Dodaj do ulubionych

Kubeczek menstruacyjny

30.04.18, 12:13
Dziewczyny, dojrzewam do zakupu tegoż. W poprzednim wątku "okresowym" kilka z was wspomniało, że przy tamponach boli was bardziej, i kurczę, chyba miałyście rację uncertain Z drugiej strony chodzenie z podpaską jest tragicznie niekomfortowe. Chcę więc kupić to cudo, ale nie wiem, jakie wybrać, żeby nie zapłacić jak za zboże, a jednocześnie się nie zniechęcić, bo kupię tanie badziewie. Jakie są ok, a które odradzacie? Czy któraś z Was po nieudanej przygodzie z kubeczkiem wróciła do "tradycyjnych" metod?


--
- On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
- twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
Edytor zaawansowany
  • xantostrephomonas 30.04.18, 12:35
    Ja próbowałam z Meluną. Walczyłam zawzięcie 3 czy 4 miesiączki i odpuściłam. Niby rozmiar ok, niby zakładany prawidłowo, ale bardzo szybko przeciekał. Starczał na 30 minut mimo że nie był wypełniony. Sprawdzał się na ostatnie 2 dni miesiączki (u mnie trwa tydzień i pierwsze 3 dni to potop). Tampony jednak okazały się bardziej niezawodne. Szkoda bo byłam pozytywnie nastawiona do sprawy.
  • sanrio 30.04.18, 13:01
    nie był założony prawidłowo, ot i przyczyna.

    --
    ... jestem słodka jak miód...człowiek - ciacho...genetyczny cud...
  • xantostrephomonas 30.04.18, 15:49
    No był niestety. Konsultowane kilkakrotnie choć tylko werbalniewink
  • saszanasza 30.04.18, 18:20
    xantostrephomonas napisał(a):

    > No był niestety. Konsultowane kilkakrotnie choć tylko werbalniewink

    Nie, nie był. To jedyna przyczyna. Prawidłowo założonym kubeczkiem da się kręcić w pochwie (tak jakbyś chciała go wkręcić). Jeżeli się nie da, kubeczek jest źle założony.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • xantostrephomonas 30.04.18, 19:03
    Wiem i było ok. Zasysal, obracał się, było wygodnie. Przetestowane liczne pozycje i sposoby składania.
  • xantostrephomonas 30.04.18, 15:57
    Pewnie raczej rozmiar nietrafiony, choć dobierany zgodnie z zaleceniami. Nie ukrywam, że zniechęciłam się na tyle że odpuściłam szukanie innej firmy.
  • morgen_stern 30.04.18, 16:02
    Ja też się zniechęciłam, też przeciekał.

    --
    Moi drodzy, po co kłótnie,
    Po co wasze swary głupie,
    Wnet i tak zginiemy w zupie!
  • sanrio 30.04.18, 17:20
    dziewczyny, wiem już z doświadczenia, że nieprawidłowo założony kubeczek przecieka. A nieprawidłowo to może oznaczać całe mnóstwo rzeczy, łącznie z tym, że przy zakładaniu byłam zbyt spięta. Namawiam, popróbujcie jeszcze. Taka mała rada - najlepiej zakłada mi się kubeczek kiedy siedzę, a jedną nogę mam podniesioną na wysokość ramienia wink to oczywiście zależy od położenia waszej szyjki macicy, jednakże w takiej pozycji dużo łatwiej to określić.
    Morgen, wiem, że ty też jesteś z drobniejszych, może powinnaś mieć sztywniejszy kubeczek? Jeśli jest zbyt miękki, wówczas nie obejmuje szyjki jak należy i krew wypływa bokiem.

    --
    koty...najlepszy przykład na to, że karma wraca
  • iwoniaw 30.04.18, 17:53
    sanrio napisała:

    > dziewczyny, wiem już z doświadczenia, że nieprawidłowo założony kubeczek przeci
    > eka. A nieprawidłowo to może oznaczać całe mnóstwo rzeczy, łącznie z tym, że pr
    > zy zakładaniu byłam zbyt spięta.


