Dodaj do ulubionych

Gołąbki - się zdziwiłam.

11.05.18, 12:46
Robię gołąbki, z głupia frant przeczytałam w necie przepis na tę potrawę. Gołąbki robić potrafię, robię od 30 lat. Zdaje sobie sprawę, że robię inaczej - u nas w domu były z kaszą, więc ja robię z kaszą, mąż jak zrobiłam pierwszy raz to krzywił nosem, bo u nich zawsze z ryżem, ale jak spróbował, to więcej nie kręcił, bo z kaszą mu smakują bardziej. No myślę. Ale nie o ryżu miało być, tylko o jajkach. Słowo daję, że nie przypuszczałam, że do gołąbków się daje jajka, u nas się nie dawało, ja nie daję i tak myśle, co te jajka w gołąbkach dają?
Kusi, żeby spróbować z jajkami, ale jak będzie niedobre?
Z ciekawości przejrzałam kilka przepisów, wszystkie z jajkami! smile

Dodam jeszcze, że oprócz tego, że z kaszą, to robię ze zmielonego mięsa uduszonego z przyprawami, zmielonego po uduszeniu, a nie z surowego.
I tak sie zastanawiam, czy to w ogóle są gołąbki, bo wychodzi na to, że to zupełnie inna potrawa niż we wszystkich przepisach (dodam, że żadne inne gołąbki mi nie smakują, tylko te moje, a kto u mnie jadł, to się zachwycał, więc nie, że niedobre, ale całkiem inne...).

Ktoś może robi tak jak ja?

Tak, nie mam aktualnie większych problemów.
Obserwuj wątek
      • andaba Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:45
        Tak, robię sos pomidorowy, to juz ukłon w stronę męża, bo to z jego domu tradycja, ale z sosem pomidorowym są pyszne.
        W mojej rodzinie były "w sosie własnym", z brytfanki.
        ja też piekę w brytfance, do tego sos.

        Swoją drogą miałam taką kapustę, że zamiast gołąbków wyszły indyki.


        O gołąbkach z samym mięsem nie słyszałam, u nas sie z ziemniakami robiło, owszem (nie robię, bo nienawidzę trzeć ziemniaków, nawet moja maszyna niezbyt lubi), ale z samym mięsem nie.
        Gołąbek z kaszą, czy tam ryżem, to samodzielne danie, a takie z samym mięsem to chyba raczej jako dodatek, nie?
    • mamma_2012 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 12:57
      Przedwczoraj pierwszy raz w życiu robiłam gołąbki. W przepisach, które znalazłam nie było jajek. Mięso mielone na surowo, cebula i ryż. Koniec.
      Kiedy zadzwoniłam do mamy się pochwalić sukcesem, zdziwiła się, że dodałam ryż, bo ona nigdy ponoć nie dodawała. Mi z ryżem smakują.
    • bialeem Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 12:58
      Ja nie dodaje jajka do gołąbków. W końcu to nie do końca "kotlet" owinięty w kapustę. Natomiast robię z surowego mielonego i raczej z ryżem, chociaż w domu była kasza. Nie lubię gryczanej po prostu. Tak jak ty opisujesz nadziewam za to warzywa (papryki, cukinie). Jajo utrzymuje spójność tam, gdzie ta spójność jest kluczowa (klopsy, mielone), a w gołąbkach spaja kapucha.

      --
      Jak masz ochotę, to masz ochotę. Z ochotą się nie dyskutuje.
    • arwena_11 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 12:58
      Pierwszy raz z gołąbkami z ryżem - spotkałam się w szkole. Uwielbiam gołąbki - ale z mięsem a nie z ryżem. No nie dało się zjeść.

      Gołąbki tylko z samym mięsem. Tak było u nas zawsze, tak robiła babcia, mama i ja.
    • gulcia77 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:12
      A ja robię z ryżem, surowym mięsem, dużą ilością cebuli i przypraw - bez jajka. Czy mam +100 do zajebistości, to nie wiem. Ale moi panowie wcinają do ostatniego liścia kapusty.

      --
      "Emancipate yourselves from mental slavery
      None but ourselves can free our minds"
      • aqua48 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:19
        Ja robię z gotowanego ryżu i kaszy gryczanej z surowym mięsem mielonym i podsmażaną cebulką. Nie ma potrzeby dodawać jajka bo kapusta trzyma farsz by się nie rozpadł, a przy jedzeniu właśnie powinien być puszysty i rozpadający się, a nie twardy jak mielony.
      • karme-lowa Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 17:05
        gulcia77 napisała:

        > A ja robię z ryżem, surowym mięsem, dużą ilością cebuli i przypraw - bez jajka.
        > Czy mam +100 do zajebistości, to nie wiem. Ale moi panowie wcinają do ostatnie
        > go liścia kapusty.
        >
        Robię tak samo. Tylko cebulkę przesmażam na maśle. Są jeszcze lepsze😳.
    • andaba Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:39
      Do mielonych tradycyjnych daje, ale przeważnie robię coś co w przepisach istnieje jako kotlet pożarski i wtedy tylko stopione masło i pieczywo.

      Poza tym w mielonych chodzi o to, żeby spajać mięcho, tu kapusta trzyma wszystko w kupie.
      A takie z kaszy i zmielonego duszonego mięsa sa kleiste i nie ma potrzeby. Jednak nie dalam, bo stwierdziłam, że jest zbędne.



    • iwoniaw Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:42
      Ja robię gołąbki identycznie jak Ty. I o ile o ryżowych i z surowego mięsa (przed ugotowaniem surowego oczywiście) przynajmniej słyszałam, to o jajku dowiaduję się właśnie z tego wątku.

      Myślę sobie, że jajko tu smakowo niczego nie popsuje ani nie poprawi, zwiększa tylko odżywczość potrawy ewentualnie.


      --
      "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
    • iwles Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:44

      aż z ciekawości przeleciałam kilka przepisów i tylko w tych Gesslerowej widzę jajka dodawane do mięsa. W kilkunastu innych jajek nie ma.

      Ja używam tradycyjnego przepisu rodzinnego (od kilku pokoleń) - samo surowe mięso, bez jajka, bez żadnych kasz i ryżów.


      --
      Paweł

      Moje dziecko powiedziałosmile
    • alpepe Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 13:54
      Kurka, nie mogę się wypowiedzieć, bo w życiu nie robiłam gołąbków, ale i w życiu nie zdarzyło mi się jeść gołąbków z kaszą. Nie znam takiej potrawy, choć wiem, że istnieje.

      --
      Tak walczę ze złem
      A zło rośnie we mnie z każdym dniem
    • skarolina Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:09
      Ryż, surowe mięso, podduszona cebulka, żadnych jajek. I żadnego sosu, tylko woda z duszenie gołąbków.
      Pamiętam, że w szkolnej stołówce nie dość, że z sosem pomidorowym, to jeszcze do tego były ziemniaki big_grin


      --
      "To jest tylko smutne miasteczko, ono sobie kiedyś pojedzie" - W.Młynarski
    • leyre2 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:19
      Mieso mielone bardzo chude, ryz ugotowany (niwiele), drobno posiekana i podsmazona na masle cebula, jajko, natka pieruszki, troche startej swiezo galki muszkatolowej, swiezo zmielony pieprz. Zawsze z sosem pomidorowym robionym z sezonowych pomidorow (poza sezonem z puszki) i warzyw takich jak cebula, marchew i seler naciowy duszonych na masle z dodatkiem czerwonego wina. Jemy ze swieza bagietka.
      W moim domu rodzinnym tak sie robilo i ja czasem tez tak robie.
    • evee1 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:39
      A my robimy z mamą gołąbkowe lasagne, czyli składniki jak na gołąbki,, ale zamiast zawijać indywidualnie, to w naczyniu żaroodpornym robimy kapusciano-miesny przekładaniec. To tak trochę z lenistwa, a troche z braku odpowiedniej kapusty. W każdym razie polecam leniwym miłośnikom gołąbków smile.

      --
      Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
    • kiwaczek69 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:39
      Andabo, zjadłabym Twego gołąbka, muszę takie zrobić, bo to chyba zupełnie inna potrawa, niż moje gołąbki - z ryżem (ugotowanym na półtwardo) i surowym mięsem mielonym. Bez jajek, bo i po co.
      Z jakiej kaszy robisz, z gryczanej? Wcześniej ugotowanej?
      Mięso dusisz jak na gulasz i uduszone mielisz? I jakie dajesz przyprawy? A cebulkę podsmażoną?
      Sos pomidorowy na bazie tego sosu gołąbkowego czy robiony osobno?
      Poproszę o dokładniejsze wskazówki, bo bardzo mnie kusząsmile
      • andaba Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:52
        Kasza gruba jęczmienna (choć może być i pęczak).
        Tak, mięso (łopatkę, szynkę, może być kawałek wołowej pęgi) dusze w piekarniku z dodatkiem soli, pieprzu, kilku ząbków roztartych czosnku i z pokrojoną cebulką.
        Mięso potem mielę, razem z cebulką, zbieram tez wszystkie pozostałości, a w reszcie sosu potem duszę gołąbki.

        Sos robię z przecieru pomidorowego, masła, śmietany i mąki, choć w sezonie pomidorowym robię tez taki "prawdziwy" pomidorowy, choć chyba i tak wszyscy wolą ten "stołówkowy" smile

        Proporcje:
        kilo kaszy
        2-2,5 kilo mięsa (moga byc takie gorsze skrawki, ja na przykład zbieram na gołąbki "warkocze" ze schabu, do tego oczywiście tez ładny kawałek chudego mięsa dodaję).
        3 cebule


        Kaszę prażę, mięso dusze, po wystudzeniu mielę i mieszam z kaszą, doprawiam jeszcze solą, pieprzem, lubczykiem (trochę). Pakuję w kapustę (można tez w papryki).
    • werdipurke Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:54
      jaki to problem?
      dla mnie telsty w stylu „tak się nie robi ...” (wstaw dowolne: gołąbków,rosołu itp) śmierdzą starą zgorzkniałą babą która nigdy w swoim życiu niczego nie zmieniła a wszystko inne traktuje jako zło i „nowomodę”.

      gołąbki zależnie od sezonu, ochoty, zasobów lodowki itp tobię dowolnie z:
      -samymi warywami i grzybami
      -ryzem, kaszą gruczaną,jaglanà,pęczakiem,quinoa
      -z mięsem mielonym sirowym wszelkich typow w tym z baranim
      -z mięsem pokrojonym w kostkę i podduszony. lub suriwym
      -z wszelkimi przyprawami czyli zarowno na styl grecki (dodatek sera i kolendry), bliskowschodni (kumin i imbi itp), koperkiem i pietruszkà (polski)
      - zawijane w kapyste zwykłą, młodą, włoskà lub kiszoną (na wigilię tylko z kaszą i prawdziwkami suszonymi).

      zaleznie od miejsca duszę na kuchence lub piekę w piekarniku
      • bei Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 15:03
        Werdipurke, masz kapustkę kiszoną w główkach? Sama kisisz? Dopytuję, bo pamietam, kiedys w warzywniakach można było kupić małe główki ukiszone kapusty, teraz to niespotykany widok😊

        --
        poland.afs.org/
        • werdipurke Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 17:09
          andaba napisała:

          > Serio wyczytałaś coś takiego z mojego postu?
          > No to gratuluję umiejętności interpretacji, klucze do matur powinnaś pisać smile

          tak to wlasnie zabrzmialo: JAJKA? RILI???? Niemozliwe! az wątek zalożę!
          i jeszcze to pytanie-po co jajka.
          a po co w kazdej innej potrawie?
      • thaures Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 15:08
        No ja też rzadko korzystam z przepisów, tylko robię po swojemu. Nieraz coś przeczytam, potem zapamiętam 3/4 i reszta to moja inwencja.
        Ale nieraz przepis potrzebny. Lub taki wątek- pojęcia nie miałam, że gołąbki można jeść z kaszą...
        Ja do swoich z ryżem jajek nie dodaję
      • snakelilith Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 15:31
        werdipurke napisał(a):

        > jaki to problem?
        > dla mnie telsty w stylu „tak się nie robi ...” (wstaw dowolne: gołąbków,rosołu
        > itp) śmierdzą starą zgorzkniałą babą która nigdy w swoim życiu niczego nie zmie
        > niła a wszystko inne traktuje jako zło i „nowomodę”.


        Mam tak samo. Moim zdaniem tradycyjne gołąbki u wszystkich smakują tak samo. Co nie znaczy źle, ale to nie jest specjalnie finezyjna potrawa, tam nie ma co zepsuć i cała sztuka polega na tym, że jest to smak rodzinnego domu i wzbudza u większości pozytywne odczucia. Jak schabowy z kapustą i ogórkowa, ale raz na jakiś czas wystarczy, a na co dzień lubię odmianę.
        Ja znam też wersję nibyorientalną, ale ciut inaczej niż twoja bliskowschodnia, bo z mieloną wołowiną, ryżem (surowym) cebulą, czosnkiem, posiekaną pietruszką, pokrojonymi czarnymi oliwkami, łyżeczką cynamonu i kilkoma łyżkami naturalanego jogurtu. Dusi się to w sosie z pomidorów i białego wina z dodatkiem oregano i tymianku. Jak mam, to nawet nie używam kapusty, a liści buraka liściowego (mangold). Albo kapusty włoskiej, która jest też moim zdaniem lepsza, bo delikatniejsza od zwykłej. Dobre są też gołąbki, gdy do mięsa doda się pokrojoną w kostkę oberżynę i zamiast ryżu/kaszy weźmie się kuskus oraz łychę przyprawy Ras el-Hanout.
    • bei Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 14:59
      Andabo, ja dodaję, bo tak robiła mama i babcia. Jajko spaja farsz.
      Moja babcia przed ułożeniem gołąbków w brytfannie- przed ich duszeniem- obsmażyłam je krótko na patelni na tłuszczu. Były jeszcze smaczniejsze, ja ten punkt pomijam- by były zdrowsze😊

      --
      poland.afs.org/
        • andaba Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 15:08
          A nie targa się ta kapusta w smażeniu?

          Ja dostałam od bratanicy przepis na "szybkie gołąbki" (tak, te robię z jajkami) i je się obsmaża przed duszeniem, ale one kapustę mają zmieloną w środku.

          Zaintrygowałaś mnie tym podsmażaniem.
          Moje już w brytfannach siedzą, więc łowić ich nie będę, ale jak zagwarantujesz, że się kapustka nie rozleci, to może następnym razem spróbuję smile
          • eliszka25 Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 18:41
            andaba napisała:

            > Zaintrygowałaś mnie tym podsmażaniem.
            > Moje już w brytfannach siedzą, więc łowić ich nie będę, ale jak zagwarantujesz,
            > że się kapustka nie rozleci, to może następnym razem spróbuję smile

            Zawsze obsmażam gołąbki przed duszeniem, tak samo robiła i robi moja mama. Są pyszne, a kapusta się nie rozpada. Smaży się krótko na sporym ogniu, żeby się szybko zrumieniło.
    • madzioreck Re: Gołąbki - się zdziwiłam. 11.05.18, 15:24
      W moim domu rodzinnym gołąbki były i bez ryżu, i bez kaszy, samo mięso (z jajkiem). Ja jajek nie mogę jeść, więc wszystko, co robię z mielonego, robię bez jajek, także nie wiem, co z tym "spajaniem".
      Ale ogólnie to gołąbki mi smakują w każdej możliwej wersji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka