Dodaj do ulubionych

czy wasze dzieci jeżdżą na rowerach w kaskach?

26.04.18, 14:30
Sezon się zaczął i dzieciaki na rowerach gromadnie po osiedlu śmigają. Większość bez kasków.
Młodzi rolkarze, jak obserwuję też chętnie bez kasków i ochraniaczy pomykają.
A Wasi młodzi rowerzyści/ rolkarze używają kasków?
Edytor zaawansowany
  • andaba 26.04.18, 14:38
    Nie.
  • gaskama 26.04.18, 14:41
    Zawsze w kasku. Mieliśmy na przestrzeni 16 lat aż trzy mniejsze lub większe wypadki, w których kask uratował nam zdrowie. Z życiem bym nie przesadzała, ale w moim przypadku mogło się różnie skończyć (upadek z pełnym impetem na bok głowy o asfalt, kask poszedł w drobny mak, mnie się nic nie stało aczkolwiek chyba na ułamek sekundy straciłam przytomność). Oczywiście łokieć miałam obity, tu kask nie pomógł. Jak w górach wbiłam kierownicę w kolano, to też kask mi nie pomógł.

    --
    "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
  • e-ness 26.04.18, 14:47
    Tylko w kasku, nawet są zbulwersowani ze ich koledzy nie dbają o swoje bezpieczeństwo
  • e-ness 26.04.18, 14:48
    Młodsze jeszcze kamizelkę wcisga
  • babsee 26.04.18, 14:47
    Oczywiscie ze w kasku. 4 lata temu bylam z corka w szpitalu,i na SOR przywiezli chlopca po upadku z rowerka,5 lat, wstzresnienie mozgu i krwiak.
    Od tego czasu nie ma szans,zeby moje dziecko jezdzilo bez.

    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • k1234561 26.04.18, 14:58
    Jak córka była mała,uczyła się dopiero jeździć i potem jak dopiero co się nauczyła i zaczęliśmy uprawiać rowerowe wycieczki po mieście to aby się oswoiła faktycznie kask miała.Jak już była starsza to nie używała,bo to obciach był w kasku jeździć wg.koleżanek i kolegów.Jakoś też nikomu ze starszych dzieci jeżdżących bez kasku nic się nie stało.Może to też kwestia tego,że u nas nie ma ścieżek rowerowych.Trzeba albo jeździć wolno po chodnikach omijając pieszych lub równie ostrożnie po ulicach.Natomiast będąc w Trójmieście,widziałam na własne oczy jak na ścieżkach rowerowych pędzą wręcz z prędkością światła rowerzyści, zatem gdyby u nas takie ścieżki były to na bank nie tylko córce ale i sobie sprawiłabym przynajmniej kask.

    --
    http://lbym.lilypie.com/1ocMp1.png
  • memphis90 26.04.18, 16:11
    Nie ma ścieżek rowerowych, trzeba jeździć po jezdni i DLATEGO Twoje dzieci NIE MAJĄ kasków??? Brak słów po prostu... uncertain

    Ale, autorko, masz odpowiedź. "Jakoś do tej pory nikomu nic się nie stało, a kask to taki obciach" uncertain

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • kokosowy15 26.04.18, 18:13
    Z predkoscia swiatla, czyli jaka? Szybciej czy wolniej niz kierowcy samochodow?
  • iwoniaw 26.04.18, 18:24
    Szybciej niż samochody (przeważnie stojące w korku) to po mieście jeżdżę nawet ja, choć żaden ze mnie wyczynowiec big_grin


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • kokosowy15 26.04.18, 19:54
    Maszna mysli predkosc srednia, czy chwilowa? Kierowcy potracaja pieszych na przejsciach i powoduja wypadki w tym smiertelne z predkoscia chwilowa a nie srednia.
  • gazeta921 09.05.18, 10:14
    Brak słów........
    Mój brat ratownik medyczny był wezwany do wypadku, gdzie dzieciak bez kasku wjechał pod auto. Zbyt makabryczne by opisywać, choć może dla własnego dobra powinnaś zobaczyć zdjęcia policyjne... Kask uratowałby mu życie.
  • uthark 21.05.18, 15:48
    Nie uratowałby. Żaden kask rowerowy nie wytrzyma, jak samochód na niego najedzie.
  • pavia 26.04.18, 14:49
    Czterolatka jeżdżąca na rowerze z 4 kółkami w kasku; ta sama czterolatka jeżdżąca na hulajnodze z dwoma kółkami- a więc bardziej wywrotnej - bez kasku. Kijem nie przetłumaczysz, że na hulajnodze wywraca się 10 razy więcej niż na rowerze.
  • ophelia78 26.04.18, 15:07
    Ale co tu tlumaczyc? KAŻESZ zalozyc kask i tyle, nie ma kasku - nie ma jazdy. Pewne rzeczy w temacie bezpieczeństwa nir polegają negocjacjom.

    Moj syn -obecnieat 9 - na rowerze,hulajnodze i deskorolce zawsze jezdzi w kasku. Przyzwyczajony od malego. Raz jeszcze na rowerku z bocznymi kolkami tak wyrznal (przednie kolo wpado w taka koleine ktora wydrazyl deszcz) ze kask mu pękl. Niedawno jego kolega stal (stal!!!) z hulajnoga na rampie wysokości moze 15 cm. Przednie kółko hulajnogi spadlo, kolega runął jal dlugi. Utrata przytomności i szycie dziasel... bez kasu byl oczywoscie.
  • astrum-on-line 08.05.18, 23:23
    No a na dziąsła to w jaki sposób kask ma pomóc?
  • estragonka 09.05.18, 12:52
    astrum-on-line napisała:

    > No a na dziąsła to w jaki sposób kask ma pomóc?

    kask rowerowy ma wysuniętą do przodu tę część z przodu nad twarzą. jak zdarzyło mi się wylecieć z roweru na twarz (facet mi rurkę włożył między szprychy) to zamiast przeorać gębą po żwirze, przeorałam tą częścią kasku. wolę nie myśleć jak bym wyglądała tego kasku nie mając - na dłoniach mam blizny do tej pory.
  • flo-bo 10.05.18, 08:08
    Nienormalny ten facet? Przecież to zabić można. Miał jakieś tłumaczenie? Mam nadzieję że policja się nim zajęła!

    --
    Domownicy.com.pl
  • estragonka 10.05.18, 10:33
    flo-bo napisała:

    > Nienormalny ten facet? Przecież to zabić można. Miał jakieś tłumaczenie? Mam na
    > dzieję że policja się nim zajęła!
    >

    a daj spokój, gość wyjmował rurki z bagażnika w ten sposób, że stał przodem do bagażnika i wysuwał te rurki za siebie. z mojej perspektywy nie było ich widać (cienkie miedziaki takie), ja jechałam szybko i akurat wjechałam za niego w momencie jak tę rurkę przesunął do tyłu. idealnie w moje koło...
  • stasi1 24.05.18, 16:09
    Pewnie na chodniku to było? Jednak i na chodniku tzeba uważać jak coś się wyjmuje. Mój syn niezbyt chętnie nosi kask, jak nie zapomne to zawsze zakładam mu(6 lat). Na początku tego sezonu miał pewien przykry wypadek, chciał dognać jakąś dziewczynę i osiągnął zbyt dużą prędkość. I wypadek poważny, niestety był bez kasku bo nie mogłem znaleźć go po zimię.
    Ja osobiście jak jeżdżę po swojej ulicy bez kasku, jak wybieram się dalej to jak nie zapomnę to zawsze w.
  • hanusinamama 08.05.18, 22:59
    Nie rozumiem. Jakie kijem tłumaczenie. " Chcesz jezdzic zakłądasz kask. Nie założysz, nie jeżdzisz".
  • flo-bo 10.05.18, 08:11
    Dokładnie! Jeszcze z 4-letnim dzieckiem... Kask, albo nie ma jazdy! Moje dzieci od 2 -go roku życia pomykają w kaskach: najpierw biegówki, małe hulajnogi, potem na 4kółkach, na dwóch i na normalnej hulajnodze i rolkach. Brak kasku=brak jazdy. Tu jestem max twarda i bez negocjacji

