Dodaj do ulubionych

Ci jest fajnego we wczasach z biura podróży?

  • agnieszka_kak 01.06.18, 10:54
    Nie wiem czemu wyjazdy bez biura to dla was gotowanie (???) i miesiące organizacji. Jadę na wakacje, zarezerwowalam bilety i samochód. I kupiłam przewodnik. W samolocie się przeczyta, I wybierzemy dokąd jedziemy na początek. Hotel znajdziemy na miejscu, nie spotkałam się nigdy z brakiem miejsc. A jak się nam nie spodoba to pojedziemy dalej albo do innego hotelu (wolność, której nie masz z bp). Zawsze biorę hotel, aby było śniadanie. Airbnb jedynie gdy potrzebuje pralki - wtedy śniadanie na mieście. Atrakcje na kolejny dzień omawiamy przy kolacji. Jak ustalimy, że idziemy plazowac- nie ma problemu, bierzemy na 2 dni hotel przy plaży.
  • bigzaganiacz 01.06.18, 11:05
    Hotel znajdziemy na miejscu, nie spotkałam się nigdy z brakiem


    To dodaj jeszcze ze to maksymalnie poza sezonem
  • iskierka3 01.06.18, 11:15
    A tak to z kolei chyba bym nie chciala. Lubie miec plan i zarezerwowane noclegi z gory - zwlaszcza z dziecmi. Ostatnio mialam mieszkanie i z pralka i sniadaniemsmile
    A gotowanie - bo taniej wychodzi gotowac niz stolowac sie w knajpach, to na pewno. Acz ha tez nie lubie gotowania na wakacjach i nie praktykuje.
  • agnieszka_kak 01.06.18, 15:54
    Może taniej, ale w restauracjach jest smaczniejsze I bardziej różnorodne. Takie w dużych hotelach AI, stojące na podgrzewaczach, z powtarzającym się menu, nie wygra smakiem że świeżo zrobionym i ładnie podanym daniem w dobrej restauracji.
  • norra.a 01.06.18, 16:37
    agnieszka_kak napisała:

    > Może taniej, ale w restauracjach jest smaczniejsze I bardziej różnorodne. Takie
    > w dużych hotelach AI, stojące na podgrzewaczach, z powtarzającym się menu, nie
    > wygra smakiem że świeżo zrobionym i ładnie podanym daniem w dobrej restauracji
    > .

    Też tak kiedyś myślałam, ale na terenie hoteli AI są też restauracje, gdzie trzeba się wcześniej zapisać, ale jest menu do wyboru, obsługa kelnerska i pyszne miejscowe jedzenie.
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 16:43
    Za dodatkową opłatą te restauracje ?
  • norra.a 01.06.18, 16:49
    Nie, w cenie pakietu. Czasami są jedynie ograniczenia, że można np tylko raz na tydzień przyjść do takiej (a la carte) restauracji.
  • mamma_2012 01.06.18, 19:12
    To masz w ofercie. Najczęściej masz zaznaczone ile razy w tygodniu przysługuje ci w ramach pakietu albo zaznaczone, które są płatne, które nie. Płatne to najczęściej ryczałt typu 10-20e/os, a w tym masz posiłek za który w normalnej restauracji płacisz wielokrotność tej kwoty.
  • szarsz 02.06.18, 12:25
    > 10-20e/os, a w tym masz posiłek za który w normalnej restauracji płacisz wielokrotność tej kwoty.

    Wielokrotność? Czyli 100 eur za osobę? Co to za restauracje? Trzygwiazdkowe?
  • mamma_2012 02.06.18, 13:07
    A ile płacisz za obiad w restauracji, gdzie główne danie kosztuje 60-70 zł, czyli warszawska średnia półka żadne tam modne, wypasione lokale. Za obiad z 5 dań (tak są konstruowane te karty, przystawka, zupa, pasta/sałata, danie główne, deser) z alkoholem?
    Przypominam, że nad naszym morzem ryba z frytkami i surówka w smażalni na plastiku spokojnie potrafi kosztować 10 euro/os
  • asmarabis 02.06.18, 13:14
    za te pseudo smazalnie to sie powinien wziac pis
    jak mozna takie oszustwo toerowac niby bylo naglasniane ale i tak wiekszosc spoleczenistwa nie wie ze kupuje tam mrozonke z antybiotykiem przywieziona z wietnamu placac cene jak z gwiazdkowej restauracji

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • zasiedziala 02.06.18, 13:25
    mamma_2012 napisała:

    > A ile płacisz za obiad w restauracji, gdzie główne danie kosztuje 60-70 zł, czy
    > li warszawska średnia półka żadne tam modne, wypasione lokale. Za obiad z 5 dań
    > (tak są konstruowane te karty, przystawka, zupa, pasta/sałata, danie główne, d
    > eser) z alkoholem?

    No ale przecież cena takiego posiłku bardziej zależy od tego w którym krańcu świata się je niż od tego czy w hotelu czy poza. Swoją drogą, nie wiem czy bym podołała takiemu posiłkowi, jadam jeden posiłek mniej we Włoszech, bo zamiast zupy jest pasta, czyli pozycja 2 i 3 się zlewa i jestem nażarta po kokardkę wink
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • mamma_2012 02.06.18, 13:52
    W takich przypadkach porcje są takie, że masz najeść się posiłkiem, a nie jedną pozycją. Problem bywa, jeśli restauracja ma taką politykę, a ktoś zamawia zupę i się dziwi, że dostał w „filiżance”.
  • zasiedziala 02.06.18, 13:58
    To chyba nie na południu Europy. Tzn. jak żyjesz zgodnie z południowym trybem życia, to zgoda, wciągniesz to wszystko na kolację bez większego problemu, ale ja między śniadaniem a kolacją jem zazwyczaj normalny obiad i mam problem potem z wciągnięciem tego wszystkiego na kolację, pomimo obecności wina i limoncello wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • asmarabis 02.06.18, 14:47
    a dla mnie najgorsze na poludniu sa pory podawania posilkow - no masakra jakas my jadamy ciepla kolacje najpozniej o 18 a tam dopiero kolo 19 otwieraja restauracje to jst strasznie meczace dlatego ja nie przepadam z tymi krajami

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • szarsz 02.06.18, 13:31
    Nigdy nie zamawiam pięciu dań w restauracji z kartą. Deserów też nie, nie mogę. Przystawka LUB zupa + danie główne + napoje to w dobrej polskiej i nie tylko polskiej restauracji koszt około 100 euro dla czterech osób. Przy czym dla mnie dobra restauracja to restauracja z bardzo dobrym jedzeniem, niezależnie od wyglądu, opinii, oznaczeń i lokalizacji. Znacznie mniej, bo między 50 a 70 euro płaciliśmy we Włoszech, w Hiszpanii, Słowacji.
  • szarsz 02.06.18, 13:32
    > nad naszym morzem ryba z frytkami i surówka w smażalni na plastiku spokojnie potrafi kosztować 10 euro/os

    I jeszcze to - ceny nad polskim morzem to temat na osobny wątek. Ale jak kto chce jeździć nad polskie morze, niech jeździ i płaci po 50 złotych za mrożoną rybę ze starego oleju, ja mu nie bronię.
  • asmarabis 02.06.18, 13:43
    ja akurat jade ale bede omijac wszelkie mrozonki z wietnamu, to jest po prostu skandal

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • iskierka3 01.06.18, 16:49
    No zgadzam sie przeciez. Tez lubie restauracje. Ale jak by nie liczyc jedzenie w restauracjach jest drozsze niz ugotowanie samemu, dlatego nie dziwie sie gdy ktos wybiera taka opcje.
  • bigzaganiacz 01.06.18, 16:57
    ładnie podanym daniem w dobrej restauracji.


    po pierwsze loteria, pod drugie mocno zalezy od miejsca , po trzecie nie rozsmieszaj mnie z tymi pysznosciami , nie wiem moze w lokalach micheline star sie stolujesz to ok ale zawyczaj jest mnijesza lub wieksza porazka


    Takie w dużych hotelach AI, stojące na podgrzewaczach,

    robia dwa trzy dania na bierzaco tacy kolesie w bialych wysokich czapkach wiec jest dosyc swierze bo zrobione 10 sekund wczesniej






  • agnieszka_kak 02.06.18, 08:39
    Nie jestem znawca hoteli AI, byłam dwa razy przy czym sama wykupiłam HB. Wybrałam naprawdę dobre hotele i nie kosztowały 900 zł za turnus. Panowie czy panie w czapeczkach robiący cokolwiek na świeżo byli tylko na śniadanie, smazyli jajka. Nie narzekam, smieszyla mnie ta cała atmosfera, to że wszystko dzieje się na terenie hotelu. Całe 3 dni korzystaliśmy z fitnesiw i animacji, po czym ruszyliśmy zwiedzać co się dało (ku przerażeniu pani z recepcji - busikiem lokalnym, a nie zorganizowana wycieczka. Następnego dnia przerazilismy ja jeszcze bardziej pytając, gdzie wypożyczyć rowery- takie zwykłe, nie elektryczne, nie skutery).
    Jeśli będę miała kiedyś więcej niż 1 dziecko to pewnie się jeszcze wybiorę na ai, na max tydzień. Ale co do jedzenia to my zdecydowanie wolimy szukać restauracji na mieście niz hotelowe albo gotowanie własne.
  • mamma_2012 02.06.18, 10:35
    Może pani była zdziwiona, bo w cenie miałaś hotelowy busik albo komunikacji unikali nawet miejscowiwink
    W innych przypadkach, jeśli komunikacja jeździ regularnie, w recepcji jest rozkład.
    A jeśli będziesz z małym dzieckiem szukaj hoteli przystosowanych dla dzieci (wesołe miasteczko, wodny plac zabaw, oddzielny aquapark, minigolf, zoo, farma, kino, pociąg, dmuchańce, trampoliny, kulki, kręgielnia, przejażdżki kolejką, boiska, korty co tam lubicie) sami sobie wtedy organizujecie animacje.
    Są hotele, które nie tylko wypożyczają rowery, ale też organizują wycieczki rowerowe dla chętnych.
    A to, że hotele starają się, żebyś miała to co lubisz na miejscu to chyba dobrze. Chcesz jogę, pilates, zumbę, to idziesz, nie to nie. Chcesz pograć w tenisa, piłkę, postrzelać, popływać kajakiem, rowerem masz możliwość. Jaką dodatkową wartość ma, że wykupisz te zajęcia poza hotelem, a nie w pakiecie AI?
  • mamma_2012 01.06.18, 18:28
    Pojęcie hotel AI jest bardzo pojemne. Jeśli jest to dobry hotel jest kilka restauracji tematycznych, najczęściej ładnie położonych, serwowane jest jedzenie dokładnie tak jak w dobrej restauracji i wizualnie i smakowo, alkohole są ze średniej półki, żadne lokalne no namy. To samo w menu w restauracji głównej, poza żelaznymi pozycjami typu frytki, makarony, codziennie są inne rzeczy, mnóstwo dań przygotowywanych na bieżąco jakieś wieczory tematyczne.
    Program wieczorny to nie są wtedy wygłupy animatorów (choć to akurat dzieci bardzo lubią) a występy normalnych artystów cyrkowych, zespołów baletowych.
    A z tymi dobrymi restauracjami poza hotelem to też różnie bywa albo się trafi albo nie. Jak i w Polsce czasem człowiek wychodzi głodny, bo akurat źle ocenił lokal.
  • iskierka3 01.06.18, 19:27
    Jak tak czytam te watki to dochodze do wniosku, ze wszyscy hotelarze, restauratorzy i tym podobni powinni mnie po butach calowacwink jestem hiper-niewymagajacym klientemwink raz w zyciu faktycznie BARDZO mi niesmakowalo jedzenie - w knajpie w Krakowie. I tak zezarlam bo bylam glodna a czas gonil.
    PS. Ja zrozumialam, ze tu dyskusja tyczyla zarcia na samodzielnym wyjezdzie-ze wyjazd bez biura nie oznacza gotowania. Pewnie ze nie ale jest to jednak duzo drozsze. Porownania jakosci jedzenia w hotelu a w knajpie jest raczej od czapy bo zalezy jaki hotel porownamy z jaka knajpa.
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 11:38
    Agnieszka Kak, dzięki za głos za indywidualnym organizowaniem. Podzielam te argumenty. Ale to z dziećmi ?
  • agnieszka_kak 01.06.18, 15:49
    Z jednym. Zupełnie nie stresuje mnie brak przygotowań i zarezerwowanych hoteli. Nad Bałtyk nie jeżdżę, jestem pewna że znajdziemy mnóstwo ładnych pensjonatow lub hoteli w czerwcu.
  • norra.a 01.06.18, 16:32
    Agnieszka_kak, a w ile osób podróżujecie? Bo tak można podróżować w 2-3 osoby, przy większej rodzinie to już robi się problematyczne. Nie w każdym hotelu, w sezonie dostępne są pokoje rodzinne. A jechać i spać w byle norze to dla mnie akurat żaden wypoczynek.
  • inguszetia_2006 01.06.18, 11:01
    Witam
    Fajny jest wypoczynek i odmóżdżenie. Śpisz, jesz, pływasz, opalasz się, czytasz książkę i tak w koło Macieju. Totalne lenistwo i u mnie jeszcze obżarstwo. Oliwki jem na kilogramy. Mniam, mniam. Zwiedzać mi się nie chce w upale, wolę się byczyć.
    Pzdr.
    Ing
  • iskierka3 01.06.18, 11:18
    Oj, to bysmy nie powczasowały razemwink ja wstaje rzeska jak skowronek ok 7, pije kawke - i ahoj przygodowink na szczescie mam grupke podobnych sobie zboczencowwink
  • asmarabis 01.06.18, 11:27
    oliwki obowiazkowo, w zyciu nie udaj mi sie zjesc takiej porcji jak w domu tylko o wiele wiecej