    Może to i prawda, że wszystko, o czym piszą dziewczyny, to z powodu nieprawidłowego założenia. Ale, prawdę mówiąc, skoro rozmawiamy o środku higieny osobistej, który powinnam móc wyjąć i założyć właściwie "w locie", nie rezerwując sobie na to uprzednio czasu w kalendarzu dziennych zajęć, to nie brzmi to zbyt zachęcająco, zwłaszcza że i zachodu z takim kubeczkiem (płukanie/dezynfekowanie) więcej niż z tamponem, który po prostu wyjmujesz, wywalasz do kosza, wkładasz nowy, koniec. Zwłaszcza, że akurat w okresie miesiączki człowiek ma prawo być akurat spięty czy obolały.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • kaka-llina 30.04.18, 18:03
    Pierwszy okres, w czasie którego używałam kubeczka to było właśnie to próbowanie, znalezienie odpowiedniej pozycji, upewnienie się ,ze dobrze "leży" (ale w sumie to samo jako nastolatka przerabiałam z tamponami-albo znacznie gorzej bo za cholerę tamponu nie umiałam wsadzić przez wiele miesięcy). Teraz jestem to w stanie zrobić w środku nocy, w ciemnej łazience... Po prostu działam jak automat...Wyciągam, płuczę i wkładam z powrotem... Po okresie (jak pamiętam wink wygotowuje) i tyle....
  • iwoniaw 30.04.18, 18:18
    No może. Ja nigdy z tamponami problemów nie miałam. Miałabym natomiast opory wkładać niewysterylizowany kubeczek, tampony są przynajmniej sterylne. Mogliby jakiś płyn do sterylizacji kubeczków wymyślić, jak dla szkieł kontaktowych, to by jakoś mi się higieniczniejszy wydawał. No ale każdemu wg potrzeb, pewnie są ludzie, którym kubeczek pasuje.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • xantostrephomonas 30.04.18, 19:04
    Tampony nie są sterylne.
  • iwoniaw 30.04.18, 19:59
    W porównaniu z kubeczkiem? Oczywiście, że są.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • xantostrephomonas 30.04.18, 20:35
    Nie czegoś takiego jak trochę sterylnesmile albo jałowe albo nie. Czystość kuleczka zależy od czystości rąk użytkowniczki.
  • saszanasza 01.05.18, 11:54
    xantostrephomonas napisał(a):

    > Nie czegoś takiego jak trochę sterylnesmile albo jałowe albo nie. Czystość kulecz
    > ka zależy od czystości rąk użytkowniczki.


    Zgadzam się, dlatego zawsze myję ręce przed wkładaniem sobie kubka. Używam przez ponad rok, dotąd nie miałam żadnych problemów ginekologiczńych, grzybic drożdżyc itp.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • kaka-llina 30.04.18, 22:22
    Ja bym miała większy problem wtykać sobie cos co było moczone w jakimś płynie do sterylizacji (szkieł kontaktowych nie używam bo nie muszę, ale sama wizja wkładania czegoś do oka mnie przeraża). Penisa swojego chłopa nie sterylizuje przed użyciem, wiec nie uważam, że wszystko musi wszystko być jałowe... Po okresie wygotuje i jest ok..Powietrze tam do środka kubeczka nie dochodzi, od 4 lat nie poczułam nawet odrobiny dziwnego zapaszku (a przy tamponach a i owszem), w ciągu tych kilku dni umycie ciepła woda spokojnie wystarcza.
  • werdipurke 30.04.18, 22:41
    sory za pytanie ale gdzie wy wylewacie te krew inpoluczyny? do umywalki?
  • kaka-llina 01.05.18, 08:36
    krew do ubikacji a płuczę w umywalce, którą natychmiast potem czyś psikam i płuczę (kilka sekund to zajmuje)
  • karola2122 01.05.18, 10:27
    kaka-llina napisała:

    > krew do ubikacji a płuczę w umywalce, którą natychmiast potem czyś psikam i płu
    > czę (kilka sekund to zajmuje)


    A w toalecie publicznej, np. w centrum handlowym, w obecności innych osób?
  • kaka-llina 01.05.18, 10:32
    Nie pamiętam kiedy musiałam zmieniać w toalecie publicznej... Chyba tylko w czasie podróżny na lotnisku... Wtedy korzystam z toalety dla niepełnosprawnych i dokładnie płucze umywalkę (używając mydła). Jeśli już by mi się taka potrzeba zdarzyła (ale to się naprawdę nie zdarza bo poza 1-2 dniem wystarczy zmieniać rano i wieczorem) to miałabym przy sobie jakieś chusteczki do higieny intymnej albo po prostu butelkę wody....
    Jedyny problem to to, ze te krew czasami ciężko spłukać i trzeba kilka razy spłuczkę włączać zanim wszystko spłynie (bo w toalecie publicznej nie chce takich śladów po sobie zostawiać)
  • saszanasza 01.05.18, 11:55
    Ja mniej więcej podobniewink

