Dodaj do ulubionych

30 latek z zespołem downa....

31.05.18, 11:49
spotkałam znajomą, po wielu latach, znałam go jako dziecko - ja była młoda, on jeszcze dzieckiem- kilkulatkiem- bawiłam sie z nim...
teraz- to stary, pomarszczony człowiek, w dużo gorszym stanie umysłowym niż pamietam go jako dziecko, wymaga opieki. jest chory- problemy z sercem, jakies neurologiczne. całymi dniami tylko telewizję ogląda. nic nic nic innego.
i ta matka- strzępek człowieka, po 30 latach opieki. a to nie jest stara kobieta.
tak tylko piszę. bez celu.
mało starych downów sie spotyka.


--
--nothing is ever easy in the world of men---
Obserwuj wątek
    • kanna Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:19
      W dalekiej rodzinie męża funkcjonuje dorosły (po 40?) mężczyzna z ZD.
      Rodzina mieszka na wsi, mężczyzna pracuje na roli, opiekuje się zwierzętami, zbiera truskawki itp. Świetnie bawi się też z dziećmi.
      Jego matka zachorowała na Parkinsona i on służy jej codzienną pomocą - prowadza, przytrzymuje itp.

      Mężczyzna jest wysoko funkcjonujący i nawykły do pracy od zawsze. Myślę, że najważniejsze jest to, ze ma zajęcie.


      --
      Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
      Pół wieku poezji
    • frey.a86 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:20
      Ja raz jechałam autobusem z kobietą i jej upośledzonym, dorosłym synem, ale nie ZD. Koszmarna scena - facet krzyczał, piszczał, wył, ślinił się, wyrywał się tej matce i próbował złapać za tyłek każdą przechodzącą dziewczynę. Matka go jakoś próbowała spacyfikować, ale szło ciężko. No i najgorszy był wygląd tej matki. Drobna, styrana kobieta wyglądała jak wrak, coś jak człowiek uzależniony od mocnych narkotyków. Nie wiem ile miała lat, ale wyglądała na co najmniej 60. Okropność. I prawdą jest, że dorosłych upośledzonych spotyka się bardzo rzadko.
      • lotne102 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:30
        Chyba nie wierzycie ze z wiekiem ludziom z ZD sie poprawia?
        Bedziesz to jest zaburzenie calosciowe. Calosciowe. Nie tylko intelektualne.

        Bo reklamy tak mowią i Jaki, ktoremu serduszko dziecka na monitorze bilo tak slicznie, ze nie abortowal...

        Wiekszosc przytomnych kobiet, gdy dowiaduje sie o ZA - usuwa ciąze, bo nic dobrego z tego nie bedzie. Chyba nikomu nie trzeba tlumaczyc, co bedzie dalej z downem u czloweika - bo to nie jest clzoweik z downem, tylko down u czloweika.

        Dochodzi kardiologia, po 40stce schizofrenia, agresja, miltum zaburzen i chorob współistniejących.

        Down to nie jest ''Korky'' z serialu, ale to jest mocno uosledzone dziecko z pakietem.
        • cosmetic.wipes Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 14:02
          lotne102 napisała:

          > Wiekszosc przytomnych kobiet, gdy dowiaduje sie o ZA - usuwa ciąze,

          Głosuj dalej na PiS, a będziesz zmuszona rodzić dzieci nie tylko z ZD, ale i z dużo cięższymi wadami. Ale trumienkowe dostaniesz, więc będziesz mogła zakładać durne wątki.

          --
          Przychodzi Ziobro do apteki:
          - Poproszę czopek.
          - Jaki?
          - Może być.
          • biceps_of_steel Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 14:13
            PiS nic z kompromisem nie zrobi. Kościół po prostu trąbi o aborcji, bo wali drzwiami w twarz, bo chce np. więcej pieniądzy dla Rydzyka. Słuszna taktyka w tym przypadku. To jest jeden ze sposobu robienia negocjacji. Zaostrzenie kompromisu nie jest nikomu na rękę. Nie tylko PiSowi, ale też Kościołowi. KEP wie, że ludzie by wtedy Kościół znienawidzili. A Kościół ma swoje biznesy i chce żeby był spokój. Natomiast trąbienie o mordowaniu dzieci to po prostu naciskanie na polityków, by ugrać coś zupełnie innego. A przy okazji odfajkowane jest upieranie się o całkowitą ochronę życia poczętego, więc obowiązek wobec centrali w Watykanie wykonany.
            Drzwiami w twarz. Grają na ostro, bo wiedzą że PiS aborcji nie zakaże, ale za to sypnie kasą, np. dla Rydzyka.
        • claudel6 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 23:56
          o jakie rozdwojenie jaźni, ten PIS, który tak popierasz, chce zakazać aborcji i zmusić kobiety do rodzenia dzieci z Zespołem Downa. prominenci PISu się co i rusz wypowiadają, że nie ma zgody na aborcję "eugeniczną". nic ci serio nie zgrzyta?
          • biceps_of_steel Re: 30 latek z zespołem downa.... 01.06.18, 09:47
            Takie bawienie się w kotka i myszkę u z biskupam. Gdyby PiS powiedział prawdę: jesteśmy za kompromisem i mamy gdzieś zakaz aborcji, to biskupi by ich zaszczuli.
            A Kościół trąbi o zakazie aborcji, bo wie że ugra na tym kasę. PiS zapłaci haracz, byleby Kościół ich nie zniszczył za zostawienie kompromisu.
      • naggina Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:32
        "Drobna, styrana kobieta wyglądała jak wrak, coś jak człowiek uzależniony od mocnych narkotyków. "
        no własnie.... nie wiem co dla mnie bardziej wywarło wrażenie. matka- wrak człowieka...

        --
        --nothing is ever easy in the world of men---
      • miss_fahrenheit Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:37
        frey.a86 napisała:

        > Drobna, styrana kobieta wyglądała jak wrak, coś jak człowiek uzależniony od m
        > ocnych narkotyków. Nie wiem ile miała lat, ale wyglądała na co najmniej 60. Okr
        > opność.

        Zawsze uderza mnie w takich historiach to, że osobie niepełnosprawnej towarzyszy matka. Zawsze matka.
    • szarsz Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 12:58
      Moja koleżanka z pracy (od paru ładnych lat na emeryturze) ma mocno dorosłego wnuka. Jego matka zginęła w wypadku, gdy był kilkulatkiem, ojciec ponownie się ożenił, ale żona nie do końca akceptuje pasierba. No i ten pomieszkuje u tej mojej koleżanki... której coraz bardziej brakuje sił. Dobrze, że ma tę babcię, bo to chyba jedyny kochający go człowiek na świecie. Oby jak najdłużej.
      • 3-mamuska Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 14:13
        No ale jak powiesz/napiszesz o aborcji w przypadku takiej ciazy to jestes potwór.
        Szkoda ze nie mozna „zmusić „ kobiety do aborcji chorego płodu, mam takie myśli ze przez hormony i nieznajomość tematu kobieta nie jest w stanie podjąć tej lepszej decyzji.
        Powinno byc przynusowe zajęcie w domu opieki z niepełnosprawnymi dorosłymi...24/7 przez miesiąc.

        I nie jestem za swobodnym dostępem do aborcji ale z chorym płodem to co innego.
        Cierpi ono i rodzina. A potem matka dzieci te zdrowe , najcześciej rodzina sie rozpada.

        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
    • livia.kalina Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 14:57
      "mało starych downów sie spotyka. "

      Niewielu starszych ludzi z ZD się spotyka.
      Niby drobiazg a różnica zasadnicza. Nie traktuj tego proszę jako atak na siebie. To po prostu zwrócenie uwagi na język, który ma wpływ na nasza świadomość i działania.
      • arwena_11 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 15:46
        Akurat upierdliwe rodzeństwo - nie zawsze musi być upośledzone. A raczej rzadko jest. Pamiętam znajomych, którzy mieli młodsze siostry czy braci. Jakie te dzieci były wk... jące. Jak się plątały pod nogami albo wchodziły do pokoju co 2 minuty. Dlatego spotkania u takich znajomych były baardzo rzadkie.
        • mamma_2012 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 18:03
          Chyba nie wiesz o czym mówisz. Upierdliwe rodzeństwo np. nie obmacuje kolegów. Mój wujek jest osobą upośledzoną, w wyniku choroby, w dzieciństwie jako młody facet łapał nas w różne miejsca, popychał (agresja). Ciekawe czy pozwoliłabyś córce chodzić do domu, gdzie jest taka osoba.
            • mamma_2012 Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 18:21
              Jak pilnować? Nie spuszczać dorosłego faceta z oczu? Akurat to był wujek, ale spokojnie mógłby być brat i mógłby napastować siostrę i jej koleżanki. Niestety akurat w ZD popęd bywa nasilony, bo to tak jakby potrzeby 19 latka uwięzić w mózgu kilkulatka, który nie rozumie wielu rzeczy i potrzeby chce zaspokajać natychmiast.
              • livia.kalina Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 19:05
                Każde dziecko, również dziecko niepełnosprawne intelektualnie, rodzice muszą nauczyć zaspokajać popęd w sposób akceptowalny społecznie. Oczywiście w przypadku dzieci z NI to trudniejsze, niż w przypadku dzieci zdrowych dlatego rodzice powinni skorzystać z pomocy edukatora seksualnego. Miałam przyjemność poznać jedną z najbardzi3j znanych polskich edukatorek seksualnych- Dr Izabelę Fornalik, która pomogła przejść przez okres dojrzewania setkom, a może tysiącom niepełnosprawnych nastolatków i nie trafił się taki, którego problemów nie można było rozwiązać. Choć wiem, że miała też takie doświadczenia, że była ciągana po sądach przez pisowskich radnych za "propagowanie masturbacji" w jakiejś podwarszawskiej szkole specjalnej.
    • boo-boo Re: 30 latek z zespołem downa.... 31.05.18, 15:48
      Przy moim centrum handlowym jest chłopak z ZD- wolontariusz. Zbiera kasę do wiaderka- nie wiem ile może mieć lat, tak na oko może góra 30 ? Jest tam 5 dni w tygodniu- od rana do późnego popołudnia- leje, nie leje, upał nie upał- mam wrażenie, że ktokolwiek go tam wysyła ma w doopie czy on ma w czasie dnia przerwę żeby coś zjeść, napić się, odpocząć. Owszem jest miły i sympatyczny, nie jest nachalny. Stoję ostatnio obok niego i czekam na zielone światło- razem ze mną czeka jakiś facet i nagle tekst od tego chłopaka do nas: "sorry- nie zauważyłem was że tu stoicie, mam nadzieję, że nie słyszeliście jak głośno pierdziałem." Normalnie dawno się tak nie uśmiałam. Faceta nie wiem czemu ale zamurowało.
      Ale znam inne przypadki ludzi dorosłych z ZD- do niczego się nie nadają.

      --
      "All I ever wanted _ All I ever needed _ Is here in my arms _ Words are very unnecessary _ They can only do harm "
    • tajemnicza.a.m Re: 30 latek z zespołem downa.... 01.06.18, 09:50
      Ja osobiście znam trzech. W tym jedną dziewczynę. NIE SĄ starzy. Około 20. Rodzice dziewczyny mają straszny problem z jej seksualnoscią bo ona by z każdym, otwarcie itp. To pamiętam.
      Jeden chłopak jest mocno funkcjonujący. Ma dosyć hmm ustawionych rodziców. Ojciec go na początku nieakceptował. Matka z tych co długo się starała o dziecko i stawała na rzęsach żeby go motywować, aktywizować. Turnusy, terapie, wypuszczanie na głęboką wodę. Bardzo spokojny chłopak, ma zajecie. Załatwione bo załatwione ale jednak.
      Z trzecim jest gorzej, ale też włącza się tutaj matka polka. Syn nic nie umie bo matka traktuje go jak niemowlaka. Wszystko za niego robi choćby resztkami sił. Strasznie głupia postawa bo niedługo sama bd potrzebować opieki.

      Uważam, że skoro Polska to państwo życia, powinno się o te dzieci i dorosłych dbać równie mocno co o walkę o zakaz aborcji. Inaczej to bardzo trąci po oczach...aż brak słów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka