Dodaj do ulubionych

jak wziac psiaka

20.02.18, 13:36
tak sie zastanawiam, jak to sensownie zaplanowac.
zamarzyl mi sie labrador retriever docelowo jako czlonek rodziny i towarzysz wedrowek (trekking dog, ale na jednodniowych dystansach)
ale tez moje urlopy to nie tylko wedrowki, nie wezme go na narty, zeby 8h siedzial w obcym mieszkaniu.
ile pies musi miec, zeby zniesc pobyt w "przechowalni"? "przechowalnie" bedzie znal, bo tam rowniez oferuja certyfikowane treningi. 3xspacery dziennie, 2000m2 ogrodzonego wybiegu z przeszkodami i zabawkami, gora 10 psow.
kupimy szczeniaka, bo malego nasza ukochana kotka chyba latwiej zniesie, duzy juz z racji wzrostu jest "dominujacy". Dobrze mysle?
Edytor zaawansowany
  • majenkir 20.02.18, 17:11
    mamusia1999 napisała:
    > kupimy szczeniaka, bo malego nasza ukochana kotka chyba latwiej zniesie, duzy j
    > uz z racji wzrostu jest "dominujacy". Dobrze mysle?


    Doroslego psa kotu bedzie latwiej przelknac. Szczeniak bedzie jej dokuczal (czyt. bedzie chcial sie bawic)




    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Coco i Bruno
  • default 20.02.18, 20:10
    Jak to "docelowo" ?
  • mamusia1999 20.02.18, 20:42
    No że jak już urośnie, to ma ze mną po górach i dolinach wędrować. Członkiem rodziny będzie od razu. Choć to w sumie bez znaczenia w kwestii: w jakim wieku psa już można zostawić pod dobrą opieką w znanym mu miejscu? Jak będzie miał rok np.?
  • berdebul 20.02.18, 20:35
    Czy w razie wypadku (rozcięta łapa, lub złamana) dasz radę wynosić psa na siku?
    Podobnie przy pielęgnacji - wstawisz do wanny?
    No i zwykła codzienność - spacery, przynajmniej trzy. Szkolenie. Socjalizacja.
    Nie ludzilabym sie, że pies będzie wielkim fanem hotelu dla zwierząt, zwłaszcza rodzinny zwierzak. Słyszałam tyle koszmarnych opowieści o hotelach dla zwierząt, że nigdy bym tam nie zostawiła psa.
  • mamusia1999 20.02.18, 20:54
    Wszystko w planach i rozważaniach, ale ośrodek szkoleniowy i pensjonat znają nasi przyjaciele osobiście i psa zawsze odbierają w dobrej kondycji. Ale to i tak mój największy zgryz: jak ja to zniosę, że jemu tam jednak smutno....Zacznę szukać nart z psami? Bo to jedyny urlop, w którym mi nie będzie mógł towarzyszyć na każdym kroku.
  • yotsukaido 20.02.18, 21:19
    Labradory często mają problemy ze stawami. Porozmawiaj z weterynarzem, dobrym hodowcą o tym w jakim wieku i jakie dystanse może pokonywać. I szukaj dobrej hodowli, nie patrz na cenę szczeniaka - bo to tylko pozorna oszczędność jeśli weźmie się pod uwagę koszty ewentualnego leczenia.
  • sandrasj 20.02.18, 21:39
    Będąc precyzyjnym to nie "jak wziąć psiaka" a "jak kupić psiaka"...
  • mamusia1999 20.02.18, 22:46
    No właśnie na stronie "rodzimego" związku kynologicznego na dog trekking labradory retrievery klasyfikują. I do mieszkania z kotem. Oczywiście jeśli dany pies nie będzie miał kłopotów z biodrami, ale to już kwestia sprawdzonej hodowli i stałej kontroli u weta. A że sama za chwilkę będę 50+ to pewnie prędzej mnie natura zacznie ograniczać w tym łażeniu.
    Do wanny go wsadzać nie muszę, wstawię pod prysznic. A w razie choroby mogę z nim spać na parterze i wynosić do ogrodu. Jak założymy bramkę, to kotka będzie miała antresolę i poddasze dla siebie - to jej ostoja. O czym jeszcze nie myślę w tym rozmarzeniu? Niby miałam w domu rodzinnym psy, wiem jaka to miłość i obowiązki, tyle że to byly nieduże psiaki.
  • mama303 20.02.18, 21:31
    im starszy tym gorzej znosi rozstania. Mam sąsiada takiego bardziej podróznika i czasem zostawia swojego labradora w przechowalni i podobno on tam całkiem nieźle sie czuje, bo labradory sa towarzyskie.

