Dodaj do ulubionych

Za co lubicie kobiety?

30.12.17, 11:47
Pytanie do forumowiczów płci obojga.

Ja lubię kobiety za ich kobiecość, najbardziej te wszystkowiedzące i skłonne do histerii wink
A wy?


--
> głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
Edytor zaawansowany
  • princesswhitewolf 30.12.17, 11:55
    Bo ogolnie uwazam je za madrzejsze i mocniej stapajace po ziemi od facetow.
    W zyciu w trudnych sytuacjach to kobiety, przyjaciolki byly obok.
  • rosapulchra-0 30.12.17, 12:01
    Dokładnie smile Też nie mam męskich przyjaciół, choć próbowałam mieć, ale nie kończyło się to dobrze.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • default 30.12.17, 12:11
    Posiadanie meskich przyjaciol predzej czy pozniej konczy sie zaprosszeniem do romansu, niestety. Albo po jakims czasie odkrywa sie z niesmakiem, ze ktos kogo uwazalo sie za przyjaciela, podkochuje sie w tobie.
  • banksia 31.12.17, 14:30
    Posiadanie meskich przyjaciol predzej czy pozniej konczy sie zaprosszeniem do romansu, niestety.

    oczywiscie mowisz o wlasnych doswiadczeniach jedynie i nie uwazasz ze jest to powszechnie obowiazujaca prawda, mam racje?
    pytam, bo moje doswiadczenia powyzszego nie potwierdzaja.
  • default 31.12.17, 15:30
    Z wlasnych oraz kilku znajomych kobiet. Ale oczywiscie wierze, ze sa osoby, ktorych doswiadczenia sa inne, z zastrzezeniem ze sa to przypadki rzadsze niz te z romansem w planach smile
  • bergamotka77 30.12.17, 12:29
    Lubie niektóre kobiety za całokształt - sa albo fantastyczne w kazdym aspekcie albo straszne ale niestety więcej złego mnie od nich spotkało niż od mężczyzn. Wiecej plotkuja oceniają rywalizują obgaduja intryguja maca niż faceci. Plus sa bardziej foszaste i humorzaste.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • rosapulchra-0 30.12.17, 12:38
    I tu się nie zgodzę. Z taką ilością focha to ja nigdy nie spotkałam się u żadnej teściowej (nawet u mojej teściowej!), jak u niektórych facetów. I ze skłonnością do plotek.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • ga-ti 30.12.17, 12:43
    A mnie się na oczy już rzuciło i przeczytałam 'za co lubicie koty' big_grin
  • aerra 30.12.17, 15:10
    Ja też big_grin
  • no_easy_way_out 30.12.17, 12:52
    Byloby wypracowanie na za tydzien, myslalbym dlugo, wymyslilbym pewnie wiecej i rozwinal. Ale to forum, wiec tak na szybko pisze to co mi pierwsze przyszlo na mysl.
    Cechy ktore wystepuja na moje oko rownie czesto co u mezczyzn pomijam - bo rozumiem temat dotyczy tego, co jest pozytywne ale obecne tylko albo bardziej/znacznie czesciej u kobiet niz u mezczyzn.

    - Za wieksza sklonnosc do pomocy dzieciom, osobom fizycznie slabym/ciezko chorym
    - Za wieksza niz meska cierpliwosc do dzieci (duzo czesciej swoich, ale nie tylko)
    - Wrazliwosc (ale NIE ta na punkcie siebie)
    - Za mozliwosc ich instrumentalizowania w myslach - przyjemne smile
    - Za cielesne uciechy jakich dostarczaja
    - Poczucie estetyki
    - Lekkosc, zwiewnosc (ubior, sposob chodzenia, sposob bycia)

    Mala errata: Kiedys za kobiece uwazalem rowniez mniejsza sklonnosc do zdrad, przygod na jedna noc, duzo czestsza sytuacje, kiedy kobieta nie potrafi isc do lozka z facetem bez uczucia. Nadal jesli to wystepuje cenie to, ale odkad polapalem sie, ze wystepuje to duzo rzadziej niz sie do niedawna mowilo, a jednoczesnie mezczyzni, ktorzy tez nie pojda do lozka z laska, do ktorej nic nie czuja wcale nie sa az tak strasznie rzadcy jak sie mowi - nie wymieniam tego, jako ze to cecha bardziej uniwersalna niz zalezna od konkretnej plci.
  • anberte1 30.12.17, 12:56
    no_easy_way_out napisał:
    > - Za mozliwosc ich instrumentalizowania w myslach - przyjemne smile

    co masz konkretnie na mysli?
  • no_easy_way_out 30.12.17, 12:59
    Gdy je instrumentalizuje.
    Gdy mysle o nich jako o kawalku miecha, do "uzycia". Seks z konkretnymi jednostkami w wyobrazni.
  • anberte1 30.12.17, 13:03
    no_easy_way_out napisał:

    > Gdy je instrumentalizuje.
    > Gdy mysle o nich jako o kawalku miecha, do "uzycia". Seks z konkretnymi jednost
    > kami w wyobrazni.

    Smutne ale prawdziwe. ale czego innego mozna oczekiwac ze strony mezczyzn? A to, ze niczego uncertain
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:06
    >Smutne ale prawdziwe. ale czego innego mozna oczekiwac ze strony mezczyzn? A to, ze niczego

    Wrecz przeciwnie droga pani.
    Oczekiwania co do mezczyzn sa baaardzo duze
  • anberte1 30.12.17, 13:12
    wiesz oczekiwania to my mozemy miec - i zazwyczaj na tym sie konczy. Smutne jest to ze wy tak skonstruowani, ale coz : zycie uncertain
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:14
    >wiesz oczekiwania to my mozemy miec - i zazwyczaj na tym sie konczy

    Wiem. Im bardziej nierealne, tym wieksze potem rozczarowanie.
    Ale to dziala w dwie strony.
    Na pewno tez spotkalas sie z facetami, ktorzy sami wiele nie reprezentuja, ale w ich slowach "zadna nie jest ich godna".
    Ogolnie zjawisko smutne, zgadzam sie.
  • anberte1 30.12.17, 13:24
    wiesz dla mnie to co napisales: o tym miechu - jest obrzydliwe. Ale coz poradzic - tacy jestescie, prosci i samolubni. nie od parady od wczesnego dziecinstwa swiat mi powtarzal, czym faceci mysla smile
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:26
    anberte - w kontaktach z facetami rowniez jestescie samolubne. I to bardzo smile
    jednak nieco inaczej sie to objawia
  • klaramara33 13.02.18, 00:07
    Takie fantazje są poza nimi. To ich mózg ,oni nawet tego nie kontrolują,nie wybierają. Uważam,że wyolbrzymiasz.
  • no_easy_way_out 13.02.18, 11:18
    >Takie fantazje są poza nimi. To ich mózg ,oni nawet tego nie kontrolują,nie wybierają. Uważam,że wyolbrzymiasz.

    Pewnie, ze wyolbrzymia, czy tez ujmujac to inaczej szalenie znieksztalca smile
    Ale tak wyglada rozumienie instynktow przez wiele kobiet takich jak anberte1.

    Mezczyzna lowi wzrokiem, jara sie atrakcyjna fizycznie kobieta, z ladnymi piersiami, o nienagannej figurze, eksponujacej swoje wdzieki, wyobraza sobie prokreacje z nia, chcialby ja fizycznie dorwac? - jest to instynkt, natura, podswiadome dzialanie mozgu mezczyzny ktory szuka mozliwie najlepszej, potencjalnie najplodniejszej parnerki, ktora moglaby mu urodzin dzieci. On niekoniecznie musi chcec miec z nia te dzieci, bo choc mezczyzni sa "prosci" to w tej prostocie wiedza na poziomie juz nie instynktu, ale rozsadku, ze posiadanie dzieci to nie igraszka. Ale poped plciowy jest i tym sie m.in. objawia.

    Kobieta natomiast szuka mezczyzni o odpowiednich rysach twarzy, odpowiedniej postury, odpowiedniego wzrostu, majacym niezla prace, powazanie spoleczne, dobrze ubranego. Opanowanego, pewnego siebie, dajacego poczucie bezpieczenstwa, widoczny potencjal, ze zaopiekuje sie nia i mozliwym potomstwem.
    Kobieta mysli wtedy o sobie, o swoich potrzebach. Przeciez nie mysli o tym, by temu mezczyznie bylo dobrze i co ona mu da, zeby jemu bylo fajnie. Tylko zastanawia sie, czy dla niej i jej ewentualnego potomstwa bedzie dobrze. Tez chce by byl fizycznie odpowiednio dobrany, oraz by jego uzytecznosc byla odpowiednio duza.
    Czyli..tak samo jest samolubna smile
    Jednak gdy te instynkty dzialaja kobieta zawiesi oko na takim, chce takiego, to nie ma, ze kobiety sa "proste i samolubne.". To juz jest traktowane jako zrozumiale, normalne, wrecz piekne. Jest naturalna potrzeba kobiety, jest ich pelnym prawem, w sensie prawa prawnego smile jak i prawa moralnego. Prawa natury i prawa wszelakiego.

    Gdy facet slucha swoich instyntkow - jest "prosty, samolubny". Jego potrzeby prokreacji z atrakcyjna kobieta sa "obrzydliwe".

    Taki dualizm rozumienia bardzo podbnego mechanizmu nie jest niczym nowym smile
  • krecik 30.12.17, 13:02
    Jednym slowem lubisz je za to, ze dostarczaja seksu, odwalaja uciazliwe prace, potrafia dobrac dodatki do zaslon i sa przyjemne dla oka.

    Glebokie.

    Ag

    --
    -_n_|_|_,_ Przejrzystość
    |===.-.===| www.flickr.com/jazzwink/
    |-----((_)).....|
    '==='-'==='jgs
  • anberte1 30.12.17, 13:04
    Nie oczekujmy zbyt wiele - to tylko facet. Przynajmniej jest szczery a to maly plusik smile
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:07
    Dzieki, ze te szczerosc zauwazylas.
    Za to z kolei ode mnie plusik wink
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:12
    A mialo byc glebokie?

    No tak. Dostarczaja seksu. Mezczyzni - nie.
    A z tymi uciazliwymi pracami na przyklad - mozna i tak na to popatrzec. Nie rozni to sie w ogole od kobiet, ktore lubia tych facetow, ktorzy z kolei odwalaja uciazliwe prace. Chyba, ze uwazasz, ze kobiety masowo lubia facetow za to, ze nie maja pracy, albo ze siedza calymi dlugimi wieczorami przez telewizorem / komputerem jedzac chipsy.
    Natomiast tychi, ktorzy porobia cos przy domu, umieja naprawic to i owo w aucie, w domu, tacy ktorzy maja prace i ktorzy garna sie do innych obowiazkow w domu - nie lubia.
    Tez cenicie duzo bardziej tych co robia uciazliwe prace, niz tych co ich unikaja jak ognia. Ci drudzy nieraz wrecz pozbawiani sa miana mezczyzny. (slynne juz na tym forum "odpad atomowy").
  • obrus_w_paski 31.12.17, 10:38
    Mężczyźni przecież tez dostarczają seksu, a jakiś kolega na pewno zrobiłby ci loda życia, o jakim od najlepszej kochanki płci żeńskiej mógłbyś tylko marzyć. Wiec już nie przesadzaj.
  • no_easy_way_out 31.12.17, 12:08
    >Wiec już nie przesadzaj

    A tam.
    Nie doceniasz pod tym wzgledem kobiet wink
  • black_halo 31.12.17, 15:35
    Nie, to Ty nie doceniasz pod tym wzgledem mezczyzn. Kobieta ze wzgledu na roznice anatomiczne, ze tak powiem, nie porafi do konca zrozumiec co takiego przyjemnego jest we wsadzaniu penisa do ust innej osoby. Ale wy mezczyzni jestescie wyposazeni w te same koncowki i kazdy z was rozumie dlaczego to jest takie przyjemne. Wiec sadze, ze kolega posiadacz penisa zrobilby Ci takiego lodzika, ze mozliwe, ze zamienilbys sie w geja ;D

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • black_halo 30.12.17, 13:20
    Jak Cie normalnie lubie to tak mam ochote Ci czyms przylozyc:

    > - Za wieksza sklonnosc do pomocy dzieciom, osobom fizycznie slabym/ciezko chory
    > m


    To nie jest sklonnosc tylko koniecznosc bo faceci tego unikaja jaka moga.

    > - Za wieksza niz meska cierpliwosc do dzieci (duzo czesciej swoich, ale nie tyl
    > ko)


    Znowu - kobieta musi byc cierpliwa bo facet nie jest. A sa sytuacje kiedy zapewne by te wlasne dzieci nawet rozszarpala na kawalki ale nie moze ! Bo jak spierniczy sprawe z wychowaniem to wina bedzie jej. Wiec jako matka czesto i gesto przymyka oko na wiele rzeczy a po cichu modli sie, zeby z tego dziecka cos wyroslo.

    > - Wrazliwosc (ale NIE ta na punkcie siebie)

    A na puncie czego/kogo?

    > - Za mozliwosc ich instrumentalizowania w myslach - przyjemne smile
    > - Za cielesne uciechy jakich dostarczaja
    > - Poczucie estetyki
    > - Lekkosc, zwiewnosc (ubior, sposob chodzenia, sposob bycia)


    Czyli za bycie kawalkiem miesa do obracania w myslach i fizycznie.
    >
    > Mala errata: Kiedys za kobiece uwazalem rowniez mniejsza sklonnosc do zdrad, pr
    > zygod na jedna noc, duzo czestsza sytuacje, kiedy kobieta nie potrafi isc do lo
    > zka z facetem bez uczucia. Nadal jesli to wystepuje cenie to, ale odkad polapal
    > em sie, ze wystepuje to duzo rzadziej niz sie do niedawna mowilo, a jednoczesni
    > e mezczyzni, ktorzy tez nie pojda do lozka z laska, do ktorej nic nie czuja wca
    > le nie sa az tak strasznie rzadcy jak sie mowi - nie wymieniam tego, jako ze to
    > cecha bardziej uniwersalna niz zalezna od konkretnej plci.

    Panowie, ktorzy ida do lozka z kims bez uczucia ida do lozka wlasnie z kims. Jakos jest tak, ze przewaznie jest to uklad 1/1 wiec myslenie, ze kobiety sa swiete a faceci to swinie bez uczenie jest nieuzasadnione. Ale to prosta matematyka bo zarowno mezczyzn jak i kobiet jest mniej wecej po rowno wiec jesli jakis facet zdradza zone to zapewne z inna kobieta. Ta inna kobieta to zazwyczaj jednak nie jest prostytutka.



    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:25
    > - Za wieksza sklonnosc do pomocy dzieciom, osobom fizycznie slabym/ciezko chory
    > m

    To nie jest sklonnosc tylko koniecznosc bo faceci tego unikaja jaka moga.

    Nie do konca - chodzi mi tez o wybor bycia przedszkolankami (mimo niebajecznych zarobkow), pomoca przy opiece starszych osob itd. Platne, tak - ale jednak czesciej jest to zgodne z odczuwanym powolaniem.
    Wiec o to mi tu tez chodzi.

    >Panowie, ktorzy ida do lozka z kims bez uczucia ida do lozka wlasnie z kims. Jakos jest tak, ze przewaznie jest to uklad >1/1 wiec myslenie, ze kobiety sa swiete a faceci to swinie bez uczenie jest nieuzasadnione. Ale to prosta matematyka bo >zarowno mezczyzn jak i kobiet jest mniej wecej po rowno wiec jesli jakis facet zdradza zone to zapewne z inna kobieta. >Ta inna kobieta to zazwyczaj jednak nie jest prostytutka.

    Zgoda smile (emotikonkowy usmiech nieco gorzki)



    Wiecej nie napisze - spiesze na randke wink
  • black_halo 30.12.17, 13:43
    no_easy_way_out napisał:

    > > - Za wieksza sklonnosc do pomocy dzieciom, osobom fizycznie slabym/ciezko
    > chory
    > > m
    >
    > To nie jest sklonnosc tylko koniecznosc bo faceci tego unikaja jaka moga.
    >
    > Nie do konca - chodzi mi tez o wybor bycia przedszkolankami (mimo niebajecznych
    > zarobkow), pomoca przy opiece starszych osob itd. Platne, tak - ale jednak cze
    > sciej jest to zgodne z odczuwanym powolaniem.
    > Wiec o to mi tu tez chodzi.

    A jednak nie. Kobiety czesciej wybieraja takie zawody bo sa mniej obciazajace czasowo a tymsamym daja szanse na sensowna opieke nad wlasnymi dziecmi. Ja akurat jestem "karierowiczka" i spedzam w pracy i na dojazdach dlugie godziny. A jakies dwa lata temu odmowilam pracy, ktora wymagala dlugich wyjazdow za granice bo akurat wtedy zaczelam sie zastanawiac nad posiadaniem dzieci i doszlam do wniosku, ze jesli zechce miec to bedzie bardzo trudno pogodzic posiadanie dziecka z trzytygodniowa delegacja na druga polkule.

    > >Panowie, ktorzy ida do lozka z kims bez uczucia ida do lozka wlasnie z kim
    > s. Jakos jest tak, ze przewaznie jest to uklad >1/1 wiec myslenie, ze kobie
    > ty sa swiete a faceci to swinie bez uczenie jest nieuzasadnione. Ale to prosta
    > matematyka bo >zarowno mezczyzn jak i kobiet jest mniej wecej po rowno wiec
    > jesli jakis facet zdradza zone to zapewne z inna kobieta. >Ta inna kobieta
    > to zazwyczaj jednak nie jest prostytutka.
    >
    > Zgoda smile (emotikonkowy usmiech nieco gorzki)
    >
    >
    >
    > Wiecej nie napisze - spiesze na randke wink
    Powodzenia big_grin

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • no_easy_way_out 30.12.17, 16:52
    >Kobiety czesciej wybieraja takie zawody bo sa mniej obciazajace czasowo a tymsamym daja szanse na sensowna >opieke nad wlasnymi dziecmi. Ja akurat jestem "karierowiczka" i spedzam w pracy i na dojazdach dlugie godziny. A >jakies dwa lata temu odmowilam pracy, ktora wymagala dlugich wyjazdow za granice bo akurat wtedy zaczelam sie >zastanawiac nad posiadaniem dzieci i doszlam do wniosku, ze jesli zechce miec to bedzie bardzo trudno pogodzic >posiadanie dziecka z trzytygodniowa delegacja na druga polkule.

    Wiem o czym mowa.
    Osobiscie od lat nawet nie patrze na oferty pracy nie tylko w innej strefie czasowej, co nawet dalszej niz 50km z miejsca, w ktorym mieszkam.
    W 100% ma to zwiazek z tym, ze to tu mieszka moje dziecko. Z matka dziecka nie jestem od 2011, wiec jesli bym sie stad gdzies wybral, w pakiecie z obiecujaca praca, musialbym zaakceptowac, ze nie bede mial kontaktu z corka, lub bedzie sporadyczny. A tu tez nie chodzi o mnie, co o nia.
    No ale powstal offtopic.

    Wracam do mojej randki, ktora wlasnie konczy ogladac film jakis, po czym zajmiemy sie jakims niefilmem wink
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:22
    A - jeszcze jedna rzecz. Wazna, wiec dopisuje:

    - ZNACZNIE wieksza umiejetnosc stworzenia siatki wzajemnego emocjonalnego wspomagania, pomocy, zrozumienia.
    (czy to naturalna umiejetnosc, czy wynika z patriarchatu czy innego sratu - pomijam. Fakt jest faktem)
  • black_halo 30.12.17, 13:39
    To nie umiejetnosc tylko ogolne spoleczne przyzwolenie. Kobiety po prostu moga normalnie mowic o szoich uczuciach. Kazda kobieta, ktora pojdzie do matki, siotry, sasiadki, kolezanki,przyjaciolki czy obcej baby na ulicy - bedzie zrozumiana, pocieszona a czasem kopnieta w dupe celem opamietania sie. Facetom nie wypada okazywac uczuc chociaz wiele sie w tej materii zmienia ale nadal nie jest raczej paraktykowane, ze facet moze sie komukolwiek autentycznie zwizrzyc ze swoich najglebszych uczuc. A przeciez mezczyzni tez te uczucia maja, czasem sie boja, czasem sa zakochani, czasem smutni, przerazenie, czasem szczesliwi az i chcieliby z tego szczescia poplakac ale nie moga. Kobieta zas zawsze, w kazdej sytuacji moze wybuchnac placzem, rzucic sie na ziemie, krzyczec, wyrzucic wszystko z siebie i oczyscic siebie z emocji. A facet wiele rzeczy musi dusic w sobie.

    Tak mi sie przypomnialo ze wzgledu na ostatnie wydarzenia w pracy. Pare lat temu rozwodzila sie moja kolezanka z pracy, klasyk historia - maz odszedl do innej. Kolezanka siedziala jak struta, lzy lecialy jej jak grochy. Bylam tam od miesiaca, tylko na czas projektu a i tak zostalam zaproszona do kolka wsparcia. I co sie okazalo? Ze zorganizowalysmy jej przeprowadzke do nowego mieszkania w dwa dni bo jedna z dziewczyn znala kogos kto zwalnia mieszkania, ze kazda przyniosla z domu rzeczy, ktorych nie potrzebowala zeby nie musiala wydawac na kolajny czajnik, garnek czy posciel. Ktos ugotowal garnek sosu do makaronu, w jeden weekend ktos zorganizowal opieke do dzieci i poszlysmy potanczyc i generalnie po miesiacu ta kobieta stala juz na wlasnych nogach.


    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • morgen_stern 30.12.17, 14:05
    Brawo dla was, dziewczyny 😄

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • konsta-is-me 30.12.17, 15:30
    A tam nie moga.
    A kto im broni??
    Faceci po prostu mniej rozkminiaja, i sa prostsi emocjonalnie, by nie rzec prymitywni.
    Myslisz ze nie gadaja w swoim gronie, a niektorzy szukaja damskiego ramienia do wyplakania sie (i stwierdzenia, ze sa idealni tylko te baby i swiat zly).
  • black_halo 30.12.17, 22:22
    konsta-is-me napisała:

    > A tam nie moga.
    > A kto im broni??
    > Faceci po prostu mniej rozkminiaja, i sa prostsi emocjonalnie, by nie rzec prym
    > itywni.
    > Myslisz ze nie gadaja w swoim gronie, a niektorzy szukaja damskiego ramienia do
    > wyplakania sie (i stwierdzenia, ze sa idealni tylko te baby i swiat zly).

    Nie ma na to społecznego pozwolenia. Poważnie. Przyjaźnię się z facetami, niektórym włącza się przy mnie właśnie taki " zwierzacz" i uwierz mi, że faceci są równie skomplikowani emocjonalnie co kobiety. A może i bardziej. A nawet sądzę, że mężczyźni są o wiele bardziej skomplikowani. Kobiety potrafią kalkulować na zimno. Ale mało kto się o tym dowiaduje, zwłaszcza kobiety, bo rzadko kiedy znajomość wchodzi na taki poziom otwarcia, że się człowiek nie boi otworzyć. Przyznam szczerze, że mi się przydarzyło ze trzy razy w życiu.




    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • konsta-is-me 31.12.17, 02:38
    Ja bardzo duzo przebywalam z mezczyznami i mialam okazje przysluchiwac sie niejednej rozmowie miedzy nimi.
    I dlatego wlasnie mam takie a nie inne wnioski😉
    Zreszta zapytaj samych mężczyzn 😀
    Projektujesz troche teraz wlasne (kobiece) cechy na mezczyzn, co jest normalne i druga strona robi to samo zreszta.

    I wez pod uwage, ze typ faceta przyjazniacy sie z kobieta lubi sie pouzalac i udramatyzowac swoja sytuacje, bo doskonale wie, ze moze liczyc na kobiece współczucie.

    Kalkulowac na zimno potrafia obydwie plcie, juz nie wymyslaj, ze to kobieca domena.
    Jesli tego nie widzisz, to masz klapki na oczach (vide powyzsze).
  • anberte1 31.12.17, 10:39
    wiesz my kobiety przynajmniej widzimy czlowieka w czlowieku - przede wszystkim. A nie tak jak kolega wyzej "miecho do wyru***nia" uncertain
  • obrus_w_paski 31.12.17, 11:02
    E tam, niektórych mężczyzn w ogóle nie rozpatruje w kategorii innej niż „fajne mięcho”, a jestem kobieta.
  • no_easy_way_out 31.12.17, 12:15
    >wiesz my kobiety przynajmniej widzimy czlowieka w czlowieku - przede wszystkim. A nie tak jak kolega wyzej >"miecho do wyru***nia"

    Ale masz swiadomosc, ze teraz sporo sama dorabiasz i dramatyzujesz?
    Ani nie napisalem ze w kobiecie widze "przede wszystkim" mieso do wyru...ia, ani pytanie nie brzmialo "co widzisz w czlowieku plci zenskiej" tylko "co lubisz u kobiet".
    Przeciez gdyby pytanie bylo sformuowane "co lubisz w mezczyznie" to nikt by nie napisal, ze to co najbardziej w nim lubi w nim przede wszystkim to "czlowieka w czlowieku" (?).

    Ja wiem, ze jesli kobieta chce urodzic dziecko, albo ma chec stabilizacji czuje taka biologiczna potrzebe, naturalna - to jest to piekne.
    Jezeli mezczyzna spoglada na kobiete, i z racji biologicznej czuje potrzebe prokreacji, ocenia ja podswiadomie pod wzgledem tego jakie dala by mu potomstwo - jest to ochydne.

    Potrafie to powyzsze zrozumiec.
    Ale nie mow, ze mezczyzna "przede wszystkim" widzi w kazdej sytuacji w kazdej kobiecie miecho.
    Bo to naprawde nie jest to co napisalem.
  • black_halo 31.12.17, 14:41
    Ja tez duzo przebywam z mezczyznami, w pracy oprocz mnie przewaznie jest jedna, moze dwie kobiety na caly dzial i sa to zazwyczaj sekretarki. Jakies 80% moich prywatnych znajomych to mezczyzni, ze wzgledu na mocno techniczny zawod. Nie mam gdzie poznac kobiet ale troche jednak znam.

    Jak sie chce facetow blizej poznac to mozna sie wielu fajnych rzeczy dowiedziec ale kazda przyjazn wymaga czasu. Z kobieta tez sie nie zaprzyjaznisz od razu, znajomosci buduje sie calymi latami. I ja takich przyjaciol mam i stad wlasnie pochodza moje obserwacje. Mowienie, ze faceci sa prosci emocjonalnie to upraszczanie. Faceci rozkminiaja w swoich glowach, kobiety rozkminiaja na glos. Przypomnij sobie tylko wczesne nastoletnie lata, znasz jakiegos faceta, ktory byz kolegami siedzial i godzinami analizowal czy to, ze Basia z 3C wpadla na niego na korytarzu cos znaczy czy nie? Nie, zaden facet na glos tego nie powie. Moze gdzies najlepszemu kumplowi w wielkiej tajemnicy. Zas kobiety moga usiasc w piec sztuk i analizowac identyczna sytuacje, mozliwe wyjscia, znaczenia, wszystko.

    Uwazam, ze kobiety potrafia lepiej kalkulowac na zimno, nie jest to kobieca domena ale wiekszosc kobiet potrafi w dwie sekundy przeprowadzic zimna analize sytuacji i zrobic to, co jest logiczne.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • manon.lescaut4 30.12.17, 13:07
    Ogólnie czasem zastanawiam się dlaczego to mężczyźni od początków ludzkości dominowali, nie oszukujmy się zreszta, dominują nadal albo chcieliby i wtedy jeszcze bardziej wyłażą ich kompleksy, narcyzm, niedojrzałośc.
    Kobiety są bardziej odpowiedzialne, wrażliwe społecznie, lepiej radzą sobie w kryzysowych sytuacjach, ogólnie łatwiej się dostosowują do nowych/trudnych warunków. Niestety ale z biegiem czasu staje się coraz bardziej anty męskasad Większość facetów widzę jako niezrównoważonych emocjonalnie narcyzów i egoistów, wiecznych chłopców o dużym ego i jeszcze większych kompleksach.
  • leyre1 30.12.17, 13:12
    Niestety ale z biegiem czasu staje się coraz bardziej anty męska Większość facetów widzę jako niezrównoważonych emocjonalnie narcyzów i egoistów, wiecznych chłopców o dużym ego i jeszcze większych kompleksach.

    😊 mezowie/partnerzy 99% ematek tacy nie sa

    I zgadzam sie z tym co napisalas.
  • manon.lescaut4 30.12.17, 13:18
    Przyznam się jak na świętej spowiedzismile ze świadomością, ze mogę zostać wykluczona z grona ematek, ale coraz częściej dostrzegam te cechy niestety w moim partnerze i tak, pewno stad to zgorzknienie i wk... Cóż life.
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:15
    >Ogólnie czasem zastanawiam się dlaczego to mężczyźni od początków ludzkości dominowali, nie oszukujmy się zreszta, >dominują nadal albo chcieliby i wtedy jeszcze bardziej wyłażą ich kompleksy, narcyzm, niedojrzałośc.

    A zastanawialas sie jakby wygladala ludzkosc, cywilizacja bez mezczyzn?
    Serio pytam (pomijmy na te potrzebe kwestie rozmnazania sie).
  • manon.lescaut4 30.12.17, 13:22
    Serio to myśle, ze podobnie, może mniej wojen by było. Prywatne spory bardziej, ale bez śmierci i zniszczenia na światowa skale.
    Sugerujesz, ze nie byłoby postępu? Ze kobiety są mniej inteligentne?wink Jak Maria Sklodowska Curie była jedna z pierwszych kobiet, której pozwolono na edukacje na wysokim poziomie, to od razu dokonała ważnych odkryć i zdobyła dwa Noblesmile
  • no_easy_way_out 30.12.17, 13:29
    >Sugerujesz, ze nie byłoby postępu?

    W ogromnym skrocie - Tak. A moze raczej: bylby ZNACZNIE mniejszy, DUUZO wolniejszy i poszedlby w innym kierunku
    (zapomnij o tym co jest chlebe m powszednim obecnie tj. o mostach, bardziej skomplikowanych konstrukcjach budowalnych, telefonach, komputerach, pojazdach, samolotach, statkach, wydobywaniu paliw, wode nadal nosiloby sie ze studni itd...)
  • manon.lescaut4 30.12.17, 13:41
    Wybacz, ale nie zgodzę się. W dzisiejszych czasach, gdy norma jest obowiązkowa edukacja dla obu płci, to dziewczyny maja lepsze wyniki w nauce, są bardziej sumienne i obowiązkowe. Tak było w każdej z moich szkół, na różnych poziomach edukacji. A wielkich odkryc zawsze dokonują nieliczni, większość ludzi nie będzie zainteresowana czymś wielkim czy nowym, a ze przez tysiąclecia kobiety musiały żyć tak, jak im mężczyźni to życie ustawili, to logicznym jest, ze postępu dokonywali wykształceni faceci, bo kto miał to zrobić. Za to w codziennym, współczesnym życiu widzę, jak to kobiety, nie mężczyźni, interesują sie nowinkami, chcą coś zmienić na lepsze czy nowe wiec tak, twierdze, ze w świecie kobiet postęp by się dokonywał.
  • black_halo 30.12.17, 14:23
    No co ty bredzisz, pierwsze komputery programowaly kobiety bo uwazano to za zajecie podrzedne.

    www.wsj.com/articles/the-first-women-in-tech-didnt-leavemen-pushed-them-out-1512907200

    Caly "postep" za ktory odpowiedzialni sa faceci, sluzyl przewaznie wylacznie zarobieniu forsy, zeby imponowac kobietom czyli mowiac bez ogrodek "moc zaruchac". Kobieta zas wymyslila takie bzdury jak pralka automatyczna.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • no_easy_way_out 30.12.17, 16:36
    >No co ty bredzisz, pierwsze komputery programowaly kobiety bo uwazano to za zajecie podrzedne.

    black_halo - OK, co do informatyki-spojrzmy na konkretne, metaforycznie namacalne wynalazki (metaforycznie namacalne? ale wymyslilem smile ) - to co zmienia swiatowy krajobraz, sposob myslenia, dzialania, kierunek rozwoju swiata. Sa takie odkrycia, gdzie "autorow" jest wielu i czasami znajdzie sie tam jakas kobieta -ktorej jednak sa w wyraznej mniejszosci. Np. Internet jako taki. Za zaistnienie nie odpowiada jedna czy dwie osoby, wiec to moze sie rozmyc. Ale spojrz na te imiona i nazwiska i to, za co odpowiadaja w WSPOLCZESNEJ cywilizacji. Wspolczesnej, czyli nie mowie o czasach sprzed Marie Curie Sklodowskiej. Mowie o czasach tu i teraz. Gdzie od dekad (nie od wczoraj), kobiety maja taki sam sam dostep do edukacji, moga decydowac czy chca w swoim zyciu grzebac w komputrerach, programowac, czy zakladac rodzine czy stworzyc kolejne pismo kobiece o modzie.
    Wyniki:

    Bill Gates - Windows
    Mark Zuckenberg - Facebook
    Steve Jobs (R.I.P.) - Apple (iPhone i to ze swiat oszalal na punkcie smartfonow)
    Gordon E. Moore & Robert Noyce - Intel (za wikipedia: największy na świecie producent układów scalonych oraz twórca mikroprocesorów z rodziny x86, które znajdują się w większości komputerów osobistych.)
    Larry Page i Siergie Brina - Google
    Jack Dorseya, Ev Williams, Noah Glass oraz Biza Stone - Tweeter
    Nils Rydbeck, Johan Ullman - Bluetooth

    >Caly "postep" za ktory odpowiedzialni sa faceci, sluzyl przewaznie wylacznie zarobieniu forsy, zeby imponowac >kobietom czyli mowiac bez ogrodek "moc zaruchac". Kobieta zas wymyslila takie bzdury jak pralka automatyczna.

    Motorem napedowym moga byc faktycznie instynkty i posrednio to co piszesz. Niemniej ja nie o przyczynach stanu rzeczy, tylko o jako takim stanie rzeczy.
  • black_halo 30.12.17, 19:19
    Zukerberg założył swojego fejsa żeby się zemścić na jakiejś lasce co go rzuciła. Wstępny zamysł to było coś a ła Tinder czyli ocenianie zdjęć ludzi z uczelni.

    Nie możesz przewidzieć gdzie bylibyśmy gdyby technika zajmowały się kobiety. Kobiety są znacznie bardziej praktyczne. Świat nie potrzebuje hyperloopa ani wycieczek w kosmos ani nawet smartphonów tylko więcej bliskości. A wszystkie te wynalazki służą głównie temu żeby zabijać czas, w czym szczególnie celują faceci. Żeby uniknąć obowiązków domowych. Facebook, Instagram , Snapchat i inne nie służą nikomu tylko oddaleniu od ludzi. Bo to faceci mają problemy z bliskością.

    Ty też siedzisz na ematce zamiast siedzieć obok swojej randki? Czego się boisz?

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • konsta-is-me 30.12.17, 15:35
    Watpie.
    Postep bylby, przeciez sporo kobiet lubuje sie w matematyczno-technicznych zagadnieniach.
    Aczkolwiek, możliwe ze rozwiazania bylyby inne.
    Za to mysle ze wszelkie sprawy urodowo-artystyczno-estetyczne bylyby podniesione do tak wielkiej rangi, ze ciezko byloby funkcjonowac 😁
  • no_easy_way_out 12.02.18, 21:37
    Bylby w innym kierunku, i jestem pewny, ze na pewno technologia, ze wskazaniem na mechanike, elektronike, maszyny, informatyke, energetyke - nie doszlaby nawet w polowie do miejsca, gdzie doszla.
    Z drugiej strony sa rzeczy, ktore byly by lepiej rozwiazane.
    Przyklad - jestem niemal pewny, ze gdyby - zalozmy - cofamy sie do lat 50-tych/60-tych i zastajemy swiat taki jaki byl wtedy (kraje ekonomicznie przodujace) - i nagle to kobiety rzadza i decyduja o wszystkim - przedszkola, i opieka dla dzieci jest wspomagana duuzo bardziej. Pojawiaja sie przedszkola w np. miejscach pracy, lekarze dzieciecy, koncepcja higienistki w szkolach z PRL'u ulega wzmocnieniu i pojawia sie w wielu innych miejscach itp.
  • 1matka-polka 30.12.17, 14:04
    Wiekszosc chlopcow od kiedy potrafi, bawi sie glownie pojazdami. Wiekszosc dziewczynek bawi sie czym innym, maja bardziej zroznicowane zainteresowania. Obserwacja z rodziny, znajomych, przedszkola...

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • black_halo 30.12.17, 13:13
    Ja lubie kobiety za wewnetrzna sile. Zawsze jak tu czytam historie o rozwodach, dramatach zyciowych to potem widze, ze kobieta zawsze sie podniesie z tego wszystkiego. Poplacze, wypije butelke wina z kolezankami a potem wstanie, otrzepie sie i zrobi co trzeba. Kobieta tez w wielu wypadkach udzieli sensownego wspracia nawet jesli nieraz to wyglada jak uderzenie obuchem w glowe.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • zuzi.1 30.12.17, 14:02
    Dokladnie. Nie znam żadnej alkoholiczki ktora nią została pod wpływem życiowych tragedii. Wszystkie kobiety które znam po dużych problemach w zyciu, pozbieraly sie i nie zapadly w otchłań alkoholu. Faceci sa pod tym względem slabsi psychicznie, łatwiej ich zlamac.
  • zuzi.1 30.12.17, 14:06
    Uwielbiam silne kobiety, z charakterem, idące smialo przez życie i realizujące marzenia a jednocześnie mające rodziny i dzieci. Takie, które potrafią czerpać z pelni zycia. To dla mnie kwintesencja kobiecosci, mądrość zyciowa, zaradność, nawet po przejściach.
  • jem.gluten.i.cukier 30.12.17, 14:11
    Zależy które. Moje przyjaciółki cenię za mądrość i lojalność, mogę na nich w stu procentach polegać.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • konsta-is-me 30.12.17, 14:26
    Za duzo wieksza empatie i wyczulenie emocjonalne, niz mężczyźni.
    Za sklonnosc do współpracy i zgody w sensie harmonii, zamiast rywalizacji i niszczenia.
    Za wielkodusznosc.
    Niestety, mam wrazenie, ze - jesliby uznac ewolucje, to mezczyzni jeszcze sa daleko w tyle, z powodu powyzszych cech.
    A to co napisal no easy way, jest ohydne, ale po prawdzie - wiekszosc mezczyzn wlasnie ma takie fantazje.
  • no_easy_way_out 30.12.17, 16:41
    >Za duzo wieksza empatie i wyczulenie emocjonalne, niz mężczyźni.

    Nie widze czegos takiego jak wieksza empatia kobiet w ogole (poza dziecmi i ludzmi starszymi/schorowanymi o czym pisalem wczesniej). Szczerze mowiac wlasnie forum -nie tylko to- mialo duzy udzial, zeby mnie do tego przekonac.
    Czasami wlasnie az bije z oczu brak empatii.
    O ile mezczyzni nie sa mistrzami w empatii, to nie widze tu jakichs roznic - choc owszem, funkcjonuje taki stereotyp.

    >Za sklonnosc do współpracy i zgody w sensie harmonii, zamiast rywalizacji i niszczenia.

    Serio widzisz wieksza sklonnosc do harmonii i unikania rywalizacji?
    Przyjrzyj sie rozmowom na tym forum i spojrz raz jeszcze.
    Np. jak moderatorki (kobiety) wspolpracuja z innymi kobietami (uzytkowniczkami). Chyba sie zgodzisz, ze nie szukam przykladu na sile, tylko pierwszy lepszy z brzegu.

    >A to co napisal no easy way, jest ohydne, ale po prawdzie - wiekszosc mezczyzn wlasnie ma takie fantazje.

    Ale co konkretnie? Bo wymienilem wiele rzeczy. Chodzi o te instrumentalne traktowanie, czy cos innego?
  • konsta-is-me 31.12.17, 10:21
    no_easy_way_out napisał:

    >
    > Nie widze czegos takiego jak wieksza empatia kobiet w ogole (poza dziecmi i lud
    > zmi starszymi/schorowanymi o czym pisalem wczesniej). Szczerze mowiac wlasnie f
    > orum -nie tylko to- mialo duzy udzial, zeby mnie do tego przekonac.
    > Czasami wlasnie az bije z oczu brak empatii.
    > O ile mezczyzni nie sa mistrzami w empatii, to nie widze tu jakichs roznic - ch
    > oc owszem, funkcjonuje taki stereotyp.
    >


    Wiesz, forum jest specyficzne 😉
    Mozna na nim funkcjonowac, tylko jeśli sie podzieli niektore rzeczy przez 10 i nie bierze jeden do jednego wielu rzeczy.
    Zapewniam cie ze sa fora na gazecie , gdzie dostaniesz mnostwo wsparcia (nie pisze jakie, bo to forum zamkniete).
    To troche jak srodowiska, albo klasy w szkole.
    Sa spokojniejsze i te nieprzyjazne.
    Wystarczy kilka osob, ktore nadaja ton, reszta za tym idzie i tworzy sie czasem dziwny zwyczaj.
    Jak jatki i klotnie na ematce.
    Akurat wyciaganie wnioskow na podstawie jednego forum jest bledne.
    I kobieta zauwazy stan emocjonalny z kilometra, podczas (choc niekoniecznie zareaguje, ale zauwazy) gdy facetowi trzeba by wbic to mlotem do glowy i zapyta "ale o co chodzi, nic nie wiem?".

    A co do empatii-skads w ostatnich czasach wzielo sie przekonanie, ze osoba w klopotach nalezy "wstrzasnac" - "glaskanie po glowce nie dziala" i trzeba "dac kopniaka".
    To nieprawda, ale wiekszosci osob wydaje sie, ze to sluszna metoda.
    Nie bardzo wiedza co zrobic, wiec czesto w gruncie rzeczy nieswiadomie atakuja ofiare, myslac, ze to "pomoze" ( potrzasne nia i wtedy sie zbudzi) itd.
    Nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi, ale staram sie wytlumaczyc kobiece spojrzenie na to.



    >
    > Serio widzisz wieksza sklonnosc do harmonii i unikania rywalizacji?
    > Przyjrzyj sie rozmowom na tym forum i spojrz raz jeszcze.
    > Np. jak moderatorki (kobiety) wspolpracuja z innymi kobietami (uzytkowniczkami)
    > . Chyba sie zgodzisz, ze nie szukam przykladu na sile, tylko pierwszy lepszy z
    > brzegu.
    >

    Patrz wyzej.
    Na innych forach rzadko sa takie akcje.
    Sprawa z moderatorkami skonczyla sie rozejmem.

    Albo przysluchaj sie meskiej rozmowie-zaczyna i konczy sie przechwalaniem "co to nie ja", "a wy to nic, bo ja to dopiero" itd.
    Potem przechodzi na cycki, wzglednie cos innego😁
    No, wiadomo ze uogolniam, i troche sterotypizuje, ale samo pytanie jest takie😉


    > >A to co napisal no easy way, jest ohydne, ale po prawdzie - wiekszosc mezc
    > zyzn wlasnie ma takie fantazje.
    >
    > Ale co konkretnie? Bo wymienilem wiele rzeczy. Chodzi o te instrumentalne trakt
    > owanie, czy cos innego?

    Tak, chodzilo o to instrumentalne...
  • martishia7 31.12.17, 13:02
    Mylisz empatię z wspólczuciem/litością.
  • konsta-is-me 31.12.17, 15:31
    Wspolczucie to nie to samo co empatia?
  • martishia7 31.12.17, 17:57
    Moim zdaniem - nie. Empatia to umiejętność zdobycia wiedzy na temat stanów emocjonalnych innej osoby, "spojrzenia jej oczami", ale niekoniecznie wiąże się z chęcią wykorzystania tej wiedzy w dobrych celach.
  • konsta-is-me 31.12.17, 18:42
    Empatia to wspolodczuwanie.
    Cos jak "jak ciebie boli to i mnie boli".
    Wzglednie "boli mnie to , ze ciebie boli".
    To raczej czucie niz wiedza.
    A wykorzystywanie tego w zlych celach to psychopatia.
  • banksia 30.12.17, 16:18
    Lubie kobiety inspirujace, odwazne (odwazniejsze ode mnie), nie dajace sobie ustawiac zycia, wewnatrzsterowne.

    kobiety, ktore zostawszy matkami nie przestaly byc soba, pozostaly ciekawe swiata, aktywne w wielu sferach dajac madry przyklad potomstwu

    kobiety, ktore potrafia sprowadzic faceta na zimno do parteru gdy ten zaczyna zblizac sie do granic akceptowalnego zachowania i ogolnie maja sprawny wykrywacz patriarchalnego bullshitu

    kobiety, ktore wbrew stereotypowi nie zalewaja innych swoimi emocjami i nie przesadzaja ze zwierzaniem sie

    takie, ktore nie myla kosciolkowego szanowania "sie" z wymaganiem szacunku do siebie i szanowaniem innych

    ktore nie traktuja seksu jako towaru na sprzedaz, a zrodlo przyjemnosci i sa absolutnie decyzyjne w tej dziedzinie (i tak wychowuja swoje corki)

    kobiety inteligentne, mocne, wrazliwe, bystre, otwarcie komunikujace, potrafiace jednak milczec jak grob w wymagajacych tego sytuacjach

    silniejsze, zaradniejsze, lepiej zyciowo ustawione niz ja sama i nie zazdroszczace mi niczego - wole otaczac sie ludzmi inspirujacymi niz zapatrzonymi we mnie potakiwaczami

    ... wspominalam juz chyba, ze mam bardzo niewiele kolezanek? moze znajda sie na ematce? 😜
  • banksia 30.12.17, 17:52
    z ciekawosci - ktora z Was podpisalaby sie pod powyzsza charakterystyka?
    i czy kobiety o jakich pisze, wedlug was sa jak yeti - wszyscy szukaja, nikt nie widzial? wink
  • black_halo 30.12.17, 19:21
    Nie znajdziesz bo temat był za co a nie jakie kobiety lubimy. Ja lubię jak ktoś umie czytać ze zrozumieniem.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • rosapulchra-0 30.12.17, 19:52
    Pozamiatane.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • banksia 31.12.17, 15:01
    rosa, odpowiem ci wiec. "za co lubie kobiety" to dziwnie postawione pytanie, bo zaklada, ze chodzi tu o kobiety w ogole, wszystkie.
    moglabym wiec odpowiedziec "bo sa dobre w pracy zespolowej i pieka pyszne ciasta". tylko co, jesli z kobiet, ktore znam zaledwie polowa jest dobra w pracy zespolowej a tylko 20% piecze pyszne ciasta?

    dlatego napisze raczej, ze "lubie kobiety, ktore sa dobre w pracy zespolowej i pieka pyszne ciasta". tak sformulowana odpowiedz ma wg mnie wiecej sensu, i w tym duchu odpisalam powyzej.

    no bo gdyby trzymac sie tylko ogolnikow, to hm, moge powiedziec ze lubie kobiety za to, ze powoduja statystycznie mniej wypadkow drogowych z ofiarami. ze mniej jest wsrod kobiet pedofilow, zboczencow i seryjnych mordercow.
    i ze podobno maja bardziej podzielna uwage i szybciej ucza sie jezykow. tylko czy rzeczywiscie o tego rodzaju odpowiedzi chodzi w tym watku?
  • rosapulchra-0 31.12.17, 18:55
    Ni po co się, banksia, obrażasz? Taka nabzdyczona wejdziesz w nowy rok? wink

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • banksia 31.12.17, 20:35
    absolutnie😀 Szczesliwego nowego! 🎆🎇🎉
  • banksia 31.12.17, 14:33
    a ja nie lubie byc pouczana przez nieasertywne stekaczki, ktore w motto zyciowym maja piwo i czipsy, jadnoczesnie zanudzajac forum opowiesciami o swojej wielkiej D ktora nie miesci sie na jednym siedzeniu autobusu.
  • kk345 31.12.17, 15:19
    Banksiu, forum już od dawna wie, ze jesteś zajebista i o wiele lepsza niż wszystkie pozostałe kobiety na świecie, naprawdę nie musisz więc zniżać się tu do niewybrednego obrażania jednej z nas.
  • black_halo 31.12.17, 15:21
    Jestes zalosna. Najpierw dowalasz wszystkim ogolnie, potem personalnie i sie dziwisz, ze nie masz kolezanek. Nie masz i miec nie bedziesz bo kazda osoba, ktora sprosta tym wymaganiom stoi w hierarchii spolcznej znacznie wyzej od ciebie. A z plebsem jak ty nikt zadawac sie nie chce.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • banksia 31.12.17, 16:29
    a bardzo cie przepraszam ty wiesz o moim zyciu w kontekscie hierarchii spolecznej? wal smialo, nie krepuj sie.
  • black_halo 31.12.17, 17:20
    Że nie masz koleżanek i szukasz ich na ematce :p Kobiety jak z twojego opisu istnieją ale one nie szukają nowych znajomych na ematce. Wcale nie szukają nowych znajomych a już zwłaszcza nie wśród nizin społecznych jak ty.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • banksia 31.12.17, 20:51
    nie martw sie, mam kilka kobiecych sprawdzonych przyjazni w zyciu - tyle, ze nie tu, gdzie mieszkam zaledwie od 2 lat.
    nielatwo znalezc siostrzane dusze, wiec byc moze ten stan troche jeszcze potrwa ale jestem pewna ze sobie poradze.

    co do nizin spolecznych to ten... rozumiem, ze plujesz, by poprawic sobie samopoczucie. fantazjuj dalej, nie bede psuc ci zabawy.
    Rowniez najlepszego w Nowym Roku.
  • black_halo 01.01.18, 12:55
    Sadze, ze nie masz bo kolezanek szukasz na forum.

    10 lat temu przyjechalam do obcego kraju, nie znalam nikogo procz rodziny mojego faceta. Po pol roku bylam na dwoch weselach, po 10 lat mam kilka bliskich przyjaciolek i sporo znajomych z roznych miejsc na swiecie. Ale ja nie oceniam ludzi na podstawie ich wyzwolenia seksualnego, tego czy potrafia komus napluc w twarz bo to jest wlasnie "sprowadzanie do parteru", nie mierze ludziom ilorazu inteligencji, nie obchodzi mnie zasobnosc porfela. Przyjaciol i znajomych mam podobnych do siebie i dlatego nie wypisuje po forach, ze szukam kolezanek. Gdybys nie popelnila tego idiotycznego postu, mozliwe ze i dla ciebie znalazloby sie miejsce wsrod moich znajomych ale widze, ze uwazasz sie za lepsza od wszystkich innych.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • miss_fahrenheit 31.12.17, 15:43
    banksia napisała:

    > a ja nie lubie byc pouczana przez nieasertywne stekaczki, ktore w motto zyciowy
    > m maja piwo i czipsy,

    Ta sygnatura, poza piwem i chipsami zawiera cały szereg słów nadających określony kontekst, bardzo pozytywny zresztą.
  • black_halo 31.12.17, 15:58
    Dzieki big_grin oze na 2018 rok zmienie piwo na koktajl ze szpinaku i chipsy na chipsy z jarmuzu ...

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • banksia 31.12.17, 16:25
    "Ta sygnatura, poza piwem i chipsami zawiera cały szereg słów nadających określony kontekst, bardzo pozytywny zresztą."

    tak, ze nie warto dbac o siebie i nie chodzi o to, zeby byc zdrowym. lub tez jak ujmuje to slynna madrosc ludowa, "na cos trzeba umrzec". zaiste pozytywny przekaz 😂
  • kk345 31.12.17, 16:39
    Nie dość, ze zarozumiała, to bez poczucia humoru. Okropna kombinacja.
  • black_halo 31.12.17, 17:16
    Bo w tym cytacie chodzi o to, że w życiu nie chodzi o to żeby nad ten grób dotrzeć zakonserwowany, sprawnym i młodym tylko właśnie zużytym, szczęśliwym, że się to i owo przeżyło i dobrze się bawiło. Bez kina w dupie.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • banksia 31.12.17, 18:25
    alez ja sie swietnie bawie cale swoje dorosle zycie. (podejrzewam, ze ostrzej, niz ty kiedykolwiek sie odwazylas). nie przeszkodzilo mi to jakos w dbaniu o siebie oraz zachowaniu zdrowia i calkiem mlodego jak na moj wiek wygladu. bez "kina" w dupie 😂

    tyle, ze ja wyznaje taka antyczna niemodna zasade "wszystko wedlug miary". miesci ci sie to w glowie?
  • black_halo 01.01.18, 12:46
    Jesli sie bawisz ostrzej niz ja sie kiedykolwiek odwazylam to moja droga, nie znasz zadnego umiaru tongue_out

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • miss_fahrenheit 01.01.18, 07:10
    banksia napisała:

    > "Ta sygnatura, poza piwem i chipsami zawiera cały szereg słów nadających określ
    > ony kontekst, bardzo pozytywny zresztą."
    >
    > tak, ze nie warto dbac o siebie i nie chodzi o to, zeby byc zdrowym. lub tez ja
    > k ujmuje to slynna madrosc ludowa, "na cos trzeba umrzec". zaiste pozytywny prz
    > ekaz 😂

    Owszem, pozytywny, jeśli się go przeczyta w całości, bez skupiania się na słowach "piwo", "chipsy" itd. Owszem, dobrze jest dbać o siebie, starać się coś osiągnąć w życiu, rozwijać itd. Ale znacznie ważniejsze jest to, by w tym wszystkim nie zapominać, że "poznawać" i "rozwijać się" to przede wszystkim doświadczać życia każdym nerwem, nawet za cenę bycia niedoskonałym, a nie tylko wiecznie się starać się być idealną, co zresztą zwykle się nie udaje, albo kończy się drobną różnicą zdań pomiędzy tym, co sami o sobie myślimy, a tym, jak widzą nas inni. Dla mnie, jako (niestety) perfekcjonistki, to bardzo pozytywny przekaz.
  • anorektycznazdzira 30.12.17, 16:50
    Za lojalność, inteligencję, profesjonalizm, nieodpuszczanie sobie. Za bycie prawdziwym przyjacielem.



    --
    'Bóg zapłać, pradawni bogowie!' by król Julian
  • mail-na-gazecie 30.12.17, 20:47
    Ja lubię kobiety za urodę i poczucie estetyki. Niestety nic wiecej nie mogę napisać. Mam szczęście do mężczyzn i uwazam, że są lepsi. Inteligentniejsi, bardziej wrażliwi i bardziej stabilni emocjonalnie.
  • miss_fahrenheit 31.12.17, 05:45
    Wszystkie kobiety? Chyba nie ma takiej cechy wspólnej. Te, które znam - za inteligencję, mądrość, siłę wewnętrzną. Za feminizm i odwagę w życiu (dotyczy zarówno tych przebojowych jak i spokojnych introwertyczek), za niezależność poglądów. I za rzecz rzadką, a cenną - za dobro.
  • banksia 31.12.17, 18:13
    "Za feminizm i odwagę w życiu (dotyczy zarówno tych przebojowych jak i spokojnych introwertyczek)"

    ja tez, i dodam ze z moich obserwacji czesto te *spokojne" introwertyczki maja wieksza odwage i power zyciowy niz te super-przebojowe u ktorych czesto na glosnym gadaniu sie konczy.

    ale ja w ogole lubie ludzi slownych, rozsadnych, ktorzy mniej gadaja, a wiecej robia, i wiecej mysla, niz mowia.
  • sylwadomowa 31.12.17, 07:30
    Czytam opowieści o kobiecym wzajemnym wsparciu jak bajkę o Żelaznym Wilku. Że niby kobiety takie opiekuńcze, zwłaszcza zaś empatyzują, gdy w grę wchodzą dzieci... Ktoś tam napisał, że gdy pewna pani się rozwodziła, całe dnie w pracy płakała, więc została otoczona opieką współpracowniczek... Dla mnie: nie do wiary!
    Pracuję w całkowicie sfeminizowanej instytucji i pod względem emocjonalnym jest to dwór Hajle Selasje - okrutny, bezwzględny, punktujący każdą słabość tudzież preparujący zarzuty wobec tej czy owej. Nie ma tam miejsca na uczucia czy swobodny oddech. Rozwód? Wystarczyło, że w tych okolicznościach źle sobie porozkładałam pracę. Nikt rzucił drobnej uwagi, że to i to powinnam zmienić. Tygodniami natomiast organizowano za moimi plecami plotkarskie zebrania, gdzie tematem były moje przeoczenia, sztucznie rozdęte do wymiaru tragedii, by w końcu wezwać mnie na spotkanie u dyrekcji połączone z groźbą zwolnieniem z pracy, a przy okazji z wyśmianiem mojego wyglądu (sylwetka). Co by było, gdybym wtedy się rozpłakała? Życzliwe koleżanki wezwałyby zapewne karetkę i poprzysięgły, że zagrażam zdrowiu i życiu otoczenia, bym wylądowała w psychiatryku i by był nowy temat do plotkowania.
    Cały czas w tej sfeminizowanej pracy słyszę teksty takie: "powinna pani wybrać - praca albo dziecko!" (przy informacji, że jestem z dnia na dzień wysyłana na wyjazd, który, notabene, nie leży w zakresie moich obowiązków i przy mojej odpowiedzi, że nie mam jak w ciągu kilu godzin zorganizować opieki nad dzieckiem), od dwóch lat przy byle okazji jestem straszona zwolnieniem z pracy... Cóż, empatyczne kobietki zorientowały się, że jako samotna matka, która musi pracować, jestem znakomitym kozłem ofiarnym. Aby pokryć swoje własne niedociągnięcia (urywanie się z pracy, ciągłe przebywanie na zwolnieniach), stale, przy byle okazji, pokazują na mnie palcem i preparują "dramaty" związane z moimi drobnymi niedociągnięciami, z czym latają do szefowej, która im wierzy, bo to jej stare współpracowniczki, a ja tam jestem stosunkowo niedługo. I takie zachowania kobiet wobec innych kobiet to bardzo częste zjawisko. Przez 10 lat pracowałam z mężczyznami i byłam tam szanowana, lubiana i dobrze traktowana. Nie lubię więc kobiet in gremio i nie chcę obracać się w towarzystwie kobiet, bo mam jak najgorsze doświadczenia z tym związane.
  • wapaha 31.12.17, 10:28
    No widzisz, a ja pracuję w instytucji, w której faceci stanowią min 95%. I kobiety są świetnie-potrafią się wesprzeć, pomóc, doradzić, są szczere i wyrozumiałe.
  • banksia 31.12.17, 10:32
    moze wiec jest tak, ze kobiety bardziej sie wspieraja gdy sa w mniejszosci?
  • wapaha 31.12.17, 10:37
    Może być
    Gdy bywałam w środowiskach mocno sfeminizowanych udawało mi się znaleźć jedną bratnią duszę i obserwować całą masę niefajnych zachowań- grupy i podgrupy, wojny podjazdowe, złośliwości, obgadywanie itp. W środowisku gdzie kobiet jest mniejszość- trzymają się one razem, są zgrane i zgodne.
    Może to przypadek. A może nie.
  • whitney85 31.12.17, 12:40
    To nie przypadek. Pracuję głównie z kobietami i widzę, jak bardzo różnią się wymagania wobec kobiet a wobec tych nielicznych mężczyzn. I znam z autopsji to rozdmuchiwanie problemów z d..y
  • obrus_w_paski 31.12.17, 12:57
    Teksty w jakiejkolwiek firmie w stylu „albo praca albo dziecko” są nielegalne i tak tez powinny być traktowane.
    Pracuje w firmie gdzie 80% kierowniczych stanowisk zajmują kobiety, mamy sale laktacyjna, firma ma specjalna umowę dot. Gwarancji iDłuższego macierzyńskiego niż ten oferowany przez państwo (w Hiszpanii macierzyński trwa 16 tygodni, w mojej firmie 24), ostatnio przyjęto panią dyrektor w 7 mnc ciąży- ciąża bardzo widoczna na rozmowie kwalifikacyjnej, a ja jako przełożona mam szereg regularnych kursów o tym czego nie można mowić pracownikom. Za teksty, które ty wymieniasz każdy by poleciał od razu- zreszta jakieś 10 lat temu jeden z dyrektorów został wyrzucony z pracy za podobne teksty do pracownicy. słowem: współczuje i walcz o swoje zamiast pokornie przyjmować od losu „babskie zagrywki”
  • stara-a-naiwna 31.12.17, 16:44
    szczerze współczuje
    miałam taka koleżankę w pracy jak twoje i powiedzmy "przełożoną" (moją przełożoną nie była ale była wyższa stopniem)
    obydwie wstrętne suki, polujące na jakis brud / niedociągnięcie który by można wyciągnąć (z pisaniem donosów włącznie)

    teraz mam fajne = normalne koleżanki w pracy
    w większości sie lubimy, a nawet jeśli nie dalej jesteśmy wobec siebie życzliwe, nie ma wbijania noża w plecy itp

    powodzenia
  • mallard 31.12.17, 13:44
    Za jakieś takie ciepło, które mają w sobie,
    za emocjonalność,
    za miłość do dzieci.
    Za to, że jak nasz przyszły jeszcze zięć, przyszedł do nas wywiedzieć się co my "na to", że on ma wobec naszej córci poważne zamiary i pokazał pierścionek zaręczynowy, to mojej Żonce na chwilę zaszkliły się oczy i głos załamał, bo wszak o naszą małą dziewczynkę tutaj chodzi. wink

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • stara-a-naiwna 31.12.17, 16:38
    lubię konkretne kobiety, stąpające twardo po ziemi, realistki, "ludzi czynu", życzliwych
    w zasadzie te cechy lubię u obojga płci / niezalexnie do płci
  • mallard 12.02.18, 21:56
    stara-a-naiwna napisała:

    > lubię konkretne kobiety, stąpające twardo po ziemi,

    Dobrze, ale niech stąpają w szpilkach.
    I niech pachną... wink

    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • klaramara33 12.02.18, 23:56
    Chyba najbardziej za potrafienie dogłębnego zrozumienia mnie. A tak najszczerzej to jeśli kobieta nie jest typem plotkary i zazdrośnicy to wiele cech w niej lubię. A i jeszcze lubię takie, które umieją na spokojnie walczyć o siebie i dążyć do celów nie zapominając o innych.
  • jola-kotka 13.02.18, 00:42
    Bardzo malo kobiet lubie to sa wyjatki. Za to ze maja to cos w sobie co mnie od nich nie odpycha. Co too jest nie umiem nazwac.
  • lilomilo 13.02.18, 11:26
    Lubię w kobietach ich ciepło, rodzinność, troskę o bliskich.
  • pitupitt 14.02.18, 12:11
    Kto powiedział, że lubimy???big_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.