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • rulsanka 01.05.18, 20:31
    "Jedyny problem to to, ze te krew czasami ciężko spłukać i trzeba kilka razy spłuczkę włączać zanim wszystko spłynie (bo w toalecie publicznej nie chce takich śladów po sobie zostawiać)"

    Spróbuj przed opróżnieniem kubeczka wrzucić do sedesu trochę papieru toaletowego i wylać zawartość kubka na papier. Można też opróżniać kubek nalewając do niego wody, wtedy krew się rozcieńcza i jest łatwiej ją spłukać.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • kaka-llina 01.05.18, 20:43
    99% razy to robię w domu, więc się nie przejmuję... ale faktycznie o patencie z papierem słyszałam, tylko zapomniałam wink
  • sanrio 30.04.18, 13:00
    pierwszy zakupiony wg testu okazał się niedopasowany (za miękki, za długi, za szeroki...), potem za radą koleżanki rulsanki kupiłam mniejszy, twardszy, krótszy innej firmy i choć myślałam, że zakładanie kubeczka przerasta moje możliwości, okazało się, że ten drugi jest idealny. Nigdy, never ever nie wrócę do tamponów i podpasek. Drugiego dnia, kiedy jest silne krwawienie muszę wymieniać kubeczek częściej, czasami zabrudzę bieliznę (ale zakładam wkładkę i no problem)
    Musisz szczerze wink zastanowić się jaki jest twój rozmiar "w środku", czy jesteś wysoka, niska, masz szerokie biodra czy wąskie. Na tej podstawie dobierz kubeczek, nie na podstawie testu bo on zawodzi. Ja urodzilam dwoje dzieci SN a mam kubeczek dla nieródki <25 r.ż
    a tu multum informacji:
    magicznykubeczek.blogspot.com/

    --
    Mój mi nigdy nie zabronił, ale za każdym razem jak sie umalowałam (a maluję wyłącznie rzęsy) to pytał, czy się pod latarnię wybieram. - andaba
  • piernicola 30.04.18, 13:50
    Sanrio, możesz napisać, jakiej firmy i jaki rozmiar kupiłaś? Ja myślałam, że jak kupię najdroższy na rynku dla wieloródki to będzie OK. Z zakładaniem nie miałam problemu, w trakcie nic nie przeciekało, ale przy wyciąganiu miałam świeczki w oczach z bólu. Ponad stówa w błoto.
  • sanrio 30.04.18, 17:15
    kochana, yuuki classic S.
    Odnośnie wyciągania - czy przycisnęłaś najpierw palcem jedną ze ścianek, aby rozszczelnić?

    --
    Wszyscy idący ze swoimi laskami, nieraz mam ochotę takiego huknąć, co się palancie lipisz, masz laskę, to nie wykręcaj głowy za mną. <forumka na a.>
  • piernicola 30.04.18, 17:21
    Rozszczelnić, powiadasz?
  • kaka-llina 30.04.18, 18:04
    no jak bez rozszczelnienia wyciągałaś to faktycznie współczuje....
  • sanrio 30.04.18, 20:59
    no tak wink serio, bez rozszczelniania to szacun, że w ogóle wyjęłaś big_grin


    --
    dobra, teraz się skup, bo się wcielam w robota i będzie wstrząsający performance! <król Julian>
  • lucerka 30.04.18, 13:14
    Kubeczek odmienil moje misiaczkowanie smile Szalona niezaleznosc i wygoda. Tampony szorowaly przy wyciaganiu i bylo duze ryzyko infekcji. Z kubeczkiem mozna nawet do 12h. Wkladasz o 7.30 i idziesz do pracy. Wyciagasz okolo 16 przy normalnym krwawieniu. wybralam twardszy model meluny. Pierwszy okazal sie za duzy (zle dobrany rozmiar). Drugi lezy jak ulal.
  • werdipurke 30.04.18, 22:45
    a jesli trzeba w pracy wymienic a lazienki to 5 umywalek i 5 kabin? pluczecie przy innych dziewczynach w tpalecie? i jak to wogole: zdejmujesz,zakladasz majtki,rajstplopy, opuszczasz spodnice, idziesz do mycia,wracasz do kabiny, rozbierasz sie jedną ręką i zakładasz?
  • lucerka 01.05.18, 09:30
    Nie, wystarczy butelka z woda mineralna albo kranowka.
  • rulsanka 30.04.18, 14:00
    Yuuki jest w miarę tani i dobry. Przynajmniej ja jestem zadowolona, już od pół roku używam. Komfort bez porównania z tamponami, nie mówiąc już o podpaskach.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • jem.gluten 30.04.18, 14:51
    Mam lady cup, bardzo fajna rzecz. Tylko w nocy się u mnie nie sprawdza
  • kaka-llina 30.04.18, 15:37
    Ja mam mooncupa ten większy rozmiar (innego nigdy nie miałam, trafiłam z rozmiarem od razu) Jestem po dwóch porodach SN ale niska i szczupła (jeśli to ma jakieś znaczenie). Używam od 4 lat i tez jestem mega zadowolona, w ogóle zapominam , że mam okres bo poza pierwszymi dwoma dniami wymieniam tylko rano i wieczorem (w te dwa obfite dni jeszcze raz w południe i czasami w nocy)
  • agonyaunt 30.04.18, 15:42
    Ale wiecie, że ryzyko TSS przy kubeczkach jest wyższe niż przy tamponach? I że kubeczek powinno się sterylizować po każdym użyciu?
  • memphis90 30.04.18, 16:13
    Internet mówi, że wprost przeciwnie, ryzyko jest mniejsze przy stosowaniu kubeczka.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • agonyaunt 30.04.18, 17:08
    Internet jakiś tydzień temu informował o wynikach badań przeprowadzonych przez uniwerek w Lyonie - no i właśnie okazuje się, że ryzyko jest większe. Minimalnie, więc pewnie można olać, ale jednak. Przy czym badano to w warunkach laboratoryjnych, można więc przypuszczać, że przy dość swobodnym podejściu do higieny u niektórych kobiet, wyniki zmieniłyby się na niekorzyść.
  • kaka-llina 30.04.18, 17:12
    A zdarzył się chociaż jeden przypadek Tss przy stosowaniu kubeczków?
  • agonyaunt 30.04.18, 18:16
    Tak. www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4556184/

    Nie chcę nikogo zachęcać czy zniechęcać do kubeczków, podrzucam po prostu informację, która może być przydatna w podjęciu decyzji. Nie mam zresztą dostępu do samych badań, widziałam tylko info prasowe, teraz znalazłam abstrakt: aem.asm.org/content/early/2018/04/02/AEM.00351-18.abstract

    Zasadniczo z kubeczkami trzeba jak z tamponami: często zmieniać i sterylizować po każdym użyciu (nie wystarczy opłukać czy umyć).
  • saszanasza 30.04.18, 18:25
    agonyaunt napisała:

    > Zasadniczo z kubeczkami trzeba jak z tamponami: często zmieniać i sterylizować
    > po każdym użyciu (nie wystarczy opłukać czy umyć).

    Tak, a na basen ubierać się w wielko kondom, bo przecież tam jest bardziej sterylnie niż na umytym kubecxku menstruacyjnym


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • agonyaunt 30.04.18, 18:51
    Trochę by się ciężko pływałosmile
  • kaka-llina 30.04.18, 16:28
    Bzdura, kubeczki są bezpieczniejsze.
  • sanrio 30.04.18, 17:20
    nieprawda, poczytaj sobie w jaki sposób dochodzi do tss

    --
    dobra, teraz się skup, bo się wcielam w robota i będzie wstrząsający performance! <król Julian>
  • monserrate 30.04.18, 17:48
    Kubki są wykonane z tego samego materiału i chyba nie można powiedzieć, że obiektywnie jeden jest lepszy od drugiego, bo to rzecz indywidualna.
    Najważniejsze to dobrać właściwy rozmiar uwzględniając swój wiek, przebyte porody naturalne, doświadczenia z tamponami i położenie szyjki macicy.
    Mnie zależało jeszcze, by producent nie był no-namem, więc nie sprowadziłabym sobie kubeczka z Chin wink.

    Mój pierwszy wybór okazał się strzałem w 10, przy czym istotne wydaje mi się, że nigdy nie miałam problemów z tamponami. Długo się wahałam, obawiałam się, że nie trafię z wyborem albo że nie dam rady tego używać. Teraz żałuję, że tyle czasy zwlekałam.
  • snakelilith 30.04.18, 20:10
    Ja nie potrafię sobie tego kubka włożyć. A mam melunę najmniejszy rozmiar, czyli s. Normalnie z tamponami wszelkiej wielkości nie mam żadnych problemów, ale ten kubek mi się nie rozkłada w żadnej możliwej pozycji i w żadnym złożeniu, tak jakbym była na to za ciasna. Próbowałam wiele razy, zafajdałam się przy tym okrutnie i na końcu wszystko mnie bolało po tych palcówkach. Nie mam pojęcia jak to się robi i innych kubków nie szukam, bo nie bardzo wiem, jak określić, który do mnie pasuje.
  • pole_koniczyny 30.04.18, 20:35
    Snakelilith, a masz dzieci? Bo ja nie rodziłam i mam podobny problem - najmniejszy rozmiar wydaje mi się na mnie za duży i szczególnie przy wyjmowaniu zawsze się w środku poobcieram.
  • snakelilith 30.04.18, 20:44
    No dzieci nie mam, do tego jestem raczej drobnokoścista i chyba trochę TAM wąska, więc dlatego wybrałam namniejszy rozmiar. To ustrojstwo jest dla mnie jednak za duże, gdyby się rozłożyło na całą szerokość, to ciągle jest to w przekroju większe niż nasączony tampon rozmiaru super. I wiem, wiem, pewne rzeczy, które się tam wkłada są większe, ale nie nosi się ich przecież stale.
  • m.a.l.a_syrenka 02.05.18, 21:40
    Jeszcze na e-matce nie pisałam, więc witam się grzecznie. smile
    Od tygodnia usiłuję dociec, jak to jest z uczuciem zapakowania sobie obręczy od roweru. Ból czuję jeszcze długo potem - to źle. A może na kobiety cienkie w środku po prostu nie produkują rozmiaru?
    Mam wrażenie, że s-ka seleny jest wielka, twarda i szeroka, najbardziej przeszkadza mi ta "uszczelka" na brzegu. Tyle że ja czuję nawet jak wypełni się tampon - że już napęczniał. Dużych rozmiarów używam w najgorszym wypadku, wolę częściej biegać do wc. Nie rodziłam, jestem drobnej budowy, średniego wzrostu, wysportowana (mięśnie w tym rejonie też ćwiczę). Taką zrobiłam sobie nadzieję na pozbycie się całej reszty asortymentu miesiączkowego...
  • ga-ti 30.04.18, 20:23
    Dziewczyny, ale jak dezynfekować po każdym użyciu? Czyli co, z lazienki biec do kuchni i wrzatkiem przelewać? A w majtki podpaska na ten czas? A w pracy? Trochę bez sensu. No a w pracy mam toalety z kabinami i umywalki wiszące razem, więc z kubeczkiem w ręku musiałabym iść do umywalki umyć kubeczek, hm, a co z gatkami? Jakoś sobie nie wyobrażam obslugi tego ustrojstwa.
    Ale może sie mylę, może macie swoje patenty?
  • pole_koniczyny 30.04.18, 20:34
    Ja mam i używam bardzo rzadko bo kwestia wymiany jest dla mnie kompletnie niepraktyczna. Po pierwsze nie umiem tego kubeczka wyjąć zawsze tak, żeby nic nie pociekło. Po drugie można ten kubeczek umyć tylko jeśli razem z toaletą jest umywalka, a najczęściej umywalki są na zewnątrz kabin. Sprawdza się głównie jako ratunek kiedy skończyły mi się tampony, zabieram zawsze ze sobą na wyjazdy i wtedy rzeczywiście nie muszę się martwić że zapomnę kupić tampony.
  • sanrio 30.04.18, 21:02
    ja tam nic nie dezynfekuję. Myję płynem do higieny intymnej. W pracy kubeczka nie wymieniam, bo nie ma takiej potrzeby wink

    --
    Z pozostałych pamiętam do dziś temat o bydłu, miałam wymienić negatywne skutki hodowli bydła na świecie. (...)Naprawdę jesteś aż tak głupia, że nie umiesz deklinacji?
    Zawsze miałam szóstki z gramatyki akurat, więc na mojej pasji mnie nie zagniesz ? tol8 big_grin
  • monserrate 30.04.18, 21:28
    Dezynfekuje się po zakończeniu okresy. Po każdym użyciu się tylko myje.
    To, jak często trzeba opróżniać kubeczek, zależy od tego, jak obfite są miesiączki. Kubeczek "wytrzymuje" duże dłużej niż tampon. Tak ze dwa razy.
  • pole_koniczyny 30.04.18, 22:06
    Wytrzymuje długo, to fakt i dezynfekcji też po każdym użyciu raczej nie trzeba, bez przesady. Niemniej jednak ja w pracy jestem 10h, łącznie z dojazdami poza domem około 12h więc jednak zmienić w ciągu dnia raz muszę. Gdyby nie to uważam, że to niezły wynalazek.
  • rulsanka 01.05.18, 00:16
    Może to zabrzmieć obrzydliwie, ale w razie konieczności wymiany bez dostępu do umywalki wystarczy kubek osikać. Mocz jest sterylny. Ewentualnie można dokończyć płukanie wodą z butelki.

    --
    Pomoc dla Zuzi
  • saszanasza 01.05.18, 12:00
    ga-ti napisała:

    > Dziewczyny, ale jak dezynfekować po każdym użyciu?
    > Ale może sie mylę, może macie swoje patenty?

    Gati ja w domu mam specjalny składany kubek silikonowy do przechowywania kubeczka menstruacyjnego, po każdym użyciu myję go płynem do higieny intymnej i na chwilkę wkładam do wody z kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego.
    Możesz używać również zwykłego plastikowego jednorazowego kubeczka do tego typu czynności.


    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.
  • barbibarbi 30.04.18, 20:36
    Nie polecam, kilka lat temu się napaliłam, myślałam, że to takie wybawienie dla mnie będzie i klops, brzuch mnie strasznie od tego bolał, bo to jednak jest stały ucisk i moje ciało tego nie toleruje, podobnie zresztą jak tamponów. Zresztą nie lubię, za duża ilość płynnej krwi, słabo mi się, to nie dla mnie.
  • kj-78 30.04.18, 22:23
    Ja sobie bardzo chwale, dzieki niemu zapominam, ze mam okres. W necie radza myc zimna woda, a dezynfekowac po skonczonym uzyciu, co tez robie. Po prostu w miejscach publicznych wybieram toalete z umywalka (np dla niepelnosprawnych), w domu problemu brak. Zero infekcji, zero nieprzyjemnego zapachu, zero toksycznych odpadow. Jak sobie pomysle ile setek podpasek moglabym zuzyc w tym czasie, to tym bardziej nie widze minusow. Polecam!
  • kaka-llina 30.04.18, 22:28
    Zimną? ja myję ciepła bo takiego zimnego nie chce se wtykać (chociaż z rana zanim mi ciepła woda zacznie w kranie lecieć to już chyba się do zimnego przyzwyczaiłam)
  • rulsanka 01.05.18, 00:17
    Ja płuczę najpierw zimną, bo lepiej zmywa krew. A potem ciepłą, żeby było wygodniej.


    --
    Pomoc dla Zuzi
  • evee1 01.05.18, 00:31
    Ja kupiłam sobie Lunette dla kobiet po porodzie (nam dwójkę dzieci urodzonych SN) i wielokrotnie walczyłam, ale nie jestem w stanie tego używać. Po pierwsze mam ogromne problemy, żeby go założyć. Jest jakiś twardy i duży i otwiera się już w trakcie wkładania. Nie bardzo wiem jak go włożyć, żeby dobrze siedział.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • aaa-aaa-pl 01.05.18, 10:42
    Czytam i też się pomalutku przekonuję.Z kubeczkiem można pływać ?
  • saszanasza 01.05.18, 11:51
    aaa-aaa-pl napisał:

    > Czytam i też się pomalutku przekonuję.Z kubeczkiem można pływać ?


    No pewnie!

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.