Dodaj do ulubionych

Na fali wątków...

14.06.18, 10:39
o prostytutkach, flirtach czatach, falp folderach budzi się mój lęk..
Można mieć poczucie, ze wczesnej czy później te wszelkie "nielojalności" to kwestia czasu..
Dodatkowo teraz intensywniej jest promowana autorka: kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,23491511,terapeutka-ani-udany-seks-ani-szczera-milosc-partnera-nie.html#mBoxNajcz

w zasadzie to powszechne zjawisko?.. Nic nas nie jest w stanie zabezpieczyć? Wiadomo, że wiek, długość stażu związku - codzienność, nuda, rutyna, problemy... Nie ma ekscytacji , nowości.
Jak żyć? )W zasadzie to jak z chorobami- mamy czasem złudne poczucie bezpieczeństwa, a tu nagle diagnoza.. i nie liczy masz 30 lat i małe dzieci... )
I naprawdę nic wam nie obi, jak mężowie odpalają siebie strony porno? Że szukają ekscytacji na ekranie?
Ja niedzisiejsza jestem, ale mnie to dotyka i czuję się taka niewystarczająca.
Edytor zaawansowany
  • triss_merigold6 14.06.18, 10:45
    Nie od dziś pani Esther Perel jest guru niewiernych, którzy mają problem z sumieniem.tongue_out

    Zasadniczo regularne szukanie ekscytacji na ekranie w taki sposób, że żona w ogóle ma szansę się o tym dowiedzieć, uważam za żenujące. Takie pozostanie na etapie pryszczatego nadpobudliwego nastolatka.
  • polinapolina 14.06.18, 11:01
    Tak. Właśnie to jest najbardziej bolesne - uświadomienie sobie, że jest się w związku z kimś niedojrzałym. W pierwszym małżeństwie mimo, że zwracałam mężowi uwagę, że nie akceptuję pornografii, oglądał ją nawet gdy byłam po stracie wysokiej ciąży. I to był początek końca. Nie potrafiłam nad tym przejść obojętnie
  • cauliflowerpl 14.06.18, 10:51
    No...
    Dlatego juz dawno pozbawilam sie wizji malzenstwa jako czegos na zawsze. Jak wyjda jakies dziwne akcje to zwijam zabawki i spadam (przy czym mi to akurat latwo bo nie planuje dzieci).
  • zlababa35 14.06.18, 11:23
    Widziałam sporo facetów, którzy z dala od domu i żony łapią się za wszystko, co jak chyba triss napisała, ma temperaturę ok. 36,6 (i się nie sprzeciwia tongue_out). Ci, którzy tego nie robili, po prostu nie wiedzieli, jak się za to zabrać albo nie mieli odwagi.
    Najcudowniejszy był kierowca, który zabrał na dłuższy wyjazd swoją żonę i dzieciaki, i naprawdę bardzo im nadskakiwał, a z dziećmi miał świetny kontakt - a na następnym wyjeździe już dzielił pokój z pilotką ze swojego autokaru.
    Żyłam kiedyś w przekonaniu, że "nie wszyscy są tacy" - ale teraz myślę, że wszyscy, tylko jeszcze może nie trafiła im się okazja albo za bardzo się boją, że się wyda.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • iwoniaw 14.06.18, 14:19
    teraz myślę, że wszyscy, tylko jeszcze może nie trafiła im się okazja albo za bardzo się boją, że się wyda.

    O kobietach też tak myślisz - że każda by zdradzała, gdyby się jej trafiła okazja i miała pewność, że się nie wyda? Bo ja jednak sądzę, że nie ma co przesadzać - wielu jest takich, ale na pewno nie wszyscy.


    --
    "George, while his intelligence was way above normal (...) was required by law to wear it all the time. It was tuned to a government transmitter (...) to keep people like George from taking unfair advantage of their brains."
  • butch_cassidy 14.06.18, 11:33
    Nie roztrząsam takich możliwości. Mąż jest na tyle kulturalny, że nawet jak czasem na takie strony zagląda - niby dla faceta to by się mieściło w normie - to tak, że ja nic o tym nie wiem. Co do wierności jestem pewna, na tyle na ile w ogóle można być tego pewną i nie rozmyślam.

    I nie życzyłabym sobie pana, który jawnie przegląda porno.
    Chyba że razem, to już trochę inna kwestia i jak pani też lubi, to czemu nie.
  • a.va 14.06.18, 15:07
    Myślę, że to jest kwestia proporcji. Jeśli ktoś ogląda porno nie chwaląc się tym małżonkowi i niezbyt często, jeśli od czasu do czasu zdarza się komuś skok w bok, ale nie jest to długi romans i nie wie o nim nikt poza romansującymi - uważam, że to w granicach normy, na zasadzie - nikt nie jest święty. Jeśli jednak to jest coś więcej i zdradzający przesadza, a dodatkowo dyskrecja się nie udaje, to słabo.
    Kiedyś dużo wyjeżdżałam służbowo z kolegami z pracy. Było ich ok. dwudziestu (plus my, trzy dziewczyny). Jeden, słownie: jeden nie chodził na wyjazdach na dziwki. Reszta kończyła wspólne imprezy tak, że pakowali się do samochodów i jechali do agencji. Wszyscy mieli żony i małe dzieci. I byli na co dzień normalnymi, sympatycznymi facetami. Więc nie mam złudzeń.
  • wkurzo-namama 14.06.18, 15:33
    No nie wiem. Nie porównywałabym oglądania porno do skoków w bok. To jednak zupełnie rozny kaliber.
  • kanga_roo 14.06.18, 15:23
    ja bym nawet jakoś przyjęła fakt, że jestem niewystarczająca, bywa. ludzie są różni, upodobania też. natomiast jeśli by były panie na boku, to ja już bym do łóżka z takim nie chciała pójść. jakoś bym się brzydziła. więc pewnie i tak by było po związku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.