Dodaj do ulubionych

Oszczędzacie na "emeryturę"?

01.02.18, 16:25
Jak ogólnie wiadomo emerytury raczej będziemy miały kiepskie i dobrze byłoby coś odkładać na stare lata. Gdzie odkładacie? Konta oszczędnościowe, lokaty, nieruchomości, jeszcze coś innego? Co się teraz najbardziej opłaca?


--
Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!
Edytor zaawansowany
  • anika772 01.02.18, 16:29
    Pozwalam się obdarowywać złotymi precjozamiwink
  • agata_abbott 01.02.18, 16:33
    Kredyt spłacam. Jak mnie na emeryturze przyciśnie, to po prostu wezmę odwróconą hipotekę (może do tego czasu to ogarną) wink

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • morgen_stern 01.02.18, 16:35
    Podobno zdzierstwo straszne i w ogóle się nie opłaca.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • riki_i 01.02.18, 16:46
    Owszem, te oferty co są na rynku, to rozbój w biały dzień. Wielokrotnie bardziej opłaca się po prostu sprzedać nieruchomość , kupić mniejsze lokum i dobierać do kosztów życia z nadwyżki, niż bawić się w odwróconą hipotekę.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • agata_abbott 01.02.18, 16:51
    Dlatego pisze, ze może do czasu mojej emerytury to ogarną, bo wiem, ze obecnie wyglada to srednio.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • riki_i 01.02.18, 16:59
    No, ale jak niby mają to ogarnąć? Ingerencją w wolny rynek i nakazem wypłacania odpowiednio wysokich rat? No to wtedy owe firmy dowalą jakieś dodatkowe ubezpieczenie, albo opłatę za pośrednictwo, albo konieczność wykupienia przysłowiowej maści na szczury w pakiecie... itp. itd. Na razie jest tak, że rentę dożywotnią przy odwróconej hipotece kalkulują od połowy wartości nieruchomości. Nijak się opłaca. Nawet jakby się dożyło 120 lat , to i tak firma od hipoteki będzie do przodu, a nie jej klient.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • riki_i 01.02.18, 17:02
    Kurczę, byki walę z niedospania.

    *Nijak się NIE opłaca - miało być.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • agata_abbott 01.02.18, 19:43
    „Oni” - w sensie banki, które taki produkt oferują. Póki co prawodawstwo w tej materii jest słabe, odwrócona hipoteka jest produktem bardzo niszowym, rynku praktycznie nie ma wcale, wiec konkurencja zerowa, a co za tym idzie - warunki takie jak piszesz. Ale społeczeństwo sie starzeje, emerytury z zusu bedą coraz gorsze, a z drugiej strony - sporo emerytów będzie miało jednak przyzwoite nieruchomości (i dzieci na emigracji, stednio zainteresowane scheda po rodzicachwink). W takiej sytuacji - rynek powinien sie trochę ruszyć, wiec warunki tego typu hipotek powinny być coraz lepsze.

    A jeśli nie - no to coz, sprzedaje to co mam i kupuje mieszkanie mniejsze/w gorszej lokalizacji.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • riki_i 02.02.18, 13:10
    Banki to tego nie oferują, raczej różne szemrane fundusze.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • agata_abbott 02.02.18, 13:32
    A powinny.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • minor.revisions 26.02.18, 01:34
    No raczej nie, bo warunki narzuca ten komu mniej zależy, a bankom nie będzie zależało na płacenia wyższych rat za trudniej sprzedawalne nieruchomości. Jeśli już to ich wartość spadnie a wraz z nią wysokość raty.

    --
    Wytłumaczę ci to. Jestem facetem. [tanebo 2.0]
  • memphis90 01.02.18, 22:16
    Wiesz, po śmierci to mi będzie doskonale obojętne, że nie jestem "do przodu"... Byle do śmierci wystarczyło, a potem to już się mogą pozagryzać między sobą o resztki.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • stacie_o 01.02.18, 16:34
    Słyszałam o nieruchomościach. Ale mój sceptyzm mi podpowiada, że skoro prawie wszyscy w to idą i przy malejącej dzietności oraz starzeniu społeczeństwa może być to kiepskie rozwiązanie.

    Drugie: praca w kraju, który zapewnia emerytury minimalne po ilus tam latach. I wtedy masz polską i tę zagraniczną niską, która jednak po przeliczeniu na złotówki wcale taka licha nie jest.

    Trzeci: dzieci. Ja z rodzeństwem dopłacamy mamie teraz i chyba na emeryturze dalej będę. A że mam dzieci, jestem tzw sandłiczem.

    Na innych się nie znam wink zawsze można mieć majątek rodowy...


    --
    Samego n.a. 5 dni w tym wieku nie zostawia sie na noc 14-larka, ale get his byliscie u siostry to na caly dzien get poszliscie na zakupy mogl zostac w domu. Moze bylby mniej naburmuszony najma vel yamilca vel leyre
  • morgen_stern 01.02.18, 16:35
    Niestety majątku rodowego i dzieci brak smile ale zostawiam sobie to mieszkanie, jak mi radziłyście...

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • stacie_o 01.02.18, 16:42
    No i dobrze. Dla mnie emerytura to taka odległa przyszłość, że nie myślę... ale wiem że nadejdzie. Chyba że umrę wcześniej.

    --
    Młodsza piękniej mi z dnia na dzień ciemne włosy, piwne oczy (po mamie), długaśne rzęsy, oliwkowa skóra, no nie mogę się napatrzeć. I ten uśmiech. Śliczna będzie. Zresztą w rodzinie wszyscy ładni są więc dobrze będzie. kkalipso skromnie o rodzinie
  • riki_i 01.02.18, 16:44
    Ad 2) W krajach UE i innych z którymi Polska ma podpisane dwustronne umowy, to tak nie wygląda. Jest jedna emerytura pobierana w jednym kraju, a okresy składkowe/nieskładkowe z drugiego kraju są do niej doliczane.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • dyzurny_troll_forum 01.02.18, 17:05
    riki_i napisał:

    > Ad 2) W krajach UE i innych z którymi Polska ma podpisane dwustronne umowy, to
    > tak nie wygląda. Jest jedna emerytura pobierana w jednym kraju, a okresy składk
    > owe/nieskładkowe z drugiego kraju są do niej doliczane.

    Niby jedna, ale spokojnie można wziąć emeryturkę w Polsce (wcześniejszą) i pracować sobie w innym kraju, gdzie przechodzi się na emeryturkę później.
  • riki_i 01.02.18, 17:13
    Te-o-re-ty-cz-nie. Jest masa zmiennych, które mogą uniemożliwić taką kombinację, choćby brak minimalnego okresu do emerytury w innym kraju lub brak 20/25 lat do em. gwarantowanej przez państwo w Polsce.

    Z tymi różnicami w wieku emerytalnym też może być rozmaicie. Facet w Niemczech z maksymalnym stażem może przejść na emeryturę w 63 r.ż. , czyli wcześniej niż w Polsce.




    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • baltycki 01.02.18, 20:06
    riki_i napisał:

    > Ad 2) W krajach UE i innych z którymi Polska ma podpisane dwustronne umowy, to
    > tak nie wygląda. Jest jedna emerytura pobierana w jednym kraju, a okresy składk
    > owe/nieskładkowe z drugiego kraju są do niej doliczane.
    > Jest jedna emerytura pobierana w jednym kraju,
    Nieprawda.

    Okresy składkowe/nieskładkowe z drugiego kraju są doliczane do wymaganego stazu pracy, ale emeryture wyplaca kazdy kraj swoja za przepracowane w nim lata.

    "Jeżeli osoba była ubezpieczona (pracowała) w trzech państwach członkowskich i w każdym z tych państw przebyła okresy ubezpieczenia (pracy) dłuższe niż 1 rok, instytucje wszystkich trzech państw członkowskich, w których przebyte zostały te okresy, ustalają uprawnienia do świadczeń emerytalno-rentowych.
    Rozpatrzenie wniosku przez instytucje ubezpieczeniowe trzech państw członkowskich nie oznacza, że w każdym z tych państw osoba nabędzie prawo do emerytury lub renty - w każdym bowiem z tych państw spełnione muszą być warunki wymagane do nabycia uprawnień do świadczeń.
    W przypadku spełnienia warunków wymaganych do nabycia prawa do świadczenia, wynikających
    z ustawodawstw każdego z tych państw, z zastosowaniem - jeśli jest to konieczne - postanowień rozporządzenia unijnego, dotyczących uwzględniania okresów ubezpieczenia lub zamieszkania przebytych w innych państwach członkowskich i przyznania świadczeń przez instytucje tych państw, osoba zainteresowana pobierać będzie emeryturę lub rentę z trzech państw członkowskich."

    www.zus.pl/swiadczenia/emerytury-i-renty-dla-osob-pracujacych/zamieszkalych-za-granica/zasady-przyznawania-emerytur-i-rent-dla-osob-pracujacych-w-panstwach-ue/efta/ustalanie-emerytur-i-rent-dla-osob-pracujacych-w-panstwach-ue/efta
    --
    Scher dich zum Teufel!
  • riki_i 02.02.18, 13:16
    Fakt, mój błąd. To się niestety ciągle zmienia. Kiedyś liczyło się miejsce stałego zamieszkania. Ludzie którzy przenieśli się do Niemiec przed 1991 rokiem na pewno nie mieli prawa do polskiej emerytury i wliczało im się ją do okresów niemieckiej, to wiem na pewno.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • baltycki 02.02.18, 17:04
    riki_i napisał:

    > Ludzie którzy przenieśli się do Niemiec przed 1991 rokiem na pewno nie mieli prawa do
    > polskiej emerytury i wliczało im się ją do okresów niemieckiej, to wiem na pewno.
    Ja tez wiem to na pewno.
    Nie tylko zaliczono mi lata pracy w Polsce, ale rowniez "skladki" wyliczono od wynagrodzenia jakie osiagalbym, pracujac na podobnych stanowiskach w Germanii.
    Haracz ktory w 1975r zaplacil Schmidt Gierkowi za zgode na wypuszczenie z PRL 100.000.
    W 1991 wrocila normalnosc - ten placi, kto bral skladki.

    --
    Wrog mojej Ojczyzny jest moim wrogiem.
  • riki_i 02.02.18, 23:00
    Miałeś sporo szczęścia. Gratuluję!

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • jem.gluten.i.cukier 01.02.18, 16:38
    Na razie lokaty, polisa oszczędnościowa, konta, w przyszłości może nieruchomość, na razie spłacam kredyt na mieszkanie.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • morgen_stern 01.02.18, 16:43
    Możesz napisać coś więcej o tej polisie?

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • jem.gluten.i.cukier 01.02.18, 16:51
    Allianz, obecnie nie jest w sprzedaży. Ubezpieczenie na 100 tys. w razie mojej śmierci, składka 100 miesięcznie, na 35 lat. Owszem, jest ryzyko, ale po pierwsze nie inwestuję w to dużych pieniędzy, a po drugie zakładam, że długi czas trwania pozwoli przejść górki i dołki. Generalnie to nie jest super produkt i trzeba z nim ostrożnie. Raczej dla ludzi mających dużo czasu do emerytury, bo mniejsze ryzyko wtopienia.

    --
    ina_nova: "Nietypowe to są niedźwiedzie polarne na Zanzibarze".
  • bywalec.hoteli 27.05.18, 15:08
    A co Ci to daje za życia ?
  • riki_i 01.02.18, 16:53
    O polisach oszczędnościowych to nie ma w ogóle co pisać, to absolutnie najdroższy model oszczędzania.

    Jeśli w ogóle myśleć o polisie, to tylko o takiej, która (1) zapewnia prywatną emeryturę, czyli rentę dożywotnią, (2) z góry gwarantuje minimalną wysokość tejże emerytury. Mam tu na myśli na przykład coś takiego www.pramerica.pl/wp-content/uploads/OWU_IB/Archiwum_OWU/owu_na_zycie_z_gwarantowana_emerytura_01.01.2016.pdf Polisy ubezpieczeniowe tzw. oszczędnościowe, czyli oparte na jednostkach uczestnictwa opakowanych w polisę to najgorszy shit jaki można sobie wyobrazić. Nie gwarantują niczego, poza kosmicznymi prowizjami strącanymi sobie przez ubezpieczycieli - najczęściej za samo pośrednictwo (bo fundusze nie są ich).



    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • kitek_maly 02.02.18, 14:32
    Riki, a możesz powiedzieć coś więcej o tym produkcie?
    Jakiej składki miesięcznej można się spodziewać?
  • riki_i 02.02.18, 17:32
    Aż się boję pisać, bo zaraz ktoś mnie wyzwie od agentów (nigdy nie byłem, nie jestem i nie zamierzam być agentem ubezpieczeniowym).

    Składka zależy głównie od Twego wieku, im jesteś starsza, tym jest wyższa. Poza tym są 3 warianty tej polisy - taka, która kończy się na 60 roku życia i wtedy zaczynasz pobierać emeryturę, taka do 65 roku życia i taka do 70 roku życia. Ja sobie wziąłem tę ostatnią, bo ma o połowę obniżoną wartość ubezpieczenia na życie, które jest w pakiecie, przez co składka wychodzi sporo niższa. Poza tym, mając polisę do 70 roku życia, możesz przejść na emeryturę także w 60 roku życia i potem każdego kolejnego roku aż do 70-tki - bazując na aktualnej wartości wykupu. Więc w zasadzie polisa do 70 roku życia jest także polisą do 60 roku życia.

    Możesz do nich zadzwonić i niezobowiązująco spotkać się z jakimś agentem po to, aby wyliczył Ci jaka wyjdzie składka przy pożądanej przez Ciebie gwarantowanej wysokości emerytury w określonym wieku. Ja sobie wziąłem gwarantowane cztery stówy w 70 roku życia (teraz podają mi w raportach rocznych że wypłacą gwarantowane 413 zł czy coś koło tego). Składka miesięczna jest malutka, wychodzi około 160 zł. Trzeba tylko pamiętać, aby brać płatność roczną przelewem, a nie comiesięczne polecenie zapłaty, bo za taką przyjemność liczą sobie jak za zboże (prawie jedna składka rocznie dodatkowo). Ta polisa to dla mnie taka wisienka na torcie, bo mam szereg innych, jeszcze korzystniejszych, tyle, że tamtych już od dawna nie sprzedają, więc nie ma o czym pisać. Aha, Pramerikę właśnie wykupili jacyś Amerykanie (Unum), jak znam życie wkrótce nastąpi zmiana nazwy i całościowa zmiana oferty, wątpię aby na lepsze. Generalnie, produkty przewidujące gwarantowaną z góry rentę dożywotnią, z polskiego rynku albo znikają (Aegon), albo są przekształcane w karykaturalnie złe oferty (Metlife).


    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • marysia460 02.02.18, 22:43

    > wysokości emerytury w określonym wieku. Ja sobie wziąłem gwarantowane cztery s
    > tówy w 70 roku życia (teraz podają mi w raportach rocznych że wypłacą gwarantow
    > ane 413 zł czy coś koło tego). Składka miesięczna jest malutka, wychodzi około
    > 160 zł.

    Jest możliwość wybrania zgromadzonych pieniędzy jednorazowo ?
    Czy tylko w formie emerytury - czyli np. te Twoje 400 złotych miesięcznie ?
  • riki_i 02.02.18, 22:58
    Naturalnie, można wyjąć wszystko co się zgromadziło jednorazowo. Również w trakcie oszczędzania (i potrącenia już po paru latach nie są jakieś straszne). Jednak kupno takiego produktu z myślą o końcowej wypłacie jednorazowej nie wydaje mi się dobrym pomysłem, to raczej powinna być taka opcja awaryjna. Jeszcze jedno - sporym minusem tego produktu jest w mojej ocenie fakt, że nie można na niego dopłacić dodatkowych pieniędzy (na przykład w ten sposób, że tuż przed końcem polisy wpłacamy tam jakąś grubszą kasę i podwyższamy sobie w ten sposób rentę dożywotnią - no niestety, nie przewidują takiej możliwości).

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • kitek_maly 03.02.18, 19:38
    Dzięki, Riki.
    Rzeczywiście niska składka.
    Hmm mocno się będę nad tym zastanawiać. smile

    A co jeśli mi się zemrze przed przejściem na emeryturę? Czy wpłacone składki są dziedziczone?
  • riki_i 03.02.18, 22:30
    Jeśli Ci się zemrze przed przejściem na emeryturę, osobie uposażonej (którą wskazujesz sama w momencie zawierania tej polisy) wypłacana jest suma ubezpieczenia na życie albo wartość wykupu - w zależności od tego która z nich jest wyższa. Na mojej polisie wartość ubezpieczenia na życie jest coś koło 20.000 zł, wartość wykupu po 5 latach wpłacania składek jest poniżej 10.000 zł, więc gdybym wyciągnął kopyta, to żona dostanie te 20.000 zł. Jeśli mi się zemrze za lat 10 czy 15 , wtedy na pewno wyższa będzie wartość wykupu, jako, że suma ubezpieczenia na życie jest stała przez cały czas trwania tej umowy.

    Kolejna rzecz, o którą co prawda nie pytałaś, ale która się tu sama nasuwa. Co się dzieje, jak umrzesz już w trakcie pobierania tej prywatnej emerytury (renty dożywotniej)? Otóż jeśli umrzesz przed ukończeniem 75 roku życia, to świadczenie przechodzi w całości na wskazaną przez Ciebie osobę. Osoba ta pobiera je do momentu, w którym Ty, gdybyś żyła, ukończyłabyś 75 lat.

    I jeszcze co do wysokości składek. Ja tę umowę zawarłem po czterdziestce. Osoba, która w chwili podpisywania umowy ma lat 30 czy mniej, oczywiście będzie mieć niższą składkę niż ja.
    Ps. Aha, ja się jeszcze załapałem na większą końcową wypłatę renty dożywotniej dla mężczyzn - z racji tego, że żyjemy krócej niż kobiety. Teraz już tego nie ma, bo Unia Europejska zakazała różnicowania zarówno składek , jak i wypłat wg czynnika płci - obowiązuje to także przy prywatnych ubezpieczeniach.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • marysia460 23.02.18, 19:43
    riki_i napisał:

    > Jeśli Ci się zemrze przed przejściem na emeryturę, osobie uposażonej (którą wsk
    > azujesz sama w momencie zawierania tej polisy) wypłacana jest suma ubezpieczeni
    > a na życie albo wartość wykupu - w zależności od tego która z nich jest wyższa.
    > Na mojej polisie wartość ubezpieczenia na życie jest coś koło 20.000 zł, warto
    > ść wykupu po 5 latach wpłacania składek jest poniżej 10.000 zł, więc gdybym wyc
    > iągnął kopyta, to żona dostanie te 20.000 zł. Jeśli mi się zemrze za lat 10 czy
    > 15 , wtedy na pewno wyższa będzie wartość wykupu, jako, że suma ubezpieczenia
    > na życie jest stała przez cały czas trwania tej umowy.
    >
    > Kolejna rzecz, o którą co prawda nie pytałaś, ale która się tu sama nasuwa. Co
    > się dzieje, jak umrzesz już w trakcie pobierania tej prywatnej emerytury (renty
    > dożywotniej)? Otóż jeśli umrzesz przed ukończeniem 75 roku życia, to świadczen
    > ie przechodzi w całości na wskazaną przez Ciebie osobę. Osoba ta pobiera je do
    > momentu, w którym Ty, gdybyś żyła, ukończyłabyś 75 lat.
    >
    > I jeszcze co do wysokości składek. Ja tę umowę zawarłem po czterdziestce.

    No ale skoro płacisz po 160 złotych miesięcznie przez 30 lat , a bedziesz pobierał emeryturę w wieku 70 lat, powiedzmy przez 5 lat , po 400 złotych , to na bank więcej wpłacisz niż dostaniesz
    To chyba lepiej opłaci się wybrać całe zgromadzone pieniądze i samemu sobie wypłacać ile się chce

  • riki_i 25.02.18, 22:54
    @marysia460

    No, ale skąd Ty niby wiesz, że ja będę tę emeryturę pobierał tylko 5 lat i umrę w wieku 75 lat???

    Kapitał emerytalny zgromadzony w towarzystwie Pramerica na tej polisie jest dzielony przez 165 i to daje miesięczną sumę wypłaty. Czyli oni zakładają, że będę jeszcze żyć 13 lat i 9 miesięcy. To znacznie korzystniej niż ZUS, który w swoich tabelach uśrednionych dla obu płci, dla osoby 70-letniej prognozuje aż 178,9 m-cy dalszego życia (podaję wartość z tabel ogłoszonych w 2017 roku).

    Pramerica daje dożywotnią gwarancję wypłaty, czyli jeśli jednak dociągnę do 84 lat, to każdy miesiąc powyżej oni będą w plecy. Ludzie, którzy wykupują podobne produkty, zazwyczaj żyją znacznie dłużej niż średnia w społeczeństwie - to jest sprawdzone statystycznie. Poza tym, tak jak pisałem wcześniej kasę mogę zamienić na rentę dożywotnią już od 60 roku życia, nie muszę wcale czekać aż do 70-tki. Jeśli mój stan zdrowia wyda mi się nienadzwyczajny , oczywiście wypłacam całość i nie bawię się w rentę dożywotnią.

    BTW to są naprawdę ostatnie produkty na rynku, które w ogóle przewidują dożywotnie świadczenie emerytalne. We właśnie przygotowywanym przez rząd programie PPK rozpatruje się tylko końcową wypłatę w ratach przez 10 lat. Dlaczego nie rentę dożywotnią? Bo żadne towarzystwo ubezpieczeniowe nie wyraziło chęci jej oferowania. Po prostu ryzyko długowieczności jest zbyt wielkie i nikt nie ma ochoty go ponosić.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • bywalec.hoteli 27.05.18, 15:50
    A nie lepiej Riki jakbyś te 160 zł wpłacał do banku albo na akcje albo w kredyt na nieruchomość ?
  • riki_i 27.05.18, 16:02
    Kredyty na nieruchomości mam dwa i wystarczy.
  • bywalec.hoteli 12.06.18, 19:21
    Aha smile
  • rosapulchra-0 02.02.18, 18:49
    www.pramerica.pl
    Tam znajdziesz konsultanta, który przyjedzie do ciebie do domu i wszystko wyjaśni.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • rosapulchra-0 12.06.18, 19:56
    Morgen, szczerze doradzam - zainteresuj się ofertą TUnŻ Pramerica.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • rosapulchra-0 12.06.18, 19:57
    Ktoś stary wątek wyciągnął, spamer je..den.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • chocolate-cakes 01.02.18, 16:45
    Tak, po prostu coś tam odkładam na konto oszczędnościowe.
  • andaba 01.02.18, 16:53
    Nie uważam się za specjalnie pechową osobę, a musiałabym taką być, gdybym akurat z całej rodziny ja żyła tyle czasu, żeby niska emerytura mi dogryzła.
    więc jak już się okaże, że jestem taka pechowa, to się wtedy będę martwić. A, nie. nie będę się martwić, tylko sobie z głodu zdechnę. I i tak wyjdzie na moje.
  • riki_i 01.02.18, 16:55
    Nie chrzań głupot. Nie zdechniesz, tylko co najwyżej będziesz biadolić. Ludzie, którzy głośno mówią o zdechnięciu, zazwyczaj są ostatnimi których to naprawdę dotyka.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • andaba 01.02.18, 16:58
    Założysz się? smile
  • riki_i 01.02.18, 17:01
    Nie, o czyjąś śmierć się nie zakładam. Chyba, że będziesz uwzględniona w mojej grupówce w zakładzie pracy, to wtedy te parę tysiączków przyjmę z dobrodziejstwem inwentarza wink

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • andaba 01.02.18, 17:54

    Na czym polega "grupówka"?
  • riki_i 01.02.18, 18:33
    Ubezpieczenie grupowe, zwane 'grupowka" jest zawierane w miejscu pracy i oferuje wypłatę np. za śmierć teściowej, za urodzenie dziecka, za % uszczerbek na zdrowiu, za własną śmierć (osobie uposazonej), za śmierć małżonka lub dziecka i za wiele innych zdarzeń. Ubezpieczenie grupowe ma niska składkę, a od wielu zdarzeń np. śmierci teścia, można się ubezpieczyć tylko tą drogą.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • andaba 01.02.18, 18:49
    A, to o to chodzi, nigdy nie spotkałam się z tą nazwą.
    Tysiaczków?
    Myślałam, że góra 1200. Tak, wiem, to zależy od kwoty ubezpieczenia, ale te pracowe to wszyscy takie same mają.
  • riki_i 01.02.18, 19:11
    Niekoniecznie, mogą być różne warianty grupowego w tym samym miejscu pracy. U jednego pracodawcy miałem ich aż sześć do wyboru. Najwyższa kwota za śmierć rodziców / teściów to było zdaje się cztery tysiące. Ale taka wersja z kwotą 1200 zł też była.

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • jola-kotka 01.02.18, 16:58
    10/10
  • jola-kotka 01.02.18, 16:57
    Nieruchomosci ktore aktualnie wynajmuje czy kase oszczedzam swiadomie nie ale nie jest tak zebym sie tej emerytury miala bac. Dam sobie spokojnie rade .
  • szarsz 01.02.18, 17:07
    Ja to bym chętnie poszła w nieruchomości, ale mam obawy co do ich wartości za 40 lat i co do rządów za 40 lat. Bo to ja wiem, czy jakimś tam ukazem nie wywłaszczą wszystkich? W xx wieku w Polsce już dwa razy tak było, że władze komunistyczne ludziom własność kradły.
  • riki_i 01.02.18, 17:08
    W nieruchomościach liczy się wyłącznie lokalizacja. Postęp technologiczny w budownictwie jest taki, że już po 20 latach mieszkanie/dom uchodzi za stare (z nielicznymi wyjątkami).

    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • romans_petitem 01.02.18, 18:03
    Serio? To ja chyba mieszkam w takim wyjątku, 18 lat mija akurat dziś.
  • aankaa 01.02.18, 20:33
    mieszkam w bloku oddanym w październiku 1965, za to lokalizacja... <palce lizać smile >

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • mamablue 01.02.18, 17:42
    Tego samego się boję. Że rozdawnictwo władzy musi się źle skończyć, więc w końcu sięgną do majątków obywateli.
  • laaisa 01.02.18, 17:08
    Coś tam odkładałam póki mogłam. Teraz wyjmuję. Co mi z tych lokat kal oprocentowanie poniżej inflacji, a podatek i tak odprowadzam. Jeśli za 50 tys kiedyś mogłam kupić małe mieszkanie w mojej okolicy to teraz nawet na garaż w moim mieście mnie nie stać. Inflacja.
  • asia-loi 01.02.18, 17:22
    laaisa napisała:

    Jeśli za 50 tys kiedyś mogłam kupić małe mieszkanie w mojej okolicy to teraz nawet na garaż w moim mieście mnie nie stać. Inflacja.


    No właśnie. Boję się, że wszystkie oszczędności, (które teraz odkładamy), zje nam inflacja.
    Ja już przeżyłam hiperinflację w PRL-u, wiem jak to wygląda i drugi raz nie chciałabym jej przeżyć. A może kupować obcą walutę i chować do skarpety?
    Tylko co kupować? Dolary amerykańskie, euro, funty, franki - teraz są trochę tańsze, czy będą jeszcze tańsze? A może dolary kanadyjskie, australijskie? Pamiętam, że w PRL-u obca waluta była sporo warta, zwłaszcza dolary amerykańskie. I boję się jeszcze scenariusza cypryjskiego.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • laaisa 01.02.18, 17:24
    dziadkowie mojego męża sprzedali gospodarkę na mazowieckiej wsi. Domy , zabudowania, inwentarz. Przenieśli się na Pomorze. Po krachu stać ich było na dwa rowery.
  • amsterdama 01.02.18, 17:32
    Waluta, złoto- to mogą Cii ukraść.
  • asia-loi 01.02.18, 17:40
    amsterdama napisała:

    > Waluta, złoto- to mogą Cii ukraść.



    I tu jest problem, bo gdzie to trzymać. Przecież nie będę siedzieć w domu i pilnować, a może się też przytrafić jakiś kataklizm np. pożar. Pamiętam też, że złoto było kiedyś (PRL) dużo warte, a później i teraz straciło na wartości. Moja koleżanka dostała ponad 30 lat temu od swoich rodziców na prezent ślubny, bardzo ładną złotą bransoletkę (sporo waży). Wtedy mogła za cenę tej bransoletki założyć w całym domu centralne ogrzewanie (budowali dom). Ileś lat później i teraz, ta sama bransoletka jest już dużo mniej warta i dzisiaj w tym samym domu, nie założyła by za nią c.o.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • claudel6 01.02.18, 20:07
    walutę i złoto mozna trzymać w banku.
  • asia-loi 01.02.18, 20:37
    claudel6 napisała:

    > walutę i złoto mozna trzymać w banku.


    Boję się, że państwo pożyczy sobie od nas, na wieczne "nieoddanie".



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • aankaa 01.02.18, 20:44
    a kto ci każe mieć skrytkę w polskim banku ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • asia-loi 02.02.18, 17:07
    aankaa napisała:

    > a kto ci każe mieć skrytkę w polskim banku ?
    >


    Polski bank w Polsce jest jeden, to PEKAO BP - moim zdaniem jeden z najgorszych.
    Wszystkie inne banki w Polsce nie są polskie.
    A z moją kasą, nie łapię się na lokatę czy jakieś konto w Szwajcarii.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • asia-loi 02.02.18, 17:11
    asia-loi napisała:
    to PEKAO BP -


    PKO BP - tak się pisze.



    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • chatgris01 27.05.18, 14:06
    asia-loi napisała:

    > No właśnie. Boję się, że wszystkie oszczędności, (które teraz odkładamy), zje n
    > am inflacja.
    > Ja już przeżyłam hiperinflację w PRL-u, wiem jak to wygląda i drugi raz nie chc
    > iałabym jej przeżyć. A może kupować obcą walutę i chować do skarpety?
    > Tylko co kupować? Dolary amerykańskie, euro, funty, franki - teraz są trochę ta
    > ńsze, czy będą jeszcze tańsze? A może dolary kanadyjskie, australijskie? Pamięt
    > am, że w PRL-u obca waluta była sporo warta, zwłaszcza dolary amerykańskie. I b
    > oję się jeszcze scenariusza cypryjskiego.

    Najlepiej chyba Krugerrandy.
  • kochamruskieileniwe 01.02.18, 17:20
    Ja próbuję, ale co odłożę jakąś kasę - natychmiast coś wypada, do czego ta kasa jest niezbędna.
    Teraz znowu kosztowna rehabilitacja.
    Ech, przyzwyczaiłam się.....Najważniejsze, żyjemy i że długów nie mamy smile
  • kennaa 01.02.18, 17:31
    Oszczędzam. Jako poznanianka jestem praktyczna i oszczędna. Zawsze priorytetem były dzieci(na edukację się znaleźć pieniądze muszą) i zabezpieczenie na przyszłość (coś odłożyć trzeba) - czyli mogę mięć ostatnią parę butów, ale priorytetowych oszczędności nie ruszę.
    Jak było kiepsko finansowo - jechałam z namiotem na pole biwakowe. Jak mam obecnie nadwyżki - za tydzień Teneryfa. Ale jeszcze nie podróż dookoła świata. Może kiedyś taka nadwyżka będzie. W każdym razie żelaznego zapasu nie ruszę.
  • kochamruskieileniwe 01.02.18, 20:28
    uch.... też tak myślałamsad
    Ale ratowanie zycia/zdrowia zmieniłao moje podejście. Nie życzę tego nikomu.
  • capa_negra 01.02.18, 17:58
    Mam 50 lat wiec teoretycznie jakąś emeryturę powinnam mieć.
    Mam co sprzedać.... nie mam dzieci wiec sprzedam bez żalu.
    Ostatnio rozmawiałam z braćmi których synowie rozjechali się po świecie i jakoś się nie zanosi, że będą rodziców dochowywać, że pewnie skończymy wszyscy w jednym domu i wspólnie się łatwiej utrzymamy

    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • kitek_maly 01.02.18, 19:15
    > Ostatnio rozmawiałam z braćmi których synowie rozjechali się po świecie i jakoś się nie zanosi, że będą rodziców dochowywać

    Ale to chyba dobrze, jeśli rodzic jest na tyle samowystarczalny, że dzieci nie muszą się dla niego poświęcać?
  • capa_negra 02.02.18, 01:50
    Oczywiście i żaden z tych rodziców nie robi chłopakom wyrzutów, jedynie z ich wypowiedzi przebija lekki smutek, że dziecko będzie mieszkać 400 km od nich. To chyba dość normalne, że chce się mieć blisko dzieci, a kiedyś wnuki.

    --
    A weź ty takie rady zwiń w ciasny rulonik i rozważ znaczenie słowa czopek
  • kitek_maly 02.02.18, 13:44
    No jasne, ale to chyba nie równa się dochowywanie.
  • babcia.stefa 01.02.18, 18:46
    Ziemia, nieruchomości, polisolokata - tu miałam więcej szczęścia niż rozumu, bo założyłam coś takiego prawie 20 lat temu, nie mając o niczym pojęcia, wszystkie parametry wybierałam na czuja i jak niedawno sprawdzałam, to okazało się, że jest zdumiewająco dużo warte. Poza tym zamierzam spłacić kredyt na dom.

    Na nic więcej mnie nie stać, małżonek ma jakieś tam inwestycje i oszczędności.
  • kkalipso 01.02.18, 19:03
    Konkretnie na emeryturę to nie, bo nawet jeśli zaoszczędzę a wyjdzie jakiś problem to i tak te pieniądze zostaną wydane. Więc tak to wygląda. Mam dla starszej lokatę (która za chwilę się kończy) ładna sumka się uzbierała. Mam nieruchomość. I z wiekiem staram się wydawać racjonalnie pieniądze. Czyli tyci oszczędzam. Znam zbyt wile osób które się emerytury nie doczekały więc choć temat martwi staram się odpędzać, czego wszystkim życzę.

    --
    http://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/38/52/23/012b6d09cf.jpg
  • clk 01.02.18, 19:36
    Niewiele ale tak. Plus pracuję za granicą. Zostanę pewnie tutaj do emerytury i w zależności jak sie ułoży zostanę do końca albo się przeprowadze. Tam gdzie jest cieplo i moja enerytura w euro będzie miala dobrą wartosc
  • 89mumin 01.02.18, 19:46
    Nie oszczędzam na emeryturę. Planuję kupić drugie mieszkanie, w którym będę się lepiej czuć niż w obecnym, ale na razie mnie nie stać. A że do kredytów na cele konsumpcyjne nie bardzo jestem przekonana, to pewnie nie wydarzy się to niedługo. Poza tym coś tam dziedziczę. Kasę odkładam jak mi się uda, a jak mi się nie uda, to nie odkładam. Nie jestem zwolennikiem nadmiernego ograniczenia się w teraźniejszości, żeby coś tam zyskać w przyszłości. Jeśli z tego co nazbieram nie starczy mi na godne życie za X lat, to rozważę wyprowadzkę do biedniejszego, ale cieplejszego kraju albo cokolwiek innego, co wtedy mi się będzie widzieć. Nie zamartwiam się o niepewną przyszłość, bo moja przyszłość często bywa niepewna i całkiem mi się to podoba smile

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • bi_scotti 01.02.18, 22:10
    89mumin napisała:

    > Jeśli z tego co nazbieram n
    > ie starczy mi na godne życie za X lat, to rozważę wyprowadzkę do biedniejszego,
    > ale cieplejszego kraju

    Just for you: www.msn.com/en-ca/money/retirement/a-place-where-you-can-retire-on-dollar1000-a-month/ss-BBIwM2z?li=AAggNb9&ocid=mailsignout#image=1
    smile Cheers.


    --
    "There is a crack in everything, that's how the light gets in"
    Leonard Cohen
  • domowapani 02.02.18, 08:08
    Piękna perspektywa emerytury!
  • 89mumin 02.02.18, 08:35
    Ha, Gwatemala brzmi godnie. Tylko sądząc po cenach najmu wychodzi drożej niż południe Włoch, ale za te 40 lat wszystko się może pozmieniać wink

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • slonko1335 01.02.18, 19:52
    konto oszczędnościowe, co miesiąc zlecenie stałe

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • memphis90 01.02.18, 22:18
    Mam juz dwie fałdki na brzuchu i po jednej na każdym biodrze. Na jedną zimę wystarczy, ale przez 30 lat pewnie zdążę wyhodować więcej.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • al_sahra 02.02.18, 01:10
    Czy naprawdę nikt w Polsce nie inwestuje w fundusze?
  • 89mumin 02.02.18, 08:37
    Porównując do Niemiec, to faktycznie prawie nikt w Polsce nie inwestuje w fundusze.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • szeera 02.02.18, 21:32
    "Czy naprawdę nikt w Polsce nie inwestuje w fundusze?"

    W Polsce oferta produktów finansowych była całkiem inna niż w USA. Jeszcze niedawno prawie nie było tanich funduszy indeksowych. To co było miało przeważnie horendalne prowizje i opierało się na polskiej giełdzie. Trudno było inwestować rozsądnie nie będąc specjalistą. Teraz już jest ciut lepiej, ale cały czas bez szału dla zwykłego klienta. Popularne porady finansowe też mocno odbiegały od tego, co radzi się ludziom na świecie. Oszczędności polskiej wyższej klasy średniej wyglądają więc całkiem inaczej niż ich amerykańskiego odpowiednika.
  • evee1 02.02.18, 05:52
    Tak. Nasza przyszla emerytura, to dochod z wynajmowanych nieruchomosci. Jak narazie potencjalny smile, bo jak narazie to niewiele przynosza, bo splacamy na nie kredyt. Ale nie mieszkam w Polsce, wiec to jednak inaczej troche dziala.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • kitek_maly 03.02.18, 20:25
    > Tak. Nasza przyszla emerytura, to dochod z wynajmowanych nieruchomosci. Jak narazie potencjalny smile, bo jak narazie to niewiele przynosza, bo splacamy na nie kredyt. Ale nie mieszkam w Polsce, wiec to jednak inaczej troche dziala.

    Dlaczego inaczej?
  • evee1 06.02.18, 07:20
    Inne prawo i zasady i "co sie oplaca" smile.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • a1ma 25.02.18, 22:59
    kitek_maly napisała:

    > > Tak. Nasza przyszla emerytura, to dochod z wynajmowanych nieruchomosci. J
    > ak narazie potencjalny smile, bo jak narazie to niewiele przynosza, bo splacamy n
    > a nie kredyt. Ale nie mieszkam w Polsce, wiec to jednak inaczej troche dziala.
    >
    > Dlaczego inaczej?


    Działa dokładnie tak samo, nie bardzo wiem dlaczego miałoby inaczej?

    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • tanebo2.0 02.02.18, 07:28
    metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,22971546,poruszajace-ogloszenie-70-latki-nie-stac-na-leki-chce-pracowac.html#Z_Prze
  • rosapulchra-0 02.02.18, 21:51
    Takich emerytek jest bardzo wiele w Polsce. Te co mogą, to jeszcze pracują. Opiekują się chorymi i starszymi od siebie, sprzątają mieszkania lub biura, wykonują jakieś drobne prace fizyczne. Byleby dotrwać do następnej emerytury. Najgorzej mają osoby samotne.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • mrs_jedi 02.02.18, 10:17
    Nawet nie chcę się zastanawiać jaka może być moja emerytura, bo rzeczywistość pokazuje , że wszystkie prognozy, nawet te teoretycznie pesymistyczne, okazują się zbyt optymistyczne.
    Idealny klient zus powinien zejść z tego świata w momencie zakończenia kariery zawodowej.
  • riki_i 02.02.18, 13:45
    mrs_jedi napisał(a):

    > Nawet nie chcę się zastanawiać jaka może być moja emerytura, bo rzeczywistość p
    > okazuje , że wszystkie prognozy, nawet te teoretycznie pesymistyczne, okazują s
    > ię zbyt optymistyczne.
    > Idealny klient zus powinien zejść z tego świata w momencie zakończenia kariery
    > zawodowej.

    Jak na razie, to składki odłożone do ZUS rosną w tempie wielokrotnie przewyższającym oprocentowanie w bankach.

    Wskaźnik waloryzacji podstawowego konta ZUS (1 filar)

    2000 r. 12,72 %
    2001 r. 6,68 %
    2002 r. 1,90 %
    2003 r. 2,0 %
    2004 r. 3,63 %
    2005 r. 5,55 %
    2006 r. 6,90 %
    2007 r. 12,85 %
    2008 r. 16,26 %
    2009 r. 7,22 %
    2010 r. 3,98 %
    2011 r. 5,18 %
    2012 r. 4,68 %
    2013 r. 4,54 %
    2014 r. 2,06 %
    2015 r. 5,37 %
    2016 r. 6,37 %
    2017r. prognozują około 7%

    Wskaźnik waloryzacji subkonta ZUS (1 filar)

    2012r. 6,27 %
    2013r. 5,10 %
    2014r. 4,89%
    2015r. 4,37%
    2016r. 3,39%

    W 2015 i 2016r. miałaś deflację (odpowiednio -0,9% i -0,6%), a Twoje składki w ZUS wzrosły odpowiednio o 5,37% i 6,37%. Nadal uważasz, że ktoś Cię roluje na przyszłej emeryturze???

    System emerytalny w Polsce nadal jest hojny, a teraz jest znacznie korzystniejszy dla osób nieźle zarabiających niż ten sprzed 1999r. Wtedy sztucznie ograniczano wysokość najwyższych emerytur do dwóch i pół tzw. kwoty bazowej, za to fundowano przy wyliczeniu każdego świadczenia spory socjal niezależny od zarobków. Dziś niektórzy stachanowcy, którzy pracowali po kilkadziesiąt lat wyciągają z ZUS emerytury powyżej 10k (rekordzistka z kujawsko-pomorskiego kasuje 20 tys.). W necie wylewają się same żale frustratów, bo ci co mają dobrze siedzą cicho - wiadomo, waaadza zawsze może zabrać wink Ale przyznawane teraz emerytury nie są wcale takie niskie.


    --
    "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
  • riki_i 13.06.18, 01:08
    wskaźnik waloryzacji podstawowego konta ZUS (I filar) za 2017 r. wyniósł ostatecznie 8,60%

    może ktoś przypomni ile dawano w 2017 roku na lokatach w banku ?

    to tak a propos nieopłacalności płacenia zus-u
  • inguszetia_2006 02.02.18, 13:16
    Witam
    Nie oszczędzam, coś tam sprzedam i będzie git. Ciekawe, czy ten wątek wyląduje w dziale "biznes" gazety i czy dostaniesz nagrodę jako założycielka?wink
    Pzdr.
    Ing
  • kruche_ciacho 02.02.18, 13:49
    Mam fundusz inwestycyjny ze srednim ryzykiem.
    Plus pracodawca odklada rocznie na lokate kwote, ktora dostane w razie emerytury/przewleklej choroby/smierci czy tez oczywiscie zakonczenia pracy w tej danej firmie.
  • stolikowa 02.02.18, 13:50
    inwestujemy w mieszkania na wynajem oraz w ziemię...na emerytury nie liczymy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.