Dodaj do ulubionych

Co o tym myślicie?

12.05.18, 20:40
Jestem ciekawa waszych opinii i ewentualnych porad.
Ale od początku.
Jest pani, ma 45 lat. Mężatka. Ma męża nr dwa. Pierwszy nie był dobrym mężem, bił panią i jej nie szanował. Drugi mąż jest od pani młodszy o dekadę i pochodzi z egzotycznego państwa z drugiej półkuli. Mąż nr dwa dzięki temu małżeństwu zyskał pięcioletnią wizę na pobyt w UK. No i teraz tak. Pani mieszkała do tej pory w Londynie, tam pracowała, nauczyła się angielskiego, w wolnym czasie chodziła na siłownię i naukę tańca do klubu latynoskiego. Aż poznała męża nr dwa.
W tym czasie córka pani, dorosła już, przyjechała do UK, do miasta A. I któregoś dnia pani odwiedziła ją w tym mieście A. i tak miasto A. się jej spodobało, że postanowiła się przeprowadzić. Udało jej się namówić męża nr dwa na przeprowadzkę. Pani z mężem nr dwa i córka ze swoim partnerem wynajęli dom, pani podjęła nawet dwie prace, bo mąż nr dwa szukał dla siebie pracy. Żadna mu nie pasowała. I tak minął miesiąc, potem drugi. Mąż nr dwa siedział w domu, oglądał telewizję i grał w różne gry na swoim smartfonie i tęsknił za swoimi ziomkami w Londynie. W końcu udało mu się w końcu znaleźć nawet dobrze płatne zajęcie, ale długo tam nie zagrzał miejsca, bo coś pracodawca zmienił w warunkach zatrudnienia, mąż nr dwa się obraził, je..ł drzwiami i tyle go w pracy widziano. A pani zasuwała na dwóch etatach. Od poniedziałku do piątku w jednej firmie, w łykędy w drugiej. Przypominam, że pani nie młódka i zdrowie ma kobiety w średnim wieku.
Mąż nr dwa w końcu doszedł do wniosku, że w mieście A. mu się nie podoba i on wraca do Londynu. Sam.
I wyjechał.
W Londynie wrócił do starej pracy, z której wcześniej wyleciał z powodu braku aktualnej wizy, wynajął sobie gdzieś pokój i od czasu do czasu komunikuje się z panią przez telefon na zasadzie - w ten łykęd do mnie nie przyjeżdżaj, bo ja pracuję, ja przyjadę do ciebie w następny i oczywiście nie przyjeżdża, obiecanych pieniędzy jej nie wysyła, bo jak tłumaczy - musi wyjść na prostą. Co ciekawe, gdy mieszkał z panią w mieście A., to nie miał pieniędzy na życie, więc był na jej utrzymaniu, a po powrocie do Londynu kupił sobie motor. No czymś do pracy musi dojeżdżać!
Pani jest coraz bardziej załamana, bo nie tak miało wyglądać jej nowe małżeństwo, ona chce mieć męża przy sobie, w zdrowiu i chorobie, a nie tylko wtedy, gdy to jemu jest wygodnie.
Ja ze swojej strony uświadomiłam panią, że w tej sytuacji powinna zadbać o rozdzielność majątkową, bo mąż nr dwa zdążył zadłużyć panią na kartach kredytowych na dość znaczne kwoty, a że karty są na nią, to ona musi je spłacać.
Pani jest nieszczęśliwa, bardzo kocha pana, chciałaby żeby mieszkali razem, oczekuje od niego zainteresowania i czułości, a póki co ma same rozczarowania. Przykro mi widzieć ją taką załamaną.
Mnie osobiście jest szkoda pani, bo swoje w życiu przeżyła, była ofiarą przemocy domowej w szerokim zakresie, nie ma wiary w swoje możliwości, choć ja i nie tylko ja, uważam że ona radzi sobie bardzo dobrze. Po 40-tce wyjechała do obcego kraju, nauczyła się tu języka, pracuje, w Polsce wszystkie długi pospłacała, nawet te po byłym mężu - przemocowcu i alkoholiku, wielki dom wybudowała, z którego nawet nie może skorzystać, bo mieszka tam jej były. Mimo trudnej sytuacji rodzinnej bardzo dobrze wychowała córkę, która jest młodą, samodzielną i bardzo rozsądną osobą. Generalnie kobieta jest super pod wieloma względami, ale zupełnie nie wierzy w siebie, miłości i akcepacji pragnie jak kania dżdżu, a póki co spotykają ją same rozczarowania. W tej chwili jest na etapie - małżeństwo jest prawdopodobnie skończone, ale dam mu jeszcze szansę. Tyle że.. mąż nr dwa nie chce z żadnej szansy skorzystać. No chyba że mu znowu kasy zabraknie.
Co ematka myśli o takiej sytuacji? A może zna podobne? A może sama była w takiej lub podobnej sytuacji? Może coś doradzi?


