Dodaj do ulubionych

czy jest szansa, że przestanę czuć głód?ratunku

25.03.18, 19:23
Pytanie do dziewczyn, które znają się na dietachsmile
Otóż... jestem 3 dzień na diecie opracowanej przez profesjonalną dietetyczkę. 5 posiłków dziennie, 1500 kalorii. Posiłki wymyślone pode mnie po konsultacji z czego jestem w stanie zrezygnować a z czego absolutnie nie i czego nie jestem w stanie przełknąć pod groźbą szybkiego powrotu jedzenia tą samą drogą.
To jest moje 3 podejście do diety; poprzednio rezygnowałam, bo nie umiem zjeść michy zimnej sałatki z zimnym pomidorem. Nie, przynajmniej o tej porze roku.
Startuję z wagą 80 kg przy wzroście 175, chciałabym schudnąć jakieś 15 kg, robiłam komplet badań, wszystko ok.
Największym moim błędem było późne śniadanie (czasem baaaaardzo późne, przez wiele lat dopiero po przyjściu ze szkoły, wiele lat w pracy o 14), i podjadanie - w sensie bardzo niedużo, ale jak już zaczynałam o tej 14, to przez większość czasu coś tam zagryzałam albo tu łyk coli a za 15 min łyk słodkiego jogurtu. Picia - mało, musiałam sama siebie pilnować, bo kompletnie nie pamiętałam, żeby pić. I ostatni błąd - czekolada. Nie słodycze ogólnie, ale właśnie słodka czekolada.
Teraz od 2 dni dieta, a ja umieram z głodusad Dam przykład diety z jednego dnia, proszę oceńcie, czy jest ok, bo pani ma świetne opinie, ale ja już nie wiem. Może ja po prostu mam żołądek jak słoń?
Śniadanie 7.00 - 2 pajdy (małe) ciemnego chleba z plastrem szynki, pół pomidora, jajecznica z jednego jaja, picie oczywiście bez cukru
II śniadanie 10.30 pół kiwi i pół banana
obiad 13.30 1 ziemniak, 2 pulpety z indyka, surówka z kiszonej kapusty
podwieczorek 17.00 szklanka maślanki
kolacja 19.30 2 małe pajdy chleba z plastrem szynki,2 kiszone ogórki

Dziś przyspieszyłam obiad, bo myślałam, że z głodu oszaleję. Potem zjadłam 4 czekoladowe jaja nieduże i ... głód zniknął. Dlaczego?

Najgorzej jest nocą. Wcześniej podjadałam tuż przed snem.. Teraz jem o 19.30, chodzę spać o 22.00 i ja o tej 22.00 jestem już piekielnie głodna i nie umiem z głodu zasnąć.

Następna wizyta u dietetyczki za 5 tyg. Pani rozchwytywana, bo podobno jej diety są rozsądne, na każdą kieszeń, sezonowe. Mówiłam, że z poprzednich diet rezygnowałam, ponieważ czułam się głodna, pani jakby nie przyjmowała tego do wiadomości tylko powtarzała, ze przy tej diecie nie będę czuła głodu. No jak nie jak taksad Odważam każdy z produktów i na pewno nie przekraczam te 1500 kalorii, ale też nie robię mniej.

Druga sprawa to taka, że zaczęłam pić często, małymi łyczkami - również, żeby nie czuć głodu (działa średnio) i niemal cały czas biegam do wc:/. co jest uciążliwe. Mam problemy z kolanem, nie mogę właściwie żadnych ćwiczeń obciążających, więc uzgodniłyśmy z panią, że odpowiednie będą szybkie marsze - 40 min do godziny. I okazało się, że pijąc dużo ja nie mogę wyjść na godzinę, bo czuję parcie na pęcherz. No masakra. Poprzednio też tak było, jak przestałam pić, to wszystko wróciło do normy.
Teraz pytanie do was, znających się na rzeczy. Czy jak przetrzymam głód to po jakimś czasie sytuacja się unormuje? Po jakim czasie?
A co z siku? Czy to możliwe, żeby mój pęcherz się ekhm skurczył, przez to moje niedpijanie
Wiem, że robiłam błąd za błędem z tym moim nie-jedzeniem, ale na usprawiedliwienie 0 kawy, 0 papierosów, 0 alkoholu i innych używek; nie poruszałam się samochodem - zawsze rower, komunikacja miejska i głównie własne nogi, więc jakiś ruch był cały czas.

Edytor zaawansowany
  • amyszka07 25.03.18, 19:26
    Diety 3 dzień, gdzieś tam wpisałam pomyłkowo 2smile
  • alpepe 25.03.18, 19:26
    przy takiej diecie też bym czuła głód.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • amyszka07 25.03.18, 19:38
    A co jest nie tak? Co powinnam jeść, żeby go nie czuć?
  • ira_08 25.03.18, 20:01
    Jak to co jest nie tak? Głodzisz się, to jesteś głodna. Wpierniczasz same węglowodany, chleb na śniadanie i kolację, owoce na II śniadanie. A gdzie dobre tłuszcze? Gdzie orzechy, ryby, oleje? Zrób rano normalną jajecznicę z 2 jaj, na niewielkiej ilości masła. Na II śniadanie zjedz tego banana CAŁEGO (kto wymyślił w ogóle idiotyczne pół kiwi, a drugie pół to co, w kosz?) i wypij szklankę kefiru, albo zjedz z jogurtem i garścią orzechów. Orzechy są bardzo sycące. Tę maślankę na podwieczorek zmiksuj sobie np. z mrożonymi owocami, albo po prostu zjedz większy obiad, żeby normalnie wytrzymać do kolacji.
    Ziemniak i 2 pulpety na obiad? Zależy od pulpetów, ale dla mnie to małe kulki mięsa, wielkości piłeczki do ping ponga. Ugotuj 50 g kaszy gryczanej albo pęczaku albo 2-3 ziemniaki.

    Dasz radę tak jeść do końca życia? Nie. Skończy się tak - wytrzymasz, schudniesz i zaliczysz piękne jojo, jak wygłodzony organizm zacznie gromadzić tłuszcz.

    Dużo tu było o dietach, dobrze pisała Snakelilith, znajdź jej posty i poczytaj.
  • iwi.k1 25.03.18, 19:28
    Też jestem na diecie 150 kcal, ale wygląda inaczej niż twoja. Mam też tyle samo do zrzucenia i taką samą wagę początkową. Jem 5 posiłków dziennie i wierz mi, nie jestem głodna. A potrafiłam o 22,00 zjeść dwie kanapki z wędliną, serem i warzywami bo byłam głodna.
    Jakoś mało jedzenia jak na te 1500 kcal i dziwne. Brak dobrych tłuszczy, podwieczorek taki, że ja bym nie przełknęła. Jak ustalałaś dietę to nie mówiłaś, że nie znosisz zimnego jedzenia?

