Dodaj do ulubionych

Zakaz handlu wzmocni więzi międzysąsiedzkie?

11.01.18, 13:33
Często się zdarza w ze nagle braknie nam np mąki czy cukru czy np podpasek lub pieluszek. Tak samo gdy wraca się z wakacji np po 2 tygodniowym urlopie, i zastaje się pustą lodówkę.
Nie przewidzi się wszystkiego, aby zrobić zakupy na zapas.Idzie się wtedy do sklepu i kupuje.
Gdy zamkną sklepy w niedziele czasami jedynym ratunkiem będzie sąsiad. Czy macie takiego sąsiada do którego będziecie mogli pójść pożyczyć brakujące rzeczy gdy sklepy będą nieczynne?
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 11.01.18, 13:36
    Często się zdarza w ze nagle braknie nam np mąki czy cukru czy np podpasek lub pieluszek.

    Nieczęsto.
    Nie macie.
    Nie wzmocni.
  • butch_cassidy 11.01.18, 15:15
    Mnie też się nie zdarza.
  • domowapani 11.01.18, 13:43
    Mamy.
  • mama.nygusa 11.01.18, 13:46
    A pewnie ze mamy za plotem, jakbym poprosila o kromke chleba czy szklaneke cukru to dostalabym i nie musialabym oddawac.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • woman_in_love 11.01.18, 13:48
    znudzeni niedzielą zaczną się interesować nie swoimi sprawami, co w połączeniu z ogólnym podminowaniem społeczeństwa nie mającego nagle zajęcia, spowoduje kłótnie sąsiedzkie, bijatyki i wzrost liczby morderstw
  • milva24 11.01.18, 13:49
    Nie mam ale takie sytuacje mi się praktycznie nie zdarzają.
  • cosmetic.wipes 11.01.18, 14:02
    Niestety dwie najbliższe sąsiadki niepodpaskowe, jedna po dziwiecdziesiątce, druga w ciąży. I kicha - nie nawiążę relacjibig_grin

    --
    niepokalaność przebiśniegów jest faktem
    natura brzydzi się dogmatem jak nikt
  • agata_abbott 11.01.18, 14:19
    Ta w ciąży może mieć już kupiony zapas podkładów poporodowych. A ta po dziewięćdziesiątce - pieluch dla dorosłych. Nie zapytasz - nie będziesz wiedziałabig_grin

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • mikams75 11.01.18, 15:45
    nie wierze, ze tej w ciazy ostatni okres skonczyl sie jednoczesnie z ostatnia podpaska z opakowania big_grin
  • martialis 11.01.18, 14:03
    Nieczynne to będą galerie, markety, więc zakupy zrobisz w małych sklepikach (to, że dwa razy drożej, to insza inszość).

    Dlatego mydleniem oczu jest zakaz handlu, by niby dać wolne pracownikom. Ktoś w to wierzy, serio?
  • handzia.kaziukowa 11.01.18, 14:05
    do stacji benzynowej dojadę tongue_out
  • joanna_poz 11.01.18, 14:08
    ja nawet dojde na piechotę, bo na okolicznośc zakazu handlu wlasnie mi Orlena wybudowali we wsismile
  • domowapani 11.01.18, 14:14
    Ja tam go bojkotuje. Na tej drugiej stacji, za rondem znają mnie z imienia i nie muszę podawać nipu do fv wink
  • joanna_poz 11.01.18, 14:17
    no ja tez korzystam ze stacji za rondemsmile
    po drodze jest tez wiecznie otwarty Fresh. ale jakby co - to tez po drodze zapraszam po makę do mniewink
  • domowapani 11.01.18, 14:18
    smile 😘
  • handzia.kaziukowa 11.01.18, 14:47
    joanna_poz napisała:

    > ja nawet dojde na piechotę, bo na okolicznośc zakazu handlu wlasnie mi Orlena w
    > ybudowali we wsismile

    Z dyskretnym hipermarketem na tyłach? wink
  • domowapani 11.01.18, 14:49
    😂
  • joanna_poz 11.01.18, 14:50
    oczywiście. żeby zmieścić sklepik stacja ma tylko 2 dystrybutorywink
  • handzia.kaziukowa 11.01.18, 15:02
    W sumie jak tak o tym myślę, to łatwiej można obejść zakaz dostawiając stację benzynową, choćby z 2 dystrybutorami, do każdego większego supermarketu wink
  • cauliflowerpl 11.01.18, 16:21
    Hahaha big_grin genialne.
  • mai-ra3 11.01.18, 22:54
    A to jest niezła myśl. Będą same stacje benzynowe : lidl, biedronka, itd... i zero sklepów. To jest dobrre smile
  • domowapani 12.01.18, 06:47
    W ustawie zapewne jest wspomniana maksymalna powierzchnia tych "stacji" wink
  • handzia.kaziukowa 12.01.18, 09:20
    nie ma big_grin
  • domowapani 12.01.18, 09:55
    To ja bym pragnęła u nas we wsi stacji benzynowej Lidl w takim razie. Byłabym skłonna wtedy zmienić miejsce "tankowania" smile ale nie chce mi się wierzyć, że ustawa nie uwzględnia kombinatorskiej natury narodu.
  • handzia.kaziukowa 12.01.18, 10:11
    ta ustawa to bubel.
    ja mam obok tesco ze stacją, no i zobaczymy, czy się zamknie wink a nawet jeśli, to z zakazu jest wylaczony handel online, więc będzie można sobie zamówić zakupy w niedzielę i na niedzielę.
  • madami 11.01.18, 14:25
    Jak zabraknie to pójdę do Żabki, po co mam chodzić po sąsiadach?
  • solejrolia 11.01.18, 14:25
    Nie mam.

