Dodaj do ulubionych

Kiedy można usunąć dziecko z przedszkola?

25.02.18, 20:43
Jakie mogą być powody do usunięcia dziecka z przedszkola publicznego?
Czy rodzice którzy oczerniają kadrę, buntują innych rodziców? Manipuluja, kłamią i psują opinie przedszkolu są wystarczającym powodem?
Edytor zaawansowany
  • ela.dzi 25.02.18, 20:49
    Wątpię. W sumie dlaczego karać dziecko za działania rodziców ?
  • niu13 25.02.18, 20:54
    Może więcej szczegółów tego dramatu?
  • wilowka 25.02.18, 20:54
    To zależy od tego co w statucie jest napisane. Z publicznego raczej trudno.

    --
    Porządek to wróg zwierządek!
    www.kot-malenstwo.blogspot.com
    www.ztworzonka.blogspot.com robótkowy
  • triss_merigold6 25.02.18, 20:57
    Zależy jakie zapisy znalazły się w umowie, którą rodzic zawarł z przedszkolem <każdy taką podpisuje>
    Jest obowiązek przestrzegania regulaminu ergo nieprzestrzeganie regulaminu przez rodzica byłoby podstawą. I brak płatności w terminie, oczywiście.
  • ichi51e 25.02.18, 20:59
    Nie.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • ichi51e 25.02.18, 21:02
    W praktyce tylko gdy dziecko jest agresywne i sobie z nim nie radza www.sprawnik.pl/artykuly,10223,19875,czy-mozna-usunac-dziecko-z-przedszkola

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • matkazwariatka 25.02.18, 21:05
    Wiadomo że dziecko niczemu niewinne. Rodzice są natomiast bardzo dziwni, rozczeniowi, buntują innych rodziców przeciwko kadrze, źle nastawiają. Opowiadają kłamstwa typu że Panie szarpią dzieci... Chcą mieć ogromny wpływ na przedszkole, zdaje im się że wszytsko wiedzą lepiej i nawet sugerują Panią jak mają organizować dziećmi czas. Nie chcę przytaczac jakos szczegółowo różnych zdarzen, ale dobrze nie jest. Pani Dyrektor boi się cokolwiek zrobić, Panie chyba również... Tak się zastanawiam co można zrobić w takiej sytuacji?
  • niutaki 25.02.18, 21:08
    a kim Ty jestes w tej sprawie?

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • matkazwariatka 25.02.18, 21:12
    Ja jestem rodzicem który z niepokojem przygląda się temu. Widzę bierność i strach kadry oraz naiwność j podatność na manipulacje innych rodziców.
  • niutaki 25.02.18, 21:16
    A to ma jakiś wpływ na Twoje dziecko? Jesli nie to raczej nie możesz nic zrobić i w ogóle co to za tytuł? Mylący bardzo, no chyba że faktycznie chcesz dziecko usunąć...

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • matkazwariatka 25.02.18, 21:31
    Jaki tytuł byłby lepszy? Może :czy można zabronić rozczeniowiowym rodzicom wchodzić na teren przedszkola? wink Na moje dziecko wpływu nie ma, ale zachowanie tych państwa jest tak nieetyczne i nienormalne, że po prostu zastanawiam się co można w takiej sytuacji zrobić i dlaczego przedszkole nic nie robi. Tzn pewnie jakieś kroki typu rozmowa zostały podjęte bo kilka osób zwróciło dyrekcji uwagę na podjudzanie przez tych państwa , aczkolwiek nie przyniosło to rezultatów.
  • ichi51e 25.02.18, 21:37
    big_grinbig_grinbig_grin

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mallard 26.02.18, 12:37
    Od "roszczenie"


    --
    Naucz się śmiać z samego siebie.
    Będziesz miał ubaw na całe życie...
  • 1matka-polka 26.02.18, 07:50
    "paniom" i małą literą.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • a1ma 26.02.18, 08:27
    No nie, skandal! NAWET chcą mieć wpływ na to co robi ich dziecko w przedszkolu?! Oszaleli.



    --
    Chciał koniecznie mieć dziecko. Szukał w kapuście, śledził bociany, ale nie wpadł na to, żeby się ożenić.
  • ichi51e 26.02.18, 08:28
    A skad wiesz ze nie szarpia? U mnie w panstwowym wszyscy by dali sobie reke uciac za pania a sprawa karna jednak udowodnila ze dzieci mialy racje.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • anorektycznazdzira 26.02.18, 08:44
    Nie ma czegoś takiego, jak "buntują innych rodziców". Każdy rodzic ma swój rozum i odpowiada za swoje decyzje, opinie i postępowanie. Kadra również powinna się składać z dorosłych i profesjonalnych osób, które powinny być zdolne do merytorycznej rozmowy z rodzicami dzieci. Jeśli kadry argumenty są rzeczowe, a historie tych omawianych rodziców wyssane z palca, to kadra nie powinna mieć problemu z rozbrojeniem "buntowania". Więcej, rozsądni rodzice innych dzieci powinni być zdolni do wyartykułowania na głos, że się z "dziwnymi" nie zgadzają i nie popierają ich zarzutów/roszczeń/pretensji/czego tam jeszcze.
    No chyba, że rodzice i kadra też emocjonalnie na poziomie przedszkola... wink


    --
    medal ma dwie strony: dobrą i nienajgorszą- Murakami
  • wiosennaburza1 25.02.18, 21:42
    jaja sobie robisz... jeśli kadra jest w porządku a dzieci wychodza z przedszkola szczęśliwe - żadne gadanie nie wpłynie na rodziców. rodzice patrzą na swoje dzieci, na ich reakcje a nie na gadanie innych rodziców.
    chyba że kadra ma rzeczywiście za uszami. wtedy może się bać, że ci "roszczeniowi> rodzice będą początkiem buntu innych rodziców.
  • eliszka25 26.02.18, 07:41
    wiosennaburza1 napisał(a):

    rodzice patrzą na swoje d
    > zieci, na ich reakcje a nie na gadanie innych rodziców.
    > chyba że kadra ma rzeczywiście za uszami. wtedy może się bać, że ci "roszczenio
    > wi> rodzice będą początkiem buntu innych rodziców.

    podpisze sie pod tym. uwazam dokladnie tak samo i jakies glupie gadanie innych rodzicow nie zrobiloby na mnie wrazenie, gdybym byla z przedszkola zadowolona, a dziecko dobrze by sie tam czulo. na wychowawczynie mojego mlodszego syna tez niektorzy narzekaja, a moj syn ja uwielbia i ja uwazam, ze swietnie radzi sobie z klasa oraz jest bardzo dobra w roli wychowawcy. jako nauczycielka tez.
  • annpierle 26.02.18, 08:27
    "Rozczeniowi" - nie cytujesz dokladnie !

  • wiosennaburza1 26.02.18, 08:56
    dodam jeszcze, że u nas w szkole są tacy "kłótliwi " rodzice. w równoległej klasie. sprawa jest głośna, tamta nauczycielka jest fatalna, nie powinna uczyć. a jednak potrafi tak skłócić rodziców, że od kilku lat nie kolejne klasy nie mogą się zebrać, żeby doprowadzić do zwolnienia pani. "kłótliwi" rodzice zostali kłótliwymi, gdy wypunktowali pani jej błędy i zażądali poprawy. i jakoś tak natychmiast okazało się, że są roszczeniowi , a ich dzieci rozpuszczone i histeryczne. a jak się okazało? otóż pani nauczycielka łapała pojedyńczo rodziców przychodzących po dzieci i opowiadała np że: tamci chcą rządzić klasą, a ona sobie na to nie pozwoli, że dzieci "roszczeniowych" dokuczają i podpuszczają do złego ich potomstwo, że ona jest taka nieszczęśliwa, bo tamci ciągle się awanturują. itd, itd. pani doskonale robi z siebie ofiarę, skłóca rodziców skutecznie. pani ma dwie mamusie przyboczne, typowe "włazoooupy" które pomagają jej robić syf w klasie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.