    --
    nie kradnę, nie zabijam, nie wierzę...
  • valtho 20.02.18, 21:59
    Nie jestem przekonana, że labrador to dobra rasa na długie wędrówki, ale lepiej popytaj hodowców - np Bella Mare, Górska Fantazja, Kociokwik, Leminiscatus. Hotelem bym się nie martwiła, jak dobry, bedzie Ok- labradory są bardzo towarzyskie i szybko aklimatyzują się w nowych miejscach.
    Do kota chyba lepiej szczeniaka, kot powinien sobie go wychować, a szczeniak nie bedzie miał raczej morderczych zapędów. Pilnuj, żeby nie wykończył kota chcąc się z nim bawić. Mielismy kiedyś rocznego kota i szczeniaka labradora i po jakimś czasie spały na jednym posłaniu, ale początki były ciężkie dla kota smile. Bo nawet 8 tygodniowy szczeniak waży sporo wiecej niż dorosły kot.
  • slonko1335 20.02.18, 23:15
    Nasza sunia została pod opieką petsiterra jak miała jakieś 4- 5 m-cy tak akurat wyszło . Obecnie mamy sprawdzony zaufany psi hotel gdzie zostaje nawet 2 tygodnie....zawsze jak oglądam relacje z jej pobytu tam się zastanawiam czy będzie chciała wracac aby do naswink

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • jola-kotka 21.02.18, 00:01
    Golden to nie jest rasa ktora spelni twoje oczekiwania. Psy z duza sklonnoscia do dysplazji nie sa psami do wedrowek . Temperament tez nie ten. Psy ras duzych nie sa dla ciebie skoro oczekujesz wedrowek po gorach i dolinach. Juz lepsza bedzie np. Akita. Do domu w ktorym juz jest kot nie bierze sie szczeniaka . Jest to wykonalne aczkolwiek trudne i wymaga oczu w du... max poswieconego czasu. Do pracy nie wyjdziesz kota ze szczeniakiem nie zostawisz chyba ze jestes nieodpowiedzialna. Z psami to jest tak ze one nie lubie rozstawac sie ze swoim czlowiekiem ale o wiele bardziej zle znosza miejsce pobytu. Czyli duzo lepszym rozwiazaniem jest ktos do opieki w domu w ktorym pies mieszka na stale. Hotele to porazka nie dlatego nawet ze sa byle jakie bo sa i dobre ale sa koszmarem dla psa dodatkowo nie na kazdego psa dobrze wplywa obecnosc innych obcych psow. Kazdy pies potrzebuje szkolen, kazdy!!!
  • jola-kotka 21.02.18, 00:02
    *Zle znosza zmiane miejsca pobytu
  • anagat1 21.02.18, 22:01
    Jola.. co ty piszesz. Kot zle znosi zmiane miejsca.. Pies jak ma obok ''swoich'' to jest mu w 100% obojetne, gdzie sie znajduje. Pisze to ja majaca psa od 8 lat (pies ma 9 i jest ze schronu- border collie). Moj pies mieszkal po 8 roznymi adresami, objechal Europe w przyczepie. Pies dokladnie wie, kiedy zaczynamy planowac przeprowadzke, lub kiedy wyjezdzamy. Wyczuwa tez, kiedy wyjezdzamy bez niego. Mamy dla niego miejscowke- domowa, u pani ktora ma domowy hotel dla zwierzat. Jest ok. Traumy nie ma. Do kota bym chyba wolala doroslego psa sprawdzonego pod wzgledem kotow- mozna sie popytac roznych adopcyjnych grup. No i tez wydaje mi sie , ze nie labek.. to leniuchy sa, ktorym od czasu do czasu odbija swirek.. Collie daje radesmile Nigdy sie nie meczy, a wycieczki to jego zywiol.. szczegolnie jesli jeszcze mu jakas robote umyslowa dolozysz- czyli szukanie czegos/ kogos.
  • kozica111 21.02.18, 05:24
    Wejdz na olx i zobacz ile ludzi chce oddać rocznego-dwuletniego laba i zastanów sie dlaczego.

    A co o łażenia po górach to lepsze są lżejsze rasy.
  • b-b1 21.02.18, 06:46
    Nie kupiłabym labradora -jeśli pies miałby być towarzyszem wędrówek. Mimo kilkuletniej kontroli i dopuszczenia do rozrodu psów ze zdrowymi biodrami-jeszcze rasa z dysplazji nie wyszła-mnóstwo choruje-a to wykluczy psa z takiej formy "rozrywki".
    Popatrz na spaniele bretońskie, albo na border coli -lżejsze, spacery, wędrówki kochają miłością wielką i rasy zdrowsze stawowo.
    Do hoteliku możesz oddać w każdym wieku-jeśli masz sprawdzony i zaufany.
    Szczeniak szybciej zaakceptuje kotkę, ale kotka szybciej zaakceptuje dorosłego psa.
    Do mojego stada kociego dołączały dorosłe bretonki -raz roczna, raz 3-letnia- nie było problemów.
  • mamusia1999 21.02.18, 08:51
    A skąd sie bierze 1-2 letniego już wyszkolonego psa? Albo przynajmniej "nie znerwicowanego". Bo tak sobie to wyobraziłam, że nad socjalizacją i później szkoleniem od szczeniaka mam kontrolę. certyfikowana hodowla to dla mnie najmniej rodowód, a przede wszystkim warunki hodowli. Nawet na rasie mi nie w sensie "rodowodu" lub określonego wyglądu zależy, bardziej na z grubsza określonym charakterze "pies dla rodziny z kotem i na całodzienne wyprawy".
  • b-b1 21.02.18, 09:16
    mamusia1999 napisała:

    > A skąd sie bierze 1-2 letniego już wyszkolonego psa? Albo przynajmniej "nie zne
    > rwicowanego". Bo tak sobie to wyobraziłam, że nad socjalizacją i później szkole
    > niem od szczeniaka mam kontrolę. certyfikowana hodowla to dla mnie najmniej ro
    > dowód, a przede wszystkim warunki hodowli. Nawet na rasie mi nie w sensie "rodo
    > wodu" lub określonego wyglądu zależy, bardziej na z grubsza określonym charakte
    > rze "pies dla rodziny z kotem i na całodzienne wyprawy".

    Hodowle nie zawsze sprzedają wszystkie szczeniaki-czasami te, które miały za granicę "lecieć" czekają na odbiór (szczepienia, kwarantanny) a kupujący czasami rezygnują, bo to długo trwa. I zostają w hodowli.(psy, nie kupujący wink
    Ale....jeśli chodzi o samego psa- najlepiej kupić szczeniola-bo dokładnie tak jak napisałaś-masz kontrolę nad socjalizacją, jak go wychowasz od małego tak będzie ukształtowany. Dorosłego trzeba na początku oduczać pewnych zachowań i uczyć na nowo.

    Wszystko zależy od Twojego kota-jaki jest? Miał jakikolwiek kontakt z psami? Boi się bardzo?
    U mnie kotów 4 sztuki i nie mam problemów-czy przytaszczam rozbrykanego szczeniaka, czy dorosłego, czy dużego, czy małego-kilka dni i koty akceptują przybysza. Njastarszy kot przyjąl pod swój dach 10 psów różnych ras i w różnym wieku.
    Ostatnio miałam na 3 tygodniowe przechowanie energicznego szczeniaka kundelka królewskiegowink -po 3 dniach nikt nikogo już nie gonił. Ale u mnie najpierw psy były, potem dołączały koty i do kotów następne psy.
    Górę domu u mnie oddziela bramka-więc jakby co-koty mają swój azyl, ale koty mogą również na piętro przejść nie dotykając podłogi-bo na dole w pokoju mam deski w formie schodów na ścianach.
    Tam też przesiadują i obserwują jak coś nowego przychodzi do domu-czują się bezpiecznie.
  • default 21.02.18, 08:33
    Do dlugich wedrowek to wez husky albo border collie. Labradory sa za ciezkie, stawy mu siada. Ruch jest wskazany dla kazdego psa ale jego rodzaj musi byc dostosowany do mozliwosci i upodoban danej rasy. Maszerowanie kilometrami, zwlaszcza w trudnym terenie dla labradorow jest raczej niewskazane.
    Co do hotelu, to dla mnie jest rzecz nie do przyjecia, byc moze sa psy "cyganskie", ktorym wszedzie i z kazdym dobrze - ja osobiscie takiego nie mialam, wiec nie wyobrazam sobie oddania psa w obce rece. A nie mozesz na te narty jezdzic sama, a maz / dzieci niech zostaja z psem ?
  • mamusia1999 21.02.18, 09:02
    No właśnie po latach przerwy mąż zamierza ze mną na narty jeździć. I się ucieszyłam nawet. Ubyło nam z biegiem lat wspólnych przyjemności. Ale już wyczaiłam apartamenty z dozwolonym psem smile Wolę jednak mieć w odwodzie psi hotel. Gdyby to miał być border, to akurat mój obczajony ośrodek mógłby być jego domem pochodzenia, bo mają 4 bordery na hodowlę.
    Jesteście nieocenione, fajniej sie tu z Wami na temat gada niż czyta artykuły.
  • mallgosia76 21.02.18, 09:34
    Tak tu border colie dla ciebie
    Bardzo mądre psy
  • mamusia1999 21.02.18, 09:04
    Husky to by mnie wykończył smile
  • default 21.02.18, 09:25
    Border tez ma szanse smile ale to przemile i bardzo inteligentne psy. I do wedrowek idealne, kochaja to.
    Zawsze mozesz wziac tez yorka lub czilale i brac je na wedrowki w plecaczku big_grin
  • anagat1 21.02.18, 22:11
    Border super na wyprawy (pisalam wyzej , jako wlascicielka bordusia).. ale pies specyficzny, troche autystyczny. Na pewno nie najlatwiejsza rasa.. choc super wierna i zaje..scie madra. On uwielbia swoje stado- czyli nas. Jesli jednego z nas nie ma, juz nie jest szczesliwy w 100%
  • b-b1 21.02.18, 09:40
    Moja bretonka "robi" 10-30km dziennie, czasami zdarza się 50km. Jest niezmordowana-biega przy rowerze, albo w terenie przy koniach, albo na dłuugaśnych leśnych spacerach -a jak zostaje tylko ze mną i jest zimawink biega na bieżni. To moje pierwsze zderzenie z psem, który nie jest molosem-i jak dla mnie za duża energia, ale reszcie domowników odpowiada jej nad aktywny charakter. Border będzie taki sam.
  • bo1 21.02.18, 11:37
    Ja również odradzam goldena, a polecam bordera collie. Zważ tylko, że okazjonalne wędrówki po górach to dla niego za mało. Psy tej rasy potrzebują codziennie dużej porcji ruchu. Uwielbiają pracować.
  • afro.ninja 21.02.18, 11:51
    Ruch to nie praca. Border collie to nie pies do wędrówek, a pracy, sportu, na pewno z psem trzeba nawiązać dobry kontakt, żeby chałupy nie rózniósł.
    Do autorki, rodowód jest najważniejszy. Szukaj sprawdzonych hodowli. Gdzie hodowca bada zwierzęta pod kątem chorób, jest otwarty i komunikatywny.
  • mamusia1999 21.02.18, 12:26
    No i jakby zataczam kurde koło, ale spoko, mam na rozmyślania cały potrzebny do tego czas. Wychodzi mi, że border bez stada do "pasienia" staje się trudny.
    Problem dysplazji mnie martwi, ale labradorom (retriever) stosunkowo łatwiej przychodzi przystosowanie się do życia w aktywnej, ale wszak nie wyczynowej rodzinie. Szczególnie jeśli hodowca nie ma na celu wybitnych myśliwych, tylko właśnie aktywnych i wytrzymałych towarzyszy. I jeśli dobrze rozumiem, to takie linie labradorów są. No i takie psy opiekuncze to też laby.
    Wczytuję się dalej. Akita i Shiba zbyt terytorialny, moglby teren zwyklych spaceroq zaczac uwazac za wlasny, a niekoniecznie chce się za wszelką cenę przypodobać swojemu czlowiekowi. Jeszcze mam na oku małego munsterlanda.
    Ja po tych gorach to góra +/-20km, w tygodniu 10km po lesie i łąkach na głównym spacerze + 2 pomniejsze spacery (po 30 min?)
  • kozica111 21.02.18, 13:15
    Ja mam borderke wiec mogę ci co nieco napisać.Ale mam ją krótko wiec obserwacje sa ograniczone.
    Lubi ruch i zadania to jest plus.Fiksuje sie jednak na wszystkim co sie szybko rusza co jest problemem przy ulicy czy w parku.Ostatnio pojawiła sie tez u niej pewna agresja na suki które biegają,skaczą, psy akceptuje.
    Ogólnie tez ma pewien rodzaj nadwrażliwości na bodźce; cienie, błyskanie wody, stukot obcasów, sygnalizacje alarmowe itp;Bordery to takie trochę koty trzeba mieć tego świadomość jeśli chodzi o reakcje na obiekt poruszający się.
  • mamusia1999 21.02.18, 14:12
    Czyli dość typowa Twoja sunia, z tego co czytałam. W mojej okolicy border bylby wystawiony na działanie bardzo dla niego silnych bodźców, bo są tu na łąkach i kozy, i krowy i przechodzi czasem zamiast kosiarek duże stado owiec. Tyle że ta trzoda nie moja. Dużo ludzi biega, grupki dzieci buszują po okolicy na rowerach. Ok, tak czy owak musi być na smyczy, ale ile można psa trzymać krotko bo mu pod deklem buzuje? A laby się da wychować do ignorowania innych ludzi i psów, aportowania wyłącznie na komendę. Bordery są samodzielne, maja we krwi reakcje szybsze niz pasterz i przed komendą.
  • kozica111 21.02.18, 14:22
    A może owczarek australijski, jest spokojniejszy niż border a bardziej sprawny i "biegający" niż labek.
  • mamusia1999 21.02.18, 15:18
    Faktycznie! W tym potencjalnie moim ośrodku bordery jak najbardziej pracują: zabezpieczają spacery psów z pensjonatu i treningi bez smyczy na szkoleniach. Mają na oku wybieg pensjonatu. Więc nie jest to linia pokazowa, tylko z pełnym talentem do pilnowania i siłą przebicia.

    Z tego co czytam Aussie bardziej rodzinne. Wgryzam się w temat.
  • afro.ninja 21.02.18, 17:36
    Są aussie i aussie, trzeba sprawdzać linie po jakich chcesz szczeniaka. Tutaj to lepiej pytać bezpośrednio właścicieli i hodowców na fejsie jest fajna grupa. Nie lukruje tej rasy.
    Zobacz wyżła węgierskiego. W ogóle Węgrzy maja super rasy psów.
  • mamusia1999 21.02.18, 21:38
    Blisko....coraz bliżej....znalazłam hodowlę aussie z linii "terapeutycznej", nie tylko kynologicznie certyfikowaną ale z referencjami od właścicieli.

    A tak żartem:może by mi taki aussie kotki popilnował? Niechby ogrodu nie opuszczała. Gorzej jeśli to kota aussie zbałamuci, pokaże którędy się wymknąć i gdzie kozy można paść smile
  • 00kamyk 21.02.18, 15:14
    mamusia1999 napisała:

    > Czyli dość typowa Twoja sunia, z tego co czytałam. W mojej okolicy border bylby
    > wystawiony na działanie bardzo dla niego silnych bodźców, bo są tu na łąkach i
    > kozy, i krowy i przechodzi czasem zamiast kosiarek duże stado owiec. Tyle że t
    > a trzoda nie moja. Dużo ludzi biega, grupki dzieci buszują po okolicy na rowera
    > ch. Ok, tak czy owak musi być na smyczy, ale ile można psa trzymać krotko bo mu
    > pod deklem buzuje? A laby się da wychować do ignorowania innych ludzi i psów,
    > aportowania wyłącznie na komendę. Bordery są samodzielne, maja we krwi reakcje
    > szybsze niz pasterz i przed komendą.

    Potwierdzam! My w okolicy mamy owce - na szczęcie są w zagrodzie wokoło której jest jeszcze dodatkowo taki niski płot elektryczny. Ile razy muja borderka się na tym płocie "zawiesiła"... Ale mam sposób - kiedy zbliżamy się do zagrody, koniecznie muszę mieć w ręku jakiś aport. Wtedy moja borderka jest skupiona tylko na tym i owiec po prostu nie widzi smile)
  • mamusia1999 21.02.18, 21:45
    Borderka przyjaciółki dostaje szału jak się goście weekendowi na noc po różnych pokojach rozłażą ;P dopoki trwa gotowanie, biesiadowanie, gadanie: sunia drzemie szczęśliwa koło pańci. Jak się rozłażą jest akcja, szczekanie, podszczypywanie, żebranie
  • berdebul 21.02.18, 21:52
    To wszystko jest kwestią treningu. Dobrze wyszkolony pies nie idzie paść bez komendy, nie poluje na zwierzynę bez komendy i tak dalej. Bordery, jak każdy pies pracujący z odległości (większość terrierów na przykład) jest samodzielny, czyli nie dostaje histerii jak obok nie ma pańci, ale powinien zwracać na człowieka uwagę.
    Moja znajoma ma dwa pracujące bordery, żaden nie oddała się samowolnie do stada, czy za jadącym na rowerze człowiekiem. Wszystkie takie zachowania to brak wychowania psa.
  • mamusia1999 22.02.18, 00:12
    I tu jest kwestia dla mnie ważna: na ile mozna psa oduczyć cech mu wrodzonych, bo pozostale nam odpowiadają? Bo ja to sobie tak wyobrażam, że pracujący pies ciągle utrwala zasady tej pracy, rozwija swoje zdolności, jest na bieżąco chwalony i nagradzany za posłuszeństwo w tym zakresie . Ale jeśli takiemu borderowi w ogóle "paść" żadnych obiektów nie wolno i wymaga się od niego wyłącznie zaprzestania?

  • berdebul 22.02.18, 00:45
    Wybiegać go trzeba, zmęczyć psychicznie (trening węchowy, sztuczki, taniec z psem, frisbee, agility, no co kto lubi i chce robic). Zazwyczaj przekierowuje się psa na coś - ulubiony szarpak, smakołyki, to oczywiście zalezy też od preferencji psa. Im mniej razy pies „wyłamie” komendę, tym lepiej. Nie wiem, w jakim nurcie chcesz szkolić, ja jestem klikerowcem i nie uznaję przemocy przy szkoleniu.
    U nas to była sprawa życia i śmierci, bo pies miał zapędy do polowania na autobusy.
  • wilan.an 22.02.18, 22:21
    A Springer spaniel?
  • mamusia1999 23.02.18, 12:28
    Wlasnue sobie uswadlmulam kolejne kryterium: uszkidzebie mdr1. Moja kotka ma nietolerancję ivermektyny, pochodzi ze schronu ergo jej uszy utrzymujemy tylko w jako takim porządku sad więc psiak musi mieć prawidłowy mdr1 bo otoczenie zapewne skażone a z kotką ma się w domyśle zaprzyjaźnić . Ufff, ale się zrobił projekt
  • 00kamyk 21.02.18, 15:02
    Ja też mam border collie (dwuletnią) i mogę potwierdzić - jest niezmordowana. Zabieramy ją na wędrówki, ale nie jest to tak, że ona idzie przy nodze. Tylko lata wte i wewte wyszukując i nosząc nam wszystkie patyki do rzucania. Jak jej nie rzucimy, to weźmie patyka z ziemi, przedbiegnie nas o 2 metry, znowu rzuci nam pod nogi i czeka. I tak wkółko nawet przez kilka godzin. Ona po prostu MUSI biegać.

    Za to odkąd skączyła pół roku zabierałam ją, kiedy chodziłam biegać, ok. 7-8km 2-3 razy w tygodniu. Taki dystans nie robi na niej żadnego wrażenia. Niedawno zaczęłam zaprzęgać ją również w uprząż do canicrossu (bezpieczniej, bo ściga rowerzystów i rolkarzy w parku).

    Co do "przechowalni". Niedaleko nas jest tzw. hotel dla psów. Warunki podobne jak opisałaś. Psa można zostawić na dzień, jak się nie ma czasu albo nawet na kilka miesięcy. Minimalny wiek psa to 3 miesiące. Naszą zostawiliśmy tam na weekend już w wieku ok. 4-5 miesięcy. Wcześniej trzeba przyjść z psem na "rozmowę kwalifikacyjną" - sprawdzali zachowanie psa w grupie, bo nie przyjmują ani psów agresywnych, ani takich, które się za bardzo boją. Od tej pory była tam już kilka razy, najkrócej na 2 noce, raz na 2 tygodnie (niestety z powodu pracy męża często latamy). Pies znosi to bardzo dobrze. Ale chyba dlatego, że od razu ją do tego przyzwyczailiśmy.
  • b-b1 21.02.18, 20:20
    Zajrzyj na bretony(spaniel bretoński). Są naprawdę łatwe w ułożeniu, doskonale się szkolą-szybko łapią o co chodzi, a za łapówę zrobi wszystko łącznie z przybieganiem 10/10. Jako, że są wystawiające, nie ma problemu z polowaniem w pełnym tego słowa znaczeniu. Zobaczy ptaszka/zająca-robi stójkę i wsio. Mam drugą dziewczynę-naprawdę co piszą o charakterze-się potwierdza. Nieagresywne wobec psów/ludzi, rodzinne, z charakterem-co mogę dla Ciebie zrobić.
    Codziennie jesteśmy w stajni gdzie oprócz koni są kury/kaczki/owce/kozy/koty-nie ma opcji-ani jedna, ani druga nie goni /ła żadnego zwierza, ani na nic nie polowała. Hasło za pierwszym razem -nie wolno/fe, odwołanie-łapówka i problemu nie ma.
    Sporo spacerów mamy po lesie-piechotą/ konno/na rowerze-nie zdarzyło się nigdy, aby instynkt był silniejszy niż przywiązanie do nas-zawsze jesteśmy w stanie ją odwołać nawet kiedy się czymś zainteresuje i wystawia.
    ...a psy szkolone były przez nas już jako dorosłe z naleciałościami-z zerową socjalizacją. Czyli małolata ułożysz od razu na swój obraz i podobieństwowink