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 01.06.18, 12:30
    Mój głos będzie za wypoczynkiem organizowanym samodzielnie. 😀 Jeździmy tak od zawsze, narodziny trójki dzieci w okresie niespełna trzyletnim nie przeszkodziły w tym. Napiszę dlaczego indywidualnie. Przede wszystkim terminy. Wyjeżdżamy na 3-4 tygodnie. Ze świecą można szukać takiego okresu w biurach podróży. W ofertach zorganizowanych najwyżej można spotkać 2 tygodnie (chyba, że to bardzo egzotyczna wyprawa, ale na to nasze dzieci są za małe). Powód drugi: miejsce docelowe. W ofertach biur podróży w przygniatającej większości są to wielkie miasteczka-kombinaty turystyczne. Przykład Bułgarii: prawie tylko Słoneczny Brzeg i Złote Piaski, czyli dwie enklawy turystycznego piekła na niebie różnorodnego wspaniałego wybrzeża. Powód 3: konieczność wepchnięcia się w narzucony schemat: stawiamy się tam gdzie wyznaczą, o której wyznaczą, meldujemy się w pokoju, który nam narzucą, jemy w wyznaczonej restauracji hotelowej (zazwyczaj o rozmiarach hangaru). W wyjazdach indywidualnych wyjeżdżamy o której nam pasuje w dniu, w którym chcemy (a nie np. tylko w środę i sobotę lot o 4.00 rano), mamy zakwaterowanie w tym punkcie, w którym wybraliśmy. My latem podczas wyjazdów do cieplejszych niż nasz krajów europejskich wynajmujemy domek na campie 4 lub 4,5 gwiazdkowym. Mamy tam salonik, osobną sypialnię dla nas, osobną dla dzieci, kuchenkę i jedną lub dwie łazienki oraz taras. Wszystko w wersji mini, czyli domek to 35-55m2 plus taras. Śniadania można zjeść w którymś z barów/restauracji na terenie campu lub jeśli nie jesteśmy głodni to podgrzać mleko dzieciakom do płatków, a dorośli tylko kawa i owoce i tosty i zjeść na tarasie przed domkiem. Zazwyczaj w domku jest zmywarka (toster, ekspres do kawy i inne potrzebne urządzenia oczywiście też). Campy są często (my takie wybieramy) nad linią brzegową (morza lub jeziora), na terenie obiektu są baseny ze zjeżdżalniami. Oczywiście są różne klubiki (z których moje dzieci nie chciały nigdy skorzystać), wypożyczalnie sprzętu wodnego, rowerów itd (to dodatkowo płatne). Na terenie różne płace zabaw,sklepiki, lodziarnie, są organizowane przedstawienia, dyskoteki i inne na obrzeżach ośrodka aby nie przeszkadzać ludziom w domkach. My nie gotujemy nigdy na wakacjach. Wszędzie jest pełno różnych knajpek z różnym menu i w różnorodnych cenach. Na wycieczki jeździmy którego dnia, o której godzinie, gdzie i na jak długo chcemy. Możemy rozmyślić się nawet w ostatniej chwili (bo któreś dziecko gorzej się poczuło lub nam się akurat nie chce) i nic nam w związku z tym nie przepada. Poprostu wolność i luz. Cenowo też dużo korzystniej niż z biurem podróży (tak, wliczając dojazd/przelot). Wydaje mi się, że dużo osób krytykujących i narzekających na indywidualne wyjazdy tak naprawdę porównuje „ pomarańcze do kiełbasy”, czyli wypasiony wyjazd z biurem podróży do mocno ekonomicznego indywidualnego, którego składową jest jazda autokarem/autem przez 2 doby, kwatera minimum 2 km od plaży, samodzielne gotowanie ze słoikami w tle, brak infrastruktury turystycznej. To jest moim zdaniem duży błąd, bo tak porównując trzeba wziąść pod uwagę, że wyjazd ekonomiczny samodzielny to 40-50% kosztów wypasionego wyjazdu z biurem, więc nie jest możliwe uzyskanie super warunków, bo to oferta dla osób ze skromniejszym portfelem niż turysta na wczasach All. Wspaniałych wakacji (wedle własnych upodobań) wszystkim życzę.😀
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 13:39
    Dzięki Jeziorowa ze to napisałaś! Może tez spróbujemy w tym roku? A gdzie polecasz takie kampy? Poradź trochę smile my za granice z dziećmi jechaliśmy tylko do Włoch i na Węgry. W Chorwacji byliśmy sami bez dzieci kiedyś i wszystkie noclegi znajdowaliśmy na miejscu, żadnych wcześniejszych rezerwacji.
  • jeziorowa 01.06.18, 14:14
    Popatrz na booking, my prawie zawsze bierzemy stamtąd i na strony z wyszukiwarki (camping + nazwa kraju/regionu, który ci odpowiada). Przy szukaniu przez wyszukiwarkę jeśli nie masz wprawy w samodzielnym szukaniu to nie przestrasz się, że sporo ofert to namioty lub pola namiotowe. Nie dopisuj „domek”, bo odpadną wszystkie oferty, gdzie domki nazwano bungalowami, apartamentami itd. Napewno już mocno przebrane, ale znajdziecie. My rezerwowaliśmy 4 dni temu, wyjazd za 3 tygodnie. Jedziemy w 2 miejsca (jednak w tym roku zdecydowaliśmy się na Włochy). W jednym 2 tygodnie, w drugim 1,5 tygodnia. W jednym zaplanowanym miejscu wzięliśmy ostatni domek, w drugim przypadku musieliśmy przesunąć się o ok.50 km od zaplanowanego miejsca aby znaleźć Camp, który nam odpowiada i były jeszcze miejsca. Ja mam rodzinę 2+3. Jeżeli ty masz mniejszą to będzie ci łatwiej.😀 Powodzenia😀
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 14:50
    W jaki region Włoch jedziecie ? Jeśli do Toskanii to mogę Ci co nieco polecić smile
    Mam doświadczenie z bookingu ale bez dzieci i bez wyżywienia. Nie wiem na co zwracać uwagę rezerwując taki kemping. Może polecisz mi jakis na Węgrzech lub Chorwacji?
  • jeziorowa 01.06.18, 15:16
    Jedziemy nad Gardę a potem do Ligurii. Nie polecę ci konkretnych, bo na Węgrzech na campingu byliśmy ostatnio 4 lata temu, a na Chorwacji 5 lat temu. Musiałabym przeglądać historię konta (można aż tyle wstecz???) aby zobaczyć za jakie campy płaciliśmy.
    Przy wyborze zwróć uwagę na: lokalizację (my wybieramy przy linii brzegowej, blisko klimatycznego miasteczka, do 120 km od miejsc, które chcemy zobaczyć, ty możesz chcieć inaczej), infrastrukturę (my musimy mieć baseny ze zjeżdżalniami, wypasione płace zabaw, spożywczaki, bary, lodziarnie, wypożyczalnie na miejscu, ty możesz chcieć inaczej), jaki domek i co w nim jest (to już bardzo zależy od preferencji). Wszystko to przesiej przez kwotę, którą chcesz zapłacić (nasze warunki na rodzinę 2+3 to minimum 2,8-3,0 tys. zł za tydzień (na Węgrzech taniej)). I musisz jeszcze znaleźć wolne miejsca w interesującym cię terminie. Jest więc tyle zmiennych, że naprawdę nie potrafię doradzić konkretnych miejsc nie znając twojej rodziny i jej potrzeb i możliwości.
  • aguar 01.06.18, 15:24
    No to podaj linki do tych, gdzie byłaś, a my się popytamy o szczegóły.
  • jeziorowa 01.06.18, 16:36
    Nie za bardzo rozumiem w jakim celu skoro oferty noclegowe dostępne są w necie. Znalezienie konkretnych nazw to tak jak pisałam wyżej przeglądanie historii konta sprzed około roku, około dwóch itd. Ja musiałabym nawet szukać nazw lokali, które wynajmowałam na tegoroczną majówkę (nie przechowuję w pamięci nazw miejsc noclegowych po wyjeździe z nich).
    Popatrzcie na strony, np:
    www.lux-camp.pl/camping-jezioro-garda.html?gclid=EAIaIQobChMIsZuhmday2wIVGl8ZCh0xUQZvEAAYBCAAEgIUE_D_BwE
    Takich stron jest bardzo dużo, oferty zróżnicowane, prawie wszyscy znajdą coś dla siebie.
  • asmarabis 01.06.18, 16:43
    To sa Janusze i Grażyny, oni sami nic nie zbajda

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • aguar 01.06.18, 17:43
    Dowiadywanie się od ludzi z forum też uważam za część samodzielnego wyszukiwania. Nie ma to, jak dowiedzieć się czegoś z pierwszej ręki, od kogoś kto był na miejscu. Na zdjęciach często nie widać wszystkiego, co mnie interesuje. Na przykład czy nie ma jakichś barier architektonicznych, jakiegoś schodka czy stopnia, którego nie widać na zdjęciu, jakiejś górki w drodze nad morze. Już się z wieloma "pułapkami" spotkałam np. stopień wewnątrz apartamentu między pokojem, a łazienką...Czasem w tych ofertach jest tylko zdjęcie pokoju, a nie ma łazienki. Czasem są tylko zdjęcia wewnątrz, a nie wiadomo jak jest na zewnątrz. Albo jest napisane, że jest winda, ale nie jest podane czy nie ma jakichś stopni między wejściem z zewnątrz, a tą windą. Czasem reklamują, że obiekt jest dostępny dla osób niepełnosprawnych, a na zdjęciu ewidentnie widać jakieś schody albo stopnie, i nie wiem czy jest jakaś alternatywna droga czy nie.
    Z kolei ze względu na dziecko lubię się upewnić czy Wi-Fi naprawdę dobrze chodzi, bo bez tego nie będzie szczęśliwy na wakacjach.
  • aguar 01.06.18, 17:49
    Albo jeszcze basen - taki do którego wchodzi się jak do jeziora czy morza, czyli taki ze spadkiem stopniowym, a nie drabinkami czy schodkami. Nie da się tego wpisać w wyszukiwarkę, nawet tutaj nie wiem, jak to nazwać. Spotkałam takie dwa: jeden w Poznaniu na Termach - basen z wysoką falą, jeden w małym miasteczku w Czechach w Hodoninie - niedrogi. Pewnie jeszcze gdzieś takie istnieją - ale jak się o tym dowiedzieć?
  • jeziorowa 01.06.18, 18:04
    Wiesz, o takie sprawy najlepiej pytać osoby, które dopiero jadą aby zwróciły uwagę i przekazały informację albo pytać w poszczególnych ośrodkach/hotelach/itd. Byłam miesiąc temu w poznańskich termach i nie byłabym w stanie odpowiedzieć ci który basen jaki miał spadek i jakie zejście, bo to dla mnie na tyle nieistotne sprawy, że nie zwracam na to uwagi.
  • bigzaganiacz 01.06.18, 18:06
    www.onthebeach.co.uk/holidays/disabled-friendly-holidays
  • aguar 01.06.18, 18:10
    Dzięki.
  • jeziorowa 01.06.18, 18:00
    OK, rozumiem, nie chciałam cię urazić. Ja i tak nie byłabym w stanie odpowiedzieć na pytanie o bariery architektoniczne dla niepełnosprawnych w miejscach, w których byłam 2 czy 3 lata temu, bo nie zwracam na to uwagi (dzieci już dawno nie są wózkowe). Jeżeli chodzi o net to dla nas prawie zawsze jest za słaby (aby np. móc swobodnie zobaczyć film) i kupujemy miejscowe karty do tabletów.
  • aguar 01.06.18, 18:10
    Nie uraziłaś mniesmile Wypytywanie się na forum traktuję jako część aktywnych poszukiwańsmile Na ten rok już coś mamy.
    A nam się w zeszłym roku udało trafić na bardzo dobry internet w skromnym (ale przyjemnym) "mini-ośrodku" w Bułgarii (z dala od Złotych Piasków i Słonecznego Brzegu).
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 15:47
    Wrażenia z Gardy i jeziora Como mam średnie. Niewiele ciekawego.
  • zasiedziala 01.06.18, 15:59
    W sensie, że woda, zieleń i nic się nie dzieje, czy coś konkretniejszego Cię zawiodło? wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 16:28
    Ze takie jezioro nuda i dookoła bardzo trudno jechać bo korki - wąska droga dookoła bardzo długich i wąskich jezior, co chwile miejscowości. Bardziej podobało mi się w Toskanii i w małej miejscowości na toskańskim wybrzeżu (zachód Italii). Krajobrazy Toskanii i zabytki prześliczne.
  • mag1_k 01.06.18, 16:49
    ja w tym roku zaliczam Toskanię. Obowiązkowo zwiedzamy Florencję i Sienę oraz San Gimigiano (kiedyś już tam byliśmy i uważamy za urocze miejsce). Co ciekawego jeszcze polecasz?
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 17:19
    Volterre i Vada
  • mag1_k 01.06.18, 19:48
    dzieki
  • kurt.wallander 01.06.18, 17:55
    mag1_k napisała:

    > ja w tym roku zaliczam Toskanię. Obowiązkowo zwiedzamy Florencję i Sienę oraz S
    > an Gimigiano (kiedyś już tam byliśmy i uważamy za urocze miejsce). Co ciekawego
    > jeszcze polecasz?

