Dodaj do ulubionych

Ojciec siódmoklasistki apeluje

17.12.17, 22:52
Córka za niespełna dwa lata będzie zdawać egzamin, który zadecyduje, do jakiej dalej pójdzie szkoły. Poloniści, którzy już jakiś czas temu dostali do wglądu egzaminacyjne materiały są przerażeni. Rodzice również. Nasze dzieci czeka egzamin z zadaniami, które nie są dostosowane do wiedzy i poziomu rozwoju intelektualnego ucznia na tym etapie kształcenia. Nauczyciele, jeden z członków komisji egzaminacyjnej powiedział mi wprost, że egzamin w takim kształcie zamknie wielu uczniom drogę do liceum. oj tam. Ktoś musi zamiatać ulice. A 500+ nie jest taki zły.
Edytor zaawansowany
  • jednorazowy22 17.12.17, 23:06
    A gdzie można zobaczyć ten egzamin?
    Bo tak to nie wiadomo, czy to nie panika tego tatusia.
    W sumie to dobrze, że nie wszyscy do liceum sie dostaną, bo po liceum to żadnego zawodu nie ma i potem nie wiadomo co z tymi licealistami bez matury i bez zawodu robić, albo nawet i z maturą, ale z badziewnymi studiami, po których idą do pracy na kasie w supermarkecie. Po co tracić czas na takie studia? Kasjerką w supermarkecie można równie dobrze być po zawodówce.
  • maniaczytania 17.12.17, 23:09
    Jutro będą przykładowe arkusze na stronie CKE

    --
    Maniaczytania - blog
  • tanebo2.0 17.12.17, 23:09
    Ja nie wiem po co ci ludzie zdają maturę i idą na studia. Przecież po studiach można co najwyżej pracować w Biedronce.
  • majenkir 17.12.17, 23:42
    A bez studiow?

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • tanebo2.0 17.12.17, 23:47
    A to loty kosmiczne i operacje na mózgu.
  • aqua48 18.12.17, 08:56
    majenkir napisała:

    > A bez studiow?

    Bez studiów to najwyżej ministrem można zostać. Albo jakimś doradcą.

  • tiszantul 18.12.17, 01:54
    jednorazowy22 napisał(a):

    > A gdzie można zobaczyć ten egzamin?
    > Bo tak to nie wiadomo, czy to nie panika tego tatusia.

    czyżby zestaw "tanebo+wyborcza" nie budził zaufania? smilesmile
  • maniaczytania 17.12.17, 23:08
    Straszne, dzieci zamiast wybierać a, b, c, d, będą musiały napisać odpowiedzi

    --
    Maniaczytania - blog
  • spanish_fly 17.12.17, 23:14
    Straszne czy nie, znacznie trudniejsze niż w przypadku dzieci po gimnazjum, które w dodatku mają rok więcej na opanowanie zbliżonego materiału. A do liceum będą zdawać razem.

    Serdecznie życzę, żeby Twoje życie również stało się znienacka znacznie trudniejsze, bez żadnego powodu. Niech Ci dołożą obowiązków w pracy i wydłużą godziny. I nawet nie próbuj narzekać.
  • maniaczytania 17.12.17, 23:20
    Ale nie będą zdawały tego samego ani na tym samym zasadach.

    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 00:12
    Tak, będą miały jeszcze trudniejsze. Tutaj asia (chyba?) mówiła, że angielski będzie trudniejszy !
  • tiszantul 18.12.17, 02:04
    la_mujer75 napisała:

    > Tak, będą miały jeszcze trudniejsze. Tutaj asia (chyba?) mówiła, że angielski b
    > ędzie trudniejszy !

    perełka. Dziecko entuzjastki Unii Europejskiej boi się angielskiego. Sorry, jeśli angielski za trudny, to może niech się uczy rosyjskiego?
  • cosmetic.wipes 18.12.17, 06:01
    Ale żeś se kontekst z doopy wymyślił big_grin
    Asia jest anglistką, głąbie.

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • arwena_11 18.12.17, 08:50
    Nie do końca - będzie taki jak rozszerzony angielski dla gimnazjum. Gimnazjaliści w 3 dni zdają 6 egzaminów. Ty będzie tylko 3.
  • la_mujer75 18.12.17, 09:12
    Wolałabym aby zdawał 6 egzaminów, do których uczyłby się 3 lata (w tym całą III klase pisał próbne), niż 3 egzaminy na wyższym poziomie wiedzy, na którą ma tylko 2 lata na jej przyswojenie. Tym bardziej, że w przypadku mojego syna - miałby szansę zdobyć wiele punktów z historii, biologii, WOs-u, geografii, chemii. Za to egzaminu ani polskiego ani matmy (a nawet już się martwię o angielski) nie napisze super.
  • gryzelda71 18.12.17, 09:23
    Jakie 6 egzaminów?
  • morekac 18.12.17, 09:30
    Po gimnazjum jest 6 egzaminów, jeśli ktoś zdaje rozszerzony język (niektórzy muszą).

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • la_mujer75 18.12.17, 09:35
    O, proszę, czyli nie wszyscy gimnazjaliści zdają rozszerzony angielski, a moje dziecko, ucząc się rok krócej i mając tylko 3 godziny angielskiego w tygodniu, będzie zdawało angielski na poziomie rozszerzonym.... SUPER !!!
  • arwena_11 18.12.17, 10:07
    Rozszerzonego nie zdają tylko ci, którzy wybrali na egzamin język zaczęty w gimnazjum. Jeżeli zdają język, którego uczą się od podstawówki - muszą rozszerzony.
  • la_mujer75 18.12.17, 10:16
    Ale nie widzisz, że to niesprawiedliwe, iż dzieci po 8 latach muszą zdawać taki sam egzamin, jak dzieci po 9 latach nauki?
    Nie mówiąc o tym, że gimnazjaliści całą 3 klasę trenują egzaminy, mogą od 1 klasy próbować podchodzić do konkursów kuratoryjnych, a obecni siódmoklasiści zostali pozbawieni takich szans.
  • morekac 18.12.17, 10:20
    Ale konkurować będzie z wynikami z angielskiego z ludźmi w podobnej sytuacji, nie z gimnazjalistami.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • la_mujer75 18.12.17, 10:35
    Ale jaki jest w tym sens? Robić trudniejszy egzamin po krótszym czasie nauki ? Po co ? Po to-aby jak największą liczbę dzieci uwalić, prawda? A potem mówić - jaka kumulacja? Proszę państwa, do ogólniaków dostały się dzieci, które dobrze zdały egzaminy! I wuj z tymi innymi, niech zasilają branzówki, bo przecież obecny bankster powiedział, że ich priorytetem jest rozwój szkół branżowych.
  • morekac 18.12.17, 11:06
    Szkoda tylko, że znaczna ilość przyzwoitych zawodów dostępna jest dopiero od etapu "wykształcenie minimum średnie". Branżyści w swym powrocie do PRLowskich korzeni przegapili , że nie można być już pielęgniarką czy przedszkolanką bez matury, że nie brakuje nam przykręcacza śrubek, a operatorów skomplikowanych maszyn i informatyków - ze średnim wykształceniem. Że nie każda miejscowość da pracę niezliczonym fryzjerkom, krawcowym czy mechanikom samochodowym po zawodówce. Że sprzedawcy są coraz mniej potrzebni i nie będzie pracy dla tych po zawodówkach.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • la_mujer75 18.12.17, 11:16
    Tym bardziej trzeba kształcić ludzi tak, aby umieli sobie dać radę przy zmieniającej się sytuacji. Im większe wykształcenie, tym większa szansa, że człowiek sobie poradzi w zmieniającym się świecie.

    Sam namaszczony bankster powiedział, że za ileś lat ludzie będą pracować w zawodach, których jeszcze nie znamy - podał nawet liczbę tych nowych zawodów - 60 procent.I oni chcą robić branzówki, aby ci przyszli pracownicy dali sobie radę w tych zawodach, o których jeszcze nie mamy pojęcia.....
  • morekac 18.12.17, 17:01
    A piszą podstawowy język i rozszerzony? Bo trudny rozszerzony rozumiałabym, gdyby była to po prostu jednocześnie kwalifikacja do szkół dwujęzycznych.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • gryzelda71 18.12.17, 10:10
    Jesu ileśtam lat temu córka zdawała blokam:i humanistyczny, matematyczno przyrodniczy i język nowożytny. Czyli cztery egzaminy jeśli język angielski.
  • arwena_11 18.12.17, 10:19
    Dwa lata temu mój syn zdawał i w tym roku moja córka będzie zdawała
    pierwszy dzień
    polski
    historia+wos
    drugi dzień
    matematyka
    chemia+fizyka+geografia+biologia
    trzeci dzień
    angielski podstawowy
    angielski rozszerzony

