Dodaj do ulubionych

Piotr Kijanka

05.03.18, 15:45
Ciało, oby to nie był on. Jakoś tak skrycie śledziłem sprawę i miałam nadzieję, że jakoś się odnajdzie żywy.
sad
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 05.03.18, 15:49
    Jeśli nie on to ktoś inny. Tego innego nie żal? Wiem że się czepiam ale jednak zawsze to człowiek. Mnie zastanawia jedno - jak w Polsce można się utopić w rzece? Za zimno na spontaniczną kąpiel. Przepierka też odpada.
  • milva24 05.03.18, 15:52
    Naprany był i wpadł albo kolega mu pomógł. Co do reszty się zgadzam.
  • tanebo2.0 05.03.18, 16:13
    I co? Ni trafił w most?
  • tonik777 06.03.18, 07:31
    Wygląda to tak ewentualnie tak.
  • sumire 05.03.18, 15:55
    Można po pijaku pośliznąć się i wpaść. Można zostać wepchniętym. Można próbować przejść przez lód - w Krakowie w weekend takiego pomysłowego ratowali. Można w końcu się rzucić. Generalnie parę opcji jest.
  • mae224 05.03.18, 20:57
    Zejść pod most za potrzebą? Zwłaszcza po tylu piwach.
  • aerra 05.03.18, 16:10
    Jak idziesz zygzakiem po nadrzecznym bulwarze w nocy, to nie jest takie trudne, żeby się utopić.
  • lady-z-gaga 05.03.18, 20:23
    >Jeśli nie on to ktoś inny. Tego innego nie żal?

    niekoniecznie chyba? może to morderca, pedofil, gwałciciel
    jest jakiś obowiązek każdego żałować?

    > Wiem że się czepiam ale jednak zawsze to człowiek

    tak, czepiasz się, i nie tylko Ty - świętojebliwość na tym forum ma się dobrze, jak zwykle
    nie każdy, kto wygląda jak człowiek, jest człowiekiem
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 20:55
    Ależ to moja wina, powinnam napisać coś w stylu: oby to nie było ciało, albo... oby to nie było ciało nikogo (a bardziej po polsku: oby to ciało nie należało do nikogo) a najlepiej oby to ciało zniknęło, wtedy nikogo nie bedzie żal.
    Nie ma jednak tego złego, co na dobre by nie wyszło. Jak zwykle emama uczy aby być precyzyjnym do bólu, wszak co niewypowiedziane, zostanie dopowiedziane oraz żeby staranniej dobierać słowa, wszak wątki poboczne potrafią mieć szerokie i długie macki. Czasem nawet idąc wraz z nimi, zapomina się o czym był wątek.

    Do niektórych ostatni raz "przemowię" bo mi się już nie chcę z trollami i innymi n/t dyskutować. Do tych świętojebliwych ( dobre określenie)

    No ale. Ten no autobus...i tak napisałam, na innym forum, ( ja zaczytana w historiach seryjnych mordercow/ o seryjnych mordercach w realu), że nikt nie powinien umrzeć jak osoba x, która padła ofiarą powyższego psychola. Teraz do mnie dotarło, że na tym forum najważniejsze byłoby, że uważam, że w inny sposób już można umrzeć i jest ok.

    Wracając do tematu, jest ciało, czyjeś musi być. Nie moja to wina, że ono jest. I tak chciałam aby to nie był Piotrek. No ale ktoś to musiał być. I gdyby to nie był on, też nie byłoby to fajne, ale czy z automatu musiałoby mi być żal osoby nn? No może gdyby mi potem wpadło info, że to był inny dobry ojciec, syn itp to pewnie jakoś mi mi bardziej przykro było ( choć w ogóle, nie powinnam żałować innych ludzi z gazet) ale gdyby to był jakiś psychol, zbir albo samobójca to sorry, niby też czyjś syn, może ojciec no ale o ile pierwszych dwóch by mi w ogóle nie było szkoda o tyle trzeci co najwyżej wzbudziły moja refleksję wszak czego mam żałować, że chciał i mu się udało?

    Co do reszty faktycznie zgadzam się, że skoro Piotrek nie żył, to lepiej, że sie odnalazł.

    Tyle moich wyjaśnień.


  • tiszantul 05.03.18, 21:13
    Niezły esej, możesz rozbudować do całej książki.
  • jollyvonne 05.03.18, 15:53
    Kogos innego nie bedzie Ci zal, bo sprawy nie sledziles?
    Jeszcze 16 nie ma, a forum juz wysoko poprzeczke stawia...
  • nolus 05.03.18, 16:11
    No cóż, łatwo można było przyjąć taki obrót rzeczy...Wiosna idzie,śniegi i lód topnieją i od razu trochę zwłok przybywa 😕

    W przypadku Piotra Kijanki prawie po razu podejrzewalam jakis nieszczęśliwy wypadek - typu właśnie: poslizgnal się i wpadl do wody...

    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 16:12
    Taaa, zapomniałam, ze to emama. Nie wazny temat, ważne czy innych mi nie żal. Zaraz się dowiem, czemu nie żal mi tysiąca innych zaginionych, leżących na dnach oceanow a potem czemu nie żal dzieci w afryce albo kobiet w syrii. A potem jeszcze bd musiała się tłumaczyć czemu tych mi żal bardziej a tych mniej.
    Czy ja w ogóle napisałam gdzieś, ze mi nie żal tej osoby?


    Otóż jak pisałam śledziłem sprawę piotra i chciałabym żeby to nie był on choć to bardzo prawdopodobne ( poki co więc potencjalnie kandydata na zastępstwo nie ma a nawet jak jest to nie wiem kto to i owszem o ile byłoby to przykre o tyle jesli byłby to jakiś wandal, i inny podejrzany typek lub samobojca np to średnio byloby mi go żal)
  • tanebo2.0 05.03.18, 16:16
    Nie o to chodzi. Kiedyś miał miejsce wypadek helikoptera policyjnego na pokazach. I komunikat:"zginęło 4 ludzi i 1 policjant". Ja bym to inaczej ujął - szkoda że ktokolwiek utonął. I myślę że ty też miałaś to na myśli. Bacz jednak że rodzina innej osoby mogłaby to dziwacznie odebrać.
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 16:29
    A to takie rzeczy trzeba mówić? Dla mnie to oczywiste, że każda śmierć jest przykra. Natomiast bardziej rusza mnie śmierć, kogoś kogo np zaginięcie śledziłam, tym bardziej, że wstępny rysopis jest prawie pewny. No fakt, nie pomyślałam, ze istnieją takie dziwaczne jednostki jak ty, którym trzeba tłumaczyć proste rzeczy.
    Myślę, że rodzina ktorej bliscy zginęli w podczas katastrofy miala wazniejszy problem niż rozpatrywanie czy ktoś powiedział, że zginęło 4 osoby i policjant czy 5 osób.
  • satoja 05.03.18, 16:55
    Było prawie pewne, że ten pan żywy nie jest więc chyba lepiej, że sprawę można zamknąć niż latami trzymać rodzinę w wątpliwościach. A o ile rozumiem, że w stosunku do znajomych i bliskich człowiek modli się żeby to nie byli oni(gdy jakiś wypadek), to już w stosunku do obcych znanych z gazetowych newsów też wydaje mi się dziwne takie podejście - "znaleziono ciało, lepiej żeby to był ktoś inny niż ten o którym czytałam w internetach". To nadal jest czyjeś ciało i każdy trup ma bliskich którzy cierpią choć na główne strony gazet się nie dopchali.
  • mildenhurst 05.03.18, 17:15
    a jak szukali ciała Ewy Tylman to ile dłoni odnaleźli. Dziwne bo nie było ich ciągu dalszego ( ani fizycznego, ani dochodzeniowego).
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 17:38
    Dopóki nie ma ciała, nic nie jest pewne. Jeszcze ci zycie też to gazetowe nie przekazało tego faktu.
    Po pierwsze i najważniejsze, ja się nie modlę.
    Po drugie i najważniejsze są takie kryminalne sprawy mniej lub bardziej głośne, które mnie ruszyły i los tych osób zawsze bedzie gdzieś leżał w sercu, z mniej lub bardziej racjonalną nadzieją na szczęśliwy finał. Czy jest to gdzieś zabronione i czy gdzieś stoi: to jest nienormalne? Gdzie?
    Wskaż gdzie napisałam oby to był ktoś inny, najlepiej zdzisek z naprzeciwka?
    Napisałam, że oby to nie był on, w sensie, że nie chciałabym aby tak skończył - z jakiego powodu? Po pierwsze i najważniejsze nie twoja sprawa, po drugie nikomu nie życzyłbym śmierci. A po trzecie to ciało juz jest, nie jest to moja wina, ze jest, nie ja się do tego przyczyniłam. Prawie zawsze każdy ma bliskich.
    Pomijając, że tożsamość była i jest prawie pewna, to kogo miałam żałować? Widmo?
    Każda smierc jest przykra i dla mnie to jest nienormalne, ze takie rzeczy trzeba pisać bo zaraz panie czepialskie ( i panowie) się upomną.
    Jednakowoż gdyby to nie był piotr, to mógłby to byc zdzisek, ktory chcial odebrac sobie zycie i jakkolwiek byloby to również przykre to specjalnie żal by mi go nie bylo i nie ruszyłoby mnie to zbytnio.
    A gdybym napisała nikt nie powinien tak umrzeć ( np na info, ze x osoba umarła z głodu w lesie) tzn że inaczej już można umierać?
    Tzw dopowiedz, ci nie zostało powiedziane.

  • tiszantul 05.03.18, 21:09
    tajemnicza.a.m napisała:

    > Dopóki nie ma ciała, nic nie jest pewne. Jeszcze ci zycie też to gazetowe nie p
    > rzekazało tego faktu.
    > Po pierwsze i najważniejsze, ja się nie modlę.
    > Po drugie i najważniejsze są takie kryminalne sprawy mniej lub bardziej głośne,
    > które mnie ruszyły i los tych osób zawsze bedzie gdzieś leżał w sercu, z mniej
    > lub bardziej racjonalną nadzieją na szczęśliwy finał. Czy jest to gdzieś zabro
    > nione i czy gdzieś stoi: to jest nienormalne? Gdzie?
    > Wskaż gdzie napisałam oby to był ktoś inny, najlepiej zdzisek z naprzeciwka?
    > Napisałam, że oby to nie był on, w sensie, że nie chciałabym aby tak skończył -
    > z jakiego powodu? Po pierwsze i najważniejsze nie twoja sprawa, po drugie niko
    > mu nie życzyłbym śmierci. A po trzecie to ciało juz jest, nie jest to moja wina
    > , ze jest, nie ja się do tego przyczyniłam. Prawie zawsze każdy ma bliskich.
    > Pomijając, że tożsamość była i jest prawie pewna, to kogo miałam żałować? Widmo

    Klasyczny napastliwy jazgot. Wystarczy "bardzo empatycznemu człowiekowi" leciutko zakwestionować to epatowanie swoją empatią i dostajemy coś w tym rodzaju.
  • jollyvonne 05.03.18, 17:00
    Jak widzisz ze z przystanku wlasnie odjezdza autobus i mowisz "oby to nie byla 12", to mozna domyslnie zrozumiec, ze na innych autobusach Ci nie zalezy, wiec to ze z przystanku odjezdza 3 wcale Cie nie obejdzie. Tutaj jest tak samo, konstrukcja zdania "oby to nie byl X" sugeruje, ze innej osoby bedzie Ci zal mniej. O ile nikt sie nie zdziwi kiedy tak powie rodzina zaginionego, o tyle takie aranzowanie waznosci obcych wg "znam sprawe VS nie znam sprawy" budzi niesmak.
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 17:46
    Oczywiście bo przecież odgórnie każdy ma przypisane komu ma być kogo żal bardziej a kogo mniej. To ciało jest tam nie z mojej winy. I ktoś to musi być. Ja nie chciałam żeby to był piotr. Czemu? Nikogo to nie powinno obchodzić tak jak to czemu angazuję sie w pomoc odnalezienia osoby x bardziej niż osoby y. I to, że nie chciałam żeby to był piotr choc piszac to, fakt ten był prawie pewny, nie znaczy ze chciałabym aby to był ktokolwiek. Jednak ktoś musi to być. I tak nadal żal by mi było bardziej piotrka niż np jakiegoś zbira czy samobojcy, choc to też czyjaś rodzina.
    Nie porównuj głupio do jakiś autobusów, bo to że odjeżdża moj, nie znaczy że chcialam aby odjechał czyjkolwiek.
    Gdy powiem, ze nikt nie powinien umierac w ten sposob, inna mądra dopowie, ze uważam, ze w inny sposob juz mozna umrzec.
  • jollyvonne 05.03.18, 17:55
    Istnieja mozliwosc milczenia, jakze niedoceniana...
  • tiszantul 05.03.18, 21:27
    Napisałaś już tyle, że stażystka Agory będzie miała na trzy artykuły, ale wciąż możesz rozbudować do książki.
  • misoune 05.03.18, 17:24
    Potwierdzono, to on.
  • asmarabis 05.03.18, 19:21
    Pracujesz w kostnicy ze wiesz lepiej ?
    Wlasnie w wiadomościach TVN o tym było i jeszcze nie potwierdzono oficjalnie

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • tiszantul 05.03.18, 21:28
    misoune napisał(a):

    > Potwierdzono, to on.

    Oby to był fejk. Trzymajmy kciuki.
  • ira_08 05.03.18, 17:26
    Ja też, zresztą ciężko nie śledzić mieszkając w Krakowie, który cały obklejony jest plakatami z jego podobizną - niemal codziennie jestem w tej okolicy i dziś też byłam, kilka godzin przed znalezieniem ciała. Koszmar, ale nie miałam żadnej nadziei, że odnajdzie się żywy - szedł po ciemku pijany brzegiem rzeki.
  • panterarei 05.03.18, 21:45
    yy szedł bulwarami, podpity. Gdyby każdy, kto imprezuje na Kazimierzu i mieszka na południu Krakowa wpadał do Wisły, to mielibyśmy hekatombe w każdy weekend. Nie jest nigdzie powiedziane, że wpadł sam

    --
    "Natenczas onegdaj azaliż plwasz waść do strawy pozostawionej w holu?"
  • bei 05.03.18, 18:08
    Tez miałam złudna nadzieje, ze znajdzie się żywy. Została rodzina, malutkie dzieci...tak, każdego szkoda, każdy jest czyim synem, mężem, ojcem- w tym przypadku wiemy, ze miał te maleńkie dzieci, wiec taka pierwsza myśl o nich...
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 18:19
    Owszem każda śmierć jest przykra. Jednak ciężko żałować bardziej czlowieka nn, wylowionego z Wisły, przy nieoficjalnych info, że na 90% jest to Piotrek, tym bardziej że patrząc na plakaty każdego dnia miało się nadzieję, że się znajdzie żywy. Trochę irracjonalną, ale jednak. Tak żona i dzieci tu sprawa jest mi bliższa ale nie bd się rozwijać w temacie bo zaraz będzie, że czemu ona, bardziej niż on.
  • aqua48 05.03.18, 19:40
    No, ja ostatnio patrzyłam na nowe plakaty i zastanawiałam się kiedy odnajdą ciało. Sądzę, że dla rodziny to lepiej, że go odnaleziono, bo zamiast latami żyć w niepewności mogą wreszcie odbyć żałobę i uporządkować swoje sprawy, choć oczywiście najlepiej byłoby gdyby odnalazł się żywy.
    Oglądałam kiedyś reportaż z wypowiedziami rodzin osób zaginionych i dla wszystkich największą traumą, nawet po wielu latach było to, że nie mogą spokojnie znicza zapalić na grobie bliskiej osoby i zamknąć mentalnie sprawy jej zniknięcia.
  • tiszantul 05.03.18, 21:40
    tajemnicza.a.m napisała:

    > Owszem każda śmierć jest przykra.

    Zależy dla kogo. Z łatwością można znaleźć etycznie nienaganne kontrprzykłady. Nawet własna śmierć nie zawsze jest przykra.

    Król Belgii wymordował około 10 mln ludzi w Kongo - to chyba było Ci bardzo przykro? Rzeź ludności cywilnej dokonana przez niemieckiego okupanta w Warszawie w 1944 - przykra sprawa?
  • naggina 05.03.18, 20:13
    on.

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • tiszantul 05.03.18, 21:18
    tajemnicza.a.m napisała:

    > Ciało, oby to nie był on. Jakoś tak skrycie śledziłem sprawę i miałam nadzieję,
    > że jakoś się odnajdzie żywy.

    hipokryzja. Śledzisz tego rodzaju sprawy właśnie ze względu na cudzą śmierć. Gdyby nie było tam śmierci, nikogo by tego rodzaju historie nie obchodziły. To samo z himalaistami - niby wszyscy im życzą dobrze, ale gdyby himalaiści nie ginęli, pies z kulawą nogą by się nie interesował ich działalnością.
  • tajemnicza.a.m 05.03.18, 22:15
    "Przejrzaloś" mnie. Troll zawsze ma rację. Tak, masz racje. Wszystko się zgadza.
  • dzikka 06.03.18, 09:21
    No cóż, każdy sądzi wg siebie.
    ja tam wole usłyszeć, że ktoś się odnalazł, albo, że ludzie wyszli, dopłynęli, dobiegli czy dojechali tam gdzie chcieli.
    Eh, tiszantul, już wiem dlaczego takie miernoty popierasz.....
  • issa-a 06.03.18, 14:54
    nie sądź innych po sobie.
    To, ze ty "jarasz sie" niepowodzeniami innych, reprezentujesz typowa pisiowa opcję pt. "dopieprzyc wszystkim poza mną i moimi", to nie znaczy, że inni tez są takim bydłem.
  • mamma_2012 05.03.18, 22:29
    Znalezienie ciała poszukiwanej osoby, o której wiadomo, że nie żyje to
    Ulga
  • tiszantul 06.03.18, 16:55
    mamma_2012 napisała:

    > Znalezienie ciała poszukiwanej osoby, o której wiadomo, że nie żyje to Ulga

    Bez znalezienia ciała nie wiadomo, że nie żyje. Lubię, jak "obrońcy demokracji" prezentują swoje możliwości umysłowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.