    Ja osobiście z Florencji uciekałam wink Za dużo ludzi, za tłoczno, za głośno. Za to Siena bardzo mi się podobała smile
  • mag1_k 01.06.18, 19:48
    a jakie jeszcze miejsca tam polecasz?
  • kurt.wallander 01.06.18, 21:47
    mag1_k napisała:

    > a jakie jeszcze miejsca tam polecasz?

    Małe, urokliwe miasteczka np. Montepulciano, Fiesole. Ja jakoś, im jestem starsza, tym gorzej znoszę tłumy wink Generalnie to polecam wycieczki samochodem po okolicach, bo urok Toskanii polega głównie na widokach, bardzo malowniczych.
  • kurt.wallander 01.06.18, 21:50
    Zabytki etruskie

    etruskowie.blogspot.com/2011/02/zwiedzamy-toskanie-przewodnik-etruski.html
  • jeziorowa 01.06.18, 16:42
    Niewiele ciekawego???? 😳😳😳We Włoszech???? 😳😳😳 Tam co krok masz super atrakcje, zabytki, różnorodne krajobrazy, morza, jeziora, góry.... wszystko co tylko człowiek może zapragnąć... ja jeszcze nigdy nie byłam w jakimkolwiek kraju (łącznie z naszym), w którym nie ma mnóstwa ciekawych rzeczy/obiektów/czy jak tam zwał. A Włochy to już (moim zdaniem) są wyjątkowe. Na plus😀
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 16:45
    Włochy są wspaniałe, to prawda. Tylko inne rzeczy podobały mi się bardziej niż Garda i Como. Włochy są całe zabytkiem klasy 0.
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 18:18
    Po prostu jeziora we Włoszech są chyba droższe od morza ale to przeciez nie morze smile
  • zasiedziala 01.06.18, 18:51
    Ty mnie nie strasz z tymi cenami, bo ja już założyłam, że zmieszcze się z prawie wszystkim w standardowym włoskim budżecie, a wypadałoby czasem coś przegryźć między Aperolami wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • butch_cassidy 02.06.18, 11:25
    jeziorowa napisała:

    > Niewiele ciekawego???? 😳😳😳We Włoszech???? 😳😳😳

    Otóż to.
    A Sirmione to jedno z najpiękniejszych miasteczek, jakie widziałam, a trochę ich było wink
  • asmarabis 02.06.18, 11:29
    bez przesady kazde miasteczko we wloszech jest takie samo
    no ilez mozna zwiezac rynki i koscioly????

    wenecje nalezy zrobic i rzym ale reszte to po co????
    i jeszcze te problemy z parkowaniem wszedzie

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • butch_cassidy 02.06.18, 11:55
    Pozwól, że dla zilustrowania Twojej tezy zalinkuję "takie same miasteczka" we Włoszech:
    www.google.com/search?q=urbino&client=firefox-b&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwiaxrGy2rTbAhVhYJoKHUtCAWQQsAQIOQ&biw=1280&bih=654
    www.google.com/search?q=sirmione&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwiMv-y32rTbAhXJO5oKHYntCOQQ_AUICygC&biw=1280&bih=654
    www.google.com/search?q=cinque+terre&client=firefox-b&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjy0JL72rTbAhWCJ5oKHd_NBKgQ_AUICygC&biw=1280&bih=654
  • mamma_2012 02.06.18, 12:02
    To chyba chodzi o coś innego. Jak porównasz miasteczko z Kaszub z takim z okolic Białegostoku to zauważysz różnicę, ale podróżując po Polsce w końcu wszystkie w danej okolicy stają się podobne, a te pomiędzy równie nudne w całym kraju.
    Generalnie jak się sporo podróżuje to powstaje wrażenie, że znów widzi się to samo i w sumie zaczyna się robić nudno, ale wtedy trafia się na coś co przypomni o różnorodności świata i znów wraca energia.
  • asmarabis 02.06.18, 12:06
    dokladnie smile
    dobrze to wyluszczylas


    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • butch_cassidy 02.06.18, 12:11
    Nigdy nie miałam wrażenia, że jest nudno i to samo, czy w kraju czy nie. Może kwestia podejścia.
  • asmarabis 02.06.18, 12:28
    pojezdz najpierw sporo to zrozumiesz

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • butch_cassidy 02.06.18, 13:04
    Jeżdżę i jeździłam.
    Natomiast mam alergię na typ turysty zblazowanego: "Akropol, ach kolejna sterta kamieni, czym tu się ekscytować...". Bleee. Jak cechowałaby mnie taka ciekawość świata, jak ludzi tego pokroju, to siedziałabym chyba w domu.
    Bo oni jeżdżą najwyraźniej po to, by stwierdzić, że są takimi światowcami, że nic nie zaspokaja ich rzekomo wysublimowanych gustów. No nieciekawy typ zasadniczo. Tak samo wywracam oczami na ich głupie komentarze, jak oni na to "nic ciekawego", co zwykle jest dziedzictwem kultury, tyle że misiaczki-zblazowaczki są przecież ponad to.
  • asmarabis 02.06.18, 13:10
    nie piszemy o akropolu ale o mini miasteczkach we wloszech o ktorych nikt nie slyszal
    nic nie zrozumialas

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • butch_cassidy 02.06.18, 13:21
    Obawiam się, że to Ty nic nie rozumiesz.
  • butch_cassidy 02.06.18, 13:22
    I jak nie słyszałoś o włoskich miasteczkach, które zalinkowałam, to samo sobie wystawiasz świadectwo, jaki z Ciebie światowiec.
  • asmarabis 02.06.18, 13:46
    ni musiz jechac do wloch zeby miec te miasteczka jedz do malborka albo do sandomierza bedzie szybciej i taniej

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • butch_cassidy 02.06.18, 14:10
    Oczywiście, że byłam, nawet kilka razy. Też piękne. Znaczy w Malborku sam zamek - fakt, jak dla mnie bezkonkurencyjny w skali Europy w kategorii "zamek", okolica już mniej ujmująca. Tam masz całość - na cyplu czy górze. Super wrażenie.
    Dla mnie jedno drugiego nie wyklucza.

    Natomiast mam wątpliwości, na ile sensowna jest dyskusja z osobą, dla której np. gotycki Malbork i renesansowe Urbino można sobie zwiedzać wymiennie, bez różnicy, bo to jedno i to samo i "potem i tak nic się nie zapamiętuje" (OMG! jaką trzeba mieć pamięć, czy raczej jej nie mieć? tongue_out) .
  • bywalec.hoteli 02.06.18, 14:15
    Asma to taki emamowy odpowiednik Misiaczka z forum Auto-Moto. Kto tam zagląda - np. Thea19 ten wie o co chodzi. Pisze bzdury by pisać smile
  • asmarabis 02.06.18, 14:51
    a bywalec sobie przybral taki nick zeby w blad wproadzac forumki, na poczatku myslalam ze to swiatowy facet dopiero jak sie przeczyta kilka wpisow widac jaki to zasciankowy janusz ktory zycie cale spedzil w polsce c i pretnduje do wyzszych sfer piszac na damskim forum masakra, kto wzial sobie takiego faceta zastanawiam sie

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • butch_cassidy 02.06.18, 15:13
    bywalec.hoteli napisał:

    > Asma to taki emamowy odpowiednik Misiaczka z forum Auto-Moto.

    No że to troll, to ja wiem smile
    Ale że trafił się jeden z moich ulubionych tematów, to sobie dyskutuję.
  • asmarabis 02.06.18, 15:20
    to ja nie jestem zadowolona ze dyskutuje z kims kto sie jakiemus zacofanemu intlektualnie januszowi z polski b tlumaczy co pisze na forum

    no ludzie trzba miec troche szacunku do siebie


    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • asmarabis 02.06.18, 14:53
    kochana, a tak w ogole to odwiedz sobie zmki w bawarii, taj mahal w indich, klasztory w etiopii i inne poobne rzeczy, to te twoje miasteczka po tych zspanialosciach zaczna ci przypominac pruszkow albo piaseczno

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • butch_cassidy 02.06.18, 15:10
    W Bawarii też byłam... Mnie bardziej podoba się Malbork.
    A Tadź Mahal itp. dopiero przede mną smile Ale jestem pewna, że miejsca Włoch w moim sercu nie zajmie - w końcu pierwsza miłość nie rdzewieje wink
  • asmarabis 02.06.18, 15:25
    nie martw sie twoje guru forumowe tez nie bylo i raczej nigdy nie pojedzie bo za cene kempungu na wegrzech nie dojedzie

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • mamma_2012 02.06.18, 13:21
    Ja nie jestem takim turystą, jak mnie coś nie interesuje nie idę/ nie jadę ku zdziwieniu turystów, którzy muszą mieć fotę pod każdą atrakcją wink Niestety 100 urokliwe miasteczko i 100 kościółek, cerkiewka czy meczet niekoniecznie wywołują wciąż ten sam zachwyt. Nie pamięta się nazw miast, a co dopiero informacji typu, nazwisko szlachcica, który podarował stopę świętego.
  • butch_cassidy 02.06.18, 13:25
    Też nie do Ciebie pisałam smile
    Mnie też szczegóły umykają z czasem, jasne, szczególnie jeśli nie są to miejsca trwale wpisane w historię. Chodzi o to, że samo przebywanie w fajnym miejscu sprawia frajdę, jeśli coś przy tej okazji zapadnie w pamięć, tym lepiej, jeśli nie, to i tak jest to przyjemnie spędzony czas.
  • claudel6 04.06.18, 10:33
    dokladnie, samo przebywanie w pięknym miejscu jest balsamem dla duszy. ale jak sie podchodzi do zwiedzania na zasadzie "zaliczenia" zabytków, to tak, miasteczka we Wloszech mogą wydać się takie same.
    ja nie pamiętem nawet nazw maisteczek, w których byliśmy w Toskanii. ale pamiętam dokładnie wrażenia z tych miejsc. wracają do mnie najbardziej nieoczekiwanych momentach. dla tych wspomnień chce mi sie żyć.
  • iskierka3 02.06.18, 18:38
    Asmarabis, dobry trolling zawsze w cenie ale NIE pojezdz! Zwlaszcza gdy akurat robisz za swiatowcawink
  • asmarabis 02.06.18, 18:47
    nic nie napisalam nagatywnego zo jeziorowej, sam pozytywy a post wyciety tak jak wiele innnych tylko za to ze nie potepiam pis

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • norra.a 01.06.18, 16:51
    bywalec.hoteli napisał:

    > Wrażenia z Gardy i jeziora Como mam średnie. Niewiele ciekawego.


    O mamo... woda, góry, śliczne miasteczka co zakręt i niewiele ciekawego? To gdzie jest ciekawie?
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 17:24
    Byłem tylko na północy ale choćby to Sań Gimignano smile
  • zasiedziala 01.06.18, 15:58
    Jeziorowa, a kiedy nad tą Gardę wyruszacie i od której strony się meldujecie? Ja w tym roku wracam do północnych Włoch po dwudziestoletniej nieobecności i planuję zaliczyć co najmniej jedno z jezior, więc chętnie poczytam jakieś świeże relacje wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • jeziorowa 01.06.18, 16:45
    Jedziemy zaraz po rozdaniu świadectw. Relacje mogą być, ale pewnie nie za bardzo świeże, tylko takie po powrocie i ogarnięciu „największych pożarów” w pracy.
  • zasiedziala 01.06.18, 17:07
    Nie wiem kiedy dokładnie jest rozdanie świadectw, ale jest szansa, że gdzieś się miniemy wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • jeziorowa 01.06.18, 17:30
    Rozdanie świadectw jest 22 czerwca. Przepraszam, myślałam, że na forum dla mam to wiadoma sprawa.
  • claudel6 04.06.18, 10:24
    jeziorowa, czy w Gardzie się mozna kąpać? czy jest to za zimne jezioro?
  • bywalec.hoteli 04.06.18, 11:26
    Można się kąpać w Gardzie smile w jeziorze Como też smile Nie jest za zimne.
  • claudel6 04.06.18, 11:33
    ale serio? są kąpieliska, plaże?
    bo na mojej liscie wakacyjnej jest któreś z tych dwóch jezior, zachęca tani dolot do Bergamo (to co napsiałeś kompletnie mnie nie zniechęca, widziałam zdjęcia z tych okolic).
  • butch_cassidy 04.06.18, 13:31
    Nad Gardą są ok, korzystaliśmy. Nad Como nie byłam.
  • asmarabis 01.06.18, 16:42
    Cudownie
    Uwielbiam to forum - wczoraj szumne dyskusje o AI w wypasionym hotelu w Grecji dziś przenosimy sie na kemping na Węgrzech
    Hahahahaha

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 01.06.18, 16:47
    Bywalec najzwyczajniej na świecie szuka, bo jeszcze nie jest zdecydowana. Ja też 2(?), 3(?) tygodnie temu podpytywałam o kraje nadbałtyckie i jednak wybrałam inny kierunek.
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 18:00
    Tak jak mówi Jeziorowa jeszcze jestem niezdecydowany. Sorry Jeziorowa , nie chcebCi obrzydzać Gardy smile
  • jeziorowa 01.06.18, 19:55
    Bywalec, nie obrzydzisz mi Gardy. To, co widziałam i wyczytałam w necie na temat tamtych okolic jest tak boskie, że choćby w 1/4 było prawdą to i tak jest świetne😀. Tak off top: bywalec - jesteś emamą czy etatą?
  • bywalec.hoteli 01.06.18, 20:32
    Etata smile
  • butch_cassidy 02.06.18, 11:22
    Mnie się nad Gardą bardzo podobało.
  • asmarabis 01.06.18, 14:50
    Też kiedyś szukałam tych kempingow we Włoszech i i nie jest to takie proste, tak jak Saną piszesz rożne rodzaje i standardy domków itp, dochodzą różne koszty, czyszczenia domku , nie wszystkie maja pościel Itp nie wiem czy Janusz bywalec sobie z tym poradzi....czy to nie za trudne jak na pierwszy wyjazd za granice dla osoby która tylko jeździła w Bieszczady ....

