Dodaj do ulubionych

Oglądacie swoich sąsiadów?

04.03.18, 16:02
Przeczytałam sobie artykuł z głównej metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/56,141635,23013896,co-widac-z-okna.html#Z_MT i trochę się zdziwiłam ile ludzie widzą z życia swoich sąsiadów smile

Ja widzę jedną sąsiadkę - mam widok na jej pokój, który chyba jest gabinetem, tak to sobie przynajmniej wyobrażam, bo sąsiadka siada tam zawsze przy biurku przed komputerem, przez większość czasu ma jednak zasłonięte rolety i nie widzę nic. Co ciekawe, nigdy tej sąsiadki nie widziałam na zewnątrz, zawsze tylko w tym pokoju, ale jakoś nigdy się nad tym dłużej nie zastanawiałam (może jest chora?).

A wy co widzicie?

--
Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:06
      Po jednej stronie kolezanke z ktora mam wspolna furtke nawet . Po drugiej malzenstwo z dziecmi nie znam ich jakos nie mam ochoty bawia sie z dziecmi w ogrodzie w kazda pore roku. Na przeciw nie widze jakies dwa metry ulicy . Nie mam potrzeby interesowania sie sasiadami nikt nie robi nic co by wzbudzalo moj miepokoj wiec ok
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:30
        No wlaśnie ja z podobnego założenia wychodzę. Zawsze mi się wydawało, że zaglądanie sąsiadom do okien to domena babć z poduszeczkami na parapetach. A tu w artykule raczej nie tylko babcie się wypowiedziały, a wiedza o życiu sąsiadów spora. Aż rolety zasłoniłam, bo do tej pory jakoś zakładałam, że skoro wkoło wszyscy zasłonęci, to ja nie muszę.

        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
        • alpepe Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:36
          Naprawdę wyprawiasz takie niesamowite rzeczy w mieszkaniu, że byłaby sensacja?
          Pamiętam, jak byłam kiedyś w Anglii i widywałam domy szeregowe bez firanek na parterze. Nie wiem, jakie to były warstwy społeczne, ale stwierdziłam, że nie mam się czego wstydzić i jest po równo, mnie widzą przechodnie, a ja widzę ich. Obecnie mam zazdroski, które funkcjonują w dzień, wieczorem widać wszystko jak na dłoni. Nie przeszkadza mi to.

          --
          Tak walczę ze złem
          A zło rośnie we mnie z każdym dniem
          • jola-kotka Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 05.03.18, 00:27
            Ale to nie o to chodzi ze wyprawiasz. Ja mam rolety zewnetrzne i jak jest ciemno to je spuszczam. Mieszkam sama z mezem wiec pewne rzeczy dzieja sie spontanicznie niekoniecznie w lozku itd. Czy dla mnie taki widok bylby dziwny nie bo ja z tych co wiedza ze to normalne ale tez wiem ze dla ludzi taki widok to juz nie codziennosc . Tez latam po domu gdy jestem tylko z mezem w samej bieliznie i tez slabo zeby mnie ktos ogladal po co.
    • default Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:29
      Mieszkałam w blokach z lat 60- i 70-tych, stojących w dużej odległości od siebie, w dodatku przedzielonych mnóstwem drzew, więc nigdy nie miałam szansy widzieć co się dzieje za oknem sąsiada. Teraz nie tylko nowe osiedla buduje się gęsto, ale i te stare się dogęszcza - właśnie tuż naprzeciwko mojego dawnego bloku wciśnięto apartamentowiec, ale przynajmniej stoi on trochę bokiem, więc nie ma się bezpośredniego wglądu w okna. Ale na tym samym osiedlu stare 4-piętrowe bloki "obudowano" olbrzymim apartamentowcem w kształcie podkowy, wysokości 8 pięter ! Większość mieszkań w tych starych blokach straciła nie tylko widok (na ulicę i duży zielony skwer za nią), ale i światło.
      Za to mogą pewnie prowadzić ciekawe obserwacje ludzkich zachowań suspicious
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:39
        O, to mi właśnie przypomniałaś - moje mieszkanie rodzinne znajduje się właśnie w wielkiej płycie z lat 80-tych. Fakt, co kto robi w konkretnym mieszkaniu raczej nie dojrzysz, bo odległość spora, ale mama mi ostatnio opowiadała, że sąsiadka z naprzeciwka spytała jej co ona tak po nocach siedzi i spać nie może, bo co tamta spojrzy, to u nas światło zapalone wink Czyli coś tam dojrzeć się da - do tej pory się dziwie, że tamta potrafi doliczyć, które to nasze mieszkanie.