    6 egzaminów
  • gryzelda71 18.12.17, 10:25
    Faktycznie tak jest i było jak zdawałą moja córka. Tylko zawsze mówilismy o blokach dlatego mi umknęło.
  • gryzelda71 18.12.17, 10:23
    Az sprawdziłam i faktycznie polski i matematyka oddzielnie. Czyli dla chętnych 6 egzaminów.
  • arwena_11 18.12.17, 10:37
    No właśnie nie dla chętnych. Jak zdajesz język, który masz od podstawówki - to masz 6 egzaminów. U mojego syna nie było 1 osoby zdającej inny język niż angielski i wszyscy zdawali rozszerzony. U córki zanosi się podobnie.
  • mamma_2012 18.12.17, 10:50
    Kiedy zdawał Twój syn był obowiązek pisania egzaminu rozszerzonego, ale przy rekrutacji liczył się tylko podstawowy.
  • arwena_11 18.12.17, 11:02
    Co nie zmienia faktu, że się pisało. A i z pewnych źródeł wiem, że jak dwóch uczniów miało identyczny wynik a było jedno miejsce - to patrzono na wynik rozszerzonego.
  • la_mujer75 18.12.17, 11:20
    A teraz będą patrzyli na ocenę z religii...
  • gryzelda71 18.12.17, 14:46
    A moja córka zdawała tylko język któego uczyła się w gimnazjum czyli jeden egzamin. Więc co kto se wybierze.
  • morekac 18.12.17, 15:22
    Ale z drugiej strony - jeśli człowiek uczył się języka z 6 czy 7 lat, to raczej umie go lepiej niż tego, którego uczył się 3 lata.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • gryzelda71 18.12.17, 15:31
    Po 3 latach zdaje tylko podstawę. Do opanowania.
  • spanish_fly 18.12.17, 01:02
    Mania,nie możesz po prostu prostu przyjąć do wiadomości, że my oceniamy tą pseudo-reformę bardzo źle, że znacznie uprzykrzyła życie naszym dzieciom i naszym rodzinom? Robisz z siebie idiotkę próbując zaprzeczać naszym codziennym doświadczeniom. Tobie się podoba i Twojemu dziecku jest wspaniale? Zazdroszczę, tylko co to ma do rzeczy?
  • mamma_2012 18.12.17, 10:48
    Dzieci w gimnazjum są zmuszone, przez perspektywę egzaminów ze wszystkich przedmiotów do uczenia i powtarzania. Dzieci w podstawówce z większości przedmiotów mogą ograniczyć się do 3xZ i pielgrzymek na koniec w celu poprawienia oceny.
    Te dzieci trafią, zupełnie różnie przygotowane, do tego samego liceum, gdzie nauczyciele będą wymagać od nich, w praktyce, tego samego i wtedy zmienisz nick, żeby się pożalić, że nauczyciele w dudzie mają, to że w podstawówce nie nauczono synka tego czy tamtego, a tylko wymagają.
  • morekac 17.12.17, 23:29
    Ma trudniejsze życie -musi być czujna. nawet w niedzielny wieczór, gdyż coraz więcej "nieuzasadnionych " narzekań na reformę.
    A prawda jest taka, że egzamin powinien być zgodny z podstawą programową .
    A po drugie - i tak najlepiej wypadnie na Ursynowie. wink
    BTW: test a/b/c/d jest tylko częścią egzaminu gimnazjalnego z polskiego, a ja dooprawdy nie wiem, dlaczego boli was sprawdzenie twardej wiedzy. Całą szkołę czerpałam profity z tego, że dobrze pisałam wypracowania - za to przemknęłam się bez znajomości gramatyki czy teorii literatury.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • maniaczytania 17.12.17, 23:40
    A uważasz, że to akurat narzekanie jest uzasadnione? Artykuł 'wymyślony', na zasadzie pani powiedziała, nie opiera się na konkretach.

    --
    Maniaczytania - blog
  • tanebo2.0 17.12.17, 23:46
    A na czym się opierać skoro władza nic nie mówi.
  • maniaczytania 17.12.17, 23:57
    Będą jutro, rozumiem, że się nie da poczekać

    --
    Maniaczytania - blog
  • tiszantul 18.12.17, 01:48
    maniaczytania napisała:

    > Będą jutro, rozumiem, że się nie da poczekać

    przecież nie chodzi o te materiały, tylko o to, żeby grzać atmosferę na forum. Wystarczy popatrzeć, jakie nicki są w akcji. Im mniejsze poparcie dla opozycji, tym bardziej nakręcona atmosfera w opozycyjnej sekcie, to banalna prawidłowość.
  • morekac 18.12.17, 09:36
    Mańka,użalałam się nad twoim ciężkim losem, a ty mnie tak traktujesz?!


    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • niennte 18.12.17, 13:06
    maniaczytania napisała:

    > A uważasz, że to akurat narzekanie jest uzasadnione? Artykuł 'wymyślony', na zasadzie pani powiedziała, nie opiera się na konkretach.
    >


    Przecież pisałam już kiedyś, że w październiku byłam na kursie szkoleniowym. Może ta nauczycielka też była?
    Dziś masz możliwość porównania arkuszy egz. ósmoklasisty i gimnazjalnego (koniecznie z kryteriami odpowiedzi). Jest dużo trudniejszy.
  • saszanasza 18.12.17, 08:20
    morekac napisała:

    > BTW: test a/b/c/d jest tylko częścią egzaminu gimnazjalnego z polskiego, a ja d
    > ooprawdy nie wiem, dlaczego boli was sprawdzenie twardej wiedzy. Całą szkołę cz
    > erpałam profity z tego, że dobrze pisałam wypracowania - za to przemknęłam się
    > bez znajomości gramatyki czy teorii literatury.
    >

    Morekac, wiele szkół od lat uczy wyłącznie pod testy wyboru. Tak to zupełnie inny "typ" nauki. Mało tego, w byłej szkole moich dzieci nauczycielki nawet pytania do testów podająuncertain
    Konstrukcja pytań zamkniętych może być z kolei na tak niskim poziomie, że nawet nic nie umiejące dziecko skojarzy odpowiedź.
    Mój syn w szkole podstawowej, od 4-6 klasy, miał do napisania może ze 3-4 wypracowania. Pamiętam, że nawet interweniowałam u nauczycielki w tej sprawie. To imysł ścisły więc polski nie jest jego konikiem, więc biorąc pod uwagę zaniedbania literackie w szkole naprawdę martwię się, bo on nie potrafi pisać!
    Córce na szczęście szkołę zmieniłam.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 18.12.17, 08:21
    Nieumiejące - byk

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • tanebo2.0 18.12.17, 08:24
    Odpowiedzi otwarte mają jedną wadę - można je różnie ocenić.
  • morekac 18.12.17, 10:24
    Szkoły moich dzieci nigdy tak nie uczyły. Nie wyłącznie po to, o podawaniu pytań do testów nie wspomnę.
    Co do wypracowań - to od gimnazjum wypracowania pisały wyłącznie na lekcjach. Ze względu na obfitość źródeł w internecie.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • mamma_2012 18.12.17, 10:35
    Niech manka wytłumaczy jakim cudem dzieci, które przez 3 lata nie nauczyły się tyle, żeby dobrze pisać egzaminy z zadaniami abcd i otwartymi, przez dwa lata nauczą się tyle, żeby dobrze pisać trudniejsze egzaminy?
    Mitem jest też, że pytania zamknięte są zawsze łatwiejsze od otwartych.
  • saszanasza 18.12.17, 11:00
    morekac napisała:

    > Szkoły moich dzieci nigdy tak nie uczyły. Nie wyłącznie po to, o podawaniu pyta
    > ń do testów nie wspomnę.
    > Co do wypracowań - to od gimnazjum wypracowania pisały wyłącznie na lekcjach. Z
    > e względu na obfitość źródeł w internecie.
    >
    No bo właśnie wszystko sprowadza się do "poziomu" szkoły. Dlatego ja córkę przeniosłam, z tej o ktorej piszę powyżej, do szkoły "po gimnazjum", ze względu na wyższy poziom nauczania i w ogóle inny "wzorzec" nauczania. Uważam jednak, że takich szkół jak ta pierwsza w Polsce jest bardzo dużo i to jest realny problem. W ogóle problem zawyżania ocen jest realnyuncertain



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • la_mujer75 18.12.17, 00:11
    Mania, ja rozumiem, że ty tymi wpisami "pracujesz" na ciepłe miejsce swojego dziecka w liceum ? Nie wierzę, żeś taka mało rozumna z natury (skoro twoje dziecko ponoć zdolne, chyba nie wszystko wzięło tylko po ojcu). Ty ciągle - upierasz się, że ta reforma jest w porządku.
    Tylko uważaj, bo im ufać nie można. Dobra rada od wymęczonej matki ucznia z VII klasy.
  • maniaczytania 18.12.17, 00:13
    Daruj sobie te wywody, bo ja piszę tylko i wyłącznie z punktu widzenia matki ucznia VII klasy.

    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 00:14
    Oj, coś ci nie wierzę. Chyba, że ci się rzuciło na mózg i ślepa jesteś na fakty.
  • maniaczytania 18.12.17, 00:17
    Pisałam wielokrotnie, powtórzę raz jeszcze - nie odpowiadam za to, co na mój temat wymyślają forumki 😉


    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 00:20
    Te "wymysły" nie biorą się z powietrza, słoneczko! Wybierz- albo jesteś tępa i nie widzisz, jak źle to wprowadzono albo jesteś tak wielką miłośniczką i zwolenniczką obecnie panującej nam władzy.... Jak ktoś cały czas nie dostrzega głupoty, to jak to inaczej interpretować? Albo bezmyślność albo ideologia nim zawładnęła.
  • maniaczytania 18.12.17, 00:31
    To, że nie dostrzegasz innych możliwości niż te dwie, to świadczy raczej o Twoich horyzontach, nie moich. A poza tym na takim poziomie emocji, to ja dyskutować nie będę, odrobiłam lekcję sprzed kilku miesięcy.

    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 00:36
    Kochana, ja tu rzadko się udzielam, rzadko z kimś się kłócę ( ja nie z tych, co sobie humor poprawiają, jak komuś dokopią). I rzeczywiście z tobą dyskusja nie ma racji bytu. Bo ty ciągle swoje - ta reforma jest super!
    Nie, nie jest super.
    Jak chcieli wprowadzać reformę, powinni byli zacząć od obecnych IV klasistów. I może to miałoby ręce i nogi. A przede wszystkim nie skrzywdziłoby tylu dzieci.
  • maniaczytania 18.12.17, 00:45
    Litości, gdzie w tym wątku (o innych już nawet nie wspominam ) napisałam, że reforma jest super?

    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 00:50
    Cały czas, słoneczko, przebija z twoich postów pozytywna ocena reformy. Nie, to żaden problem nauczyć się materiału z trzech lat w dwa lata, nie -dzieci mają takie chłonnne umysły, super, że muszą się tyle uczyć., nie świetne teraz te lektury... itd. itd.

  • tiszantul 18.12.17, 01:45
    la_mujer75 napisała:

    > Cały czas, słoneczko, przebija z twoich postów pozytywna ocena reformy. Nie, to
    > żaden problem nauczyć się materiału z trzech lat w dwa lata, nie -dzieci mają
    > takie chłonnne umysły, super, że muszą się tyle uczyć., nie świetne teraz te le
    > ktury... itd. itd.

    wow, następna kryptopisówka zdemaskowana. Co tam jawne pistrolle, z ciekawością obserwuję, że najbardziej demokratycznie i europejsko nastrojone ematki rozpoczęły polowania na skrytopisowców. Albo potępiasz pis w czambuł, albo jesteś skrytopisowcem.
  • tiszantul 18.12.17, 01:37
    la_mujer75 napisała:

    > Te "wymysły" nie biorą się z powietrza, słoneczko! Wybierz- albo jesteś tępa i
    > nie widzisz, jak źle to wprowadzono albo jesteś tak wielką miłośniczką i zwole
    > nniczką obecnie panującej nam władzy.... Jak ktoś cały czas nie dostrzega głupo
    > ty, to jak to inaczej interpretować? Albo bezmyślność albo ideologia nim zawład
    > nęła.

    Fajnie, że mamy na forum mujer75, możemy do woli podziwiać jednostkę myślącą samodzielnie i wolną od ideologii, po prostu autoryzowaną przedstawicielkę Rozumu na ematce. Okazuje się, że bycie rozumnym polega na przypisywaniu innym tępoty i bezmyślności.
  • nathasha 18.12.17, 08:44
    Och, tisz przyszedl na pomoc, cos mance slabo idzie. Rosyjski trollu ktore cywilizowane panstwo wprowadza reforme tak jak zrobil to twoj pracodawca? No nie krepuj sie. Chyba ze nam chcesz poopowiadac o swoich doswiadczeniach suspicious
  • saszanasza 18.12.17, 11:03
    nathasha napisała:

    > Och, tisz przyszedl na pomoc, cos mance slabo idzie. Rosyjski trollu ktore cywi
    > lizowane panstwo wprowadza reforme tak jak zrobil to twoj pracodawca? No nie kr
    > epuj sie. Chyba ze nam chcesz poopowiadac o swoich doswiadczeniach suspicious

    Oj przyjdzie kryska na Matyska. Jak nie teraz, to za jakiś czas, kiedy tisz dorobi się dzieci/wnuków etc....i wtedy dopiero zaboli.....


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • isa_bella1 18.12.17, 21:41
    Tiszantul...masz celne spostrzeżenia wink
  • mamma_2012 18.12.17, 10:40
    Poprzez to co piszesz wpływasz na to co ludzie o tobie myślą, a skoro odbiór jest jednoznaczny to albo rzeczywiście piszesz ma czyjeś zlecenie albo masz poważne problemy z przelewaniem myśli na papier.
  • saszanasza 18.12.17, 08:24
    maniaczytania napisała:

    > Daruj sobie te wywody, bo ja piszę tylko i wyłącznie z punktu widzenia matki uc
    > znia VII klasy.
    >

    No i to czyni cię mało wiarygodną. Inteligentny człowiek nie wyciąga wniosków bazując jedynie na własnych doświadczeniach, potrafi spojrzeć na całokształt i wypowiedzieć się obiektywnie. Ty tego nie potrafisz.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 18.12.17, 09:12
    Saszanasza, a ja pamiętam, jak zawsze w wątkach o sześciolatkach podkreślałaś, że Twoja córka nie ma żadnych problemów, a poszła jako sześciolatka. I oczywiście to, czy dziecko jest z początku roku, czy z końca, Twoim zdaniem nie miało znaczenia (bo córka nie jest z końca). Szkoda, że nie potrafiłaś spojrzeć na całokształt i obawy innych rodziców. Teraz w każdym wątku o IV klasie podkreślasz, że 9-latki mają gorzej - większość przeciwników reformy sześciolatków o tym mówiła, no ale wtedy Ciebie to nie dotyczyło, więc nie istniało.(A reformie PiSu jestem przeciwna, również cofaniu reformy sześciolatków, bo moje dziecko stało się królikiem doświadczalnym).
  • mama.nygusa 18.12.17, 09:42
    Z cala sympatia do saszynaszej, tez pamietam te zachwyty nad 6letnio 6stkowa corka, a teraz przyznam szczerze ze zdziwieniem czytam o trudach 4klasy

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • saszanasza 18.12.17, 10:05
    mama.nygusa napisał(a):

    > Z cala sympatia do saszynaszej, tez pamietam te zachwyty nad 6letnio 6stkowa co
    > rka, a teraz przyznam szczerze ze zdziwieniem czytam o trudach 4klasy
    >
    Ale ja nadal uważam, że w klasach 1-3 przeciętny 6 latek doskonale sobie daje radę. W czwartej klasie jest przeskok i dzieci zazwyczaj w nauce się obniżają, choć nie wszystkie. Tak było i za czasów mojego syna. Moja córka jest uczennicą czwórkowo-piątkową. Mój syn, który poszedł do szkoły jako 7 latek miał większe problemy.
    Problem nie stanowi 6 latkek w szkole, a w niedostosowanie podstawy programowej. O czym też pisałam, ale kolejny raz nie będę szukała potwierdzających tego wątków. Takie same problemy mają 7 latki w czwartej klasie. Jedyną różnicą jest nieco opóźniony proces "wnioskowania" u młodszych dzieci, ktore jeszcze myślą na konkretach. Zapraszam do wyszukiwarki.




    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 18.12.17, 09:47
    jolie napisała:

    > Saszanasza, a ja pamiętam, jak zawsze w wątkach o sześciolatkach podkreślałaś,
    > że Twoja córka nie ma żadnych problemów, a poszła jako sześciolatka. I oczywiśc
    > ie to, czy dziecko jest z początku roku, czy z końca, Twoim zdaniem nie miało z
    > naczenia (bo córka nie jest z końca). Szkoda, że nie potrafiłaś spojrzeć na ca
    > łokształt i obawy innych rodziców. Teraz w każdym wątku o IV klasie podkreślasz
    > , że 9-latki mają gorzej - większość przeciwników reformy sześciolatków o tym m
    > ówiła, no ale wtedy Ciebie to nie dotyczyło, więc nie istniało.(A reformie PiSu
    > jestem przeciwna, również cofaniu reformy sześciolatków, bo moje dziecko stało
    > się królikiem doświadczalnym).

    Nieprawda. Zawsze podkreślałam, że cała klasa do której uczęszczała córka w klasie 1-3 radzi sobie bardzo dobrze. Były to dame 6 latki, z rodzicami których bardzo dobrze się znam. Wspólnie przenieśliśmy się do gimnazjum. Dlatego opinię wyrobiłam sobie nie tylko w odniesieniu do mojego dziecka, ale całej grupy. Owszem, były tam jednostki gorzej sobie radzące, ale raptem dwójka dzieci.
    Poszperaj w archiwum.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 18.12.17, 09:49
    O, na przykład tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,46,160148963,160148963,czy_zalujecie_ze_poslaliscie_6_latkow_do_1_klas.html#p160156553

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 18.12.17, 10:00
    I jeszcze trochę: forum.gazeta.pl/forum/w,46,155958381,155958381,I_jak_tam_pierwszoklasisci_.html#p155967397

    Mój własny cytat:


    "Nigdy nie będzie tak, że dzieci będą uczyć się na równym poziomie. Zawsze jakieś dziecko będzie lepsze, a inne słabsze, które będzie miało problemy z podstawą programową.

    W klasie mojej córki wszystkie dzieci 6 letnie (łącznie 18 sztuk) skutecznie (sic!) realizują podstawę programową. Jedne bez żadnych problemów, inne niestety muszą popracować również w domu. Tak było zawsze, rownież w klasach złożonych z samych 7 latkow. Po prostu jednym dzieciom nauka przychodzi łatwiej innym gorzej. W przedszkolu również były dzieci lepsze i gorsze, tyle że nie było to takie "oficjalne", nie miało przełożenia na stopnie, ale rodzice doskonale o tym wiedzieli.
    Zwalanie wszelkich niepowodzeń dziecka na reformę jest błędem"

    Nadal uważasz, że bazuję wyłacznie na doświadczeniach własnego dziecka?


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 18.12.17, 11:24
    Bazujesz na doświadczeniach jednej klasy i to ma być reprezentatywne? Śmiech na sali. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i Ty absolutnie nie jesteś od tego wolna.
  • saszanasza 18.12.17, 15:45
    jolie napisała:

    > Bazujesz na doświadczeniach jednej klasy i to ma być reprezentatywne? Śmiech na
    > sali. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i Ty absolutnie nie jesteś o
    > d tego wolna.

    A ty na czym bazujesz twierdząc, że sześciolatki do pierwszej klasy się nie nadają? Badanie przeprowadziłaś?


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 18.12.17, 15:49
    saszanasza napisała:

    > jolie napisała:
    >
    > > Bazujesz na doświadczeniach jednej klasy i to ma być reprezentatywne? Śmi
    > ech na
    > > sali. A punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i Ty absolutnie nie je
    > steś o
    > > d tego wolna.
    >
    > A ty na czym bazujesz twierdząc, że sześciolatki do pierwszej klasy się nie nad
    > ają? Badanie przeprowadziłaś?
    >
    >

    Bo ja owszem, przeprowadziłam. Oto więcej niż jedna klasa:
    forum.gazeta.pl/forum/w,46,160178216,160178216,Mala_ankieta_statystycznie_.html#p160236640

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 18.12.17, 19:58
    Ankieta na ematce jako wyznacznik CZEGO? Pamiętam wątki przed wyborami prezydenckimi - na ematce wygrał Komorowski.....
  • saszanasza 19.12.17, 08:25
    jolie napisała:

    > Ankieta na ematce jako wyznacznik CZEGO? Pamiętam wątki przed wyborami prezyden
    > ckimi - na ematce wygrał Komorowski.....


    Słuchaj...zarzuciłaś mi, że wyrażam subiektuwną opinię w odniesieniu wyłącznie do własnej córki. Udowodniłam ci, że tak nie jest, podałam przykłady. Chcesz, żebym pod każdym swoim wywodem zebrała 100 tys. podpisów by udowodnić ci, że jest obiektywny? Nie bądź śmieszna.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 19.12.17, 08:55
    No tak, argumentacja ad absurdum. Na zdrowie!
  • jolie 18.12.17, 19:57
    A gdzie ja napisałam, że sześciolatki nie nadają się do pierwszej klasy? Dzieci z początku roku, bystre - jak najbardziej. Uważam natomiast, że każdemu przeciętnemu dziecku łatwiej w IV klasie, gdy ma lat 10, a nie 9. Z tym chyba nie polemizujesz?
  • saszanasza 19.12.17, 08:41
    jolie napisała:

    > A gdzie ja napisałam, że sześciolatki nie nadają się do pierwszej klasy? Dzieci
    > z początku roku, bystre - jak najbardziej. Uważam natomiast, że każdemu przeci
    > ętnemu dziecku łatwiej w IV klasie, gdy ma lat 10, a nie 9. Z tym chyba nie pol
    > emizujesz?

    Ależ owszem, polemizuję. W szkole córki są dwie klasy: jedna samych 7 latków, druga (do której aktualnie chodzi córka) jest mieszana. Może trudno będzie ci w to uwierzyć, ale najgorzej uczą się dzieci o rok starsze. Te dwie klasy, jeśli chodzi o poziom wiedzy funkcjonują podobnie, z małymi różnicami. W obydwu tych klasach są dzieci świetnie się uczące, całkiem dobrze i mające problemy z nauką, czyli normalny stan. Mój syn w czwartej klasie jako 10 latek uczył się gorzej niż córka 9 latka. Nie ma reguły, bo nigdy jej nie było, niezależnie, czy bazuję na własnych doświadczeniach, czy nie.
    Gdyby reforma szkolnictwa PO nadal funkcjonowała, najprawdopodobniej program klasy czwartej zostałby w końcu dostosowany do dzieci młodszych, ale nawet wtedy nie zlikwiduje się problemów dzieci słabiej się uczących, takie zawsze były, są i będą.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 19.12.17, 09:01
    Tak, tak 6-latki są lepsze. Zatem już potrafią w zadaniach matematycznych wyjść poza schemat? Pytam, bo pisałaś, podkreślając, że klasa 9-latków (a przecież "wiek nie ma znaczenia"), że dzieci 9- letnie są schematyczne. I jeszcze jedno - nigdy już nie dowiesz się, jak 4. klasę przeszłaby córka, gdyby była w niej rok później (prośba z góry - daruj sobie twierdzenie, że zanudziłaby się na śmierć, wiem już od lat, że dzieci ematki nudzą się już w zerówce).
  • saszanasza 19.12.17, 10:43
    jolie napisała:

    > Tak, tak 6-latki są lepsze. Zatem już potrafią w zadaniach matematycznych wyjść
    > poza schemat? Pytam, bo pisałaś, podkreślając, że klasa 9-latków (a przecież "
    > wiek nie ma znaczenia"), że dzieci 9- letnie są schematyczne

    Tak, w klasie córki dzieci młodsze uczą się lepiej od dzieci starszych. Wyjątkiem jest jeden starszy chłopiec, ktory wyłącznie z matematyki jest lepszy od "wszystkich", natomiast zdecydowanie słabiej radzi sobie z pozostałych przedmiotów.

    Tak, dlatego powyżej napisałam, tak: "Te dwie klasy, jeśli chodzi o poziom wiedzy funkcjonują podobnie, z małymi różnicami". Schematyczność myślenia jest właśnie tą różnicą, co prawda nie wpływa na poziom wiedzy, ale wymaga innych sposobów pracy.

    . I jeszcze jedno -
    > nigdy już nie dowiesz się, jak 4. klasę przeszłaby córka, gdyby była w niej ro
    > k później (prośba z góry - daruj sobie twierdzenie, że zanudziłaby się na śmier
    > ć, wiem już od lat, że dzieci ematki nudzą się już w zerówce).

    A co byłoby, gdybym zamiast córki urodziła syna? Nie interesuje mnie co byłoby gdyby....może uczyłaby się na samych szóstkach, a może nie. Aktualnie radzi sobie dobrze, może trochę lepiej niż większość dzieci w jej klasie, choć są i takie, które radzą sobie od niej lepiej. Nie mam parcia na szóstki i absolutnie nie żałuję podjętej decyzji ze wszystkimi tego konsekwencjami, ale to już moje subiektywne odczucie, którego przecież absolutnie nie uznajesz. Oceny mojej córki nie biorą się z nieba, nie jest genialna - ona się uczy i na naukę poświęca sporą część czasu, ale jest systematyczna, obowiązkowa i jak na razie ambitna. To mi wystarczy.



    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 19.12.17, 13:43
    Rozumiem, słodka cytryna, ale czegobyś nie napisała, ja uważam, że w kontekście tego, co wyprawia PiS w edukacji, posłanie dziecka jako 6-latka było wielkim błędem. I nie mam na myśli Twojej córki, bo ona oczywiście sobie poradzi, przecież nie napiszesz inaczej, ale przeciętnemu dziecku z rocznika 2009 będzie trudniej niż dzieciom z innych roczników. Oczywiście możesz uważać, że lepiej, żeby dziecko miało trudniej niż łatwiej, Twoja sprawa.
  • saszanasza 19.12.17, 13:56
    jolie napisała:

    > Rozumiem, słodka cytryna, ale czegobyś nie napisała, ja uważam, że w kontekście
    > tego, co wyprawia PiS w edukacji, posłanie dziecka jako 6-latka było wielkim b
    > łędem. I nie mam na myśli Twojej córki, bo ona oczywiście sobie poradzi, przeci
    > eż nie napiszesz inaczej, ale przeciętnemu dziecku z rocznika 2009 będzie trudn
    > iej niż dzieciom z innych roczników. Oczywiście możesz uważać, że lepiej, żeby
    > dziecko miało trudniej niż łatwiej, Twoja sprawa.

    Ależ ja nie uważam, że każdy 6 latek doskonale sobie radzi w szkole, tak samo jak nie radzi sobie każdy 7 latek. Natomiast zgadzam się, że reforma szkolnictwa zafundowana przez PIS to porażka, tyle, że moim zfaniem bardzie pokrzywdzone są roczniki kumulacyjne (7 klasy i 2 gim) niż 6 latki z całym bagażem problemów, którym do egzaminu ósmoklasisty jeszcze daleko. Jestem w całkowitej opozycji do trgo, co pisze maniaczytania, tymbardziej nie rozumiem, skąd takie zacietrzewienie na mnie.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • an.16 19.12.17, 15:00
    i co z tego że daleko? Jeżeli masz dziecko w IV klasie, to współczuję. Moje jest w V i przynajmniej przez 2 lata nie weźmie udziału w pisowskim szaleństwie. I w bonusie ma okrojony egzamin.
  • saszanasza 19.12.17, 15:29
    an.16 napisała:

    > i co z tego że daleko? Jeżeli masz dziecko w IV klasie, to współczuję. Moje jes
    > t w V i przynajmniej przez 2 lata nie weźmie udziału w pisowskim szaleństwie. I
    > w bonusie ma okrojony egzamin.

    A co by w takim razie zmieniło, gdybym miała dziecko w 3 klasie?


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • an.16 20.12.17, 09:17
    Pewno nic. Uważasz, że najbardziej "poszkodowane" są roczniki kumulacyjne, ale rocznik Twojej córki będzie pierwszym z pełnym egzaminem - tez jest czego współczuć. Moja córka poszła do szkoły jako 6 latka, świetnie sobie radzi, a ja uważam że miejsce 6 latka jest w szkole a nie w przedszkolu. Faktem jednak jest, że część rodziców przetrzymywała tam dzieci o rok dłużej, nie dlatego że nie były gotowe, ale po to aby miały przewagę w szkole nad młodszymi. Oczywiście to wina poprzedniej ekipy, która uległa naciskom elbanowskopodobnym (teraz to się suweren nazywa) i rozwlokła reformę na 8 lat. A później nastał PIS i dokończył dzieła zniszczenia.
  • saszanasza 20.12.17, 09:38
    Gdyby reforma 6 latków poszła dalej, być może kolejne roczniki (pomijam pierwszy rocznik "córki", który z racji tego, że jest tym pierwszym, ma najgorzej), byłyby w lepszej sytuacji edukacyjnej.
    Nauczyciele byliby lepiej przygotowani do pracy z dziećmi młodszymi, z czasem nabyliby doświadczenia.
    Nadal uważam, że wbrew pozorom, będzie jeszcze gorzej, gdy wprowadzą 4 letnią naukę wczesnoszkolną. Przy takiej takim poziomie trudności egzaminu ósmoklasisty, okrojenie materiału w klasach 1-4 (wczesnoszkolna) i próba upchnięcia wymaganego materiału w pozostałych 4 latach bedzie jeszcze większą porażką, niż 6 latki w pierwszej klasie.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 20.12.17, 09:46
    I popatrz - sama przyznajesz, że dziecko starsze ma przewagę nad dzieckiem młodszym. I to będzie się ciągnęło przez wszystke szczeble, zwłaszcza w tych pomieszanych, a licznych rocznikach. Ja znam wyłącznie dzieci odroczone, które nie miały deficytów, a jednak je odraczano (nawet wtedy, gdy wcale nie było wiadomo, że PiS wygra wybory i cofnie reformę). I niestety - to ci rodzice mieli rację, nie ja. Żałuję, że byłam taką legalistką.
  • saszanasza 20.12.17, 09:50
    A gdzież ja to napisałam. Jolie, ty masz obsesję.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • saszanasza 20.12.17, 09:52
    saszanasza napisała:

    > A gdzież ja to napisałam. Jolie, ty masz obsesję.
    >

    Nie napisałam, że rocznik mojej córki ma najgorzej, bo jest rocznikiem 6 latków, tylko dlatego, że program jest niedostosowany. Mało trgo, napisałam, że kolejne roczniki 7 latków!!!! Będą miały gorzej.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • mamma_2012 20.12.17, 09:54
    Program był przystosowany do sześciolatków, dla dzieci odraczanych bez powodu zbyt łatwy.
  • saszanasza 20.12.17, 09:59
    mamma_2012 napisała:

    > Program był przystosowany do sześciolatków, dla dzieci odraczanych bez powodu z
    > byt łatwy.


    Zgadza się, a program klasy czwartej nie uległ zmianie. I z tym borykają się zarówno "sześciolatki" jak i "siedmiolatki".

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 20.12.17, 11:29
    Drzewko się kłania - pisałam to do An.16.
  • mamma_2012 20.12.17, 09:52
    Problem by nie istniał jeśli nie w klasie byłyby tylko 6 latki, a tak to miało wyglądać.
  • saszanasza 20.12.17, 09:56
    mamma_2012 napisała:

    > Problem by nie istniał jeśli nie w klasie byłyby tylko 6 latki, a tak to miało
    > wyglądać.


    Problemem nie są tylko 6 latki, tylko zły sytem nauczania i podstawa programowa. Obserwuję, że różnice między 6 i 7 latkami w klasie czwartej powoli się zacierają. Moim zdaniem w piątej klasie ich nie będzie. Tzn. Nadal będą dzieci lepiej i gorzej się uczące, ale nie ze względu na wiek a potencjał intelektualny.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • mamma_2012 20.12.17, 10:04
    Podstawa programowa była dostosowana do możliwości przeciętnych sześciolatków. Jeśli korzystał z niej przeciętny siedmiolatek, to rzeczywiście można było odnieść wrażenie, że lepiej sobie radzi. Tylko co z jego rozwojem? Brak wyzwań przez trzy lata, najczęściej skutkuje szokiem kiedy przewaga wiekowa przestaje mieć znaczenie i trzeba zacząć się uczyć
  • an.16 20.12.17, 10:02
    To ja napisałam, a nie sasza. Gdybyś przeczytała dokładniej, to zrozumiałabyś że takie były intencje rodziców, a nie fakty. I oczywiście realizowanie programu przeznaczonego dla dzieci 6 letnich przez 7 latki wskazuje na ich "przewagę". Tyle ze jest to myślenie krótkowzroczne, różnice zacierają się szybciej niż myślisz, a w V klasie nie ma po nich śladu. Mało tego, młodsze dzieci są nienawykłe do "nicnierobienia" w klasach 1-3, a to procentuje.
  • jolie 20.12.17, 11:35
    Przecież wiem, że Ty, a nie Sasza. Czytam dokładnie.
  • jolie 19.12.17, 20:21
    Nie każdy sześciolatek się nadaje, a dzieci z 2009 r. szły całym rocznikiem. W rocznikach 2008 i 2009 jest cyrk. Są to roczniki liczne, będą na każdym etapie rywalizować ze starszymi, a drogę zawodową wybierać w wieku 13 lat. Cyrk zawdzięczamy wspaniale przeprowadzonej reformie sześciolatków oraz PiSowi, dzięki któremu te dzieci stały się królikiem doświadczalnym (bo wspomnianą reformę cofnęli). Jeszcze 1-2 lata, a nikt nawet nie wspomni, że sześciolatki szły do 1.klasy, a wymagania będą spore, żadnych szczególnych względów. Ja jestem przerażona, a nie zadowolona, że syn poszedł jako sześciolatek. Zrobiłam bardzo źle, że go nie odroczyłam.
  • makurokurosek 19.12.17, 15:10
    Moja córka poszła do szkoły jako sześciolatka, w obecnej chwili jest w klasie siódmej dwujęzycznej, jest dzieckiem całkowicie przeciętnym. Czy gdyby poszła jako siedmiolatka byłaby wybitna, lub nauka przychodziłaby jej łatwiej ? Wątpię. Wiek ma znaczenie na samym początku edukacji , w klasach starszych to nie wiek, a indywidualne zdolności i cechy charakteru decydują o efektywności nauki.
    Zawsze, w każdym roczniku jest niewielka garstka osób uzdolnionych i podobnie niewielka garstka osób ciężko myślących, większość osób jest zwyczajnie całkowicie przeciętna.
  • saszanasza 20.12.17, 09:53
    Dokładnie tak jest, tylko niektórym trudno w to uwierzyć.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • jolie 20.12.17, 11:33
    Wiek ma również znaczenie chociażby przy problemach dyslektycznych - bywa, że te problemy są o wiele mniejsze w starszym wieku, wraz z dojrzewaniem układu nerwowego. Nie u każdego dziecka, ale bywa.
  • makurokurosek 20.12.17, 11:40
    "Wiek ma również znaczenie chociażby przy problemach dyslektycznych - bywa, że te problemy są o wiele mniejsze w starszym wieku, wraz z dojrzewaniem układu nerwowego."

    Nie bądź śmieszna, jeżeli ktoś jest prawdziwym dyslektykiem to wali byki niezależnie czy ma lat 7,10 czy 30. Wyćwiczenie podstawowych nawyków ortograficznych u dyslektyka zajmuje lata, a nie rok, a i tak mimo to nigdy nie wiadomo gdzie walnie byka. Jeżeli dla kogoś jeden rok wpływa znacząco na poprawę ortografii to znaczy, że nie jest dyslektykiem.
    ortografii to znaczy, że nie jest dyslektykiem
  • jolie 20.12.17, 12:05
    To Ty nie bądź śmieszna - jedna z hipotez o etologii dysleksji mówi o niedojrzałości układu nerwowego. Zaznaczyłam, że to nie dotyczy każdego dyslektyka.
  • makurokurosek 20.12.17, 12:12
    "Zaznaczyłam, że to nie dotyczy każdego dyslektyka."
    Może napisz w takim razie których dyslektyków to dotyczy, przypomnę że dyslektycy walą dość specyficzne błędy . Twoja teoria zaprzecza wszelkim informacją o dysleksji, wszak zgodnie z twoją teorią wystarczyłoby dyslektyka raz repetować i już cały problem by minął.
    Podaj konkretne linki do wyników badań uznających, że w przypadku dyslektyka rok różnicy wpływa bardzo znacząco na zmniejszenie problemów z ortografią.
  • jolie 20.12.17, 12:53
    A dlaczego manipulujesz? Gdzie ja napisałam, że w przypadku dysleksji jako opóźnionego dojrzewania układu nerwowego wystarczy rok? W tych przypadkach rok nie wystarczy, ale zmniejsza frustrację i niechęć do szkoły dziecka, które rozpoczyna edukację. W przypadku etiologii dysleksji nie ma wcale jednej hipotezy, mówi się o kilku - genetycznej, mikrouszkodzeń CUN, hormonalnej i właśnie opóźnionym dojrzewaniu układu nerwowego. Linków nie podam, bo mi się nie chce. Porozmawiaj sobie z psychologiem w poradni, która zajmuje się dysleksją.
  • makurokurosek 20.12.17, 13:08
    Wiem czym jest dysleksja, bo sama jestem dyslektykiem zdiagnozowanym ponad 30 lat temu. Tak więc twoje opowiadanie, o tym jak to w przypadku dysleksji rok różnicy robi ogromne znaczenie można między bajki włożyć.

    "Linków nie podam, bo mi się nie chce. "

    Linków nie podasz, bo takowych linków nie ma, ponieważ dysleksja nie jest dysfunkcją z której się wyrasta, a zmiany przy dużym nakładzie pracy zachodzą latami, a nie jak twierdzisz w ciągu roku.
    Rok różnicy w przypadku dysleksji nie ma żadnego znaczenia.
    Przy kolejnej próbie obrony swojej teorii " zbawiennego roku " w dysleksji proszę byś poparła swoją teorię badaniami naukowymi
  • jolie 20.12.17, 13:14
    No to poczytaj sobie publikacje na temat dysleksji, najwidoczniej zatrzymałaś się 30 lat temu, skoro nie znasz hipotezy o opóźnionym dojrzewaniu układu nerwowego. Nie ja ją wymyśliłam w tym momencie.
  • makurokurosek 20.12.17, 13:30
    Owszem znam hipotezę o opóźnieniu dojrzewania układu nerwowego, nie znam natomiast żadnej hipotezy " magicznego roku", twierdzącej że wystarczy posłać dziecko rok później do szkoły by dysleksja zniknęła. Wszystkie hipotezy dotyczące dysleksji mówią o poprawie pojawiającej się po LATACH terapii, a nie po roku.
    Widać dysleksji wpłynęła na moją zdolność szukania informacji w necie, bo za nim nie mogę znaleźć badań dotyczących " magicznego roku"
  • jolie 20.12.17, 13:37
    Rok - to Ty sobie wymyśliłaś. Ale jeżeli chodzi Ci o odraczanie - to owszem, dzieci zagrożone dysleksją wg psychologów - odracza się od obowiązku szkolnego. Dzieci z nieustaloną lub skrzyżowaną lateralizacją również.
  • jolie 20.12.17, 13:38
    Mam na myśli badanie 6-latków.
  • makurokurosek 20.12.17, 13:49
    "jolie 20.12.17, 13:37
    Rok - to Ty sobie wymyśliłaś. Ale jeżeli chodzi Ci o odraczanie - to owszem, dzieci zagrożone dysleksją wg psychologów - odracza się od obowiązku szkolnego"

    Bardzo proszę o podania linka potwierdzającego twoją wypowiedz o odraczaniu obowiązku szkolnego z powodu ryzyka dysleksji. Dodam, że podejrzenie o dysleksję jest badane na etapie szkolnym, natomiast testy gotowości szkolnej nie są narzędziem do badania dysleksji.
  • jolie 20.12.17, 13:58
    O co Ci chodzi? Kto powiedział, że rodzic musi robić tak, jak SUGERUJE psycholog? I zaznaczyłam, że chodzi o 6- latki. Jak najbardziej można posługiwać się Skalą Ryzyka Dysleksji.
  • makurokurosek 20.12.17, 14:11
    "O co Ci chodzi? Kto powiedział, że rodzic musi robić tak, jak SUGERUJE psycholog? "

    Póki co sugerujesz ty, nie przedstawiłaś żadnych badań naukowych na poparcie SWOJEJ teorii.

    "Jak najbardziej można posługiwać się Skalą Ryzyka Dysleksji."

    Znów poproszę o artykuł naukowy potwierdzający, że test gotowości szkolnej służy do badania i określenia ryzyka dysleksji.
  • jolie 20.12.17, 14:20
    Nie wiem, czy Skala Ryzyka Dysleksji wchodzi w baterię testów gotowości. I nie muszę tego wiedzieć, bo to nie ja diagnozuję takie dzieci i nie ja pracuję w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Psycholog może się taką skalą posłużyć, najczęściej pewnie po wywiadzie z rodzicami albo ich sugestiach. Nie mam najmniejszego zamiaru linkować czegokolwiek - idź sobie do poradni i porozmawiaj ze specjalistami.
  • makurokurosek 20.12.17, 14:33
    "Nie wiem, czy Skala Ryzyka Dysleksji wchodzi w baterię testów gotowości. I nie muszę tego wiedzieć,"

    Skoro podajesz dysleksję jako powód do odroczenia obowiązku szkolnego, zalecanego przez psychologów to owszem powinnaś wiedzieć, czy w ogóle w testach gotowości szkolnej, którym poddawane są dzieci jest to w ogóle badane.

    "Psycholog może się taką skalą posłużyć, najczęściej pewnie po wywiadzie z rodzicami albo ich sugestiach."

    Wiesz w ogóle czym jest dysleksja i czym się objawia? Szczerze nie wiem jakie podejrzenia odnośnie czytania i ortograficznego pisania może mieć rodzic dziecka które jeszcze nie rozpoczęło nauki pisania i czytania.
    Poniżej podaję link do badań naukowych, dotyczących co prawda ogólnie trudności w nauce, miażdżący TWOJĄ teorię wpływu "magicznego roku "
    www.cdc.gov/nchs/data/series/sr_10/sr10_206.pdf
  • jolie 20.12.17, 14:41
    Zanim zaczniesz dyskredytować moją wiedzę, poczytaj sobie, jakie pytania, o jakie okresy życia dziecka wchodzą w skład Skali Ryzyka Dysleksji. (Zaczyna się od niemowlęctwa.) I nadal odsyłam Cię do poradni. Teorię magicznego roku wymyśliłaś Ty.
  • jolie 20.12.17, 14:43
    Natomiat w testach gotowości są badania lateralizacji, co cały czas pomijasz.
  • makurokurosek 20.12.17, 14:46
    "Teorię magicznego roku wymyśliłaś Ty."
    Nie moja droga teorię, o tym jak to rok różnicy ma gigantyczne znaczenie w przypadku dysfunkcji pisałaś ty. Ja napisałam jasno różnica roku rozpoczęcia edukacji ma znaczenie w klasach początkowych, w klasach starszych znaczenie mają indywidualne zdolności i cechy danej osoby.
  • morekac 20.12.17, 14:43
    Albo jest badanie dysleksji albo gotowości szkolnej. Poradnia nie może badać czegoś, czego nie zlecili opiekunowie prawni.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • jolie 20.12.17, 14:45
    Każde badanie wymaga zgody opiekuna.
  • morekac 20.12.17, 14:56
    Oczywiście - i jak się zgadzasz na badanie gotowości szkolnej, to nie badają dzieciaka w kierunku dysleksji.
    Dysleksja nie jest czymś, co mija, chociaż , owszem, objawy są różne u ucznia zerówki i u dorosłego.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • makurokurosek 20.12.17, 13:52
    "Rok - to Ty sobie wymyśliłaś. "
    Poniżej twoja wypowiedz dotycząca rozpoczęcia edukacji szkolnej przez dzieci sześcioletnie w kontekście dysleksji. Jeszcze raz poproszę o linka potwierdzającego, że u dzieci 7 letnich jest mniejszy odsetek dyslektyków aniżeli u dzieci sześcioletnich, co potwierdzało by twoją teorię " magicznego roku"

    "Wiek ma również znaczenie chociażby przy problemach dyslektycznych - bywa, że te problemy są o wiele mniejsze w starszym wieku, wraz z dojrzewaniem układu nerwowego. Nie u każdego dziecka, ale bywa"
  • jolie 20.12.17, 14:01
    Tak, oczywiście, wiek nie ma znaczenia, mało tego - sześciolatki są lepsze od siedmiolatków, a przy zagrożeniu specyficznymi trudnościami w uczeniu się należy posłać dziecko do 1. klasy (polskiej szkoły) nawet jako 5- latka. Zadowolona?
  • makurokurosek 20.12.17, 14:09
    "Tak, oczywiście, wiek nie ma znaczenia, mało tego - sześciolatki są lepsze od siedmiolatków"

    Jeżeli dziecko jest uzdolnione, łatwo przyswaja wiedzę to bywa, tak owszem bywa że sześciolatek osiąga lepsze wyniki niż siedmiolatek.

    "a przy zagrożeniu specyficznymi trudnościami w uczeniu się należy posłać dziecko do 1. klasy (polskiej szkoły) nawet jako 5- latka. Zadowolona?"

    Przy dysfunkcjach niezależnie czy dziecko będzie miało lat 6 czy 7 czy 30 dysfunkcja nadal będzie, bo nie znika wraz ze starzeniem się, po prostu przez lata człowiek wyrabia sobie metodę jej obejścia i tak jak u niewidomych wyostrzają się inne zmysły tak i w przypadku osób z dysfunkcjami organizm szuka obejścia
  • jolie 20.12.17, 14:26
    Jest o wiele większe prawdopodobieństwo, że starsze dziecko, doświadczając trudności, zareaguje dojrzalej. Nie dotyczy to wszystkich dzieci, piszę o prawdopodobieństwie. I kończąc dyskusję - możesz uważać sobie, co chcesz o 6-latkach i piać z zachwytu nad cofniętą już reformą, co nie zmnienia mojej opinii, która brzmi - żałuję, że nie odroczyłam syna, ma przez to trudniej w bałaganie w edukacji, jaki stworzyły PO i PiS.
  • makurokurosek 20.12.17, 14:44
    "Nie dotyczy to wszystkich dzieci, piszę o prawdopodobieństwie"

    PiS też wycina świerki, bo istnieje prawdopodobieństwo, że na kogoś mogą spaść , a że jeszcze nie spadły ale prawdopodobieństwo jest.

    " I kończąc dyskusję - możesz uważać sobie, co chcesz o 6-latkach i piać z zachwytu nad cofniętą już reformą,"

    Nie poparłaś, żadnej swojej wypowiedzi badaniami czy wypowiedziami autorytetów naukowych, piszesz o rzeczach o których nie masz pojęcia.
  • jolie 20.12.17, 14:47
    Największym autorytetem w Polsce w dziedzinie dysleksji jest prof. Marta Bogdanowicz. Niestety to Ty nawet nie słyszałaś o Skali Ryzyka Dysleksji, którą ona stworzyła. Z mojej strony eot.
  • makurokurosek 20.12.17, 15:04
    i to Bogdanowicz twierdzi, że dziecko przez rok z dysleksji wyrasta ?
  • mamma_2012 20.12.17, 14:53
    Wyjedź z nim na rok z Polski, kiedy wróci będzie mógł uczyć się z młodszymi dziećmi.
    Piszę zupełnie poważnie, jeśli masz taką możliwość. Inaczej latami będziesz łączyła ewentualne problemy z wiekiem rozpoczęcia edukacji.
  • jolie 20.12.17, 15:55
    Dziękuję za troskę. Możliwe, że życie samo zdecyduje, bo jest w przeładowanym roczniku i będzie musiał zdawać coś dwa razy.
  • isa_bella1 18.12.17, 21:43
    Skoto twoje dziecko stało się krolikiem dośw.to rozumiem ze innym tez tego zyczysz,n
  • tiszantul 18.12.17, 01:30
    > Mania, ja rozumiem, że ty tymi wpisami "pracujesz" na ciepłe miejsce swojego dz
    > iecka w liceum ? Nie wierzę, żeś taka mało rozumna z natury

    było kiedyś takie środowisko, które nadawało tytuły "ludzi rozumnych". Skończyło się na 3% poparcia, a lider środowiska obecnie skacze z Farmazonem na manifach... Może jesteście na bocznym torze, ale za to tacy rozumni. Wpisy profilu "la_mujer75" idealnie reprezentują typ mentalny "ludzi rozumnych". Hej mujer, jak zagłosuję na Ryśka Petru, to zasłużę na tytuł rozumnego?
  • la_mujer75 18.12.17, 08:27
    Ty jej tak nie broń, bo robisz jej niedźwiedzią przysługę ...
  • nathasha 18.12.17, 08:52
    Ja wiem ze miedzy soba okreslacie nick jsko profil zwlaszcza jak go obsluguje pare osob. Ale normalne standardy sa inne. Zasluzysz na miano rozumnego jak sobie normalna prace znajdziesz
  • mamablue 18.12.17, 08:14
    Pacz pani, do mańki posiłki rzucili w postaci pana elki vel tiszcośtam wink Mania za slabo przekaz dnia powtarzała, czy jak? smile
  • araceli 18.12.17, 09:43
    maniaczytania napisała:
    > Straszne, dzieci zamiast wybierać a, b, c, d, będą musiały napisać odpowiedzi


    20 minut po założeniu tematu propagandzistka już na posterunku big_grin



    --
    Kryjąc się w fortecy sztywnej konsekwencji, schronić się możemy przed zakusami rozumu.
  • 1unia4 18.12.17, 12:45
    'Straszne, dzieci zamiast wybierać a, b, c, d, będą musiały napisać odpowiedzi '-------------
    To nie jest straszne-pod warunkiem ,że tego dzieci się WCZESNIEJ NAUCZY !!!!!!!!!
  • maniaczytania 18.12.17, 13:30
    I myślisz, że przez dwa lata się nie nauczą?

    --
    Maniaczytania - blog
  • mamma_2012 18.12.17, 13:37
    Sprawdź wyniki egzaminów gimnazjalnych. Jeśli uczniowie przez trzy lata nie potrafili się przez trzy lata nauczyć do łatwiejszych egzaminów to skąd wiara w to, że się w dwa nauczą do trudniejszych?😬
  • 1unia4 18.12.17, 20:39
    Tego powinni uczyc od 1 klasy (z naciskiem od 4)-a nie przez dwa lata.
  • maniaczytania 18.12.17, 21:09
    oczywiście, że powinni. Zgodnie z nową podstawą zdecydowanie powinni od 4 klasy.
    Roczniki przejściowe mają tego czasu odpowiednio mniej (dwa, trzy i cztery lata), ale to jest do opanowania. Ale też dużo zależy od tego, jakie podejście do nauki mieli wcześniej ich nauczyciele - znam dzieci, które są teraz w 7 klasie i dopiero teraz pisały pierwszy raz opowiadanie z elementami dialogu ...

    --
    Maniaczytania - blog
  • 1unia4 18.12.17, 21:13
    Wszystko jest do opanowania.TYLKO PO CO W TAKIM TEMPIE I ATMOSFERZE OGÓLNEJ NERWOWOSCI.
    Reforma jest dobra-sposób jej wprowadzenia nie do przyjęcia
  • mamma_2012 18.12.17, 21:15
    No proszę. Unia pierwsza suwerenka, która nie zachwyca się reformą edukacjiwink
  • 1unia4 19.12.17, 07:03
    ??????-a skąd wniosek "ze suwerenka"?
    Bo nie ulegam wszechogarniajacej tu histerii na różne tematy ?
  • mamma_2012 19.12.17, 08:34
    Przedstawicielka największej polskiej partii „nie głosowałam na PiS, chociaż nie przeszkadza i cieszy mnie wszystko co robi”😅
    Jak widać cieszy dopóki nie trzeba zmierzyć się z konsekwencjami.
  • 1unia4 19.12.17, 09:27
    Jasne
    Nie cieszy mnie kilka rzeczy- miedzy innymi reforma(pomysł BARDZO DOBRY.Długofalowo przyniesie korzyśc.).Wykonanie-nie
    Chociaż wiem ,co by było gdyby ja rozciagali w czasie.Tak jak z "6-latki do szkoły czy nie".Wieczna dyskusja o byle czym
    A to ,że nie przyklaskuje waszej śmiesznej histerii na wiele tematów- to inna sprawa
  • makurokurosek 19.12.17, 10:53
    "Nie cieszy mnie kilka rzeczy- miedzy innymi reforma(pomysł BARDZO DOBRY.Długofalowo przyniesie korzyśc.).Wykonanie-nie
    Chociaż wiem ,co by było gdyby ja rozciagali w czasie.Tak jak z "6-latki do szkoły czy nie".Wieczna dyskusja o byle czym"

    Nie trzeba rozciągania w czasie, wystarczyło wykorzystać pusty rocznik jaki powstał po cofnięciu reformy edukacji, wówczas pierwszym rocznikiem ośmiolatki byłyby odroczone sześciolatki które zostałby połączone ze swoim rocznikiem w szkole średniej. W ten sposób uniknęlibyśmy kumulacji roczników, uniknęlibyśmy różnic programowych , wszak łatwiej skumulować 9 lat nauki do 8 , aniżeli 3 do 2.
    Wystarczyło tylko wykonać tą reformę z głową, a nie niszczyć wszystko byle tylko postawić na swoim.
  • mamma_2012 18.12.17, 21:14
    Dzięki „dobrej zmianie” dzieci napisały opowiadanie. To cud dokonany rękami, raczej zębami, Zalewskiej.
  • maniaczytania 18.12.17, 21:19
    nie zrozumiałaś chyba, o co chodzi.

    --
    Maniaczytania - blog
  • an.16 19.12.17, 08:20
    Bzdury. Przecież to jest w programie i podręcznikach V klasy. Wiem, bo córka mnóstwo tego miała a jest w V klasie. Nie pisały, bo pewnie w szkole nie były, albo nauczycielka miała w d... realizowanie programu.
  • maniaczytania 19.12.17, 08:32
    No i o tym właśnie pisałam

    --
    Maniaczytania - blog
  • ewa_mama_jasia 19.12.17, 09:13
    Poziom realizacji programu w podstawówce zależał od widzimisię nauczyciela. Taka jest prawda. Nauczyciele mieli d...pokrytkę w postaci obowiązkowego gimnazjum, które miało dostarczyć obowiązkowej wiedzy. Gros dzieciaków szło do rejonowego gimnazjum, więc nie było nacisku na naukę w podstawówce. W szóstej klasie dzieciaki poćwiczyły wykonywanie testów i tyle. A kto chciał iść do lepszego gimnazjum, chodził na kursy przygotowawcze. Teraz jest płacz, bo się okazuje, że na poziomie wstępu do liceum ma przygotować podstawówka.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • la_mujer75 18.12.17, 00:16
    A ja się zaczynam zastanawiać, czy nie założyć jakieś organizacji, np. "Ratujmy siódmoklasistów" ?
    Kolejny męczący weekend za nami.
  • spanish_fly 18.12.17, 00:43
    Tylko jak je uratować?
  • la_mujer75 18.12.17, 00:53
    Jestem coraz bardziej zła... nic rozsądnego nie jestem wstanie wymyśleć, ale mój poziom wqrwienia narasta proporcjonalnie do zmęczenia i zniechęcenia mojego dziecka. Dziś powiedział, że znienawidził szkołę. Pierwszy raz coś takiego usłyszałam sad a on z tych, co ważą słowa.
  • tiszantul 18.12.17, 01:53
    spanish_fly napisała:

    > Tylko jak je uratować?

    Napiszcie petycję do Brukseli. Teraz opozycja może straszyć sankcjami, ale jak wejdą sankcje, ludzie się do nich szybko przyzwyczają, natomiast opozycja będzie mogła straszyć już tylko wjazdem Bundeswehry.
  • nathasha 18.12.17, 08:49
    Wiec haslo na dzis to jest przyzwyczajac sie do sankcji? Finansista morawiecki nie pomogl?
  • mamma_2012 18.12.17, 10:28
    Niczym nie będzie muziała straszyć , suweren pozbawiony socjalu sam widłami rozliczy władzę.
  • aguar 18.12.17, 07:56
    Współczuję siódmoklasistom. Ale z ich rodzicami mam trochę problem. Pamiętam jak na wiosnę walczyłam przeciwko reformie edukacji i niektóre mamusie ówczesnych szóstoklasistów nie chciały się przyłączyć do protestu, bo mówiły, że ich dziubdziusie już się nastawiły, że pójdą do siódmej klasy i nie chcą im robić zamieszania. Tłumaczyliśmy, że zamieszanie z powodu cofnięcia reformy i tak będzie milion razy lepsze niż jej wprowadzenie, ale one wiedziały lepiej. Więc tych konkretnie osób mi nie żal, ale dzieci owszem.
  • tanebo2.0 18.12.17, 08:13
    Ale to norma. Póki dobra zmiana ich nie dotykała osobiście to byli za "bo niech coś się dzieje". Gdy okazało się że dziubdziuś może skończyć w zawodówce jako specjalista ds obróbki skrawaniem perspektywa uległa zmianie...
  • mamablue 18.12.17, 08:15
    Bo pewnie wydawalo się, że jakoś to będzie.
  • aguar 18.12.17, 08:28
    Ja wtedy naprawdę angażowałam się w tę walkę i byłam bardzo rozczarowana bierną postawą wielu rodziców. Ale teraz nie mam satysfakcji w stylu "A nie mówiłam", tylko raczej czuję złość. Separuję się od tego tematu, ale nagłówków o siódmoklasistach nie da się nie zauważyć.
  • mamablue 18.12.17, 08:31
    aguar napisała:
    ale nagłówków o siódmok
    > lasistach nie da się nie zauważyć.

    A widzisz, umbridge nie zauważa i ma się dobrze sad
  • la_mujer75 18.12.17, 08:25
    Bo ludzie nie potrafią myśleć i przewidywać prostych konsekwencji.
    A dzieci żal. I nie mówię tylko o własnym, bo tego to mi podwójnie żal. Strasznie żałuję, że nie znam osobiście nikogo kto był za reformą (i głosował na PiS), a jego dziecię jest teraz w VII klasie .... hm....
    Szwagierki syn jest w V, ona niby nie głosowała, ale była za reformą . I na razie nie widzi problemu. Nie wie, co ją jeszcze czeka... Fakt- oni na kumulację nie trafią.
  • blankaz 18.12.17, 09:17
    Ja mam dzieci w drugiej klasie gimnazjum, czyli egzemplarz, który trafi na kumulację roczników, i w piątej klasie - jego czeka "cudowna" 7 i 8 klasa. I faktycznie dla większości rodziców 5-klasistów czekający dzieci sajgon 7 i 8 klasy oraz egzaminu to totalna abstrakcja. Ja jestem przerażona tym całym burdelem, który czeka moje dzieci.

    --
    różności dla przyjemności
  • stillgrey 18.12.17, 15:34
    Wiecie co, wsadzę kij w mrowisko, ale zrobiłam właśnie test z angielskiego mojemu 5klasiście, chętnie się zgodził żeby nie było wink Dodam, że nie chodzącemu ani na korki ani na żaden kurs. Angielski ma 3x w tygodniu w wiejskiej podstawówce.
    Zrobił na teście dwa błędy gramatyczne i zamiast English crew napisal English people i 12 m tall w zadaniu o dinozaurach, to tall niepotrzebnie. Nie pisał maila, bo już mu się nie chciało, wiem jednak, że byłby w stanie to zrobić, może nie perfekcyjnie, ale żeby zaliczyć na pewno.
    Domyślam się, że przeciętny uczeń w tym wieku by sobie z tym testem tak dobrze nie poradził, ale skoro bystry 11latek dał radę, to co to za problem dla uczniów 3 lata starszych? Chyba troszkę przesadzacie z tym niesamowicie wysokim poziomem trudności.
  • mamma_2012 18.12.17, 15:40
    Daj mu teraz egzamin po gimnazjum. Będziesz mogła spróbować porównać poziom. Jak pisali absolwenci gimnazjów sprawdzając wyniki z ubiegłych lat.
    Przy czym angielski chyba wypadał najlepiej ze wszystkich przedmiotów egzaminacyjnych.
  • stillgrey 18.12.17, 15:50
    Jego już męczyć nie będę, długie są te testy, ale faktycznie sama sprawdzę z ciekawości.
  • paniusiapobuleczki 20.12.17, 10:05
    Egzamin z angielskiego jest trudniejszy niż dotychczasowy gimnazjalny rozszerzony. Rozumiem, ze założenie jest takie, ze przeciętne dziecko powinno po ośmiu latach znać angielski na komunikatywnym poziomie, no i super gdyby tak było, ale rzeczywistość jest inna. Powinnaś docenić wasza anglistkę oraz chęć dziecka do nauki.
  • niennte 18.12.17, 16:47
    stillgrey napisała:


    Chyba troszkę przesadzacie z tym niesamowicie wysokim poziomem trudności.

    Ja odnoszę się tylko do języka polskiego.
    Nie wiem, jak to wygląda w innych przedmiotach.
  • la_mujer75 18.12.17, 17:49
    Angielski łatwy, reszty jeszcze nie zdążyłam przejrzeć. Tylko, że jaka jest gwarancja, że na takim poziomie będą te testy ?
  • mamalgosia 18.12.17, 19:19
    no jak to: jaka? Żadnasmile

    --
    misiedlakazdego.blox.pl/html
  • maniaczytania 18.12.17, 19:35
    aha, czyli najpierw apelujemy, bo poloniści oraz rodzice przerażeni poziomem egzaminu, a jak się okazało, że arkusze przykładowe nie są takie straszne, to zmieniamy na "nie ma gwarancji, że takie zostaną" - spoko, można tak teraz 'grzać' temat egzaminów jeszcze około roku, do czasu egzaminów próbnych.

    --
    Maniaczytania - blog
  • la_mujer75 18.12.17, 19:38
    Zalewska wyraźnie mówiła, że kumulacji nie będzie, oni to rozwiążą...Co namaszczony bankster mówił ? Ich priorytetem jest rozwój szkolnictwa branżowego ....
    Jak rozwiązuje się nadmiar kandydatów ? - trudne egzaminy.
    jak zmusić młodzież do nauki w branżowkach - dać trudne egzaminy, co by 3/4 się nie dostało do liceum.
  • morekac 18.12.17, 20:23
    Madame Zalewska szczerzy zęby i jest totalnie bezmyślna.
    Osobiście nie wierzę w dobre szkoły branżowe. Dobra szkoła kształcąca w zawodzie - bez względu czy kształci na poziomie zawodu czy technika- wymaga bowiem nauczycieli i pracowni z wyposażeniem młodszym niż to sprzed potopu. Co oczywiście wymaga czasu i pieniędzy. Szkolenie w zawodzie jest znacznie droższe niż kształcenie w LO.
    Nie wiem, jak Wróżka Zębuszka zamierza realnie rozwiązać problem i pracowni, i nauczycieli, i pieniędzy, i praktyk itp.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • mamma_2012 18.12.17, 20:37
    Szkoły branżowe miały powstawać „na koszt firm”. Tylko sprawa się rypła, bo chętnych brak. Polskie firmy produkcyjne właśnie zaczęły, dzięki dobrej zmianie, upadać (raport o niewypłacalności). Te, które istnieją ani myślą inwestować w cokolwiek, a już z pewnością nie w ludzi, którzy wyjadą. A same SSP ileż mogą tych branżówek zasponsorować.
    Powstaje mnóstwo tanich w utrzymaniu, marnych liceów, gdzie przechowa się nadwyżki młodzieży.
  • morekac 18.12.17, 21:06
    >Szkoły branżowe miały powstawać „na koszt firm”. Tylko sprawa się rypła, bo chętnych brak.
    To i ja słyszałam o tych mrzonkach "na koszt". Tylko powiedz mi, czy będąc pracodawcą zdrowym na umyśle, dopuściłabyś jakiegoś 15- czy 16latka do skomplikowanych sprzętów, skoro nie wiadomo, czy osobnik miał w ręku młotek czy wiertarkę? Uczeń branżówki kształcony teoretycznie może nada się do zamiatania podłóg pod warunkiem, że używają tam miotły, a nie maszyn myjących. No i w jakich zawodach kształcić, gdy wokół bezrobocie strukturalne i brak większych zakładów pracy?

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • isa_bella1 18.12.17, 21:50
    Ktore zaczęły upadac?
  • mamma_2012 19.12.17, 08:30
    Różne, liczba upadłości polskich przedsiębiorstw jest najwyższa od 2012. Październik 2015-55, 2016-60, 2017-80.
    Dobra zmiana w polskich firmach tak właśnie wygląda.
  • mamma_2012 18.12.17, 19:44
    Uważasz, że polonistka, która wypowiada się na temat testów nie potrafi porównać egzaminów, znając program i możliwości dzieci?
    Aczkolwiek akurat ja jestem zdania, że pierwsze egzaminy będą proste, w końcu trzeba udowodnić, że szkoła uczy.
    Dramat będzie w liceach.
  • la_mujer75 18.12.17, 20:22
    Nieeee. Trzeba będzie udowodnić, że dzieci, które się uczyły według "starej reformy" son gupie, dopiero następne pokolenia (licząc od obecnych IV klasistów ) to mundre się zrobiły, oczywiście dzięki tej cudownej reformie.
    Ja tak obstawiam ( i mam nadzieję, że Ty masz rację smile ).
  • isa_bella1 18.12.17, 21:49
    Bo to jest tak...cokolwiek nie wymyśli obecna wladza jest beee...poprzednia była cacy...
  • mamma_2012 19.12.17, 08:36
    Nie była cacy, była tylko zdecydowanie mniej szkodliwa od obecnej. To wystarczy, żeby ją docenić.
  • an.16 19.12.17, 08:13
    No ale przez ten cały bałagan i pośpiech we wprowadzaniu pisowskiej jedynie słusznej wizji świata programy wielu przedmiotów nie są skorelowane i dzieci z obecnych klas V-VII będą miały dużo prościej. Bo jednak 3 przedmioty to nie to samo co np. 5 (nie wiem jak będzie ten egzamin wyglądał docelowo). I nie są to przedmioty "do wkucia". Praktycznie mogą iść z marszu na egzamin. Jest to dla mnie pewna pociecha bo mam dziecko w V klasie. Jazda zacznie się w liceum, kiedy będą musiały ciągnąć nawet nielubiane przedmioty przez całe 4 lata. Syn (licealista) z ulga pozbył się przedmiotów które go nie interesowały i rozszerza te, które lubi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka