Dodaj do ulubionych

Jak namierzyć człowieka

05.04.18, 21:42
Dziewczyny może macie pomysł...człowiek obok nas chce kupić działkę i chyba już właściwie kupił. Niestety nie ma on informacji i nie jest świadomy, że w planie miejscowym przez jego działkę ma oddać 300 m pod drogę i nie wybuduje tam swohej inwestycji. Chemy z sąsiadami go ostrzec. Mamy nazwisko, ale nie mamy nr telefonu. Poprzedni właściciel z wiadomych przyczyn nie chce nam podać numeru do niego. Przeszukaliśmy fb i też nic. W gminie wiadomo....ochrona danych osobowych.
Edytor zaawansowany
  • fragile_f 05.04.18, 22:18
    Wiecie jaki zawód wykonuje? Albo czy ma dzialalnosc gospodarcza? Bo jesli tak, to odpowiednio: linkedin lub krs

    --
    Fragile
  • stavros2002 06.04.18, 08:40
    Cały kraj na konto na linkedin big_grin
  • agonyaunt 05.04.18, 22:20
    Znacie tylko nazwisko, a wiecie co to za inwestycja i jakie informacje ma ten człowiek?
  • stolikowa 05.04.18, 22:53
    Dokładnie tak
  • agonyaunt 05.04.18, 23:03
    Uuu, węszę spiseksmile
  • jola-kotka 05.04.18, 22:21
    Napisz zwyczajnie,ze chcecie poprzedniemu wlascicielowi swinie podlozyc. To nie jest wasza sprawa sprawdzenie takich rzeczy lezy w kompetencji kupujacego. Jak ja kocham takich zyczliwych.
  • izabella1991 05.04.18, 22:24
    A nie mozna po prostu i zwyczajnie napisac kartke/list i zostawic na ogrodzeniu czy przy furtce?
  • stolikowa 05.04.18, 22:53
    To jest pole...
  • stolikowa 05.04.18, 22:57
    Dziewczyno to właśnie koleś, który kupuje działkę straci cholerną kasę na tym. To wszystko jest bardziej skomplikowane niż myślisz, ale pisać mi się nie chce
  • muchy_w_nosie 05.04.18, 22:23
    Do aktu notarialnego przedstawia się wypis z mpzp w którym jest podane przeznaczenie. Jak to się mówi: widziały gały co brały.
  • muchy_w_nosie 05.04.18, 22:24
    I każdy, ale to każdy jak kupuje działkę to wie że musi sprawdzić zapisy w mpzp a najlepiej to cały rysunek mpzp okolicy.
  • stolikowa 05.04.18, 22:55
    To nie jest takie proste. Zanim facet kupił działkę nie było wyłożenia planu...kwestia kilku dni.
  • alpepe 05.04.18, 22:47
    od kiedy tak jest? Pytam, bo kupowałam działkę bodajże w 2013 i nic takiego sobie nie przypominam, a kupowałam wówczas działkę, która formalnie była siedliskowa, ale pół roku chyba po kupnie zmieniono w planie zagospodarowania przestrzennego ją na komercyjną.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • muchy_w_nosie 06.04.18, 18:21
    Bo pewnie była siedliskowa na podstawie warunków zabudowy, i tak jak piszesz plan wszedł pół roku później więc w momencie zawierania aktu nie bylo z czego wypisu i wyrysu zrobić. Ja kupowałam dzialkę w 2006 r i był wypis i wyrys z mpzp i później dokupowałam kawałek od sąsiada w 2012r. i też do aktu sprzedajacy dostarczał wypis i wyrys z mpzp i jest to ujęte w akcie w cześci opis opisu nieruchomości i dołączonych dokumentów.
  • mamma_2012 05.04.18, 22:23
    Kupiłabym działkę bez sprawdzenia planów?
  • stolikowa 05.04.18, 22:58
    Kwestia kilku dni bo zanim kupił nie było włożonego planu...nie wiedział. Poprzedni właściciel miał tę informację
  • aamarzena 06.04.18, 09:50
    Stolikowa. Ale to sie dzwoni/udaje osobiście do urzędu gminy do odpowiedniego wydziału i pyta o mpzp lub planowane mpzp. Takie rzeczy panie w urzędzie wiedzą i udzielaja informacji bez problemu. Pan miał więc możliwość powzięcia informacji na dany temat.
    Druga sprawa to idż do UG i weż wypis z ewidencji gruntów działki swojej oraz sąsiadująch jeśli facet sąsiaduje z twoją nieruchomością (takie wypisy wydaje sie np. do WZ, ale nikt jakoś szczególnie nie pyta po co ci on). Będziesz mieć tam imię nazwisko i adres właściciela działki.
  • aamarzena 06.04.18, 09:51
    *idź i weź - nie wiem co mnie zaćmiło wink
  • stolikowa 06.04.18, 10:01
    Znamy imię i nazwisko, nie mamy telefonu
  • aamarzena 06.04.18, 10:50
    Na wypisie będziesz miała adres gościa. Będzie można do niego podjechać czy wysłać list
  • niki_kis 05.04.18, 22:26
    prod.ceidg.gov.pl/CEIDG/CEIDG.Public.UI/Search.aspx

    może po nazwisku znajdziesz w ceidg jeśli ma działalność , albo obdzwonić firmy które mają takie samo nazwisko właścicieli i dopytac o wygląd,
    można zawęzić wyszukiwanie do województwa lub miejscowości jeśli wiesz skąd pochodzi
    dawniej na poczcie były drukowane książki telefoniczne dostępne, nie ma on-ilne niestety
  • cosmetic.wipes 05.04.18, 22:29
    Jeśli facet nie sprawdził podstawowych informacji przed kupnem, to próżny wasz trud, wyraźnie jest idiotą.

    --
    Zakładanie stanika na mokrą skórę jest jak walka wręcz z szatanem.
  • mikams75 05.04.18, 22:55
    skad wiecie, co ten czlowiek wie?
    nie sadze, zeby kupil bez sprawdzania planow, moze warunki zakupu byly takie, ze mu odpowiadaly.
  • stolikowa 05.04.18, 22:59
    Przeczytaj wyżej
  • izabella1991 05.04.18, 23:29
    No jezeli to jest pole, to wtedy sa dwie mozliwosci:
    - dac ogloszenie do lokalnej gazety/ na facebook, ze taki to a taki jest poszukiwany w celu wyjasnienia sprawy.
    - albo na polu postawic widoczna z daleka kukle/ gipsowego krasnala/ stracha na wroble z wiadomoscia w srodku...
    Tylko skad i komu podwedzic krasnala czy insze straszydlo z ogrodka- chocby na pare dni?
  • straggly 05.04.18, 23:36
    Tzw łączenie rozmów, ale musicie znac miasto. Nie pamietam teraz numeru cos tam 050. Znacie miasto w ktorym teraz mieszka? Moze sposób farmaceutycznysmile obdzwaniacie przychodnie (jesli to male miasto) i mówicie ze potrzeby jest numer do pacjentawink tylko ze czasem o pesel pytają. Ale na recepcie bez znizki moze nie byc peselu.
  • aankaa 05.04.18, 23:24
    a jak się ma jego 300 m pod drogę do waszych posesji ?

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • pamel-a1000 06.04.18, 03:37
    ale czy nie zrobił interesu?, bo mu odszkodowanie zapłaca za ta droga?
  • stolikowa 06.04.18, 08:07
    z tym interesem to też może tak być, ale raczej nie płaca tutaj dobrze- tym bardziej, ze wykupić ma to gmina. bo to ma być droga tzw.publiczna. Chodzi o to, że zaraz po tym jak człowiek działkę kupił (już wiemy na pewno, że kupił) wyłożono plan zagospodarowania miejscowego. Nie mógł wcześniej o tym wiedzieć. Zresztą w urzędzie nam powiedziano, ze zablokują mu nawet pozwolenie na zbudowanie inwestycji. Chcemy mu przekazać- też w naszym interesie, że może złożyć wniosek z uwagami do urzędu z przeciwem odnośnie drogi przechodzącej przez jego działkę... Gdybym był na jego miejscu wolałabym wiedzieć.
  • lady-z-gaga 06.04.18, 08:54
    To nie ma większego znaczenia, że i Wam ta droga jest nie na rękę i że działacie częściowo we własnym interesie. Kupiec powinien ponoć sytuację, bo byc może poniesie duże straty i nie wiadomo, jak to wszystko wpłynie na jego życie i sytuację finansową. To jest wystarczający argument. Niestety, może się nie udać odnalezienie go, ale próbujcie przycisnąć urząd, bo działa ewidentnie w zlej wierze.
  • chyba.ze 06.04.18, 05:06
    Otóż Tobie wcale nie zależy na dobru anonimowego kupującego.
    Jesteś zawistna o interes sąsiada i starasz się mu go zablokować.
    Nie Twoja sprawa.
    Wyjątkowo podłe zachowanie.
  • stolikowa 06.04.18, 08:01
    własnie jest możliwość żeby facet mógł zareagować w urzędzie, że się sprzeciwia tej drodze, ale nie wie, że tę możliwość ma. Chcemy z sąsiadami dać mu informację, ale nie możemy go znaleźć. To od niego będzie zalezżło co z tym zrobi.
  • chyba.ze 06.04.18, 10:30
    Dlaczego nie pójdziesz z pytaniem do tymczasowego właściciela? Odpowiem- bo nie udostępni Ci danych swojego potencjalnego klienta aby nie stracić nabywcy smile
    Może nowy właściciel nie ma nic przeciwko drodze, pod której teren zostanie przez miasto od niego WYKUPIONY?
    To Tobie- jako sąsiadce najbardziej zależy, żeby planowanej drogi nie było i Ty masz w tym swój prywatny interes tongue_out
    Weź coś na uspokojenie- plany zagospodarowania przestrzennego to tylko plany.
    Pozdrawiam
  • lady-z-gaga 06.04.18, 10:46
    >Dlaczego nie pójdziesz z pytaniem do tymczasowego właściciela? Odpowiem- bo nie udostępni Ci danych swojego potencjalnego klienta aby nie stracić nabywcy

    No geniusz po prostu, prawdziwy geniusz! własnie odkryła to, co wątkodajka napisała na samym początku dyskusji big_grin
    Może za jakiś czas dotrze do Ciebie, że poprzedni właściciel jest nieuczciwy, ukrywając przed nabywcą plany, ktore obniżają wartość nieruchomości. Koniecznie wtedy ogłoś to na forum, z wielką satysfakcją big_grin
  • stolikowa 06.04.18, 10:49
    Lepiej bym tego nie ujęłasmile
  • chyba.ze 06.04.18, 11:02
    Plany zagospodarowania są JAWNE i każdy bez wyjątku ma do nich dostęp.

    Autorce nie pasuje potencjalna droga i próbuje posłużyć się nowym nabywcą "w trosce o jego dobro" big_grin

    Ależ dajecie się naiwnie wkręcić.
  • stolikowa 06.04.18, 09:03
    a tym wpisem droga chyba.ze własnie pokazujesz jakim sama jesteś zawistnym człowiekiem. Ja wiem, ze z sąsiadami nie działamy w złej wierze, a z Ciebie kapie jad...tadadadaaaamsmile
  • oqoq74 06.04.18, 08:16
    A przez googla normalnie próbowaliście? albo Facebooka?
  • stolikowa 06.04.18, 09:02
    tak, nie ma go w mediach społecznościowych...
  • oqoq74 06.04.18, 09:22
    Wpisz nazwisko w google dodaj miejscowość, województwo...
  • oqoq74 06.04.18, 09:25
    możesz spróbować też przez stronę znajdzksiege, tam można szukać po numerze działki, adresie. Może już są dokonane zmiany
  • bei 06.04.18, 09:09
    Wynajmijcie detektywa, dla profesjonalisty to proste zadanie.
  • mysiaapysia 06.04.18, 09:15
    A może inaczej - czy wiesz u jakiego notariusza była podpisywana umowa sprzedaży? Jeśli tak, to skontaktuj się z tym notariuszem, przedstaw sprawę i poproś, aby on skontaktował się z kupującym.
  • a.va 06.04.18, 09:26
    A może jakoś po księdze wieczystej by się dało? Księgi są do wglądu dla każdego, a w księdze chyba jest wpisany notariusz, który robił wpis. Sprawdź, bo może mi się źle wydaje.
  • stolikowa 06.04.18, 09:49
    Dzięki, to dobra radasmile
  • aamarzena 06.04.18, 09:53
    Kiedy w ogóle facet tę działkę kupił? Bo szukanie w KW czy wypisie z rejestru gruntów może byc bezcelowe, jeśli działka kupiona kilka dni temu - urzędy tak szybko nie działają wink
  • slonko1335 06.04.18, 10:08
    przez Facebooka na lokalnych grupach. Nawet jeśli go nie ma to ktoś go zna przecież zapewne kto ma. Często widzę tego typu ogłoszenia i zwykle jakiś znajomy znajduje się po kilku minutach, który poszukiwanego informuje o poszukiwaniach...

    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • volta2 06.04.18, 11:18
    ale jak to sobie formalnie wyobrażasz?
    że kupił działkę z wadą i ją może zwrócić?

    nikt mu papierów nie podpisał do póki gość nie przelał pieniędzy, więc co mu po informacji że tam ma byc jakaś droga i że został oszukany?

    napisz wyraźnie, że chcesz go wciągnąć do walki o brak drogi a nie o to, że go życzliwie poinformujesz o oszustwie.

    inna sprawa, że jak ktoś kupił bez sprawdzania planów to o oszustwie też nie ma mowy, nikt nie bronił sprawdzać a sprzedajacy obowiązku też nie ma (vide sprawa szapołowskiej i bakuły przy sprzedaży mieszkania)
  • chyba.ze 06.04.18, 11:31
    volta2 napisała:

    > co mu po
    > informacji że tam ma byc jakaś droga i że został oszukany?

    Tu dochodzi temat pierwszego właściciela- żeby nie mógł sprzedać SWOJEJ działki i w związku z tym trzeba odstraszyć nabywcę.
    Bo skoro ma być droga to jakie znaczenie ma na CZYIM terenie?
    Zazdrość i tyle tongue_out
    >
    > napisz wyraźnie, że chcesz go wciągnąć do walki o brak drogi a nie o to, że go
    > życzliwie poinformujesz o oszustwie.

    Lepiej bym tego nie ujęła.

    Autorka lubi się ślizgać po cudzych plecach w białych rękawiczkach wink
    ... a ematka wszystko łyka jak pelikan big_grin
  • volta2 06.04.18, 11:59
    ale ona pisze że ten nowy już kupił. to jak kupił to co teraz? odda mu ktoś kasę? nie sądzę.
    więc albo autorka szuka sojuszu co rozumiem, albo boi się że temu nowemu wiedza o drodze nie jest wcale taka obca, może ma nawet jakieś plany (które wartoby upier...ć na starcie)
  • chyba.ze 06.04.18, 12:18
    volta2 napisała:

    > ale ona pisze że ten nowy już kupił.

    Nie nie.
    Ona pisze- cytuję

    "człowiek obok nas chce kupić działkę i chyba już właściwie kupił"

    Czyli to potencjalny nabywca, gdyby działka została sprzedana wszyscy graniczący z danym terenem- również stoilkowa- zostają o tym pisemnie, urzędowo poinformowani.


    to jak kupił to co teraz? odda mu ktoś kas
    > ę? nie sądzę.

    Autorka może sama chce kupić ww działkę od właściciela za bezcen " bo tam droga będzie przechodziła", a inny nabywca oferujący lepsze pieniądze się trafił i finito tongue_out


    > więc albo autorka szuka sojuszu co rozumiem, albo boi się że temu nowemu wiedza
    > o drodze nie jest wcale taka obca, może ma nawet jakieś plany (które wartoby u
    > pier...ć na starcie)

    I tyle w temacie.

  • aamarzena 06.04.18, 12:26
    chyba.ze napisała:


    > Ona pisze- cytuję
    >
    > "człowiek obok nas chce kupić działkę i chyba już właściwie kupił"
    >
    > Czyli to potencjalny nabywca, gdyby działka została sprzedana wszyscy granicząc
    > y z danym terenem- również stoilkowa- zostają o tym pisemnie, urzędowo poinform
    > owani.

    Co ty piszesz?! Nikt nie informuje sąsiadów o zmianie właściciela nieruchomości. Sąsiedzi zostają poinformowani tylko w przypadku zmiany przeznaczenia działki, tyczenia granic, wydawania WZ czy pozwolenia na budowe itp, a o tym, że ktos działkę kupił czy odziedziczył możesz się co najwyżej dowiedzieć drogą pantoflową lub sprawdzając w odpowiednich urzędach.
  • chyba.ze 06.04.18, 12:42
    aamarzena napisała:

    > Nikt nie informuje sąsiadów o zmianie właściciela nieruchomości

    Rację masz ale częściowo.

    O zmianie właściciela działki zostają poinformowani WŁAŚCICIELE graniczących z nią gruntów. Niekoniecznie muszą być nimi sąsiedzi wink

    > . Sąsiedzi zostają poinformowani tylko w przypadku zmiany przeznaczenia działki
    > , tyczenia granic,

    Jeżeli sąsiad NIE jest właścicielem graniczącego gruntu- nikt go o niczym nie musi informować.
  • aamarzena 06.04.18, 13:03
    chyba.ze napisała:

    > aamarzena napisała:
    >
    > > Nikt nie informuje sąsiadów o zmianie właściciela nieruchomości
    >
    > Rację masz ale częściowo.
    >
    > O zmianie właściciela działki zostają poinformowani WŁAŚCICIELE graniczących z
    > nią gruntów. Niekoniecznie muszą być nimi sąsiedzi wink

    Pierwsze słyszę i nigdy się z tym nie spotkałam. Ale chętnie zapoznam się z przepisami to regulującymi, bo może mi coś umknęło. Możesz zalinkować?

    > > . Sąsiedzi zostają poinformowani tylko w przypadku zmiany przeznaczenia d
    > ziałki
    > > , tyczenia granic,
    >
    > Jeżeli sąsiad NIE jest właścicielem graniczącego gruntu- nikt go o niczym nie
    > musi informować.

    To chyba oczywiste - użyłam skrótu myślowego. Pisząc sąsiad miałam na myśli właściciela sąsiednej działki.
  • lady-z-gaga 06.04.18, 12:04
    >więc co mu po informacji że tam ma byc jakaś droga i że został oszukany?

    no przecież napisała wyraźnie: nowy własciciel ma możliwość odwołania się, czy też innego oprotestowania projektu, a jak minie stosowny czas nic już się nie da zrobić
  • chyba.ze 06.04.18, 12:20
    lady-z-gaga napisała:

    > >więc co mu po informacji że tam ma byc jakaś droga i że został oszukany?

    W jaki sposób został oszukany?
    >
    > no przecież napisała wyraźnie: nowy własciciel ma możliwość odwołania się, czy
    > też innego oprotestowania projektu, a jak minie stosowny czas nic już się nie d
    > a zrobić

    Bzdura.
  • volta2 06.04.18, 12:22
    nie wiem czemu zakłada, że ktoś nie sprawdził dokumentów?
  • aamarzena 06.04.18, 12:32
    To raz. A dwa to w sumie dziwne, że sąsiedzi tak bezinteresownie chcą informować potencjalnego/nowego własciciela o planowanych inwestycjach publicznych. Jesli chca by dołączył do ich protestu to ok, rozumiem. Chyba, że tu w ogóle nie chodzi o drogę, a inwestycję, którą potencjalny kupiec chciałby na owej działce przeprowadzić. Jeśli jeszcze nie kupił, a potencjalni sąsiedzi do niego dotrą i okażą swoją niechęć to jest duża szansa, że się facet rozmyśli i poszuka innej działki. Co się będzie kopał z koniem i podejmował na budowie co rusz jakieś kontrole z nadzoru budowlanego, strazy miejskiej itp
  • aankaa 06.04.18, 12:24
    nowy własciciel ma możliwość odwołania się, czy też innego oprotestowania projektu, a jak minie stosowny czas nic już się nie da zrobić
    ===
    i stolikowa będzie miała za płotem drogę...

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • chyba.ze 06.04.18, 12:34
    aankaa napisała:

    > i stolikowa będzie miała za płotem drogę...

    Właśnie- słowo klucz: stolikowa.

    Nowy nabywca zgarnie kasę za drogę i wybuduje "inwestycję" w innym miejscu, a stolikowej zostanie za płotem droga.

    I o co chodzi w wątku?- o prywatny interes stolikowej, a nie "dobro" nowego nabywcy wink

  • stolikowa 06.04.18, 15:40
    Właśnie weszłam na mój wątek i jestem w szoku. ..dziewczyny!?! Wy tak na poważnie, ludzie jak Wy odpłynęłyście. Jakie bzdury wypisujecie. Mateńko droga.Zaklinacie i projektujecie sobie rzeczywistość aż miło.Szczerze to jest przerażające.
    Jeszcze raz jak do wołu:
    Facet kupił działkę i o kilka dni minął się z wyłożeniem planu zagospodarowania miejscowego.
    W planie wrzucono mu drogę w działkę. Będzie musiał zrzec się ok. 300 m na drogę. Dodatkowo jak sąsiedzi byli w gminie dowiedzieli się, ze uniemożliwi mu to wybudowanie ibwestycji.
    Droga jak dla mnie może ale i nie musi istnieć- będzie to droga publiczna ułatwiająca dojazd do monej posesji . Nie będę miała jej za płotem. Rozmawialiśmy z sąsiadami i wszystko wskazuje na to, ze facet nie wie co się w te kilka dni wydarzyło, a ma możliwość zgłosić sprzeciw do końca miesiąca inaczej to prawl mu przepadnie.
    Będąc na jego miejscu wolałabym wiexzieć...a czytając wasze zżółciałe wpisy ręce opadają. Prawdopodobnie facet wkopał się na maxa i tyle. Moglibyśmy to mieć gdzieś z sąsiadami ale wybaczcie nam...nie mamy. Chcemy go poibformować- tylko! A co on z tym zrobi to już jego. Ot cała sprawasmile
  • volta2 06.04.18, 16:29
    ale co ci tak leży na wątrobie co sąsiad kupił i co z tego będzie miał?

    rozumiałabym jeszcze gdyby ten człowiek PRZED zakupem do was zapukał, spytać czy warto, co to za okolica, co za sąsiedzi. ale tak? bez mydła chcecie gościa ścigać? czułabym się na jego miejscu mocno osaczona takimi ludźmi, którzy powątpiewają w mój zdrowy rozsądek, roztrząsają moje plany inwestycyjne i patrzą mi na ręce.

    odpuść, nie twoja sprawa.
  • stolikowa 06.04.18, 17:13
    Haha a wiesz, ze był, ze pytał, ze ch iał znać naszą opinię. Nie drąż...lepiej zastanów się jak go namierzyć.
  • chyba.ze 06.04.18, 17:18
    stolikowa napisał(a):

    > Nie drąż...lepiej
    > zastanów się jak go namierzyć.

    Jeśli Twoje intencje są takie szczere jak piszesz dlaczego nie idziesz po informacje do źródła, czyli do sąsiada który działkę sprzedał?
  • monserrate 06.04.18, 17:46
    No tak, to logiczne.
    Powinna pójść do poprzedniego właściciela i poprosić o numer telefonu nowego właściciela, prośbę swą motywując tym, że chce uprzedzić nowego, że wtopił, ale jeszcze może uciec spod topora i jak się postara, to działka wróci do starego.
    Stary właściciel przyklaśnie jej inicjatywie, dziękując za to, że chce poinformować nowego, że stary wpuścił go w kanał.
  • stolikowa 06.04.18, 17:52
    Już wiemy, ze kupił od innego sąsiada. Tak jak pisałam wyżej poprzedni właściciel nie chce dać numeru telefonu...ciekawe dlaczego? Zresztą nie będę już się z wami harpie użerać. To co miałam napisać napisałam, a wy dalej spędzajcie piątek na tworzeniu dziwbych historii...a tak najważniejsze dla mnie to kręcić na fofum...bum szaka laka...biczes plis...
  • volta2 06.04.18, 17:55
    czemu przed transakcją go nie ostrzegałaś? bum szaka?
  • agonyaunt 06.04.18, 18:14
    Też bym nie dała, z banalnego powodu - nie jestem upoważniona do rozdawania prywatnych numerów obcym ludziom.
    Kurczę, stolikowa, facet jest dorosły, nie musicie się bawić w nadopiekuńcze ciotki - wtopi, to poniesie konsekwencje. Ja bym nie chciała, żeby obcy ludzie wpierniczali mi się w podejmowanie decyzji. Już nie mówiąc o tym, że nie będąc stroną transakcji nie macie zielonego pojęcia czemu i na jakich warunkach została zawarta.
  • a.va 06.04.18, 21:55
    Rany, naprawdę jesteś taką egoistką? Ja jednak w takiej sytuacji pomogłabym bliźniemu. I mam nadzieję, że mnie też obcy ludzie pomogą, jeśli mi się coś takiego przytrafi.
  • agonyaunt 06.04.18, 22:42
    Jeśli niewściubianie nosa w cudze sprawy to egoizm, to tak, jestem jeszcze większą.
  • monserrate 06.04.18, 19:44
    Eee, ale ja jestem po Twojej stronie.
  • volta2 06.04.18, 17:54
    acha, czyli był i pytał a ty w swej szczerej dobroci nie pisnęłaś słówka (bo przecież o planach drogowych wieść gruchnęła dokładnie w minucie transakcji! jakżeby inaczej) za to tera na pół wsi poszukiwania uskuteczniasz.
    i to po transakcji, po co było przed ostrzegać. phi, przed to by się jeszcze wycofał i nie miałabyś z kim walczyć o brak drogi, co?
    no i brak satysfakcji że facet wtopił byloby w gratisie, a tak to można się pocieszyć z niedoli somsiada.
  • a.va 06.04.18, 21:56
    Ale doczytałaś, że plany zostały ujawnione po sprzedaży, a więc po tym, jak sąsiad był u Stolikowej?
  • chyba.ze 06.04.18, 17:22
    stolikowa napisał(a):

    > Facet kupił działkę i o kilka dni minął się z wyłożeniem planu zagospodarowania
    > miejscowego.

    Ooo
    Teraz to już "kupił"? Rano pisałaś, że:

    "człowiek obok nas chce kupić działkę i chyba już właściwie kupił"

    Więc skąd nowe wiadomości? Rozmawiałaś z nowym właścicielem?

    Kręcisz.

  • morgen_stern 06.04.18, 18:50
    Gdybyś czytał wątek, wiedziałbyś, że napisała później, że już to wiedzą. Wcześniej przypuszczali. Niektórym chyba bardzo brakuje teorii spiskowych na co dzień... Opanujcie się trochę.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.