Dodaj do ulubionych

Wczorajsza Uwaga, dyr. przedszkola zneca sie nad

21.03.18, 10:20
dziecmi.
Musze przyznac, ze wczoraj cisnienie mi skoczylo jak to obejrzalam. Jakby chcodzilo o moje dziecko, to ta pani chyba wyladowalaby w szpitalu, bo nie sadze abym dala rade sie opanowac.
Zastanawiam sie PO CO ludzie ktorzy nie lubia dzieci, nie maja do nich cierpliwosci, decyduja sie na prace z nimi

uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/masz-dzisiaj-pecha-ja-cie-usypiam-przerazajace-nagranie-z-przedszkola,255602.html
Edytor zaawansowany
  • ichi51e 21.03.18, 10:45
    Dajcie spokoj moje wlasnie nie chcialo chodzic do tekiego panstwowego z uwagi. Ale jestem zadowolona ze nie zmuszalam.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • mama.nygusa 21.03.18, 10:49
    To wlacicielka przedszkola, ona nie musi lubic dzieci, wazne ze kasa sie zgadza.



    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • lea.letizia 21.03.18, 11:03
    W sumie to masz racje, ale w takim przypadku powinna chociaz trzymac sie od nich z daleka, antyreklama nie sluzy zarabianiu pieniedzy
  • janja11 21.03.18, 10:54
    "oddajemy dziecko do żłobka, do przedszkola i wierzymy, że będzie doskonała, profesjonalna opieka"
    No to właśnie taka jest ta opieka "profesjonalna".
    Co więcej, nie zaskakuje mnie, że znalazła się spora grupa rodziców, którzy są zadowoleni z takiej "opieki".
    Jest tanio i to jest chyba klucz do akceptacji takich patologicznych zachowań pani dyrektor.
    Zresztą , co tu dużo gadać, wielu rodziców oddaje dzieciaka, płaci, ma w nosie co się dalej dzieje.
    Prywatne przedszkola to jest w ogóle osobna kategoria. Pamiętam jak nam pani wychowawczyni między wierszami powiedziała, że ona to nie mówi rodzicom o wszystkim co się dzieje, bo jeszcze by ktoś pomyślał, że ona sobie nie radzi.
    Rodzice z premedytacją nie byli informowani o problemach i taka jest prawda.
    A jaka jest kontrola kuratoryjna nad taką placówką to widać na załączonym nagraniu.
  • mama.nygusa 21.03.18, 10:59
    Znajomej szwagierka miala dziecko w prywatenej placowce, gdzie afera wybuchla kilka lat temu, na pomorzu to bylo i ona tez nie wiedziqala nic zlego w zachowaniu przedszkolanki, bo przeciez jej dziecku nic sie nie stalo! Wiec dopoki mnie to nie dotyczy mam to gdzies.Szwagierka to osoba wyksztalcona, pracuje w gminie, dziecka swojego nie przesniosla.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • janja11 21.03.18, 11:22
    I tak właśnie jest, że wielu rodziców zakłada, że jak ich dzieciak nie narzeka, to widocznie nie ma problemu.
    A już fakt, że cudze dziecko w przedszkolu jest źle tratowane innych rodziców nie interesuje, bo zakładają, że sprawa ich nie dotyczy.
    Już sam fakt, że dziecko przebywa w patologicznym otoczeniu , gdzie akceptowana jest przemoc wpływa niekorzystnie na psychikę dziecka i zaburza jego system wartości.
    To jest sprawa każdego rodzica, którego dziecko musi patrzeć na patologiczne zachowania pani dyrektor, czy przedszkolanki sadystki.
  • ewa_mama_jasia 21.03.18, 12:34
    To nie tylko sprawa rodzica. W tej placówce (pisze placówce, bo nie wiem, czy to coś ma uprawnienia przedszkola, czy jest takim sobie tworem niewiadomoczym - nie doczytałam się w artykule) oprócz dyrektorki i dzieci jest jeszcze obsługa - wychowawczynie, pomoc, kucharki itp. Nikt nic nie słyszał? Nikt niczego nigdzie nie zgłaszał?

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • kouda 21.03.18, 12:38
    pewnie kazdy pilnowal swoich garow i uwazal ze pani "derektor" wolno wiecej bo jest na swoim?
    mam wrazenie, ze przedszkola i zlobki samorzadowe sa jednak bezpieczniejsze
    wymagania formalne, sanitarne, kontrola
    kilka lat temu w moim miescie byla afera z dracymi sie opiekunkami w zlobku
    tez szarpaly i na sile karmily
    polecialy baby-opiekunki, ktore to robily zarz po ujawnieniu nagran i dyrekcja razem z nimi, ze na to pozwolila, choc ta twierdzila ze nic nie wiedziala
    natychmiast
    tu dziwi mnie jeszcze opieszalosc prokuratury
  • arwena_11 21.03.18, 13:36
    To nie tak do końca. W przedszkolu moich dzieci, pojawiła się nowa nauczycielka. Koleżanka zapytała mnie czy dzieciaki mówiły, że pani krzyczy. Nic nie mówiły - bo na nie nie krzyczała. Ale pewnego dnia, jak ta nauczycielka była rano zaprowadziłam dzieciaki, zamknęłam drzwi i usiadłam sobie na schodach - tak, że nie miała szansy mnie zobaczyć. Po pół godzinie, kiedy chyba była pewna, że już nikt nie przyjdzie ( zaprowadzałam dzieci jako ostatnie - bo śniadanie jadły w domu ) - usłyszałam jak wydziera się na jakieś dziecko ( nie moje - bo gdybym usłyszała, płacz mojego dziecka - to chyba był jej łeb urwała ). Zeszłam ze schodów włączyłam dyktafon ( tak przyszłam przygotowana ), a potem zajrzałam do sali i powiedziałam, że idę do dyrektora ( przy okazji zobaczyłam na biurku wrzącą herbate - co do tej pory było niedopuszczalne ). Poszłam na rozmowę - spokojnie wyjaśniłam, że jeszcze dzisiaj piszę maila do rodziców z informacją o zachowaniu pani i oczekujemy albo zmiany jej zachowania, albo rozwiązania umowy. Najpierw dyrektor nie chciał uwierzyć, bo to taki świetny pedagog, ma tyle kursów i studiów ukończonych itd. Dopiero jak puściłam mu nagranie - to zmienił zdanie. Pani popracowała jeszcze z miesiąc chyba. Więc jak się chce - to się da coś zmienić. A i pani przeszła z państwowego przedszkola.
  • lea.letizia 21.03.18, 13:40
    >>bo gdybym usłyszała, płacz mojego dziecka - to chyba był jej łeb urwała

    Mam tak samo, nie wiem czy bardziej dziwie sie czy podziwiam rodzicow tego chlopczyka z filmu; bo ja bym ja chyba znokautowala jaby tknela moje dziecko
  • leann32 21.03.18, 19:37
    Brawo!!!!
  • noemi29 22.03.18, 07:44
    mama.nygusa napisał(a):

    bo przeciez jej dziecku nic sie nie stalo! Wiec dopoki m
    > nie to nie dotyczy mam to gdzies.Szwagierka to osoba wyksztalcona, pracuje w
    > gminie, dziecka swojego nie przesniosla.
    >
    Ludzie w większości interesują się własną d.pą. Niestety.
    Cudzych dzieci się nie lubi, taka jest gorzka prawda. Oczywiście są szlachetne wyjątki.
    Kiedyś do teatru poszła jedna z mam, jako pomoc przy zerówkowiczach (5 latki). Dowiedziałam się, że cały czas trzymała moje dziecko na kolanach bo się czegoś przestraszyło. Gdy jej dziękowałam, to powiedziała, że robiła tak, jak chciałaby, żeby jej dziecko było traktowane.
    Piękna postawa. Pani dyrektor robiła chyba odwrotnie uncertain
  • mozambique 21.03.18, 12:26
    pare lat temu wielki skandal wybuchł we wrocku , w prywatnym zlobku, nie pwisanymi niezarejestrownaym nigdzie

    --
    by Niezatapialna Armada :
    "Ptak zamachał skrzydłami i odleciał. Czymże , ach czymże byłby bez skrzydeł?"
    Nielotem? Pingwinem, strusiem? Jest wiele możliwości.
    Na przykład Kiwi.
  • madameblanka 21.03.18, 12:36
    Mnie najbardziej oburzyło zachowanie rodziców broniących tego babsztyla usiłującego położyć spać malucha. Szok.

    --
    Lepiej nic nie mówić i wydawać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.
  • phantomka 21.03.18, 12:57
    Bylam przewodniczaca rady rodzicow w przedszkolu corki. Najpierw zaobserwowalam sama, a potem uslyszalam od kilku osob, ze dyr.zachowuje sie dosc agresywnie. Pogadalam z pracownikami (tez z kuchni, sprzataczkami) i okazalo sie ze jest mobbing. Zglosilam do kuratorium, do pipu. Wiecie, co slyszalam z usta wielu rodzicow? Ze po co to robie, ze niektorzy nie maja nic przeciwko np.klapsom kiedy zasluza. Takze takie sprawy czasami nie sa nawet tak oczywiste dla wsystkich😕

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka