Dodaj do ulubionych

nastolatki a życie seksualne rodziców

27.06.18, 22:29
no właśnie. pogadaliśmy na imprezce, i okazuje się, że wielu rodziców dzieci starszych uważa, że ich życie seksualne gwałtownie się pogarsza, kiedy dzieci dorastają- dzieciaki słuchają, pytają i pewnie wiedzą- wg nich.

dodam, że wg mojej wiedzy nikt nie ma problemów lokalowych- no już sie spłaciło te kredyty we frankach i powinno się obcinac kupony od zycia, a tu taki zonk big_grin

jest problem czy szukają usprawiedliwienia?
jak to jest?


--
--nothing is ever easy in the world of men---
Edytor zaawansowany
  • tanebo2.0 27.06.18, 22:31
    Serio? A która dała się przyłapać kiedykolwiek na figlach?
  • ichi51e 27.06.18, 22:53
    Ja rodzicow... krepujace.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • 45rtg 28.06.18, 09:38
    ichi51e napisała:

    > Ja rodzicow... krepujace.
    >
    Tacy nieporadni?
  • mamusia1999 27.06.18, 22:54
    No ja musiałam wydać zakaz szwędania się po domu po 22. Układ był taki, że w drodze do kuchni lub salonu nastolatki musialy przechodzic koło baszej sypialni. Na zrzędzenie, że niby czemu, warknęłam że jeszcze jedno slowo i dokładnie wyjaśnię ;P
    Uklad sie zmienił, Młodszy ma teraz tą sypialnię obok kuchni i salonu. Ale i tak zonk, bo za to my mamy dwie osobne, mężowska na dolnym piętrze i wszyscy wiedzą, jak się tam wybieram. Za to jest dobrze izolowana.
  • mamusia1999 27.06.18, 22:57
    W sumie wiedzieć wiedzą, ale swobodę mamy pełną.
  • naggina 27.06.18, 23:00
    a z ciekawości- dlaczego macie osobne sypialnie? [niechcesz, to nie odpowiadajbig_grin]

    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • mamusia1999 28.06.18, 09:56
    Oboje chrapiemy i mamy kolizję biorytmów. On mnie budził bladym świtem, a ja mu nie dawałam zasnąć do późna. W bonusie również w ciagu dnia każdy zyskał strefę absolutnie osobistą na relaks. Biura tego zadania nie spełniały, bo atmosfera pracy i ogólna dostępność/komplementarność hardware.
  • tol8 27.06.18, 23:00
    Mamy osobną sypialnię, na samym końcu mieszkania. Nikt nawet koło drzwi nie przechodzi, bo nic tam nie ma, ani wc ani szaf itp. Od drzwi pokoi dziecięcych do naszych jest dokładnie 8m przestrzeni, która mogłaby powiększyć nasz pokój smile smile smile

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • aankaa 27.06.18, 23:29
    eh, pozazdrościć tych komunalnych mieszkań tongue_out

    --
    jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
  • zlababa35 28.06.18, 06:13
    Tol każe nastolatkom o 20 być w łóżku i nie ma zmiłuj, choćby kto musiał lać w tapczan big_grin. Tak że tego...

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • ertyla 28.06.18, 06:59
    Zaznijmy od tego,czy tol ma 8 metrów przestrzeni..... więc ten tego z tą zazdrością ...
  • tol8 28.06.18, 09:04
    Mam dużo, dużo więcej. Po prostu teraz wchodzi się do nas przez garderobę, o którą nie chciałam powiększać sypialni. A wcześniej jest korytarz, w którego tejże części nie ma już żadnych drzwi.
    Kocham to mieszkanie.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • tol8 28.06.18, 09:02
    Masz stare informacje. Po remoncie dzieciaki mają swobodę nie z tej ziemi

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • gryzelda71 28.06.18, 07:05
    Zmieniłaś mieszkanie?
  • tol8 28.06.18, 09:02
    Przearanżowałam. Zburzyłam ściany i mam całkowicie nowy rozkład.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • wkurzo-namama 28.06.18, 10:11
    Ogród 1500 metrów też ci pewnie na balkonie wyrósł? 🙃
  • gryzelda71 28.06.18, 10:22
    Ahahahaha
    Znaczy dostałaś nową komunałkę za ścianą stąd te metry korytarza i swoboda dzieciaków. Mam nadzieję,ze pokoik dla tego co go w ramach rodziny zastępczej bierzecie na dniach tez jest.
    Powinnaś notatki prowadzić, bo to śmieszne tak się gubić.
  • iwoniaw 27.06.18, 23:38
    okazuje się, że wielu rodziców dzieci st
    > arszych uważa, że ich życie seksualne gwałtownie się pogarsza, kiedy dzieci dor
    > astają- dzieciaki słuchają, pytają i pewnie wiedzą- wg nich.


    Ale czego słuchają? Odgłosów z sypialni? My na szczęście nie mamy ścian z tektury. Poza tym podrośnięte dzieci w dzień wychodzą z domu bez konieczności sprawowania nad nimi opieki 24/7, więc bywa nawet "wolna chata", a noc przesypiają bez pobudek (i konieczności udania się do nich bez względu na wszystko) co chwilę. To, że - zwłaszcza starsze - "wiedzą" (że rodzice mogą uprawiać seks) ma się nijak do częstotliwości, bo wszak wiedzą to bez względu na to, czy wspomniani rodzice pięć razy na dzień, czy w celibacie, no nie? Reasumując - nie wiem, o co chodzi tym ludziom, którzy ci naopowiadali, że życie seksualne upada z powodu dorastania dzieci. Tzn. wierzę, że może im podupadać, ale raczej z innych powodów.


    --
    "My jesteśmy Rada Puchaczy - każdy w lesie wie, co to znaczy"
  • evee1 28.06.18, 06:11
    > Poza tym podrośnięte dzieci w dzień wychodzą z domu bez konieczności sprawowania nad nimi opieki 24/7
    Hm, my tez w dzien wychodzimy z domu, wiec to w sumie mala pociecha.

    --
    Internet... You start reading about sequoias and two hours later you know everything about Russian Revolution
  • nutella_fan 28.06.18, 07:24
    Ja myślę, że tu może chodzić o to, ze starsze dzieci później chodzą spać i być może ciężko czekać z tym sexem do 23 czy 24. Inna sprawa, że w malym mieszkaniu w bloku jest chyba trudno uprawiać swobodnie sex kiedy w pokoju tuż obok uczy się dziecko. Na mnie by to dzialalo hamująco.
  • triss_merigold6 28.06.18, 07:27
    Ale rodzice też w dzień wychodzą z domu.
  • mae224 28.06.18, 07:51
    My mamy na szczęście nienormowany czas pracy w tygodniu wink a mój nastolatek jest bardzo towarzyski, zwłaszcza w weekendy smile Aha i lubi dluuuuuugo spać rano wink nie narzekam.
  • iwoniaw 28.06.18, 11:06
    rodzice też w dzień wychodzą

    Na całe 12 h i nie mają nigdy takiego okienka, że oni są, a dzieci akurat na angielskim czy na innym rowerze albo kółku chemicznym? To współczuję.


    --
    "Lubię muzykę poważną, ale nie jestem aż takim zwolennikiem klasyki, żeby puszczać ją sobie w domu." (Zbigniew Boniek)
  • szeptucha.z.malucha 28.06.18, 11:20
    Jak dzieci kilkoro, to zawsze któreś się szwenda po włościach.
  • iwoniaw 28.06.18, 11:29
    Pozostaje zatem opcja nocna lub klucz do drzwi sypialni big_grin Generalnie chodzi mi o to, że dla chcącego nic trudnego - no, a jeśli ktoś nie chce, to wszak nie ma przymusu, tylko po co szukać "winnych" wśród dzieci? wink


    --
    Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka?
    Na pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się uważnie jeszcze raz, cyfry osiem nadal nie dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy w ciągu cyfr nie ma ósemki.
  • szeptucha.z.malucha 28.06.18, 13:24
    Ja tam nie narzekam. Klucz jest, ściany grube. Nawet młodzież uświadomiona, po co to wszystko. Ale i tak pełnej swobody brak😛
  • naggina 28.06.18, 08:18
    "Tzn. wierzę, że może im podupadać, ale raczej z innych powodów."
    to właśnie chciałam zweryfikować- że te dzieci to tylko wymówka big_grin