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 19:31
    na diecie 1500 kcal oczywiście smile jedno zero nie weszło

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • amyszka07 25.03.18, 19:41
    Możesz mi tak z grubsza napisać, co jesz? Bo może są to produkty, których ja nie umiem przełknąć typu surowe warzywa- nawet starte czy kaszesad
  • iwi.k1 25.03.18, 19:50
    Filet z piersi kurczaka, dorsz, do tego warzywa, ryż, kasza, czasem ziemniaki. Jajka w różnych postaciach z chlebem razowym, makarony razowe. Generalnie mało mięsa, dużo gotowanych warzyw, ale także surówek. Zdrowe tłuszcze czyli oliwa, olej lniany, olej sezamowy. Orzechy i ziarna w sporych ilościach.
    Chudnę spokojnie ale cały czas, no i nie jestem głodna.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • amyszka07 25.03.18, 19:52
    Ja to mam w później, napisałam menu z dzisiajsmile
  • iwi.k1 25.03.18, 19:51
    W ogóle nie możesz jeść kasz i warzyw surowych? Czy tylko niektórych? Mówiłaś o tym dietetyczce?

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • amyszka07 25.03.18, 20:01
    Tak mówiłam. Mogē za to kiszone, więc mam na początku diety, na zachętę.
  • iwi.k1 25.03.18, 20:08
    A takie kasze jak quinoa, biała gryczana, ryże pełnoziarniste, np cudowny w smaku czerwony?

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • szarsz 25.03.18, 19:34
    > robiłam komplet badań, wszystko ok.

    Co to znaczy komplet badań? Robiłaś krzywą cukrowo - insulinową, przynajmniej trzypunktową?

    > podjadanie - w sensie bardzo niedużo, ale jak już zaczynałam o tej 14, to przez większość czasu coś tam zagryzałam

    Dlaczego podjadałaś? Byłaś głodna?
  • amyszka07 25.03.18, 19:36
    Tak, jest ok
  • amyszka07 25.03.18, 19:39
    Za szybko wysłałam. Tak, byłam głodna.
  • szarsz 25.03.18, 19:56
    Pytam o krzywą insulinową, bo takie podjadanie, szczególnie słodkie napoje/cuker + okresy głodzenia, bardzo szkodzi trzustce. Jeśli udało Ci się zachować insulinę w ryzach, i to bez sportu, to gratuluję, choć wg mnie to mało prawdopodobne. Tym bardziej, że Twoje objawy są bardzo typowe dla hiperinsulinemii i wpadania w hipoglikemię, podjadanie i natychmiastowy głód. Nawet jeśli dietetyczka powiedziała Ci, że krzywa jest ok, skonsultuj to z dobrym diabetologiem. Homa-ir ile masz?

    Ja się zmagam z głodem od lat, walczyłam dietą, sportem, wytrwale i jak się okazało, nieskutecznie. Cukier zawsze miałam niby idealny, ale objawy insulinooporności były bardzo jasne. Głód + niemożność schudnięcia mimo praktycznie głodzenia się i restrykcyjnej diety i intensywnego wysiłku.

    W Twojej diecie nie podoba mi się:
    > 2 pajdy (małe) ciemnego chleba z plastrem szynki, pół pomidora, jajecznica z jednego jaja, picie oczywiście bez cukru

    pomidor to mnóstwo cukru. Ciemny chleb to jaki? Jedno jajo to bardzo mało.

    > II śniadanie 10.30 pół kiwi i pół banana

    cukier, cukier, cukier, głód.

    > obiad 13.30 1 ziemniak, 2 pulpety z indyka, surówka z kiszonej kapusty

    ziemniak - głód. Kiszona kapusta - głód.

    > podwieczorek 17.00 szklanka maślanki

    kwaśne + chude = głód.

    > kolacja 19.30 2 małe pajdy chleba z plastrem szynki,2 kiszone ogórki

    chleb, jaki jesz chleb? Dla wielu osób z insulinoopornością chleb = głód. Kiszony ogórek to samo. Kwaśne = głód.

    Podsumowując, ja bym była wściekle głodna i nieszczęśliwa na Twojej diecie.
  • a1ma 25.03.18, 20:02
    Z większością się zgadzam, tez zmagam się z IO, ale surowe warzywa i kiszonki są akurat zalecane i maja niskie ig, wiec nie bardzo rozumiem co z nimi nie tak? Ja to raczej nie jestem w stanie ogarnąć, jak można w diecie wpisać PÓŁ pomidora, czemu akurat pół? Ja bym dała ze dwa. Jajka tez dwa co najmniej, na dobrym tłuszczu (na pewno nie na „suchej patelni”), ale za to bez tych owoców, bez maślanki, lepiej dodać np. orzechy.

    --
    Oh, I'm sorry. Did I insult you? Is your body mass somehow tied into your self-worth?
  • szarsz 25.03.18, 20:21
    > ale surowe warzywa i kiszonki są akurat zalecane i maja niskie ig,

    Są zalecane. Ja też miałam zalecane przez wszystkich i tyłam. Po kwaśnym w postaci kiszonek byłam dodatkowo głodna. Całkiem niedawno trafiłam do diabetologa, który warzywa z diety mi wyrzucił i w końcu, pierwszy raz w życiu, chudnę.
  • iwi.k1 25.03.18, 20:22
    Orzechy, sezam, ziarna dyni, słonecznika, avokado, makrela wędzona. Po tym się nie czuje głodu. Zresztą to podobno mit, że od tłuszczy się tyje. Tłuszcze są niezbędne do przeżycia.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • mae224 25.03.18, 19:47
    Co pijesz?
  • amyszka07 25.03.18, 19:50
    Wodę z cytryną- bo lubię, a na ciepło herbaty ziołowe- lubię miętę, kawę zbożowową z mlekiem 0.5 bez cukru. Na początek dnia ciepłą wodē z cytryną i miodem - wprost uwielbiam
  • iwi.k1 25.03.18, 19:51
    Miód ma chyba sporo kalorii.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 19:53
    Jeśli między posiłkami pijesz kawę z mlekiem to tak jakbyś dodatkowy posiłek zjadła. Ta woda z miodem i cytryną to część śniadania? Jeśli nie to kolejne dodatkowe kalorie. Tym sposobem nie jesz 5 tylko 7 posiłków i podjadasz ("podpijasz") między posiłkami.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • agonyaunt 25.03.18, 20:51
    Nie posiłek, tylko przekąska. Woda z cytryną i miodem (zakładam nie więcej niż łyżkę) czy zbożówka z chudym mlekiem to max 100kcal na szklankę. Żaden problem, nie trzeba z tego rezygnować.
  • szarsz 25.03.18, 20:56
    Tu nie chodzi o kalorie, chodzi o wyrzut insuliny. Kolejny w ciągu dnia.
  • agonyaunt 25.03.18, 21:24
    OK, ale autorka nie ma problemów z insuliną, więc to nie powinien być problem. Nie przy tej ilości cukru.
  • snakelilith 25.03.18, 21:55
    agonyaunt napisała:

