Dodaj do ulubionych

Najbardziej zapamietany prezent w waszym zyciu.

14.06.18, 11:55
Jeden. Ten ktory sprawil wam najwiecej radosci byl trafiony w stu procentach i bedziecie go pamietac zawsze.
Edytor zaawansowany
  • sofia_87 14.06.18, 11:59
    Ten na 29 urodziny, 58 cm i 4050 kg najpiekniejszego dziecka na swiecie smile
  • sofia_87 14.06.18, 12:00
    *4050 g oczywiscie smile
  • fil.lo 14.06.18, 12:06
    No tak, dziecko wiadomo - wygrywa w każdej kategorii. Ale czy to prezent? wink
  • fil.lo 14.06.18, 12:03
    Pies w mych wczesnonastoletnich czasach.
  • izabella1991 14.06.18, 12:11
    No to dziecko to kawal zywego miesiwa bylsmile
    Ponad 4 kg- to nie w kij gwizdal..fiu!fiu!
    Ja z kolei dostalam...moze malo oryginalnie, ale zestaw kosmetykow Clarinsa....i to od przygodnej znajomej.Ucieszylam sie bardzo!
    Od bratowej - kosmetyczki dostalam na urodziny uslugi-: manicure, pedicure i maske algowa.Tez sie ucieszylam...
  • alpepe 14.06.18, 12:10
    pies i sama sobie ten prezent zrobiłam.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • landora 14.06.18, 12:14
    Koncert U2 na moje 35 urodziny.
  • quelquechose 14.06.18, 12:24
    Wycieczka do Wenecji - mój ówczesny partner udawał, że jedziemy do Brugii, a na samym dworcu (mieszkaliśmy wówczas w Luksemburgu) oznajmił, że wykupił bilety i hotel w Wenecji. Wzruszył mnie tym planowaniem i wysiłkiem (no i sam prezent do tanich nie należał). Nikt nigdy się tak dla mnie nie wysilił.
    Drugi to od mojej córki - cały dzień rysowała dla mnie obrazek - był bardzo zaawansowany w szczegółach i naprawdę się super postarała. Zazwyczaj nie należy do cierpliwych i to rzeczywiście był dla niej wysiłek (choć lubi rysować). Bardzo się wzruszyłam smile Cały dzień starał mi się umilać, kochane dziecko.
    Trzeci to obecnego partnera - dostałam wymarzony iPad, którego zakup odkładałam na lepsze czasy smile
    Czwarty od mamy - tort niespodzianka na wczasach (zamówiła u gospodarza) - również bardzo miły dzień. Mama też zawsze bardzo się stara sprawić mi przyjemność.

    Kolejność raczej przypadkowa - najbardziej doceniam obecnie wysiłek, nie tak bardzo cenę prezentu.

    --
    http://dl10.glitter-graphics.net/pub/496/496480jrt694jsq1.gif
  • la_mujer75 14.06.18, 16:34
    Wiele lat temu wymarzona wycieczka do Hiszpanii. Rodzice zafundowali, chociaż ciężko mieli z kasą. To były najpiękniejsze moje wakacje. Na wielu potem fajnych wyjazdach bywałam, ale tamte były wyjątkowe.

    Pierwszy uśmiech Starszego. Była wigilia - koszmar, bo najpierw do jednych rodziców, potem do drugich. Byłam totalnie padnięta i ogólnie w ciężkim stanie psychiczno- fizycznym. Pierwsze tygodnie z synem były koszmarne, plus brak zrozumienia ze strony otoczenia, poczucie winy, że coś źle robię i mega fizyczne wyczerpanie. I dziecko, które non stop płakało. Noszone na rękach -płakało, przy piersi- płakało, przy zmianie pieluszki- płakało. Cichło zanurzone w kąpieli, a gdy wyjmowałam, zaczynało się na nowo. I tak od ponad 6 tygodni "żyłam".
    Wrócilismy i synek posłał mi pierwszy świadomy uśmiech. Ale jaki...

    Mieliśmy problemy finansowe, każda złotowka się liczyła. Zbliżały się moje imieniny, na nic nie liczyłam. Raz, że mąż z tych mało romantycznych (ja chyba jeszcze mniej, niż on), dwa : byłam pewna, że nie będzie pamiętał (nic nie przypominałam). A tu piękny bukiet kwiatów i koperta - a w niej uciułane (przez blisko 6 miesięcy) pieniądze na wymarzone lustro do salonu. Przez 6 miesięcy zbierał drobne, abym się nie zorientowała. I "prikaz", abym tylko na siebie wydała zebraną kasę. Broń boże, na dom (pomijając zakup lustra), czy dzieci.
    Na urodziny : "Dla najukohanszejszej mamy na świecie" - laurka od Młodszego,, który nienawidził rysować. Sam z siebie narysował. Jeszcze kilka dni temu wisiała pożółkła na lodówce.
  • jola-kotka 14.06.18, 19:33
    Super i pieknie napisane
  • majenkir 14.06.18, 18:01
    Chomik od chrzestnej na Gwiazdke smile. To bylo moje pierwsze zwierzatko, w dodatku calkiem niespodziewane.
    Teraz juz czlowiek nie umie sie tak cieszyc....

    --
    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/re/qd/3acg/EyS38bArbyduwnye7X.jpg
    Abby&Prada
  • pade 14.06.18, 19:43
    To było za PRL, w czasach kiedy cieszyła pachnąca gumka myszka. Miałam 9 lat, albo 10. Moja mama miała uczennicę, której tato pracował w RFN, pomagała jej w wolnym czasie bo miała kłopoty z nauką.
    Pewnego dnia, a był to 6 grudnia zadzwonił dzwonek do drzwi. Otworzyłam, a tam na wycieraczce leżały dwie duże paczki! Dla mnie i mojego brata. Dostałam słodycze i ... trzykomorowy piórnik z wyposażeniem. Byłam najszczęśliwszą dziewczynką na świecie. Do dziś pamiętam to uczucie, zaskoczenia i ogromnej wdzięczności.
    A kolejny niezapomniany prezent związany jest z całym dniem. Moja 40-stka, dzieci się bardzo postarały, od męża dostałam ogromny bukiet i wymarzoną lustrzankę, a szczęście dopełniły odwiedziny brata po wielu latach nieobecności w Polsce.

    --
    "Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność." W.Osiatyński
  • fantomowy_bol_mozgu 14.06.18, 19:53
    Dostałam na urodziny od Wtedy-Jeszcze-Kolegi naszywkę naszego ulubionego, mało znanego zespołu (kumplowaliśmy się ze względu na podobny gust muzyczny).
    Zapytałam, gdzie mu się udało ją kupić a ten zmieszany wybąkał, że sam zrobił, co w praktyce oznaczało wyhaftowanie długaśnego napisu i dość skomplikowanej grafiki.
    Koledze udało się wyjść z friendzone wink
  • jola-kotka 14.06.18, 23:07
    Wow to jest cos.
  • klamkas 14.06.18, 20:03
    Kot. Nie byłam zachwycona kupnem z hodowli, ale fakt, że antykoci mąż przełamał swoje bariery i sprezentował mi kota... najcudowniejszy dowód miłości w tamtym czasie, a jeśli wziąć pod uwagę, że między kupnem a odbiorem zgodził się na przygarnięcie kociej bidy (niby na tymczas, ale...) to... smile.
  • berdebul 14.06.18, 21:20
    Pies. Najcudowniejszy. Najmądrzej i najwredniejszym egzemplarz ever.
  • 3-mamuska 14.06.18, 21:48
    Ślubny prezent. Po 5 latach za granicą przyjechała moja siostra na moj ślub, z zaskoczenia to była niespodzianka dla mnie...
    Matko jak ryczalam dobrze ze to było dwa dni wcześniej bo wyglądałbym okropnie😉

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • wkurzo-namama 14.06.18, 22:23
    Nie ma jednego.
    Było ich sporo.
    od wielkiej maskotki na 18tke, przez ogromny bukiet róż i złoty wisiorek (dostarczone przez posłańca) na 20te urodziny, po wiadro róż na starym rynku bez okazji, ot tak, pirrscionek za który kupiłam sobie auto, maskotke, którą dostałam bo powiedziałam miesiąc wcześniej na spacerze "ale słodka", wymarzony zegarek, który noszę enty rok, pierscionek tak kosxmarny, ze nie wierzylam ze mógł go kupic smile)) torebka, której on szukał przez kilka godzin, żeby była dokładnie taka , jakiej chciałam, impreza w klubie, bo chciałam potańczyć itd.
    Chyba najfajniejsza była ta słodka maskotka i zegarek.
  • stephanie.plum 14.06.18, 22:31
    flet poprzeczny

    od wujka z zagranicy.
    to było równo 30 lat temu i dotąd pamiętam mój zachwyt. instrument zresztą też nadal mam.

    --
    idę tam, gdzie idę
  • zasiedziala 14.06.18, 22:36
    Obraz przedstawiający coś, co sobie tylko wyobrażałam, a na obrazie wyglądało dokładnie tak jak w mojej wyobraźni. Zapamiętałam chyba jednak głównie dlatego, że zanim do mnie dotarł zdążyłam się pokłócić z darującym na śmierć i życie. Obraz zaginął gdzieś podczas którejś z przeprowadzek i nie wiem czy jeszcze kiedyś do mnie wróci.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • niu13 14.06.18, 22:57
    Kolczyki z drutu miedzianego zrobione przez mojego syna. Unikatowa kurtka puchowa, przytargana przez ukochanego z N. Jorku.
  • wispar1 14.06.18, 23:36
    Piżama w zielone tulipany - miałam jakieś 10 lat i to był pierwszy w moim życiu zupełnie nowy ciuch jaki dostałam od rodziców a nie musiałam zdzierać po dwóch trochę starszych sistrach. Tak się piżamą zachwyciłam, że trzymałam ją jeszcze długo zapakowaną w szafie i wyciągałam tylko żeby pooglądać z nabożnością jej cudowną nowość. Gdy w końcu ją założyłam okazała się już przykrótka, ale i tak ciągle w niej chodziłam nawet jak już się poprzecierała.
  • summerland 14.06.18, 23:40
    Corka, urodzila sie w nasza rocznice slubu, i dziadkow rocznice. Urodzila sie na minute przed polnoca ale zdazyla.
    Drugi prezent to pierscionek od meza pod choinke. Zaskoczyl mnie tym bardzo, nie wiem jak uskladal pieniadze, wiem, ze tylko , ze sprytnie dowiedzial sie o rozmiar palca
  • thaures 14.06.18, 23:59
    Kiedyś w knajpie, która była też galerią obrazów zobaczyłam obraz, który mnie zachwycił... Za parę tygodni, w rocznicę ślubu wchodząc wieczorem do łóżka odkryłam ten obraz pod kołdrą. ..
    Dawno temu , w czasach gdy wychodziło jeszcze Na przełaj ( tygodnik ) nigdzie nie mogłam go dostać. Wieczorem niespodzianie przyszedł mój ówczesny chłopak, cały zmoczony deszczem i przyniósł mi tę gazetę.
    I jeszcze wcześniej, miałam ok 14 lat i marzyłam o radiomagnetofonie, wracając ze szkoły odkryłam Kasprzaka na moim biurku.
  • dziennik-niecodziennik 17.06.18, 09:55
    Podroz poslubna smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • ruscello 17.06.18, 19:36
    Pierścionek zaręczynowy na urodziny. Jest idealnie dopasowany do mnie smile
  • mirka.de 17.06.18, 20:35
    otrzymalam juz wiele prezentow, trafionych i mniej trafionych, drogich i niedrogich ale za to pomyslowych
    ale chyba do konca zycia zapamietam ostatni prezent urodzinowy od mojego syna (12 lat)

    przekonalismy syna, ze z racji wieku nie powinien nam kupowac prezentow tylko ew. sprezentowac jakis drobiazg na znak tego, ze pamieta (wczesniej byly to wykonywane wlasnorecznie zyczenia w formie listu z grafika)
    ze mna chlopak ma przekichane, bo slodyczy nie jadam, wiec wszelkiego rodzaju slodkosci, zeby byly najsmakowitsze raczej nie sprawia mi zbyt wiele radosci
    na urodziny dostalam wieeelkiego arbuza (jestem "uzalezniona" i pochlaniam olbrzymie ilosci) kupionego w moim sprawdzonym sklepie, jak ten moj syn go doniosl do domu??? arbuz wazyl chyba z 10 kg. a syn to "patyczak"
    abruz zostal kupiony kilka dni wczesniej, bo syn ma treninigi popoludniami i nie dalby rady a do tego kolejna trudnosc - ja pracuje w domu, wiec wniesienie wielkiego arbuza tak, zebym tego nie zobaczyla jest poprostu niemozliwe
    wiec arbuz zostal ukryty w krzakach przed domem big_grin a moj syn z dusza na ramieniu, sprawdzal kilka razy dziennie czy go ktos nie zabral albo jakies myszy nie zezarly smile

    to byl najslodzszy i najbardziej rozczulajacy prezent urodzinowy, jaki dostalam smile
  • mirka.de 17.06.18, 20:42
    jeszcze jeden prezent, ktory bardzo milo wspominam
    po przeprowadzce marzylam o wielkim obrazie/fototapecie z pomaranczowymi kwiatami
    szukalam ale niestety nic mi sie nie podobalo
    na imieniny dostalam fantastyczna grafike wlasnorecznie zrobiona przez mojego chlopa, wydrukowana na plotnie
    do tej pory wisi dumnie w kuchnio/jadalni
    jest super!

    --
    "Der einer Tag, der alles im Leben verändern kann, beginnt jeden Morgen neu."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.