--
Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 12.05.18, 20:49
    No cóż... każesz Pani cofnąć się o 10 kroków. Potem musi się pochylić i bardzo szybko biec. Aż uderzy głową w ścianę. W wyniku czego klepki wskoczą jej na miejsce. Pani ma kompleks sztokholmski. Uwielbia pewien typ mężczyzn. Czyli takich którzy ją olewają. Lubi się starać o ich przychylność. To ją napędza.
  • mamablue 12.05.18, 21:51
    Brutalnie napisane, ale podobnie pomyślałam.
  • leyre2 12.05.18, 20:57
    Jak to mowia glupich nie sieja...
    Pani ma 45 lat a po 40-tce przyjechala do uk to jak dlugo tu jest? max 5 lat? zdazyla juz za maz wyjsc, szybko dzialala. Z jednego bagna sie wygrzebala w drugie wlazla.
    Moja rada to niech sie jak najszybciej rozwiedzie i kart kredytowych pilnuje, od facetow niech sie trzyma z daleka, bo jak widac zle wybiera i na bledach sie nie uczy.
  • mama.nygusa 12.05.18, 21:12
    Znam podobna,Prawdziwa,

    Pani lat 60(to siostra mojego tescia), jakies 15 lat temu wyjechala do Irlandii po smierci swojego wieloletniego przyjaciela.Pani nie ma dzieci.
    W stolicy wiedzie jej sie bardzo dobrze, pracuje w biurze, swietnie zarabia, nie lubi, wrecz nienawidzi arabow.Tak.A z kim sie zwiazla, ba za kogo wyszla za maz, za araba!Mlodszego od niej o jakies 20lat, dokladnie nie wiemy ile on ma lat.I nadal nie przeszkadza jej "tepic" tej nacji.Na swojego mahomreta nie da slowa powiedziec, mahomet to mahomet tamto.A zniego nie ma zadnego pozytku, tez nie pracuje, a ta jeszcze min.sponsoruje mu przeszczep wlosow smile.
    Bedac u nas jakis rok temu martwila sie , ze z samochodem cos nie tak, juz nie pamietam szczegolow, ale cos do wymiany, ja mowie to moze mahomet, a ona tylko parsknela, ze co ty, ze on nigdy w zyciu, i takie tam.
    Kompletnie nie rozumie jej, kobieta samodzielna, moze to bez znaczenia, ale wlasnie kupila sobie nowy samocxhod hybrydowy, bo w dablinie dzieki temu ma darmowe parkingi i inne przywileje.
    Doskonale zna stosunek arabow do kobiet, i z jedym z nim spi pod jednym dachem.Nie rozumie jej.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • 89mumin 12.05.18, 21:24
    mama.nygusa napisał(a):

    > Doskonale zna stosunek arabow do kobiet, i z jedym z nim spi pod jednym dachem
    > .Nie rozumie jej.
    >

    Może dobrze jej się z tym arabem śpi? wink A najpewniej arab jest po prostu niewierzący, a z takimi to już jak z ludźmi, zupełnie jak w naszym rodzimym grajdole...
    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • mama.nygusa 12.05.18, 21:36
    No jak jej tam w lozku jest to nie pytalam wink No wierzacy moze nie jst, no ale kobiet za bardzo to nie szanuja, w Dablinie mieszka tez jego brat z rodzina(zona i dzieci) i ciotka nie raz mowila, ze wkurza ja jak ten drugi odnosi sie do zony.

    --
    "Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu?
    Jethon: Nie wiem, nie znam się.
  • 1matka-polka 12.05.18, 21:56
    Za odejscie od islamu grozi kara smierci, wiec to nie jest takie proste z tymi "niewierzacymi" arabami.

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • 89mumin 12.05.18, 22:05
    Ale Ty piszesz o swoistej muzułmańskiej apostazji, za którą grozi kara śmierci tylko w niektórych krajach, a ja o niewierzących arabach, którzy funkcjonują tak samo jak niewierzący katolicy, którzy nie dokonują aktu apostazji.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • leyre2 12.05.18, 22:20
    Niektorzy zmieniaja religie a inni staja sie ateistami, jesli o tym informuja rodzine to zostaja z niej wykluczeni, ze spolecznosci takze, bywa ze doznaja roznego rodzaju atakow.
    Niektorzy muzulmanie poprostu nie praktykuja ale oficjalnie uwazaja sie za muzulmanow.
  • 89mumin 12.05.18, 22:23
    No zgadza się, czyli zupełnie jak u innych religijnych ludzi, np. katolików wink

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • 1matka-polka 12.05.18, 22:28
    Tyle, ze za odejscie od katolicyzmu nie grozi kara smierci, wiec wszelkie srodowiskowe szykany moga byc odbierane z przymruzeniem oka.

    --
    "Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego, kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat ma się pod ręką."
    Kurt Vonnegut
  • leyre2 12.05.18, 22:46
    W Islamie tylko w niektorych krajach.
  • asia-loi 12.05.18, 21:03
    Dla męża nr 2 to małżeństwo to był biznes, a nie miłość. Panu chodziło o wizę i utrzymanie. Pani powinna pana pogonić i dobrze jej doradziłaś z tą rodzielnością, tylko czy pani posłucha Twojej rady?

    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • triss_merigold6 12.05.18, 21:03
    Myślę, że pani jest głupia. Nie znam podobnych. Nie byłam w takiej lub podobnej sytuacji. Doradzam rozwód, skupienie się na pracy i zadbanie o sprawy majątkowe zamiast szukać kolejnej egzotycznej przygody z afrykańskim/pakistańskim paszportem.
  • 89mumin 12.05.18, 21:07
    Nie znam podobnych przypadków. Skoro małżeństwo nr. 2 to była zwykła transakcja za wizę, to przede wszystkim pani powinna zadbać o rozdzielność od samego początku. No i raczej w tej sytuacji nie powinna się spodziewać miłości do grobowej deski.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • hosta_73 12.05.18, 21:22
    On zyskał dzieki małżeństwu wizę ale to chyba nie byla czysta transakcja.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • rosapulchra-0 12.05.18, 21:36
    No dla niej to na pewno nie jest transakcja. Ona autentycznie się w nim zakochała.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • 89mumin 12.05.18, 21:42
    Aha, to ja coś źle zrozumiałam. Połączyłam sobie tę wizę z pieniędzmi, które mąż nr 2 miał pani wysyłać, a nie wysyła i wyszedł mi deal, który miał być czysty, ale coś poszło nie tak.

    --
    Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.
  • jola-kotka 12.05.18, 23:51
    Ale nie ma gwarancji ze pan w niej nie. I nie ma co pani na sile rozwodzic . Musza pogadac , ustalic wszystko , jesli panu nadal zalezy na pani powinna wrocic tam gdzie on teraz jest i tyle.
  • rosapulchra-0 13.05.18, 00:05
    Jolu, z tego co wiem, to mąż nr dwa nie rozmawia, nie dyskutuje, nie interesuje go jej punkt widzenia, on tylko oświadcza, co zamierza zrobić. On z nią nie ustalił tego, że wraca do Londynu. On ją powiadomił i na drugi dzień wyjechał. On nie chciał, żeby ona z nim wyjechała, jemu na rękę jest to, że pani mieszka teraz w innym mieście. Dlatego uważam, że z niego jest manipulant, który gdy czegoś potrzebuje to jest słodki i kochający, a już gdy osiąga swój cel, to panią ma totalnie w rzyci. A i tak nieźle aktorzył przez ponad dwa lata, żeby panią na ślub namówić.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • jola-kotka 13.05.18, 02:40
    Acha czyli typ do sdstrzalu doradz rozwod bo z tej maki chleba nie bedzie a tylko problemy i jeszcze wieksze lzy.
  • memphis90 13.05.18, 13:34
    Pan, który olewa żonę i do domu na "widzenia" nie przyjeżdża...? Tja, na pewno kocha miłością zabójczą, Joluś. I znów - pani ma rzucać pracę, za męskimi gaciami ganiac po całym UK? w imię czego...? Ja nie jestem bluszczykiem, wokół chłopa wzrastać nie muszę, szklanki brudnej spod ust usuwać (żeby Misio się nie skompromitowal własnoręcznym myciem tejże), ale w jednej sprawie jestem tradycjonalistką - to chłop ma biegać za kobietą, nie odwrotnie. Własną godność trzeba mieć. Za męskie gacie, brak własnego zdania i zależnośc finansową jej nie przehadlowywać...

