Dodaj do ulubionych

Resekcja korzenia a implant

01.04.18, 23:09
Dwójka. Złamana. Korona, leczona kanałowo 30 lat temu. Powstał stan zapalny przy korzeniu i z boku zęba. Antybiotyk. Kolejne leczenie kanałowe z mikroskopem i wszystkimi możliwymi narzędziami. Dentysta przepchnął materiał. Kontrole co pare miesięcy. Konsultacja u 2 innych dentystów. Przepchnięcie się podobno zdarza. Po 9 mc stan przy korzeniu prawie znikł , niestety z boku ciagle jest. Trochę pobolewa. Lekarz sugeruje resekcje korzenia z przepchnietym materiałem i wycięcie stanu z boku. Niestety zostanie mało korzenia i ryzyko, ze ząb i tak nie utrzyma się w bliskiej przyszłości. Dentysta robi implanty i mikrochirurgiczne zabiegi, ale nie jest chirurgiem. Inny dentysta sugeruje wyrwanie, wylyzeczkowanie i od razu implant. I co zrobić? Boje się, ze jak wyrwę to implant może się nie przyjąć i co? Most to koszmar. Mam i przez niego musiałam wyrwać zeba pod nim oraz poszerzyć o kolejny punkt. Opilowanie zdrowych zębów to najgorsze co może być. Nie wiem co już robic. Do tego chce to zrobić nie chirurg sad do chirurgów są strasznie długie terminy i nie wiem czy się podejmą.
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:20
      Antybiotyk miałaś zwykły, czy podany bezpośrednio w okolice zęba?
      Skąd jestes, jak Warszawa/okolice to mogę podać namiary na dwa miejsca, w obydwu pracują bardzo dobrzy chirurdzy, w jednym to nawet cudotwórca. wink
      • kamire12 Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:24
        Śląsk. Podczas leczenia może coś było psikane. Potem do domu tab. Wszystkich martwi stan zapalny z boku zeba. To jeden korzeń i może być mikro z boku coś. Nie wiem czy ratować resekcja nie u chirurga, który robił tego zeba i przepchnął materiał. W sumie 2 innych powiedziało, ze to mogło się każdemu zdarzyć. Ząb był ogólnie słaby i po wyjęciu tego co było zostały ledwo ścianki. Gdyby to nie była dwójka.....
        • berdebul Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:39
          Mozna podawać antybiotyki bezpośrednio w okolice zęba i są skuteczniejsze niż doustne, ale jest z tym trochę zabawy.
          Materiał, który przepchnięta to wypełnienie z gudaperki? Po oczyszczeniu miałaś założone jakieś środki na wzmocnienie zęba? Może da się go jeszcze uratować? Mój cudotwórca twierdzi, że lepiej walczyć o swoje, implant zawsze zdążymy założyć. wink
          • kamire12 Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 00:45
            Materiał który przepchniety sue nie wchłonie podobno. Włożony został wkład z metalu. Drugi dentysta twierdzi, ze on by włożył odlany ze złota. Ale kolejnego leczenia ten ząb by chyba nie przeżył. No i przepchnietego materiału już inaczej niż resekcja korzenia nie da się usunąć. Dentysta, który mi to robił robi tez implanty, nie jest chirurgiem. Robi tez wkasnie resekcje i inne mikrichirurgiczne zabiegi. Mimo to materiał przepchnął. I to dosc, taki grzybek jest. W drugim gabinecie powiedziało mi dwóch dentystów, ze może to się każdemu zdarzyć, ale przepchbiete jest dosc to fakt. Kazali czekać. Ale teraz jak konsultowałam decyzje o resekcji, to jeden stwierdził, ze to i tak sue nie utrzyma. Tylko on od początku raczej był za implantem , tym się głównie zajmuje; zakłada implanty ale we dwóch z chirurgiem. Moje miasto to dentysta co skrzyżowanie. Ale znalezc porządnego to cud. Ten co mi to zrobił tez super chipem i co.... implant super, ale to nie mój ząb. Najpierw musi się przyjąć i to tez nie jest do końca życia
                • kotagus Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 08:25
                  Ja Ci się odniosę tylko do stanu zapalnego koło korzenia... Dwa lata temu pojawiała mi się pokrzywka na całym ciele. Wielkie bąble, czerwone plamy, swędzace i gorące. Bolało jak jasny piernik. Sor, zastrzyk ze sterydu, doustnie steryd. Po kilku dniach miałam odstawić. Wszystko wróciło. Znowu zastrzyk ze sterydu i wszystko od nowa. Po dwoch miesiacach walki z potężną, niewiadomego pochodzenia pokrzywka, gdy już wylądowałam w szpitalu klinicznym i miałam wejść w leczenie immunosupresyjne (!!) ktoś wpadł na pomysł przeswietlenia mi zębów. Zdrowych i bez żadnego bólu... i na RTG wyszła zmiana przy martwej siodemce, wiele lat temu leczonej kanalowo. To był nawet cień zmiany okolowierzcholkowej. Decyzja - wyrwanie. I wtedy chirurg sam zobaczył tam ten stan zapalny. To on siał po całym organizmie. Mały stan zapalny od korzenia martwego zęba... podobno krok następny to byłaby sepsa. Gdybym tego nie przeżyła sama, to bym polecala Ci kolejne wizyty u kolejnych specjalistów. A tak sugeruję -wyrwij, wylecz i daj tam implanta!

                  --
                  kotagus
                  • kamire12 Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 13:53
                    Ta resekcja ma usunąć przepchniety materiał, stan zapalny na korzeniu oraz tez stan zapalny z boku zeba. Wiem, ze wszystkie zeby leczone kanałowo to tykająca bomba w organizmie. Ale wyrwanie wszystkiego to tez zle. Trzeba uzupełnić ubytki bo deformuje się szczeka, stawy i wchodzi ból. Mam tylko dylemat bo to dwójka. Nie mam 100 % zaufania. I nie wiem co robic. Implant to tez ryzyko, jak się nie przyjmie? Za 15 lat tez może się wykruszać. Może wejść stan zapalny. No sama nie wiem. Mam po drugiej stronie bóle szczęki, oczodołu itp. Cześć lekarzy uważa, ze to zgryz, cześć zatoki a cześć nerw trojdzielny. Z tego co czytałam implanty wtedy nie są wskazane. Tak na zachodzie piszą. Ze już leczy się bóle właśnie spowodowane implantami. Dlatego dylemat. Strach itp. Czy zwykły dentysta, nie chirurg, może zrobić resekcje korzenia i stanu zapalnego?????
              • marlamar Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 07:46
                Ja miałam resekcję korzenia. To żaden koszmar. 40 min. zabiegu razem z szyciem, nie czuje się bólu. Po zabiegu opuchlizna 1 dzień. Chirurg proponował mi wypisanie L4 na kilka dni, ale nie czułam potrzeby.
    • riki_i Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:23
      > Lekarz sugeruje resekcje korzenia z przepchnietym materiałem i wycięcie stanu z boku.

      I dobrze sugeruje. Po tym zabiegu wszystko musi się wygoić i dopiero potem implant. Żebyś nie chodziła bez zęba na przedzie robi się taką tymczasową doklejkę przyczepioną do sąsiedniego (nie bój się, sąsiedniego spiłowywać nie trzeba, to nie jest most na stałe).

      --
      "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
      • kamire12 Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:26
        No tylko, ze resekcja korzenia to ratowanie tego co jest. Bez gwarancji. Do implantu musiałabym wyrwać wszystko i wylyzeczkowac stany zapalne. Cześć sugeruje, żeby od razu zdecydować się na implant. I nie wiem sad
        • riki_i Re: Resekcja korzenia a implant 01.04.18, 23:44
          A to mów od razu, że chodzi o ucięcie końcówki korzenia. Powtarzam moją radę - wyrwać wszystko, niech się wygoi i implant.

          Inne działanie spowoduje, że również wydasz masę kasy , a efekt będzie niepewny. Kikut korzenia pęknie, korona zostanie ci w palcach i i tak trzeba będzie szykować cash na implant.

          --
          "Demokracja" na ematce - ban na IP za poglądy.
      • karola2122 Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 07:01
        riki_i napisał:

        > > Lekarz sugeruje resekcje korzenia z przepchnietym materiałem i wycięcie s
        > tanu z boku.
        >
        > I dobrze sugeruje. Po tym zabiegu wszystko musi się wygoić i dopiero potem impl
        > ant. Żebyś nie chodziła bez zęba na przedzie robi się taką tymczasową doklejkę
        > przyczepioną do sąsiedniego (nie bój się, sąsiedniego spiłowywać nie trzeba, to
        > nie jest most na stałe).
        >

        Czy wiesz, o czym piszesz? Albo resekcja, albo implant.
      • karola2122 Re: Resekcja korzenia a implant 02.04.18, 07:08
        bigzaganiacz napisał(a):

        > Implat , cos leczone kanalowo 30 lat temu to juz pruchno


        Wcale nie, 4 lata temu miałam reendo dwóch szóstek przeleczonych kanałowo ponad 20 lat temu, które naprawdę były w złym stanie. Udało się. Też myślałam o usunięciu i wszczepieniu implantów, ale dr stwierdził, że warto spróbować, chociaż gwarancji sukcesu nie dał. Właściwie korony tych zębów już nie istnieją, został tylko korzeń; po przeleczeniu pod mikroskopem zrobili wkłady koronowo-korzeniowe i protetykę. Jest OK. Przy okazji - też trochę przepchnął materiał, ale nic się nie dzieje. Także mówił o ewentualnej resekcji korzeni, ale do tego nie doszło.

        Także też powiedziałabym: resekcja. Gdyby się nie udało, to można wywalić i wszczepić implant (też mam), ale może się udać.
    • tsaria Re: Resekcja korzenia a implant 03.04.18, 20:49
      Mnie jak po 15 latach wyrywali martwego zęba to chirurg powiedział, że próchno z tego korzenia. Leczyć dwa razy wcześniej próbowałam. Po 15 latach kanałówka, po roku znowu stan zapalny, więc mikroskop i znowu dupa. Wyrwali wstawili implant, przyjął się i trzeba było mi tak zrobić od razu ciut kasy zaoszczędziłabym, bo i tak na implancie się skończyło.
      • karola2122 Re: Resekcja korzenia a implant 05.04.18, 08:25
        alfa36 napisała:

        > Jak objawia się przepchnięcie korzenia? Bólem? Widać to na RTG?

        Widać. Wygląda jak taka kropelka z tego samego materiału, co wypełnienie, wychodząca z korzenia na samym dole. Czy boli? Mnie nie. I nie przeszkadzało to w wygojeniu się kości.
      • kamire12 Re: Resekcja korzenia a implant 05.04.18, 14:51
        widać na rtg. jest taki grzybek. prawidłowo wypełniony korzeń powinien mieć na zdjęciu gładki obraz oraz ostro zakończony. przepchnięty materiał wychodzi poza korzeń w kość, ma różną postać. u mnie jest taki grzybek. może nie boleć i nie skutkować stanem zapalnym. jeśli nie boli i stanu zapalnego na rtg nie ma, można zostawić.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka