Dodaj do ulubionych

Kontakty z byłym a dziecko

29.06.18, 17:20
Co mogę zrobić jak jeszcze mąż mnie obraża? Albo telefonicznie i smsowo ? Oczywiście szybko to ucinam. Nie odbieram telefonów.

Umówiliśmy się że bierze syna co drugi weekend i co 2.dni że sobą rozmawiają. Jak coś tam pozmienial i pytałam się dlaczego nie przyjechał w umówionym terminie to.on mnie zaczął od wariatek wyzywać i że ja mu już nie będę rządzić.

Jak dzwoniłam do niego by pogadać z synem jak był u niego to niemiły tonem że syn zostaje do środy. Więc pana męża.poinformowalam że weekend kończy się najpóźniej w poniedziałek. I tam jeszcze teściowa coś zaczęła się udzielać i jej powiedziałam żeby się nie wtrącała. Generalnie rozkręcil aferę przy synu. Wkurzam mnie bo po to się rozstałam z gazem żeby był spokój.

Więc jak teraz zdyscuplinowac pana żeby choć odrobinę się uspokoił i ogarnął? Pan jest na zwolnieniu lekarskim bo znowu mu się...pochorowalo. Już 2 m-ce.

Nie chce to szantażować że mu ograniczę spotkania z synem bo wiem że.maly tego potrzebuje. Po prostu nie chce aby mnie wkurzał i obrażał. Telefonów nie.odbieram ale mam wrażenie że.moje pływanie go nakręca.

Co.moge zrobić jeszcze? On chyba żyje
z awantur. Coraz wyraźniej to widzę.
Edytor zaawansowany
  • mytoya 29.06.18, 17:21
    Olewanie a nie pływanie. Sorry
  • muchy_w_nosie 29.06.18, 17:48
    Idź sądownie ustal widzenia, święta, wakacje itp, pamietaj przy świętach żeby to były dni wolne w szkole a nie w pracy, bo później bedziesz musiała pulnować dziubusia we czwartek i pt wieklanocny bo świeta to dopiero sobota, niedziela i pn. - tak mój kolega się wykręca od brania wolnego w pracy "bo w sądzie ustalili że na święta a co go interesują dni pomiędzy ....
  • mytoya 29.06.18, 17:51
    A czy sądownie ustalone kontakty mi zapewnia że.byly nie będzie mnie.probowal wkurzyc i obrażać?
  • bergamotka77 29.06.18, 21:09
    No na to to przepisów nie ma. A co on ci pisze takiego - wyzywa, obraża? Nie kasuj tego i zbieraj. Odetnij się od niego psychicznie. Rzucilas go to się msci. Urazona męska ambicja.

    --
    "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie smile
  • mytoya 29.06.18, 23:45
    W zasadzie to on się wyniósł ale ja już miałam dość.po 2 tyg. Zaproponowałem rozmowę i on to odrzucił..zelżył mnie i wysmial. Wtedy postanowiłam ostatecznie że to koniec. Rozmowy mam nagrane. Wiadomości zarchiwizowane.
    Chodzi mi o to aby ogarnął że nie jestem już tym kim byłam i musi trzymać dystans i odrobinę kultury. Zmusić do skanowania mnie.
    Jak ta zadzwonił i mnie zaczął przedrzeznoac to do dziś nie odbieram jego telefonów. Powiedziałam mu że nie życzę sobie takich rozmów. To nie rozmawiam
  • alpepe 29.06.18, 17:50
    Sądownie i najlepiej przekazanie dziecka przez twoją mamę, niech się wreszcie przyda lub choćby koleżankę.
    I trzymaj się, bo jego reakcja pokazuje, jaki jest bezradny.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mytoya 29.06.18, 20:50
    Nie rozumiem. Bezradny ? A jak mogę bronić się przed agresją? Taka pisaną?
  • aqua48 29.06.18, 20:56
    mytoya napisała:

    >A jak mogę bronić się przed agresją? Taka pisaną?

    Zbieraj dowody i złóż na pana skargę na policji.
  • alpepe 29.06.18, 21:21
    Normalnie, już ci nic nie może zrobić, tu musisz zmienić nastawienie, bo tylko od ciebie zależy, czy to, że się tak pulta, cię rusza czy nie. Tylko ty mu dajesz władzę nad sobą.

    --
    Tak walczę ze złem
    A zło rośnie we mnie z każdym dniem
  • mytoya 29.06.18, 23:47
    Aż tak mnie nie rusza. Jest przewidywalny. Chodzi mi raczej żeby Pan zrozumiał że teraz jest dystans i musi się hamować i szanować ustalenia
  • ana119 30.06.18, 07:32
    Moze nie czuje się dobrze kiedy dzwonisz do dziecka podczas kiedy jest u niego. To ich czas., to są 2 dni. Czego się obawiasz? Przeanalizuj swoje zachowanie bo cos powoduje napięcie. Może te telefony a może sposób komunikacji ty-on. Rozstaliście się ale kiedyś był on fajnym facetem. Macie dziecko więc warto żeby to dziecko nie było rozdarte między wami. Facet nie mógł się zmienić tak bardzo tylko jest coś co powoduje że się napina
  • ginger.ale 29.06.18, 22:12
    Mozesz spisać smsy u notariusza, posłužą jako dowód w sprawie.
    Rozmowy można nagrywać.

    --
    come to the dark side, we have cookies!
  • woman_in_love 29.06.18, 21:01
    w czym problem. A potem do sądu. I przestać się wykręcać dzieckiem i jego dobrem.
    Załatw odebranie praw rodzicielskich, bo dziecko wyrośnie na świra jak ojciec.

    Lepiej żeby teraz popłakał, niż potem wyrósł na pop......leńca.
  • jola-kotka 29.06.18, 21:55
    Skrzywdzic dziecko? Brawo
  • mytoya 29.06.18, 23:48
    Nikt mu nie odbierze praw bo ma bardzo dobry kontakt z synem i na zewnątrz pięknie się reklamuje. Więc pewnie moja mamusia jako pierwsza w sądzie by to bronila
  • zlababa35 30.06.18, 07:59
    To może wreszcie wytłumacz mamusi, jak jest naprawdę?

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • mytoya 30.06.18, 10:15
    Hmm. Moja mamusia to osobny temat. Od lat ma mnie w pompie. Prośby i rozmowy nie działają prędzej to wysmieje i wykorzysta. Tacy ludzie rozumieją tylko siłę.
  • jola-kotka 01.07.18, 19:32
    No ale jak jest skoro sama autorka pisze ze ma swietny kontakt z symem. Ma ukarac syna za to ze nie moga sie kulturalnie porozumiec miedzy soba?
  • bistian 01.07.18, 19:52
    jola-kotka napisała:

    > No ale jak jest skoro sama autorka pisze ze ma swietny kontakt z symem. Ma ukar
    > ac syna za to ze nie moga sie kulturalnie porozumiec miedzy soba?

    Powinna! Przecież to kobieta, a kobiety są najważniejsze. Były mąż i obecny syn to mężczyźni, więc podgatunek. Teraz już jasne? smile
  • zlababa35 02.07.18, 08:15
    No właśnie ten pan dobitnie pokazuje, że jest podgatunkiem i nawet normalnie rozstać się nie umie.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • zlababa35 02.07.18, 08:14
    Człowiek agresywny, chamski i deprecjonujący plus "świetny" kontakt z synem, sorry, ale to mieszanka wybuchowa plus zapewne przy każdej wizycie nas.rywanie na temat matki. I tak, z pełną świadomością bym coś takiego utrudniła.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • ichi51e 01.07.18, 19:34
    No matka na nirmalna tez nie wyglada...

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • zlababa35 02.07.18, 08:16
    Ciekawe, na ile będziesz normalna, jak ci ktoś będzie agresywnie rył mózg latami... Bo ja pamiętam parę wątków akurat. Tę rodzinę może uleczyć jedynie totalne odcięcie od przemocowego pana - a w każdym razie to podstawa dalszego funkcjonowania.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • ana119 29.06.18, 22:39
    Na pewno nie takim tonem jak to odpisujesz. Jeśli oboje jesteście nakręceni to będzie awantura. Przeanalizuj treść rozmów
  • zlababa35 30.06.18, 07:58
    Czy nie szkoda dziecka na regularne pomieszkiwanie z osobą agresywna, chyba jakoś tam zaburzona? W dodatku założę się, że mały jest tam regularnie urabiany na Twój temat..

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • mytoya 30.06.18, 10:13
    On jest jakiś dziwny. Generalnie słodki jam miód a chwilami jak ma nerwy to staje się agresywny. Kiedyś w stosunku do syna też tak było ale szybko to wyprostowalam. Ale jak mały jest u niego to nie wiem co gada i co robi. Co były gada mojemu synowi.
    Kupuję mu zabawki i nie pozwala zabrać do domu..chyba po to aby dziecko bardziej chciało tam przyjeżdżać. Głupie to jest.

    Nie mając dowodów na to jak syn ma u ojca mieniem czy ograniczając kontakty nie zrobię małemu większej krzywdy. W.pgole rodzinka męża jest dziwna no ale moja mamusia nie lepsza
  • ana119 30.06.18, 10:30
    Zależy z której strony na to patrzeć A czym ma się bawić kiedy tam przebywa? Lepsze to niż ciągłe jezdzanie z zabawkami tam i z powrotem.
  • tanebo2.0 30.06.18, 08:06
    Zdajesz sobie sprawę że przenosząc konflikt z byłym na syna niszczysz mu życie?
  • mytoya 30.06.18, 10:05
    A w ktorym.momencie napisałam o synu? Staram się to chronić jak mogę. Mi się dostaje a syn raz słyszał jak ojciec się zdenerwował jak był u niego i rozmawiałam z nim przez telefon.

    Mówię dobrze o jego ojcu albo wcale. Jak pyta to mówię prawdę żeby zrozumiał.
  • nena20 30.06.18, 08:20
    Widać jeszcze nie możecie rozmawiać ze sobą, nie dzwoń do dziecka w czasie dla ojca. Dziecko będzie starsze to kupisz telefon i będzie samo ogarniało kontakty. Trzymaj się głównych ustaleń. Zapewniam cię całkowity brak kontaktu będzie dla niego najlepszą karą. Znam jednego takiego który nie może zrozumieć że jego była uważana jego za najgorszego gada na świecie i pomimo 20 lat nadal z nim nie rozmawia. Co ciekawe ich dzieci mają dobry kontakt z ojcem.
  • bulzemba 30.06.18, 21:47
    w podskokach do sądu o ustalenie kontaktów.

    Facet nadal niestety może Cię wtedy lżyć ale już tak łatwo nie wymyśli sobie, że weekend kończy się w środę.

    Jak będziesz miała w ręku wyrok to zmiana terminu spotkań będzie zależeć od Twojego potwierdzenia więc facet będzie musiał nauczyć się zamykać paszczę albo będzie miał ograniczone kontakty wtedy kiedy jemu to będzie na rękę.

    A co do ograniczania kontaktów z synem (na podstawie wyroku bardziej korzystnego dla ciebie): tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie aby dziecko spędzało z ojcem więcej czasu niż sąd zdecyduje. Jeśli oczywiście pan tata potrafi się zachowywać jak człowiek i rozmawiać po ludzku a nie szczekać jak pies.
  • muchy_w_nosie 30.06.18, 22:09
    Tylko to działa w dwie strony, jak bedą kontakty ustalone od pt po szkole do niedzieli wieczór to nie ma, że od soboty rano do niedzieli do 12.
  • bulzemba 01.07.18, 13:52
    owszem działa w obie strony ale dzięki temu skończą się numery z przeciąganiem oddawania dziecka. Jak jaśnie pan "zapomni" że miał zabrać dziecko na nocleg z piątku na sobotę i stwierdzi, że "odbierze swój czas" z soboty na niedzielę a ty masz się nie stawiać to masz prawo go posłać na drzewo.
  • ana119 01.07.18, 21:16
    W jakim wieku macie swoje dzieci i jak wypływa takie przeciąganie liny na wychowanie? Da się wychować szczęśliwe dziecko w takim bigosie?
    Byłam na szkoleniu dedykowanym dla rodziców i jeden z rodziców opowiadał że nie rozmawia ze swoim synem od dwóch lat. Są obok ale nie rozmawiają tylko warczą. Matka dziecka do tego doprowadziła. Myślicie że wasze działania spowodują mniej stresu waszym dzieciom. Bo ja tu widzę tylko załatwienie spokoju matce a reszta nieważna
  • zlababa35 02.07.18, 08:19
    Do wychowywania potrzebny jest spokój a nie ciągłe przepychanki z agresywnym byłym mężem, wyobraź sobie. Przecież oni po to to robią, bo baby bardziej ugodowe są i "dla dzieci" wiele zniosą i przełkną, żeby nie było widać kwasów - a Twój post to klasyczny tego przykład.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • bistian 02.07.18, 08:56
    zlababa35 napisała:

    > Przecież oni po to to robią, bo baby bardziej ugodowe
    > są i "dla dzieci" wiele zniosą i przełkną, żeby nie było widać kwasów - a Twój
    > post to klasyczny tego przykład.

    Ugodowe? Raczysz sobie żartować? Baba musi mieć zrobione po swojemu, inaczej się udusi.
    A gość jest awanturujący się, o ile ma drugą stronę do awantur. Nie ma człowieka do kłótni, to nie ma kłótni, może sobie co najwyżej pomruczeć pod nosem. Można go rozbroić, nie wolno pokazywać, na ile coś jest ważne, a czasami trzeba odpuścić. To nie jest najlepsza propozycja, ale czy to ja wybierałem sobie takiego gamonia? Nie ja, więc nie ja jestem winien.
    Druga opcja, to odciąć dziecko od ojca, czasami to jest najlepsza opcja, ale dziecko zawsze to jakoś odchoruje. Tutaj, byłoby to dla dziecka wielką krzywdą (wyrządzona przez matkę), a za jakiś dłuższy czas dziecko by się za to zemściło na matce. Takie jest życie, zło wraca.

    Dziecko zostaje do środy? Dobrze, niech zostanie, ale we wtorek trzeba pójść z nim w miejsce X i załatwić sprawę Y, a w środę coś innego. Jeśli tego nie zrobi, robimy swoje, następnym razem znowu informujemy o ważnych sprawach dziecka. Zaręczam, że za jakiś czas coś z tego zrealizuje albo odda wcześniej dziecko. Czy on żyje z awantur? Tak, żyje z awantur. Ale po kie licho była partnerka dzwoni do gamonia, jeśli wie, jaki jest tego skutek? Też lubi awantury?
  • zlababa35 11.07.18, 07:55
    Czyli ofiarą manipulator sama sobie winna, że chce coś wyegzekwować... Nie mam już słów na to.