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • norra.a 01.06.18, 14:52
    Na bookingu jest niewiele hoteli z AI. Jeśli jest w ogóle jakielolwiek wyżywienie to najwyżej śniadanie. Kiedyś udało mi się polecieć na samodzielnie organizowane wczasy all inc na Kretę, ale na bookingu w okolicy Chanii były tylko 3 hotele oferujące taką opcję. Biura podróży wykupują często wszystkie dostępne miejsca w takich hotelach.
  • jeziorowa 01.06.18, 15:03
    Ja nie polecam hoteli z All. tylko campy z wyżywieniem we własnym zakresie, czyli jeżeli chcesz zjeść w którejś z restauracji/barów na terenie to idziesz, jesz i płacisz.
  • dyzurny_troll_forum_2 01.06.18, 15:52
    norra.a napisała:

    > Na bookingu jest niewiele hoteli z AI. Jeśli jest w ogóle jakielolwiek wyżywien
    > ie to najwyżej śniadanie.

    AI jest ofertą zwykle robiona pod biura, bo kto normalny za to zapłaci!? Ale jeżeli hotel przygotowuje coś takiego to zawsze możesz sobie dokupić na miejscu.

    > Biura podróży wykupują często wszystkie dostępne miej
    > sca w takich hotelach.

    Jest dokładnie odwrotnie, hotele to organizują, bo życzą sobie tego biura.
  • norra.a 01.06.18, 16:24
    Bo ktoś pisze, że janusze, którzy nie umieją w Internety kupują wycieczki w biurach. A ludzie kupują dlatego, że chcą (z różnych względów pakiet AI) a takiego samodzielnie często w ogóle się nie da skonfigurować, albo wychodzi drożej niż przez biuro.
  • dyzurny_troll_forum_2 01.06.18, 15:48
    jeziorowa napisała:

    > Przykład Bułgarii: prawie tylko Słoneczny Brzeg i Zł
    > ote Piaski, czyli dwie enklawy turystycznego piekła na niebie różnorodnego wspa
    > niałego wybrzeża.

    1000/10
  • black_halo 02.06.18, 11:14
    No dobrze, wybrzeze jest fantastyczne ale hotele maja swietne, dobre jedzenie, czysta woda, wszystko przy plazy. Po reszcie wybrzeza mozna jezdzic do woli, taksowka. W Bulgarii 3 lata temu zrobilismy ok. 120km taksowka w ciagu dnia, kosztowala nas ta przyjemnosc 70 euro plus obiad dla kierowcy, ktory poczekal az sobie zwiedzimy co chcemy.

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • bywalec.hoteli 02.06.18, 14:11
    Ugotowałaś mu obiad? smile
  • black_halo 02.06.18, 23:41
    Nie, zaprosilam do knajpy z nami ;D

    --
    Życie nie powinno być podróżą do grobu, w trakcie której tracimy czas na to, aby dotrzeć do niego cało i zdrowo, z atrakcyjnym, dobrze zachowanym ciałem. Znacznie lepiej poruszać się po tej drodze z piwem i chipsami w ręku, z dużą ilością seksu i nad grób dotrzeć wycieńczonym i zużytym, ale z okrzykiem: Było warto!
  • pyza_wedrowniczka 01.06.18, 15:59
    Wszystko zależy, czego oczekujesz od wakacji. Ja np. jeżdżę zwiedzać, a teraz jak młody ma 6 lat uprawiać coś aktywnie. Więc z biurem nie ma to sensu. W hotelu/hostelu tylko śpię, więc ma być czysto i tyle, nigdy żadnych atrakcji hotelowych moje dziecko nie potrzebowało. Wychodzimy rano i wracamy wieczorem, więc obiady i tak na mieście, a zrobienie kanapek czy zjedzenie owsianki/sałatki na śniadanie nie jest jakimś obciążeniem. Przeważnie w ciągu urlopu dłuższego zatrzymujemy się w 2-3 miejscach noclegowych i stamtąd robimy krótsze wycieczki.
    Ale jeśli ktoś chce nic nie robić, poleżeć i poodpoczywać na spokojnie, to biuro mu to ułatwi. Będzie wygodniej, wszystko masz pod nosem.
  • chicarica 01.06.18, 16:02
    Może tak: all inclusive można mieć niekoniecznie z biura podróży. Jak organizuję sobie sama wakacje, to kupuję loty, rezerwuję samochód i hotele. Czasami robię objazd, czasami stacjonarnie i wtedy zdarza się że może niekoniecznie all inclusive (chociaż też się trafiło, głównie dlatego że różnica między HB i all cenowo była niewielka), ale HB często, bo lubię mieć wszystko podane na tacy. Lubię natomiast sama wybrać hotel i często są to hotele niedostępne do wyboru w żadnym polskim biurze. Najczęściej wybieram opcję mieszaną: kawałek pobytu spędzam bardziej zwiedzając, i wtedy nie biorę hotelu z wyżywieniem, bo chcę móc wyjść na miasto i zjeść w restauracji. Drugą część pobytu (albo np. środek) spędzam plażując i wtedy lubię mieć 2 posiłki, a w ciągu dnia jeśli gdzieś lokalnie coś zwiedzam, to zjadam coś niedużego gdzieś na mieście. Jak kupisz all inclusive, to częściowo jesteś uwiązany. Z drugiej strony, jest to wygodne jeśli się ma dzieci które ciągle jęczą żeby im kupić lody, colę, coś... przy all inclusive odsyłasz do baru hotelowego i niech tam coś zjedzą. Jednak tracisz w jakiś sposób wolność wyboru np. hotelu spoza oferty biur podróży, czy chociażby spędzenia jednego wyjazdu w kilku różnych miejscach.

    --
    ---
    Sundry: "Chcesz dowcipu, obejrzyj komedię. Chcesz inteligencji, idź do Mensy. To jest forum, tu się tylko bzdury wypisujesmile"
  • swiezynka77 01.06.18, 19:54
    ja robię podobnie, ostatnio byliśmy na Cyprze. zarezerwowałam pobyt bezpośredni w hotelu (na bookingu było drożej) - dodatkowy atut to że nie było tam żadnych Polaków poza nami i jedną animatorką. wyżywienie HB, na miejscu też można zdecydować się na dopłatę do AI jakby ktoś był głodny. przy samodzielnej rezerwacji jest znacznie większa oferta, np 2pokojowe studia z lodówką. do tego lot (w wakacje niestety drogi nawet w tanich liniach) i wynajem samochodu na 2 tyg i wyszło taniej niż podobny pobyt z BP. choć czasem to wszystko wychodzi drożej i wtedy bierzemy BP. wycieczki zawsze organizujemy sobie sami, nawet jeśli jedziemy z BP - wtedy wypożyczam samochód na 3 dni i zwiedzamy.

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • szarsz 02.06.18, 12:38
    Wypożyczaliście samochód na Cyprze?
  • swiezynka77 02.06.18, 16:54
    tak

    --
    Obrzeży pochwy nie pokazuje się na dzień dobry.[beataj1]
  • nangaparbat3 01.06.18, 16:35
    Nic nie musisz.
    Czasem to jest najlepszy rodzaj wypoczynku, taki na wielkie zmęczene.

    --
    "Koło Wiedeńskie najchętniej z Heideggera czerpało przykłady dla swej tezy, że twierdzenia filozoficzne pozbawione są sensu."
  • mark234 01.06.18, 18:59
    Też tak uważam takie wczasy dla ludzi leniwych co lubią jeść i siedzieć w basenie padłam bym z nudów na takich wczasach. Sami zawsze wiele chodzę z plecakiem po górach wyżywienie we własnym zakresie.
  • iskierka3 01.06.18, 19:38
    Serio nie jest to prawda. Daja to taka mozliwosc - fakt. Ale niefajne jest takie szufladkowanie. W sumie raz bylam ( z biurem, ha!) w takim hotelu co to ma all incusive i faktycznie no, mozna sie uprzedzic. Codziennie wychodzac widzialam, raczej tych samych, ludzi, tkwiacych cale dnie przy malutkim baseniku, na lezakach, na betonie. Ryk muzyki z baru plus skoczne dzwieki z “klubiku”, tatusiowie z lekka czerwonawi na obliczach krazacy miedzy basenem a barem, wymeczone ( acz piekne, mlode i smukle) mamusie z grymasem znudzenia krazace za potomstwem i wielka liczba dzieci, smigajacych wokol. Od czasu do czasu ryk i tatus krokiem samczym nadchodzil ratowac vel udzielac repremendywink ostatniego dnia spedzilismy tam sporo czasu, czekajac na transport na lotnisko i ci sami ludzie, to samo, przez kilka godzin... dla mnie lekki horror. Ale nocleg w tym samym hotelu nie zobowiazuje przeciez do takiego samego spedzania czasu. Czy gdybym nocowala w wynajetym mieszkaniu kilometr dalej i robila dokladnie to samo to bylabym bardziej turysta?wink ( dodam ze jestem troche adwokatem diabla bo sama nie lubie biur podrozy)
  • claudel6 04.06.18, 10:38
    ale po co nocować w takim piekle? jak można gdzie indziej i za tę cenę mozna sobie wynająć sobie cały dom?
  • vinca 01.06.18, 21:41
    Aha, i jeszcze jedno - czy korzystając z bp, ktoś kaze wam siedziec na d....e w hotelu? Co za problem potraktowac hotel jako baze wypadową, wypożyczyć samochód i pokręcić się po okolicy na własna rękę?

    Jak czytam posty w tym wątku to Bogu dziękuję, że nie pracuję z polskimi turystami, mentalnie krajow cywilizowanych jeszcze długo nie dogonimy....
  • jeziorowa 01.06.18, 21:59
    Oczywiście, nikt nie każe nikomu nigdzie sziedzieć. To nie tu jest problem. Różnica jest zupełnie gdzie indziej. Postarałam się ją wyżej przedstawić. Pewnie nie bardzo mi się udało, więc spróbuję inaczej. Wakacje z biura podróży są dokładnie „tak jak lubisz”, czyli jak Pizza Hut - wybierasz z mocno ograniczonej oferty bez żadnych zmian zgodnych z preferencjami. Wakacje bez biura podróży są jak jedzeniowa oferta internetowa. Możesz mieć wszystko co istnieje dowolnie skomponowane i ograniczają cię jedynie fundusze. Oczywiście, nie ma nic złego w stołowaniu się w „Pizza Hut”, ale nie każdemu to odpowiada.
  • asmarabis 02.06.18, 08:47
    ale jak to sie ma do oferty hotelu i kepmingu z ktorego ty korzystasz?
    ok w niektorych rejonach nie ma w ogole hoteli sa tyko kempingi ale generalie chocby nie wiem jak nowy byl domek to jest nizszy standard wszystkiego niz w hotelu. i towarzystwo tez takie inne. i tez tam siedziz jak w hotelu tylko musisz kombinowac z jedzeniem i te restauracje na miejscu to tez pod januszow sa a nie jakies super…..i nie wiem w jaki sposob masz nieograniczona oferte skoro masz 3 dzieci wiec strach gdzies wychodzic poza obiekt

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 02.06.18, 10:33
    Strach wychodzić poza obiekt z dziećmi w Europie??? Gdzie??? Druga sprawa: nie porównujemy w tym wątku standardu i oferty hoteli/domków/pensjonatów/ośrodków wypoczynkowych/schronisk/pół namiotowych/ czy innych miejsc noclegowych tylko ofertę biur podróży do własnych pomysłów.
  • asmarabis 02.06.18, 10:40
    ojejku, strach w sensie ze w tym upale ciezko sie zajmowac trojka dzieci i mozna sie zameczyc na smierc
    popytuje bo nie rozumiem w czym sie rozni taki kemping od hotelu ai, bo wdlug mnie to taka sama koncepcja ze ma sie wszystko tj animacje, basen, restauracje itp pod nosem ,tylko stadard o wiele nizszy

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 02.06.18, 11:07
    Dzieciaki mnie nie zamęczają😀. Ponawiam odpowiedź: nie porównuję hotelu do campu tylko wyjazd z Bp do wyjazdu samodzielnego.
  • norra.a 02.06.18, 11:20
    No to w takim razie czym się różni organizacja Twojego wyjazdu od wyjazdu przez BP? Tym że aby zarezerwować wchodzisz na stronę campu a nie operatora? Co za różnica?
    Wiesz ja jakiś czas temu wykupiłam wakacje z własnym dojazdem na terenie ośrodka gdzie było pole namiotowe, bungalowy i szeregówki. Kupiłam przez operatora na "T"... sprawdzałam też cenę na bookingu, cenę bezpośrednio w ośrodku i co ciekawe to właśnie T miało najlepszą ofertę, płaciłam za HB mniej niż booking chciał za pobyt tylko ze śniadaniem. Na prawdę w przypadku rezerwacji wakacji warto skorzystać z pośrednictwa biura.
  • asmarabis 02.06.18, 11:21
    no ale ty jezdisz na ekskluzywne kempingi a nie do malego hoteliku czy domku, wiec to nie jest wyjazd " samodzielny" od ktorej by strony nie patrzec

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • asmarabis 02.06.18, 11:21
    no ale ty jezdisz na ekskluzywne kempingi a nie do malego hoteliku czy domku, wiec to nie jest wyjazd " samodzielny" od ktorej by strony nie patrzec

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 02.06.18, 11:37
    Samodzielny jako przeciwieństwo wykupionego przez biuro a nie jako opcja wybudowania sobie „tymi ręcami” szałasu.
  • asmarabis 02.06.18, 12:02
    no dobra, zaplacilas osobno za przelot i osobno za kemping, czyli dwa razy musialas klinac ;
    ale po to jedziesz zeby sie zabunkrowac w tym miasteczku kempingu i glownie tam siedziec
    co w tym samodzilnego i czym by sie roznil taki wyjazd z biurem???

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 02.06.18, 12:46
    Nie siedzieć tylko nocować. To różnica. Czym się różni od wyjazdu z Bp napisałam poniżej. Jednym zdaniem: Bp nie organizuje wyjazdów na jakie ja chcę jeździć. Jakbym chciała pojechać na 7 lub 14 dni do np. Biblione lub Umaga lub Złotych Piasków itd to mogłabym jechać z biurem (gdyby oferta była w porównywalnej cenie), ale ja tak nie spędzam wakacji (chociaż nie ma w tym nic złego, tyle tylko, że mi nie odpowiada).
  • asmarabis 02.06.18, 13:04
    chciała pojechać na 7 lub 14 dni do np. Biblione lub Umaga lub Złotych
    > Piasków itd to mogłabym jechać z biurem (gdyby oferta była w porównywalnej cen
    > ie), ale ja


    no ale przeciez hoteel zawsze bdzie drozsy

    no i sama troche wpakowals sie w ta sytuacja z 3 dziecmi
    w hotelach siedza glownie rodziny z jednym dzieckiem a nie gromadka no wiec dla nich robi sie ofert

    rodziny zbyt liczne tak jak single moga tylko pocalowac klamke

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 02.06.18, 13:19
    Po pierwsze o kosztach nic nie pisałyśmy.
    Po drugie może to ty wpakowałaś się w jedynaka, ja mam oczekiwane i chciane dzieci i nie jest ich za dużo, wolałabym mieć jeszcze jedno, ale nie mam i muszę z tym żyć.
    Nie istnieje coś takiego jak rodziny zbyt liczne jeżeli nie wyciągają rąk do innych aby pomagali w utrzymaniu.
    Dla dużych (tak, większych niż moja też) rodzin hotele robią oferty. Zimą zazwyczaj zatrzymujemy się w hotelach.
  • asmarabis 02.06.18, 13:38
    co ni zmeinia faktu ze do hoteli jzdzi sie z jedynakiem albo max dwojka i dla taich rodzin jest oferta

    tak samo jak single musza dobirac si w pary zeby moc gdiekkolwiek wyjechac z biurem

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • leanne_paul_piper 02.06.18, 13:50
    > tak samo jak single musza dobirac si w pary zeby moc gdiekkolwiek wyjechac z bi
    > urem

    Nie muszą. Ja, jako włóczka, jeździłam sama z BP. Wtedy po prostu akceptujesz koszt wyższy o te kilkaset złotych. W zależności od hotelu i biura ten koszt będzie wyższy o kilka - kilkanaście procent, ale np. Tui nigdy nie łupiło singli.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/J2nOxuYAWo1Ln1bSkA.jpg
  • asmarabis 02.06.18, 14:37
    no wlsnie o te koszt mi chodzi ty doplacalas ktos inny nie chce przeplacac i placic za dwie osoy jadac samemu


    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 02.06.18, 13:53
    Mylisz dwa słowa: hotel i biuro. W tym roku kalendarzowym zorganizowaliśmy Już następujące wyjazdy: byliśmy w polskich górach w hotelu, w Poznaniu w wynajętym mieszkaniu, w Berlinie w hotelu i za 3 tygodnie jedziemy na camp. Mnóstwo hoteli ma pokoje rodzinne dla rodzin 2+3 i 2+4.
  • asmarabis 02.06.18, 14:41
    no nie wiem jakie maja pokoje piszeakie rodziny spotykam w hotelach -male- a jakie na kmpingach- wielkie


    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 02.06.18, 14:49
    Wielka rodzina to minimum ze 20 osób a nie 5😂😂😂😂😂. Ponadto cieszę się bardzo, że lepiej ode mnie wiesz, gdzie nocuje moja rodzina i rodziny moich znajomych/przyjaciół. Skoro uważasz, że nie wpuszczają nas do hoteli to napewno nam się tylko ten „luksus” śnił😜😂😜😂😜😂
  • asmarabis 02.06.18, 14:56
    czemu sie rzucasz moze ciei stac na luksusy ale przecietnej wielodzietniej rodziny nie i jezdzi wlasnie tylko na kemping a rodzina z jedynakiem moze sobie na o wiele wiecej pozwolic i do niej biura kieruja swoja oferte

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • jeziorowa 02.06.18, 15:35
    Jest zupełnie inaczej. Po pierwsze hotel nie musi być droższy niż Camp (nie piszę o polskich kempingach, bo to zupełnie co innego). Po drugie ludzie (normalni, nie patologiczni lub tacy, którzy idą tam gdzie ich wiatr rzuci) mają tyle dzieci i na ile ich stać. Nikt normalny nie powołuje na świat drugiego, trzeciego, piątego dziecka jeżeli nie stać go na wychowanie, wykształcenie i zapewnienie godnego bytu całemu potomstwu. W moim bliskim otoczeniu jest dużo rodzin z 3 lub 4 dzieci i żyją podobnie jak moja rodzina. I najważniejsze: ja się nie rzucam😀. Mnie rozbawia sytuacja, gdy matka jedynaka poucza matkę trójki jak się funkcjonuje i jakie ma możliwości i ograniczenia matka trójki. 😂😂😂😂Ty nie widzisz, że to absurdalne, ja tak. 😜 Ja nie wypowiadam się na temat specyficznych problemów i radości z jedynakami (mimo, że prawie 3 lata miałam jedynaczkę).
  • asmarabis 02.06.18, 15:43
    wklej cytat gdzie ja cie pouczam bo mi ie wydawalo ze ja pisze o swoich obserwacjach i stratgiach biur podrozy, tylko i wylacznie

    mozesz tez wkleic cytat gdiee ja pisze ze kempingi we wloszech sa dziadowskie ale raczej znajdziesz cos wrcz przeciwnego smile


    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • mamma_2012 02.06.18, 16:22
    Bp sprzedają to co mają w ofercie hotele. Hotele najczęściej mają pokoje nawet dla bardzo dużych rodzin. Natomiast jest to często drogie rozwiązanie, bo taka rodzina, nawet jeśli chciałaby zrezygnować z komfortu na rzecz ceny trafia do droższego pokoju czy willi.
    Ostatnio rozmawiałam z koleżanką, która ma rodzinę, którą systemy często liczą teraz jak 4 dorosłych i dziecko (3 dorosłych, 16 latek i kilkulatek) i nie tylko Bp, ale bookingi i inne też. Oferty, które przy podziale na dwa pokoje kosztują ich w sumie mniej niż 20.000 przy jednym często przeskakują powyżej 50.000.
    I tu akurat jest czasem trochę nieuczciwe rozwiązanie, bo bywa, że w hotelu wyższa cena za rodzinę oznacza, że otwierane są drzwi wewnętrzne pomiędzy dwoma pokojami😈
  • jeziorowa 02.06.18, 16:30
    Nie za bardzo chce mi się szukać, więc niech będzie powyższe: „do hoteli jeździ się z jedynakiem, max dwójką dzieci”😂😂😂😂. Bzdura totalna. Wszystkie znajome rodziny 2+3 lub 2+4 jeżdżą minimum raz, a częściej 2-3 razy w roku do hoteli. Takich rodzin znam mnóstwo. Z najbliższych 10 sąsiadów tylko jedni mają jedynaka, dwoje dwójkę, pozostali 3 lub 4. W klasach moich dzieci jest 5(?), 6(?) jedynaków łącznie, większość dzieci ma minimum dwójkę rodzeństwa, tylko jedna z moich przyjaciółek ma mniej niż 3 dzieci itd.... no, ale ty lepiej wiesz gdzie jeżdżą. 😂😂😂😜
    „Rodzina z jedynakiem może sobie na o wiele więcej pozwolić” - kolejny absurd. To, na co może pozwolić sobie rodzina zależy od dochodów i wydatków, a nie liczebności rodziny. Rodzina z jedynakiem może sobie pozwolić na więcej niż gdyby miała więcej dzieci, ale niekoniecznie na więcej niż inna rodzina np. 2+5.😀
    „Biura podróży kierują swoją ofertę do rodzin z jedynakami” - i jeszcze jedna bujda. Dla biur podróży nie jest problemem 3 czy 4 dzieci (chociaż przyznaję, że moja koleżanka z rodziną 2+6 jadąc z biurem podróży do Egiptu rezerwowała 2 pokoje rodzinne). Problemem są dla biur podróży wyloty/wyjazdy w niestandardowe dla nich dni i godziny, inna niż 7 lub 14 dni długość wypoczynku (np. moje tegoroczne 25 dni), inne miejsca niż standardowe enklawy wczasowe, dzielenie wypoczynku na dwa konkretne miejsca itd.
  • norra.a 02.06.18, 10:39
    Strasznie kiepskie porównanie z tym pizza hut, pizza hut to fast food, niska jakość za niskie pieniądze.
    Jaka ograniczona oferta? takich miejsc jest pewnie kilka tysięcy na świecie, można wybierać do woli.
  • iskierka3 02.06.18, 11:14
    Tez tak uwazam, ze nie nie tylko kiepskie ale oceniahace i obrazliwe. I mijajace sie z prawda. Samodzielnie podrozuje sie fajniej - to moje osobiste zdanie i nikt nie musi go podzielac - ALE wymaga to o wiele wiecej zachodu, planowania i - dla mnie - dwoch osob doroslych. Sama z dziecmi nie chce wypozyczac auta na caly wyjazd bo nie bylby to dla mnie wypoczynek tylko stres i wole jak mam transport spod lotniska do hotelu bez szukania.
    Co mnie dziwi, to ze tu wcale nie scieraja sie opcje “dwa tygodnie nad basenem z palemka” z opcja “rowerem na dziko przez Gruzje”, tylko opcje w sumie rozniace sie tylko sposobem zaklepania miejsca zamieszkania bo sposob spedzanego czasu wydaje sie byc raczej podobny, troche plazowania, troche zwiedzania czyli standardowe wakacje.
  • norra.a 02.06.18, 11:36
    Dokładnie. Dwoje dorosłych sobie wszędzie poradzi, z dziećmi pewnie też można przeżyć i latać na lowcostowe lotniska, potem dwie godziny siedzieć w busie, szukać romantycznej knajpki z lokalnym jedzeniem, gdzie jedzą tylko(!) miejscowi, ale z małymi dziećmi idę na łatwiznę, bo ma mi być wygodniej niż w domu. Nieraz spędzaliśmy cały dzień poza hotelem i wracaliśmy koło 21.00, gdzie wciąż była dostępna kolacja, nie musieliśmy czekać na podanie, tylko była od razu dostępna. To naprawdę wielka wygoda.
  • zasiedziala 02.06.18, 11:42
    norra.a napisała:

    > Dokładnie. Dwoje dorosłych sobie wszędzie poradzi, z dziećmi pewnie też można p
    > rzeżyć i latać na lowcostowe lotniska,

    Jakie to są lowcostowe lotniska w miejscowościach wakacyjno - turystycznych? Pytam serio, bo chyba jeszcze ani razu nie udało mi się na takim wylądować smile
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • mamma_2012 02.06.18, 11:55
    To są „lotniska czarterowe”, regularnych linii bez przesiadek nie ma, ale jak jest popyt to i lowcosty latają. Greckie wyspy czy tureckie kurorty to nie miejsca, gdzie ludzie z pozawakacyjnych powodów się masowo pojawiają.
  • zasiedziala 02.06.18, 12:06
    Ja akurat najczęściej na południu Włoch ląduję, więc regularne linie też są tam obecne, ale jeszcze się nie spotkałam z tym, żeby miejsca turystyczne miały lotnisko zwykłe (w mieście lub w pobliżu) i lowcostowe (z którego trzeba jechać te 2h do celu).

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • mamma_2012 02.06.18, 12:20
    Bo raczej nie mają. Ponieważ na tych lotniskach lądują głównie czartery, komunikacja nie jest specjalnie rozwinięta. Jak lecisz z BP i samolot spóźni się o kilka godzin to autokar będzie czekał. Lecisz sam zostajesz z dzieckiem, bagażami do rana, bo w nocy nic nie jeździ i niekoniecznie na lotnisku, bo jak masz pecha to wyproszą. Albo łapiesz taksówkę tylko 100 km może zaboleć.
  • asmarabis 02.06.18, 12:25

    sz z BP i samolot spóźni się o ki
    > lka godzin to autokar będzie czekał. Lecisz sam zostajesz z dzieckiem, bagażami
    > do rana, bo w nocy nic nie jeździ i niekonieczni

    twoje obszerne bagaze na wyjazd na plaze juz chyba obrosly legenda na tym forum :
    chyba jak sie samolot powaznie spoznia to masz prawo do rekompensaty, i noclegu i przjazdu, nikt nikogo nie pzgania miotla, nie mieszkamy w afryce

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • zasiedziala 02.06.18, 12:26
    Nigdy mi się nie zdarzyło utknąć na lotnisku, ale fakt, że nie latam na jakieś większe odludzia. We Włoszech jest często kolejka / bus z lotniska, a jak się nie chce tych paru minut poczekać, to taxi też nie boli. 2h z lotniska do miejsca zameldowania to ja jechałam wyłącznie na wczasach z bp, gdzie autokar odjeżdża wszystkie hotele po kolei.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • norra.a 02.06.18, 15:59
    Ale oczywiście wiem, że są lotniska w kurortach czy na wyspach gdzie lądują chartery, low costy i regularne linie. Nawiązywałam tylko do turystyki typu: poszukajmy tanich linii, potem pociągiem czy busem kilka godzin i mały pensjonat znaleziony na booking - sama kiedyś tak podróżowałam i mam wiele pięknych wspomnień, ale rozumiem, że są ludzie, którym nie chce się w to bawić.
  • norra.a 02.06.18, 12:27
    No widzisz a ja jako studentka latałam np do Paryża Beauvis, bo wolałam kosztem dłuższej podróży zaoszczędzić parę złotych. To były budżetowe wyjazdy, ale męczące, z dziećmi już bym się już nie wybrała.
  • zasiedziala 02.06.18, 12:37
    Ależ ja wiem, że europejskie stolice mają po pare lotnisk. Tylko chyba nikt tu nie rozważa na poważnie 2 tygodni w Paryżu jako alternatywy do dwutygodniowych wakacji z biurem wink To jest po prostu zupełnie inny typ wyjazdu i wypoczynku.

    Swoją drogą ja w tym roku lecę do "Mediolanu", do którego najpewniej nawet nie dojadę, ląduję w Bergamo i ani mi w głowie popylać po wylądowaniu do Mediolanu, mam kwaterę w odległości 15 min busem od lotniska.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • norra.a 02.06.18, 16:02

    > Swoją drogą ja w tym roku lecę do "Mediolanu", do którego najpewniej nawet nie
    > dojadę, ląduję w Bergamo i ani mi w głowie popylać po wylądowaniu do Mediolanu,
    > mam kwaterę w odległości 15 min busem od lotniska.
    >


    Bo Bergamo jest właśnie 15min busem od lotniska zresztą to na tyle ładne miasteczko, że spokojnie konkuruje z Mediolanem smile
  • zasiedziala 02.06.18, 16:06
    Ja bym bardzo chciała do Mediolanu się przekonać, ale chyba przejęłam całe wiadro uprzedzeń od wszystkich moich znajomych i nie umiem myśleć o Mediolanie inaczej niż jak o najbrzydszym włoskim mieście, więc nie trudno wygrać z taką konkurencją wink Ale zobaczymy, może się przemogę i skonfrontuję z rzeczywistością...

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • norra.a 02.06.18, 16:14
    Warto się wybrać, zobaczyć katedrę. Ale Bergamo jest super jako miejsce na krótki pobyt jak i jako baza wypadowa,.
  • zasiedziala 02.06.18, 16:20
    Wiem, wiem - dla mnie ten wyjazd to głównie walka z obrazem północnych Włoch, jaki mi pozostał z dzieciństwa i uprzedzeniami, które nabyłam żyjąc z południowcami i mieszkając na południu, a co z tego będzie, to zobaczymy wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • jeziorowa 02.06.18, 11:41
    Wiesz iskierka, ja we wszystkich swoich wypowiedziach piszę: moje wakacje, moim zdaniem, dla mnie itd. Przedstawiam swoją sytuację, czyli rodziny 2+3. Inaczej oczywiście ma rodzina z innym składem i/lub innym budżetem i/lub innymi preferencjami.
    A w Pizza Hut nie ma nic obraźliwego (także moim zdaniem). Jedzenie jak inne (gotowiec w przystępnej cenie). Miałam na myśli rozdźwięk między ich hasłem reklamowym a rzeczywistością.
  • iskierka3 02.06.18, 18:48
    No moim zdaniem jest. Ty swiadoma i aktywna jesz w bio-vege knajpie a lenie grubasy co podleci w piccy hutwink tak to zabrzmialo. Co za - na litosc - toznica czy jedziesz z biurem do hotelu, czy sama do hotelu czy sama na camping, jesli czas spedzasz z grubsza tak samo? Tak, finansowa jest to jasne. Ale ze ideologiczna???
  • jeziorowa 02.06.18, 19:12
    Nie jem w bio-vege, a w pizza hut owszem, kilka razy mi się zdarzyło (i nie obraża mnie ten fakt). Napisałam już w tym wątku dlaczego nie jeżdżę z biurem. Nie ma to żadnego związku z ideologią tylko z brakiem oferty (chociaż jednej) dla mnie wg mojego pomysłu.
  • norra.a 02.06.18, 22:43
    iskierka3 napisała:

    > No moim zdaniem jest. Ty swiadoma i aktywna jesz w bio-vege knajpie a lenie gru
    > basy co podleci w piccy hutwink tak to zabrzmialo. Co za - na litosc - toznica cz
    > y jedziesz z biurem do hotelu, czy sama do hotelu czy sama na camping, jesli cz
    > as spedzasz z grubsza tak samo? Tak, finansowa jest to jasne. Ale ze ideologicz
    > na???

    Myślę, że zamiat bio wege knajpki, wychodzi jednak zapiekanka z pieczarkami z budki na dworcu wink
  • jeziorowa 02.06.18, 11:35
    Jaka ograniczona oferta??? Jeśli ktoś chce jechać do Złotych Piasków lub Rimini albo na Kretę na 7 lub 14 dni to oferta biur jest i można wybierać. Jeśli jednak nie zadowala cię to i chcesz jechać w miejsca, które cię interesują to zazwyczaj oferty w Bp nie ma. Wyżej wspomniałam o swoich tegorocznych wakacjach. Znajdź mi chociaż jedną ofertę biura podróży spełniające moje niewyśrubowane plany wakacyjne.Dla przypomnienia: wyjazd/wylot/cokolwiek z Warszawy 23 lub 24 czerwca, 2 tygodnie nad Gardą plus 1,5 tygodnia na wybrzeżu liguryjskim. Powrót do Warszawy. Rodzina 2+3, więc 2 sypialnie (w jednej łóżko małżeńskie, w drugiej 3 pojedyncze), jakaś część dzienna i łazienka. Przy linii brzegowej, basen (do pływania, nie oczko wodne) z minimum 2 zjeżdżalniami (nie dla maluszków). Wszystko, nic więcej. Wyżywienie może być lub nie, animacje i inne też dowolnie, może być hotel (niech będzie nawet moloch), domek, apartament, cokolwiek, ale nie namiot. W dowolnym miejscu, dowolnej miejscowości wzdłuż linii brzegowych. Za dowolne (nawet absurdalnie duże) pieniądze. Nie proszę o te kilka tysięcy ofert (które podobno są). Przedstaw mi jedną.
  • asmarabis 02.06.18, 11:48
    akurat na polnocy wloch oferta hotelowa jest mocno ograniczon i pozostaja kempingi

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • norra.a 02.06.18, 12:22
    Ja nie mam zamiaru szukać Ci ofert ani tym bardziej namawiać Cię na spędzanie wakacji w inny sposób niż lubisz. Irytuje mnie tylko ta pogarda z jaką się pisze o ludziach wybierających resorty AI, że to nudziarze, którzy tylko jedzą i leżą na leżakach.
    A prawdziwy turysta to ten co mozolnie przekopie się przez setki ofert, je z miejscowymi, kupuje sery na bazarku (ten od AI by sobie nie poradził), stroni od plebsu i jedzie tam gdzie nikogo (a przynajmniej innego Polaka) jeszcze nie było.
  • jeziorowa 02.06.18, 12:57
    Nie ja to napisałam. Ja wciąż piszę to samo: jeśli odpowiadają ci wakacje typu 7 lub 14 dni w Złotych Piaskach, a biuro podróży oferuje taniej lub drożej (ale nie liczysz się z pieniędzmi) to wybór jest oczywisty. I jeszcze raz podkreślam: takie wakacje nie są ani lepsze ani gorsze od moich, są inne, dla ludzi, którzy inaczej chcą niż ja. Dla mojej rodziny (i większości rodzin, które znam osobiście) biura podróży nie mają ani jednej oferty. Musielibyśmy całkowicie zrezygnować z tego, czego oczekujemy aby jechać z biurem. A to już nie ma najmniejszego sensu, prawda?
  • iskierka3 02.06.18, 18:53
    Nie ma. Ale ja akurat do Zlotych Piaskow nic nie mam bo nigdy w Bulgarii nie bylam wiec oferta biura pewnie bylaby dla mnie atrakcyjna, chyba ze snobistycznie jezdze tylko w teren nie skazony ludzka ( a szczegolnie polska) stopawink
  • jeziorowa 02.06.18, 19:14
    Jeżdżę w tereny skażone wieloma(także polskimi) stopami i absolutnie mi to nie przeszkadza. 😀😝
  • sfornarina 02.06.18, 12:54
    Dla mnie taka opcja odpada przede wszystkim z jednego powodu - w dużych hotelach śpisz w pokoju z dziećmi. Po moim trupie: dzieci mają spać osobno i daleko od mojej sypialni wink

    AI odpada też z wielu innych względów, ale powyższy przekreśla taki urlop z góry.

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • norra.a 02.06.18, 13:16
    Co Ty... przecież każdy normalny hotel ma pokoje rodzinne. Mieliśmy ostatnio dwie sypialnie i pokój dzienny, to akurat żaden problem.
  • jeziorowa 02.06.18, 13:22
    Hotele (większość tych dobrych) mają tzw. pokoje rodzinne, czyli oddzielna sypialnia dla rodziców, oddzielna dla dzieci, łączy je część dzienna i łazienka. Zimą zazwyczaj w takich zatrzymujemy się. Latem wolimy co innego.
  • kurt.wallander 02.06.18, 13:35
    sfornarina napisał(a):

    > Dla mnie taka opcja odpada przede wszystkim z jednego powodu - w dużych hotelac
    > h śpisz w pokoju z dziećmi. Po moim trupie: dzieci mają spać osobno i daleko od
    > mojej sypialni wink


    Nie no bywają pokoje rodzinne, gdzie masz 2 albo i 3 pomieszczenia. Z tym, że jest to dośc drogie i w tej sytiuacji naprawde można znaleźć taniej lokum co najmniej tej samej wielkości lub i większe (wyżej pisałam, ze na ostatnim wyjeździe do Hiszpanii mieliśmy dom z 4. sypialniami i 2. łazienkami). Na taki luksusu z biurem, w hotelu, raczej nie byłoby nas stać.
  • bywalec.hoteli 02.06.18, 14:26
    sfornarina napisał(a):

    > Dla mnie taka opcja odpada przede wszystkim z jednego powodu - w dużych hotelac
    > h śpisz w pokoju z dziećmi. Po moim trupie: dzieci mają spać osobno i daleko od
    > mojej sypialni wink
    Chce Ci się jeszcze w wakacje po całym dniu pełnym wrażeń? smile W obcej pościeli wink
  • mamkaantka 04.06.18, 07:49
    To chyba nie bylas w zbyt wielu dużych hotelach skoro piszesz takie bzdury
  • leanne_paul_piper 02.06.18, 13:23
    A tak btw. obserwując tę forumową kłótnię o wyższość jednego wypoczynku nad drugim, przy czym ciągle mam takie wrażenie, że ci organizujący wypoczynek samodzielnie wciąż uważają się za lepszych, mam taką refleksję, że przecież te style spędzania urlopu się przenikają.
    Bo przecież nie mamy tu na forum typowych Januszów i Grażyn, którzy jadą na all nażreć się, napić i narzygać do basenu.
    Większość ludzi chce trochę pozwiedzać i trochę odpocząć, i będzie to robić niezależnie od tego, czy z BP czy samodzielnie.
    I czasami bywają klientami BP a czasem nie.
    Przykładowo - nie ma sensu, abym organizowała sobie sama wypoczynek w Marsa Alam, skoro połowę czasu spędzimy w wodzie na rozmaitych nurkach i snurkach, a połowę na leżaku, jeździe konnej wielbłądziej i zwiedzaniu pobliskich miasteczek.
    Biuro po prostu będzie miało wtedy bardziej skrojoną ofertę pode mnie, i pewnie tańszą.
    A z kolei jak chcę lecieć na 3 tygodnie do Hong Kongu, to zorganizujemy to sami, bo biuro nie będzie miało takiej skrojonej pod nas oferty.
    I o co my się tu tak naprawdę kłócimy?wink.


    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/jRtduNkNIlywHjuMJA.jpg
  • zasiedziala 02.06.18, 13:28
    leanne_paul_piper napisała:

    > I o co my się tu tak naprawdę kłócimy?wink.

    Ja tu nie widzę żadnej kłótni i żadnego poczucia wyższości, zwłaszcza że większość dyskutujących przyznaje, że jeździ zarówno z bp, jak i na samodzielnie organizowane wyjazdy. Spór jest jedynie o detale wink
    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • mamma_2012 02.06.18, 14:26
    Ja to jeszcze inaczej widzę. Każdy wyjazdem zaspokaja inne potrzeby, a te się zmieniają i z wiekiem i ze zmianą stylu życia, a nawet aktualnym nastrojem. Biorę fajny hotel, jedziemy się wygrzać i najeść i kursować między plażą, a basenem i to są wakacje dla dziecka. Nie chcę przygody życia tylko ładnej pogody, przyjemności dla ciała i uśmiechu syna. Te hotele często są w tej samej okolicy i naprawdę nie mam potrzeby odkrywania jej na nowo.
    Oprócz tego robimy wyjazdy w ciekawsze miejsca. Sami organizujemy wszystko, zwiedzamy co, jak i gdzie chcemy, korzystając z lokalnej komunikacji i jedząc w lokalnych knajpkach (które umówmy się, też bywają rozczarowaniem) i jest fajnie, bo sezonowe tłumy znikają.
    Egzotyka z dziećmi z biurem podróży i tam już ruszamy się poza hotel, nawet jeśli piękna woda kusi, bo jednak nie wiadomo czy i kiedy wrócimy w dane miejsce.
    Wszystkie lubimy i wszystkie nam coś dają. I naprawdę nie mam pojęcia dlaczego miałabym czuć się lepiej na wyjazdach, gdzie kliknęłam co mi tam wyszukiwarka lotów i „bukingi” podpowiedziały. Dumnym to można było być 30 lat temu, siedząc nad papierowymi mapami, przewodnikami, pytając o wszystko nieznających języka lokalsów, a nie odkrywając świat z nawigacją, wyszukiwarkami i tripadvisorem.
  • iskierka3 02.06.18, 18:55
    O to to! O to samo pytalam!
  • iskierka3 02.06.18, 18:58
    A moze skorzystam z okazji - czy ktos byl w Portugalii, nad morzem w normalnej cenie i moglby dac namiary? Szukalam na bookingu - nie twierdze, ze wczesnie - i ceny mieszkan mnie zabily. Zeby nie bylo strasznie daleko od wszystkiego i zeby - optymalnie - nie byl to wielki mega hotel gigant? Super zeby ze sniadaniami.
  • kurt.wallander 02.06.18, 19:18
    iskierka3 napisała:

    > A moze skorzystam z okazji - czy ktos byl w Portugalii, nad morzem w normalnej
    > cenie i moglby dac namiary? Szukalam na bookingu - nie twierdze, ze wczesnie -
    > i ceny mieszkan mnie zabily. Zeby nie bylo strasznie daleko od wszystkiego i ze
    > by - optymalnie - nie byl to wielki mega hotel gigant? Super zeby ze sniadaniam
    > i.

    Podepnę się. Tez szukałam na te wakacje miejsca w Portugalii i stwierdziłam, że za drogo, ale fakt, dośc późno zaczęliśmy się rozglądać. Ja potrzebuje dla 5 osób miejsca, jakby ktoś miał namiary? Chętnie cos w okolicy Lisbony i na Algarve.
  • szarsz 02.06.18, 19:57
    Ha! Ja w tym roku lecę do Portugalii! I powiem Wam, że historie o tym, jak to w Portugalii jest tanio, to jakieś opowieści z mchu i paproci. Portugalczycy nałogowo kłamią, gorzej niż nasi rodzimi właściciele wspaniałych kwater nadmorskich, nie da się wyników wyszukiwania w ogóle przefiltrować, bo i tak właściwe opcje nie są zaznaczone. A ceny mają z kosmosu, szczególnie gdy się porówna z południowym wybrzeżem Hiszpanii. My w końcu wynajmujemy szeregówkę od Polki, ale rezerwowaliśmy ją w październiku, teraz na tym samym osiedlu wille chodzą o połowę drożej.
  • kurt.wallander 02.06.18, 21:22
    szarsz napisała:

    > Ha! Ja w tym roku lecę do Portugalii! I powiem Wam, że historie o tym, jak to w
    > Portugalii jest tanio, to jakieś opowieści z mchu i paproci.

    Nie no, ja wiem, że Portugalia nie jest tania, już 2 lata temu robiłam podejście do Portugalii, bo chcielismy połączyć tydzien w Andaluzji z tygodniem w Algarve, i ostatecznie stanęło na 2 tygodniach w Hiszpanii, bo nie znaleźliśmy nic w dobrym standardzie i akceptowalnej cenie.

    Może jednak ktoś ma jakies ciekawe miejsca w Portugalii, które nie zrujnują?
  • butch_cassidy 02.06.18, 21:59
    Sama w Portugalii bym pewnie szukała czegoś w stylu Pensjonat Residencial Real, Praia das Maçãs.
    Ale patrzyłam na ceny na 2019 i 4,5 za pokój z tarasem i widokiem na ocean, na plaży praktycznie wydaje mi się do zaakceptowania (3 os. 14 dni patrzyłam, w lipcu).
  • butch_cassidy 02.06.18, 22:02
    A Portugalia ogólnie piękna.
    Dawno już byłam i chciałam sobie odświeżyć, ale nie mam pojęcia, jak to upchnąć w kalendarz planów wakacyjnych na najbliższe lata big_grin
  • jeziorowa 02.06.18, 22:11
    Mam tak samo butch_cassidy🙁. W tegoroczne wakacje Portugalia znów się nie zmieściła😥. Ale może za rok?😀
  • claudel6 04.06.18, 10:56
    ja też. dlatego jestem za projektem OPZZ wydłużenia należnego urlopu z 26 do 32 dni smile ten dodatkowy tydzień by się bardzo przydał.
  • kurt.wallander 03.06.18, 18:28
    Ja kiedys byłam tu: www.prainha.net/en/aldeamento-prainha.html

    Fajnie tam, ale z rodziną chyba mnie nie stać wink
  • kurt.wallander 03.06.18, 18:32
    butch_cassidy napisała:

    > Sama w Portugalii bym pewnie szukała czegoś w stylu Pensjonat Residencial Real,
    > Praia das Maçãs.
    > Ale patrzyłam na ceny na 2019 i 4,5 za pokój z tarasem i widokiem na ocean, na
    > plaży praktycznie wydaje mi się do zaakceptowania (3 os. 14 dni patrzyłam, w li
    > pcu).

    Wpisuję rodzinę 2 + 3 w różnych konfiguracjach i ciągle mi pisze, że nie ma wolnych pokoi. Sprawdzam czerwiec 2019.
  • kurt.wallander 03.06.18, 18:35
    A jednak udało się, cena niespełna 3 tys. za pokój 6-osobowy w ostatnim tygodniu czerwca (ze względu na nieszczęsną rekrutację do szkoły średniej w podwójnym roczniku chyba możemy zapomniec o wakacjach latem sad. Do rozważenia, ale teraz się nie zdecyduję jeszcze.
  • claudel6 04.06.18, 10:58
    jełśi sam nocleg, to próbowałaś Airbnb?
  • kurt.wallander 04.06.18, 13:36
    claudel6 napisała:

    > jełśi sam nocleg, to próbowałaś Airbnb?

    Z drzewka juz nie mogę się zorientować, czy mnie odpowiadasz, czy komuś innemu. Jesli o mnie chodzi, to od airbnb zaczęłam, bo lubię ten serwis, ale jednak ceny w Portugalii mnie powaliły (za takie warunki, na jakich mi zależy, i jakie biorę we Włoszech czy Hiszpanii, bo pewnie "coś" da się znaleźć). Ostatecznie w tym roku znowu Włochy, ale inne regiony niż byliśmy. Nie narzekam, choć ta Portugalia mi siedzi w głowie bardzo smile
  • claudel6 04.06.18, 16:59
    tak, do Ciebie. hmm...wiesz, miałam chyba takie samo wrażenie, kiedy tak na próbę szukałam domów w Algarve na airbnb i miałam wrażenie, że bardzo słabo w tym budżecie, w którym sie poruszam (i w którym wynajmuję super miejscówki we Włoszech), ale np. na Maderze mi się bardzo udało (a to technicznie też Portugalia).
  • asmarabis 04.06.18, 17:19
    Ale ja nam inne doświadczenia,algarve jest beznadziejne - Nie ma tam nic poza klifami i plażami i wszystko takie zaniedbane i zabiedzonei , z tego co pamiętam akurat cena noclegów nie były zbyt wygórowana jak ja tam jechałam u nas był problem bo jechaliśmy wysokim sezonie i bilet lotniczy byl masakrycznie drogi

    Ale oczOczywiście wyjazd rezerwowane przez niemiecką stronę więc zapewne stąd te wrażenia

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • claudel6 04.06.18, 10:54
    >przy czym ciągle mam takie wrażenie, że ci organizujący wypoczynek samodzielnie wciąż uważają się za lepszych,

    wiesz leanne, ja mam zupełnie odwrotne wrażenie po już którymś takim wątku. ja mam swoje powody, dla których nie jeżdżę do hoteli (nie tylko z biurem, po prostu do hoteli) na wakacjach w Europie (ale jak wiesz nie wykluczam pojechanie z BP poza Europą ze względu na organizacje i bezpieczeństwo). krótko to ujmuję slowami "wakacyjna fobia społęczna" oraz inne potrzeby co do wypoczynku. ale za każdym razem muszę udowadnić, że nie jestem wielbłądem i że moje dziecko na takcih wakacjach się nie nudzi. tak, dziecko moze sie nie nudzić na wakacjach bez animacji i wesołego miasteczka, szczególnie jesli od samego początku nie zbudowało mu sie takiego wzorca. i zawsze są takie komentarze, że ja nie liczę się z moim dzieckiem i jego potrzebami, jakby ktoś wiedział, jakie one są i co moją córkę cieszy. a moją corke tak samo cieszy zwiedzanie "nudnych" włoskich miasteczek co kąpiele w morzu czy basenie. po lekturze ematki już wiem, że to dziwne i mam "nienormalne" dziecko, ale takie mam i akurat mnie to cieszy.
  • mamma_2012 04.06.18, 11:37
    Nie masz „nienormalnego” dziecka, natomiast chyba przyjmujesz błędne założenie, że te, które lubią piach i wodę nie lubią innych rzeczy. Wyjeżdżałam kiedyś z większą grupą znajomych, dzieciaki fantastycznie się bawiły. Jako niedoświadczeni rodzice chcieliśmy pokazywać im świat, więc wyciągaliśmy towarzystwo z wody, pakowaliśmy do busa, wynajmowaliśmy przewodnika i jechaliśmy na wycieczkę. Dzieci nieszczęśliwe, sfochowane, zgrzane w nosie miały wycieczkę. Te same dzieci przebierały nogami jak organizowaliśmy weekendowy wyjazd do jakiegoś miasta. Grzecznie zwiedzały, szykowały dla nas zagadki, prześcigały się kto się lepiej przygotował. Nauczona tymi doświadczeniami staram się nie stawiać młodszego dziecka przed wyborem woda czy zwiedzanie.
    I nie jest to dziecko, które musi mieć podsuwane pod nos atrakcje. Dobrze bawi się w mazurskim lesie nawet bez innych dzieci, a jak trzeba to we własnym ogrodzie. Znam priorytety i staram się dostosować.
  • claudel6 04.06.18, 16:56
    ale moje dziecko też lubi piach i wodę, i je dostaje. ja nic nie pisalam na temat innych dzieci. natomiast sama się dowiedziałam, że skoro nie jeżdżę do hotelu z animacjami, to 1. moje dziecko na pewno się nudzi, albo 2. strasznie męczy. i że dzieci en masse nienawidzą zwiedzania oraz muzeów, więc żeby wakacje były dla nich udane to muszą być zorganizowane z animacjami i hotelowymi basenami. ale to nieprawda. nie muszą, i nie wszystkie dzieci.

    byliśmy w sobotę pod Polin na Dniu Dziecka, gdzie były jakies tam zajęcia/atrakcje dla dzieci i moje dziecko się na nie wypięło, choć bardzo zachęcałam, za to powiedziało "chodźmy do muzeum".

    moim zdaniem w wakacjach dorośli z dziecmi kierują sie przede wszystkim swoimi potrzebami, dzieci to jest taka wymówka. i jak ktoś to uczciwie przedstawia - "ja lubię all incl. bo mam wszystko podane pod nos, nie muszę gotować i szukać knajp, sprzątaja mi codziennie i mam z głowy własne dzieci na kilka godzin dziennie" - to to jest fair. ale jak ktos pisze - "jeżdże do all incl, bo PRZECIEZ MAM DZIECI, a Twoje się na Twoich wakacjach meczą, i w ogóle to współczuję dziecią", to sorry, włącza mi się agresor.
  • norra.a 04.06.18, 17:12
    claudel6 napisała:

    > ale moje dziecko też lubi piach i wodę, i je dostaje. ja nic nie pisalam na tem
    > at innych dzieci. natomiast sama się dowiedziałam, że skoro nie jeżdżę do hotel
    > u z animacjami, to 1. moje dziecko na pewno się nudzi, albo 2. strasznie męczy
    > . i że dzieci en masse nienawidzą zwiedzania oraz muzeów, więc żeby wakacje był
    > y dla nich udane to muszą być zorganizowane z animacjami i hotelowymi basenami.
    > ale to nieprawda. nie muszą, i nie wszystkie dzieci.
    >
    > byliśmy w sobotę pod Polin na Dniu Dziecka, gdzie były jakies tam zajęcia/atrak
    > cje dla dzieci i moje dziecko się na nie wypięło, choć bardzo zachęcałam, za to
    > powiedziało "chodźmy do muzeum".
    >


    Przypuszczam, że do mnie się odnosisz, bo ja pisałam, że dzieci się nudzą na odludziu - miałam na myśli MOJE dzieci, nie wiem skąd pomysł, że sugeruję Twoje dziecko się nudziłoby.
    Moje lubią piach, wodę, zabawy z rówieśnikami, natomiast wcale nie muszą mieć animacji. Potrafią też zwiedzać bez marudzenia i wyjeżdżamy na kilkudniowe wycieczki kilka razy do roku, gdzie są i muzea i piesze wędrówki. Nie rozumiem czemu jedmak
  • norra.a 04.06.18, 17:15
    Nie rozumiem czemu jednak miałabym rezygnować z czysto wypoczynkowego wyjazdu, gdzie całą rodziną po prostu odpoczywamy i cieszymy się spokojem.
  • kurt.wallander 05.06.18, 23:50
    norra.a napisała:

    > Nie rozumiem czemu jednak miałabym rezygnować z czysto wypoczynkowego wyjazdu,
    > gdzie całą rodziną po prostu odpoczywamy i cieszymy się spokojem.

    Wydaje mi się, że claudel próbuje napisać, ze ona nie odpoczywa i z pewnością nie cieszy się spokojem w duzym hotelu z animacjami, wystepami i innymi tego typu atrakcjami. Sam fakt, ze jest tam mnóstwo ludzi na jednak stosunkowo niewielkiej przestrzeni generuje spory hałas, który może tobie nie przeszkadza, ale są tacy, którym owszem.
  • norra.a 06.06.18, 08:01
    kurt.wallander napisała:

    > norra.a napisała:
    >
    > > Nie rozumiem czemu jednak miałabym rezygnować z czysto wypoczynkowego wyj
    > azdu,
    > > gdzie całą rodziną po prostu odpoczywamy i cieszymy się spokojem.
    >
    > Wydaje mi się, że claudel próbuje napisać, ze ona nie odpoczywa i z pewnością n
    > ie cieszy się spokojem w duzym hotelu z animacjami, wystepami i innymi tego typ
    > u atrakcjami. Sam fakt, ze jest tam mnóstwo ludzi na jednak stosunkowo niewielk
    > iej przestrzeni generuje spory hałas, który może tobie nie przeszkadza, ale są
    > tacy, którym owszem.


    A mi się wydaje, że Claudel chce powiedzieć, "jak to w ogóle może się podobać?" a parę osób próbuje napisać, że czasami, dla pewnych ludzi, to jest fajny sposób na wypoczynek, nie jedyny i właściwy ale w pewnych warunkach pożądany.
  • kurt.wallander 06.06.18, 10:22
    norra.a napisała:


    > A mi się wydaje, że Claudel chce powiedzieć, "jak to w ogóle może się podobać?"
    > a parę osób próbuje napisać, że czasami, dla pewnych ludzi, to jest fajny spos
    > ób na wypoczynek, nie jedyny i właściwy ale w pewnych warunkach pożądany.

    No widzisz, a ja ją zrozumiałam tak, jak napisałam wyżej.
  • asmarabis 04.06.18, 17:21
    Odpowiedzmy najpierw na pytanie czy Claudel wychowuje dziecko czy Mini dorosła poważna osobę

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • asmarabis 04.06.18, 17:15
    Ale jak zrozumiałam twoje dziecko od noworodka jest ciągany na zwiedzanie miasteczek i muzeum w więc skąd ma wiedzieć co to są te animacje i zabawy w grupie skoro nigdy tego nie doświadczyło i się boi nieznanego ?

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • bywalec.hoteli 03.06.18, 02:20
    Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli podzielić się konstruktywna opinią i swymi doświadczeniami. Na super przygodę nie liczę ! smile
  • kurt.wallander 03.06.18, 18:36
    bywalec.hoteli napisał:

    > Dziękuję wszystkim, którzy zechcieli podzielić się konstruktywna opinią i swymi
    > doświadczeniami. Na super przygodę nie liczę ! smile

    To napisz później jak było smile
  • mamkaantka 03.06.18, 20:18
    Mylisz pojęcia Ja wybieram opcje all incl sle z biur podrozy nie korzystam, wakacji nad basenem też nie spędzam za to bardzo aktywnie Wygodnie jest zjesc w hotelu sniadanie i wrocic na obiadokolacje oraz posiedzieć z przyjaciolmi w barze i nie przejmować się kosztami
  • werdipurke 04.06.18, 09:05
    plusy:
    -dlazapracowanych-wybierasz tylko i wyłącznie hotel z kolorowych zdjęć (lub nie wybierasz sam a polegasz na rekomendacji konsultanta z biura podrozy)
    -mozesz kupic wszystko w godzine w biurze podrozy wiec de facto oszczedzasz czas bo nie musisz szukac noclegu,biletow,osobno ubezpieczenia winiet itp
    - o okreslonej porze jedziesz na lotnisko-zawiozą Cię, wystawią,dadzą pokoj. nie musisz szukac odbioru kluczy itp
    - na miejscu masz wszystko-jedzenie,picie,lezaki,reczniki,przekaski,imprezy,wycieczki wybierasz z kartki fakultatywnych,do teho sprzatanie i uslugi pralni


    ALE! mimo tych zalet nie-nie lubie takich wczasow. bo wole miec kontrole nad tym
    gdzie i jak mieszkam (ktore pietro,jaki widok z okna-a nie ze przydzielą mi beznadziejny pokoj)
    -lubie jezdzic z rodziną a nie z tlumem, wizja codziennej dyskoteki na basenie to dla mnie koszmar
    - doswiadczenie pokazuje ze bywa lepiej wtej samej cenie lub taniej niz z biurem. Bywa tez ciekawiej czyli noclegi w ciekawych,niszowych miejscach itp
  • bywalec.hoteli 04.06.18, 09:59
    też mam takie doświadczenia z indywidualnej turystyki smile
  • asmarabis 04.06.18, 10:06
    w jaki sposob organizujac sobie samodzilnie wybierasz sobie pokoj n danym pietrze i wiesz jaki bedzie widok?

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 04.06.18, 10:47
    Normalnie, rezerwujesz konkretny pokój z widokiem na: morze, góry czy co tam jest. Im wyżej jest położony pokój tym rozleglejszy widok😀.
  • asmarabis 04.06.18, 10:53
    a w hotelu tak nie mozna, tylko w kwaterze prywatnej?

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • jeziorowa 04.06.18, 11:07
    Nie mam pojęcia jak w kwaterach prywatnych. Ostatni raz byłam ponad 20 lat temu. Pisałam o hotelu.
  • werdipurke 04.06.18, 11:11
    ale hotel takze. nie wazne jaki rodzaj obiektu czy hotel czy apartament. wazne ze sama to wyboeram a nie jade z biurem i dostaje to co dają.
  • werdipurke 04.06.18, 11:08
    jadac z biurem podrozy? no srednio masz na to wplyw kupujac wczasy. natomiast wybierajac apartament we Wloszech czy Hiszpanii np przez booking polegam na :
    - opisie apartamentu
    - zdjęciach (w tym foto widoku z okna)
    - szczegolach w opisie np 7 pietro,winda, samodzielny apartament na pietrze lub patter z prywatnym dostepem do basenu,widok na morze itp
    jesli szczegolow brakuje-prosze o doslanie mailem. w razie W booking bierze odpowiedzialnosc.

    z biura nie ma wplywu czesto nawet na to aby miec pokoj na pol doby do sylotu bo nie ma miejsc a co dopiero miec wplyw na wybor pietra czy odleglosc od basenu/restauracji
  • mamma_2012 04.06.18, 11:56
    Na widok z okna ma się wpływ jak najbardziej (morze, boczny na morze, ogród), prywatny basen jeśli jest oczywiście tez możesz wykupić. Hotelowe recepcje jak najbardziej odpowiadają na maile bez pytania czy zakup będzie bezpośrednio, bookingi czy BP. Piętro, konkretny pokój jeśli się mieści w cenie i jest wolny dostaniesz, jak przy zwykłym korzystaniu z hoteli.
    W pokoju można zostać, jeśli nie ma maksymalnego obłożenia, choć bywa to odpłatne, ale z terenu hotelu nikt nikogo nie wyganianawet jeśli nie przedłużył doby, można korzystać z restauracji, barów i wszystkiego.
    I nikogo nie namawiam do korzystania z hoteli, ale też nie widzę powodu dla którego utrwalać błędne opinie.
  • werdipurke 04.06.18, 12:10
    to nie opinie tylko to są doświadczenia
  • asmarabis 04.06.18, 12:17
    ale ty nigdy nie byles przeciez z biurrem

    --
    "Bo to nie jest glupia osoba, wbrew pozorom. Bardzo kreatywnie i inteligentnie wypisuje te dyrdymaly i mam wrazenie, ze swietnie sie przy tym bawi."
    Iskierka3 o mnie smile
  • werdipurke 04.06.18, 12:47
    pisalam juz ze majac male dzieci wyjezdzalam z biurem na all inclusive
  • asmarabis 04.06.18, 12:59
    Ale wyjazd z polskim biurem to tak samo jak wyjazd z łapanki na roboty do Niemiec , tylko tu sie jeszcze za to płaci

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • leanne_paul_piper 04.06.18, 13:05
    Bredzisz. Jeżeli wyjeżdżam z biurem, to zawsze z polskim (tui, neckermann) i dostawalam zawsze to, za co zaplacilam. Jak mialo byc 1 piętro, to bylo, jak bungalow, to nie suterena. Akurat tui daje zawsze pokoje do wyboru.

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/sf/he/nft5/J2nOxuYAWo1Ln1bSkA.jpg
  • asmarabis 04.06.18, 13:11
    No to one twierdzą zgodnie ze sie zamawia bungalow a dostaje pokój w piwnicy, nie ja

    --
    "Wtem zza drzewa wyłoniła się ponura postać."Ty jesteś stworek"?-zapytała ponurym basem.Tak-wyszeptał onieśmielony Stworek."I to jest twoja trąba?"-złowieszczo wysyczała postać.No, moja... -zaszemrał wystraszony nie na żarty Stworek."Ha" -złośliwie zasmiała się osoba w czerni -to ja, jakiem Asmarabis -powiadam ci,zę to wstyd pokazywać sie publicznie z czymś takim na mordzie!...To jest wiocha, a nie najnowsza moda. I to rzekłszy Asmarabis rozwiała sie we mgle" Verdana
  • mamma_2012 04.06.18, 13:29
    Zdarzyło mi się dostać pokój gorszy od opłaconego, ale taką sprawę załatwia się w sekundę. Ostatnio dostałam standardowy opłacony pokój, ale coś mi nie pasowało. Zadzwoniłam do recepcji i okazało się, że sami już przygotowali mi do wyboru dwa inne i właśnie mieli dzwonić, gratis dostaliśmy dużo metrów i centralny widok na morze. Generalnie jestem częściej miłe zaskoczona niż rozczarowana.
  • norra.a 04.06.18, 12:22
    Dokładnie tak jest, a na booking też nie ma się gwarancji, że pokój będzie idealny, zwłaszcza, że hotelarze na bookingu często wystawiają pokoje o niższym standardzie. Kiedyś zdarzyło mi się zabukować pokój w hotelu w Krakowie, który dobrze znałam (nocowalam w nim wcześniej) cena była lepsza niż bezpośrednio, ale jak dotarłam to się okazało, że nie nocuję w tym hotelu tylko w kamienicy obok hotelu.
  • werdipurke 04.06.18, 11:41
    jezdzilam od 2005 do 2013 roku
    potem dzieci podrosly i zaczelismy planowac wyjazdy samodzielnie i tylko samodzielnie.
    i dwa razy udalo sie i pokoj byl do 20tej bo bylismy poza sezonem ale 4 razy sie nie dalo i trzeba bylo opuscic pokoj a po calym dniu zalegac z malychem na kanapie w lobby bo hotel pelen i pokoi brak.
  • julita165 04.06.18, 18:04
    Ja jeździłam i z biurem i bez więc mam porównanie. Wszystko zależy od wielu okoliczności. Czego oczekujesz po danym wyjeździe, czy bardziej odpoczynku czy bardziej zwiedzania. Jeśli zwiedzanie to główne atrakcje kraju/regionu czy raczej te mniej uczęszczane. Z dzieckiem czy bez, jeśli z dzieckiem to w jakim wieku, poziom zdolności dziecka do znoszenia różnych niewygód. Dodatkowo jak bardzo masz napięty grafik, czy musisz z wyjazdem i powrotem zmieścić się co do dnia czy masz jakiś margines tolerancji. Ile chcesz wydać - dla mnie to mit totalny że samodzielny wyjazd z definicji jest tańszy. Jest wręcz odwrotnie, no chyba że chcesz opuścić standardy noclegów i transportu. Zwłaszcza opłaca się allegro inc, szczególnie z dziećmi które non stop czegoś chcą. Ja też brałam pod uwagę kraj wyjazdu, tzn np. Włochy samodzielnie super, Turcja absolutnie odpada. Chodzi i o względy bezpieczeństwa ( może złudne ale w takich krajach wolę taki reglamentowany i kontrolowany kontakt z tubylcami ) ale też jakoś/dostępność/przewidywalność lokalnego transportu.
  • bywalec.hoteli 27.06.18, 11:39
    Byłem i powiem Wam ,że było całkiem nieźle smile nie jest to prawdziwe podróżowanie, ale wypoczynek dobry smile
  • bywalec.hoteli 27.06.18, 11:43
    kto chce wiadomości jak było?
  • werdipurke 27.06.18, 12:46
    ja nie chce
  • zasiedziala 27.06.18, 13:00
    Dajesz, koniecznie z opisem co było jedzone w pojazdach komunikacji zbiorowej wink

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • bywalec.hoteli 27.06.18, 15:23
    Dolmadakia z tzatzikami i bakławą smile
  • bywalec.hoteli 25.07.18, 09:02
    spam!

    --
    "Słuchanie Eski (podobnie jak Koloru) świadczy o zerowym guście muzycznym i umysłowości drobiu, a bynajmniej nie o młodym wieku." Banksia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.