ponieważ wyjazd nie doszedł do skutku, choć czekałam pół lata, a drugie pół chłopak miał spędzić w domu zaproponowałam, że odwiedzę go w jego miasteczku czy wsi. Usłyszałam, że nie, bo "co ludzie powiedzą". Uznałam, że nie zniosę takiej dulszczyzny.
  • wiosennaburza1 11.12.17, 20:03
    nie umówiłam się na drugą randkę, bo chłopak miał ... ratlerka.
    nie umówiłam się na pierwszą randkę, bo absztyfikant miał fioletową torbę ( a mnie się to wydawało ... inne_
    nie umówiłam się na trzecią randkę bo chłopak podrygiwał jak w radiu puścili "jesteś szalona:
  • mallard 11.12.17, 22:33
    wiosennaburza1 napisał(a):

    > nie umówiłam się na pierwszą randkę, bo absztyfikant miał fioletową torbę

    Ale że jak, - przytrzasnął se?


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • fragile_f 11.12.17, 22:49
    Kuzwa. I kot własnie uciekł, bo mu mame parsknęła śmiechem nad wydelikaconym pysiem. Wisisz mi mizianko nakolankowe sad

    --
    Fragile
  • kk345 11.12.17, 23:55
    Naprawdę mallard ma cie wymiziać nakolankowo? On jest zdaje się szczęśliwie żonaty? big_grin
  • fragile_f 12.12.17, 03:00
    Nie, ma się ułożyć i mruczeć i być słodki i puszysty.

    big_grin

    --
    Fragile
  • ponis1990 12.12.17, 07:26
    Moja biedna kawa w gębie niebezpiecznie się zatrzęsła przy tym...big_grin

    --
    Lubię placki
  • wiosennaburza1 12.12.17, 09:15
    ożesztybig_grin
    to był metal, długie hery, glany i... fioletowy płócienny worek ( bez skojarzeń!) zarzucony niedbale na ramię. no odrzuciło mnie, co poradzę.
  • aj.riszka 12.12.17, 09:40
    Racja..wg.wyznawcow "metalu" powinien to byc skorzany, czarny plecak..chyba..
  • mebloscianka_dziadka_franka 12.12.17, 10:07
    Kostka!
  • kosheen4 12.12.17, 10:41
    obowiązkowo z truchłem kozła w środku wink

    --
    <solejrolia>Chociaż.... czasem wolę skasować post przed wysłaniem, niż napisać za dużo.
    <rosapulchra> Często tak robię.
  • cauliflowerpl 12.12.17, 09:20
    Hahahaha umarlam Mallardzie big_grin
  • mamolka1 12.12.17, 10:32
    mallard napisał:

    > wiosennaburza1 napisał(a):
    >
    > > nie umówiłam się na pierwszą randkę, bo absztyfikant miał fioletową torbę
    >
    >
    > Ale że jak, - przytrzasnął se?
    >
    >
    I granatowego malucha 😁



    --
    Punkt G istnieje ! Kobiety maja go na końcu słowa
    SHOPPING smile
  • wiosennaburza1 12.12.17, 11:00
    ale z Was zberezieństwabig_grin
  • maggi9 12.12.17, 10:36
    wiosennaburza1 napisał(a):

    > nie umówiłam się na trzecią randkę bo chłopak podrygiwał jak w radiu puścili "
    > jesteś szalona:


    Ja to bym i teraz tak postąpiła tongue_out
  • fifka02 11.12.17, 20:11
    Z zasłyszanych, to w latach osiemdziesiątych jedna pani ponoć zerwała z jednym panem, bo wysłała go po choinkę na święta i przyniósł świerk, a miała być jodła. Albo odwrotnie.
    Oczywiście, w zwiazku się musiało od dawna nie układać i kłótnia o choinkę była zwyczajnie tą kropą nad "i", ale legenda do opowiadania przez kilka dekad, nawet lata po śmierci tejże pani, pozotała.
  • biceps_of_steel 11.12.17, 20:36
    Wedlug ematek glupi powod to zdrada.
  • annajustyna 11.12.17, 21:05
    Jezus kazał sie dzielic 😛.
  • ginger.ale 11.12.17, 23:43
    I co, chętnie się dzielisz?

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • annajustyna 12.12.17, 08:01
    😉
  • fragile_f 11.12.17, 21:49
    Nie umówiłam się na trzecią randkę, bo na pierwszej przyszedł w sweterku w serek a na drugą umówilismy się w parku i chłop przylazł w białych spodniach (sic!) i nie moglismy nawet usiasc na ławce i romantycznie popaczać na łabędzie tongue_out a, przelecial też obok nas bąk a on zaczał piszczec jak dziewczynka i podskakiwac big_grin

    Ale teraz jak o tym mysle, to wyczułam też chyba moim gej-radarem, że siedzi w szafie wink

    --
    Fragile
  • fragile_f 11.12.17, 21:50
    A z innym nie umowiłam się na drugą randkę, bo mnie nie odprowadzil do auta po pierwszej big_grin

    --
    Fragile
  • szeptucha.z.malucha 11.12.17, 21:53
    Początkowe stadium znajomości: nie odróżniał pojęcia prawa naturalnego od prawa natury i nie wiedział co to transcendentny🤪
  • prophetess.pl 11.12.17, 21:58
    Moją koleżankę chłopak - miłość jej życia - porzucił bo chciał z kolegami oglądać mistrzostwa świata, w czym stały związek, jako zbyt absorbujący, mu przeszkadzał. Po mistrzostwach wrócił, ale ona nie wybaczyła zniewagi i nie przyjęła grzesznika. A może powinna? Kilka lat później nadal interesował się jego życiem, dziewczynami itd...
  • ongoing 11.12.17, 22:17
    mojemu dawnemu ex stały związek przeszkadzał w napisaniu doktoratusmile
  • lady_mary 12.12.17, 00:05
    Moja koleżanka w czasach studenckich spotykała się z pewnym chłopakiem, niestety szybko pojawiły się kłopoty w raju, podczas ostatniej kłótni padły takie słowa:
    Ona: ale czego ty ode mnie oczekujesz?
    On: minimalnego zainteresowania filozofią
    Chyba nie interesowała się w dostatecznym stopniu filozofią, związek nie przerwał.
    Inna moja koleżanka w wieku absolutnie nie studenckim, zaprosiła do siebie absztyfikanta, przybył z innego miasta. Jak zobaczyła jego płaszcz, to prawie go wyprosila (do dziś się zastanawiam czy płaszcz może być aż tak brzydki), przemogła się jednak i mimo płaszcza został jej mężem.

    --
    I suppose she is entitled to put up an argument. 
    Of course she is. She's just not allowed to win it.
  • ruscello 12.12.17, 06:44
    Rozstanie to może za dużo powiedziane, bo byliśmy na etapie randek i szaleńczego zauroczenia. Na koncercie odbijał wszystkich, którzy chcieli się ze mną zderzyć. Stałam jak głupia, bo przez niego mogłam tylko podskakiwać w jednym miejscu. Do dziś nie wiem, jak to zrobił, że był wszędzie wokół mnie. W każdym razie stwierdziłam, że psuje zabawę i w ogóle obraża mnie traktując jak zwiewną leliję big_grin W tym samym czasie rozpadł się związek mojej przyjaciółki, bo chłopak chciał, żeby zmieniła trampki na obcasy, a ona nie zamierzała wyglądać jak dziunia wink Miałyśmy 16 lat
  • ponis1990 12.12.17, 07:32
    Czasy gimnazjalne: zerwałam po dwóch dniach bo nie chciałam chodzić z kimś kto ma zgniłozielony sweter i nosi go co drugi dzień.
    Nie umówiłam się na kolejną randkę bo chłopak miał miękki brzuch - całowaliśmy się, a gdy dotknęłam tego brzucha to jakoś mnie odrzuciło.
    Nie umówiłam się na drugą randkę bo chłopak ubrał elegancką koszulę do potarganych dżinsów, a na to miał jakąś sztruksową brązową marynarkę i mówił gwarą śląską na co dzień (btw, jestem rodowitą ślązaczką i obecny love tyż godo ale jakoś teraz wcale mi to nie przeszkadza;p)

    --
    Lubię placki
  • gulcia77 14.10.18, 15:33
    Wielki powrót motylków w brzuchu do mojego chłopa, rodowitego Kujawiaka, miałam, jak zapytał: "Gulcia, kaj som klucze do lauby?".

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • mirkad 12.12.17, 08:41
    Znam dorosłą kobietę, dla której powodem do rozwodu po 3 tygodniach ślubu były zostawiane (mimo jej upomnień) skarpety na fotelu. Już jest paręnaście lat po rozwodzie, pani sama, pan szczęśliwy w nowy związku.
  • milka_milka 12.12.17, 09:42
    Nie dałam się zaprosić na randkę, bo chłopak miał spadziste ramiona (widoczne to było nawet w odzieży), a mnie od takich odrzuca.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • quelquechose 12.12.17, 10:48
    Sama nie mam jakichś super ciekawych doświadczeń, ale przyjaciółka nie umówiła się z chłopakiem, bo jak lecieli razem szybowcem, to puścił bąka (nie za bardzo wiem, co miał zrobić, biedak tak wysoko w powietrzu, gdy go przycisnęło wink). Z innym chciała zerwać, bo na wakacjach pod namiotem, gdy jeden z materacy się zepsuł zaproponował, że będą spać na tym dobrym na zmianę, zamiast szlachetnie oddać ten sprawny jej (czy by przyjęła to inna sprawa, ale uważa, on powinien był zaoferować, jako samiec - zwłaszcza na początku związku).

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • ruscello 12.12.17, 11:05
    Z tym od materaca to i teraz bym zerwała. Wymieniać to się mogę z kumplem wink
  • mallard 12.12.17, 13:15
    ruscello napisała:

    > Z tym od materaca to i teraz bym zerwała. Wymieniać to się mogę z kumplem wink


    Ruscello, przywracasz wiarę w kobiety! wink

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • lea.letizia 12.12.17, 13:33
    Ja tez, ale tu byl dopiero poczatek zwiazku, a poza tym cos takiego to ja bym mogla zaproponowac, ale dopiero po jego stanowczym oddaniu sprawnego materaca mnie smile
  • anoresk 13.12.17, 20:10
    Mój mąż twierdzi że kiedyś zerwał znajomość dlatego że imię dziewczyny kojarzyło mu się z panią do sprzątania( miała na imię Marysia)
  • anoresk 13.12.17, 20:14
    A ja zerwałam bo facet po 2 tyg powiedział że mnie kocha i stwierdziłam że to wariat i będzie mnie nękał przez najbliższe 10 lat smile
  • aj.riszka 13.12.17, 20:28
    Nigdy nie wiesz. Taki jeden..po randce, zamiast do domu..udawal sie na "najblizsza galaz" i z bezpiecznej pozycji obserwowal mnie przez lornetke..smile Wybaczam - byl szalenczo zakochany..
  • bmsien 11.10.18, 21:03
    Nie wiem jak mi się wyświetlił aż tak stary wątek, ale się podzielę:
    - kuzynka mieszkająca na stałe jakieś 100 km ode mnie, w czasie wakacji u nas zakochała się w sąsiedzie, ona miała chyba 15 lat, on 21, bo powiedział do niej "cześć misiu". Odkochała się dopiero na Wielkanoc (dopiero wtedy mogła go ponownie zobaczyć) bo miał na sobie stary czerwony dres. To było jeszcze na dzień czy dwa przed właściwym rozpoczęciem świąt, więc nie był to strój świąteczny a zwykły roboczy, ale kuzynka i tak była strasznie zawiedziona.
    -
  • niu13 11.10.18, 23:17
    Bo podbiegłam do autobusu. To oznaczało wg niego brak elegancji i klasy u człowieka. Należało się przechadzać po Krakowskim Przedmieściu, gaworząc o francuskiej nowej fali, nie licząc godzin i lat. Ale on był z MISHu- to wiele tłumaczy.
  • jowita771 13.10.18, 19:39
    niu13 napisała:

    > Bo podbiegłam do autobusu. To oznaczało wg niego brak elegancji i klasy u człow
    > ieka.

    Byłabym w typie tego dziwaka. Nigdy nie biegam do autobusu, nie mogę się przemóc.


    --
    wraz z osiągnięciem pozycji pt. żona, kobieta nabywa +30 kg, zamienia seksy look na rozciągniętą podomkę, ma wałki na głowie i monotonnie brzęczy kup ziemniaki, kup ziemniaki. /triss_merigold6/
  • niu13 13.10.18, 21:56
    Mogę podesłać namiary na priv. Z tego co wiem, pozostał starym kawalerem😀

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.