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • ana119 02.07.18, 20:35
    Zanim dziecko zostało powołane na świat był fajnym facetem a teraz jest nerwusem? Może czas odrzucić odrzucić wzorce wyniesione z domu i zacząć myśleć co serwuje się dziecku?
  • czegotychcesz 10.07.18, 18:07
    Jeśli ojciec chce, powinien spotykać się z dzieckiem jak najczęściej, takie uporczywe trzymanie się ustaleń sądowych rodzi konflikt między rodzicami, bo czasem ktoś na ważne zadania w pracy i nie może spotkać się w terminie określonym przez sąd, także różne przypadki/wypadki "chodzą" po ludziach, jeśli chodzi o jego obraźliwe telefony i sms-y, to zgłoś na policję jako uporczywe nękanie i molestowanie !
  • mytoya 19.07.18, 13:04
    W obecnej sytuacji muszę iść do sadu bo mąż weźmie dziecko i nie wiadomo kiedy odwiezie. Moje.pytania.olewa. Więc..Może sad mu do rozsądku przemowi. On tylko język siły rozumie
  • atomik2 11.07.18, 07:17
    "Nie chce to szantażować że mu ograniczę spotkania z synem bo wiem że.maly tego potrzebuje. Po prostu nie chce aby mnie wkurzał i obrażał. "
    - przede wszystkim to się zastanów kogo chcesz wychować. Jak masz takie podejście do kontaktów syna z jego własnym ojcem, to nie licz, że ci ktoś pomoże podjąc mądrą decyzję. Ograniczjąc dziecku kontakty z ojcem robisz dziecku WIELKĄ KRZYWDĘ. Dziecko ci się "odwdzięczy" na twoją starość.

    Ale taka wyobraźnia zapewne jest ci obca, jesli masz podejscie jak zacytowane. Jak syn i ojciec chcą ze sobą przebywać, to jedyną mądrą twoją decyzją jest nie przeszkadzać. Bo zamiast jednego ew. wroga będziesz miała dwu pewnych wrogów. Zemści sie to na tobie w najtrudniejszym dla ciebie czasie. Byłem świadkiem paru takich sytuacji, więc nie licz na cud.

  • mytoya 19.07.18, 13:02

    Jak masz uprzedzenia to daruj sobie pisanie. Ojciec mojego syna jest chamem i bucem. Wyzwal mnie dziś przy małym. Nie był u dziecka przez miesiąc. Nic mu nie.ograniczam po.prostu ma inne plany życiowe mimo że oficjalnie nie.pracuje. A syn... Już nie chce gadać przez skype z ojcem bo ten nie uczestniczy w jego życiu.. ja to zachęcam.. pytam czy chce pogadać. Włączam mu ojca..Ale.ile można? Tamten jest agresywny i mnie wyzywa a ja mam na to patrzeć. Nie. Dość. Chciałam po dobroci się dogdaca ale.to taki buc że język siły tylko do niego dociera.

    Jak się.ogarnie emocjonalnie to będzie brał małego a jak nie to sorry. Może go odwiedzać. Nie będzie mu robił z mózgu sieczki. A jak syn będzie miał żal.. pewnie będzie miał i tak. Trudno. Ojciec jest psychopata. A leczyć się nie chce.
  • mytoya 19.07.18, 11:47
    Zapomniałam wyjąć fotelik samochodowy a były miał zabrać syna do siebie na 3 dni. Zagapilam się. Ale napisałam żeby po drodze podjechali fakt że trochę musieli nadrobić. Ale mnie zjeb...ł . Już mi się przypomniało dlaczego nie chciałam z nim być. Że.mi się dupska nie chcialo ruszyć a.on tak prosił...tja ..ile razy ja o coś.prosilam to w najlepszym wypadku olewal.

    Jeszcze mnie przy małym wyzwał od głupich. A młody ma chorobę lokomocyjna. Więc zapowiedziałam byłemu że ostatni raz to zabiera bo jest niestabilny emocjonalnie a.maly źle znosi podróż 200 km w jedną stronę. Rozwalił mnie. Teraz dopiero doceniam spokój jaki mam.bez niego.
  • ana119 20.07.18, 22:44
    I tak się zmienił od czasu poczęcia dziecka?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.