    --
    --nothing is ever easy in the world of men---
  • asia_i_p 28.06.18, 17:17
    To ja ci wyjaśnię, o co chodzi.
    W dzień pod opieką jest czterolatek. Wieczorem młody idzie spać wcześnie, ale córka jest sową, jak ja, a mąż skowronkiem. Więc w tygodniu ona chodzi spać o jedenastej, a on o dziesiątej. Ścian też nie mamy z tektury, ale drzwi już zdecydowanie nie są dźwiękoszczelne. Jak do tego dorzucisz kota, który już teraz natychmiast musi wyjść lub wejść, to się robi trudno.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.
  • kk345 28.06.18, 00:01
    Podobno w życiu każdej rodziny są dwa trudne momenty: pierwszy, kiedy dzieci zdają sobie sprawę, że robią to rodzice, drugi- kiedy rodzice zdają sobie sprawę, że robią to dzieci...
    Dopóki nie zajmują jednej i tej samej sypialni, nie widzę problemu.
  • nutella_fan 28.06.18, 07:21
    My mamy sypialnie na innym piętrze niż dzieci, po przeciwnej stronie domu i jest zamykana na klucz, więc pod tym względem mamy spoko.
  • la_mujer75 28.06.18, 12:48
    U nas - widzimy wpływ dorastających dzieci na nasze pożycie sad
    Niby sypialnie są w sporej odległości, ale :
    1) dzieci się szwendają do późnych godzin wieczornych. My padamy, a oni jeszcze się kręcąsad Często zdarza się, że zdążymy zasnąć, zanim dzieci wreszcie zamkną się w swoich pokojach.
    2) drzwi w naszej sypialni są przesuwne. Kupiliśmy nawet haczyk, ale zbyt potężny, zniszczyłby nam drzwi.
    3) w ciągu dnia - nawet gdyby dzieci nie było, były zajęte (grą na komputerze- wtedy świat dla nich nie istnieje), to i tak jakos niesposób- zawsze ktoś dzwoni, coś się dzieje i ja tak nie potrafię. Potrzebuję być zrelaksowana i spokojna.
    4) rankiem- ja nie lubię, w ciągu tygodnie- jestem spięta nadchodzącym dniem, w weekend dłuuuugo śpię i budzę się ostatnia, a mąż wie, że mnie nie należy budzić...
    Chyba bujniejsze życie mieliśmy, jak dzieci były malutkie sad A najfajniejszy okres przechodziliśmy jakies 3 lata temu. Mąż już zaczynał mnie mieć dosyć wink
  • ania-z-lasu 28.06.18, 16:58
    Nam to akurat nie dzieci utrudniają pożycie, ale mniejsza z tym. W temacie jest tak: nasza sypialnia jest w głębi piętra, na uboczu, nikt nie musi koło drzwi przechodzić w żadnym celu. Sypialnia starszego jest po przeciwległej stronie korytarza, na ścianie oddzielającej naszą sypialnię od pokoju młodszego jest potężna szafa wypełniona po brzegi ciuchami a to raczej tłumi odgłosy. Mamy drzwi zamykane na klucz, więc jak trzeba to się go przekręca. Drzwi porządne, z litego drewna. Bez względu na porę mamy prawo udać się na "spoczynek" oboje, bo lubimy popołudniowe drzemki. Po południu udajemy, że potrzebujemy sjesty a dzieci udają, że w to wierzą i wszystko gra.
  • asia_i_p 28.06.18, 17:11
    Jest problem.
    Dużo większy niż z przedszkolakiem czy tym bardziej niemowlakiem, bo później chodzi spać. A mąż jest skowronek i wcześnie chodzi spać.

    --
    The conceptual penis [...], is exclusionary to disenfranchised communities based upon gender or reproductive identity [...] and is the conceptual driver behind much of climate change.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka