Dodaj do ulubionych

Śmierć na pasach 2.0

02.01.18, 14:32
Do wypadku doszło nad ranem w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Rozpędzony samochód potrącił dwie osoby, które przechodziły przez przejście dla pieszych, przy którym była wyłączona sygnalizacja świetlna. Dwójka przechodniów – 67-letni mężczyzna i kobieta – zginęli na miejscu.

– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że 57-letni mężczyzna kierujący samochodem osobowym marki Mercedes, jadąc Szosą Lubicką w kierunku centrum, potrącił dwie osoby przechodzące przez jezdnie – mówił Wojciech Chrostowski, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Serwis OtoTorun ustalił nieoficjalnie, że kierowca z zawodu był taksówkarzem.

W internecie pojawiło się nagranie z wypadku. Widać na nim, że piesi chyba z daleka zobaczyli samochód i chcieli podbiec, by zdążyć przed nim, ale auto było tak rozpędzone, że nie było szans ani na ucieczkę przed nim, ani na zatrzymanie pojazdu. Obie osoby nie miały szans na przeżycie. Kierowca był trzeźwy.
uprzedzam że film jest brutalny. Moim zdaniem jako kierowcy - samochód przekroczył prędkość. Na oko może miał ze stówę.
Edytor zaawansowany
  • antyideal 02.01.18, 15:44
    Chcieli podbiec, ale już od dawna byli na pasach, więc wypadek jest z winy pirata za kółkiem.
  • katriel 02.01.18, 20:34
    Taką obserwację mam. Trochę nie a propos, bo to inna sytuacja - tu by nikt nie miał szans - ale chciałam się podzielić.
    W ciągu ostatnich paru lat byłam świadkiem czterech wypadków, w których poszkodowany (ranny bądź zabity) został pieszy przechodzący przez ulicę. (W trzech z tych sytuacji było to w miejscu niedozwolonym, ale ja nie o tym chciałam.)
    Otóż, za każdym razem to byli ludzie ok. 60-70 lat. Jeszcze sprawni, jeszcze nie staruszkowie - ale już z gorszym wzrokiem, już nie z takim refleksem jak 20- czy 30-latkowie, już niekoniecznie zauważający wszystkie szczegóły sytuacji, niekoniecznie zdolni do nagłego sprintu żeby uciec spod kół. To niebezpieczny wiek dla przechodnia...


    --
    There is a horse in aisle five.
  • kokosowy15 02.01.18, 20:53
    Taka obserwacje mam. Ostatnio bezpieczniej chyba przechodzić w tzw miejscach niedozwolonych niż na przejściach dla pieszych. Kierowcom jakoś ocena prędkości, odległości i inne parametry jazdy sprawiają coraz większe trudności. Poprawa jakości jezdni prowokuje do szybkiej jazdy. Zmotoryzowani chcieli by, żeby nikt nie miał prawa wstępu na jezdnię, bo to zmniejsza przepustowość. Pieszy ma sam dbać o swoje bezpieczeństwo, najlepiej nie wychodząc z domu (potrącenia na chodnikach też bywają, nie mówiąc już o tym, że służą za parkingi).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka