Dodaj do ulubionych

depresja poporodowa

03.01.18, 13:49
Drogie Emamy, podczytuję was od dawna, więc wiem że jesteście niezawodne.
Poejrzewam u siebie depresje poporodową. W Sausalito z tum potrzebuje nanosecond na fibreglass psychologa zaznajomionego z tum tematem. Mieszkam w Krakowie. Z gory dzieki za pomoc!
Edytor zaawansowany
  • tola1992 03.01.18, 13:52
    Przepraszam telefon mi zwariował! Jeszcze raz:potrzebuje psychologa przyjmującego w Krakowie, który zna się na pacjentkach z depresją poporodową.
  • asia_i_p 03.01.18, 14:19
    Ja nie jestem z Krakowa, więc konkretnego nazwiska nie podam, ale przerabiałam depresję poporodową. Odpuść psychologa, idź do psychiatry, przy depresji to jest lepszy punkt startu.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • aguar 03.01.18, 16:04
    Tylko takiego, który nie boi się wprowadzać leków matkom karmiącym!
  • sfornarina 03.01.18, 16:13
    Bez przesady, nie każdemu trzeba od razu leki wprowadzać - depresja poporodowa nie zawsze ma ostry przebieg. U mnie obyło się bez leków I w zasadzie zdiagnozowano mnie długo po tym, jak depresja mi minęła smile

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • aguar 03.01.18, 16:22
    Jak się da bez leków, to pewnie, że tak lepiej. Tylko znam takich "mądrych" psychiatrów, którzy z powodu farmakoterapii karzą odstawiać dzieci kobietom, którym karmienie dobrze szło i które chciały karmić (bo jak nie wychodzi albo nie chcą to być może to jest doskonały pretekst). Oczywiście są leki antydepresyjne bezpieczne w czasie laktacji, ale oni wiedzą lepiej! I nie biorą pod uwagę, że odstawienie dziecka przez kobietę, której zależało na karmieniu, może nasilić depresję.
  • klamkas 03.01.18, 19:11
    A ja znam "mądre" położne, które sabotowały kontakty pacjentek z psychiatrami na wszelki wypadek, żeby przypadkiem nie przyszło im do głowy, że może być potrzeba odstawienia, dzięki czemu dzieci były karmione (niezbyt długo, bo jednak psychika i laktacja są ze sobą powiązane), a matki (i ich rodziny) cierpiały zupełnie niepotrzebnie. Wiesz, że są pacjentki, na które te "bezpieczne" leki nie zadziałają i dlatego potrzebny po prostu doświadczony psychiatra, a nie lekarz-terrorysta laktacyjny?
  • aguar 04.01.18, 07:48
    Akurat jest mnóstwo antydepresantów bezpiecznych przy karmieniu - które mają kategorię L2 mają, jest z czego wybierać! Gorzej jest w przypadku depresji w ciąży albo zaburzeń psychotycznych - też się coś znajdzie, ale wybór jest mniejszy. Tyle, że ciąży się nie "odstawi", a w przypadku, gdy potrzeba leków przeciwpsychotycznych albo stabilizatorów nastroju, to rzeczywiście czasem trzeba rozważyć odstawienie (bo bezpieczna jest np. olanzapina, ale już np. risperidon czy lit - nie). Inna sprawa to w ogóle sensowność rozmnażania się w przypadku chorób psychicznych.
  • aguar 04.01.18, 07:50
    W powyższym poście chciałam podać antydepresanty bezpieczne przy karmieniu, ale mi się nie udawało wysłać wiadomości - był komunikat: wykryto spam. Spróbuję je jakoś pojedynczo wymienić:
  • aguar 04.01.18, 07:50
    fluoksetyna
  • aguar 04.01.18, 07:50
    paroksetyna
  • aguar 04.01.18, 07:50
    sertralina
  • aguar 04.01.18, 07:51
    trazodon
  • aguar 04.01.18, 07:52
    Elicea - nie mogę napisać substancji czynnej, bo mi rozpoznaje spam
  • aguar 04.01.18, 07:56
    Cital - podobny problem jak wyżej. W ogóle sorry za zaśmiecanie, ale po prostu się wku..łam, bo już kiedyś przy okazji dyskusji na podobny temat miałam taki problem z wysłaniem listy leków. A zależało mi żebyście wiedziały jak duży jest wybór antydepresantów bezpiecznych przy karmieniu, żebyście sobie nie dały wcisnąć, że musicie odstawiać w przypadku depresji poporodowej.
  • aguar 04.01.18, 07:57
    Tu są ważne informacje: www.kobiety.med.pl/leki/search.php
  • black_magic_women 03.01.18, 19:26
    aguar napisała:

    > Tylko takiego, który nie boi się wprowadzać leków matkom karmiącym!

    Poszłam do takiej pani w Warszawie. Namiary były na forum o kp. Babka zainkasowała grubszą kasę wypisała receptę i tyle. Nawet chłopak z recepcji zapytał " to pani już?", bo pierwsza wizyta miała trwać 40-60 min. Następne spotkanie już tylko 150 zł i recepta. To podziękowałam i poszłam do rodzinnego. I najważniejsze-pani od samego początku nakłaniała mnie do rezygnacji z karmienia! Pani prolaktacyjna uncertain
    Ps. 2 ciąże, chciane i dość łatwe dzieci, zwłaszcza drugie. I 2 depresje pp, tyle że ja mam skłonności depresyjne, leczone przed laty (niestety w innym mieście).
  • klamkas 03.01.18, 20:19
    Bo kluczem jest DOBRY lekarz, a nie lekarz prolaktacyjny.
  • pampelune 03.01.18, 17:37
    Pomoc psychologiczną po porodzie ma w ofercie krakowskie centrum położnicze Koala. Korzystałam tam z innych usług i nigdy się nie zawiodłam, może zacznij tam?
  • kafana 05.01.18, 00:02
    Potwierdzam i polecam koale. Możesz tam poprostu tez zadzwonić i poprosić o polecenie kogoś. Na pewno Ci pomogą.

    Wiem ze to nie to ale mam namiar do świetnego doradcy laktacyjnego jeśli bys potrzebowała.
    Trzymaj się!
  • adg-ak 03.01.18, 19:14
    www.malinowaplaneta.pl/czym-sie-rozni-baby-blues-od-depresji-poporodowej/ autorka artykułu prowadzi konsultacje on line, na skypie lub telefonicznie.
  • taki-sobie-nick 04.01.18, 23:15
    W Sausalito z tum potrzebuje nanosecond na fibreglass

    Co miałaś (ewentualnie twój telefon) na myśli?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.