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • jola-kotka 14.05.18, 00:14
    Badz sobie tradycjonalistka gdzie chcesz i daj innym zyc po swojemu. Nie musisz udowadniac mi ze twoj sposob na zycie jest lepszy . Kazdemu co mu odpowiada. Nie musisz mnie wyzywac od bluszczy , probowac ponizyc, zeby przekonac sama siebie ze twoj poglad na swiat jest dobry a moj nie. Acha i jakbys przeczytala reszte moich wypowiedzi w watku to bys wiedziala ze zdanie zmienilam ale do tego potrzeba mi bylo wiecej informacji. A ja uwazam ze zarowno facet jak i kobieta powinni latac za soba na rowni, co nie znaczy ze facec ma podlogi myc.
  • ania-z-lasu 12.05.18, 21:12
    Na miejscu pani zalewa mnie krew. Jak już opadnie to: składam pozew o rozwód, ustanawiam zniesienie wspólnoty majątkowej jeśli taka potrzeba i na odchodne zakładam sprawę o szare małżeństwo. Nie wiem czy ostatnia opcja jest możliwa w UK, bo oni tam wszyscy tacy poprawni politycznie, tolerancyjni i kochający cały świat. To ostatnie to po to, żeby pana odesłali w diabły skąd przyjechał i nie mógł się mścić.
  • asia-loi 12.05.18, 21:16
    ania-z-lasu napisał(a):

    ... na odchodne zakładam sprawę o szare małżeństwo.

    Co to jest szare małżeństwo?


    --
    Gdy jedna osoba cierpi na urojenia, nazywamy to szaleństwem.
    Gdy wielu ludzi cierpi na urojenia, nazywamy to religią.
  • ania-z-lasu 12.05.18, 21:21
    W prawie francuskim jest to małżeństwo zawarte w wyłącznym celu uzyskania prawa do pobytu lub narodowości danego kraju bez wiedzy małżonka, przekonanego o dobrej wierze i miłości partnera. Są za to różne sankcje z więzieniem i sporą kara pieniężną, unieważnieniem małżeństwa i karty pobytu, narodowości chyab też. Nie wiem czy w polskim prawie jest coś takiego, nie mam wiedzy w tym temacie.
  • rosapulchra-0 12.05.18, 21:34
    Ślub wzięli w Polsce, więc polskie prawo ich obowiązuje. Osobiście nie wiem, jakie ona ma jeszcze możliwości zabezpieczenia się przed mężem nr dwa i jego sztuczkami na wyciąganie od niej kasy. I tak, osobiście uważam, że ponieważ pan z Ameryki, ale nie USA, to potrzebując wizy skrzętnie wykorzystał okazję, żeby ją dostać. Ślub wzięli w środę, we czwartek już byli w UK. Pan się nawet tak poświęcił, że przez pół roku mieszkał w Polsce i czekał na pozwolenie na ślub z Polką. I jakoś nie tęsknił za kolegami z Londynu, za to mieszkając kilka tygodni w mieście A. szalał z tęsknoty za dawną pracą, za znanymi sobie miejscami w Londynie i za kolegami - rodakami.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • leyre2 12.05.18, 22:23
    rosapulchra-0 napisała:

    > Ślub wzięli w Polsce, więc polskie prawo ich obowiązuje.

    Obowiazuje prawo kraku w ktorym zyja.

  • ania-z-lasu 13.05.18, 00:03
    Być może polski ślub też da się unieważnić z tych samych powodów. Śluby Nigeryjczyków iks lat temu chyba zostały unieważnione, z tym, że to były białe małżeństwa, bo żony wiedziały, że to tylko dla papierów.
  • hosta_73 12.05.18, 21:17
    I po co jej ten ślub byl, ze tez sie dala nabrać 😒
    Zablokować karty i załatwiać rozwód...

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • rosapulchra-0 12.05.18, 21:50
    Gdyby tego ślubu nie wzięła, to mąż nr dwa nie mógłby mieszkać i pracować w Londynie, ani w żadnym innym miejscu w UK.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • hosta_73 13.05.18, 00:21
    Aaa, a ona zakochana i bala się ze żigolo wyjedzie.
    Kurczę, to teraz się na pewno zrazi do chłopów.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • kota_marcowa 13.05.18, 10:32
    > Kurczę, to teraz się na pewno zrazi do chłopów.
    >

    I na dobre jej to wyjdzie tongue_out

    Choć to raczej ten typ co bez portek żyć nie może i szybko znajdzie następne podobnej jakości, jak nie jeszcze gorsze.
  • asmarabis 12.05.18, 21:38
    Ktos to moze na ludzki język przetłumaczyć i skrócić?
    Chodzi o to ze Rosa rozważa związek z jakimś młodszym facetem będącym Arabrm ????


    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • princesswhitewolf 12.05.18, 21:55
    >Ktos to moze na ludzki język przetłumaczyć i skrócić?
    Chodzi o to ze Rosa rozważa związek z jakimś młodszym facetem będącym Arabrm ??

    Nie asma, Rosa rozwaza romans z Twoim mezem a Ciebie wyswatanie z tym egzotycznyn Panem.
  • asmarabis 12.05.18, 22:11
    Pytam poważnie czytam teraz inna książkę i nie mam czasu ogarnąć powieści Rosy, a tu jak zwykle płytka dyskusja bez kojarzenia faktów

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • princesswhitewolf 12.05.18, 22:13
    A ja klikam z ciemnego pokoju dziecka z telefonu bo go usypiam. No i to fajna tozrywka
  • asmarabis 12.05.18, 22:12
    Pytam poważnie czytam teraz inna książkę i nie mam czasu ogarnąć powieści Rosy, a tu jak zwykle płytka dyskusja bez kojarzenia faktów

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • princesswhitewolf 12.05.18, 21:53
    Latwiej bylo to ogarnac jakby wystepowaly w opowiesci. pani Jadzia, Pan Alonso, Corka Zosia itd. A tak ciezko sie czyta...no dobra mi...

    Pania trzeba do psychologa wyslac aby uporządkować jej perspektywe na sytuacje.
  • asmarabis 12.05.18, 22:09
    Princess ale jakim cudem ty ogarnelas te wypociny długości trylogii sienkiewicza z prawda nue mające nic wspólnego ???
    Czy to autobiograficzne czy Rosa chce znowu zwrócić uwagę ?


    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • princesswhitewolf 12.05.18, 22:12
    Alez to wrecz klasyka emigrancka wiec jak najbardziej prawdopodobna. Bardzo czesto wystepuje i dlatego jak wyzej kobity pisza proces po slubie zanim egzotyczny maz dostaje perm residence troche lat trwa bo urzednicy z Home Office wiedza ze w wys procencie tak sie to konczy. Sama znalam jeden taki przypadek lata temu
  • jola-kotka 12.05.18, 23:25
    Nastepny jasnowidz forum haha
  • princesswhitewolf 12.05.18, 23:47
    a gdzie tu jasnowidzenie?
  • jola-kotka 12.05.18, 23:49
    To bylo do asmarabis ktora oczywiscie wie ze historia z kosmosu
  • chatgris01 12.05.18, 21:57
    Mysle, ze pani jak najszybciej powinna isc na terapie do psychologa, bo ma jakis syndrom ofiary albo cos w tym rodzaju (jesli w wieku 45 lat i po pierwszym malzenstwie niczego sie nie nauczyla i nie wyciagnela wnioskow). Mezowi nr 2 dac kopa (terapia powinna w tym pomoc).
    Im szybciej, tym lepiej.
  • jola-kotka 12.05.18, 23:24
    Milosc to milosc i tu nie ma glupiej pani jest pani potrzebujaca akceptacji i milosci. Kobieta ktora pragnela byc szczesliwa i nie ma w tym ani nic dziwnego ani glupiego. Sprawy finansowe , porozmawiac z mezem cos ustalic, pracuje wiec nie mozna go tu jakos niszczyc ze nierob itd. Bardziej mysle ze to jeden z tych ze ile by nie mial to malo . Tu mozna sie dogadac. Bledem byla chyba przeprowadzka , widac pan nie odnalazl sie w nowym miejscu , nie kazdy musi. No pani musi zadecydowac albo wraca do meza i ratuje malzenstwo albo zostaje tu gdzie jest i godzi sie na to , ze za chwile meza nie bedzie miec. Jesli chce zyc z mezem musi przyjac do wiadomosci ze jej plan na ich zycie sie nie sprawdzil i wracaja tam gdzie zyli wczesniej. Tylko najpierw niech sie upewni czy ma gdzie wraca bo moze byc tak ze juz jakas inna zajela jej miejsce u boku pana.
  • rosapulchra-0 12.05.18, 23:55
    Jeśli mąż nr dwa nie będzie chciał być z panią to czeka go rozwód i deportacja z UK. Dla niego to gra warta świeczki jest i to bardzo. Gorzej, że on zupełnie nie szanuje tego, co ma i jawnie panią wykorzystuje, a ona, na szczęście, powoli zaczyna to dostrzegać. To biedna kobieta, emocjonalnie zaniedbana i bardzo potrzebująca akceptacji. Przez kilkanaście lat pierwszego małżeństwa (a wyszła za mąż, gdy miała raptem 19 lat i nie, nie z powodu ciąży) była nie tylko bita, poniżana, ale pierwszemu mężowi udało się ją tak wytresować, że była przekonana, że bez niego nic nie znaczy i sama sobie w życiu nie poradzi. Po rozwodzie, gdy już zaczęła nowe życie, po prostu pragnęła kogoś poznać i czuć się szczęśliwa i bezpieczna. I trafiła na męża nr dwa. A on zwyczajnie ją oczarował, rozkochał w sobie i zmanipulował. Ktoś napisał, że pani powinna iść na terapię. I ja jej tę terapię podpowiem. Bo ona, mimo że naprawdę dobrze sobie radzi, to zupełnie w siebie nie wierzy. A taka stłamszona dusza jest świetnym materiałem do manipulacji, co bardzo skrzętnie wykorzystuje mąż nr dwa.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • claudel6 13.05.18, 01:54
    po przemocowym związku powinna iść na terapię, a nie "leczyć" się przez inny związek, który oczywiście okazał się toksyczny, bo jakżeby inaczej.
  • rosapulchra-0 13.05.18, 02:33
    Ja wiem, że łatwo mówić - powinna zrobić to lub tamto. Ale ona tego nie zrobiła, bo nie świadomości, że może iść na terapię i w ten sposób na pewno sobie pomóc. Gdy mąż nr dwa do niej dzwoni, to ona raz, że jest pełna nadziei, że ten telefon został wykonany tylko dla niej, dwa, a nie po coś, czego jej mąż nr dwa właśnie potrzebuje.

    Trzeba też pamiętać, że przez 15 lat pierwszego małżeństwa była ofiarą przemocy fizycznej, ekonomicznej i słownej. I przez to, prawdopodobnie przyciąga do siebie takich mężczyzn, jak jej eks i mąż nr dwa. Pójście na terapię na pewno jej doradzę. Jej brak wiary w siebie, nagromadzone przez lata kompleksy z poczuciem wartości minus tysiąc itp. daje niektórym ludziom na wtrącanie się w jej osobiste sprawy, np. jakieś porady z d.py wzięte na temat jej zarobków i wydatków. Zresztą tak samo zachowuje się jej mąż nr dwa, gdy jeszcze z nią mieszkał w mieście to krytykował ją w kwestii jej wydatków i ciągle pytał zdziwiony, co ona robi z pieniędzmi i że na pewno się żle nimi rządzi.A sam przez ten czas był na jej utrzymaniu.

    Całkiem niedawno był tu wątek dziewczyny, która skarżyła się na swój los, bo jej partner okazał się oszustem i cwaniakiem. I on też emocjonalnie panią omotał, bo trafił na podatny grunt, jako że ona była po ciężkiej chorobie. Większość ematek zwyzywały ją od trolli, od głupich i naiwnych itd. Na szczęście pojawiły się i takie, które wsparły wirtualnie i podały szereg rad, jak rozwiązań problem dziewczyny.

    Człowiek patrzący z na całą sprawę ze swojego punktu widzenia ma może czasem wpaść na prosty, genialny pomysł i w ten sposób pomóc opisywanej przeze mnie pani.
    I dlatego mnie się bardzo spodobał pomysł o terapii.
    No bo po co kobieta ma dalej cierpieć?

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • hosta_73 13.05.18, 12:32
    Na pewno powinna dać sobie spokój nie tylko z mężem nr 2 ale i w ogóle z facetami. Najpierw niech dojdzie do ładu sama ze sobą a potem się ewentualnie rozglądnie 😏


    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • jola-kotka 13.05.18, 02:43
    No i niech go deportuja skoro tak postepuje . A pani terapia jest konieczna po niej pewnie jeszcze ulozy sobie zycie z kims fajnym.
  • obrus_w_paski 12.05.18, 23:39
    Mam nadzieje, ze pani ma rozdzielność majątkowa i może się szybko rozwieść.
    W swoim życiu poznałam dwie takie kobiety:
    - jedna mocno starsza przywiozła sobie z Kuby pamiątkę w postaci Kubańczyka o 20 lat młodszego. O tyle fajnie, ze pan wywiązywał się z umowy i chodził z panią na imprezy, na drinki, tańczył, był czuły i troskliwy przy ludziach, podobno dbał również o regularny seks z żona (i z innymi tez). Dawno nie mam z nią kontaktu, ale myśle ze tw pani akurat nie ma co żałować.

    Druga była super hipiska, tez przywiozła sobie egzotycznego męża celem pomocy mu w wizie, ale na szczęście nie oczekiwała nic w zamian, jedyne czego żałowała to ze procedura rozwodowa trwała dłużej niż samo przygotowanie do ślubu + małżeństwo.
  • ginger.ale 12.05.18, 23:56
    Kawałek przebrnęław, wnioski:
    Nie ma ofiar są tylko ochotnicy / stara a głupia + rozdzielność majątkowa - szybko, potem rozwód.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • rosapulchra-0 13.05.18, 00:08
    Nie ma ofiar są tylko ochotnicy - to najbardziej niesprawiedliwa, prymitywna i chamska opinia z jaką się (tylko na tym forum) spotkałam. Przez niektóre forumki namiętnie powtarzana, co tylko jak najgorzej o nich świadczy.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • jola-kotka 13.05.18, 02:43
    Arrrr
  • kota_marcowa 13.05.18, 10:25
    A co tu można myśleć. Klasyk.
    Dziki pasterz kóz, czy też inny ręcznikowy poklepał podstarzałej mamuśce, że jest "biutiful" i to jest "tru lov" żeby zdobyć wizę, a jak już ją wydoi co do grosza, to znajdzie kolejną idiotkę.
  • rosapulchra-0 13.05.18, 11:38
    A ty wróżka czy ke? Ani pasterz, ani tym bardziej ręcznikowy. Albo naucz się czytać uważnie i dopiero odpowiadaj, albo w ogóle się nie odzywaj, bo po raz kolejny się kompromitujesz.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • memphis90 13.05.18, 13:44
    To po co sama zaznaczasz, że pan z przeciwnej półkuli...?

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • rosapulchra-0 13.05.18, 14:28
    Aaa..! Bo w obu Amerykach mieszkają tylko pasterze kóz i ręcznikowi, tak?

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • triss_merigold6 13.05.18, 14:33
    Amerykaninowi z USA czy Kanadyjczykowi nie zależałoby aż tak na paszporcie unijnym.
  • chatgris01 13.05.18, 16:07
    W Europie od wielu lat jest tez duzo imigrantow z Ameryki Pd. Niech zgadne, pan Brazylijczyk moze?
  • fadilla 13.05.18, 16:18
    W jakimś francuskim filmie o imigrantach jeden taki z Maghrebu ściemniał, że pochodzi z Brazylii, bo miał wówczas większe branie u lokalnych kobiet. Może ten też.

    --
    W Iranie obowiązuje prawo szariatu, a z tym prawem się nie dyskutuje. by lady-z-gaga
  • rosapulchra-0 13.05.18, 18:04
    Czytać nie umiesz, czy na starość wzrok ci się pogorszył znacznie? Napisałam wyraźnie, że facet z USA nie pochodzi. I nie chcę pisać, z jakiego jest kraju. Wystarczy, że kontynent podałam. Włącz myślenie następnym razem zamiast się wysilać na prymitywne złośliwości.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
  • rosapulchra-0 13.05.18, 18:05
    Czytać nie umiesz, czy na starość wzrok ci się pogorszył znacznie? Napisałam wyraźnie, że facet z USA nie pochodzi. I nie chcę pisać, z jakiego jest kraju. Wystarczy, że kontynent podałam. Włącz myślenie następnym razem zamiast się wysilać na prymitywne złośliwości.

    --
    Można mieć wykształcenie wyższe, ale niekoniecznie podstawowe. by Figrut
  • lilia.z.doliny 13.05.18, 10:42
    Znamy makzenstwo wizowe, znamy. Nic nue zrobisz dopóki kobieta sama tego Mie ogarnie.

    --
    Bóg pyta Adama:
    -Adamie, smutno Ci, ubolewasz nad żebrem?
    -Nie Panie, tylko przeczucie mam takie dziwne.
  • demodee 13.05.18, 11:52
    A jeśli ta pani wpadnie pod tramwaj, to czy mąż nr 2 będzie miał prawo do domu, który ta pani wybudowała w Polsce i córka będzie musiała się z nim procesować o spadek? Bo jeśli tak, to może warto to tej pani uświadomić, co może pozwoli jej podjąć decyzję o kontynuowaniu, lub nie, małżeństwa?
  • rosapulchra-0 13.05.18, 11:55
    Dzięki, to bardzo dobry argument. On wprawdzie mówi, że jej majątek sprzed małżeństwa go nie interesuje, ale znane są takie głośne deklaracje, a życie później przynosi różne niespodzianki.

    --
    Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi. by Vaikiria
  • hosta_73 13.05.18, 12:37
    Ale pani juz sie chyba przekonała, ze to co jej mąż mówi jest g.. warte.
    Namawiaj ja na rozdzielność, bo jeszcze jego dlugi bedzie spłacać.

    --
    Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
  • damajah 13.05.18, 12:21
    Jest to kolejny przypadek o którym słyszę/czytam/znam osobiście gdzie egzotyczny habibi wkręca samotną panią z europy, pani zazwyczaj około40 lub 50. Habibi kocha ją na zabój i świata poza nią nie widzi. A że wiza mu potrzebna i pieniądzie - no cóż...życie wink
    Nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem kobiet które się na to łapią. Przecież to jest tak oczywiste.
    Znam kobietę, obecnie 45 lat, wykształcona, zaradna, zarabia dużo. Habibi z egiptu po killku miesiącach znajomości (głównie online) wziął ją na "tymczasową żonę" (żeby mogli w egipcie razem mieszkać legalnie kiedy ona tam jeździła)
    Pani próbowała ile mogła, sprowadziła go do siebie - on żył na jej koszt, włóczył się i pił i BIŁ, groził nawet śmiercią. W końcu jak wiza mu się skończyła a ona nie chciała mu pomóc zwinął się i zostawił ją z długami (m.in. musiała zapłacić za jego hotele kiedy się bawił i nie przebywał w domu) Pani w międzyczasie radośnie w pełni świadomie zrobiła z nim dziecko. Obecnie ona mieszka za granicą, On w Egipcie. Zero kontaktu osobistego z dzieckiem (Panią chyba olśniło i się boi) Ale wciąż opowiada jaka to była wielka miłość i gdyby nie to że on ma problem alkoholem to byłoby wspaniale. Dziecko nie ma ojca.
    Dodam że wystarczy spojrzeć na profil fejsbukowy pana i widać jak na dłoni co to za typ. Pani pewnie kocha nada po cichu.

    Nie rozumiem i nie zrozumiem.
    |Co doradzić: uciekać z tego związku, ratować finanse jak tylko się da. Tyle że radzić można a czy ktoś skorzysta...
  • fadilla 13.05.18, 14:59
    Jaki klasyk. I co tu komentować? Egzotyczny z wyglądu pan uwiódł starszą, białą panią. On zyskał wizę, ona upokorzenie i starty finansowe. No niech jak najszybciej robi rozdzielność majątkową, zanim koleś kompletnie ją zrujnuje, bo reputacji to już chyba nie odzyska.

    --
    W Iranie obowiązuje prawo szariatu, a z tym prawem się nie dyskutuje. by lady-z-gaga
  • rosapulchra-0 13.05.18, 18:10
    Z wyglądu to raczej przypomina Polaka spod Suchedniowa. Urody egzotycznej u niego ni chu chu. Wysoki, szczupły, łysy, dość przystojny (oczywiście to kwestia gustu), blady jak ściana, twarz zwyczajna, braków w uzębieniu nie zauważyłam. Nosi się raczej na sportowo. Chyba jego największą atrakcją dla pani jest wiek, bo jest 10 lat młodszy od pani, a wygląda jeszcze młodziej. Normalny, zwykły biały facet, który zna dwa języki, ojczysty i angielski.

    --
    Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
  • majenkir 14.05.18, 01:37
    Stara i glupia. Dildo wyszloby taniej wink.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • 3-mamuska 14.05.18, 02:27
    Doradziłbym pani terapie, aby sama zobaczyła ze pan nie zasługuje na sznsę.
    Uważam tez ze powinna zgłosić aby panu cofnęli wizę.
    Rodzielnosc majątkowa ,separacje i rozwód.
    A dom w pl to nie jest jej majątek nabyty sprzed małżeństwa?

    Szczerze nie wiem co te kobiety widzą w takich facetach.
    Pan moze narobić niezłych długów.
    Będzie spłacać następnego mężusia.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.