Dodaj do ulubionych

Czy macie takie koleżanki

25.01.18, 23:24
lub może same takie jesteście? Z moją koleżanką która ma dziecko, nie da się normalnie porozmawiać. Mam wrażenie że dla koleżanki świat nie istnieje, tylko dziecko. Sama dzwoni żeby porozmawiać, ok. Obgadujemy jakiś temat. Czasami ważne rzeczy a ona w tym czasie mówi do dziecka, za chwile do mnie. Ja coś jej opowiadam, pytam o zdanie a ona znowu coś tam do dziecka. Czuję się lekceważona. Po co w takim razie do mnie dzwoni, skoro i tak najwyraźniej nie ma ochoty ze mną rozmawiać? Czy w waszym otoczeniu też są takie kobiety? A może wy też tak się zachowujecie? Przyznajcie się szczerze i wytłumaczcie dlaczego nie potraficie rozmawiać z innymi ludźmi, tylko ze swoim dzieckiem?
Edytor zaawansowany
  • milva24 25.01.18, 23:37
    Jeśli dziecko jest małe i jest z nim sama w domu to czasami w trakcie dłuższej rozmowy musi pewnie coś do niego powiedzieć. A mówiłaś, że Ci to przeszkadza?
  • little_fish 25.01.18, 23:40
    Moje dzieci długo miały zainstalowany taki czujniczek, że jak tylko zaczynałam rozmawiać przez telefon to przyłaziły i czegoś chciały. Trudno było się nie odezwać
  • muchy_w_nosie 25.01.18, 23:48
    Bosze! A już myślałam że tylko tak u mnie. Własciwie to tylko w kiblu jak się sama zamknę to mam spokój - ale tylko względny bo dziecko i tak gada pod drzwiami a psy skrobią bo chcą wejść. Mój mąż ma z tego niezły ubaw.
    U mnie jak tylko odbiorę telefon czy sama zadzwonie oprócz dziecka majcego nagle milion spraw do mnie są jeszcze psy ktore akurat wtedy zaczynąją się podgryzać, warczeć skakać.
    No zawsze tak jest! Dzisiaj zadzwonił znajomy z prośbą "pracownianą" ręce mi opadły bo nawet po kartkę nie mogłam sięgnąć bo zatorowały mi drogę trzy istoty, musiałam się rozłączyć, ustawić do pionu towarzystwo i oddzwonić z marnym skutkiem bo owszem miałam jak zapisać ale zrobił się straszny rumor jakbym była na imprezie.
  • aj.riszka 25.01.18, 23:55
    U mnie tez tak bylo. Doszlo do tego, ze wlaczalam tv, radio, a nawet okap w kuchni. Byleby tylko cos huczalo i zagluszylo moje gadanie przez telefon.
    Sama zamykalam sie w malej lazience, co jakis czas wystawiajac nosa co i jak smile
  • domowapani 26.01.18, 07:27
    U mnie jest tak samo. Dlatego wolę pisać, niż gadać.
    A mój mąż nie rozumie, dlaczego załatwianie czegoś z domu oznacza nawet wychodzenie na ogródek, albo zamykanie się w kiblu.
  • mebloscianka_dziadka_franka 26.01.18, 09:22
    O to, to! Tak samo nie mogę porozmawiać z mężem przez 5 minut, bo syn zaraz czynnie zabiera głos w dyskusji, oczywiście zupełnie nie w temacie. tongue_out
  • dziennik-niecodziennik 26.01.18, 17:13
    Norma.
    Dziecko próbuje ściągnąć na siebie uwagę matki.
    Dobrze jak tylko gada...


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • fajnedziewcze 25.01.18, 23:40
    Bo wlasnie dziecko przyszlo i teraz,natychmiast musi ci sie cos zapytac,dowiedziec.Czasem tak robie ale przepraszam kolezanke bo wlasnie dziecko wychodzi i musze mu na cos zwrocic uwage,lub czegos sie jeszcze dowiedziec.
  • thea19 26.01.18, 01:39
    dziecko w wieku maturalnym nie potrafi sie zachowac? trzeba bylo zaczekac z rozmnazaniem jakies 10lat i je lepiej wychowac.
  • 1matka-polka 26.01.18, 08:19
    To ile w końcu lat mają te twoje dzieci???

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • aj.riszka 25.01.18, 23:45
    Bywalo, ze i ja tak robilam. A wowczas slyszalam w sluchawce ostre :"do kogo ty mowisz?? Ze mna rozmawiasz czy nie? Kiedy ja moge w koncu normalnie z toba pogadac?? Powiedz dziecku zeby dalo spokoj i zajelo sie same zabawa! A jak ty je wychowujesz ze same nie potrafi na te p*.... 5 minut zajac sie soba??"
    Moje znajome nie mialy problemu z wyrazeniem swojej opinii a Ty chyba masz... smile
  • milka_milka 26.01.18, 09:23
    Maszdość niewychowane znajome. Nie chciałabym rozmawiać z kimś takim.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • semihora 26.01.18, 18:12
    Oj. To już nie jest brak problemu z wyrażeniem opinii, tylko ordynarne chamstwo. I ty pozwalasz, żeby ktoś cię tak rypał jak burą sukę?

    --
    Paszczak jest zawsze Paszczakiem i zdarzają mu się tylko te same rzeczy.
  • tanebo2.0 25.01.18, 23:46
    To odpieluszkowe zapalenie mózgu.
  • muchy_w_nosie 25.01.18, 23:52
    Nie to bachory w wieku 3-8 lat tak reagują jak matka rozmawia. To nie zapalenie odpieluchowe mózgu bo jakbym miała piwnice to by tam dziecko wylądowało.
  • jola-kotka 25.01.18, 23:55
    Ojp
  • semihora 26.01.18, 18:13
    Jola, nie zrozumiesz big_grin

    --
    Nie przejmuj się, nie ma tu nic gorszego niż my sami.
  • 3-mamuska 25.01.18, 23:49
    Tak miałam jedna zrewalam kontakty. 3 dzieci każde przerywało rozmowę wcinało sie w słowo ,najmłodsze odwracało głowę mamy gdy sie na żywo z bia rozmawiało ona zachowywała sie jakby to co mieisz wogole miała gdzieś,a najlepsze to młoda zaczynała plakac/drzeć sie jak tylko matka brała słuchawkę telefonu do ucha czy komórkę.

    Ja Po 2 razach gadania do dziecka rozłączyła bym się i napisała SMS ,ze jak bedzie mógła rozmawiać to proszę o dodzwonienie .
    Zreszta tak robiłam maz w którejś pracy tak robił jak np. Dzwoniłam do męża lub on do mnie i w tle rozmawiał z druga osoba.
    Dzwonie tylko w ważnej sprawie ,nie zawracam mu głowy niepotrzebnie gdy pracuje,czasem on dzwoni jak chce cos obgadać i to było mega irytujące.
    Chyba jednak zadziałało bo po 2-3 razach zrozumiał.
    Teraz mowi poczekaj chwile/oddzwonię załatwia sprawę i rozmawiamy dalej.
    No chyba ze bardzo ci zależy na tej koleżance to znosić w spokoju.
    Mozesz tez powiedzieć kochana słyszę ze jestes zajęta zadzwonie pozniej wyłączasz się zanim ona zareaguje.



    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • jola-kotka 25.01.18, 23:53
    Mase mam takich kolezanek i nie sadze ze z nimi cos nie halo ani nie czuje sie urazona ,dziecko to dziecko i wiadomo ze ze swoimi potrzebami czy jak to tam nazwac nie bedzie czekac az mamusia skonczy gadac. Inteligenta jestem na tyle ze jak w rozmowie wtraci zdanie do dziecka to nie wypadam z toku myslenia. Dla kazdej matki dziecko jest wazniejsze niz gadka przez telefon z Jolka i mialabym problem z tym gdyby bylo inaczej.
  • anka_z_lasu 25.01.18, 23:55
    Zależy, jak duże dziecko - do 15-miesięczniaka musiałabym od czasu do czasu coś powiedzieć wink Dlatego sama dzwonię do innych pogadać wtedy, kiedy mały śpi albo gdy tata w domu. Ale gdyby ktoś dzwonił do mnie, to pewnie mogłabym robić takie przerywniki gdyby akurat dziecko czegoś chciało.

    --
    Dobre decyzje są wynikiem doświadczenia. Doświadczenie jest wynikiem złych decyzji.
  • tanebo2.0 25.01.18, 23:58
    Sorry, ale macie dzieci rozpuszczone jak dziadowskie bicze.
  • jola-kotka 26.01.18, 00:00
    A ty tresowane?
  • anonim1178 26.01.18, 00:14
    niewchodzenie jak ktos rozmawia przez telefon to była zasada nr 1
  • jola-kotka 26.01.18, 00:56
    Wytlumaczysz to 2 latce i cie poslucha watpie a rozmowa z kumpela czesto nie trwa 3 minuty.
  • lauren6 26.01.18, 08:20
    Zgadza się. Koszmarnie niewychowane niemowleta big_grin
  • mamaemmy 26.01.18, 00:13
    Mam. I zwracam uwagę. Albo kończę i mówię "Zadzwoń,jak będziesz mogła rozmawiać ze mną.."

    --
    Historia małej Emmy Marii
  • mum2004 26.01.18, 00:17
    Czasami sobie luźno plotkuję przez telefon z koleżankami, zdarza się że moja trzylatka coś ode mnie chce, normalne - małe dziecko. Na szczęście.nikt nie robi z tego problemów, zresztą koleżanki też nieraz.muszą dziecko zagadać.
    Jeśli temat rozmowy jest bardzo poważny, wymaga pełnego zaangażowania - to umawiam się na rozmowę np wieczorem, jak położę dzieci spać. Lub chociaż jak jest mąż i mogę spokojnie.zamknąć się w pokoju.
  • snakelilith 26.01.18, 01:46
    Przecież to jest normalne. Nie znam kobiety, która nie zachowuje się w towarzystwie własnego dziecka w ten sposób. Lekceważona możesz się poczuć dopiero, jak dziecko jest już wieku dojrzewania. Do tego czasu (choć wielu przechodzi już wcześniej) musisz kobiecie wybaczyć.
  • little_fish 26.01.18, 08:31
    Eee eee tam, jakiś czas temu rozmawiałam ze znajomą, posiadacz kąpieli młodego kotka. Nasza rozmowa przebiegała mniej więcej tak : no i słuchaj, poszłam do szefa... Kajtek nie gryź kabla!..... I mówię do niego, że sprawę trzeba pilnie załatwić..... Kajtek złaź z klawiatury!..... Bo inaczej wymknie się nam spod kontroli.... Jezu, Janek weź stąd tego idiotyczne, bo zobacz co wyprawia..... O czym to ja mówiłam.... " także ten... 😁
    Już kiedyś ktoś powiedział, że rozmowa przez telefon z matką małych dzieci przypomina rozmowę z osobą z zespołem Touretta. Coś w tym jest
  • little_fish 26.01.18, 08:33
    Posiadaczką kota, zwariuje z tą autokorektą! I weź stąd tego idiotę miało być
  • e-ness 26.01.18, 09:46
    Moja rozmów telefoniczna zaczyna się często od słów” przepraszam za warunki w jakich rozmawiamy”
    Moj rozmówca w pierwszym momencie stuka się w głowę i myśli co za durna baba dzwoni ale w chwili gdy zaczyna się jednoczesny płacz, lawina pytań skarg i żali od dzieci , ze on to mi to zrobił a ona tamto wchodzi na właściwe torywink
    Najgorsza jest 5 latka - tłumaczenie, prośby, zakazy - nic nie działa Ona musi i już
    Jak nie musze to nie odbieram telefonów bo już mi głupio ze mam takie „niewychowane” dzieci wink


  • leni6 26.01.18, 03:53
    Mam jedną taką koleżankę, ma dwoje przedszkolaków, pracuje i z pracy nie dzwoni, więc dzwoni w trakcie zajmowania się dziećmi. Nie jest to zbyt komfortowe, ale bez przesady, albo pogadamy tak albo wcale. Ja tak nie robię, bo mi samej to przeszkadza, ale.ja generalnie nie lubię rozmawiać przez telefon.
  • lauren6 26.01.18, 08:23
    O i dlatego z koleżankami gadam głównie przez komunikatory. Jak dzwoni telefon i wychodze do sypialni pogadać na dłużej niż te 2-3 minuty to zaraz mam dwuletniego towarzysza rozmowy, który bardzo chce się przywitać z moim rozmowcą i dodać coś od siebie.

    Podpowiem: dzieci wyrastają z takiego zachowania.
  • ichi51e 26.01.18, 08:24
    Masz dziecko?

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • cauliflowerpl 26.01.18, 08:36
    Mam w pracy. Zmienilam godzine jedzenia obiadu, zeby sie z nia w kuchni nie spotykac. Nie slyszalam, zeby mowila o czyms innym niz jej dziecko.
  • little_fish 26.01.18, 08:59
    Ale koleżanka autorki wątku nie mówi o swoim dziecku, tylko rozmawia z dzieckiem w czasie rozmowy telefonicznej
  • cauliflowerpl 26.01.18, 10:20
    A widze, doczytalam wink
    Na jedno wychodzi w sumie.
  • jem.gluten.i.cukier 26.01.18, 10:28
    Ja mam w pracy takich, którym się wydaje, że nadal są w gimnazjum i komuś imponuje, co pili w weekend, z kim i gdzie rzygali

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • cauliflowerpl 26.01.18, 10:30
    Ale opowiadaja o tym od poniedzialku do piatku czy tylko zaraz po weekendzie?
    Bo ta "moja" serio, NIGDY w mojej obecnosci nie mowi o niczym innym.
    W sumie to moze chce mnie odstraszyc w ten sposob big_grin
  • jem.gluten.i.cukier 26.01.18, 13:23
    Oni piją częściej smile Serio, nieustannie temat picia, imprezowania itp.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • cauliflowerpl 26.01.18, 13:25
    Tez niezle big_grin Ale chyba z dwojga zlego wolalabym te imprezy hehe.
  • jem.gluten.i.cukier 26.01.18, 13:38
    Od chlejusów gorsze są tylko romantyczne snobki: byłam wczoraj z moim misiaczkiem u Amaro... Brrr

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • cauliflowerpl 26.01.18, 14:20
    I hipochondrycy.
  • cauliflowerpl 26.01.18, 14:21
    ...napisawszy to uslyszalam rechot bezdzietnego, zdrowego kolegi - kawalera...
    Najgorsi sa jednak halasliwi, wszystkowiedzacy Rumuni.
  • chatgris01 26.01.18, 08:37
    Przypomina mi sie Magda z Bridget Jones big_grin
  • noemi29 26.01.18, 08:41
    Ty nie masz dziecia, prawda? Wszystkie moje dzieciate koleżanki tak mają. Ja też, niestety. Jeśli jesteśmy same z dziećmi w domu, to w czasie godzinnej rozmowy nie da się inaczej. Uczymy dzieciaki, żeby nie przeszkadzały, ale chociaż raz, dwa musimy się odezwać do dziecka, bo COŚ.
  • ortolann 26.01.18, 09:19
    Ja mam taką, która potrafi gadać tylko o szkole. Jest nauczycielką - zawsze, wszędzie i każdy temat sprowadza się u niej do szkoły, czyli do jej pracy.
    Nie cierpię tego. To nie koleżanka, a bratowa i czasem poprostu trzeba się spotkać, wyjścia nie ma. Idealny środek wymiotny.

    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • mozambique 26.01.18, 09:38
    poczekaj az sama urodzisz, odczekaj powiedzmy 1,5 roku i wtedy zadzwon do jakiejs singielki smile))))))

    --
    by Niezatapialna Armada :
    "Ptak zamachał skrzydłami i odleciał. Czymże , ach czymże byłby bez skrzydeł?"
    Nielotem? Pingwinem, strusiem? Jest wiele możliwości.
    Na przykład Kiwi.
  • semihora 26.01.18, 18:16
    O to, to.

    --
    Nie mam serca do pilności, do piękności, do świętości - to zbyt wyszukany stan!
  • mamablue 26.01.18, 09:39
    Mam taką z dziećmi - nastolatkami, które są po prostu niewychowane, a ona pozwala sobie wchodzić na głowę. Jak dziubdziuś coś chce, to teraz i już, nie ważne, że ona jest zajęta. Więc mnie to cholernie wkurza.
  • jem.gluten.i.cukier 26.01.18, 10:27
    Jak koleżanka ma 2-latka to na spokojnie możemy pogadać, jak maluch śpi, albo jak jej mąż jest w domu i przejmie opiekę. Jak do niej dzwonię ot tak, to muszę się liczyć, że rozmowę będzie przerywał: Jasiek, nie właź tam. Jasiek, nie ciągnij kota za ogon. Jasiek, nie skacz.
    Jak ona dzwoni to w czasie, kiedy ma luz i wtedy gadamy bez przerywników.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • kanna 26.01.18, 13:12
    > Jasiek, nie właź tam. Jasiek, nie ciągnij kota za ogon. Jasiek, nie skacz.

    Mózg małego dziecka ignoruje słowo "nie". Więc mamusia podpowiada dzeciowi, co am robić big_grin

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • vi_san 26.01.18, 10:44
    Wiele zależy. Od tego w jakim wieku dziecko, jaką sytuację ma koleżanka, jak często się to zdarza...
    Ograniczyłam mocno kontakty z przyjaciółką, wręcz zmieniając kategorię na "koleżanka", bo po urodzeniu dziecka: a/. każdą rozmowę na dowolny temat i tak zawracała do córeczki, b/. każda rozmowa była przerywana "Niunia zjadła? To Niunia telaz da mamuni buzi! A cio tam mas? Piesia? A jak lobi piesio?" itd. Zrozumiałe jest, że początkowo matce "odbija". I dziecko JEST jej całym światem. Początkowo. Po jakimś jednak czasie matka tez powinna zacząć nieco odrywać się od WYŁĄCZNIE dziecięcia. Zwłaszcza jeśli nie jest samotną matką. I jeśli mieszka w jednym domu z własną matką i siostrą, które chętnie się dzieckiem zajmą. A jeśli np w danym momencie nie ma nikogo, kto mógłby zająć się dzieckiem - to niech mama powie, że TERAZ nie może gadać i że oddzwoni jak mąż wróci i się dzieckiem zajmie, albo inne takie. Po ponad trzech latach słuchania uznałam, że mam dość.

    --
    Rzadko ktokolwiek się zastanawia, gdzie Meduza miała węże. Owłosienie pod pachami staje się kwestią o wiele bardziej kłopotliwą, kiedy próbuje kąsać rozpylacz dezodorantu - Terry Pratchett "Muzyka Duszy"
  • chatgris01 26.01.18, 13:55
    vi_san napisała:

    Po ponad trzech latach słuchania uznałam, że mam dość.
    >
    Jestes baaardzo cierpliwa. Serio smile
  • joanna266 26.01.18, 11:45
    Mam takie koleżanki i staram się unikać.Zazwyczaj są tak zafiksowane na punkcie swoich dzieci ze nie jestem w stanie tego spokojnie wytrzymać.Obserwuje również pewną prawidłowość iż dzieci te wychowywane są w stylu "Nie kop pana bo się spocisz"

    --
    gdybyś mówił językami ludzi i aniołów a internetu byś nie miał..smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.