    > OK, ale autorka nie ma problemów z insuliną, więc to nie powinien być problem.
    > Nie przy tej ilości cukru.

    Nie wiesz, czy autorka ma problem z insuliną. Problem z insuliną to nie jest też stan zero jedynkowy, a zaczyna genetyczną najczęściej skłonnością do hyperinsulinemii, która dopiero przy sprzyjających warunkach zamienia się w insulinooporność. Pechowo, ludzie mający skłonność do nadwagi często właśnie mają rodzinną skłonność do hyperinsulinemii. I czego większość ludzi nie wie, także u zdrowych, z natury z małą skłonnością do hyperinuslinemii, można ten proces w kierunku insulinooporności nakręcić, a w pewnych sytuacjach takich jak ciąża, stany pooperacyjne, chroniczne choroby, przejściowa insulinooporność jest nawet normalnością. Więc nawet szczupli, zdrowi ludzi nie powinni przesadzać z ilością posiłków w ciągu dnia. Lepiej zjeść większą porcję, a rzadziej. To ma także psychologiczne znaczenie, bo jedzenie do syta jest ludzką potrzebą, której nie da się oszukać dziubaniem cały dzień jak ptaszek. A częste stymulowanie trzustki, na przykład kawą z niewielką ilością cukru, czy "zdrowym" owocem, może dodatkowo nakręcać apetyt. Jak tego nie masz, to super, ale autorka wątku jest stale głodna, więc jej to nie służy.
  • agonyaunt 25.03.18, 22:10
    Autorka sama twierdzi, że się badała i jest OKsmile
  • snakelilith 25.03.18, 22:19
    agonyaunt napisała:

    > Autorka sama twierdzi, że się badała i jest OKsmile

    Autorka nie ma pojęcia o pracy inusliny, bo inaczej nie zadawałaby pytań o głód przy 5 posiłkach i przegryzaniu czekolady, więc najprawdopodoniej nie wie, co jej badano i nie zna swojego indeksu HOMA.
  • agonyaunt 25.03.18, 22:38
    Bardzo możliwe, ja się tylko opieram na tym, co napisała.
  • szarsz 26.03.18, 09:44
    Ja też. A opisała wszystkie najbardziej typowe objawy insulinopornosci. Lakoniczne 'badanie jest ok' jest w tym świetle zupełnie niewiarygodne.
  • amyszka07 25.03.18, 20:00
    Wiem, ale to takie moje uzależnienie zamiast kawysad mam to potem odliczone...sad
  • agonyaunt 25.03.18, 20:46
    Mniej niż cukier.
  • szarsz 25.03.18, 20:01
    > Wodę z cytryną- bo lubię, a na ciepło herbaty ziołowe- lubię miętę, kawę zbożowową z mlekiem 0.5 bez cukru.
    > Na początek dnia ciepłą wodē z cytryną i miodem - wprost uwielbiam

    Dziewczyno, to wszystko pobudza trzustkę. Cytryna ma mnóstwo cukru, miód to cukier, a przede wszystkim morze fruktozy.
  • a1ma 25.03.18, 20:04
    szarsz napisała:

    > > Wodę z cytryną- bo lubię, a na ciepło herbaty ziołowe- lubię miętę, kawę
    > zbożowową z mlekiem 0.5 bez cukru.
    > > Na początek dnia ciepłą wodē z cytryną i miodem - wprost uwielbiam
    >
    > Dziewczyno, to wszystko pobudza trzustkę. Cytryna ma mnóstwo cukru, miód to cuk
    > ier, a przede wszystkim morze fruktozy.

    Cytryna ma „mnóstwo cukru”??? Owszem, ma cukier, ale ile go jest w soku z ćwiartki cytryny?
    Wyhamuj, piszesz jakby dziewczyna miała ostra IO, a przecież napisała Ci, ze krzywe ok.

    --
    ? To może ja uduszę coś na obiad, coś co lubisz.
    ? A co ja lubię?
    ? Pokojówkę!
  • madzioreck 26.03.18, 12:51
    Co z tego, że wyniki OK, skoro chodzi ciągle głodna? Następna, dla której świstek z wynikiem ważniejszy, niż człowiek i objawy?
  • szarsz 26.03.18, 13:22
    No co Ty, jakie objawy? Pewnie wymyśla, żeby się nażreć.
  • memphis90 28.03.18, 10:42
    Cytryna nie ma "mnóstwa cukru", ma tyle węglowodanów, co pomidor i brokuły. To jeden z nielicznych owoców, jakie mogą spożywać osoby z glikogenozą, a tam jest niezwykle silny reżim cukrowy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • iwi.k1 25.03.18, 20:05
    No widzisz, i masz odpowiedź. Zrób porządne badania tak jak dziewczyny radzą i zmień dietetyczkę. Chyba, że się nie przyznajesz do tej wody z miodem i kawy z mlekiem wink

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 20:06
    A co do uzależnień: przed dietą piłam 4-5 kaw z mlekiem i cukrem dziennie, teraz jedną czarną bez cukru potrafię sączyć przez kilka godzin w pracy i wcale mi nie brakuje białej z cukrem. Ty też dasz radę, tylko znajdź dietę dla siebie.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • a1ma 25.03.18, 20:09
    Akurat to „sączenie” to najgorsze, co można zrobić, w ten sposób cały czas dostarczasz organizmowi pożywienia i nie dajesz trzustce odpocząć. Wypij nawet dwie, ale od razu po posiłku, a nie sącząc przez pół dnia.

    --
    You keep in mind that my sharply-worded comments on yelp.com recently took down a muffin store.
  • pulower8 25.03.18, 20:20
    A co ta trzustka ma do roboty przy kawie bez cukru?
  • szarsz 25.03.18, 20:26
    Niektórzy twierdzą, że kawa drażni trzustkę, więc powinno się ją ograniczyć.
  • a1ma 25.03.18, 20:31
    A przepraszam, w innym poście było, ze z mlekiem, nie doczytałam, ze tu czarna. W takim razie wycofuje komentarz wink

    --
    The best I can give you is a fake smile and dead eyes.
  • iwi.k1 25.03.18, 20:45
    To autorka z mlekiem pije, ja tylko czarną już smile chociaż uwielbiałam kawę z mlekiem.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 20:25
    Kawa bez cukru to akurat żadne pożywienie, piję ją już tylko dla smaku, na zmianę z wodą i herbatami ziołowymi. Jak sobie w pracy taką kawę zrobię to stoi tak sobie na biurku i jak sobie przypomnę albo złapię chwilę wolnego to tak sobie popijam po łyczku. Nie zauważyłam, żeby to jakoś negatywnie wpłynęło na moje chudnięcie smile

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • 18lipcowa3 25.03.18, 19:53
    1500 kalorii to za mało , bedziesz miała piekne jojo

    --
    Akurat w wypadku mężczyzn twierdzenie, że coś tam mają bardzo przemyślane, to idealizacja tej płci.- by Triss
  • iwi.k1 25.03.18, 19:57
    Niezupełnie, wystarczy że będzie trzymała się 5 regularnych posiłków dziennie i nie wróci do poprzedniej diety. Gdyby miała ją dobrze ułożoną i jadła to, co faktycznie lubi to nie ma z tym problemów. Jestem na takiej diecie od kilku tygodni, cukru mi nie brakuje i nawet urodzinowe ciasta współpracowników nie robią już na mnie wrażenia. Słodkiego w domu też mi się nie chce, nawet ukochanej do tej pory czekolady.
    Żeby zredukować wagę trzeba na początku przyjmować mniejszą niż wymagana przez organizm liczbę kalorii, zwłaszcza jeśli dodatkowo się nie ćwiczy.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • a1ma 25.03.18, 19:54
    Surowych warzyw nie możesz przeklnac solo (co w pełni rozumiem), czy jako dodatku do posiłki tez? Gdybys do tych kanapeczek dorzuciła jakieś papryki, pomidory, ogórki?

    Jeśli jesteś głodna i jest Ci zimno, to odpowiedzią są ZUPY - niskokaloryczne, ciepłe, zajmują dużo miejsca w żołądku.

    Ta maślanka Cię nie wychładza? Bo dla mnie to gorzej niż surowe warzywa solo.

    Jajka? Nie jadasz? Dla mnie dzień bez jajek to Głodówka wink

    No i tłuszcze, musisz dorzucić do diety zdrowe tłuszcze. Moim daniem 1500 kcal to za mało przy Twojej wadze.

    --
    Women, huh? Can't live with 'em; can't successfully refute their hypotheses.
  • pulower8 25.03.18, 19:56
    Jaka dieta 1500 kcal skoro tu jest niecałe 1200 ? No chyba ze te pulpety to takie po 100 g jeden.
  • iwi.k1 25.03.18, 19:58
    Też zauważyłam, że jakoś mało tego jedzenia na 1500 kcal.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 20:02
    Swoją drogą nie każda zachwalana i rozchwytywana dietetyczka jest taka super.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • frey.a86 25.03.18, 20:16
    Mojej znajomej renomowana dietetyczka rozpisała dietę, która zakładała jeden dzień płynny. No i w tym dniu płynnym, jak sama nazwa wskazuje, cały dzień pije się wyłącznie płyny, a zamiast obiadu pani renomowana dietetyczka zaproponowała, uwaga, BULION Z KOSTKI. big_grin
  • amyszka07 25.03.18, 20:08
    Bardzo duże pulpety. Takie wielkości kiwi
  • berdebul 25.03.18, 20:03
    Robiłaś krzywą cukrową?
    Jestes uzależniona od cukru, stąd taka reakcja na czekoladowe jajka.
    Ile kalori potrzebujesz na dobę? Miałaś liczony indywidualne zapotrzebowanie? Może 1500 to za mało?
    Pij rozsądnie. Co do ruchu, może lepszy będzie basen lub aqua aerobik? Mniej obciąża niż marsze. Jeśli marsz, to z kijkami, lepszy dla stawów i więcej spalisz.
  • zabka141 25.03.18, 20:11
    Jestes glodna, wiec dokladasz 3 ziemniaki, 2 pulpety, surowki. Na drugie sniadanie jesz owsianke czy tez cos bardziej sycacego niz banan i kiwi.

    Do tego uzywasz swoj mozg, jesli nie wiesz jak sie zdrowo odzywiac to czytasz na ten temat. Bo cale zycie bedziesz na diecie wymyslonej przez kogos? To wystarczy zdrowy rozsadek i silna wola, tzn.zamiast czekoladowych jajeczek jesz wieksza porcje obiadu.

    I do tego sport i ruch. Moze plywanie?
  • crea.tura 25.03.18, 20:17
    eee, skąd wiesz, że to jest 1500 kcal? Bo na moje oko jest mniej, dużo mniej. Masz tę dietę rozpisaną na makro, tzn na białka, węglowodany i tłuszcze? gdzie w Twojej diecie jest tłuszcz, bo ja go tam nie widzę? Moim zdaniem dieta do kosza, piszę serio. Gdzie są warzywa???? ta surówka z kiszonej kapusty, pół pomidora i dwa ogórki kiszone to mają być warzywa? Minimum pół kilograma warzyw dziennie, głównie krzyżowych, niewliczanych do bilansu kalorycznego. Ja na diecie redukcyjnej 1800 kcal + minimum 500g warzyw niewliczanych do bilansu miałam problem żeby przyswoić taką ilość jedzenia, z tym że moja dieta była rozpisana na makroskładniki i sama ją układałam. Nigdy nie byłam głodna. Nie wiem jaka jest historia Twojego metabolizmu, ale ta dieta wygląda MEGA słabo. Zarejestruj się na forum SFD Ladies, poczytaj, spróbuj ogarnąć jedzenia sama, licząc makroskładniki. Na początku jest ciężko, bo wszystko ważysz i wrzucasz w kalkulator, ale właśnie tak kształtowane są nawyki żywieniowe. Mam dokładnie Twój wzrost, ważę 65kg, kiedyś 75, jojo mnie nie spotkało. Układanie diety w oparciu o liczenie bilansu węglowodanów do tłuszczów do białek WYMUSZA zdrowe jedzenie. Po prostu jeśli pozwolisz sobie na pół tabliczki czekolady to potem musisz to nadgonić posiłkiem białkowo warzywnym i szybko orientujesz się, że to się nie opłaca. Ale z drugiej strony w chwili słabości jesteś w stanie tak ustawić dietę, żeby na koniec dnia po zjedzeniu pizzy i tiramisu ze znajomymi, wciąż mieć prawidłowy bilans i chudnąć. To się da, to jest proste, tylko trzeba chcieć smile pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • bombalska 26.03.18, 00:41
    Podpisuje sie obiema rekami pod postem crea.tury. Każda dieta kiedys sie konczy. I co wtedy? Jesli samemu nie zacznie sie liczyc zjadanych kalorii, to nigdy nie bedzie sie kontrolowalo tego, ile sie zjadlo. Mała waga elektroniczna (najlepiej w pudełku), 2 notesy (na zapisywanie biezacej konsumpcji i na tworzenie bazy produktow z ich kalorycznoscia) i internetowy dziennik kalorii. Po 3 miesiacach jestem w stanie mniej wiecej oszacowac kalorycznosc posilku, wiem, gdzie czychaja zagrozenia, a sprzedaz słodkości postrzegam jako wciskanie ludziom kilogramow taniego cukru i podlego tluszczu. Naprawde, wykonaj matematyczna robote, ktora robi dietetyk, a kilogramy same zaczna znikac. Takich dziennikow on-line jest mnóstwo.


    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • iwi.k1 26.03.18, 00:44
    Gdzie przycisk: Lubię to?? smile

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • taki-sobie-nick 26.03.18, 00:52

    taniego cukru i podlego tluszczu.

    Słodycze powinny być wykonywane jedynie z drogiego cukru. tongue_out Brązowy wystarczy czy trendny jest jakiś 20 razy droższy?
  • bombalska 26.03.18, 11:40
    Nie no, Ty mozesz sobie kupowac i wcinac co tam sprzedaja. Smacznego.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • taki-sobie-nick 26.03.18, 22:20
    bombalska napisała:

    > Nie no, Ty mozesz sobie kupowac i wcinac co tam sprzedaja.

    Ale ja się tylko pytam, bo wiesz, portfel ma swoje ograniczenia... Ludzie nie kupują taniego cukru, bo są głupi i niedouczeni, tylko dlatego, że nie stać ich na ksylitol. Poniała?
  • bombalska 26.03.18, 23:30
    Dla mnie to jest kwestia dyskusyjna. Zależy co dla kogo jest ważne. Ale, ok.
    Na pewno na poczatek trzeba byc swiadomym pewnych faktow i osoba niezamozna tez ma prawo byc swiadoma. Tyle cukru ile ładuje sie w żarcie sklepowe, to przechodzi ludzkie pojecie. Zrob sobie test. 1 łyżeczka cukru to 4 gramy = 20 kcal. Jak bedziesz w sklepie wez do reki kilka roznych produktow i sprawdz w tabelce ile to cos ma cukru na 100 g i oczywiscie przelicz te ilosc na opakowanie. Np. lody, jogurty owocowe, czy "soki". My tyle cukru nie potrzebujemy. Zwlaszcza, ze cukier bialy nie ma nic oprocz kalorii. To czy nie lepiej z niego zrezygnowac? Jak juz zrezygnujesz, to 0,5 kg paczke ksylitolu zuzywasz przez pol roku albo i dluzej.

    P.S. Polecam film osiagalny niestety tylko na płatnych platformach "Cały ten cukier". Rewelacyjny, ale lobby cukiernicze chyba dba o to, zeby nie byl powszechnie dostepny.

    --
    Kazdy ma swojego trupa w szafie
  • taki-sobie-nick 27.03.18, 22:00
    Dla mnie to jest kwestia dyskusyjna. Zależy co dla kogo jest ważne.

    Aha. To przykładowo - przy minimalnej też się da? Nie, to nie mój przypadek. A przy rencie 1100 zł? (To też nie ja).
  • madzioreck 27.03.18, 22:04
    Rezygnacja ze słodzenia jest tańsza niż ksylitol, ba, nawet tańsza niż cukier. Słodyczy z ksylitolem nie widziałam, ale też specjalnie nie szukałam.
  • taki-sobie-nick 27.03.18, 22:18
    madzioreck napisała:

    > Rezygnacja ze słodzenia jest tańsza

    Ta, jasne. I ze słodyczy oczywiście. Najlepiej entuzjastycznie pogryzać marchewkę. tongue_out
  • madzioreck 27.03.18, 23:07
    Da się żyć bez słodyczy, serio suspicious Jeśli więc chcesz dyskutować, że z rentą 1100zł nie stać na ksylitol, a stać na badziewiaste słodycze, no to nie pogadamy, bo po mojemu to brakuje i na jedno, i na drugie.
  • taki-sobie-nick 27.03.18, 23:15
    madzioreck napisała:

    > Da się żyć bez słodyczy, serio

    Aha, ty możesz, więc wszyscy mogą?
  • madzioreck 27.03.18, 23:21
    Tak, uważam, że wszyscy mogą, tylko, że nie wszyscy chcą, a to jest całkiem inna sprawa. Jeśli nie chcesz rezygnować, to nie rezygnuj, ale argument finansowy jest kompletnie od czapy, bo naprawdę przy wymienionych dochodach ciężko byłoby mi wyskrobać jeszcze na słodycze. Uzasadnianie zbędnego a syfnego "jedzenia" niskimi dochodami zakrawa dla mnie na absurd, wybacz. Ale co kto woli.
  • taki-sobie-nick 27.03.18, 23:26
    madzioreck napisała:

    > Tak, uważam, że wszyscy mogą, tylko, że nie wszyscy chcą

    Czy ten ciekawy pogląd dotyczy również innych zjawisk życia, takich jak zdrowie, inteligencja, wysoka pozycja społeczna?

    Z miodu zrezygnować nie mogę, jem go w celach terapeutycznych. Tak, oczywiście, nie wierzysz.
  • madzioreck 27.03.18, 23:47

    > Czy ten ciekawy pogląd dotyczy również innych zjawisk życia, takich jak zdrowie
    > , inteligencja, wysoka pozycja społeczna?

    A ten wniosek skąd wysnułaś? Co ma inteligencja do żarcia cukru, na Baala?
    Nie wściekaj się, bo nie ma o co. Nie należę do grona ematek wonskich specjalistek zarabiających krocie, nie mam bidetu ani nawet zmywarki, zarabiam bardzo gó...ane pieniądze i muszę rezygnować z wielu rzeczy. Dlatego jak mi wyjeżdżasz z pozycją społeczną bez ładu i składu, to się trochę jeżę, i jak mi gadasz o konieczności jedzenia cukru z braku kasy. Są rzeczy potrzebne, konieczne, i jeśli człowieka na nie nie stać, to jest to nieszczęście. I są rzeczy zbędne człowiekowi do życia, zdrowia - a wręcz szkodliwe, i cukier jest u mnie w tej właśnie szufladce. Mogłabym Ci tu wylistować, do czego człowiek z powodów zdrowotnych może się przyzwyczaić, z czego zrezygnować, gdzie może iść na kompromis zdrowotno-finansowy, a gdzie idzie tylko zacisnąć półdupki i wybrać zdrowie czy przyjemności.

    > Z miodu zrezygnować nie mogę, jem go w celach terapeutycznych. Tak, oczywiście,
    > nie wierzysz.

    A my rozmawiamy o cukrze (sacharoza) czy o miodzie, bo już się pogubiłam?

  • snakelilith 28.03.18, 00:30
    taki-sobie-nick napisała:

    > Z miodu zrezygnować nie mogę, jem go w celach terapeutycznych. Tak, oczywiście,
    > nie wierzysz.

    Nie bredź. Sama jem chętnie miód, ale ten produkt składa się głównie z glukozy i fruktozy oraz prawie homeopatycznej ilości witamin, minerałów i białek. By to w jakikolwiek sposób działało pozytywnie na organizm (oprócz dostarczania energi) musiałbyś jeść miód kilogramami. Więc się już lepiej nie oszukuj, miód to tylko inna, może trochę bardziej naturalna forma słodyczy. Co nie znaczy, że od razu jakaś lepsza. Pozytywny imidż miodu to mit, ale wiele ludzi wierzy to jak w religię, nawet jak miód pochodzi od pszczół zbierających nekatr z roślin traktowanych pestycydami albo od razu asfalt.
  • 1matka-polka 28.03.18, 08:40
    Kiedys, na forum o paszy dla niemowlakow, przeliczalam na lyzeczki ilosc cukru w podanych przez pania dietetyk serkach, kaszkach i sloiczkach. To byly dziesiatki lyzeczek cukru. Dostalam nawt bana za uporczywe dzialanie na niekorzysc firmy, ktora oddelegowala te dietetyczke big_grin

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • mamma_2012 25.03.18, 20:36
    To typowa dieta MŻ, którą każdy może sobie zorganizować bez pomocy dietetyka, więc jesteś głodna.
    Jakie produkty odważysz? Surówka z kapusty ze słodkim jabłkiem i oliwą/olejem może być bombą kaloryczną. Jak robisz jajecznicę? Bez tłuszczu, z mała ilością, normalną? Pajda chleba z czym? Masłem? Jak dużo? Zresztą cena posiłki z pieczywem na diecie to średni pomysł.
  • zabka141 25.03.18, 20:47
    Mamma_2012 twoje myslenie o dietach jest rodem z lat 80tych. Oliwa, olej, maslo sa jak najbardziej w diecie potrzebne. Surowka z kapusty z jablkiem i oliwa nie jest bomba kaloryczna!!!!
  • mamma_2012 25.03.18, 20:56
    A gdzie napisałam, że nie są potrzebne? Zapytałam ile tego je.
    Akurat surówkę z kapusty uwielbiam, ta od teściowej zawsze wyjątkowo mi smakowała, jak kiedyś zobaczyłam ile oleju (nie oliwy) w nią leje, ile cukru sypie (jeśli jabłko nie słodkie) to przeżyłam niezły szok. Także nawet niewinna surówka z kapusty może być bardzo zdradliwa, jeśli robi się ją „jak uczyła mama”
  • iwi.k1 25.03.18, 21:15
    To się nie robi tak jak uczyła mama, tylko robi się z głową. Kapusta, surowa tarta marchewka, jabłko drobno pokrojone lub starte na tarce, odrobina soli, pieprz i dobra jakościowo oliwa - dwie łyżki np. Jest różnica? Jest. W smaku i w wartościach odżywczych.

    A jak szokuje Cię surówka u teściowej to rób swoją. Zdrowiej będzie.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • iwi.k1 25.03.18, 20:48
    Dlaczego średni? Taka dieta powinna być tak ułożona, że po jej zakończeniu jesz podobnie, tylko większe porcje. Co z tego, że teraz odstawi chleb jak po diecie się na niego rzuci i jojo gotowe? Trzeba zmienić nawyki ale nadal jeść to, co się lubi. No, może zrezygnować z niezdrowych i szkodliwych dla organizmu produktów.

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • mamma_2012 25.03.18, 20:59
    Jeśli później zacznie jeść więcej, to nie będą 4 pajdy dziennie, a 6-8, nie wiem czy komuś to może służyć.
  • iwi.k1 25.03.18, 21:12
    Jeśli będzie miała dobrze zbilansowaną i dostosowaną do siebie dietę to zmieni na stałe sposób żywienia. Wtedy po zakończeniu diety i schudnięciu tyle ile chciała/musiała nie będzie miała potrzeby aż takiego zwiększania porcji. Może np zje jak nadal dwie kromki chleba na śniadanie, ale do jajecznicy dorzuci chudej wędliny albo avokado?

    --
    "Uchodźcą jestem. Zmuszony uchodzić jestem. Za kogoś kim nie jestem". Lao Che
  • anika772 25.03.18, 20:40
    Nie do wiary. Przecież te 1500 kcal nie pokrywa nawet twojej PPM. Czyli więcej spalasz leżąc i pachnąc.
    Nic dziwnego, że jesteś głodna, i nic dziwnego, że dopadnie Cię jo-jo.
  • muchy_w_nosie 25.03.18, 20:42
    Jesssuuuu i to co napisałaś ma aż 1500 kalorii?
    Ja jestem niska, mam tryb siedzący i moje zapotrzebowanie jak kiedyś liczylam to 1700 kalorii, patrzac to co tu napisalaś, to wyglada na jakiegoś kata 1000 kalorii.
  • muchy_w_nosie 25.03.18, 20:46
    Ja nie jem śniadań od zawsze a zjedzenie czegokolwiek przed 11h powoduje u mnie odruch wymiotny. Chodze późno spać, porcje śniadania zjadam w okolicach 18-21h i jest git.
  • saszanasza 25.03.18, 21:02
    Zmień dietetyka. A gdzie kasze, orzechy, ryby sałatki?

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • marina2 25.03.18, 21:25
    nie wypowiem się co do diety czy zła czy dobra i czego brakuje,ale spróbowałabym pić więcej wody z niewielkim dodatkiem soli himalajskiej /z 5 kryształkow na szklanke/ i żuć gumę bez cukru.w moim odczuciu odzywa Ci się uzależnienie od cukru.
    przechodziłam towinkmija po paru tyg .potem jest takze nie da się wypić niczego słodkiego.acha i jest taki genialny suplemment diety jak karczoch. trochę Ci ułatwi rzucić cukierwink
  • memphis90 28.03.18, 10:55
    Nie powinno się żuć gumy - sam akt żucia powoduje wyrzut insuliny.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • milva24 28.03.18, 19:20
    Naprawdę? Nie miałam pojęcia. Kolejne zdziwienie w tym wątku.
  • 1matka-polka 29.03.18, 11:12
    Są podejrzenia, że samo myślenie o żarciu u niektórych powoduje wyrzuty insuliny...

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • rosapulchra-0 25.03.18, 21:25
    A po co się tak katujesz?
    W nieodczuwaniu głodu nie pomogę. Nie pamiętam, kiedy sama byłam głodna.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • agonyaunt 25.03.18, 22:01
    Chciałabyś -15, ale czy możesz? Teoretycznie wg niektórych wzorów Twoja obecna waga jest prawidłowa (jeśliś grubokościstasmile), więc może zamiast chudnąć wagowo lepiej postawić na obwody i po prostu więcej ćwiczyć. Pogadałabym z fizjoterapeutą, żeby dowiedzieć się dokładnie co możesz, a co nie. Machanie sztangą na ławeczce obciąża kolano mniej niż marsz.

    A dieta jest zła, zapychasz się zamiast najeść. Wartości odżywczych za mało, objętości mało, kalorii też za mało, zwłaszcza jeśli się więcej ruszasz. Z liczeniem kalorii jest tak, że jak ma być 1500 (chociaż IMO tutaj powinno być więcej), to ma być 1500, nie mniej. A w Twoim jadłospisie 1500 nie ma. Nawet jak dodasz tę kawę z mlekiem i wodę z miodem to nie dobijesz. No, chyba że ta jajecznica to na ćwiartce masłasmile

    BTW uważaj na ciemne pieczywo, jeśli jesz kupne, to prawdopodobnie barwione karmelem. To już lepsza zwykła kajzerka. I na pulpety też uważaj, lepiej zjeść samo mięso zamiast dopychać je bułką i jajkiem. I jeszcze sosik kusi. Chudy stek z surówką będzie miał tyle samo albo mniej kalorii co Twój obiad, a będziesz po nim dłużej najedzona.

    Tak w ogóle, to dietetyk, który wymyśla dietę z połówkami warzyw i owoców to nie dietetyk tylko marnotrawca jedzenia. Szkoda na niego kasy. Lepiej zainwestować w naukę prawidłowego odżywiania.

    A, jeszcze siku - jak człowiek zaczyna się odchudzać to na początku schodzi woda i lata się do kibelka dużo częściej. Po paru dniach powinno się to unormować. Chociaż z drugiej strony dzieje się tak głównie przy dietach wysokobiałkowych, Twoja na taką nie wygląda. Ale jeszcze z innej strony, może jesz mniej soli i puściłosmile
  • ykke 25.03.18, 22:23
    Na pewno od śniadania do obiadu nie da się przetrwać na połowie (! wtf ???) kiwi i banana. No zessie z głodu jak nic. Dalabym tu owsiankę/jaglanke jako baze plus owoce. Po prostu drugie śniadanie musi być sycące również. Na wieczór lub podwieczorek ciepła zupa.

    --
    Izka

    "Dzień bez śmiechu to dzień stracony"
  • a1ma 26.03.18, 00:22
    Od śniadania do obiadu da się przetrwać w ogóle bez niczego spokojnie (w IO czasem lepiej sprawdzają się max 3 posiłki dziennie i dłuższe przerwy między nimi), ale pod warunkiem, ze na śniadanie zje się coś porządnego, a nie jedna kromkę chleba, jedno jajko i PÓŁ pomidora (dobrze, ze nie 1/3).

    --
    Chciał koniecznie mieć dziecko. Szukał w kapuście, śledził bociany, ale nie wpadł na to, żeby się ożenić.
  • milva24 26.03.18, 09:37
    Po sporej porcji owsianki jestem syta przez 4 godziny.
  • szarsz 26.03.18, 09:41
    A człowiek z nadprodukcją insuliny będzie wściekle głodny po 30 minutach, tak to działa. Szczególnie jeśli będą to płatki błyskawiczne albo ugotowane do miękkości.
  • milva24 26.03.18, 09:48
    Serio? Bo te moje porcje są naprawdę duże. Pół szklanki płatków pełnoziarnistych na szklankę mleka.
  • szarsz 26.03.18, 10:01
    Serio smile to kompletnie nie zależy od tego, ile zjesz, za to ma dużo wspólnego z tym, co, a nawet o której zjesz.


    Ja teraz dopiero, na metforminie, żyję w ciągłym zadziwieniu jak nowo narodzone dziecko. 'Ojej, to można nie czuć głodu po kanapce?'
  • karotka_plus 25.03.18, 23:21
    Nie wygląda to na 1 500 kalorii. Jak ja miałam rozpisywaną dietę to mi wyszło, że mój organizm potrzebuje 2 000 kalorii, dietetyk zaniżył mi to do 1 600. 4 posiłki dziennie. Na początku chodziłam głodna, ale to była kwestia przyzwyczajenia. Potem wyszło tak że i czasem 3 posiłki dziennie ledwo dałam rade zjeść bo organizm się przyzwyczaił i nie był w stanie przyswoić większej ilości jedzenia smile
    PRZYKŁADOWY JADŁOSPIS u mnie:
    1) Kanapka z szynką, sałatą i mozarellą (to na śniadanie)

    Składniki:
    Szynka z piersi kurczaka (25 g)
    Ser mozarella (50g)
    Pomidor (200 g)
    Chleb żytni razowy (40 g)
    Sałata (do woli)
    Masło ekstra (5g)
    Składniki dodatkowe: - pieprz, sól – bazylia

    2 ) Shoarma z kurczaka z sosem czosnkowym (x 2, z czasem jadłam tylko x 1 bo więcej nie byłam w stanie, takie syte)
    Składniki:
    Mięso z piersi kurczaka bez skóry (105 g)
    Ryż brązowy/basmati (40 g)
    Majonez Lekki (10 g)
    Jogurt naturalny 2% (50 g)
    Brokuły (150 g)
    Pomidor (250 g)
    Składniki dodatkowe: czosnek, pieprz cayenne, papryka słodka, gałka muszkatołowa w proszku, imbir w proszku, kurkuma, curry, sok z cytryny, odrobina koncentratu pomidorowego lub keczupu, pieprz, sól.

    4) Kanapka z szynką, sałatą i mozarellą

    Składniki:
    Szynka z piersi kurczaka (30 g)
    Ser mozarella (40g)
    Pomidor (150 g)
    Chleb żytni razowy (40 g)
    Sałata (do woli)
    Masło ekstra (10g)
    Składniki dodatkowe: - pieprz, sól – bazylia

    To przykład jednego dnia a dieta rozpisana na 7 smile Na początku, gdy głód był największy jadłam owoce (polecone przez dietetyka), z czasem przestałam.
  • a1ma 25.03.18, 23:26
    Identyczne śniadanie i kolacja? Trochę nudno wink

    --
    Life is too short to remove usb safely.
  • karotka_plus 26.03.18, 22:38
    Nie dla mnie. Mimo, że 2 x dziennie to jednak cały czas mi smakuje a w razie nudy mogę zrobić sobie inny zamiennik jako posiłek. Lub zamiast chleba - bułka. Poza tym to tylko 1 dzień z 7 smile
  • memphis90 28.03.18, 11:21
    W sensie kromka chleba na śniadanie i kolację, pierś kurczaka ma obiad i to wszystko...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • taki-sobie-nick 26.03.18, 00:38
    że całe życie jesteś głodna.

  • joaaa83 26.03.18, 09:19
    Fajne to drugie śniadanie. Te pozostałe połówki masz dawać rano mężowi do pracy, czy dzielić się z koleżanką? Nie jestem specjalistką od diet, ale trochę kole w oczy dzielenie owoców na połówki. Ktoś już wyżej zwrócił na to uwagę.
    A te pozytywne opinie to z netu, czy od znajomych (poczta pantoflową)? Bo jeśli z netu, to aż tak bardzo bym im nie wierzyła.
  • asmarabis 26.03.18, 09:30
    No wlasnie , dołączam sie do pytania
    Czy te połówki sie wyrzuca czy maja jakies zastosowanie ?
    Ile kosztuje taka dieta gdzie należy kupić multum produktów a używa sie tylko niewielkiej części reszta n azmarnowanie......

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • an.16 26.03.18, 09:33
    dieta wygląda całkiem spoko. Jedzenia mało, no ale dużo być nie może skoro to 1500 kalorii. Dietetyczka rozsądna, polecana - trzymaj się jej a nie porad z forum. Jak będziesz konsekwentna to schudniesz. I jak najbardziej przyzwyczaisz się do mniejszych porcji jedzenia. Zmniejszenie porcji jest ważne. Pęcherz się nie skurczył. Przestań popijać to przestaniesz sikać.
  • turzyca 26.03.18, 10:08
    >dieta wygląda całkiem spoko. Jedzenia mało, no ale dużo być nie może skoro to 1500 kalorii

    Policzyłam dokładnie i na podstawie tego opisu wyszło równiutko 1100 kcal. 400kcal to naprawdę mnóstwo żarcia, ponad 1/3 tego, co na tej liście. Pani się kartki skleiły czy do 1500 liczyć nie umie?

    >Jak będziesz konsekwentna to schudniesz.

    Dominika Gwit też schudła.
    Schudnąć nie sztuka, schudnąć tak, żeby potem nie utyć, za to owszem.


    >Dietetyczka rozsądna, polecana - trzymaj się jej a nie porad z forum.

    Taka rozsądna, że nawet dla zaplanowanej liczby kalorii nie umie ułożyć jadłospisu.
    Abstrahując już od tego czy redukcja kalorii poniżej spoczynkowej przemiany materii jest rozsądne.

    Ja bym policzyła kalorie dla rozpiski i poszła z reklamacją.

    --
    Dzenderowy potfur A.D. 1904
  • hanusinamama 26.03.18, 09:58
    Nie dosc ze czujesz głod to 2 razy dziennie jech chleb. Bez sensu, o kant tyłka taka dieta. Moze zamiast chleba jedz na kolacje kaszę (jaką lubisz, ja jadłab bulgur lub gryczana) z warzywami pieczonymi (marchew, dynia, burak, pietrucha). Sycące i dietetyczne. Poza tym to jest szansa na piekne jojo, skonczyc z waką 88kg. Zamiast przehcodzic na diete 1500 ( rozumiem ze po srzuceniu bedziesz jadła juz normlnie), trzbea nuczyc sie zdrowiej jesc. Duzo pić, owoce do 14, zamiast ton pieczywa kasze. Naprawde jedzenie na sniadanie jaglanki z owocami a na kolacje kaszy z warzywami daje super efekty. Tyle ze tu chdozi o zmiane stylu jedzenia na zawsze
  • zielonecurry 26.03.18, 12:22
    Nie wiem co to za dietetyk układał ci jadłospis ale wygląda trochę słabo. Moja dieta to 1600 kalorii a dzisiejszy jadłospis wygląda tak:
    I śniadanie 7:00 szakszuka (pomidory, papryka, szczypiorek, 1 jajko), kromka chleba (chleb ok 35 g)
    II śniadanie 10:00 owsianka z owocami (50 g płatków owsianych i 170 g owoców)
    Lunch 12:30 faszerowane bakłażany z ryżem i burakami (120 g mięsa z indyka, 50 g ryżu)
    Podwieczorek 15:30 2 kanapki z sałatą, pomidorem, papryką + warzywa na patelnie (chleb ok 70 g)
    Kolacja 19:00 zupa krem z kalafiora

    Jak widzisz jem wiele więcej od ciebie. W dni kiedy dopada mnie tzw gastrofaza jem cieple posiłki.

    Diete mam rozpisana na makro składniki wraz z zamiennikami. Warzyw mam jeść min 500 g dziennie dlatego poszukałam sporo fajnych przepisów na wegetariańskie dania. Kuchnia bliskiego wschodu daje sporo inspiracji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.