    --
    Ile rzeczy należy mieć w d...e, to się w głowie nie mieści!
  • heca7 11.01.18, 14:25
    Hmmm już widzę minę mojego brata kiedy pójdę i będę chciała pożyczyć od niego podpaski big_grin
    Ps mieszkamy w bliźniaku.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • cauliflowerpl 11.01.18, 14:57
    Od dziewięciu lat mam zamknięte sklepy w niedziele, jeszcze mi się od sąsiadki nie zdarzyło jedzenia pożyczać, choć to przyjaciółka. W ramach wzmacniania więzi chodzimy czasem na kawę i wino.
  • cauliflowerpl 11.01.18, 15:05
    I o ile rozumiem niewygody związane z robieniem dużych zakupów, czy zakupów ubrań dla dzieci, tak histeria "łojej, herbaty mi braknie, co ja pocznę bidna" są śmieszne. Wody się napijesz, od tego się jeszcze nikt nie zes*rał big_grin
  • anonim1178 11.01.18, 15:53
    a jak robisz ciasto przypuśćmy na urodziny bratanka, pociotka itp. i zabraknie ci mąki a jest godzina 18 w niedzielę ?
    albo w sobotę wieczór skończy ci się ostatnia kromka chleba?
  • anonim1178 11.01.18, 15:54
    omińmy temat np. zwierząt,osób chorych itp,.
  • mikams75 11.01.18, 16:03
    zazwyczaj o czyms takim wiem wczesniej i sprawdzam, czy mam wszystko potrzebne do przepisu; bez chleba tez moge funkcjonowac.
    Juz kiedys pisalam w podobnym watku - wiekszosc piszacych ma sklep pod nosem i biega do niego po 3 razy dziennie. Dla mnie to jest niezrozumiale, robie zakupy raz na kilka dni i jeste na tyle elastyczna, ze ze jak mam zachcianke to ja wpisuje na liste zakupow a nie gnam natychmiast do sklepu. Szkoda mi czasu.
  • anonim1178 11.01.18, 16:07
    niby racja
  • cauliflowerpl 11.01.18, 16:09
    No dokładnie! A podpaski się na listę wpisuje jak w paczce zostanie ich tyle, że wystarczy tylko na następny dzień.
  • mikams75 11.01.18, 16:14
    wlasnie mnie dzisiaj cos podbrzusze zaczyna pobolewac, sprawdzilam - jakies 3 podpaski sa, wiec dopisalam sobie do listy na jutrzejsze zakupy. Tamponow za to mam wiekszy zapas, rzadziej uzywam, ale z braku laku tez bym wziela.
  • cauliflowerpl 11.01.18, 16:07
    Jak wiem, że będę robić ciasto w niedzielę, to się w sobotę upewniam, czy mam wystarczającą ilość.
    W soboty nie kończy mi się ostatnia kromka chleba, bo w piątek po południu kupuję tego chleba odpowiednio więcej i zamrażam. (Poza tym - akurat w moim przypadku - chleb to narodowa świętość i w co drugim barze go sprzedają od rana do nocy, nawet maszyny sprzedające chleb są gdzieniegdzie pomontowane, więc z chlebem mam najmniejszy problem).

    Tematu zwierząt i osób chorych nie rozumiem, to się ogarnia na pogotowiu (ludzkim i weterynaryjnym) i w aptece dyżurnej, nie w centrum handlowym.

    Raz w życiu zdarzyło się, że MUSIAŁAM iść w niedzielę do sklepu bo okazało się, że jestem bez tamponów, na wyjeździe, i dostałam okres o tydzień za wcześnie. Pojechałam do dyżurnej apteki.

    Jak to jest, że niby kobiety na tyle rozgarnięte, potrafią założyć profil na forum internetowym i pisać posty, a głupiej listy zakupów nie ogarniają...
  • chicarica 11.01.18, 22:02
    Żyjesz w kraju tanich i dobrych restauracji i barów. Nawet kawy się nie opłaca robić w domu, bo na rogu jest lepsza za euro trzydzieści. A od wody zesrało się i owszem trochę ludzi, na przykład armię cesarza Albrechta podczas wojny trzydziestoletniej, a szło dość zajebiście.
    Osobiście bardzo sobie cenię fakt, że (w skróconych godzinach) sklepy otwarte są nawet w nowy rok czy wielkanoc.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • aerra 11.01.18, 15:01
    Akurat takich rzeczy to mi nigdy nie brakuje, zawsze mam jakiś zapas, więc luz. Jeśli czegoś zabraknie, to na pewno nie czegoś takiego, czym mogliby mnie sąsiedzi ratować. A nawet jakby - i tak bym nie poszła wink
  • jak_matrioszka 11.01.18, 15:06
    5 milonow Norwegow zyje z zamknietyni w niedziele sklepami i nie zaciesnia wiezi miedzysasiedzkich poprzez pozyczanie podpasek i maki. Zaproszenie na kawe albo przedstawienie sie nowowprowadzajacym sie daje o wiele lepsze efekty wink
  • madami 11.01.18, 19:45
    Norwegowie spędzają niedziele z flaszką, nie potrzebne im podpaski i inne duperele wink
  • kasiamat00 11.01.18, 15:28
    > Często się zdarza w ze nagle braknie nam np mąki czy cukru czy np podpasek lub pieluszek.

    Komu sie zdarza, temu sie zdarza. Od trzech lat mieszkam w kraju, gdzie w niedziele dzialaja tylko sklepy na dworcach, nie przypominam sobie, zebym tam kiedys jechala, bo musze. Owszem, raz na 2 miesiace zdarza mi sie tam wpasc, glownie jak jestem w okolicy i stwierdzam, ze moze jednak kupie chleb na kolacje (zamiast salatki, platkow albo jeszcze czegos z glebi szafek/lodowki).
  • anonim1178 11.01.18, 15:48
    nie każdy tak może, ale my korzystamy ze wsparcia rodziny, zwłaszcza najbliżej mieszkającej teściowej. Podczas wyjazdów możemy liczyć na zakupy, czasami gotowy obiadek w lodówce. I wzajemnie, również pomagamy reszcie rodziny jak potrzeba, ale nie ma zwykle możliwości.
  • mikams75 11.01.18, 15:51
    mam taka sasiadke, u mnie sklepy w niedziele sa pozamykane i w przeciagu kilku lat chyba raz skorzystalam z pomocy, sasiadka moze ze 2-3. W zasadzie to nie mam sytuacji, zeby w domu nie bylo absolutnie nic do zjedzenia a jak sie okazuje, ze czegos tam nie mam do jakiegos przepisu to albo modyfikuje przepis albo tego dnia jem cos innego. Zawsze robie zakupy na kilka dni, zeby nie chodzic codziennie, niezaleznie od tego jaki to dzien tygodnia. Jak sie okazuje, ze nie mam czegos, to trudno. Dziecko tez jest przyzwyczajone i jak sie pyta czy mamy np. serek x, to mowie - nie, ale mamy serek y, za 3 dni bede robic zakupy to kupie serek x.
  • despe 11.01.18, 15:53
    Na Orlen pójdę kupić.
  • jollyvonne 11.01.18, 15:54
    Ja bym tylko chciala wiedziec ma kiedy ten artykul ma byc?
  • aj.riszka 11.01.18, 19:50
    smile
  • catroux 11.01.18, 15:55
    Jak Ci braknie pare razy, to nauczysz się lepiej planować.

    Nie widze problemu, na 'po powrocie z wakacji' przygotowujemy sobie jedzenie, które można przechowywać - specjalnie po to, żeby właśnie nie musieć od razu lecieć do sklepu.
  • aj.riszka 11.01.18, 19:49
    Ale co ze stacjami benzynowymi? Chyba nie beds zamkniete a tam wszystko...i apteki ?
  • 89mumin 11.01.18, 19:59
    Mam sąsiadów, z którymi utrzymuję kontakt i mam przyjaciół mieszkających bardzo blisko. Jednak zamknięcie sklepów w niedziele nie spowoduje wzmocnienia naszych więzi. Po pierwsze - sytuacja, w której nagle w niedziele stwierdzam, że brakuje mi mąki / cukru i koniecznie tej mąki / cukru potrzebuję w tę niedzielę jest dla mnie abstrakcją. Po drugie - w bloku mam żabkę, do której chodzę jak mi się nagle skończą tampony / fajki. Po trzecie - strasznie nie lubię pożyczać.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • bei 11.01.18, 20:00
    To zazwyczaj do mnie wpadają, szczególnie starsi sąsiedzi.
  • dziennik-niecodziennik 11.01.18, 20:11
    Mam rodziców niedaleko, to nakarmia...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • aamarzena 11.01.18, 20:36
    Skoro wiem, że sklepy będą zamknięte to tak planuje zakupy, by mi nie brakło potrzebnych produktów. Okres jest co miesiąc, nie przychodzi znienacka raz na kilka lat, więc wiem na kiedy potrzebuje podpasek i kupuje z odpowiednim wyprzedzeniem. Niedaleko mam sklep czynny swiątek piątek, wiec jak mnie najdzie na coś czego nie mam silna ochota mogę podjechać. Kawałek dalej jest żabka (gdyby w owym sklepie nie bylo). I myślę, że bez problemu niejedni sąsiedzi by mi pożyczyli szklankę mąki czy mleka, choć nigdy nie musiałam korzystać. Ja bym im też bez problemu pożyczyła. Więzi sąsiedzkie zacisniamy zaproszeniami na kawę czy wino, a nie poprzez uzupełnianie braków w lodówce.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.