Dodaj do ulubionych

Uslugi prostytutki -co w tym zlego?

07.03.18, 19:30
Bez zalozen, ze oto niewdzieczny maz styranej zyciem zony, matki osmiorga dzieci, idzie ja zdradzic, a pani obyczajow nieciezkich do tego jest nieletnia i to swiezo porwana z kraju III swiata.
Tematem nie sa nieletnie, badz zmuszane/porwane. Ani nie ma tu zdrady wiernych kochajacych zon, partnerek.
Po prostu pelnoletnia pani, ktora tak zarabia na zycie i Pan korzysta z jej uslug - co w tym jest zlego?
Prosze nie macic, nie odwracac kota ogonem sugerujac np. ze skoro to nic zlego to moze jeszcze naleza sie oklaski, poklony i szacunek oraz pomnik czy statuatka "Etyk Roku" dla uslugodawczyni czy uslugobiorcy.
Nie nie.
Nie pytam co w tym wspanialego.
Ani nawet co w tym smutnego, moze upokarzajacego - lecz co zlego?

Pan nieatrakcyjny. Moze nierozwiniety fizycznie badz mentalnie, moze to i to. Moze towarzysko mocno wycofany. Moze autystyczny. Moze po prostu bardzo malo pewny siebie z jakiejs przyczyny z dziecinstwa. Powykrzywiana twarz, konczyna, mozg, cokolwiek- po prostu kobiety go nie chca jako seksualnego partnera. W kazdym razie z jakiejs przyczyny nie znalazl, prawdopodobnie nie umie sobie znalezc odpowiedniej partnerki. Ale potrzeby ma jak kazdy facet (czy po prostu czlowiek).

No i idzie do prostytutki, zeby zaspokoic potrzebe.

Czemu dla niektorych to jest zle? Co w tym jest moralnie nie ok?
Edytor zaawansowany
  • tt-tka 07.03.18, 19:47
    Zlego nic. Podobnie jak w kazdej relacji doroslych i samostanowiacych o sobie osob. przy poczynionych zalozeniach smile

    Nie lubie, nie korzystam z uslug meskiego odpowiednika, czyli pana prostytutka, ale tez nie jestem strozka cudzej moralnosci.
  • tt-tka 07.03.18, 19:48
    W kazdej DOBROWOLNEJ relacji powinno byc, ucieklo wazne slowo !
    Za zgoda zainteresowanych.
  • tanebo2.0 07.03.18, 19:47
    No jak to co? Przecież najbrzydszy facet 5 minut po wejściu do dyskoteki czy klubu może znaleźć kobietę tylko na seks...
  • no_easy_way_out 07.03.18, 19:49
    e to tylko jedna czy dwie tak ostatnio pisaly
    chyba ze nawiazujesz do watkow ktorych nie znam
  • konsta-is-me 07.03.18, 19:49
    He?
    A kto tak niby twierdzi? 😳
  • no_easy_way_out 07.03.18, 20:08
    Ha - znalazlem. To byl watek "Nienawidze mezczyzn!!" - tam wlasnie o prostytucji bylo ale zaczelo sie od human trafficing.
    Pisala tak
    sumire
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,165590329,165590329,Nienawidze_mezczyzn_.html

    wypowiedzi walentynkowe ( ...) - 14.02, godziny 11:54, 12:20 , 12:24, 12:46 i pewnie kilka innych w tamtej galazce drzewka.

    Nie ma za co smile jednopak piwa wystarczy
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:19
    Tym razem ironia Ci się udała. Tak samo np. chętnie poczytam,co masz o serach do powiedzenia.
    Natomiast nie znoszę, jak politykujesz.
  • princesswhitewolf 07.03.18, 23:54
    sery? a co z tymi serami? < ozywila sie czytajac ten arcybanalny i nudny watek>

    Sery brzmia ciekawie. byl tu watek o serach niedawno i znowu przegapilam bo z roboty wyjezdzalam?
  • biceps_of_steel 08.03.18, 07:18
    Tanebo jest wielkim fanem prawdziwych włoskich serów, te co ja jadam nazywa podróbkami.
    Ja się nie znam, podpytaj go trochę. On akurat lubi dobrą kuchnię. Tylko te z górnej półki mają raczej zwierzęcą podpuszczkę, a Ty chyba mięsa nie jesz?
  • cosmetic.wipes 07.03.18, 19:52
    Przy założeniach, takich jak podajesz, nic złego. A pewnie nawet wiele dobrego.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • a.va 07.03.18, 19:52
    W idealnej sytuacji, którą opisałeś (pan chce, pani chce, ona potrzebuje kasy, on chce zapłacić, oboje nie mają żadnych uwiązań, typu: alfons mafiozo) - nie ma nic złego. Tyle że takie sytuacje nie istnieją. Prostytucja to półświatek, strefa poza kontrolą, gdzie jest przemoc, wyzysk, narkotyki, przymus. To jest taki sam świat, jak świat bezdomnych czy narkomanów, świat poza normalnymi regułami. Gdyby państwo zalegalizowało prostytucję jako normalną działalność gospodarczą, z przepisami na temat jakie badania muszą robić prostytutki, jaką mają mieć pensję minimalną i ile urlopu - dla mnie nie byłoby w tym nic złego. Choć oczywiście rozumiem, że dla wielu osób sprzedawanie czegoś tak intymnego, jak seks, jest nie do przyjęcia.
  • triss_merigold6 07.03.18, 20:10
    Ależ są kraje w których zalegalizowano i nie zmniejszyło to skali przemocy, wykorzystywania, handlu narkotykami przy okazji etc. Tam gdzie agentury, tam masz narkotyki, broń, nielegalny alkohol, prochy, przemoc.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 21:19
    Na, nawet legalizacja prostytucji nie sprawi, że przestanie się opłacać korzystać z handlu ludźmi.
  • triismegistos 07.03.18, 19:55
    Nic złego, masz nasze błogosławieństwo, zeby sie przekwalifikować.

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 19:59
    Oblawszy sie rumiencem, odmowie oferty. Nie mam predyspozycji. Ale zawsze doceniam bezinteresowna, podyktowana dobrym sercem rade tongue_out
  • rosapulchra-0 07.03.18, 20:24
    big_grin

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • triss_merigold6 07.03.18, 19:56
    Nic, idzie kupuje towar i tyle. Bycie towarem jest słabe, może nie tyle złe, co niestosowne. W towarzystwie bym nie trzymała.
    W każdym razie, kiedyś zakończyłam znajomość z koleżanką, która jednoznacznie przyznała, że jest ze swoim partnerem ponieważ on ją utrzymuje i nie zostawi go dopóki nie znajdzie kogoś, kto się nią zaopiekuje. Użyła dokładnie słowa "zaopiekuje", jak z reportaży o alfonsach i prostytutkach. Koleżanka była kształcona, zdrowa, ładna, z normalnej rodziny tylko przyzwyczaiła się do bdb. standardu życia na cudzy koszt.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 20:01
    >zakończyłam znajomość z koleżanką, która jednoznacznie przyznała, że jest ze swoim partnerem ponieważ on ją >utrzymuje i nie zostawi go dopóki nie znajdzie kogoś, kto się nią zaopiekuje. Użyła dokładnie słowa "zaopiekuje", jak z >reportaży o alfonsach i prostytutkach. Koleżanka była kształcona, zdrowa, ładna, z normalnej rodziny tylko przyzwyczaiła >się do bdb. standardu życia na cudzy koszt.

    SZok. Niby slyszy sie o tym, ze takie sa - ale i tak szok uncertain
    Nie wiesz co tam z nia sie dzieje teraz? jak to sie potoczylo? trzyma sie planu?
  • triss_merigold6 07.03.18, 20:08
    A huk mnie to obchodzi. Tę znajomość zakończyłam coś koło 2007 r.
    Jak napisałam, w towarzystwie bym nie trzymała więc tym bardziej nie szukałam info o niej.
  • zlababa35 07.03.18, 20:11
    Toż sporo małżeństw w tym ujęciu jest całkiem jak prostytucja big_grin.

    --
    Cosmo znów zdjął rękawiczkę i przyjrzał się swojej dłoni. Zdawało się, że na palcu pojawił się zielonkawy odcień ? zastanowił się, czy w stopie pierścienia nie występuje miedź. Ale sunące w górę ramienia różowe, prawie czerwone pasma wyglądały bardzo zdrowo.
  • triss_merigold6 07.03.18, 20:19
    Cóż, to nie było małżeństwo, pan nie miał zamiaru się z nią żenić ani mieć dzieci. Była mu potrzebna z różnych względów towarzysko-reprezentacyjnych.
    Żona, rozumiesz, ma jednak ciut więcej praw i możliwości niż utrzymanka, którą można w każdej chwili wystawić z torbą ciuchów na ulicę.
  • zlababa35 07.03.18, 20:24
    Niemniej zasada ta sama.
    Rozumiem, że panią - leniwego pasożyta, która nie ukrywałaby, że jest ze swoim misiem wyłącznie dla wygody i kasy, bo nie chce jej się przepracowywać, poważałabyś wśród znajomych - bo ma obrączkę na palcu.

    --
    Cosmo znów zdjął rękawiczkę i przyjrzał się swojej dłoni. Zdawało się, że na palcu pojawił się zielonkawy odcień ? zastanowił się, czy w stopie pierścienia nie występuje miedź. Ale sunące w górę ramienia różowe, prawie czerwone pasma wyglądały bardzo zdrowo.
  • triss_merigold6 07.03.18, 20:41
    Nie sądzę, aczkolwiek z powodów innych niż etyczne. Po prostu różnica lifestylów na tyle ogromna, że nie miałybyśmy ze sobą nic wspólnego. Ale nie wiem, od tylu lat nie mam niepracujących znajomych, że nie wiem.
  • karen_ann 08.03.18, 09:38
    Zgoda. piątka!
    Panie zagryzające zęby żeby misia wziąć pod włos to standard. Kupczenie seksem w burdelu tak a kręcą noskiem a w domu zagryzają zęby i zaganiają tyłkiem o ja pie...:
    cytat z wątku jest mi źle pani turzyca:
    "Czyli wieczorami zaganiać do łóżka, wabiąc tyłkiem, a jak już obudzi się wcześniej i wylezie z sypialni, to zastosować wzmocnienie pozytywne czyli "misiu, jaki Ty jesteś super"? Pochwalenie męża jest mniej męczące niż uspokajanie dzieci. Nawyk wyrabia się miesiąc, może warto zagryźć zęby i wziąć go pod włos?" i co pełna akcpetacja forum bo to tak wrosło w kulturę że nawet nie ma żenady.
  • pade 11.03.18, 11:00
    O nie. Ja tego nie skomentowałam, ale zemdliło mnie przy czytaniu. Więc nie, nie ma pełnej akceptacji.

    --
    "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność." W.Osiatyński
  • livia.kalina 07.03.18, 20:09
    Czy chciałbyś takiej "kariery" dla swoich najbliższych? Chciałbyś, żeby prostytutkami były: twoja mama, twoja córka (jak dorośnie), twoja ukochana? Twój ojciec, twój najlepszy przyjaciel, ty sam chciałbyś się prostytuować?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 20:16
    Nie, i?

    Nie chcialbym tez byc grabarzem, czy czyscicielem szamb, albo pracowac w krematorium. Ani ja ani nikomu z rodziny. Ale nie uwazam ,ze to cos nagannego, zlego. Wrecz odwrotnie. Zawod co swiadczy uslugi dla ludnosci.

    Dlaczego uwazasz to za cos zlego?
  • madameblanka 07.03.18, 20:28
    "Zawod co swiadczy uslugi dla ludnosci."

    Te usługi okupione sa łzami, krwią, upodleniem, także rozpadem rodziny usługobiorcy, chorobami, szprycowaniem kobiet narkotykami, i ich zrytą psychiką...no ale w oczach samców to usługi dla ludu, jprd...

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 20:34
    Przeczytaj raz jeszcze moj post, a potem sobie jprd.
  • leyre2 07.03.18, 21:03
    no_easy_way_out napisał:

    > Przeczytaj raz jeszcze moj post, a potem sobie jprd.

    to ty zejdz na ziemie
  • livia.kalina 07.03.18, 21:27
    Dlaczego nie chciałbyś się prostytuować albo dlaczego nie chciałbyś takiej kariery dla córki?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 22:48
    Z podobnych, dla jakich nie chce byc grabarzem, pracowac w krematorium, zdrapywac zwierzat z ulic.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 22:53
    A! Czyli "normalny zawód" jest przez Ciebie kojarzony najwyraźniej z zawodami w jakiś sposób wykluczającymi.

    Ergo nie jest taki "normalny".

  • no_easy_way_out 07.03.18, 22:56
    Jest o tyle nienormalny, ze jest na swoj sposob gorszy, ale tez potrzebny.
    Chyba, ze chcemy sie bawic w polityczna poprawnosc i poudawac ze wszystkie zawody sa rownie szanowane, powazane. Ale raczej sie w to tu nie bawimy?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:01
    no_easy_way_out napisał:

    > Jest o tyle nienormalny, ze jest na swoj sposob gorszy, ale tez potrzebny.
    > Chyba, ze chcemy sie bawic w polityczna poprawnosc i poudawac ze wszystkie zawo
    > dy sa rownie szanowane, powazane. Ale raczej sie w to tu nie bawimy?

    Szczyt bezczelności. Nie dość, że idziesz do prostytutki, to uważasz ją za gorszą i głosisz to otwarcie rzekomo z powodu politycznej poprawności.

    Czyli "ja teraz pójdę do takiego marginesu, bo przecież nie jesteśmy fałszywi, więc nazywamy to marginesem, ale co jest złego w korzystaniu z usług marginesu, jeśli jesteśmy biedną sierotką"?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:06
    >Szczyt bezczelności

    szczyt? o mlodosci, o naiwnosci, nie znasz moich mozliwosci tongue_out

    >Nie dość, że idziesz do prostytutki, to uważasz ją za gorszą

    I nie, ja nie ide do prostytutki. Po co mnei do niej odsylasz?
    Uwazam to za gorszy zawod - tak.
    A Ty uwazasz za normalny, zwykly? takim samym darzysz szacunkiem kazdy zawod, na przyklad identycznie spogladasz na astronaute, fizyka, chirurga, onkologa, geodete, komornika, kontrolera biletow, pana badz pania od parkometrow, odkrywce leka na jakis nowotwor, strazaka?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:11
    no_easy_way_out napisał:

    > >Szczyt bezczelności
    >
    > szczyt? o mlodosci, o naiwnosci, nie znasz moich mozliwosci tongue_out
    >
    Nie ma się czym chwalić w takim razie.


    > >Nie dość, że idziesz do prostytutki, to uważasz ją za gorszą
    >
    > I nie, ja nie ide do prostytutki.

    Skrót myślowy.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:17
    >Nie ma się czym chwalić w takim razie.

    Za pozno tongue_out
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:28
    no_easy_way_out napisał:

    > >Nie ma się czym chwalić w takim razie.
    >
    > Za pozno tongue_out

    Nadal nie ma się czym chwalić. Chwalenie się swoją wredotą i bezczelnością stało się ostatnio trendy, wiem, ale doprawdy nie ma czym.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:44
    A wierzysz, ze mozna byc jednoczesnie wrednym, beszczelnym, a jednoczensie pod wieloma wzgledami dobrym czlowiekiem?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:47
    no_easy_way_out napisał:

    > A wierzysz, ze mozna byc jednoczesnie wrednym, bezczelnym, a jednoczensie pod
    > wieloma wzgledami dobrym czlowiekiem?

    A co, jeszcze chcesz mieć cudny PR? I szkoda ci mojej sympatii? Chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:48
    taki-sobie-nick napisała:

    > no_easy_way_out napisał:
    >
    > > A wierzysz, ze mozna byc jednoczesnie wrednym, bezczelnym, a jednoczensie
    > pod
    > > wieloma wzgledami dobrym czlowiekiem?

    Nie wiem. Może i można. Ja z takimi żyć nie potrafię, nie potrafię ich lubić.

    Taka osobowość, takie doświadczenia.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:50
    Nie musisz ich lubiec. Pytanie czy wierzysz, ze to mozliwe.
    Widze tu niejedno czarno-biale widzenie swiata.
    Nie jestem pewien jak to jest u Ciebie.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:56
    no_easy_way_out napisał:

    > Nie musisz ich lubic. Pytanie czy wierzysz, ze to mozliwe.

    Nie za bardzo.


    > Widze tu niejedno czarno-biale widzenie swiata.
    > Nie jestem pewien jak to jest u Ciebie.

    O, znalazł się e-psycholog.
  • taki-sobie-nick 08.03.18, 00:00
    no_easy_way_out napisał:

    > Nie musisz ich lubic. Pytanie czy wierzysz, ze to mozliwe.
    > Widze tu niejedno czarno-biale widzenie swiata.
    > Nie jestem pewien jak to jest u Ciebie.

