Dodaj do ulubionych

Okres - fatalne samopoczucie (nie dla wrażliwych)

03.02.18, 13:36
Dziewczyny, może macie jakieś magiczne sposoby na radzenie sobie z dolegliwościami okołomiesiączkowymi?

Przed ciążą okresy miałam mocno nieprzyjemne, pierwszego dnia byłam nie do życia... Ale to, co właśnie trzyma mnie już trzeci dzień to jest jakiś horror. Pomijam, że krwawię przerażająco intensywnie (tampon rozmiaru "super max" starcza na półtorej godziny), poza brzuchem boli krzyż, biodra, uda, pośladki (WTF???), a do tego - trzeci dzień mdłości, wzdęcie i biegunka. Nie, to nie wirus, bo to już drugi pociążowy okres, który tak wygląda. Gdybym jeszcze mogła przeleżeć - ale nie mogę, bo w domu absorbujący maluch. Wczoraj musiałam wezwać "kawalerię" w postaci babci córki...

Macie jakieś pomysły? Bo mi poza niwelowaniem objawów (ibuprofen+nospa+espumisan) nic nie przychodzi mi już do głowy sad

(A każdemu lekarzowi, który radośnie mówi pacjentkom, że "po ciąży im przejdzie", życzę hemoroidów wielkości kalafiora)
--
- On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
- twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
Edytor zaawansowany
  • mapt 03.02.18, 13:47
    Przebadana jesteś w kierunku np endometriozy?
  • redheadfreaq 03.02.18, 16:46
    Nie. Tzn. nigdy nie miałam z tym problemu. Jakie dokładnie badania powinnam wykonać?

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • princesswhitewolf 03.02.18, 17:31
    jakby to byla endometrioza to by sie lalo z ciebie nie 4-5 albo 7 dni ale dluzej. Choc endometrioza nie tylko dotyczy macicy...
  • makinetka82 04.02.18, 02:14
    princesswhitewolf napisała:

    > jakby to byla endometrioza to by sie lalo z ciebie nie 4-5 albo 7 dni ale dluze

    bzdura. totalna bzdura.





    --
    Wszystkim dogodzić się nie da, ale wszystkich wku...ć to już żaden problem big_grin
  • barbra25 04.02.18, 18:13
    Doliczyłam się tu pięciu dziewczyn z endometiozą. Ja szósta. Miesiączki też miewam takie, że marzyłam o comiesięcznych urlopach miesiączkowych.
  • agata_abbott 03.02.18, 13:55
    Ja na bolące okresy od dłuższego czasu stosuję termofor (oprócz środków przeciwbólowych). Ostatnio zrobiłam upgrade mojego termoforowego systemu i kupiłam coś w rodzaju poduszki elektrycznej (taki pas rozgrzewający). Mogę się nią owinąć cała w pasie, super grzeje i z przodu i z tyłu. To grzanie z tyłu niweluje ból w krzyżu, który zawsze był u mnie dosyć spory.

    Mam wrażenie, że takie grzanie niweluje dolegliwości bólowe (w tym związane z biegunką), ale może zwiększyć samo krwawienie. Inna sprawa, że jak szybciej leci, to szybciej się kończy, więc jest jakiś pluswink

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • alpepe 03.02.18, 13:59
    tu nie chodzi od wrażenie, po prostu w czasie okresu masz skurcze tak, jak przy porodzie, tylko słabsze, a ciepło rozkurcza mięśnie, więc dolegliwości ustępują.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • agata_abbott 03.02.18, 14:14
    Chodzi mi o to, że boli na pewno mniej, ale wydaje mi się, że jednocześnie krwawienie jest bardziej intensywne (ale przez to też kończy się szybciej).

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • memphis90 03.02.18, 15:09
    Ale krwawienie nie kończy się szybciej, bo okres nie polega na wydaleniu jakiejś konkretnej ilości krwi, rozłożonej na 3,5 albo 7 dni. Zluszczanie śluzówki- być może tak, ale nadmierne krwawienie bierze się z niewłaściwego obkurczania naczyń, a niekoniecznie z nasilenia zluszczania.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • agata_abbott 03.02.18, 16:11
    No możliwe, ale takie mam obserwacje - może to tylko moje subiektywne wrażenie, nie wiem.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • barbra25 07.02.18, 13:07
    agata_abbott napisała:

    > Ja na bolące okresy od dłuższego czasu stosuję termofor (oprócz środków przeciw
    > bólowych).
    > Mam wrażenie, że takie grzanie niweluje dolegliwości bólowe (w tym związane z b
    > iegunką), ale może zwiększyć samo krwawienie. Inna sprawa, że jak szybciej leci
    > , to szybciej się kończy, więc jest jakiś pluswink

    Potwierdzam, termofor konieczny.
  • kiddy 03.02.18, 13:57
    To jest twój drugi okres po porodzie? Przeczekaj, po prostu. Pewnie jeszcze hormony nie zdążyły się uregulować, a ciało nie doszło do formy po ciąży. U mnie po pierwszym porodzie było naprawdę w porządku, okresy prawie bezbolesne, owszem, obfite, ale brak bólu był zaskoczeniem. Po drugim porodzie było dużo gorzej. Jeszcze w październiku, a więc 13 miesięcy po porodzie, miałam krótkie cykle po 21-23 dni, okres trwał 7-10 dni, był bardzo obfity. Mdłości do wymiotów, biegunki - wiem, o czym piszesz. Lekarz kazał przeczekać, choć zaznaczył, że krótkie cykle mogą zostać. Nagle wszystko się ustabilizowało. Teraz mam cykle po 25-28 dni, okresy średnio bolesne, choć obfite. Zauważyłam jedną zależność. Póki ciągle miałam lekki wyciek mleka z piersi (mimo że karmiłam tylko 2 miesiące), dopóty okresy były takie, jak opisywałam. Nagle wycieki się skończyły, a ja poczułam się dużo lepiej, także ogólnie, bo mnie druga ciąża i niemowlęctwo córki po prostu potwornie zmęczyły i dodały lat, także wizualnie. Moja córka ma prawie 1,5 roku, a mnie jeszcze daleko do stanu sprzed tej ciąży, nie mówiąc już o pierwszej.
  • agata_abbott 03.02.18, 14:15
    Ja tam nie liczę za bardzo na powrót do stanu sprzed pierwszej ciąży - młodsza byłam, dużo młodszasmile

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • kiddy 03.02.18, 14:56
    Mnie chodzi chyba bardziej o takie ogólne samopoczucie, także psychiczne. Po urodzeniu synka dopiero po 2 latach poczułam, że doszłam do siebie. Teraz to jest chyba kwestia zmęczenia, stresu, obciążenia. W ciągu ostatnich 4,5 roku byłam 4 razy w ciąży, urodziłam dwoje dzieci, poroniłam dwie ciąże. W tym czasie była też diagnoza synka, amniopunkcja w ciąży z córką (to było dosłownie w tym samym czasie), dwa remonty, kłopoty zdrowotne naszych rodziców, przeprowadzka mojej siostry na drugi koniec świata itd. No niestety, nie wytrzymałam tego wszystkiego, pękłam, kilka dni temu spędziłam noc w szpitalu z podejrzeniem zawału/zatoru. Czuję się 10 lat starsza.
  • agata_abbott 03.02.18, 16:08
    Współczuje Kiddy, nie wiedziałam, ze jest tak zle. Jakbyś chciała pogadać czy coś - daj znać.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • kiddy 03.02.18, 18:52
    A bo ja nie mam jakichś mechanizmów kontroli, zupełnie nie umiem wyłapać tych momentów, kiedy trzeba powiedzieć "stop" albo "potrzebuję, żeby mi ktoś pomógł". No nie umiem tak, wyżyłuję się na maksa i jest klops.
  • agata_abbott 03.02.18, 19:37
    No to ktoś pewnie Ci to musi mowic.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • kiddy 04.02.18, 10:31
    Pewnie tak, tylko że ja nie słucham 😉.
  • niu13 04.02.18, 10:42
    Ojoj. Mam nadzieję, że zator/ zawał zostały wykluczone. Faktycznie, dużo przeszłaś! Dbaj o siebie!
  • kiddy 04.02.18, 12:59
    Zawał tak, zator nie na 100%, bo ma SOR nie ma możliwości zrobienia tomografii czy scyntygrafii, naczyniowca też nie było. Aja już miałam mikrozatory przy zakrzepicy o wiem, jak to wyglada. Wyszło za to, że mam jakąś infekcję, coś mi sie wykluwa. 3 tygodnie temu miałam potworną anginę, więc oni obstawiali powikłania, być może okołosercowe, stąd objawy. Ja się bardzo żle czułam po tej anginie, byłam bardzo osłabiona, miałam bóle żołądka po antybiotyku. Generalnie, dziewczyny, dbajcie o siebie, bo nikt nie jest z żelaza, wszystko potem wychodzi, nie ma przebacz.
  • ela.dzi 03.02.18, 14:17
    Miałaś CC czy SN ? Przed ciążami w ogóle nie wiedziałam co to uciążliwości okołomiesiączkowe. Po CC była dwa razy masakra, krwawiłam jak zarzynane prosię i tylko czopki przeciwbólowe i Ketonal działały. Zrobiłam szereg badań i nic konkretnego nie wyszło poza tym, że prawdopodobnie macica jakoś nieprawidłowo się obkurcza w trakcie miesiączki, a także miałam bardzo dużą warstwę endometrium w okolicy blizny. Dopiero jak zaczęłam brać znów pigułki, jestem w stanie normalnie funkcjonować.
  • redheadfreaq 03.02.18, 16:49
    CC po wywołaniu które wymknęło się spod kontroli (dobiłam do 6 cm kiedy wzięli mnie na stół). Tak się właśnie zastanawiałam, czy to może mieć związek...

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • szmytka1 03.02.18, 17:38
    uuu ja też cc a pigułek nie mogę
  • ela.dzi 03.02.18, 17:42
    Ja pigułki bo kp, inaczej dawno brałabym plastry.
  • szmytka1 03.02.18, 17:47
    mam migrenę hormonozalezną, nie mogę w ogóle hormonalnej antyokncepcji
  • redheadfreaq 03.02.18, 18:15
    A ja, kurza twarz, po pigułkach mam coraz to ciekawsze skutki uboczne i mam ich serdecznie dość, ale jeżeli faktycznie ma mi to pomóc, to chyba będę musiała się przełamać uncertain

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • agata_abbott 03.02.18, 18:22
    A wkładka?

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • redheadfreaq 03.02.18, 18:56
    Miedziana zwiększa krwawienia, hormonalna - może dawać podobny czad jak tabletki. Rozważałam, ale obawiam się sytuacji, że założę tylko po to, by za dwa-trzy miesiące wyjąć sad

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • szmytka1 03.02.18, 20:40
    boję się nawrotu migren, po odstawieniu przeszły jak ręką odjął
  • princy-mincy 03.02.18, 19:35
    U mnie po cc tez jest dramat z miesiaczkami. Kiedys 2-3'dni krwawienia, do 2 dni plamien i po miesiączce.
    Od czasu cc- skrzepy, obfite krwawienia, okropne bóle brzucha, wzdęcia, mdłości.
    Ginekolog po przebadaniu stwierdził, że macica nierownomiernie się obkurcza (zwłaszcza w tym miejscu, gdzie było cięcie), to podobno bardzo częste pi cesarce.
    Po drugiej cc stan taki sam jak po pierwszym cieciu. Rozważam mirene, ale boję się, że wrosnie w blizne lub że będę musiała ją z powodów zdrowotnych wyjąć.
    Miesiączki bardzo mnie osłabiają.
  • ela.dzi 03.02.18, 22:46
    Dokładnie tak jak u mnie, szczerze współczuję sad
  • niu13 04.02.18, 10:45
    Ja to samo! Straciłam podczas cc sporo krwi, macica zabliźniła się tak sobie, a miesiączki krwotoczne. Chyba ok 5 ich już było, wszystkie masakra.
  • kropkaa 03.02.18, 14:38
    Może to zabrzmi jak teoria spiskowa, ale napiszę.
    Generalnie pierwszy dzień to nie była bajka, ale do przeżycia. I tak przez lata. Mniej więcej ponad rok temu zaczęłam regularnie używać tamponów. Wygodne, wiadomo, tym bardziej na siłowni. I po ponad pół roku zaczął się horror. Takie bóle, że nie dało się żyć. Czułam się jak przy porodzie, z tym że poród trwał kilka godzin, a bóle kilka dni. Bóle krzyżowe, na które nic mi nie pomagało. W nocy z bólu nie mogłam spać. Tabletki przeciwbólowe, okłady, kąpiele w solach, horror w pracy. Poszłam do ginekologa, usg, endometrioza. Nigdy w życiu nie maiałam takich problemów.
    Nie pamiętam dokładnie kiedy (listopad?) - obejrzałam francuski dokument o tamponach. Są moczone w takich wybielaczach, że nawet dokładnie nie wiadomo w czym. Około 40 pierwiastków jest w nich, w tym chlor. Cześć z nich przechodzi do jamy brzusznej i podejrzewane są o wiele rzeczy, w tym o wywoływanie endometriozy. Zrezygnowałam z tamponów (z ekologicznych na razie też, niestety nie wiedziałam, że w Rossmannie są, dopiero po fakcie powiedziała mi koleżanka). Od trzech miesięcy wychodzę na prostą. Co miesiąc jest coraz lepiej.
  • memphis90 03.02.18, 15:11
    Wiesz ile chloru masz naturalnie w każdej komórce organizmu...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • lucyjkama 03.02.18, 15:19
    Ile?
  • kropkaa 03.02.18, 15:21
    Myślę, że wystarczająco i już więcej nie było mi potrzebne.
    Podobnie jak pozostałych kilkudziesięciu pierwiastków i związków chemicznych.
    Jeśli komuś to nie przeszkadza, ok. Ja nie miałam tyle szczęścia.
  • redheadfreaq 03.02.18, 17:04
    Tamponów używam "od zawsze", myślałam o kubeczku, ale przy tym, co się dzieje teraz to musiałabym mieć wiaderko sad Raczej pozostanę sceptyczna, miałam ponad roczną przerwę w stosowaniu tamponów (ciąża i ponad pół roku bez miesiączki) a mimo to pierwszy okres zwalił mnie z nóg, a ten teraz jest nie lepszy.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • turzyca 03.02.18, 21:09
    Moja przyjaciółka zaczęła używać kubeczka właśnie w takich okolicznościach i mówi, że życie jej ratował, bo zamiast biec do toalety co godzinę, szła trzy razy dziennie. One mają znacznie większą pojemność i do tego nie ma ryzyka wstrząsu.

    Dokupiła drugi, żeby nie mieć problemu w publicznych toaletach.

    --
    "Mój sąsiad uczy się grać na klarnecie, teraz już mu to jakoś wychodzi, ale wcześniej byłam przekonana, że to jakiś dziwne zwierze wydaje odgłosy godowe. " by Mondovi
  • wiosennaburza1 03.02.18, 20:51
    a o tym nie wiedziałam. natomiast twierdzę z całą stanowczością, że gdy używam tamponów - bardziej boli mnie brzuch. dużo bardziej. dlatego używam ich jak najrzadziej.
    a w temacie: od zawsze mam bolesne okresy. bolesne i obfite. środki przeciwóblowe nie pomagają, tzn. mniej boli ale i tak jestem maskarycznie rozbita. nie pomogę, choćbym chciałasad
    ale dziś właśnie zaskoczył mnie okres ( bo się pospieszył). ponieważ mąż był na zakupach, poprosiłam o duże podpaski, miało pisać "noc" "night" i ze skrzydełkami. przyniósł wielką pakę z napisem Tena , sztuk sześć. ochrzaniłam go, że majty dla nietrzymających moczu przyniósł. tymczasem to są ogromniaste podpaski i być może je polubię, bo okresowe noce często kończyły się zmianą pościeli. nawet nie wiedziałam, że coś takiego jest.
  • wiosennaburza1 03.02.18, 20:54
    a. często w pierwszych dniach okresu brałam urlop. bo leżałam i zdychałam. i wymieniałam podpaski co godzinę. jeden z szefów robił mi ... nieuprzejmości, że się ze sobą pieszczę. szczerze mu życzę takiego pieszczenia się ze sobą.
  • princy-mincy 04.02.18, 17:55
    Mnie tez przy tamponach o wiele mocniej boli całe podbrzusze, więc staram się nie używać, jeśli naprawdę nie muszę.
  • hosta_73 03.02.18, 14:51
    redheadfreaq napisała:
    > (A każdemu lekarzowi, który radośnie mówi pacjentkom, że "po ciąży im przejdzie
    > ", życzę hemoroidów wielkości kalafiora)

    U mnie sie poprawiło ale po drugiej ciąży😉 i chyba z wiekiem... Teraz (40+) są miesiące, ze nawet nie musze brać przeciwbólowych!
    Bardzo Ci współczuję. Poczekaj jeszcze pare miesięcy, jesli nie przejdzie idź do lekarza.
  • roberta.redford 03.02.18, 15:06
    a moge cie spytac, ile miesiecy po porodzie wrocil ci okres? a karmisz?
    ja bym sprobowala oleju z wiesolka, teraz po porodach mialam kompletnie bezbolesne miesiaczki, ale za mlodu nie bylo tak rozowo i wiesiolek pomagal.
  • redheadfreaq 03.02.18, 16:52
    Pierwszy pojawił się jakoś w połowie grudnia, czyli 7,5 miesiąca po porodzie. Karmię cały czas, w miarę możliwości na żądanie. Spróbuję z wiesiołkiem, faktycznie słyszałam, że robi dobrze w tych tematach.

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • niu13 05.02.18, 10:13
    Tylko uważaj, ja tak intensywnie suplementowałam wiesiołek, że po 3 mcach byłam w ciąży. Dla zdrowia i kondycji hormonalnej kobiety nie ma lepszego ziela wg mnie😉
  • mamusia1999 03.02.18, 15:38
    Kilka tropów juz od dziewczyn masz. Ja dołożę kwestię wieku, od 35 moze sie pojawiać premenopauzalna dominacja estrogenu. Mnie na to pomagały i pomagają wiesiolek, niepokalanek mnisi i siemię lniane. Pewną ulgę ponoć przynosi również ograniczenie ilości mięsa w II połowie cyklu, szczególnie wieprzowego. Tu nie mam za bardzo doświadczenia, bo generalnie malk mięsa jadam, a jut wieprzowego to prawie w ogóle (nie przepadam i już)
    Mocno przytulam, ja się czułam jakby życie ze mnie uchodziło.....
  • szironna 03.02.18, 15:59
    Zastanowiłaś mnie tym niejedzeniem mięsa. Na moim przykładzie trudno wyrokować, bo tylko 4-5 lat miesiączkowałam jako mięsożerca. Miesiączki miałam bardzo bolesne, pierwszy dzień często wyłączał mnie z życia. Po przejściu na wege problem się skończył (niemniej miałam wtedy 17 lat, zatem nie zamierzam się upierać, że faktycznie dieta sprawiła, że przestałam zwijać się z bólu).
  • redheadfreaq 03.02.18, 16:55
    Od dwóch miesięcy praktycznie w ogóle nie jem mięsa ssaków ani drobiowego (przez te dwa miesiące miałam może z 5 "wpadek"), więc to chyba nie to sad

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • semihora 03.02.18, 21:00
    Z tym mięsem to nie potwierdzam. To znaczy może u kogoś działa, ale u mnie za chińskiego boga nie. Od zawsze nie jem mięsa, a miesiączki mam bolesne jak diabli. No, miałam, bo po porodzie jest lepiej.

    --
    Nie mam serca do pilności, do piękności, do świętości - to zbyt wyszukany stan!
  • szmytka1 03.02.18, 17:28
    Mam to samo po 2 ciąży, jak coś konstruktywnego lekarz ci poradzi, to daj znać w tym wątku
  • blablanie 03.02.18, 18:51
    Ja też...i też miałam 2cc, po pierwszym czułam zrosty a po drugim nie, tylko te miesiączki...jelita mi rozrywa, leje się jak z wodospadu, boli jak diabli...ostatnio zasłabłam podczas zakupów, bo po pracy chciałam wyskoczyć kupić coś do jedzenia... Łącze się w bólu, też podejrzewam endometrioze ale na razie nic na to nie wskazuje...
  • szmytka1 03.02.18, 20:31
    ja miałam uszkodzone nerwy nie mogłam w ogóle na boki sie rpzekręac gdzieś przez 3 miesiace po 33, ból palący jakby poparenie. Do tej pory nie mam czucia w pachwinach i w okoliucy cięcia
  • szmytka1 03.02.18, 20:34
    3 miesiące po cc miało być
  • princesswhitewolf 03.02.18, 17:33
    nie martw sie, ja cale zycie przed okresem i w trakcie jestem na diecie bo w trakcie okresu jak nie zwracam uwagi to zaraz mam rozwolnienie. Lekarze nie sa tym przejeci a badania mialam
  • sineado 03.02.18, 18:30
    Po porodzie przez kilka miesięcy miałam takie okresy. Biegunkę od zawsze mam w te dni. W tej chwili został ból pośladka i uda od strony nacięcia przy porodzie, ale nie w każdy okres.
  • sineado 03.02.18, 18:41
    Jeszcze ból bioder też miałam po porodzie. Jak leżałam na boku i mąż położył mi rękę na biodro to ból był dość mocny i takie uczucie ścisku. Ale z czasem przeszło i od razu podejrzewałam o te problemy ciężki poród, córka była bardzo duża.
  • agusiah 03.02.18, 19:23
    Jest taki ziołowy bezpieczny lek, który ogranicza krwawienie - hemorigen. Polecam, bo bez ńiego na pewno miałabym już anemię. Poleciła mi ginekolożka. Ja przez pierwsze dwa dni biorę po 2 tabletki co jakieś 6-8 godzin, jak czuje, ze znów potop.z okazji menopauzy zrobię imprezę.
  • stephanie.plum 03.02.18, 21:18
    ja miewam okresy z takimi bólami, że wrzeszczę, kiedy przychodzi "skurcz" (hahaha, bardzo doceniam tę ironię losu, przynajmniej mam jakąś namiastkę bólów porodowych).

    ciut pomaga klasyk: nospa / buscopan + ibuprofen /pyralgina.
    przy czym nospę w ilości uderzeniowej łykam zanim zaczną się bóle (najostrzejsze są w nocy, zwłaszcza nad ranem).

    stąd wnioskuję, że pomaga ruch, nie wiem, typu lekka praca w ogrodzie, spacery z dzieckiem (ale może Tobie nie).

    sąsiadka dała mi radę kuriozalną, ale może coś w tym jest: pić przed okresem i na początku Tonic, ale taki, który ma w składzie chininę. zawsze zapominam, spróbowałam raz i faktycznie, było łaskawiej.
    ale może to przypadek?

    temat generalnie jest mi bliski, więc współczuję!



    --
    idę tam, gdzie idę
  • stephanie.plum 03.02.18, 21:24
    sraczkę też mam, a co.
    ale na to bimbam, bo sobie mówię, że przy takich skurczach to co ma być, po prostu wyciska mi wszystko z jelit, i już.
    z pozytywów u mnie max 4 dni i po strachu, choć endometriozę, owszem, hoduję...

    --
    idę tam, gdzie idę
  • katia.seitz 03.02.18, 21:24
    Czy miałaś robione USG ginekologiczne?

    Miałam tak samo po drugim porodzie, do tego stopnia, iż miałam kłopoty z wyjściem z domu. Na USG wyszedł przerost endometrium i polipy. Zrobiono mi zabieg (łyżeczkowanie) i zalecono zalozenie Mireny. Sytuacja wróciła do normy. Tak więc, koniecznie sprawdź co tam się dzieje w srodku.
    Aha. Hormony w Mirenie działają miejscowo. Ja również nie mogę brać pigułek, ale wkładka u mnie nie wywołuje ogólnoustrojowych skutków ubocznych.
  • redheadfreaq 04.02.18, 00:29
    Kilka miesięcy temu i wcześniej niedługo po porodzie, bo było podejrzenie, że nie wyczyścili mnie dokładnie. No, ale wtedy wiadomo, za dużo endometrium tam nie było, będę musiała się przejść niedługo. Wkładka hormonalna wciąż chodzi mi po głowie, tylko akurat w tym momencie średnio mnie na nią stać (a tym bardziej, gdyby się okazało, że jednak zaostrzy mi różne dotychczasowe rzeczy i będę musiała ją usunąć)...

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • evolventa 04.02.18, 11:03
    dałabym nobla temu, kto wymyślił Mirenę.... Po porodach miałam okropne miesiączki, może nie aż takie bolesne jak Ty, ale dawały mi okropnie popalić, cykl miałam krótki ok. 21 dniowy, sama miesiączka trwała około 7 dni, lało się ze mnie jak z cebra..... miałam już anemię, a jak pomyślałam o okresie, to mi się rzygać chciało..... nic zaplanować, wyjazd w tym czasie to jakaś masakra, zabezpieczanie łóżka, ogólnie horror. Hormonów brać nie mogłam ale na szczęście założyłam Mirenę i mam już 4 lata święty spokój..... szczerze polecam, ja na pewno założę kolejną. A i jeszcze jedno, policz sobie ile wydajesz na podpaski i tampony, a sama zobaczysz co jest tańsze. Można zresztą zminimalizować koszty wkładki, bo jak kupisz ją sobie sama, to lekarz na nfz ma obowiązek Ci ją założyć za darmo. Więc koszt spada o połowę.
  • kiddy 04.02.18, 12:52
    Ja się przymierzam do Mireny, bo o kolejnym dziecku nie ma mowy, a nie wolno mi brać hormonów z uwagi na nadkrzepliwość. Fajnie, że piszecie o tym, bo jakoś nie mogę się zdecydować.
  • evolventa 04.02.18, 14:18
    myślę, że poza względami typowo medycznymi trzeba jeszcze mocno przemyśleć sprawy psychiki. Mam w otoczeniu dwie kobiety, które sprawę Mireny (czy ogólniej spirali) nie udźwignęły psychicznie. Jedną jest moja koleżanka, która jak sama przyznała po założeniu zaczęła zaczęła schizować, że ona ma teraz w sobie "aliena" i żadne racjonalne tłumaczenie, że to naturalne i trzeba przejść nad sprawą do porządku dziennego nie pomagało. Koniec końców dwa miesiące po założeniu wydaliła z siebie spiralę (lekarz sam powiedział, że psyche tak mocno wpłynęła na ciało, że organizm odrzucił "ciało obce"). Druga to moja kuzynka, która jest bardzo religijna i chociaż ma wskazania lekarskie, jak sama stwierdziła, ze względu na wiarę, nie jest w stanie założyć sobie spirali. Więc przed założeniem i ten aspekt należy uwzględnić. Dla mnie Mirena to było wybawienie, ale niekoniecznie wszyscy tak muszą mieć.
  • szmytka1 04.02.18, 23:19
    to ja jestem z opcji alien uncertain
  • agata_abbott 04.02.18, 15:53
    przy okazji - podobno od niedawna na rynku jest jakiś nowy rodzaj wkładki. Tez jest pięcioletnia, hormonów ma mniej niż Mirena, przez co mniejsze ryzyko np. trądziku, ale z drugiej strony raczej będzie sie miało na niej miesiączki (ale raczej krótkie i mało obfite). Mam zapisana nazwę, przy okazji tu wrzucę.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • evolventa 04.02.18, 16:54
    wrzuć, wrzuć, mi został niecały rok do końca tej spirali, więc wszystkie nowe wiadomości są mile widziane. Chociaż dla mnie brak miesiączki jest naprawdę wielką zaletą.
  • redheadfreaq 04.02.18, 17:10
    Koniecznie wrzuć!

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • agata_abbott 04.02.18, 20:53
    Wygrzebałam karteluszkę, na której to zapisałam - wkładka nazywa się Kyleena. Podobno na rynku jest od niedawna, stąd niewiele opinii o niej. Producenci kombinowali ze zmniejszaniem ilości hormonów, żeby przy ich minimalnej ilości utrzymać pięcioletni efekt i podobną skuteczność jak przy Mirenie - i wyszło im właśnie to. Dlatego okres może się jednak pojawić (ale niewielki/krótki/nie zawsze), ale skutki uboczne typu trądzik powinny być mniejsze niż w Mirenie. Powyższe info - od mojej lekarki, nie mogę póki co powiedzieć nic o użytkowaniuwink

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • kropkaa 04.02.18, 21:18
    Czy Mirena wywołuje trądzik?
  • evolventa 04.02.18, 21:37
    u mnie nie wywołała. To są pewnie osobnicze sprawy, chociaż tak na chłopski rozum, skoro działa tylko miejscowo na śluzówkę macicy, to raczej nie powinna.....
  • agata_abbott 04.02.18, 22:32
    Podobno może wywołać.

    --
    trzecipasazer.wordpress.com/
  • norra.a 03.02.18, 21:34
    Przepraszam, podepnę się... A jak znosisz owulacje? Ja (rok po porodzie) jeszcze nie dostałam okresu (karmię piersią) ale chyba właśnie jestem w trakcie owulacji, jestem ledwo żywa, mam mocne kłucie w lewym jajniku już trzeci dzień. Poza tym od chyba 3 miesięcy miałam już kilka razy wrażenie, że zaraz będzie okres, typowy PMS, bóle, wzdęcia, skurcze, ale okres nie nadchodzi. Bardzo męcząca sprawa. I to właśnie po CC tak mi się dzieje, po dwóch poprzednich porodach SN wszystko dużo szybciej wracalo do stanu sprzed ciąży.
  • redheadfreaq 04.02.18, 00:24
    Przed ciążą czasem czułam kłucie w podbrzuszu. Co ciekawe, przed pierwszym poporodowym okresem miałam owulację tak książkową, jak chyba nigdy, z całą gamą objawów, natomiast bez żadnych dolegliwości bólowych. Ten okres bardzo długo nie chciał się pojawić, mimo, że bolało mnie już dobre dwa tygodnie temu, jakby mi ktoś zgniatał miednicę sad

    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • mebloscianka_dziadka_franka 03.02.18, 22:42
    No to ja takie okresy jak ty po porodzie, miałam przed porodem. Na szczęście największa masakra była w pierwszy dzień, ewentualnie jeszcze w drugi, ale potem już raczej przechodziło. Niestety nie poradzę ci nic, bo sama jedynie sie ibuprofenem ratowałam.
  • pinezka_99 04.02.18, 09:12
    Podobne objawy miałam. Endometrioza w bliznie, zabieg. Po jakimś czasie myślę że gdzieś w środku macica/jajniki. Obfite miesiączki, anemia z którą walczyłam ponad pół roku. I zdecydowałam się na wkładkę z hormonem. Póki co trzy miesiące. Wychodzę na prostą z wynikami i samopoczuciem. Najgorsze że lekarze lekcewaza, nie chcę im się szukać przyczyny. Myślę że wkładkę będę musiała już do menopauzy mieć.
  • b-b1 04.02.18, 10:53
    Przy porodzie bliźniaczym nawet nie krzyknęłam-przez lata przyzwyczajona do partych miesiączkowych bólów.
    Po porodzie nie przeszło nic a nic. Tabletki anty/plastry niwelowały ból prawie do zera-ale wywoływały inne dolegliwości-musiałam zrezygnować. Przebadana byłam wszerz, wzdłuż i w poprzek. Wszystko ok. Mam od lat bezhormonalną spiralkę-ani lepiej, ani gorzej, dokładnie tak jak było.
    ...ale zauważyłam u siebie pewną zależność-przy tamponach jeszcze bardziej boli-więc ograniczam.
  • zlababa35 04.02.18, 17:12
    Należy pić kwiat malwy czarnej, ale to raczej niewskazane, jeśli karmisz piersią.
    Inny jest schemat, żeby uregulować miesiączki i mieć mało obfite, inny, żeby przyspieszyć krwawienie - ale to w necie można wyczytać.
    Mnie trochę pomagała, ale nie znoszę smaku gorzkich ziół wink.

    --
    He had it coming
    He only had himself to blame
  • whitney85 04.02.18, 17:34
    Kurde ja się np nigdy nie przyzwyczaję do tego aspektu bycia kobietą. Co miesiąc jestem zaskoczona, że to już. Co miesiąc witam okres gromkim ku..a. l wciąż wydaje mi się to obrzydliwe. Nic mnie nie boli dodam ale sam fakt tej krwii mnie obrzydza i najchętniej pozbylabym się tego raz na zawsze ale boję się zbyt wczesnej menopauzy.
    Próbowałam raz się pozbyć na trzy lata, wtedy zamiast nie mieć okresu miałam go codziennie przez pół roku! Aż sobie implanta wygrzebałam zatem jest jak dawniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.