Dodaj do ulubionych

Mamy dzieci z dysleksją.

03.02.18, 16:28
Jakie były pierwsze objawy, które Was zaniepokoiły? Kiedy diagnozowałyscie w poradni? Syn jest w pierwszej klasie i z matmy sobie radzi, natomiast polski to zupełnie inna sprawa. Jego ojciec ma dysleksję (nie wiem czy to ma jakieś znaczenie), nie stwierdzoną co prawda, ale to inne czasy były☺.
Edytor zaawansowany
  • tmk123 03.02.18, 17:34
    Też troche inne czasy bo sym juz jest studentem. Bardzo długi czas pomiedzy znajomością literek a czytaniem. Totalna niechęć do rysowania, malowania, a nie daj Boże wycinanek.
    Ale jego ciagle ktoś diagnozował i badał bo wpierw podejrzewano Downa, potem wyszło porazenie mózgowe, wada wymowy, w jednym badaniu wyszło , że jest głuchy jak pień, wiec przy tym wszystkim jakieś ADHD i dysleksja nie robiły wrażenia smile
  • la_mujer75 03.02.18, 17:42
    Notorycznie odwrotnie zakładał buty (chyba do 8 -9 roku życia), nienawidził puzzli, raz brał coś do prawej ręki, raz do lewej. Nie był wstanie zapamiętać żadnej literki. Czyli pokazywałam "A" na rysunku, rysowaliśmy "A" , śpiewaliśmy pioseneczki o "A" , itd. Następnego dnia pisałam "A" , a on nie wiedział, co to za litera...Potem mi wytłumaczono, że dla niego za każdym razem ta literka inaczej wyglądała, bo mózg dostrzegał różnice w zapisie i nie umiał zgeneralizować jako jednego symbolu, więc nie ma się co dziwić, że biedne dziecko nie było wstanie zapamiętać, że te "różne" litery, to ciągle ta sama litera....
    Pisał odwrotnie litery, cyfry, jeżeli jej już przypadkiem zapamiętał... Nieskoordynowany ruchomo, totalna ciapa, powolny, bardzo słaby manualnie.
    Przed 6 rokiem zaczęłam go diagnozować: wyszły problemy z lateralizacją, koordynacją oko-ręka. Powiedziano mi, że może w ogóle nie nauczy się czytać, bo brak współpracy obu półkul mózgowych... I milion innych rzeczy, a dodatkowo jeszcze ZA.
    Długo uczył się czytać (od marca 2011 do września 2011- codziennie!!! ćwiczyliśmy naukę czytania metodą Cieszyńskiej).Jak wreszcie załapał, to poszło jak burza. Uwielbia czytać i czyta ze zrozumieniem, ale błędy robi wszędzie. Nawet własne nazwisko potrafi napisać z błędem! A to VII klasa.
    Ma orzeczenie o specjalnych potrzebach edukacyjnych i dodatkowo w V klasie dostał orzeczenie o dysleksji, tzn. o dysortografii i dysgrafii (bazgrze okrutnie, sam siebie nie może rozczytać). Na testach wyszło, że prawie w ogóle nie ma tzw. pamięci wzrokowej odroczonej. Czyli możemy milion razy pisać "bohater", wie jak się pisze, ale pisze "bochater" i tego nie widzi.
    Ogólnie to strasznie przegwizdana sprawa z dysleksją... W życiu nie przypuszczałam, jak strasznie to utrudnia życia. I proces przyswajania wiedzy i jej sprawdzania. DRAMAT.
  • la_mujer75 03.02.18, 17:45
    Ma dobrą pamięć słuchową.
  • yuka12 03.02.18, 22:14
    U corki fatalna pamiec sluchowa, lepsza wzrokowa. Jest obecnie w secondary school i radzi sobie calkiem niezle, z czytanie jest najlepsza w swoim roczniku. Ale matma i tzw. science leza i kwicza, bo pomimo nauki i powtarzania, na testach osiaga mierne wyniki. Szkoda mi jej, zdarzalo sie jej uronic lzy, ze jej starania przynosza nienajlepsze efekty. Zwlaszcza ze jej niewiele mlodszy brat poswieca na nauke minimum czasu, a prace domowa z matmy robi od niechcenia.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo
  • roks30 03.02.18, 17:48
    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Że też Ci się chciało tyle pisać. Trochę mi się jednak rozjaśniło w głowie. No i muszę poczytać o tej metodzie nauki czytania. Jeszcze raz dzięki.
  • la_mujer75 03.02.18, 18:02
    Bo ja jestem gaduła smile
    Ta metoda nam bardzo pomogła.
  • tmk123 03.02.18, 18:31
    Ja też stosowałam podobną metodę. Logopeda kazała mi świczyć z synem i jeszcze w przedszkolu były to karteczki z takimi sylabami. (pisane zawsze drukowanymi tą samą czcionką). No i karteczka z sylaba MA. ładnie przeczytane, wyraźnie wymówione- zupełnie nie kojarzył z wyrazem ma. Powiedziałabym że on rozpoznawał ma, ale nie czytał. Szybkie czy łaczone ma-ma było dla niego 2 razy ma. Trwało to z 3 lata. Ja straciłam nadzieję,że dziecko nauczy się czytać. Potem też opornie ale jakoś szło do przodu. Pierwszą książkę z własnej woli przeczytał po 5 klasie i zajeło mu to prawie miesiac ! w wakacje (I tom Harrego Pottera).

    No, a potem jak napisała la_mujer75 poszło jak burza. Maturę pisał na komputerze. Ale niektóre rzeczy mu zostały. wiązanie butów niby opanował, ale mam wrażenie,że mu się zbyt często rozwiazują. i to jest fakt bo na ostatnim egzaminie nie zaliczył węzła jako jedyny z grupy, ale na szczęscie reszta wystarczyła żeby zdał

  • arwena_11 03.02.18, 20:49
    Wyłapałam w pierwszej klasie u córki. Starszy syn nauczył się sam czytać idąc do zerówki. Z córką mogliśmy czytać godzinami, a ona po przerwie - jakby widziała tekst pierwszy raz w życiu na oczy. Potrafiła się na pamięć nauczyć, ale nie przeczytać. Pisała niektóre cyfry odwrotnie ( zamiast 3 - E pisane ). Do tego doszedł brak słuchu fonematycznego - nie słyszała różnicy pomiędzy Ś,SI itd. Dyktanda to była męka.
    Zdiagnozowana została w pierwszej klasie, co pozwoliło na wdrożenie dodatkowych zajęć w szkole i w domu.

    Ciężka praca zaowocowała pracowitością, zorganizowaniem - ogarnięta była zawsze. Uwielbia czytać i czyta dużo. Ale do 4 klasy to była męka i ćwiczenie, ćwiczenie i jeszcze raz ćwiczenie. Z matematyką i ścisłymi przedmiotami nie miała problemów nigdy.

    Problem nadal występuje na językach obcych - bo brak słuchu fonematycznego dużo utrudnia - ona wie że Kaśka pisze się przez "ś" - ale tego nie słyszy. Na szczęście w szkole umieją pracować z dyslektykami, mała klasa itd. Jest duużo lepiej niż te 9 lat temu.
  • morekac 03.02.18, 18:21
    Pierwszym objawem dysleksji może być brak raczkowania, kłopoty z jazdą na rowerze i sznurowadłami. Rodzic dyslektyk też jest "czynnikiem ryzyka" . Diagnozować możesz już teraz - dysleksji nikt ci jeszcze nie stwierdzi, ale opinię o ryzyku dysleksji dzieci w tym wieku dostają.

    --
    -------------------------------------------------------------
    "a przecież można pozostać człowiekiem nawet jeśli jest się nauczycielem" by Grave_digger
  • kouda 03.02.18, 18:37
    diagnozowalam w wieku 8 lat w poradni
    dysleksje stwierdza sie od 4 klasy, wczensiej tak zwane ryzyko dysleksji, co nie przeszkadza juz dziecku dac opinii zalecen i dostosowania wymagan
    w polskiej szkole i tak wszystko pic na wode smile
  • arwena_11 03.02.18, 22:23
    No nie do końca. W szkole mojej córki - wszystkie zalecenia realizowano. Dużo z nią pracowano dodatkowo. Ale to szkoła prywatna była.
  • tmk123 03.02.18, 23:16
    W szkole podstawowej mojego syna nic nie realizowano. W gimnazjum Pani od angielskiego i polskiego stosowały się jak mogły. Reszta niestety nie. No ale zalecenia są czasem o d... rozbic. Bo np wydłużony czas pisania sprawdzianu, sprawdzian na lekcji, po tym nauczyciel ma dyżur na korytarzu (przerwa 5 minut) i nastepną lekcję. No i jak ma to niby zrealizować? a takich dyslektyków w każdej klasie ze dwóch. z matematyki był zawsze zdolny i oceny były 6 za sprawdzian i jedynki, bo nie zapisał zadania, bo pstrykał długopisem bo sie nudził.
    W liceum trafił na najlepszego nauczyciela matematyki na świecie.
    Na szczęście w liceum pani od polskiego zgodziła się na pisanie prac na komputerze, i własciwie wtedy to już nic innego nie potrzebował.
  • mama303 03.02.18, 20:37
    moja córka dośc późno bo w gimnazjum. Zawsze miała swoiste problemy z matematyką ale w gimnazjum juz siegnęło to szczytów. Ma straszne problemy w określaniu zaleznosci pomiędzy liczbami, myli sens działań, niewiadoma to w ogóle nie jest do zrozumienia. Ma orzeczone specjalne potrzeby nauczania jesli chodzie o przedmiot matematyka /dyskalkulia to sie nazywa/.

    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • yuka12 03.02.18, 22:21
    Cora miala problemy z czytaniem i zapamietywaniem liter. Akurat z pisaniem nie bylo klopotow, bo zawsze pisala starannie i wyraznie. Bardzo ladnie rysuje i swietnie rozwija sie ruchowo. Na poczatku szkola lekcewazyla trudnosci zwalajac wszystko na trojjezycznosc, a jak juz zareagowala, to powstaly prawie 3 letnie zaleglosci. Oczywiscie staralam sie pracowac w domu, ale nie wiedzialam JAKA metoda jest najlepsza, bo dysleksje sa rozne.

    --
    "najlatwiej patrzec przez etykietki, ktore rozdano, swiat jest wtedy taki prosty, a zycie nieskomplikowane" by Undoo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.