    Lewak na etacie czy jak?
  • no_easy_way_out 08.03.18, 00:20
    >A co, jeszcze chcesz mieć cudny PR? I szkoda ci mojej sympatii? Chcesz zjeść ciastko i mieć ciastko?

    Ale chyba nie sugerujesz, ze cokolwiek tu pisze robie po to, by byc lubianym? smile
    Nie wiem czy lapie o co chodzi z ta sympatia. Oswiecisz?
  • leyre2 08.03.18, 07:30
    no_easy_way_out napisał:

    > Z podobnych, dla jakich nie chce byc grabarzem, pracowac w krematorium,

    nie rozumiem porownania
  • bialeem 07.03.18, 20:28
    Nie chcę także żeby moja rodzina brała się za bycie księżmi, politykami, dziennikarzami, operatorami śmieciarki, kierowcami ciężarówek, wojskowymi, kierowcami rajdowymi, sportowcami. Są zawody, które uważam za nieprzyjemne i niebezpieczne, fałszywe itd. Prostytucja się tu niczym nie różni. Jak ktoś lubi (woli to od alternatyw - bo chyba nie jest tak, że te panie i panowie nie mogą znaleźć innej pracy), to przecież nikt nie będzie szat rwał.

    --
    Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:17
    Przede wszystkim to zero satysfakcji. Zapłacić może nawet największy brzydal i dzięki temu móc uprawiać seks z atrakcyjną maniurą.
    Tylko jaka z tego satysfakcja? Pomijam biznesmenów, którzy luksusowe prostytutki traktują jak potwierdzenie swojego statusu. Jeśli komuś z kobietami nie idzie, to wizyta u prostytutki nie podniesie mu samooceny i nie wyleczy z frustracji.
  • triss_merigold6 07.03.18, 20:20
    Bo bladź to nie psychoterapeuta. Do czego innego, rozumiesz, służy.
  • pamel-a1000 07.03.18, 20:26
    satysfakcja jednak jest...
  • fornita111 07.03.18, 20:18
    Zle jest to, ze nie wiesz czy prostytutka w burdelu robi to z wlasnej woli- odpowiadam skoro to moj watek cie natchnal. Przeczytales go w ogole? Jesli tak, to nie wiem czego i dlaczego w nim nie zrozumiales. Jak sobie pojdziesz np do studentki ktora na wlasna reke i z wlasnej woli sprzedaje swe wdzieki- ok.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:22
    Studentki nie są dla byle kogo. Sam jakbym był studentką to bym wolał młodego żonkosia z korporacji, niż spoconego dziada z brzuchem.
  • fornita111 07.03.18, 20:34
    Jest troche pan, ktore zarabiaja w ten sposob "chalupniczo"- znajda sie i takie, ktore obsluza dziada z brzuchem.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 21:17
    Nie martw się, alfons szybko zauważy niszę i odechce się takim wolnoamerykanki. Nic o nas bez nas.
  • fornita111 07.03.18, 21:45
    Nie wiem to sie wypowiem, nie? wink Toz ci pisze, ze zjawisko " wolnych niezaleznych" ma sie dobrze. Widac nie umiesz szukac tongue_out
  • biceps_of_steel 07.03.18, 22:08
    A myślisz, że mnie interesuje płacenie? Atrakcyjniejszy od tego się stanę?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 20:33
    >Przeczytales go w ogole? Jesli tak, to nie wiem czego i dlaczego w nim nie zrozumiales.

    Przeczytalem dosc dokladnie i wiekszosc wypowiedzi i wiekszosc zrozumialem.
    A Ty przeczytalas i zrozumialas moje PIERWSZE zdanie w oryginalym poscie?

    "BEZ ZALOZEN, ZE OTO niewdzieczny maz styranej zyciem zony, matki osmiorga dzieci, idzie ja zdradzic, a pani obyczajow nieciezkich do tego jest NIELETNIA I TO SWIEZO PORWANA z kraju III swiata."

    To?
  • fornita111 07.03.18, 20:36
    Taaaa, takie utopijne zalozenia sobie mozna robic na forum. Tylko: po co?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 22:58
    To nie sa utopijne zalozenia.
    To Ty masz wykrzywione spojrzenie na swiat.
    Poczytalas duzo zatrwazajacych krew w zylach historii (zapewne zwykle prawdziwych) o kolorze czarnym i teraz nie widzisz zadnych odcieni szarosci.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:02
    no_easy_way_out napisał:

    > To nie sa utopijne zalozenia.
    > To Ty masz wykrzywione spojrzenie na swiat.

    Zaraz, kto to pytał, czy chciałbyś takiej przyszłości dla swojej córki...?
  • fornita111 07.03.18, 23:18
    Chrzanisz. Idac do burdelu zwyczajnie nie wiesz, czy pracownice sa tam z wlasnej woli. Chcesz zakladac, ze tak. Ciekawe czemu... Juz ci to w tym watku kilka osob wyjasnilo. Nie rozumiesz, albo nie chcesz zrozumiec- i kazda z tych opcji zle o tobie swiadczy.
  • fornita111 07.03.18, 23:23
    A wszystko dlatego, ze egoistyczne fajfusy chca sobie ulzyc. Ciekawe, czy rownie nonszalancko podchodziliby do miesa od klusownika. Moze jest trujace a moze nie jest...a skoro moze nie jest, to zalozmy, ze jest ok. A nie, zaraz! Jak chodzi o ICH zdrowie i zycie to juz takimi ryzykantami nie sa. Podle fioooty i tyle.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:37
    >Chrzanisz. Idac do burdelu zwyczajnie nie wiesz, czy pracownice sa tam z wlasnej woli

    Pitolisz.
    W czasach PRL, w hotelach, tez zadna prostytutka nie byla prostytutka z wlasnej woli?
    Kazda marzyla, by moc pracowac na kasie w Spolem, ale zmuszala ja mafia?
    Z jakich biednych krajow je wtedy przemycano do Rzeczpospolitej Polskiej Ludowej?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:40
    no_easy_way_out napisał:

    > >Chrzanisz. Idac do burdelu zwyczajnie nie wiesz, czy pracownice sa tam z w
    > lasnej woli
    >
    > Pitolisz.
    > W czasach PRL, w hotelach

    W czasach PRL-u miałam od 0 do 15 lat i nie interesowałam się problemem prostytucji. Poza tym mogliśmy mieć rodzimych alfonsów.

    Nie machaj PRL-em, obecnie mamy inne czasy.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:43
    Ja nawet mniej niz 15.
    I?
    Niewazne ile mielismy wtedy lat.
    Mowie o ogolnym zjawisku pojscia do prostytutki.

    To o czym teraz sobie gdybamy, to czy istnieje ktos taki, jak prostytutka, ktora po prostu majac wybor, nie badac przymuszana do niczego, jest wlasnie prosytutka. Moim zdaniem istnieje, na co wiele z Was mydli oczy mowiac tak, jakby to bylo prawie niemozliwe.
    No ale jest mozliwe.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:53
    To o czym teraz sobie gdybamy, to czy istnieje ktos taki, jak prostytutka, ktor
    > a po prostu majac wybor, nie badac przymuszana do niczego, jest wlasnie prosytu
    > tka.

    Nie. Kręcisz. Jak najbardziej istnieje, tylko nie ma certyfikatu.

  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:36
    no_easy_way_out napisał:

    > To nie sa utopijne zalozenia.
    > To Ty masz wykrzywione spojrzenie na swiat.
    > Poczytalas duzo zatrwazajacych krew w zylach historii (zapewne zwykle prawdziwy
    > ch) o kolorze czarnym i teraz nie widzisz zadnych odcieni szarosci.

    A ty oczywiście zbadałeś problem dokładnie i podasz nam teraz odsetek tych samodzielnych, wolnych prostytutek. No...?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:38
    Odsetek porwanych nie wynosi 100%. Wynosi mniej. To wiem na pewno i to mi wystarczy by zapodac oryginalne zalozenia w tym watku.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:40
    no_easy_way_out napisał:

    > Odsetek porwanych nie wynosi 100%. Wynosi mniej.

    Aha, mniej. Brawo. Czyli od 1 do 99%, że ograniczę się do liczb całkowitych.
  • wielki_uscisk 09.03.18, 22:42
    taki-sobie-nick napisała:

    >> Odsetek porwanych nie wynosi 100%. Wynosi mniej.
    > Aha, mniej. Brawo. Czyli od 1 do 99%, że ograniczę się
    > do liczb całkowitych.

    Jeśli zjawisko prostytucji na legalu Cię interesuje, to może zaciekawi Cię to ujęcie (nomen omen) tematu:
    mobile.nytimes.com/blogs/lens/2012/08/30/a-fresh-take-on-the-oldest-profession/
  • fornita111 07.03.18, 23:42
    Co ci z odsetka, jak nie jestes w stanie sie dowiedziec, ktora tam jest z wlasnej woli a ktora nie? W rosyjska ruletke to se graj wlasnym a nie cudzym zyciem.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:47
    Ales stworzyla scene dramatu.
    Pytam o ocene moralna tego, ze facet jakis nie moze znalezc sobie dziewczyny, idzie do prostytutki ktora zajmuje sie tym z nieprzypuszonej woli.
    Rach-ciach - kilka wypowiedzi dalej Ty mowisz ze niczym rosyjska ruletka igram z czyims zyciem.

    Litosci ludzie..
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:49
    no_easy_way_out napisał:

    > Ales stworzyla scene dramatu.
    > Pytam o ocene moralna tego, ze facet jakis nie moze znalezc sobie dziewczyny

    Jak facet nie może znaleźć dziewczyny, to może prościej będzie iść do psychologa?

  • tanebo2.0 07.03.18, 23:53
    I psycholog zostanie jego dziewczyną?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:53
    >Jak facet nie może znaleźć dziewczyny, to może prościej będzie iść do psychologa?

    O ile ogolnie jestem za -bo najlepiej gdyby takich sytuacji nie bylo (dla wszystkich) - o tyle watpie, by to moglo gwarantowac rozwiazanie "napieciowo-seksualnego" problemu u wszystkich facetow. Ale ogolnie zgoda. Nawet jednego takiego elementa znam - ma problemy z wszystkim - z praca, z widzeniem swiata, z dziewczynami, z soba. Wypychalem go do psychologia, i probowalem to zrobic sposobem (zeby nie uderzac wbardzo kruche w jego przypadkue ego). Niestety nadaremno sad
  • owmordke 08.03.18, 20:38
    Sa statystyki pokazujace ze narkotyki, gwalty i przemoc to zycie codzienne wiekszosci prostytutek. Z tego co pamietam to procenty byly typu 80-90% (cpa/jest bita/jest gwalcona). Do tego bycie prostytutka zwieksza prawdobodobienstwo przedwczesnej smierci. Tak wiec nie jakies historie czy bajeczki, tylko nauka i fakty.
  • triss_merigold6 08.03.18, 20:44
    Pozwól dojrzałym wiekowo ematkom wierzyć w "Pretty woman"...
  • leyre2 07.03.18, 20:39
    Jesli chodzi o prostytucje to nie mozna nie stosowac takich zalozen bo prostytucja jest z natury przemocowa, upodlajaca, uwlaczajaca. To jest w tym zlego.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:25
    >Jesli chodzi o prostytucje to nie mozna nie stosowac takich zalozen

    Jasne, ze mozna.
    Nie mozna wlasnie stosowac zalozen, ze kazda jedna prostytutka to uprowadzana nastolatka z jakiegos biednego kraju i z pewnoscia gdyby tylko miala wybor, to chetnie wypiekalaby swieze babeczki w pobliskiej piekarni za minimalna krajowa + 5% uznaniowego dodatku.
    To jest upraszczanie rzeczywistosci i m.in demonizowanie mezczyzn, poprzez wmawianie ze ich naturalna ludzka potrzeba jest jakims bestialstwem wymierzonym w niewinnosc definicjinieskalanej niewinnosci: kobiety.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:29
    no_easy_way_out napisał:

    > >Jesli chodzi o prostytucje to nie mozna nie stosowac takich zalozen
    >
    > Jasne, ze mozna.
    > Nie mozna wlasnie stosowac zalozen, ze kazda jedna prostytutka to uprowadzana n
    > astolatka

    A jak to jest przymuszana trzydziecha z Ukrainy, to już ci nie żal, bo nie nastolatka?

    Obrzydliwe.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:40
    Wszelkie przymuszanie jest karygodne.
    Wlasnie zalezalo mi, zeby nie bylo tego odwracania kota ogonem i ciaglego nawiazywania do zmuszania. Nie udalo sie widze. Troche chlip chlip - ale trudno.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:44
    no_easy_way_out napisał:

    > Wszelkie przymuszanie jest karygodne.

    Aha. A prostytutki nie przymuszane mają odpowiedni certyfikat, tak?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:49
    Troche kwadratura kola, bo musze powiedziec ze nie mam pojecia jak to mialbym rozpoznac, bo nie znam sie, nie obracam sie w tym swiatku. Wtedy mozesz Ty lub ktos powiedziec, ze w takim razie jak sie nie znam to po co sie wypowiadam. A gdyby ktos sie tu odezwal kto sie zna, bylby uznany sa rownowaznego gwalcielowi i przestepcy i precz stad - eh..
    Naprawde taka sytuacja ma uniemozliwiac podywagowanie na ten temat?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:51
    no_easy_way_out napisał:

    > Troche kwadratura kola, bo musze powiedziec ze nie mam pojecia jak to mialbym r
    > ozpoznac

    Nareszcie! I przestań gdybać i robić z siebie ofiarę.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:54
    z siebie?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:57
    no_easy_way_out napisał:

    > z siebie?

    No, z tego biednego nieatrakcyjnego sierotka, co idzie do prostytutki, bo to przecież oczywiście nie ty. tongue_out
  • triss_merigold6 07.03.18, 21:06
    Słuchaj, walnij pół litra i idź do tego burdelu jak masz ciśnienie. Ludzka rzecz, nie musisz mieć błogosławieństwa forum.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 21:13
    Niech on się lepiej córką zajmie, bo filozofuje tu czasem jak drugi Kijowski, który jednak w pierwszej kolejności powinien się skupiać na PŁACENIU.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 22:50
    >Niech on się lepiej córką zajmie,

    eMatkom tez tak doradzasz?
  • biceps_of_steel 07.03.18, 23:29
    Chłopie sympatyczny jesteś, ale czasem strasznie gdybasz. Ojcem jesteś, spędzaj z córką ile się da, jak zaniedbasz, to potem tego możesz nie nadrobić. Czasem rozkminiasz jak nastolatek.
  • fornita111 07.03.18, 23:31
    To cos ma corke? OJP
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:35
    fornita111 napisała:

    > To cos

    Nie wyrażaj się. Ma. I nie on jeden, uważasz, że klienci wiadomych przybytków miewają wyłącznie synów lub są bezdzietni?
  • fornita111 07.03.18, 23:40
    No tak sie wyrazilam, zeby mnie nie wycieli. Chcialam gorzej. Wiem, ze klienci takich przybytkow maja corki, ale... nie wiedzialam, ze mamy na forum ojca o TAKICH pogladach. Rozumiem, ze gdyby jego corka zostala zmuszona do prostytucji, to on by do jej klientow pretensji nie mial. No co, potrzebe mieli, skad mogli wiedziec... Rzadko mnie na ematce cos szokuje. Ale temu czemus udalo sie mnie zaszokowac.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:41
    fornita111 napisała:

    > No tak sie wyrazilam

    Fornita, nie pisz o nim "coś".

  • fornita111 07.03.18, 23:49
    Bede, bede, nawet moze gorzej bede. Tak wiem, to, ze brzydko pisze o ludziach zle o mnie swiadczy tongue_out Ale jak o kims brzydko mysle, to o nim brzydko pisze. Potencjalna, prawdopodobna (mniej lub bardziej) krzywda drugiego czlowieka, to nie jest cos nad czym mozna przechodzic do porzadku dziennego. To nie jest temat do kulturalnych, sympatycznych pogawedek. NIE.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:52
    fornita111 napisała:

    Nie pisz. Chcesz, żebyśmy już wszyscy spsiali?

    Zachowajmy trochę kultury, świat będzie znośniejszy.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 07:21
    A czy on pisał,że idzie do kurtuzyny? On po prostu lubi gdybać, taki grecki filozof. A mógłby z córką lekcje odrobić wink
  • no_easy_way_out 08.03.18, 00:23
    > To cos ma corke? OJP

    O Janie Pawle?