  • mamusia1999 21.02.18, 21:03
    No patrzę, ale tu u mnie bretony hodowane tylko na wybitnych łowców sad i wielu "okazjonalnych" myśliwych na codzień nie daje sobie z nimi rady.
    Gdzieś ty swoje dziewczyny wypatrzyła?
  • b-b1 21.02.18, 22:05
    mamusia1999 napisała:

    > No patrzę, ale tu u mnie bretony hodowane tylko na wybitnych łowców sad i wielu
    > "okazjonalnych" myśliwych na codzień nie daje sobie z nimi rady.
    > Gdzieś ty swoje dziewczyny wypatrzyła?

    Może rady nie dają wyszkolić do przynoszenia zwierzyny? To by się zgadzało z naszymi obserwacjami-ani jedna ani druga po przyjęciu aportu nie potrafi go przynieść do nogi, co jest dla mnie naprawdę nieprawdopodobne, bo próbowaliśmy różnorakimi sposobami uczyć , i nawet najbardziej oporny na wiedzę mój największy molos daje radę, a one nie-ani jedna, ani druga.
    Potrafią wysiedzieć podczas rzutu, biec po aport na komendę i.....w nogi z aportem-radochy po pachy, ale do ręki nie ma na co liczyć.

    Do mnie dziewczyny trafiły właśnie jako "ofiary" takich pseudomyśliwych-odkupiliśmy jedną z klatki, a potem jak odeszła, następną z kojca. I jedna i druga nie miała kontaktu z nikim oprócz karmiącego, socjalizacji zero, spacerów zero. Obie papierowe -kupione do polowań przez głupków nie mających pojęcia o psach.
  • berdebul 21.02.18, 21:48
    Co kieruje właścicielem, ktory dopuszcza do sytuacji że jego pies ściga obcych ludzi? uncertain Najpierw trening posłuszeństwa, pózniej puszczanie pieseczka, nigdy odwrotnie bo uczymy złych nawyków.
  • mamusia1999 22.02.18, 00:02
    Pewnie np. brak cierpliwości do treningu. Ta akurat przyjaciółka została ofiarą prezentu. A darczyńca kupił za flaszkę jakiegos biedaka na targu z litości, sam nie mając zupełnie warunków. Sunia jest wychowana spacerowo, rowerowo....a zaganianie gości jest jakąś tam anekdotą, do czasu oczywiście....bo pies wyciągnie z tego przyzwolenia wnioski
  • berdebul 22.02.18, 00:47
    Wystarczy kupic 15 metrów linki w budowlanym i juz pies nie gania rowerzystów.
  • jatojagodnik 22.02.18, 13:35
    Jeżeli szukasz psa-towarzysza do wędrówek - na FB poszukaj profilu Pieskomandos. To jest pies, który od szczeniaka towarzyszy panu w górskich biegach ultra. Teraz już z racji wieku i chorego serca jest raczej psem domowym, ale cofnij się w czasie do wczesnych postów. Pies jest niesamowity, film o nim nakręcili. Jest mieszańcem labradora.
  • mamusia1999 22.02.18, 15:56
    Jeszcze nie ogladnęłam ale już wiem, że przepadłam.
    Tylko na potrzeby dyskusji podkreślam: żadne biegi ultra, nawet nie wielodniowy trekking w głuszy. Ot, 20km góra, fajny pensjonat, następnego dnia chętnie luźnej, rower może. Aktywnie, ale bez zadęcia na osiągi. Trasy alpejskie tylko "turystyczne", a nie alpinistyczne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka