Dodaj do ulubionych

Rady rodziców

14.06.18, 14:21
Czy zdarzyło się Wam spotkać sensowną szkolną radę rodziców? Bo u mnie jest kompletna beznadzieja. Kilku ewidentnie nudzących się, niewyżytych aktywistów cały rok z pretensjami do szkoły, rzucanie jakichś niekonkretnych pomysłów "weźmy się i zróbcie" i znowu pretensje do szkoły, że po tygodniu jeszcze nie zrealizowane, brak odpowiedzialności za to, co robią i wielkie zdziwienie, że nauczyciele nie są zadowoleni z rozpowiadania po mieście, że są co do jednego beznadziejni...
Gdzieś w ogóle ten twór funkcjonuje normalnie?
Edytor zaawansowany
  • madame_edith 14.06.18, 14:31
    Ciężko mi powiedzieć jak oceniana jest nasza Rada Rodziców, bo sama w niej jestem. I mogę Ci doradzić jedynie, abyś się zapisała i sama spróbowała podziałać/zadowolić wszystkich w swoim wolnym czasie. Bardzo się zmienia perspektywa jak się patrzy od środka.
  • babunia_wygodka 14.06.18, 14:42
    madame_edith napisała:

    > Ciężko mi powiedzieć jak oceniana jest nasza Rada Rodziców, bo sama w niej jest
    > em. I mogę Ci doradzić jedynie, abyś się zapisała i sama spróbowała podziałać/z
    > adowolić wszystkich w swoim wolnym czasie. Bardzo się zmienia perspektywa jak s
    > ię patrzy od środka.

    A kto Ci powiedział, że to nie jest od środka?
  • madame_edith 14.06.18, 15:10
    Mówiąc "brak odpowiedzialności za to co robią" sugeruje, ze nie jesteś częścią, a obserwującym.
  • babunia_wygodka 14.06.18, 15:14
    madame_edith napisała:

    > Mówiąc "brak odpowiedzialności za to co robią" sugeruje, ze nie jesteś częścią,
    > a obserwującym.

    I słusznie. Ale to nie znaczy, że nie jestem w tej samej radzie rodziców, co kilku głośnych oszołomów i milcząca skądinąd większość, która znieczuliła się na zebrania co chwilę i po prostu siedzi w domu.
  • madame_edith 14.06.18, 15:21
    Byc może mój wniosek był więc zbyt daleko idący, wybacz.
    Nasza szkoła nie jest duża i w zasadzie Rada Rodziców działa mocno wspólnie, tzn nie ma rozdzwięków pomiędzy większością i resztą. W większości spraw jestesmy w stanie wypracowac pomysł/stanowisko, z którym się praktycznie kazdy z obecnych zgadza. Ale rzeczywiście nie ma u nas oszołomów, zupełnie normalnie ludzie (ja dołączyłam dopiero w tym roku własnie dlatego, że ludzie fajni, z inicjatywą i pomysłami).
  • aqua48 14.06.18, 14:37
    Byłam przez cztery lata przewodniczącą, w szkole moich dzieci rada zawsze funkcjonowała dobrze. Współorganizowaliśmy dla dzieci zabawy, bale, dni szkoły, konkursy, współfinansowaliśmy szkołę, remonty i nagrody, współdecydowaliśmy o rozmaitych szkolnych sprawach. Myślę, że wiele zależy od współpracy z dyrekcją i od tego jacy ludzie są w prezydium rady, czy chętni do roboty, czy olewający.
  • julita165 14.06.18, 14:39
    A do czego w ogóle służą te RR? Poważnie pytam bo nie ma żadnych doświadczeń. Synek dopiero od września idzie do szkoły. Był co prawda taki twór w przedszkolu ale ograniczył się do zebrania składki i zakupu kwiatków/pamiątek na koniec roku. Przy zapisie dowiedziałam się również że składka na RR wynosi 25 zł miesięcznie i karnie place ale kto i jak z tego korzysta to nie wiem. A w szkole po co to ?
  • mama.nygusa 14.06.18, 14:44
    lepiej jak rada jest troche opozycyjna wobec dyrekcji szkoly, gorzej jak pochwala albo nie reaguje na negatywne rzeczy.

    --
    Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu
    Jethon: Nie wiem, nie znam się
  • filga 14.06.18, 22:48
    Tak z założenia ma być opozycyjna? Ciekawa teoria...
  • mama.nygusa 14.06.18, 14:44
    U nas od klasy wplacamy po 50zl na rok, jutro np.dzieciaki za te pieniadze jada do kina.

    --
    Jethon: PiS łamie konstytucję
    Mazurek: W którym miejscu
    Jethon: Nie wiem, nie znam się
  • dziennik-niecodziennik 17.06.18, 09:41
    W naszym przedszkolu z pieniedzy Rady Rodzicow oplacane sa wszystkie imprezy i zakupy ktorych nie pokrywa organ prowadzacy przedszkole. Czyli nagrody w konkursach, brakujace zabawki na salach przedszkolnych, jakies drobne sprzęty, zakupy wszelkich pie...które sa potrzebne na juz, doposazanie placu zabaw itd. Niby mozna egzekwowac czesc tych zakupow od miasta, ale nie wyobrazam sobie czekania na fundusze od nich zeby zakupic np nietypowe gwoździe potrzebne do naprawy hustawki czy nowy slizg do zjezdzalni...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • babunia_wygodka 18.06.18, 08:28
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > W naszym przedszkolu z pieniedzy Rady Rodzicow oplacane sa wszystkie imprezy i
    > zakupy ktorych nie pokrywa organ prowadzacy przedszkole. Czyli nagrody w konkur
    > sach, brakujace zabawki na salach przedszkolnych, jakies drobne sprzęty, zakupy
    > wszelkich pie...które sa potrzebne na juz, doposazanie placu zabaw itd. Niby m
    > ozna egzekwowac czesc tych zakupow od miasta, ale nie wyobrazam sobie czekania
    > na fundusze od nich zeby zakupic np nietypowe gwoździe potrzebne do naprawy hus
    > tawki czy nowy slizg do zjezdzalni...

    U nas nie ma problemu z pieniędzmi w szkole, za to jest poważny z radorodzicowymi: aktywiści drobią jak gejsze, żeby je wydać na cokolwiek. Bo mają. Nie wiadomo po co, ale mają i koniecznie chcą wydać. Jak małe dziecko, co dostało pięciozłotówkę.
  • dziennik-niecodziennik 19.06.18, 13:29
    No bo Rada Rodzicow nie moze "miec" pieniedzy. Ma je przejsciowo, po to zeby wydac. Po co ma je skladowac? No chyba ze ma cel typu zbieramy na hustawke.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • iwoniaw 19.06.18, 17:57
    Po co ma je skladowac? No chyba ze ma cel typu zbieramy na hustawke

    Dokładnie tak; u nas w szkołach jest to właśnie w ten sposób stawiane: RR organizuje to, to i to. Jeśli rodzice wpłacą więcej, to można zrobić atrakcyjniejszy Dzień Dziecka czy Mikołaja, kupić bardziej wypasione nagrody, jak nie ma kasy - to i imprezy/nagrody skromniejsze/nie ma ich. Nie po to ludzie wpłacają kasę na RR, żeby nie widzieć potem, co się z tymi pieniędzmi dzieje. Oczywiście, RR może wpaść na pomysł "od dziś zbieramy na X za milion monet, może za dwa-trzy lata uzbieramy" - tylko jakoś wówczas nie widzę, żeby większość rodziców chętnie się składała (zwłaszcza jeśli mają dzieci w najstarszych klasach i zero młodszych w tej samej szkole).


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • babunia_wygodka 20.06.18, 10:29
    dziennik-niecodziennik napisała:

    > No bo Rada Rodzicow nie moze "miec" pieniedzy. Ma je przejsciowo, po to zeby wy
    > dac. Po co ma je skladowac? No chyba ze ma cel typu zbieramy na hustawke.

    No ale jak już z jakiejś przyczyny je ma, to nie po to, żeby wydać na cokolwiek, byle wydać.
  • iwoniaw 20.06.18, 12:08
    A skąd je ma? Przypadkiem nie z datków rodziców, którzy składają się na konkretne cele?


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • babunia_wygodka 20.06.18, 12:19
    iwoniaw napisała:

    > A skąd je ma? Przypadkiem nie z datków rodziców, którzy składają się na konkret
    > ne cele?

    Z datków rodziców, którzy składają się "na radę rodziców" smile
  • iwoniaw 20.06.18, 13:16
    No widzisz, u nas nie składają się "na radę rodziców", tylko gromadzą fundusze na jej "działania statutowe". I wiadomo, że RR organizuje np. co roku w szkole Mikołaja i Dzień Dziecka, daje pieniądze na nagrody w szkolnych konkursach/za świadectwa z paskiem, ale wiadomo - tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Jak mają 200 zł to urządzą/kupią coś innego niż jak mają 20 000 zł, ale przetrzymywanie pieniędzy nie wiadomo po co? Oczywiście, jak ktoś napisał - co innego, jeśli przegłosowano, że RR będzie (współ)finansować jakiś kosztowniejszy projekt, ale generalnie zasadą jest bieżące działanie z wykorzystaniem posiadanych środków, a nie robienie za skarbonkę, którą może kiedyś następne pokolenie wykorzysta.


    --
    'I don't think you can fight a whole universe, sir!'
    'It's a prerogative of every life form, Mr Stibbons!'
  • butch_cassidy 14.06.18, 15:03
    U mnie w miarę normalnie chyba. Nic niepokojącego nie zauważyłam.
  • zlababa35 14.06.18, 16:49
    Szczęśliwie u nas nie ma takowej wink.


    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • scarlett74 14.06.18, 20:50
    Tak, kiedyś w szkole była sensowna , konkretna i prężna RR. Byłam w tamtej , jestem w obecnej. Przez kilka lat przewodniczącym RR był bardzo konkretny, kreatywny facet. Dużo zrobił dla szkoły i dzieciaków, mobilizował dyrektorkę i nauczycieli . Spotkania były konstruktywne i rzeczowe, facet szybko ukrócał wszelkie biadolenia i fochy. Ale dzieć faceta szkołę skończył i obecnie działalność rady wygląda tak jak wyżej opisałaś...
  • milka_milka 17.06.18, 09:49
    Zaczęłam się zastanawiać, czy nie jesteś ze RR w szkole mojego dziecka. smile Bo u nas dokładnie też tak było, tylko że ja zrezygnowałam z RR.

    --
    Kobieta z racji posiadania dwóch XX ma w pakiecie wbudowaną opcję sprzątania.[...]x wygląda trochę jak kosz na śmieci, a trochę jak kosz na brudną bieliznę. Jak nie pucuje wszystkiego w zasięgu wzroku, to jest godna pożałowania.Facet ma Y a to wygląda jak kieliszek. On może olewać. by beataj1
  • dziennik-niecodziennik 17.06.18, 09:47
    U nas jest ok, bo sie zebrala grupka konkretnych osob (w tym ja, nie ukrywam). Jest jedna marudzaco-biadolaca, z wymaganiami i oczekiwaniami, ale niespecjalnie sie nia przejmujemy, bo kurcze, szkoda czasu na rozstrzyganie koloru daszku nad drzwiami (bo zielony jest tanszy - super, ale tańszy raptem o 30zl przy koszcie całkowitym danej inwestycji 1700zl wiec tak naprawde bez znaczenia, a kolorystycznie do budynku pasuje jak piesc do nosa - no ale tanszy! nie wyrzucajmy pieniedzy!...).
    A w ogole to cieszcie sie ze sa aktywisci.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • princy-mincy 18.06.18, 08:43
    Nasza rada rodziców działa całkiem sprawnie.
    Owszem, spotkania czasami długie, ale ogólnie nie mam zastrzeżeń.
    Przewodniczącą jest konkretna osoba, w radzie w większości też konkretni ludzie. Dużo inicjatyw, dużo realizacji pomysłów, itp.
    To mój pierwszy rok w RR, ciekawe doświadczenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.