    Tak drogi anonimowy nicku. Jestem prawdziwym czlowiekiem. Z krwi i kosci. Z wlasnymi doswiadczeniami zyciowymi i przezyciami. I rodzicem. To ja wspolwychowuje mloda istote i ode mnie tez bedzie zalezalo w pewnym stopniu jakim czlowieiem ona bedzie. Ode mnie. Od Ciebie - nie.
    Co Ty na to?
  • fornita111 08.03.18, 08:25
    Co ja na to? Ja na to O Janie Pawle. Juz napisalam przeciez.
  • wielki_uscisk 09.03.18, 23:32
    triss_merigold6 napisała:

    > Słuchaj, walnij pół litra i idź do tego burdelu

    Popatrzeć ma sobie po pół litra? No bang for buck smile

    Przypomniała mi się sytuacja z netu (USA), jak zestresowanej przed zaaranżowaną randką dziewczynie koleżanka doradziła, żeby sobie na odwagę kilka kielonków strzeliła, ku lepszemu flowowi. No i dziewczę dojechało na miejsce nieco wcześniej i zaczęła na parkingu na odwagę 1, 2, 3-go...
    Niestety, przed czasem również zjawił się ów kolega... który zbiegiem okoliczności zaparkował obok i widział jak koleżanka przez 5 minut na przemian ciężko oddycha i obala kielonki jeden za drugimsmile
  • madameblanka 07.03.18, 20:20
    To znaczy ja mam wrażenie, że faceci są zawsze wybielani. Za to dostaje się prostytutkom, nie tylko dostają po ryju od alfonsa, upokorzy i klient, a społeczeństwo używa zwrotu k#rwa a nie prostytutka. Z klientów robi się biednych, pokrzywdzonych styranych życiem, obłożonego ośmiorgiem dzieci (które koorwa sam zrobił) i przecież jak normalnemu człowiekowi należy się coś od życia.
    Tymczasem popyt tworzy podaż. I mam gdzieś dlaczego facet musiał iść zaru.... To klienci napędzają biznes a tym samym porwania i zmuszanie do prostytucji. Przecież żadnego alfonsa nie interesuje czy klient ma autyzm/jest nieśmiały czy po prostu lubi dymać, klient jest klient i alfons "nabywa" kobiety jak sie da.
    Mniej więcej to samo jest z paniami w futrach, gdyby ich nie nosiły zwierzaki by nie były zabijane. Analogicznie, gdyby nie było takiej masy klientów to nie byłoby tak rozpowszechnionej prostytucji. Nie mówiąc o tym, że po prostu upadla kobiety, pokazuje że można traktować je przedmiotowo.

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • milva24 07.03.18, 20:22
    Zgadzam się w zupełności.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:24
    A myślisz, że jak facet pindzie z dyskoteki stawia drinka by ją potem wydumać na kwadracie, to jej nie traktuje przedmiotowo?
  • madameblanka 07.03.18, 20:40
    Czy ty rozumiesz co to znaczy DOBROWOLNIE? Jak mi sie facet podoba i postawi mi drinka to jestem traktowana przedmiotowo?! Ja też pragnę seksu jak ten gość, ten drink to taki komunikat/sygnał że mamy się ku sobie. Oczywiście faceci przedstawiają tą sytuację tylko w sposób dla nich odpowiedni, oni kuźwa święci a kobieta to pinda, dziwka, blachara i co tam jeszcze wymyślą w razie odmowy bzykania (tu śpiesze z tłumaczeniem, facet sie podoba kobiecie on stawia drinka, podczas konwersacji okazuje sie, że facet to czub/pajac no ktoś kompletnie inny niż wydawało się na początku. To kobieta ma brnąć do końca i mu dać, tak? To doradziłbyś córce? No jak ci dziecko postawił drinka, to nie ma wybacz powinnaś mu dać. W koncu wydał te 13,40zł. LOL

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:51
    Ja tylko mówię, jak podchodzą faceci. Tak samo kumple potrafili zaliczyć panny, które uważali za brzydkie, ale wiadomo że na ulicy by się z nimi nie pokazali.
    Panny zaliczane na dyskotekach faceci traktują przedmiotowo. Zresztą disco bladź co na kwadrat leci z jakimś żelusiem z dyskoteki to nie materiał na żonę.
  • milva24 07.03.18, 20:56
    Wierz mi, że kobety też tak traktują mężczyzn. Nie każdy buc, który ma dobry sprzęt nadaje się, żeby się z nim w towarzystwie pokazać albo matce przedstawić.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 21:15
    Nie chciałbym mieć żony, która jeszcze chwilę temu borykała z jakimś tępym bucem z powodu pokaźnej parówki.
  • triismegistos 07.03.18, 23:33
    co za strata sad

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 23:39
    Ty byś akurat wzięła faceta ci brykał nawet z facetem, jak Cię znam.
    Zresztą Kombi twierdził, że prowadzałaś się kiedyś z tępym, ale ładnym piłkarzem z okręgówki.
  • triismegistos 08.03.18, 00:53
    W życiu nie prowadzałam się z piłkarzami z okręgówki i proszę, nie opowiadaj mi o fantazjach jakie snuje na mój temat kąbi, ja tu jem kolację.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 07:22
    Tak późno jadasz kolację? Ja bym się na wagę zaczął bać wchodzić po takim trybie życia.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 07:31
    Za to moim przeciwieństwem jest Tanebo, mu żadna przeszłość niestraszna, kiedyś nawet pisał że i była prostytutka może być.
  • triismegistos 08.03.18, 08:24
    Bo ty jesteś gruby, a ja sobie mogę po północy jeść nawet frytki z majonezem. Niesprawiedliwe to życie, co nie?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 09:25
    Obecnie jestem chwilowo szczupły i muskularny, natomiast ja dbam o zdrowie, szczuplejsi mogą mieć gorszą morfologię i wyniki ciśnienia.
    A Ty z tego co pamiętam kopcisz jak lokomotywa i może nawet pigsy w klubach żresz.
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:35
    A ty chyba zazdrosny o kolege jestes bicepsik? W kazdym jego watku sie produkujesz.

    --
    "Bardzo wiele rzeczy się dzieje, ale również zdumiewająco wiele rzeczy na świecie się nie dzieje."
    Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:48
    O co by mial byc zazdrosny?
    Ty tez sie odzywasz w tym watku. Zazdrosna? ;>
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:52
    Ja nie mam o co. A bicek moze byc zazdrosny o to, ze ematki z toba gadaja. Bo z nim juz zadna nie chce.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • triismegistos 08.03.18, 10:47
    No widzisz, żyję sobie rozrywkowo i szczęśliwie, a tobie zostaje wymyślanie na mój temat opowieści dziwnej treści razem z resztą forumowych prawiczków. Żyjcie jest naprawde niesprawiedliwe józeczku smile

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 19:10
    Ja już od dawna do tego grona prawiczków nie należę, a mnie bardziej interesuje dbanie o sylwetkę niż być bycir ćpunką (po angielsku junky) jak Ty.
  • triismegistos 09.03.18, 10:41
    Dbaj, dbaj, może w końcu zrzucisz ten brzuch, kto wie?

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • triss_merigold6 08.03.18, 09:01
    Prawiczek w tym wieku wziąłby cokolwiek. tongue_out
  • milva24 08.03.18, 07:55
    A ja nie chciałabym męża, który po dyskotekach obracał jakieś obce laski. Niemniej obracanie obcych lasek po dyskotekach nie jest przyłożeniem ręki do handlu żywym towarem, korzystanie z agencji jest. Dlatego mam w głębokiej pogardzie mężczyzn, którzy z takowych usług korzystają.
  • biceps_of_steel 08.03.18, 09:22
    Być może masz w pogardzie własnego męża, ojca, syna, kochanka.
  • milva24 08.03.18, 09:39
    Syna ani kochanka nie mam. Mąż i ojciec nie korzystają. Ojciec nawet nie miałby jak a mąż ma seks na miejscu za darmo i z chętną partnerką więc nie wiem po co miałby gdzieś na miasto latać. Poza tym niezidentyfikowanych ubytków z konta nigdy nie zaobserwowałam (nie to żebym szukała pod tym kątem).
  • leyre2 07.03.18, 20:59
    Roznica jest taka ze jak je nazywasz te panny maja wybor, prostytutki w 99% nie maja.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 21:20
    Ale też biorą za to dobre pieniądze i kupują kremy za tysiąc złotych.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 22:54
    >Roznica jest taka ze jak je nazywasz te panny maja wybor, prostytutki w 99% nie maja.

    ?? ale o co Ci chodzi z tym wyborem prostytutek? Wybraly swoj zawod (o tych napisalem WYRAZNIE w pierwszym poscie - nie o tych zmuszanych). Wiec wybraly to, co sie z tym laczy.
    Nad dilerem samochodwym tez sie rozczulasz, ze nie ma wyboru, komu sprzedaje samochod?
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 22:58

    >
    > ?? ale o co Ci chodzi z tym wyborem prostytutek? Wybraly swoj zawod (o tych nap
    > isalem WYRAZNIE w pierwszym poscie - nie o tych zmuszanych). Wiec wybraly to, c
    > o sie z tym laczy.

    A skąd ty miałbyś wiedzieć, że dana pani coś wybrała nie zostawszy zmuszona?


    > Nad dilerem samochodwym tez sie rozczulasz, ze nie ma wyboru, komu sprzedaje sa
    > mochod?

    E... naprawdę sprzedaż samochodu to dla ciebie to samo co sprzedawanie usługi seksualnej?
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:01
    >E... naprawdę sprzedaż samochodu to dla ciebie to samo co sprzedawanie usługi seksualnej?

    Nie, nie to samo.
    Ale i tu i tu mowie o tych, ktorzy wybrali swoj zawod i musza "zmagac sie" z roznorodnoscia klienteli. Pod tym wzgledem to poobna kwestia. A cala koncepcja analizy kto jest klientem, kto moze byc, kto nie moze byc podniesiona byla przez poprzedniczke (leyre chyba). Do tego wyboru sie odnosze.
    A nie do zrownania seksu z samochodem.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:03
    no_easy_way_out napisał:

    > >E... naprawdę sprzedaż samochodu to dla ciebie to samo co sprzedawanie usł
    > ugi seksualnej?
    >
    > Nie, nie to samo.
    > Ale i tu i tu mowie o tych, ktorzy wybrali swoj zawod i musza "zmagac sie" z ro
    > znorodnoscia klienteli.

    Aha. W podobnej sytuacji jest biegły rewident-freelancer.

    Przestań kręcić kotem.
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:34
    >To znaczy ja mam wrażenie, że faceci są zawsze wybielani.

    A ja, ze jest wlasnie odwrotnie.
    Prostytutki sa wybielane, faceci demonizowani.
    Prostytutka? Biedna bidulka - na pewno kazda jedna porwana, zmuszona, wiecznie zacpana -pochodzi z innego, znacznie biedniejszego kraju - a wszystkie pieniadze kasuje jakis mafiozo.
    Swoj droga - skad myslicie pochodzily prostytutki w Polsce w czasach PRL-u? z jakiego kraju je porywano? a moze prostytucji w latach 1945 - 1989 nie bylo?
    Faceci wybielani? Wlasnie nie sa -a Ci, ktorzy jak pisalem nie zdradzaja swoich zon, partnerek (bo ich nie maja) oraz nie korzystaja z uslug kobiet, ktore prostytuuja sie WBREW sobie - wlasnie jak dla mnie sa moralnie rozgrzeszeni, znaczy sie ja mam duzo zrozumienia - ale to juz potrzebna jest empatia do nich, ktora ja mam a wiele z Was nie.
    Pewnie chcialbym zrozumiec co nimi kieruje i czy faktycznie daje im to jakakolwiek satyfakcje itd ale ja z natury jestem dociekliwy. Czego widze niektorzy tu nie potrafia pojac - trudno smile

    Natomiast co do takich panow, ktorzy chodziliby nagminnie do pan niezbyt lekkich obyczajow pomimo mieszkania z zona, z ktora na pozor wszystko pieknie ladnie - mialbym negatywne podejscie i watpie, bym chcial miec z takim panem wiele wspolnego. Tych nie wybielam na pewno. Ale ja nie o takich tutaj.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:38
    no_easy_way_out napisał:

    > >To znaczy ja mam wrażenie, że faceci są zawsze wybielani.
    >
    > A ja, ze jest wlasnie odwrotnie.
    > Prostytutki sa wybielane.



    > Swoj droga - skad myslicie pochodzily prostytutki w Polsce w czasach PRL-u? z j
    > akiego kraju je porywano? a moze prostytucji w latach 1945 - 1989 nie bylo?
    > Faceci wybielani? Wlasnie nie sa -a Ci, ktorzy jak pisalem nie zdradzaja swoich
    > zon, partnerek (bo ich nie maja) oraz nie korzystaja z uslug kobiet, ktore pro
    > stytuuja sie WBREW sobie

    A po czym poznajesz, czy pani prostytuuje się wbrew sobie, czy przeciwnie?
  • undoo 08.03.18, 02:33
    rmasz racje
  • karen_ann 08.03.18, 08:42
    Prostytucja zawsze była tylko inaczej się to nazywało.
    We Wloszech są starozytne swiątynie gdzie kapłanki oddawały się rytualnie klientom. Takie prostytuki mające wysoki status.
    Gdyby nie było teraz tego biznesu my i nasze córki bałybyśmy się z domu wyjść bo gwałty byłyby powszechne.
    Takze jasne burdele są be ale dlatego ze kojarzą się z handlem ludźmi.Płatny seks zawsze był i będzie.


  • 1matka-polka 08.03.18, 09:00
    Jakie profity czerpaly te kaplanki? Mozesz przyblizyc temat, jak to bylo skonstruowane, jaka filozofia sie za tym kryla?

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • karen_ann 08.03.18, 09:27
    Jasne chodziło o świątynie Izydy, byłaś szanowaną w społeczeństwie jak się rytualnie oddawałaś w świątyni.
    Można się było pomodlić u Izydy i pokochać. Liczyła się płodność, jak zaszłaś w ciąże w światyni znaczy że płodna i można było wrócić szanowanym do domu.
    Do tego podobno nie płacili za seks. Seks jak jedzenie jest potrzebny. Kościół to obrzydził po prostu i obłożył poczuciem winy stąd Freud stwierdził że biorą się wszelkie nerwice bo kultura taka opresyjna.
    U Kubricka w "Oczach szeroko.." jest pokazane że wyższe sfery dalej praktykują taki luźny stosunek do seksu i swoje rytuałki a katalolicyzm jest dla parafian,plebsu a jak przeczytasz w słowniku co znaczy parafianin (czyli człowiek głupi tępy) to wiedz jak nas kościół traktuje.
    tutaj link żeby nie było że zmyślam:

    ciekawostkihistoryczne.pl/2014/03/16/seks-w-cieniu-piramid-prostytucja-w-starozytnym-egipcie-18/

  • 1matka-polka 08.03.18, 09:32
    wink

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • tanebo2.0 08.03.18, 18:19
    Drugi przykład - w Grecji, poza Spartą, tylko będąc kurtyzaną, kobieta mogła występować jako podmiot.
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:45
    >Prostytucja zawsze była tylko inaczej się to nazywało.
    > We Wloszech są starozytne swiątynie gdzie kapłanki oddawały się rytualnie klientom. Takie prostytuki mające wysoki status.
    > Gdyby nie było teraz tego biznesu my i nasze córki bałybyśmy się z domu wyjść bo gwałty byłyby powszechne.

    Zgadzam sie z tym co napisalas. Wlasnie tak to widze.
    Moze nie tyle, ze gwalty byly by powszechne. Ale bylo by ich pewnie wiecej - nawet jesli byloby ich tylko troche wiecej - jest wystarczajacym argumentem za tym, zeby zawod istnial i wg. mnie byl bardziej uregulowany ( = badania dla dobra wszystkich, wyjscie z szarej strefy itd). Poza tym ta energia frustracyjna - ze tak sie wyraze - mogla by czasami znalezc ujscie w inny sposob, rownie zly (agresja, rozboje, wandalizm, wrogosc ogolna).
    Jednak generalnie politycy, spoleczenstwa nie sa jednoglosne, nie pala sie do tego - spory odsetek jest mocno przeciw - i wlasnie bylem ciekaw z czego to wynika. Stad moje pytanie w watku startowym. Z tego co widze tu, nie ma nic o przekonaniach religijnych - za to duzo emocji co do handlu ludzmi. Ale jest tez tu do wyczytania sporo o tym, ze w hierarchi wartosci wielu jest to instrumentalizacja, upodlenie (cytuje przykladowe okreslenia). Dla tych osob potrzeba dostosowania spoleczenstwa do swojej hierarchii wartosci jest wieksza niz kontemplacja jakie katastroficzne by to konsekwencje przynioslo.
  • karen_ann 08.03.18, 09:51
    Politycy się nie palą do legalizacji bo są marionetami na usługach mafii a handel ludźmi jeśli chodzi o burdele to wielki biznes
    i kasa, MISIU KASA. Te panie w burdelach pracują jak niewolnice dla swoich panów a kasa idzie wyżej. Można zmuszać panią do pracy na rzecz mafii po 12 godzin dziennie. Pani na swoim burdelu pewnie by pracowała 1 lub 2 dni w tygodniu i stać ją by było na wszystko ale zesyk byłby jej a nie mafii.
  • 89mumin 07.03.18, 20:32
    Nie mam problemu z tym, że jakiś pan X chce sobie pociupciać jak to się na forum mawia. Problem mam z tym jaki biznes napędza, czyli mówiąc oględnie mało etyczny. I dlatego, nawet w takiej sytuacji jak opisałeś nie pochwalam. Analogiczny problem mam z biznesem narkotykowym, nie przeszkadza mi to, że ktoś sobie pali trawkę czy bierze amfę przed egzaminem, ale przeszkadza mi to, że takim zachowaniem wspiera przestępczość, choćby akurat te trawkę, którą właśnie pali kupił od niezależnego dilera, który tylko zebrał plony własnej uprawy i odstąpił po uczciwej cenie.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 20:54
    Akurat ludzie co biorą amfę są wyjątkowo irytujący i "wykrzywieni".
  • tanebo2.0 07.03.18, 20:57
    Popatrz na to z innej strony. Masz rację co do prostytucji pod przymusem. To zbrodnia. Ale tak naprawdę źródło zła kryje się gdzie indziej. Prostytutka zarabia 200 PLN na godzinę. Gdyby przeliczyć to na ustawowe godziny pracy wyszłoby 160 tysięcy miesięcznie. Mało który prezes tyle zarabia. A mowa tu o tanich prostytutkach. Nie najtańszych, nie tirówkach ale też nie luksusowych. Ale liczmy realnie. Powiedzmy że escort girl ma jednego klienta dziennie - zgodnie z dobrą zmianą bez weekendów. Od którego bierze 2 tys. - miesięcznie zarabia 40 tys. Powiedz mi kto tyle zarabia pracując godzinę dziennie? Nawet jeśli bierze 2 tys to miesięcznie zarobi 4 tys. Pracując godzinę dziennie!!! Póki ten czynnik nie zniknie to prostytucja będzie istnieć. Bo kasa to największy narkotyk youtu.be/VXi7kwaXA3w?t=26 Chcesz zlikwidować prostytucję? Zmuś prostytutki by brały 12 PLN za godzinę!!!
  • triss_merigold6 07.03.18, 21:01
    Śnij dalej. Escort girl ma też opiekuna, któremu odpala działkę i na 3000% nie dostanie 2 tysięcy złotych za godzinę standardowego seksu.
  • leyre2 07.03.18, 21:02
    A Ile trafia do kobiety? Niewiele z nich dostaje z tego safysfakcjonujacy procent, wiekszosc bierze alfons.
  • tanebo2.0 07.03.18, 21:04
    Nawet jeśli połowa to i tak dużo.
  • leyre2 07.03.18, 21:10
    jasne, ah te zalozene escotrs
  • tanebo2.0 07.03.18, 21:20
    Nie chodzi mi o to ile zarabia prostytutka. Zarówno cichodajka bez alfonsa i dziewczyna przemycona do burdelu jest w tej sytuacji z tego samego powodu - bo mężczyźni są gotowi zapłacić dużo kasy za seks. Gdyby tak nie było, gdyby za seks płacili grosze to ani mafia by się za to nie brała ani kobiety.
  • zlababa35 07.03.18, 21:41
    Rozumiem, że chętnie będziesz się dupczył przez godzinę pod przymusem za stowkę? Spróbuj tongue_out

    --
    Cosmo znów zdjął rękawiczkę i przyjrzał się swojej dłoni. Zdawało się, że na palcu pojawił się zielonkawy odcień ? zastanowił się, czy w stopie pierścienia nie występuje miedź. Ale sunące w górę ramienia różowe, prawie czerwone pasma wyglądały bardzo zdrowo.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 22:00
    nie przeszkadza mi to, że ktoś sobie pali trawkę czy bierze amfę przed egzaminem

    I w razie czego entuzjastycznie będziesz finansować leczenie takiej osoby?

    Od marihuany ponoć trwale obniża się iloraz inteligencji. Pomijając już przypadki psychoz po zażyciu. Tak, wiem, NIE WSZYSTKIM TO SIĘ ZDARZA tongue_out.
  • biceps_of_steel 07.03.18, 22:09
    Do tego użytkownicy Andy to zazwyczaj jaskiniowcy.
  • triismegistos 07.03.18, 22:13
    Zaprawdę powiadam, nie brnij w to wink

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • bei 07.03.18, 20:43
    W Holandii osoby niepełnosprawne maja specjalny dodatek- raz w miesiącu, by mogli skorzystać z usług erotycznych. Widziałam kiedys dokument w tv i ktoś z działu służb socjalnych o tym mówił.

    Moim zdaniem przybytki takich uciech powinny być opodatkowane, pracownicy powinni mieć badania lekarskie, chociaż badanie nawet sprzed godziny to jak dziewica sprzed godziny. Chyba nikt by nie chciał, by jego znajomi czy bliscy korzystali z takiego przybytku, ale jak życie życiem to te panie czy panowie chętnych znajdują...
  • leyre2 07.03.18, 20:55
    W Holandii juz 3 lata po zalegalizowaniu prostytucji rzad zaczal zmniejszac ilosc wydawanych licencji burdelom i zmniejszac ilosc ulicznych stref prostytucji. Fakty sa takie ze zwiazki zawodowe maja bardzo malo czlonkow i sa to kobiety zajmujace sie tancem erotycznym a nie prostytucja a 2/3 prostytutek pracujacych w Holandii pochodzi z zagranicy i nie as nigdzie zarejestrowane ani nie korzystaja z zadnych praw, jedyni ktorzy korzystaja na ich 'pracy to wlasciciele burdeli i alfonsi.
  • fadilla 07.03.18, 22:23
    Wiesz, że Polki tam trafiały, te którym obiecywano dobra pracę za granicą, pewnie też musiały obsłużyć takiego z państwowego przydziału.

    --
    W Iranie obowiązuje prawo szariatu, a z tym prawem się nie dyskutuje. by lady-z-gaga
  • piernicola 07.03.18, 21:33
    Rozumiem twoje założenia - że AKURAT TA prostytutka jest silną i niezależną kobietą, i robi to, bo to jej preferowany sposób zarabiania na życie. Ale problem w tym, że jest to założenie globalnie fałszywe. Istnieje na świecie handel żywym towarem (nawet w krajach, które uznałbyś za och, ach zaawansowane cywilizacyjnie), istnieje wykorzystywanie nieletnich, istnieje sutenerstwo i generalnie prostytucja jest jedną kolosalną opresją kobiet i dzieci.
    Mam nadzieję, że pomogłam.
  • milva24 07.03.18, 21:53
    Poza tym nawet dla silnej i niezależnej kobiety seks z kazdym, kto zapłaci, często nie dający satysfakcji na dłuższą metę może być problemem.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 23:45
    piernicola napisał(a):

    > Rozumiem twoje założenia - że AKURAT TA

    Ale dlaczego akurat ta, a nie tamta? Bo ta się podoba klientowi?
  • arwena_11 07.03.18, 22:01
    Według Kazi Szczuki to bycie prostytutką jest super. Bo lepiej być prostytutką niż szwaczką.
  • semihora 08.03.18, 12:42
    To, że lepiej być prostytutką niż szwaczką, nie oznacza, że prostytucja jest super.

    --
    Zawsze znajdą się Eskimosi, którzy wypracują dla mieszkańców Konga Belgijskiego wskazówki zachowywania się w czas olbrzymich upałów.
  • semihora 08.03.18, 12:50
    No i Szczuka chyba mówiła o studentkach parających się sponsoringiem, a nie o tirówkach? Może niektórzy nie widzą różnicy albo chcą dos.ać Szczuce, ale jednak czym innym jest układ pod tytułem "sypianie z wybranym facetem za kasę", a czym innym wymuszone obsługiwanie kogo popadnie za kasę, którą zgarnia alf.

    --
    Prawica ze wszystkich grup dzieci - a mamy dzieci niepoczęte, dzieci poczęte i dzieci urodzone - ona zajmowała się tylko dziećmi poczętymi.
  • triss_merigold6 08.03.18, 13:58
    I jedno i drugie to udostępnianie się fizycznie za pieniądze. Nieważne, czy chodzi o gotówkę, czy prezenty, czy wynajem mieszkania + kieszonkowe. Taka sama prostytucja, a panienki sponsorowane szybciutko dochodzą do wniosku, że im się nie wymydli i mogą dorobić na boku więc w prostytucję mniej zawoalowaną wchodzą płynnie.
  • asia-loi 08.03.18, 16:51
    triss_merigold6 napisała:

    > I jedno i drugie to udostępnianie się fizycznie za pieniądze. Nieważne, czy chodzi o gotówkę, czy prezenty, czy wynajem mieszkania + kieszonkowe. Taka sama prostytucja, ...



    Ale jak się wybiera samej z kim się uprawia seks, to jest to łatwiejsze bo można sobie wybrać faceta, który jakoś tam nam odpowiada, a nie brzydszego od diabła, którego narzuca alfons.


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 22:02
    Czemu chłop nieatrakcyjny nie poszuka sobie nieatrakcyjnej, hę?
  • tanebo2.0 07.03.18, 22:04
    Bo ta nieatrakcyjna też chce ładnego a nie nieatrakcyjnego.
  • livia.kalina 07.03.18, 22:30
    W ten to sposób, nieatrakcyjni dawno by wymarli na drodze ewolucji...smile
  • no_easy_way_out 07.03.18, 23:16
    I wymieraja. W sensie statystycznie rzadziej maja potomstwo niz atrakcyjni.
    Spojrz n. na ceche: wzrost. Zauwaz, ze gdyby np. glownie nizsi mezczyzni mieli potomstwo a wysocy nie, to z generacji na generacji ludzie byli by coraz nizsi. A jest odwrotnie.
    Nieatrakcyjni mezczyzni rzadziej przekazuja swoje geny. Kobiety tez, ale w mniejszym stopniul technologia lagodzi to mocno - tj. leczenie nieplodnosci skupia sie na nieplodnosci kobiecej (np. In Vitro), w wielu krajach mozliwosc skorzystania z banku spermy dla najbrzydszej nawet kobiety -byle byla choc czesciowo plodna itd.
  • konsta-is-me 08.03.18, 04:29
    A jak mialyby wygladac banki jajeczek dla facetow?😁
    Poza tym jesli jego sperma nie ma plemnikow/nie nadaja sie, to nic nie mozna z tym zrobic.
    Skupia sie na kobiecej stronie, bo to kobiety zachodza w ciaze.
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:00
    >A jak mialyby wygladac banki jajeczek dla facetow?

    Jak typowy zwykly bank suspicious

    Wiesz, tak czy owak, chodzi mi tylko o to co napisalem. Stwierdzam fakt, ze atrakcyjni mezczyzni czesciej statystycznie przekazuja geny dalej niz brzydcy i/lub z fizycznymi defektami.
    Wiesz, zewszad non-stop slychac, ze kobiety maja w zyciu generalnie pod wieloma wzgledmai gorzej niz mezczyzni. Sila rzeczy na tym akurat forum, gdzie kroluje kobiecy punkt widzenia- zdarza sie to czesto. Ja tylko zwracam uwage na sytuacje, kiedy jest dokladnie odwrotnie.
    A jest ich mnostwo, a mimo to zawsze prawie slysze, ze to akurat "wyjatek" smile

    Brzydcy mezczyzni jesli fizycznie malo nieatrakcyjni i nie nadrabiaja jednoczesnie niczym wystarczajaco wyjatkowym osobowosciowo/statusem itd - rzadziej maja potomstwo. Nie ze w ogole, ale rzadziej.
    Natomiast "nieatracyjnosc" kobiet nie jest wspolczesnie przeszkoda w rozmnazaniu sie i dzieki rozwojowi medycyny kobiety, w wielu krajach moze przekazac swoje brzydkie geny dalej.
    Element ukladanki, w postaci koniecznosci odpowiedniego zainteresowania odpowiedniego samca, by chcial ja zaplodnic i ponosic konsekwencje tego, zostal wyeliminowany.
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:03
    "swoje brzydkie geny dalej. 
    Element ukladanki, w postaci koniecznosci odpowiedniego zainteresowania odpowiedniego samca, by chcial ja zaplodnic i ponosic konsekwencje tego, zostal wyeliminowany."
    Oj, juz nie udawaj ze jakas tam zwykla brzydota by ci przeszkadzala...

    --
    Łatwiej jest oszukać ludzi, niż przekonać ich, że zostali oszukani.
    Mark Twain
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:11
    >Oj, juz nie udawaj ze jakas tam zwykla brzydota by ci przeszkadzala...

    w czym?
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:16
    W paro razowym seksie, ktory wystarczy zeby przekazac geny.

    --
    W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
    Fryderyk Nietzsche
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:21
    Ale czemu mialbym sie brac za brzydkie, jesli nie chce i nie musze?
    Generalnie poza tym, ze chcesz mi dosrac ogolnie, dazysz do czegos? smile
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:25
    Po prostu sobie rozmawiam, zartuje, badam granice... Musze do czegos dazyc?

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:33
    >Po prostu sobie rozmawiam, zartuje, badam granice... Musze do czegos dazyc?

    A jak tak to ok wink
  • triss_merigold6 08.03.18, 09:11
    To chyba dość naturalne. W przyrodzie również dorodne samce częściej przekazują geny, a kulawe, słabe czy obskubane rzadziej.
    Doprawdy, trudno mi znaleźć jakieś pokłady współczucia dla mężczyzn fizycznie nieatrakcyjnych lub/i niskich, bo mogą swoje niedostatki nadrabiać urzekającą osobowością i znajdą partnerki <służę licznymi przykładami>
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:18
    >Doprawdy, trudno mi znaleźć jakieś pokłady współczucia dla mężczyzn fizycznie nieatrakcyjnych lub/i niskich, bo >mogą swoje niedostatki nadrabiać urzekającą osobowością i znajdą partnerki <służę licznymi przykładami>

    A na cholere im Twoje wspolczucie?
    Ewentualnie mozesz sprobowac zrozumiec i tyle. Nie musisz, mozesz. Z tego co kojarze, nie masz problemu z takowymi, jesli w swej niemocy do znalezienia seksu pojda od profesjonalistki, ida sobie ulzyc. Zeby nie dac sie zwariowac tyle wystarczy.
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:23
    Ciezki pech urodzic sie brzydkim i beznadziejnym pod kazdym innym wzgledem rownoczesniewink

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • karen_ann 08.03.18, 10:03
    Teraz można bez problemu zrobić sobie operacje plastyczną i wypięknieć.
    Facet nie musi być ładny jak ma łeb na karku i kasę to się nie opędzi od bab.
    Władza to afrodyzjak a pan Kalisz to piękność? a już drugie baby zmajstrował.
    Pan Bonaparte podłego wzrostu zgarniał najpiękniejsze panny z polskiej szlachty wink
    Podobno zwycięzca bierze wszystko wink a nie żartowałam...to do autora ale już nie chce skakać po gałęziach

  • dziennik-niecodziennik 08.03.18, 10:35
    "Pan Bonaparte podłego wzrostu zgarniał najpiękniejsze panny z polskiej szlachty"

    jak wiekszosc władców, ale wez pod uwage ze wiekszosc ulegała nie dla nagłego zauroczenia blaskiem korony, tylko ze strachu przed tym co bedzie jak odmówią.
    Napoleon z kobietami ktore mu odmówiły swych wdzieków rozprawiał sie szybko i nieładnie.



    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • no_easy_way_out 08.03.18, 10:39
    >jak wiekszosc władców, ale wez pod uwage ze wiekszosc ulegała nie dla nagłego zauroczenia blaskiem >korony,

    Wspolczesniej mamy pana Kaczynskiego, ale ...to jednak inny typ 'wladcy' ... ciezko mi ustalic jakie to ma przelozenie tongue_out
  • karen_ann 08.03.18, 10:42
    Może jego blaskowi ulegają najprzedniejsi młodzieńcy z polskich ław poselskich
  • tanebo2.0 08.03.18, 14:19
    No właśnie Napoleon był wysoki. Jak na tamte czasy. Na współczesne czasy byłby niski ale wtedy średnia była niższa.
  • taki-sobie-nick 08.03.18, 23:40
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > "Pan Bonaparte podłego wzrostu zgarniał najpiękniejsze panny z polskiej szlacht
    > y"
    >
    > jak wiekszosc władców, ale wez pod uwage ze wiekszosc ulegała nie dla nagłego z
    > auroczenia blaskiem korony, tylko ze strachu przed tym co bedzie jak odmówią.
    > Napoleon z kobietami ktore mu odmówiły swych wdzieków rozprawiał sie szybko i n
    > ieładnie.

    Mam nadzieję, że nie pozbawiał dam życia?
  • morgen_stern 08.03.18, 10:39
    karen_ann napisała:

    > Pan Bonaparte podłego wzrostu zgarniał najpiękniejsze panny z polskiej szlachty
    > wink

    Nie był wcale podłego wzrostu, to powtarzany bezmyślnie mit. Miał jakieś 170-172 cm wzrostu, jak na tamte czasy to był całkiem zwyczajny wzrost dla mężczyzny.




    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • no_easy_way_out 08.03.18, 10:41
    170-172cm wtedy to by bylo calkiem sporo! Skad to wiemy, ze tyle mial?

    175 to byla norma (SREDNIA) meska jeszcze za naszych czasow, jak bylismy mlodsi - tj. lat temu 20-30.
  • dziennik-niecodziennik 08.03.18, 11:16
    "170-172cm wtedy to by bylo calkiem sporo! Skad to wiemy, ze tyle mial?"

    z badan??... istnieją badania długości kosci długich chociazby, z ktorych mozna przynajmniej mniej wiecej okreslic wzrost.
    Napoleon nie był taki wcale niziutki. Stalin był nizszy big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • no_easy_way_out 08.03.18, 12:13
    Wow.
    Dobrze wiedziec smile
  • biceps_of_steel 08.03.18, 19:12
    "Miłość" oparta na kasie i "łbie na karku" jest sztuczna zwyczajnie.
  • konsta-is-me 08.03.18, 11:59
    Ale co ty opowiadasz-ze niby brzydkie kobiety ida do banku spermy???
    Bzdura do kwadratu-brzydsze co najwyzej maja tez brzydkiego ojca dzieci 😜
    Do banku spermy ida te, ktore chca anonimowego dawce, ktory nie bedzie sie wtracal w wychowanie dziecka itd, wzglednie nie znalazly ODPOWIEDNIEGO partnera na zycie, a nie chca uprawiac seksu z kims przypadkowym.
    A nie wierze, ze nie moglyby, o ile maja 2 nogi i 2 rece (a i niekoniecznie), to jakiegokolwiek faceta do seksu zawsze by znalazly.

  • no_easy_way_out 08.03.18, 12:16
    >Ale co ty opowiadasz-ze niby brzydkie kobiety ida do banku spermy???

    Opowiadam to, ze moga. Bo moga. Ladne tez moga. Ale dostepnosc nie jest uzalezniona od tego czy brzydka czy ladna.
    Natomiast faceta atrakcyjnosc (rozumiana szerzej) ma znaczenie przy jego szansach na rozsianie genow.

    >A nie wierze, ze nie moglyby, o ile maja 2 nogi i 2 rece (a i niekoniecznie), to jakiegokolwiek faceta do seksu >zawsze by znalazly.

    Do seksu zawsze jakis by sie znalazl, zgoda. Do swiadomego zostania ojcem - niezgoda.
  • konsta-is-me 08.03.18, 16:48
    Zgadzam sie ze do swiadomego zostania ojcem niekoniecznie.
    Ale sam sobie odpowiedziales-faceci wlasnie czesto chca "rozsiewac" geny.
    Osobiscie znalam kilku, ktorzy chcieli miec dzieci, pod warunkiem ze ktos inny sie zajmie wychowaniem i calym tym balaganem.
    Podejrzewam, ze gdyby to faceci rodzili (i narazali przy tym własne zycie przeciez) a potem mieli obowiazek wychowania w calosci, to dziwnie pula chetnych by sie skurczyla 😉

    A atrakcyjnosc dotyczy tez kobiet i nieatrakcyjny mezczyzna, na dobra mete, gdyby znaczaco obnizyl wymagania i jednoczesnie sie postaral, ma szanse na zalozenie rodziny.
    No, owszem do banku nie pojdzie.
    Ale to juz kwestia Matki Natury, na to nic nie poradzisz 😉
  • no_easy_way_out 08.03.18, 18:10
    >Osobiscie znalam kilku, ktorzy chcieli miec dzieci, pod warunkiem ze ktos inny sie zajmie wychowaniem i >calym tym balaganem.

    To natura ludzka.
    Kto by nie chcial moc wpieprzac to co chce w kazdych ilosciach, gdyby nie mialo to zadnego negatywnego wplywu na zdrowie czy gabaryty ud/pupska/brzucha.
    Chcielibysmy moc sie upic i na nastepny dzien nie miec kaca, gdyby to tylko bylo mozliwe.
    Zarabiac kazdy chcialby duzo, ale malo kto chce sie wiecznie przepracowywac i pracowac po parenascie godzin dziennie rezygnujac non-stop z tego, co moglby robic innego w tym czasie itd.
    Ogolnie jako ludzie chemy osiagnac rozne cele w sumie hedonistyczne mozliwie niewielkim wysilkiem i bez negatywnych konsekwencji.
    U mezczyzn technicznie niby jest mozliwie zapladnianie jak najwiekszej ilosci partnerek, ale narzucone normy, cywilizacja, czlowieczenstwo (jak zwal tak zwal) dbaja o to, ze tak nie jest. Pomijam tu jakis sladowy odsetek waskiej grupy facetow w jakichs malowidodacych kulturach.
    Rozwoj spoleczny pilnuje w tym sensie "porzadku" nie od dzis, nie od wczoraj. Robi to, pomimo ze rzekomo panujacy patriarchat mial niby sluzyc tylko mezczyznom i byc stworzony przez mezczyzn pod potrzeby mezczyzn jako calosci.
  • 1matka-polka 08.03.18, 18:27
    "Rozwoj spoleczny pilnuje w tym sensie "porzadku" nie od dzis, nie od wczoraj. Robi to, pomimo ze rzekomo panujacy patriarchat mial niby sluzyc tylko mezczyznom i byc stworzony przez mezczyzn pod potrzeby mezczyzn jako calosci."
    Patriarchat sluzy rowniez przetrwaniu naszej cywilizacji. Jest to wystarczajaco skuteczna strategia ewolucyjna, dopoki kobiety sie nie buntują.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • konsta-is-me 08.03.18, 19:23
    Patriarchalne sklonnosci, to nic innego, tylko meskie "ego" i chec panowania nad swiatem😜
    Takie zwyciestwo "pięści" - czym nizszy rozwoj kulturalno-cywilizacyjny spoleczenstwa tym wieksza tendencja do patriarchatu, mam wrazenie.

    Dla kobiet nie ma nic korzystnego w fakcie ze "zaplodni i pojdzie dalej" bo kto bedzie dostarczal srodki na utrzymanie dziecka i pomagal?
    Tak jest i dzisiaj i zawsze bedzie.
    Z patriarchatem to raczej nie ma chyba wiele wspolnego.
  • karen_ann 08.03.18, 19:48
    Dałam przykład że jeśliby matki po zapłodnieniu w Polsce dostawały po około 1 tys Euro na dziecko to wiele kopiet kopnełoby misiów
    w zadek bo na utrzymanie dzieci nie byłoby potrzebne trzymanie w domu np jakiegoś gbura z którym są teraz bo kasa i dzieci.
    Kasa z podatków zamiast na zbrojenia to na na dzieci i już. Juz teraz nasze biedno państwo jakoś płaci na dzieci, jak dietność spadnie będą płacić coraz więcej..świat się zmienia i zawsze się zmieniał. Kiedyś kobiety nie pracowały a dane są teraz takie że pracują i w wiele gospodarstwach zarabiają więcej od panów. Już teraz co 4 dziecko rodzi się w związku pozamałżeńskim to mało? w 1990 to było 6%. Tempo zawrotne. Świat się zmienia.
  • 1matka-polka 08.03.18, 19:55
    Errata, kiedys kobiet nie zarabialy.

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • konsta-is-me 08.03.18, 20:05
    Kopniecie w zadek nie ma nic do rzeczy, pan ma wspoluczestniczyc w lozeniu na dziecko, niezaleznie od tego, gdzie mieszka.
    Tysiac euro by wystarczylo na opiekunke, owszem.
    Ale dla bezdzietnych tez by wystarczylo, by nie musiec prowadzic "wspolnego gospodarstwa domowego"z kims 😉

    Gdzie kiedys kobiety nie pracowaly?
    W Pakistanie?
    Nie pracowala tylko klasa wyzsza (bo mezczyzni na nie pracowali, a poza tym z reguly mialy posag-i uzywaly go)
    Cala reszta pracowala, skad wy macie informacje, ze w Polsce kobiety nie pracowaly zawodowo ??
    Pracowaly chlopki, pracowaly ekspedientki, szwaczki, kucharki, krawcowe, nauczycielki, pokojowki itd, itp.
    Znacie tylko hrabiny i "dobre panie"?
    Caly ten "feminizm", krzyki o patriarchacie, a nie znacie podstawowej historii.
  • karen_ann 08.03.18, 20:30
    Raczej nie zarabiały zawodowo, prowadziły dom i wychowywału po 10 dzieci, więc zawodowo przed wojnami mało pracowały. Dużo rodziły no nie było kontroli urodzin itd itp a co któreś dziecko przeżywało. W małzeństwach zarabiał facet, co taka nerwowa jesteś? Dopiero jak była rewolucja przemysłowa to i robotnice poszły do fabryk.
    Jasne na wsiach i w polu pracowały ale głownie zajmowaly się dziećmi. Zazwyczaj jednak dom utrzymywał facet.
    Teraz dwoje musi utrzymać rodzinę, kiedyś jedna pracująca osoba wystarczyła. Serio nie znasz podstawowej historii?

  • biceps_of_steel 10.03.18, 09:08
    Obniżanie wymagań to katorga.
  • tanebo2.0 10.03.18, 09:18
    Nikt nie obiecywał że lekko będzie deser.gazeta.pl/deser/1,111858,18357025,po-randce-napisal-jej-ze-jest-za-gruba-by-zaslugiwac-na-milosc.html
  • konsta-is-me 10.03.18, 10:31
    Katorga czy nie - cos za cos 😉
  • tanebo2.0 10.03.18, 10:41
    Chyba z johimbiną...
  • tiszantul 07.03.18, 22:19
    Regularnie zakładasz wątki na najbardziej stereotypowe "kontrowersyjne" tematy. Jesteś jakimś animatorem?

    Chociaż jest oczywiście pewna przyjemność poczytać nowoczesne Europejki afirmujące prostytucję jako "zawód jak każdy inny". To ja proponuję następny temat - wasze dziecko Wam mówi, że chce zostać prostytutką, ponieważ właśnie tak najlepiej będzie się realizować. Cieszycie się jego szczęściem? Chwalicie się przyjaciółkom i na forum ematka?
  • no_easy_way_out 08.03.18, 00:00
    >Regularnie zakładasz wątki na najbardziej stereotypowe "kontrowersyjne" tematy. Jesteś jakimś animatorem?

    Jesli tak, to samozwanczym smile
    Robie za darmoche.

    (Tak tylko podrzucam temat, widze ze wiele osob uwielbia miec z kogo sie posmiac - czemu wiec nie rzucic miecha hienom tongue_out )
  • taki-sobie-nick 08.03.18, 00:01

    > (Tak tylko podrzucam temat, widze ze wiele osob uwielbia miec z kogo sie posmia
    > c

    Ty za to jesteś całkowicie wolny od tej brzydkiej cechy. tongue_out
  • no_easy_way_out 08.03.18, 00:17
    >Ty za to jesteś całkowicie wolny od tej brzydkiej cechy.

    Ale ja to robie w sposob wyrafinowany tongue_out
    No dobra, wmawiam sobie, ze tak to robie. Nie odbieraj mi tej wizji swiata, dobrze mi w niej tongue_out
  • fadilla 07.03.18, 22:20
    Takie świadome swojej seksualnej atrakcyjności, pełnoletnie i nie porwane z III świata maja po prostu jednego stałego partnera, no powiedzmy, że płynnie przechodzą od jednego do drugiego, wszystkie pozostałe są niestety zmuszane, szantażowane i nakłaniane. Pretty woman ci się marzy? To sobie obejrzyj na cda.

    --
    W Iranie obowiązuje prawo szariatu, a z tym prawem się nie dyskutuje. by lady-z-gaga
  • taki-sobie-nick 07.03.18, 22:26
    Pretty woman ci się marzy?

    A z niego to Richard Gere?
  • tanebo2.0 07.03.18, 23:45
    Bo życie to jednak nie bajka... od dłuższego już czasu zbierałam się do pisania na temat kobiet, które zdecydowały się sprzedać ciało dla wyższych celów- zdobycia funduszy na studia, wybicia się z patologicznego domu, zarobienia na drogie ubrania...
  • undoo 08.03.18, 02:30
    Uprzedmiotowienie kobiety.
  • 1matka-polka 08.03.18, 08:53
    Mysle, ze mezczyzni najpierw zmuszali do rozrodu kobiety nie czerpiace przyjemnosci z seksu, a pietnowali te chetne. LOL. Dzieki czemu obecnie, chyba, 1/3 kobiet nie czuje, o co w tym chodzi.
    A teraz maja za malo chetnych partnerek i tworza kolejne patologiczne rozwiazania. Brawo wysmile

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • karen_ann 08.03.18, 09:01
    Faceci piętnowali te chętne na seks bo nie potrafili pózniej potwierdzić ojcostwa. Monogamia została wprowadzona dla facetów zeby być pewnym tegoz ojcostwa. Matka zawsze jest pewna ze to jej dziecko wiec monigamia niezaleznie od propagandy słuzy uwiązaniu kobiety. Gdyby były zasiłki na dzieck rzędu 1tys euro stawiam dolary kontra orzechy ze wiekszość kobiet porzuciłaby swoich misiów ktorych dotychczas obsługiwaly.

    Burdele były zawsze zeby ulzyć tym ktorzy nie mają stałej żony bo ich nie było stać albo byli księżmi.
    Poczytajcie Dekameron jakie cuda ksieża wyprawiali w burdelach o to arcydzieło literatury jest.
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:12
    "Faceci piętnowali te chętne na seks bo nie potrafili pózniej potwierdzić ojcostwa. Monogamia została wprowadzona dla facetów zeby być pewnym tegoz ojcostwa."
    Oczywiscie. A potem tysiace lat jojczenia, ze zona nie chce seksu. Skoro jej to nie sprawia przyjemnosci, to co w tym dziwnego?
    I poza tym uwazam, ze monogiczny seks bardziej sluzy mezczyznom.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • no_easy_way_out 08.03.18, 09:05
    >A teraz maja za malo chetnych partnerek i tworza kolejne patologiczne rozwiazania. Brawo wy smile

    Teraz tworza?? smile smile
    Ale ze co smile W sensie, ze prostytucja to najnowszy wynalazek, ktory rozpowszechnil sie jakos na przelomie 20 i 21 wieku,mniej wiecej rownolegle co Internet?
    Tak wykombinowalas? Brawo Ty smile
  • 1matka-polka 08.03.18, 09:15
    Teraz, w sensie ostatnie pare tusiecy lat. Rolnictwo, kumulacja dobr, orka na ugorze, wyzysk czlowieka przez czlowieka...wink

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • biceps_of_steel 10.03.18, 16:37
    Warto dodać, że w naturze aktywnie kopulują tylko najlepsze samce. Patriarchat sprawił, że prawie każdy brzydki nieudacznik bez grosza przy duszy miał żonę, bo bez niego nie byłaby w stanie się utrzymać.
    Dziś, jak kobiety mogą pracować, to podobno powoli wracamy do natury i kobieta zamiast być żoną brzydala, woli być sama lub być kochanką przystojnego żonatego.
  • no_easy_way_out 11.03.18, 21:11
    >Warto dodać, że w naturze aktywnie kopulują tylko najlepsze samce.

    I tam. Nawet mi sie raz po raz udaje tongue_out
  • taki-sobie-nick 11.03.18, 21:15
    no_easy_way_out napisał:

    > >Warto dodać, że w naturze aktywnie kopulują tylko najlepsze samce.
    >
    > I tam. Nawet mi sie raz po raz udaje tongue_out

    W naturze, czyli o jakim gatunku mówimy? U wilków tak. U małp niekoniecznie.
  • zefirkowapola 08.03.18, 15:30
    To nie jest złe.
    Jednak zawód sexworkera (bardzo podoba mi się to określenie) jest postrzegany źle. Nie zmienisz mentalności ludzkości, by zaczęli podchodzić do tego jak do każdej innej usługi. W przypadku wyżej opisanej sytuacji nie obeszło by mnie to. Z resztą, mam kolegów którzy korzystali za kawalera a niczego im nie brakuje. Teraz stateczni panowie z rodzinami, nigdy nie ukrywali ale też nie chwalili się. Jakoś wyszło, ostracyzm ich nie spotkał.

    --
    niepogodzona.blogspot.com/
  • triss_merigold6 08.03.18, 15:34
    Gee... co nie jest złe? Bycie prostytutką? Oczywiście, że jest złe. Korzystanie to inna sprawa, to kupowanie usługi.
  • monserrate 08.03.18, 20:08
    Jasne, prostytuowanie się jest złe, ale korzystanie z usług prostytutek złe nie jest.
    Hipokryzja pełną gębą, rozpacz i nędza. Cała ty.
  • no_easy_way_out 08.03.18, 16:26
    >Nie zmienisz mentalności ludzkości, by zaczęli podchodzić do tego jak do każdej innej usługi.

    Ale ta mentalnosc nie jest jednorodna. Widac to ladnie tu na forum, w tym oto watku.
    Przykladowy przeglad mentalnosci w tym temacie:

    - cosmetic.wipes pisze, ze w opisanym przeze mnie zjawisku nie ma nic zlego (a wrecz jest nieco dobrego)
    - mumin89 nie widzi nic zlego w procederze jako takim, ale zwraca uwage ze czesto jednak w praktyce laczy sie z tym szemrany biznes - i to juz jest zle
    - triss_m6 w pojsciu do profesjonalistki widzi po prostu kupno uslugi, zeby sobie spuscic z krzyza - podkresla jednak ze samo bycie prostytutka jest zle.
    - drugie esktremum mentalnosci to fornita111. Jej barometr mentalnosci i moralnosci jest taki, ze o jako takiej prostytutce zadnej slowa zlego nie powiedziala. Jednoczesnie mozna sie domyslic jaka szalona nienawiscia zieje do klienteli takich przybytkow, skoro samo przeczytanie posta , nie innego jak tego wlasnie mojego na ktorego odpowiadasz wystarczy, by uwazac autora takiego myslenia (konkretnie mnie) za podczlowieka, konkretnie za "cos".

    Temat delikatny i potrafi wywolac emocje - ale daleko spoleczenstwu do jednorodnosci.
  • triss_merigold6 08.03.18, 16:35
    Ściślej rzecz biorąc, to taka usługa, którą niespecjalnie wypada się chwalić. Korzystał to korzystał, na huk rozkminiać. Przecież dorosły facet nie będzie o tym opowiadał przy ludziach, reklamował, porównywał etc. To coś jak pornografia, można obejrzeć jak ktoś gustuje, ale to nie temat do small talk do obiadu z dziećmi czy przy lunchu w pracy. Ekscytowanie się uważam za żenujące.
  • wielki_uscisk 10.03.18, 00:05
    triss_merigold6 napisała:

    > Ekscytowanie się uważam za żenujące.

    Ale bez tej ekscytacji nici z usługi.
  • kobieta_z_polnocy 09.03.18, 12:48
    Przy opisanych przez ciebie warunkach - moim zdaniem nie ma nic złego.

    Pytanie tylko, jak często takie sytuacje mają miejsce. Ja sama nie wiem. Rzeczywiście słyszy się sporo o handlu ludźmi, zmuszaniu do prostytucji, brutalności alfonsów i uzależnieniu prostytutek od narkotyków. To by świadczyło o tym, że takich dobrowolnie prostytuujących się kobiet (bez nałogów, o podejściu czysto mertykalnym) jest zbyt mało by zaspokoić popyt. *(tak sobie gdybam, bo nie znam statystyk). Stąd pewnie te negatywne konotacje.

    Inna sprawa, że zadajesz takie pytanie na forum, które:

    - jest zasadniczo dosyć konserwatywne w swoich poglądach

    - jest zdominowane przez panie w wieku ok 40+, które coraz bardziej czują się zagrożone przez (rzeczywistą bądź urojoną) utratę atrakcyjności fizycznej
    Pytanie brzmi: jaki masz w tym cel i czy rzeczywiście zależy ci jedynie na prowokacji.
  • no_easy_way_out 09.03.18, 18:31
    > zadajesz takie pytanie na forum, które
    > jest zdominowane przez panie w wieku ok 40+, które coraz bardziej czują się zagrożone przez (rzeczywistą bądź urojoną) utratę atrakcyjności fizycznej

    Myslisz, ze to ma znaczenie?
    Znaczy sie, ze gdybm to samo pytanie zadal na forum meskim jakims, a nawet "brak seksu w malzenstwie" czy plciowo bardziej wymieszanym, to ze odpowiedzi byly by inne to dobrze wiem. Przy kazdym tu temacie mam pelna swiadomosc, ze oto nie otrzymuje probki opinii spoleczenstwa, lecz konkretnie kobiece spojrzenie, w roznych barwach.

    Czy tutejsze rezydentki forum sa konserwatywne, w sensie bardziej niz ogolny przekroj spoleczenstwa nie powiedzialbym. Ale o tym, ze na opinie wplyw ma przekroj wiekowy nie pomyslalem.
    A faktycznie, pewnie ma. Myslisz, ze gdyby panie mialy lat powiedzmy bardziej 20-35, jakie odpowiedzi by przewazaly?

    >Pytanie brzmi: jaki masz w tym cel i czy rzeczywiście zależy ci jedynie na prowokacji.

    Nieuleczalna ciekawosc swiata i chec zrozumienia sposobu myslenia innych smile
  • taki-sobie-nick 09.03.18, 21:21

    > A faktycznie, pewnie ma. Myslisz, ze gdyby panie mialy lat powiedzmy bardziej 2
    > 0-35, jakie odpowiedzi by przewazaly?

    Zwracam uwagę, że wedle niektórych jedyną motywacją jest atrakcyjność własna, ale jednak dwudziestka nie musi być świadoma handlu ludźmi.
  • asia_i_p 09.03.18, 21:31
    Teoretycznie rzecz biorąc, nie ma w tym nic złego.

    Praktyka wskazuje, że za każdym razem kończy się krzywdą tej prostytutki. Nie da się postawić płotu "tematem nie są nieletnie, bądź zmuszane/porwane", ponieważ zawsze się na tym kończy. Nie ma co się kłócić z rzeczywistością. To trochę jak z komunizmem i wszelkimi pokrewnymi utopiami - na papierze działa, na żywo nie działa.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • sylwadomowa 10.03.18, 06:58
    Kiedyś intensywnie myślałam na ten temat i moje przemyślenie dały na tyle dziwne i splatane myslowo wyniki, że ryzykownie jest się nimi dzielić, ale zrobię to:

    Otóż prostytucja jest zła, bo ignoruje reguły gry. Jest jak wszelka bezprawna "droga na skróty", jak kradzież albo "zdobycie" za jakąś pracę nagrody po znajomości czy posady doradcy ministra za ładne oczy. Dlatego nie podoba się środowiskom prawicowym, które zasadniczo (vel teoretycznie) lubią granie według ogólnych reguł, bez akcji afirmatywnych, dawania pieniędzy leniwym itd.

    W przypadku prostytucji jest tak: zasada mówi, że aby mieć seks trzeba się ciut powysilać. Zadbać o wygląd, odważyć się zaryzykować odmowę, iść w jakieś miejsce, gdzie chętna płeć przeciwna, szastnąć nogą, otworzyć gębę, postawić piwo i pokonwersować 5 minut. To takie minimum, jakiego dzisiaj wymaga natura, by dać osobnikowi certyfikat na dalsze przekazywanie genów, czyli seks. Kto nie spełnia takiego minimum, ten ma uznać porażkę i siedzieć w domu. Gdyż nieprawdą jest, jakoby każdemu każde jego zachcenie koniecznie musiało być dane. Nie ma: "każdemu według potrzeb".

    Z perspektywy kobiet płacenie za seks także jest łamaniem reguł gry. Dlaczego jedna kobieta za tę samą czynność dostawać ma jakieś (nie znam cen, strzelam) 100 zł za godzinę, a druga to samo ma robić za free? Jak płacić, to zawsze i każdej. Albo uznać rzecz za niepodlegającą obrotowi handlowemu. Osobiście nie chciałabym za darmo uprawiać seksu z mężczyzną, który chodzi(ł) do prostytutki. A co to, ja gorsza jestem, że ten sam czas ze mną wycenia na zero, a z Maritą B. wyceniał na stówę?... Oj, nie dogadałabym się z klientem agencji...

    Poza tym ciekawe, co będzie, skoro w naszym konsumpcjonistycznym świecie coraz więcej spraw rzekomo "nierynkowych" staje się przedmiotem usługi handlowej?... W Japonii poszło jakoś w tym kierunku. Podobno wszystko można kupić w bardzo dobrej jakości, realno-wirtualnie, tylko odsetek chorób psychicznych i samobójstw młodych przeraża, przy czym ogólnie mało kto chce prowadzić to nudne, wymagające, staroświeckie życie z marudzącą "drugą połową" i zasmarkanym potomstwem, więc jak tak dalej pójdzie, Japończyków nie będzie. Podobno.
  • tanebo2.0 10.03.18, 07:14
    sylwadomowa napisała:
    jest tak: zasada mówi, że aby mieć seks trzeba się ciut
    > powysilać. Zadbać o wygląd, odważyć się zaryzykować odmowę, iść w jakieś miejs
    > ce, gdzie chętna płeć przeciwna, szastnąć nogą, otworzyć gębę, postawić piwo i
    > pokonwersować 5 minut. To takie minimum, jakiego dzisiaj wymaga natura, by dać
    > osobnikowi certyfikat na dalsze przekazywanie genów, czyli seks. Kto nie spełni
    > a takiego minimum, ten ma uznać porażkę i siedzieć w domu. Gdyż nieprawdą jest,
    > jakoby każdemu każde jego zachcenie koniecznie musiało być dane. Nie ma: "każd
    > emu według potrzeb".
    Nie ogarniam tej kuwety... Skąd wziął się mit u kobiet że facet po postawieniu piwa i krótkiej konwersacji w lokalu gastronomicznym może liczyć na seks z kobietą? Wśród moich kumpli i kolegów żaden nie miał takiej sytuacji. Wiem bo kiedyś, po trzecim piwie robili konkurs kto szybciej zaliczył żonę. Wygrał gościu - 1,9 metra wzrostu, uprawia pływanie nie tylko amatorsko a zarabia jako pilot. I zajęło mu to 2 miesiące. A żonę poznał w barze. A są tacy którzy nawet gdyby na ladę rzucili kluczyki ferrari to nie zaliczą i za rok znajmości.
  • konsta-is-me 10.03.18, 07:20
    To pewien skrot myslowy... 😂
    Z tym piwem i konwersacja...
    Masz Aspergera czy jak, skoro tego nie rozumiesz?
  • tanebo2.0 10.03.18, 07:24
    Czyli ten skrót to typowa "żydowska gra wstępna - trzy miesiące proszenia na kolanach"? Nie nie mam Aspergera ale wkurza mnie ta wiara kobiet że mężczyzna ma seks na pstryknięcie palcami.
  • konsta-is-me 10.03.18, 10:40
    Zadna kobieta nie uwaza ze facet ma seks na zawolanie.
    Chyba ze jest milionerem i trafi na gold digger, albo cos w tym stylu.
    I dlaczego właściwie mialby miec?
    Z twoich postow az krzyczy frustracja, "wszyscy mowia, ze mozna miec seks na zawolanie, a ja nie mam"😂
    A z jakiego powodu mialbys miec?
  • karen_ann 10.03.18, 14:44
    Pewnie masz przekonania jak u Woody Allena: nie zapiszę się do klubu, w którym by mnie chcieli.

    Uderzasz na starcie do laski która i tak ma 100 facetów na sympatii i nawet cię nie zauważy a jak jakaś zainteresowana to łeee.To niskie poczucie wartosci. Dla kasy to nie chcesz zeby cię zauważyła a ona nie chce zebyś ją wybierał dla cycków.
    Zamiast marudzić trzeba probować.
    Na osiedlu widzę pana z porazeniem dziecięcym i tez ma zonę i dziecko.
  • biceps_of_steel 10.03.18, 14:48
    Nie każdy jest despratem, co weźmie każdą zainteresowaną.
    A, że kasa jest ważna, to nie ma wątpliwości. Kobietę, która chciałaby totalnego golasa uznałbym za nienormalną, a wręcz zboczoną.
  • biceps_of_steel 10.03.18, 14:49
    Naprawdę nie widzę powodów, by kobieta miała interesować się włóczęgą bez grosza przy duszy.
  • konsta-is-me 10.03.18, 16:02
    biceps_of_steel napisał:

    > Kobietę, która chciałaby totalneg
    > o golasa uznałbym za nienormalną, a wręcz zboczoną.

    Mysle, czy by nie wziac tego do sygnaturki 🤣
  • no_easy_way_out 11.03.18, 21:06
    >Nie każdy jest despratem, co weźmie każdą zainteresowaną.

    No, to jest widoczne zjawisko tutaj, ktorego nie sposob nie dostrzec.
    Co moment potykam sie o wypowiedzi w roznych watkach podkreslajace jak wysublimowany gust panie maja, jesli chodzi o panow. Cecha X - odpada. Cecha Y? pani odesla pana z kwitkiem. "kopnelabym go".
    "U mnie w pracy faceci sa beznadziejni, nie ma nikog interesujacego".
    Generalnie to, ze tylko nieliczni sa godni oka eMatki, tylko jeden na milyjony jest godzien, jako cecha eMatki jest cnota.
    Jednak to co u eMatek jest zwykle cnota, u faceta jest zalosne.
    Chociaz jeli facet bralby co sie nawinie, to tez jest zalosne smile

    Hm smile No ale na tym forum trzeba pzez sitko przesiewac to i tamto.

    Tak powaznie to z tymi oczekiwaniami to wszystko powinno byc sensownie wywazone. Zbytnie wysrubowywanie wymagan wzgledem tego co sie samemu oferuje trzeba zderzyc z realiami.

    Tu fajne video. Zachecam do obejrzenia, chyba ze masz angielski slaby. Pani mowi o tym, jak to bezskutecznie szuka odpowiedniego faceta.
    Uroda jest jaka jest. Na swoj sposob nawet dosc sympatyczna 31-letnia pani, opisujaca siebie jako bardzo spelniona zawodowo.
    Zrobila sobie checkliste. Poczatkowo miala 36 porzadanych cech. Sama przedstawia to nieco zprzymruzeiniem oka, ze az 36. Ale juz powazniej - zaczela urealniac i rezygnowac z roznych cech, jednej po drugiej.
    A jednak wciaz nikogo nie znalazla.
    Z tych wymaganych 36 cech u faceta w pewnym momencie zeszla do... 7.
    Tylko ze...latwiej bylo jej zrezygnowac z takich cech jak np "educated", "umie budowac rozne rzeczy", "wrazliwy", "niepalacy", "szczery", "chce zalozyc rodzine", "zna sie na komputerach" .. no zrezygnowala z29 roznych rzeczy ale... tego, ze facet ma byc wysoki - nie odpuscila. Potem zrewidowala, ze w sumie od biedy wyzszy od niej.
    Czyli musi miec pewna porzadana fizyczna ceche ate wymienione wyzej - juz nie sa az tak wazne.
    Jednoczesnie jesli chodzi o fizycznosc tej pani, co sama oferuje - a mowa o tuszy, czyli cos na co sie MA wplyw (w przeciwienstwie do wzrostu)... coz. Zobacz:

    www.youtube.com/watch?v=dE8UHCDVYB8
  • taki-sobie-nick 11.03.18, 21:12
    i zawodzić?

    Odstręcza mnie jej sposób mówienia.
  • no_easy_way_out 11.03.18, 21:53
    E tam. Tak naprawde czepiasz sie, bo jak widac boisz sie silnej i niezaleznej....a nie czekaj, Ty nie jestes facetem.
  • taki-sobie-nick 11.03.18, 22:00
    no_easy_way_out napisał:

    > E tam. Tak naprawde czepiasz sie, bo jak widac boisz sie silnej i niezaleznej..

    To ona jest silna i niezależna? Ja bardzo kiepsko znam angielski, tym bardziej nie rozumiem ze słuchu, ale osób wrzeszczących nie znoszę płci obojga.


    Ze względu na braki językowe obejrzałam dwie sekundy, więc nie wiem, czy zdążyłam zauważyć, że pani jest silna i niezależna.

    Jako kobieta stwierdzam, że jest źle i ponuro ubrana.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 00:31
    Jak jest ubrana, jak wyglada jaki ma glos i jak mowi - widzisz.
    Na dzien dobry mowi, ze ma doktorat, i ze uwaza, ze ma bardzo satysfakcjonujacy zawod. Wspomina potem, ze m.in. lubi gotowac, lubi seks. W zwiazku z tym powinna byc lakomym kaskiem.
    Ale mimo to, majac az (?) 31 lat - wciaz, mimo wszechobecnej presji na zalozenie rodziny (?) i mimo staran i checi znalezienia kogos odpowiedniego -jest daleko.
    Potem mowi, ze nie bardzo wie czemu wciaz jej sie to nie udalo, i mowi ze poczatkowo, gdy byla mlodsza, chciala aby facet byl:
    Wysoki, przystojny, madry/kumaty, wyedukowany, wyspotowany, chetny do zajec poza domem, wyluzowany, towarzyski, szczery, silny, o dobrym sercu, z poczuciem humoru, pracowity, ambitny, wrazliwy, romantyczny, dobry sluchacz, nie dupek, fan jankesow, lubiacy piesze wedrowki, majacy zgodne polityczne przekonania, chce zalozyc rodzine, niepalacy, krotko ostrzyzony, ma fajna bryke, dobre dochody, posiadajacy lodz, dobry w kompach, potrafi naprawiac samochody, stosuje recycling, potrafiacy budowac rzeczy, lubi "zla" tv, zna sie na hydraulice, lubi gotowac, pewny siebie.

    Ale pomimo tego, ze ona - doktorantka - ma az 3 czy 4 superfajne wymienione cechy (wiec jest lakomym kaskiem w jej mniemaniu dla facetow) - nie znalazla takiego, spelniajacego te 30-kilka cech z ktorym by sie mogla zareczyc. Wiec zaczela skreslac z listy mniej wazne, jak materialne rzeczy, edukacja (czyli to co ja czyni podobno niesamowitym materialem), to ze jest niepalacy, chec zalozenia rodziny i inne.
    Zostawila najnajnajwazniejsze, czyli:
    - Ma byc wyzszy od niej, bo ona jest duza dziewczyna wiec to on ma cos zrobic i ma byc od niej wiekszy
    - Dzielic polityczne przekonania (to dla niej wazne)
    - Madry/kumaty
    - Ambitny
    - z poczuciem humoru

    No ale jakos wciaz nikt sie nie kwapi.
  • taki-sobie-nick 12.03.18, 00:37
    lubi "zla" tv

    ?
  • taki-sobie-nick 12.03.18, 21:14
    taki-sobie-nick napisała:

    > lubi "zla" tv
    >
    > ?

    Pytam grzecznie, proszę mi odpowiedzieć.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 21:36
    Przetlumaczylem doslownie.
    Co to oznacza, co ma na mysli - nie wiem.

    Czy telewizje z konkursami niskich lotow, czy jakas niepopularna politycznie ? Tego nie wiem.
    Myslalem, ze to moze amerykanizm jakis i dlatego nie znam slangu / idiomu - ale w necie nic ewidentnego nie wyskakuje.
    Sorry, nie pomoge
  • taki-sobie-nick 12.03.18, 21:42
    no_easy_way_out napisał:

    > Przetlumaczylem doslownie.
    > Co to oznacza, co ma na mysli - nie wiem.

    OK. To jak nie wiesz, odpisuj, że nie wiesz, nie zlekceważysz rozmówcy. tongue_out
  • wielki_uscisk 14.03.18, 00:24
    no_easy_way_out napisał:

    > Co to oznacza, co ma na mysli - nie wiem.
    > Czy telewizje z konkursami niskich lotow

    Dokładnie: telewizję niskich lotów, np. tanie seriale, reality show, konkursy na przetrwanie, na głosy, na łyżwy, na parkiet, na modelkę, itp.

    Coś jak "złe kino" oznacza romansidła, błyszczące wampiry, wyciskacze łez, głupawe komedie, itp. (a nie snuff movies albo prawicowe bądź propagandowe materiały ISIS)

    W szerszym kontekście oznacza po prostu gnicie na sofie - nieważne przy czym (ale ważne z kim smile)
  • tanebo2.0 12.03.18, 06:46
    Daj spokój. Jak na amerykankę to ona jest chuda...
  • no_easy_way_out 12.03.18, 13:30
    Co do standardow tam to w USA spedzilem w sumie okolo roku to uwierz, wiem smile

    Przypominam, ze tu mowie caly czas w kontekscie wlasnych wymagan w zestawieniu z tym, co sie samemu oferuje - bo o tym pisali biceps i pani eMatka poprzedniczka. I w temacie fizycznosci:
    Pani ze sceny nie jest najotylsza z otylych - pewnie, ze nie. Nie nalezy na pewno do grupy 10% najotylszych kobiet w USA. Ale do 10% najszczuplejszych jeszcze bardziej na pewno tez nie. Do 20% najszczuplejszych czy 30%, czy 40% tez nie.
    Podczas swojej wypowiedzi nie wspomina o swiadomosci tego w ogole. Wiec nie wiadomo, czy w ogole to zauwaza. Moze tak, moze nie.
    Jednoczesnie podczas parunastu minut wypowiedzi o wymaganiach co do partnera, nie twierdzitylko, ze nie chce wybitnie malego faceta. Ona wymaga wysokiego. Ona nie mowi, ze sposrod wszystkich mezczyzn wezmie 80% tych wyzszych pod uwage, bo za maly to nie.
    Ona wymaga aby sposrod roznych oczekiwan nalezal on do 25-30% najwyzszych.
    OCzywiscie wazne jest, ze to tylko jedna z wielu wymaganych cech - a i spelnienie wszystkich przeciez automatycznie nie oznacza akceptacji, tylko kwalifikacji do dalszych eliminacji.

    Sam fakt, ze ma taki gust, i ze ma jakies wymagania jest w porzadku. Ona moze nawet chciec, aby jej facet mial szlacheckie pochodzenie, mial w rodzinie kosmonaute i chcial ja wnosic narabana na 10 pietro co czwartek.
    Moze chciec? Moze.
    Ale to, czego ona wymaga ma wplyw na jej mozliwosci urealnienia swojej wizji znalezienia kwalifikujacego sie kandydata. I tym samym na moje wspolczucie czy zrozumienie. Ktore w przypadku jej jest bardzo male. Co nie znaczy, ze nie zycze jej i prawie kazdemu czlowiekowi dobrze.
  • konsta-is-me 12.03.18, 07:35
    A coz takiego strasznego w wyglądzie? - bez przesady.
    Slowo daje, widywalam duzo brzydsze, z wiekszymi wymaganiami i co ciekawe-udalo im sie 😃
    Owszem, ma nadwage i jest kiepsko ubrana, ale ja bym wziela poprawke na styl i nadwage, jesli pani z USA😉
    Poza tym chce tylko wyzszego-nic nie wspomina, ze ma byc przystojny, szczuply, wysportowany, miec określony kolor oczu/wlosow itd.
    Nie mam czasu teraz ogladac filmiku, więc do tekstu sie nie odniose.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 13:44
    >A coz takiego strasznego w wyglądzie? - bez przesady.

    Nie moj typ, ale strasznego nic. No i ja tez widywalem brzydsze jak Ty.
    Przypominam, ze kontekst mojego linka odnosi sie do dwoch skrajnosci - do "brania wszystkiego jak leci" i "Uderzasz na starcie do laski która i tak ma 100 facetów na sympatii i nawet cię nie zauważy " sugerowanego przez karen_ann.
    Tu akurat pisali to biceps i karen_ann - ale tego typu wymiane zdan widzialem juz wiele razy.
    Schemat podobny:

    Osoba 1 pisze: "Chce by kandydat mial ceche A, cechy B i C, D nie zaszkodzi, musi byc wyjatkowo X, duzo bardziej niz przecietny w Y, absolutnie nie moze miec Z ".
    Osoba 2: "moze zejsc z wymagan?"
    Osoba 1: "Jasne, mialabym brac pierszego lepszego, co jeszcze wymyslisz??".

    Jedno niby ma negowac drugie. KAzdy chce udowodnic, ze jego podejscie jest lepsze. Podczas gdy istnieje szeroooka przestrzen pomiedzy.

    A przeciez chodzi o urealnienie oczekiwan, a nie porzucenie wszystkich - jesli ktos realnie chce poznac druga osobe. Ze szczegolbym wskazaniem na to jak te oczekiwania wspolgraja z tym, co sie samemu oferuje.
    Nie pisze konkretnie o tej pani z youtubowego linka, pisze bardziej generalnie.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 13:47
    >No i ja tez widywalem brzydsze jak Ty.

    No i ja widywalem brzydsze niz ta pani, podobnie jak Ty.
    (!Przepraszam jesli niegrzecznie wyszlo - nie mialo!)
  • konsta-is-me 10.03.18, 16:00
    karen_ann napisała:

    >.To niskie poczucie wartosci.
    > Dla kasy to nie chcesz zeby cię zauważyła a ona nie chce zebyś ją wybierał dla
    > cycków.
    > Zamiast marudzić trzeba probować.
    > Na osiedlu widzę pana z porazeniem dziecięcym i tez ma zonę i dziecko.

    Raczej za wysokie poczucie wartosci😁
    Przeciez z jego postow jasno wynika, ze cycki najwazniejsze i ponizej pewnych "standardow" nie zejdzie😉
    A w ogole kobieta powinna z nim isc do lozka po 5 minutach.
    Bo tak! 😆
    Brak poczucia rzeczywistosci.
    Typowe dla starych prawiczkow😆

    Ktory to byl program, gdzie 60-letni dziadek - kawaler, uparl sie, ze chce mloda, piekna dziewczyne, albo żadną.
    Nie pamietam czy rolnik (nie chodzi teraz o tego bez reki) czy moze jakas zagraniczna wesja.
    Nie pomogly tlumaczenia, ze moze jednak pani blizej jego wieku.
    Nie-on chce dzierlatke i juz!
    Dlaczego ona mialaby nie chciec? - przeciez ON chce!!
    I tak zostanie prawiczkiem do smierci😂
  • biceps_of_steel 10.03.18, 16:45
    Tanebo jest maklerem, jest wysportowany, jeździ na narty, spożywa drogie włoskie sery, podobno młodo wygląda. Ma się brać za brzydulę bez szkoły, która w wieku 40 lat wygląda na 50?
    To już lepiej niech będzie sam, niż bawi się w mezialans i potem chodzi skrzywiony.
  • milva24 10.03.18, 17:25
    Ale pomiędzy super wyrafinowaną ślicznotką a brzydulą bez szkoły jest cała masa kobiet. Choć obserwacje otoczenia pokazują, że najłatwiej związać się w młodym wieku. Bo później obie płcie mają wyższe wymagania (niekoniecznie współgrające z ich osobistymi warunkami).
  • biceps_of_steel 10.03.18, 17:53
    Milva, niestety masz rację, ale też często te związki się z młodości się rozpadają, jak jedno z czasem zostaje w tyle i staje się kulą u nogi.
    A czasem wystarczy, że ktoś jest ok, wygląda ok i status społeczny ma ok ale np. ma gapowaty sposób bycia i ciężko mu będzie poderwać kobietę z jego półki jakościowej i od razu ma celować w niższy standard?
  • karen_ann 10.03.18, 18:26
    Tak bo charakter sposób bycia to tez jedna ze składowych, moze ma jeszcze deficyty, których wcale nie widzi np węza w kieszeni, nudziarz, pedant, przemocowiec czy jakiś despotyczny sposób bycia który moze zaakceptuje jakaś zdesperowana ukrainka a jemu się wydaje ze jest wyższą półką
  • karen_ann 10.03.18, 18:29
    Notabene widziałam taki związek jak kupowałam kota. Pan policjant milczący i przemocowy niemiły z fajną panią z Ukrainy. Jakoś z nim sobie radziła i akceptowała, kupił jej dom itd.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 13:55
    >Tak bo charakter sposób bycia to tez jedna ze składowych, moze ma jeszcze deficyty, których wcale nie >widzi np węza w kieszeni, nudziarz, pedant,

    Pewnie, ze sposob bycia jest czescia skladowa. Calkiem wazna.
    U niektorych cos mozna z tym zrobic, popracowac, u niektorych niewiele da rade.

    Wiec jak ktos jest -na przyklad - nudziarzem przepelnionym tikami nerwowymi, w tym odstreczjacymi, jednoczesnie fizycznie bedac nieatrakcyjnym - to wlasnie z mysla o takich pisze o profesjonalistkach.

    Nie pisze o takich, ktorzy ewidentnie jesli wloza troche wysilku, wiedza w czym tkwi problem albo sa sklonni dowiedziec sie, spytac otoczenia, tacy ktorzy popracuja nad soba - nie beda mieli problemow z znalezieniem pani ich zainteresowanymi bez bulenia za seks.
  • taki-sobie-nick 12.03.18, 21:44

    > Wiec jak ktos jest -na przyklad (...)

    Chciałeś stworzyć postać maksymalnie odstręczającą, więc jako elementu składowego użyłeś zaburzeń psychicznych?

    A teraz pomyśl, jak ja się czuję, czytając coś takiego?
  • no_easy_way_out 13.03.18, 09:23
    >Chciałeś stworzyć postać maksymalnie odstręczającą, więc jako elementu składowego użyłeś zaburzeń >psychicznych?

    ? tik nerwowy to zaburzenia psychiczne?
    poza tym moze i hipotetycznie sam sobie dokopuje - bo pisze o fizycznie nieatrakcyjnym - skad wiesz, moze taki to wlasnie ja?
  • taki-sobie-nick 13.03.18, 21:16
    no_easy_way_out napisał:

    > >Chciałeś stworzyć postać maksymalnie odstręczającą, więc jako elementu skł
    > adowego użyłeś zaburzeń >psychicznych?
    >
    > ? tik nerwowy to zaburzenia psychiczne?

    Bo ja wiem? Może neurologiczne, a może się nie znasz i uznałeś, że psychiczne. Ja też się nie znam, jakby co.
  • milva24 10.03.18, 19:04
    Sama jestem z moim mężem od 15 lat. Znam wkoło mnóstwo takich par, które kojarzyły się gdzieś na studiach. Na razie nikt się jeszcze nie rozwodzi. Za to jeśli chodzi o związki zawerane po 30 wyraźnie widzę, że koleżanki, które w to weszły obniżyły wymagania ze względu na tykanie zegara biologicznego. Te, które szukają ideału nadal są same.
  • karen_ann 10.03.18, 18:08
    Dokładnie. Moze wziąć ładną bez szkoły, brzydule ze szkołą, średnią z fajnym charakterem. Ten kto mówi wszystko albo nic to przegrywa. Jest w matematyce teoria gier. Są krzeselka i po prostu szybko zajmujemy wolne i odpowiednie. Podobno to swietnie opisuje wiązanie się w pary. Kto wybrzydza najdłuzej i ogląda krzesełka zamiast zająć a ma mozliwości zostaje bez krzesełka i co gorzej bez doświadczenia bycia w parze. Lepiwj mieć doświadczenie nawet nie z kimś z naszych marzeń.
    Jak szikasz ideału to polecam realistyczną lalkę jak z programu Martyny. Japonczyk porzucił żonę dla idealnej lalki. Młodej , wyrozumiałej i pięknej i gadał do niej.
  • tanebo2.0 10.03.18, 18:24
    O czym wy bredzicie? Kto wybiera drugą osobę jak samochód? Jak rzecz? Może jestem naiwny ale dla mnie ma znaczenia jak ta osoba wygląda czy jaką szkołę skończyła. Chcę się zakochać z wzajemnością. Jeśli mam być z kimś kogo nie kocham to wolę być sam.
  • konsta-is-me 10.03.18, 18:43
    To jest kalkulacja, nie zakochanie.
    Zakochujesz sie, albo nie.
    W osobie.
    Wyksztalcenie czy wyglad nie ma wiele do rzeczy.
    Ty oczekujesz jakiegos wyimaginowanego idealu, ktory ma miec konkretne detale i tylko wtedy ew. sie zakochasz.
    To tak nie dziala.
  • tanebo2.0 10.03.18, 18:49
    No przecież piszę że nie oczekuję ideału. Wiem to bo byłem parę razy zakochany, tyle że bez wzajemności. Trudno.
  • milva24 10.03.18, 22:39
    tanebo2.0 napisał:

    Może jest
    > em naiwny ale dla mnie ma znaczenia jak ta osoba wygląda czy jaką szkołę skończ
    > yła.

    Chyba Ci tu "nie" zjadło. Stąd moje późniejsze wywody.
  • taki-sobie-nick 10.03.18, 22:44


    > Chyba Ci tu "nie" zjadło. Stąd moje późniejsze wywody.

    Chłopu jest obojętne, jak ta osoba wygląda? I jaką szkołę skończyła? A jeśli to Harvard?


  • biceps_of_steel 10.03.18, 19:56
    Ja myślałem, że swój ideał znalazłem, ale okazał się niewierny. Więc skoro udało mi się mieć atrakcyjną dziewczynę, to nie zamierzam wymagań obniżać.
  • milva24 10.03.18, 19:58
    A jeśli miałbyś do wyboru bardzo atrakcyjną a niewierną a przeciętną a wierną co wybierasz?
  • triss_merigold6 10.03.18, 20:01
    Odwieczne pytanie, czy jeść tort w dziesięciu czy g...o samemu. tongue_out

    Tymczasem w realu nie ma takich wyborów.
  • milva24 10.03.18, 21:49
    Po prostu zadziwia mnie to parcie ze strony dość przeciętnych mężczyzn na bardzo atrakcyjne kobiety. Rezygnacja z regularnego pożycia z przeciętną na rzecz raz na kilka lat przespania się z super atrakcyjną jest dla mnie zupełnie niezrozumiała.
  • tanebo2.0 10.03.18, 22:10
    Mam pytanie - chciałabyś usłyszeć od faceta:"nie podobasz mi się, nie lubię cię, nie kocham, ale chciałem zaliczyć żeby ludzie się ze mnie nie śmiali"
  • milva24 10.03.18, 22:23
    Uderzasz w bardzo dramatyczny ton a zupełnie nie o to mi chodzi. Naprawdę nie uważam, żeby w Twojej sytuacji było coś śmiesznego (jeśli dobrze rozumiem nigdy nie uprawiałeś seksu). I to nie o to chodzi, że moim zdaniem musisz to zrobić żeby być mężczyzną. Mam po prostu wrażenie, że stawiasz potencjalnej przyszłej partnerce tak wysoką poprzeczkę, że te, które mogłyby spełnić Twoje wymagania są nieliczne i dawno zajęte.
  • milva24 10.03.18, 22:28
    Choć z drugiej strony może wcale nie chcesz jej mieć i masz do tego prawo. Jednak jeśli zamiast powiedzieć "nie mam ochoty na żadne związki, dobrze mi samemu" mówisz "czekam na królewnę z bajki" wychodzi na to, że masz wymagania z kosmosu. Choć po prawdzie chemia jest albo jej nie ma a nawet jeśli jest nie ma obowiązku czegokolwiek z tym robić.
  • tanebo2.0 10.03.18, 22:33
    A czytałaś moje posty? Bo napisałem coś przeciwnego - że nie stawiam wymagań co do urody. Chcę się zakochać z wzajemnością. Więc chyba źle mnie oceniasz.
  • milva24 10.03.18, 22:36
    Chyba muszę to rozgryźć bo może mi się z bicepsem zlałeś w jedno.
  • tanebo2.0 10.03.18, 23:06
    Wypluj te słowa!!! Ja nie chcę się z nim zlewać!
  • milva24 10.03.18, 23:35
    Sorry wink
  • milva24 10.03.18, 23:37
    Przepraszam smile już się poprawiam. Regularnie nawiedzam ematkę ale w lokalnych mężczyznach słabo się orientuję.
  • 1matka-polka 10.03.18, 22:28
    Ja bym wolala: "nie podobasz mi się, nie lubię cię, nie kocham, ale rzniesz sie tak, ze cie do konca zycia nie zapomne"big_grin

    --
    "Chociażbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo ja jestem największym skuwrynsyem w tej dolinie."
    Psalm 23
  • biceps_of_steel 10.03.18, 23:23
    Chodzić do łóżka z kimś, kto nam się nie podoba? A fuj.
  • 1matka-polka 10.03.18, 23:28
    Ktos moze sie nie podobac, nie spelniac zadnych standardow a jednak pociagac seksualnie.

    --
    "Here is the solution to the American drug problem suggested... by the wife of our President: "Just say no"."
    Kurt Vonnegut
  • biceps_of_steel 11.03.18, 00:01
    Czyli jednak się podoba. No sorry, nie wyobrażam sobie iść do łóżka z kobietą, którą mi się nie podoba i która jest dla mnie brzydka, bo podobno jest świetna w te klocki.
  • 1matka-polka 11.03.18, 10:40
    W jakis nieuchwytny sposob sie podoba. I nie ma osob swietnych w te klocki, bo te same zachowania i czynnosci moga byc oceniane przez rozne osoby w skrajnie odmienny sposob. To co jednego zachwyci dla innego bedzie nie do przyjecia. Ale ty chyba to wszystko wiesz tylko z jakichs powodoe nie potrafisz zaakceptowac. Obejrzyj sobie film Don Jon. On jest dokladnie o takich problemach, jak twoje.

    --
    "W lokalnej dyskotece spotykasz szatana - co mówisz? Zareaguj spontanicznie na zadaną sytuację."
    Dorota Masłowska
  • konsta-is-me 10.03.18, 22:43
    To ja mam pytanie:dlaczego sie zakochales bez wzajemnosci?
    I to pare razy?
    To sporo.
    Poza tym-skad wiesz ze sie zakochales?
    Wychodzi, ze zakochujesz sie w wyobrażeniu osoby lub wyobrazeniu milosci.
    Gdyby przeszlo do reala, najprawdopodobniej ta twoja wizja tej wybranki/relacji, okazalaby się zupelnie falszywa/inna niz myslisz.
    Innymi slowy, nie zakochales sie w kims, tylko w swoim marzeniu o kims.

    Zakladam, ze miales powyzej 15 lat wtedy, bo szczeniackie zauroczenia sie zdarzaja kazdemu.
  • tanebo2.0 10.03.18, 23:05
    Tak, miałem powyżej 15 lat, to było już po studiach. Oczywiście, w realu może to uczucie by się wypaliło ale tego się nie dowiem. Po czym poznałem że się zakochałem? To trudno powiedzieć bo w człowieku nie przeskakuje jakiś przełącznik. Powiem tak - czułem się w ich towarzystwie wyjątkowo. Dlaczego to nie wypaliło? Nie dowiem się togo pewnie nigdy. Wiem o co ci chodzi - że to nie mój poziom i dlatego dostałem kosza. Nie sądzę. Uroda nie była ważna. Powiem tak - jedna ma 150 wzrostu, lekką nadwagę i kuleje po heinego medina.
  • biceps_of_steel 11.03.18, 00:04
    Nie każdy ma parcie na związek. Ja po nieudanych próbach już nie mam.
  • biceps_of_steel 11.03.18, 15:37
    Milva, ja przecież nie pisałem że szukam super pięknej, tak po prostu wtedy dogadałem matce polce na jej złośliwą uwagę. Matka polka chwali się, że nie goli nóg zimą. No cóż, ja bym tego u kobiety nie zniósł.
  • wielki_uscisk 10.03.18, 23:09
    triss_merigold6 napisała:

    > Odwieczne pytanie, czy jeść tort w dziesięciu
    > czy g...o samemu. tongue_out

    Dobre, dobre - pohahaliśmy się oboje z tego smile
  • biceps_of_steel 10.03.18, 20:29
    Gdybanie, jak niżej napisane. Jeśli pojawia się niewierność na etapie nieformalnego związku, to myślę że nie ma co naprawiać, a małżeństwo to już czasem ciężko przerwać. Przeciętna jest większość ludzi, takiej powszechnie uważanej za bardzo atrakcyjną to bym nie chciał, źle bym się przy takiej czuł. Nie jestem bogaty, twarz mam przeciętną, bez szału, sylwetkę obecnie muskularną, ale bez płaskiego brzucha, gdzie mi tam do jakiejś zdobionej lali, zwłaszcza że ubieram się na sportowo i przy wypacynkowanej panience bym dziwnie wyglądał. Tak samo na dłuższą metę znudzi się mną taka, co oczekuje długowłosego z gitarą lub hipstera w rurkach, co biega w jakims kombinezoniku, bo ja nie cierpię biegać. Jak to powiedział Ziemkiewicz: biegają lemingi, a ja jestem narodowcem i pakuję ja siłowni.
  • triss_merigold6 10.03.18, 17:30
    Jest no lifem. 40-latek, który nigdy nie miał kobiety to przegryw.
  • konsta-is-me 10.03.18, 18:21
    Co z tego ze jest maklerem i spozywa sery😁, skoro, jak widac zadna go nie chce.
    Albo masz do zaoferowania cos, co przyciaga druga plec, albo nie.
    To jest myslenie w stylu "jestem taki zaje... szczy, wiec dlaczego nie mam brania?"
    No wiec, widocznie, nie jest tak fantastyczny.
    Trzeba to uczciwie przyznać przed samym soba.
    I albo sie obniza wymagania, albo nie, ale wtedy nie chlipie sie, jaki to swiat jest niedobry i mnie nie docenia.
    Kogo obchodzi co jada tanebo albo na czym jezdzi , jesli nie potrafi nawiazac zadnej znajomości z kobieta ?
    To niech sobie bedzie sam, ale niech nie marudzi, jakie to kobiety sa niedobre.
    Przyczyna tkwi w nim, w nikim innym.
  • karen_ann 10.03.18, 18:35
    Ale zrobiłyśmy offtop wink
  • biceps_of_steel 10.03.18, 19:53
    No właśnie, może ma problem z nawiązywaniem znajomości, ale to znaczy że ma obniżać wymagania i się potem z kimś męczyć?
  • milva24 10.03.18, 19:57
    Nie musi, naprawdę. Ale jeśli nigdy z nikim nie spróbuje to nie będzie wiedział czego tak naprawdę oczekuje. Bo teoretyzować sobie można.
  • no_easy_way_out 12.03.18, 14:02
    >Co z tego ze jest maklerem i spozywa sery😁, skoro, jak widac zadna go nie chce.
    > Albo masz do zaoferowania cos, co przyciaga druga plec, albo nie.
    > To jest myslenie w stylu "jestem taki zaje... szczy, wiec dlaczego nie mam brania?"
    > No wiec, widocznie, nie jest tak fantastyczny.
    > Trzeba to uczciwie przyznać przed samym soba.
    > I albo sie obniza wymagania, albo nie, ale wtedy nie chlipie sie, jaki to swiat jest niedobry i mnie nie docenia.

    Konsta - zgadzam sie z tym powyzej. I dokladnie, dokladnie o tym jest ten link, ktory pare linijek nizej (albo wyzej smile ) wrzucilem, z ta 31-letnia pania z doktoratem, nienajlepiej ubrana z nadwaga.
    Co z tego, ze ma doktorat i jest bardzo zadowolona ze swojej pracy, skoro jak widac zaden jej nie chce?
    Albo ma cos do zaoferowania, co przyciaga druga plec, albo nie.
    Ona uwaza, ze ma wystarczajaco superanckie cechy dla kandydatow tylko ze..kandydaci tak nie uwazaja smile I doprawdy to nie wina kandydatow, ze ona zle mysli smile
    To jest myslenie w stylu "jestem taka hiper oh ah, wiec dlaczego nie ma brania?".
    No wiec widocznie nie jest tak fantyastyczna. Niech uczciwie przyzna to sama przed soba.
    I albo sie obniza wymagania, albo nie, ale wtedy nie chlipie sie, jaki to swiat jest niedobry i je nie docenia. I tylko jakis niski gosc sie nia interesuje - co za poyep (tam jest o tym wzmianka). Przeciez ona jest super, i potrzebuje wiekszego.

    No wypisz wymaluj scenariusz jaki Ty zarysowalas.

    P.S. W przypadku tej pani, ona miala 31 lat gdy dala te pogadanke - wiec ma jeszcze sporo czasu, zeby skorygowac swoje zalozenia, zachowanie, sposob patrzenia na sprawy, sposb bycia, tusze i inne.
    Niemale szanse, ze dobrze sie to dla niej wiec skonczy.
  • milva24 10.03.18, 10:46
    Gdyby w gronie Twoich znajomych był mój mąż wygrałby, mimo, że ma dużo mniej niż 1,9, styl typowy dla branży IT i gadanego też nie ma. Na dodatek na starcie byłam dziewicą a związek skonsumowaliśmy po miesiącu bycia parą. Sekret? Zakochałam się i bardzo chciałam to zrobić. Gdybym nie była dziewicą wychowaną w bardzo katolickim domu mogłoby być szybciej.
  • biceps_of_steel 10.03.18, 14:16
    A ja bzyknalem jedną laskę chyba na trzeciej radnce, a Adonisem nie jestem, ale ona pewnie niezły przebieg miała i nawet scatingu być może próbowała big_grin
  • no_easy_way_out 11.03.18, 20:39
    >jest tak: zasada mówi, że aby mieć seks trzeba się ciut powysilać. Zadbać o wygląd, odważyć się zaryzykować odmowę, >iść w jakieś miejsce, gdzie chętna płeć przeciwna, szastnąć nogą, otworzyć gębę, postawić piwo i pokonwersować 5 >minut. To takie minimum, jakiego dzisiaj wymaga natura>

    Hmm facet powinien sie "ciut powysilac", zeby jakas pania usidlic..
    Domyslam sie, ze to postawienie piwa i 5 min kowersacji to tylko tak obrazowo, a nie doslownie - zeby podkreslic to minimum.
    Tylko ze to minimum znajduje sie zupelnie gdzie indziej. Ja wiem, ze nie ma tu jednego gotowego przepisu, ktory zawsze zadziala, wyjasniajacy jakie to minimum staran jest (i Chwala Bogu).
    Sek w tym, ze niektorzy faceci, ktorym zalezy na dorwaniu dziewczyny do seksu, nie daja z siebie ich minimum- lecz robia czesto co sie da, robia ich maksimum - a efekty nadal marne, czytaj zadne.
    I to nie jest jak piszesz 5 min kowersacji i postawienie piwa -to nieraz jakies dlugie podchody (nie zawsze poradne - ok), zaproszenia w ciekawe miejsca, restuaracje, dlugie wielogodzinne rozmowy, czasami jakies upominki itd.
    A efektow nie ma.
    Ja wiem, ze taki facet zle sie byc moze do tego zabiera. Moze jest zbyt nachalny. Moze wyglada na zbyt zdesperowanego. Moze byc zbyt niepewny siebie, wzrok w ziemie, mruczy cos pod nosem. Do takiego sobie wygladu moze byc tez cos wich osobowosci co odrzuca, cos mocno niemeskiego, sposob bycia jakis nie taki, jakies tiki nerwowe, aseksualny glos.. no duzo moze byc rzeczy nie tak.
    I ja to rozumiem. Ale nie mow, ze 'nie chce podjac minimum wysilku'. Ja zakladam, ze przeciez tacy panowie nie ida radosnym, dziarskim krokiem z z bananem na mordzie i piosenka na ustach do bankomatu po kase i potem do prostytutki.
    Ja przypuszczam, ze oni na swoj sposob sa zrezygnowani, odpuscili. Nie wiedza, co robia zle, i po prostu w pewnym momencie odpuscili.
    Inaczej sobie chyba wyobrazamy takiego strereotypowego klienta.
    No ja zakladam taki profil; jesli facet bez problemwo wiekszych moze znalezc pania na niezobowiazujacy seks, nie mowiac o takich co maja zone czy partnerke, to naprawde wtedy inna gadka.

    piszesz tez

    >Gdyż nieprawdą jest, jakoby każdemu każde jego zachcenie >koniecznie musiało być dane. Nie ma: "każdemu według >potrzeb".

    czy naprawde myslisz, ze ktos, nawet najwiekszy pies na baby, nieczuly samiec, serio liczy na to, ze jesli dajmy na to dziennie widzi dwie atrakcyjne kobiety i chcialby z nimi barabaringiem sie zajac, to kazda jedna ma tego chciec?
    ze 730 napotkanych w roku ladnych kobiet ma na niego leciec?
    Tu mowa o dokladnie odwrotnej sytuacji. Takiej, gdzie on nie liczy, ze kazda bedzie go chciala. Nie liczy, ze polowa.
    Nawet nie zaklada, ze dorwie 5 z nich.
    Tu chodzi o takich, ktorzy nie moga miec zadnej, ani jednej.
    I nie wiedza jak, nie potrafia tego inaczej rozwiazac. Wiec nie widzac innego wyjscia, decyduja sie na pania sprzedajaca swoje wdzieki za pieniadze.

    Wiec wiesz. Sparodiowalas opisana sytuacje i wykrzywilas argumentacje. I potem a tej wykrzywionej argumentacji wyszly Ci wykrzywione wnioski.

    P.S. Akurat to, ze ryzkujesz przedstawieniem kontrowersyjnych mysli, ale Twoich mysli -to Ci sie chwali.
  • taki-sobie-nick 11.03.18, 20:56
    a czemu nie współczujesz paniom, które dają z siebie maksimum, a nie mają faceta?
  • no_easy_way_out 11.03.18, 21:07
    Tez wspolczuje.
    Jednak nie sadze, zeby glownym "brakiem" jaki odczuwaja, byl brak seksu. A ja tu o tym. Myle sie?
  • taki-sobie-nick 11.03.18, 21:14
    no_easy_way_out napisał:

    > Tez wspolczuje.
    > Jednak nie sadze, zeby glownym "brakiem" jaki odczuwaja, byl brak seksu.

    Aha, a to jest najważniejsze, bo jesteś mężczyzną?

    I dlaczego raz słowo "brak" piszesz w cudzysłowie, a raz nie?
  • no_easy_way_out 11.03.18, 21:44
    >Aha, a to jest najważniejsze, bo jesteś mężczyzną?

    Mowie w swoim imieniu, ale przypuszczam, ze sila rzeczy w imieniu wielu mezczyzn tez.
    Seks (z kobieta) jest dla mnie wazny. I najtrudniej zastepowalny.
    Przypuszczam, ze nie jestem tym osamotniony.

    Prawie wszystko inne jest jakos zastepowalne.

    1 Ktos do rozmowy? Sa znajomi, wspolpracownicy. Nawet internet i tak, owszem, forum.
    2 Rozrywka - tez znajomi, rodzenstwo, koncerty, kina, teatr, festiwale, sport, playstation, telewizja..
    3 Ktos, na kogo mozna liczyc w razie trudnego okresu, depresji? Nie ma zadnej gwarancji, ze jak bedzie zle zona czy partnerka nie powie po jakims czasie "ja tak nie moge. Nie takiego Cie poznalam". Znam historie, ze tak wlasnie bylo. Poki bylo dobrze - wszystko bylo dobrze. Facetowi przestalo byc dobrze - partnerka go opuscila. Bo nudny, bo maruda. Idzie do innego, ktory jest wesoy. Nawet nie gdzie indziej jak tu na tym forum byl watek o jakims panu ktory mial chorobe biegunowa (tak to sie po pl mowi?) i jak bylo dobrze, to bylo dobrze, a jak zle - to wrak czlowieka. I forumki radzily pani, zeby sobie darowala, uciekala od niego, po co ma brac pana z obciazeniami psychicznymi. Pare miesiecy temu widzialem to.
    4. Ktos, kto fajnie ugotuje, zadba o dom? Kobiety wyraznie mowia, ze nie sa od gotowania