    --
    Domownicy.com.pl
  • mikams75 10.05.18, 11:00
    dokladnie! ja zaczelam jeszcze wczesniej - od jazdy w foteliku na moim rowerze w wieku rok z kawalkiem. Roczne dziecko sobie samo kasku nie sciagnie a jak przy zakladaniu byla ucieczka to w moment dziecko zalapalo zaleznosc, ze jazda to tylko w kasku.
  • cauliflowerpl 26.04.18, 14:50
    U nas kaski do 16 roku zycia sa obowiazkowe.
    Za to zawsze jak widze rodzine na rowerach, to jesli ktos jedzie bez kasku, to w 99% przypadkow jest to tatus.
    I zawsze mnie to zastanawia... czy nie lepiej dziecku wpajac pewne rzeczy wlasna postawa? Dzieci przeciez lubia robic to, co rodzice, a takie "jak bedziesz duzy to tez bedziesz mogl" owszem w niektorych przypadkach jest wytlumaczalne ("jak bedziesz duzy to tez nauczysz sie prowadzic samochod") ale akurat wg mnie nie w tej sytuacji.
    No ale nie moj cyrk.
  • beataj1 26.04.18, 14:53
    Nie. Dziecko ma rower w wolnym dostępie na podwórku i milion razy dziennie na niego wchodzi i schodzi. Już widzę jakby mu się chciało za każdym razem zakładać do tego kask. Na dłuższe wycieczki kask wciskam, ale widzę brak entuzjazmu do zakładania. W sumie się nie dziwie bo sama kasku nie noszę - serio, to już wolę nie jeździć na rowerze w ogóle, niż zakładać kask.
    Oczywiście strzeliłam ze dwie okolicznościowe przemowy o korzyściach z korzystania z kasków, ale nie mam złudzeń. Moje dzieciaki raczej w kaskach jeździć nie będą. Tak jak rodzice.

    --
    Ludzkość wyznaje ponad 5000 rożnych bóstw. Ale nie martw się - TWÓJ BÓG to ten jedyny właściwy...
  • hanusinamama 08.05.18, 23:01
    NO widzisz. Moze to problem ze dziecko widzi ze ty nie jezdzisz. U mnie rowery stoją w garazu. Córka jak chce pojezdzic nawet 5 minut zakąłda kask. Ona ma od poczatku nauczone ze rower, rolki, łyzwy, narty, hulajnoga tylko z kaskiem. Ale my tez jezdzimy w kaskach.I tak czasami nie chce mi sie zakładać kasku zeby podjechac 5 minut do sklepu po cos...ale zakładam.
  • natalia.nat 26.04.18, 14:55
    Oczywiście, że tak.
  • kanga_roo 26.04.18, 14:56
    tak, zawsze. ma rolkach, łyżwach, hulajnogach, nartach i koniach też.
  • iwles 26.04.18, 14:58
    tak

    --
    Paweł

    Moje dziecko powiedziałosmile
  • leni6 26.04.18, 15:02
    Jeździ w kasku.
  • iwoniaw 26.04.18, 15:10
    Tak. Jest to dla nich tzw. "oczywista oczywistość". Nie są to małe dzieci, tylko zdecydowanie podrośnięte, dodam.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • myelegans 26.04.18, 15:17
    Jezdzi w kasku na skuterze, rowerze, nartach i ostatnio hover board. Nawyk taki, ja tez na rowerze i na nartach w kasku.
    mlody w parku skateboardowym kaskaderke uprawia i tam tez czesto bez kaskow mlodziez widze
  • szmytka1 26.04.18, 15:20
    używają
  • mamusia1999 26.04.18, 15:35
    Zawsze od zawsze.
  • cosmetic.wipes 26.04.18, 15:37
    W kasku i odblaskowych pasach.

    --
    Przychodzi Ziobro do apteki:
    - Poproszę czopek.
    - Jaki?
    - Może być.
  • little_fish 26.04.18, 18:18
    W kasach. Ja też posiadam. Jak jadę do pracy czy sklepu chodnikiem to nie zakładam. Na drogę z ruchem samochodowym, zwłaszcza poza miastem zakładam
  • kokosowy15 26.04.18, 19:55
    Maszna mysli predkosc srednia, czy chwilowa? Kierowcy potracaja pieszych na przejsciach i powoduja wypadki w tym smiertelne z predkoscia chwilowa a nie srednia.
  • kokosowy15 26.04.18, 20:00
    I to dzieki takim wlasnie rowerzysci maja zla opinie. Bo ja do pracy, bo tylko do sklepu - i dlatego po chodniku. PO CHODNIKU SIE NIE JEZDZI!
  • little_fish 26.04.18, 20:14
    Z dzieckiem do lat 10 jak najbardziej się jeździ. Sama chodnikiem nie jadę
  • kokosowy15 26.04.18, 20:37
    Do pracy z dzieckiem?
  • little_fish 26.04.18, 20:43
    Do pracy chodnikiem, na którym jest dopuszczony ruch rowerowy. Choć czasem z dzieckiem, jeśli ono jedzie do szkoły tuż obok.
  • sfornarina 09.05.18, 17:19
    > Jak jadę do pracy czy sklepu chodnikiem to nie zakładam.

    Chodnik też jest twardy i też na nim można się w głowę uderzyć.
    Zleciałam z roweru na rekreacyjnej ścieżce rowerowej w parku. Dwie karetki mnie z ziemi zbierały i mam szczęście, że nie skończyłam jako warzywo.

    Od tej pory nawet dwóch metrów nie przejadę bez kasku. Dziecko też kask nosi.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • uthark 08.06.18, 16:49
    "Jak jadę do pracy czy sklepu chodnikiem "

    Potem czepiają się rowerzystów, że nie znają przepisów. Jak nie ma drogi dla rowerów, to korzystamy z drogi po jezdni zamiast terroryzować pieszych na chodnikach. Są pewne wyjątki, ale zdecydowana większość dorosłych rowerzystów nie łapie się na nie. Niestety, większość chodnikowych rowerzystów przepycha się przez pieszych, używa na pieszych dzwonka, co jest zachowaniem chamskim. Szkoda, że policja nie wystawia mandatów za jazdę rowerem po chodniku.

    "Na drogę z ruchem samochodowym,"

    Jeśli korzystasz z chodnika standardowej miejskiej ulicy, to jedziesz po drodze z ruchem samochodowym. Jadąc po chodniku jedziesz zarazem po drodze, której częścią jest ten chodnik.
  • heca7 26.04.18, 18:19
    Na rowerach jak przypomnę. Starszy natomiast jakoś tak się nauczył i zakodował, że zawsze jeździ w kasku na deskorolce elektrycznej. Mam wrażenie, że zdaje sobie sprawę iż upadek z niej bywa równie groźny jak nie bardziej od rowerowego. Choć nigdy nie spadł i wyczynia na niej wszelkie możliwe akrobacje znane z internetu. Nawet z młodszym bratem są w stanie jechać na jednym hoverboardzie we dwóch na raz.

    --
    Na Halloween przebiorę się za okres. A potem spóźnię się i wszyscy będą się bali wink
  • janja11 26.04.18, 18:19
    Ministerstwo Infrastruktury w 2019 r. planuje opracowanie przepisów dotyczących obowiązku jazdy w kaskach rowerowych dla dzieci. Dzieci do ukończenia szkoły podstawowej – czyli do ukończenia 14. roku życia – na rowerach będą musiały obowiązkowo jeździć w kaskach.
  • little_fish 26.04.18, 18:27
    Do 18 roku powinien być obowiązek moim zdaniem
  • janja11 26.04.18, 18:37
    Powinien, ALE lepiej do 14. roku niż wcale. W sumie dziwi mnie, że tak późno taki przepis będzie wchodził.
  • little_fish 26.04.18, 18:59
    Oczywiście, że lepszy rydz niż nic. Ale z kolei te 14 - 15 lat to głupi wiek, wpływ kolegów, obciach itp. I jak w tym wieku noszenie kasku przestanie być obowiązkowe to większość je zdejmie niestety
  • janja11 26.04.18, 19:21
    Zawsze można zgłosić projekt obywatelski z poprawkami.
    Taki projekt e-matki. Wcale nie żartuję. W końcu ktoś takie rzeczy inicjuje.
  • little_fish 26.04.18, 19:34
    Uważam, że warto nad tym pomyśleć
  • norra.a 26.04.18, 18:30
    Tak. Tak im to weszło w nawyk, że sami się upominają o kask. Kwestia przyzwyczajenia.
  • ewa_mama_jasia 26.04.18, 18:38
    Jeździ w kasku. Trochę pomógł przypadek, trochę przykład, trochę nakaz. Kiedyś przez pomyłkę utożsamia nakaz noszenia kasku narciarskiego z rowerowym i taka wersję sprzedałam dziecku. Przykład, bo oboje z mężem plus mój ojciec jeździmy w kasach (szczególnie na rajdy rowerowe). A nakaz - jak młody przez chwilę trenował kolarstwo, trener pilnował kasków. I tak mu zostało.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • ewa_mama_jasia 26.04.18, 20:08
    Utożsamilam.

    --
    Jasiek urodził się 23.10.2005r. o godz. 18.20
  • uthark 09.05.18, 14:54
    Kolarze muszą jeździć obowiązkowo w kaskach - jest zdecydowanie większa szansa na wypadek w wyścigu kolarskim niż podczas normalnej jazdy rowerem. Podobnie podczas rajdów samochodowych kaski są obowiązkowe, a podczas normalnej jazdy samochodem już nie, chociaż poważne obrażenia głowy są powszechne podczas wypadków samochodowych.
  • janja11 26.04.18, 18:47
    Otóż to. Rozsądny trener. Mojemu dzieciakowi konieczność jazdy w kasku wytłumaczył instruktor jazdy na rolkach w wakacyjnej szkółce rolkowej.
    Dzieciaki bez kasku i ochraniaczy nie mogły uczestniczyć w zajęciach ( a było warto, bo instruktor jeden z najlepszych w kraju, a cena wyjątkowo atrakcyjna).
    Gościu tłumaczył bardzo obrazowo dlaczego kask i ochraniacze warto założyć, odwołując się do konkretnych przypadków swoich kolegów i znajomych.
    Było o wstrząśnieniach mózgu i o połamanych nadgarstkach , które zrastają się bardzo długo, a rehabilitacja to nawet pół roku.
    Po takim wykładzie wszyscy bez dyskusji wkładali kaski i ochraniacze.
    Mnie przekonał.
  • disco-ball 26.04.18, 19:02
    Na rowerze i na hulajnodze w kasku
  • katriel 26.04.18, 19:22
    Po drodze publicznej w kasku. Po osiedlowym parku (trawa i żwirowe alejki) bez.

    --
    Ach, jaki pyszny jest szpinaczek!
    Ach, jaki pyszny jest buraczek!
    Ach, jaki brudny mam śliniaczek!
    Ach, jaki cudny niemowlaczek!
  • dziennik-niecodziennik 26.04.18, 19:37
    Tak.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.