        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
    • eliszka25 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:35
      nie obserwuje zadnych sasiadow. w sumie to moglabym obserwowac tylko jednych, bo dobry widok mam tylko na okna jednej czesci blizniaka z naprzeciwka. jak nie maja zaslonietych zaluzji w kuchni, to z naszego salonu albo z balkonu moge zobaczyc ich parter przez cala szerokosc - od kuchni po balkon, ale jakos nigdy nie kusilo mnie, zeby ich specjalnie podgladac. czasem do siebie z sasiadka machamy, kiedy ona np. stoi przy blacie w kuchni naprzeciwko okna a ja wyjde po cos na balkon smile.
    • janja11 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:51
      Nie. No, mam ciekawsze rzeczy do roboty i życie sąsiadów nie wydaje mi się na tyle atrakcyjne, aby warto je było śledzić.
      Sama czułam się trochę mało komfortowo, jak sąsiad postawił swoim dzieciakom trampolinę pod samym płotem , a te chętnie urozmaicały sobie skakanie gapieniem się w nasze okno (taka dziecięca ciekawość).
      Sprawa się sama rozwiązała, bo dzieciska się o płot obijały, jak na tej trampolinie skakały i ta została od płotu odsunięta.
    • rosapulchra-0 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:53
      Wiem, że sąsiadka w domu obok zajmuje się małymi dziećmi i wczesnymi szkolniakami. Maluchy rodzice jej zwożą od rana, po południu ona z tymi dziećmi odbiera inne dzieciaki ze szkół i w swoim domu czeka z nimi na ich rodziców. Sąsiad z drugiej strony mojego domu rzadko korzysta ze swojego auta i niedawno wymieniał okno w pokoju, który przylega do naszego domu. Na przeciwko mieszka pani emerytka, regularnie co wtorek myje głowę i układa sobie włosy - zawsze ma odsłonięte okno w sypialni, gdy to robi. Obok niej mieszka samotna mama z dwiema wczesnoszkolnymi dziewczynkami, a po drugiej stronie rodzina otyłych - otyła matka, otyłe dwie nastolatki i otyły tatuś, który pojawia się co łykęd. Obok nich mieszka para i zawsze na noc zostawiają światło zapalone w korytarzu. Pewnie nie wiedziałabym tych wszystkich rzeczy, gdyby nie to, że prawie trzy miesiące nie miałam zasłon w swojej sypialni i siłą rzeczy widziałam, co się na ulicy i u sąsiadów dzieje, poza tym nie pracuję big_grin "Obserwuję" - powiedział główny bohater filmu "Niepokój" big_grin Nie, nie mam lornetki.

      --
      Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:06
        O kurczę, to dużo wiesz smile Ja mam taką wiedzę o współpracownikach, też obserwuję i wiem bardzo dużo. Sąsiedzi mnie tak "nie kręcą" i nie mam też takich możliwości.

        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
        • default Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:28
          A ja i współpracownikami się nie interesuję, chociaż w pracy mam możliwość oglądania co kto robi w swoim pokoju, bo moja firma mieści się w budynkach stojących dość blisko siebie, a okna są duże, praktycznie na całą ścianę, więc wszystko widać jak na dłoni, zwłaszcza gdy palą się światła. Ale nigdy jakoś nie zwracam na to uwagi...
          Obecnych sąsiadów z mojej ulicy to nawet nie mam szans oglądać, bo domy stoją dość daleko od siebie i otoczone są drzewami. Najwyżej mogę zobaczyć czy się światło świeci, ale też nie patrzę - natomiast mój sąsiad chyba często, bo nieraz zagaja "o, ostatnio to chyba późno spać chodzicie, bo tak długo się u was świeci w salonie" smile
    • ga-ti Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 17:55
      Może na emamie siedzi smile
      A tytuł powinien być 'podglądacie swoich sąsiadów?'. Bo oglądać oglądam, wiem mniej więcej kto mieszka w domach na mojej ulicy, znam z widzenia, z najbliższymi, bądź mającymi dzieci się znam i rozmawiam. W okna za bardzo nie mam jak zaglądać, bo albo tak ustawione, że nie widać, albo drzewa zasłaniają, albo rolety, zasłony. Latem widzę na ogródkach, ale nie mam blisko przystojnych sąsiadów wink
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:04
        No właśnie nie chciałam pytać, czy podglądacie, bo skończyłoby się na tym, ze parę osób napisałoby, że nie, parę by się oburzyło jak można i wątek by zdechł. Oglądanie nie ma tak negatywnego wydźwięku, a w sumie przez okno można też oglądać, nie trzeba od razu podglądać smile

        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
    • koronka2012 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:07
      Zwróciłam uwagę tylko na jedno mieszkanie, które głównie stoi puste, okna brudne, ściany puste. Zastanawiałam się po prostu czemu nikt tego mieszkania przez tyle lat nie wykończył (żarówka na drucie, karton w oknie). Mieszkam tu prawie 6 lat, tamten budynek jest ze 2 lata starszy.
    • memphis90 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:34
      Jestem nałogowym podglądaczem smile Nie wiszę na poduszce przez pół dnia, ale lubię zaglądać w różne widoczne okna i podglądać jak kto mieszka. Ogrody też lubię podglądać- w sensie nie ludzi koszacych trawę pod grillem, ale roślinność i aranzacje. Świetnie było, jak na naszym nowym osiedlu nikt nie miał płotow, domy są identyczne, ale salon każdy urządził inaczej - w jednym była normalnie dżungla z roślinami do sufitu, jedni zrobili WSZYSTKO na biało (zyskując przydomek "biały dom") itd. Dom naprzeciwko developer zbudował tak blisko, że widać wszystko; kierujesz wzrok w zadumie za okno i widzisz sąsiadkę karmiącą dziecko albo wiadomości na mega telewizorze sąsiada. Na to nic nie poradzę, przecież nie będę do końca życia gapic się w ściany i podłogę. Oni wiedzieli na co się piszą kupując mieszkania; nam kilka lat wcześniej mówiono, że tam będzie droga szła...

      --
      "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
    • beata985 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:45
      W swoim nowym miejscu mam widok na blok ...Jest dość odległy więc widuję sylwetki co najwyżej ale obserwuje jedno okno. Stoi tam klatka dla ptaków i w niej kilka ptaszków fruwa....Jak pije kawę to tam zaglądam na nie....

      --
      Każdy dzień z pisem jeszcze głupszy od poprzedniego /by anetapzn/
      • karme-lowa Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 23:10
        beata985 napisała:

        > W swoim nowym miejscu mam widok na blok ...Jest dość odległy więc widuję sylwet
        > ki co najwyżej ale obserwuje jedno okno. Stoi tam klatka dla ptaków i w niej ki
        > lka ptaszków fruwa....Jak pije kawę to tam zaglądam na nie....
        >
        Beata, trzymasz się jakoś? Jak sobie radzisz?
        Pamiętaj, że jesteś bardzo dzielną babką.
    • bialeem Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:50
      Ja jestem podglądana. Mieszkam na parterze. Mam naprzeciw mały pub w którym czasem umawiam się z koleżankami na drinka. Ostatnio pół wieczoru podglądały i komentowały mi chłopa jak zażerał kabanosy w kuchni. Kolega z pracy (to też jego ulubiona knajpa) też stwierdził, że mnie czasem podgląda jak siedzi. Przestało mi to przeszkadzać po roku mieszkania.

      --
      Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:59
        bialeem napisał:

        > Ostatnio pół wieczoru podglądały i kom
        > entowały mi chłopa jak zażerał kabanosy w kuchni.

        No pięknie smile Sama kiedyś byłam podglądana, znam temat, ale zawsze mi to jednak trochę przeszkadzało.
        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
        • bialeem Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:04
          Większość czasu spędzam przy biurku w sypialni a tam są zasłonięte roletysmile Rolety są zresztą wszędzie, ale potrzeba światła wygrała z przejmowaniem się ludźmismile

          --
          Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
    • ms.piggy Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 18:52
      Maluję się w sypialni przy oknie, więc teraz gdy jest już rano jasno znów oglądamy się z sąsiadką: ona widzi mnie malująca sie i czeszącą...a ja jak wyjeżdza, przez pierwsze poł roku po slubie mąż otwierał jej bramę, ona opuszczała szybę, było cmok, ona odjeżdżała, on zamykał bramę....teraz sama otwiera i zamyka, a on wychodzi 5 min. pozniej.
      Nasze czynnosci sa obliczone co do minuty. Gdy ona otwiera bramę, ja kończę malowac oczy....





      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:00
        ms.piggy napisała:

        > Nasze czynnosci sa obliczone co do minuty. Gdy ona otwiera bramę, ja kończę mal
        > owac oczy....
        Czyli jest ryzyko, że jak sąsiad zaśpi i otworzy bramę 5 minut później, to Ty będziesz miała bardzo mocno pomalowane oczy big_grin
        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
        • niutaki Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:13
          Ja nie ogladam, ale jakis czas temu sie dowiedzialam, ze jestem ogladana. Jedna sasiadka poskarzyla sie drugiej, ze u mnie czesto okna zasloniete i nie wiadomo co robimybig_grin

          --
          Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
        • ms.piggy Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:13
          89mumin napisała:

          > ms.piggy napisała:
          >
          > > Nasze czynnosci sa obliczone co do minuty. Gdy ona otwiera bramę, ja końc
          > zę mal
          > > owac oczy....
          > Czyli jest ryzyko, że jak sąsiad zaśpi i otworzy bramę 5 minut później, to Ty b
          > ędziesz miała bardzo mocno pomalowane oczy big_grin

          big_grin a jak ma wolne ...
          https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1a21ef562b80.jpg" border="0" alt="https://naforum.zapodaj.net/thumbs/1a21ef562b80.jpg">
    • nena20 Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:11
      mi zdarzało się obserwować, niestety część już nie żyje np. starszy pan co palił papierosy wychylając się na parapecie czwartego piętra, czasem machał ręką do mojego syna. Była też i jego żona która uwielbiała myć szyby. W nowym bloku widuje więcej, moda na brak firanek sprawia że często widuję tatusiów w gaciach.
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:14
        nena20 napisała:

        > Była też i jego żona która uwielbiała myć szyby.

        O tak, tyle i ja widzę i czasem się zastanawiam, czy to ja myję okna za rzadko, co sąsiedzi zbyt często smile
        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
    • chocolate-cakes Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:14
      Z boku jest dom i widzę sąsiadów tylko gdy są w ogrodzie, ewentualnie przez jedno okno. Bardzo fajni i sympatyczni ludzie. Naprzeciw jest inny dom, gdzie obecnie mieszka jedna osoba, bardzo sympatyczna.
      To tyle. Inne domy są w pobliżu, ale nie widzę ich okien smile
    • fifiriffi Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:17
      uffff
      ja nikogo nie widze i nie będe widziała i nikt mnie nie ogląda smile

      Wczoraj biegałam obok osiedla , takiego nowego "och i ach"... z ochroną, bądż z każdej strony opłotowani... Okno w okno... balkon w balkon. Masakra jakaś...
      Albo te bloki, gdzie są na samym dole "tarasy" z wielkimi oknami tarasowymi... Za darmo bym tam nie zamieszkała.

      --
      "jest ujowo, ale stabilnie..."
    • alpepe Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:19
      Wcześniej miałam sąsiada, nieco wyżej mieszkającego ode mnie, widywaliśmy się nago, ja akurat w łazience, on w pokoju, albo ja widziałam, jak on uprawia seks, kiedy się wprowadzałam, akurat rozmawiałam z moją mamą, żadne okna nie miały zasłon, on mnie widział, machnął na część, ja odmachałam i tak się poznaliśmy z widzenia. Wiem nawet przez wspólną znajomą, jak ma na imię, wiem, że ma córkę, która czasem spędza u niego weekendy, jak się wprowadzałam, jeszcze mieszkał z przyjaciółką/żoną i córką. Kiedy spotykamy się na ulicy, mówimy sobie cześć. Obecnie mieszkam naprzeciwko lesbijki, która ma dwa wykastrowane psy i białe orchidee w oknach. Ona kiedyś mieszkała z partnerką, widywałam je na spacerach z psami, potem było coraz gorzej, jej męska partnerka wychodziła na papierosa i telefon przed dom, w końcu się wyprowadziła. Po drugiej stronie zaś mam obecnie mały dom wielorodzinny, ekskluzywny dość, na parterze jest rodzina z dziećmi, mają taras i kawałek ziemi dla siebie, w sumie nic ciekawego, w nocy oglądają telewizję, jak większość.
      Ja dość dużo ludzi kojarzę i to, gdzie mieszkam, dość dużo ludzi z okolicy kojarzy, bo moja suka siedzi na parapecie kuchennym, a mieszkam na parterze i dość niskim parterze.

      --
      Tak walczę ze złem
      A zło rośnie we mnie z każdym dniem
    • ga-ti Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:26
      O mamuniu, przypomniało mi się, jak przeczytałam o facetach w samych gatkach wink Jak rodziłam ostatnie dziecko to leżałam kilka dni na patologii, z nudów gapiłyśmy się w okno, bo co było robić, albo tv, albo okno no i pogaduchy oczywiście. A na przeciwko stał nowy spory blok, duże okna, balkony, w większości brak firanek. I faktycznie faceci w gatkach, w jednym remontowali od rana do wieczora, a to na balkonie ktoś siedział. Ot takie rozrywki miałyśmy wink I pomyślałam sobie, jakie oni mają fatalne widoki, wciąż kobitki z wielkimi brzuchami wink
    • bmsien Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:27
      Na naszym osiedlu domy są wybudowane paskudnie blisko, w dodatku według jedynych możliwych planów więc cała ulica ma takie same domy, gdzie okno w okno zagląda. Ja ze swojego pokoju mam widok wprost na okno sąsiadów, a właściwie to synów sąsiadów. W moim oknie żaluzje był prawie non stop zasłonięte, często nawet w dzień. Teraz synowie się wyprowadzili, pokój stoi pusty, żaluzje zasłaniam dopiero wtedy gdy się robi ciemno i trzeba włączać światło.
      Okna są na tyle blisko że słyszeliśmy nawzajem muzykę, oni po rodzaju muzyki nawet wiedzieli czy magnetofon włączyłam ja czy siostra wink Najgorzej latem, gdy okna chociaż trochę trzeba uchylić - raz się obudziłam nad ranem bo coś gdzieś lało, a to sąsiad się upił, nie dobiegł do łazienki, wymiotował przez okno. Paskudnie ta ściana wyglądała później...
      Z dużego pokoju mamy widok na drogę, a za drogą lasek i do lasku ścieżka, dookoła ścieżki krzaczki, w krzaczkach często zatrzymują się policjanci i łapią nieposłusznych kierowców. Nic nie słychać o czym tam rozmawiają, ale dużo samochodów tam pod płotem się zatrzymuje, widać jak podchodzi do nich policja, wzywa do radiowozu i takie tam wink
    • conena Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:28
      My jesteśmy tak usytuowani, że podglądać możemy tylko dwa domy i to z piętra. Przy czym jeden dom, to moi „ulubieńcy”, na ich widok spluwam i ostentacyjnie się odwracam, szkoda moich nerwów na podglądanie ich. Drugi dom to z kolei bardzo sympatyczni ludzie, mogę do nich prawie w każdej chwili zajrzeć na tak zwana kawę i ciekawość zaspokoić.
      Ale lubię oglądać jak inni mają urządzone, namiętnie czytałam blogi wnętrzarskie, czasami zaglądam w okna na mieście. Niektórzy mają bardzo ładnie.

      --
      A internet jest czyj?
    • obrus_w_paski Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 19:36
      Z jednego pokoju mam widok na blok po drugiej stronie ulicy wiec chcąc nie chcąc sporo widzę.

      Np w jednym z mieszkan obserwuje kocie życie- sąsiedzi maja dwa łaciate koty, które siedzą codziennie w oknie. Dziś obudziłam się po 11, otworzyłam okno i zauważyłam, ze „kocia” roleta jeszcze zasłonięta. Jakoś ulżyło mi, ze nie ja jedna dziś późno wstałam.

      W tym samym bloku ale w mieszkaniu wyżej mieszkało kiedyś 3 młodych chłopaków,którzy całe dnie i noce spędzali przy konsoli. Tzw widziałam och zawsze na kanapie z czymś w rękach + wpatrujacych się w tv. Fajnie było ich obserwować przez te lata. Potem jeden z nich zaczął się spotykać z jakaś dziewczyna, ich życie zaczęło się trochę zmieniać, już nie siedzieli tyle przed tv...teraz mieszka tam tylko ten chłopak z ta sama dziewczyna, która jest w ciąży. Czuje się jak jakaś dobra wróżka wink

      A z jeszcze innego pokoju mam widok na patio interior i podczas wieszania prania zawsze widziałam starsza sąsiadkę z piętra niżej, która się krzątała w kuchni. Kilka lat temu pewnego tygodnia przestałam ja widywać- światło w kuchni zawsze było włączone, a sąsiadki ani widu ani słychu. To była b. Miła starsza pani, martwiłam się o nią i zadzwoniłam do jej córki, okazało się, ze pani przewróciła się i nie mogła wstac, leżała na podłodze ponad 24h! Jej córka do teraz mi jakieś lokalne smakołyki m w podzięce daje i mówi ze uratowałam życie jej matce, a ja się poczułam prawie jak w tym filmie hitchcocka
      • 89mumin Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 21:53
        O kurde - czyli jednak czasem naprawdę warto! A ta historia z trzema kolegami fajna, ale teraz jestem ciekawa, co u pozostałych dwóch, a to nie film i się pewnie nie dowiemy uncertain

        --
        Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
    • dziennik-niecodziennik Re: Oglądacie swoich sąsiadów? 04.03.18, 20:35
      Z jednej strony mam bloki. Tam jest sypialnia, gdzie w ogole nie mam potrzeby odslaniac okna, i lazienka, w ktorej mam rolete.
      Pozostale strony sa "bezpieczne".

      --
      "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
      Pietrek + Solejuk wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka