Dodaj do ulubionych

pomożecie ?

    • 71tosia Re: pomożecie ? 06.07.18, 10:26
      Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska linia”
      tel. bezpłatny na terenie całego kraju: 0-800-120-002
      www: www.niebieskalinia.pl
      www.pcpr.info/
      • manon.lescaut4 Re: pomożecie ? 06.07.18, 14:16
        Ale wiecie co jest ciekawe? Jak to na ematce, było na 100% pewne i oczywiste, ze ktoś wreszcie napisze coś takiego jak rosa (i jeszcze Jolka się załapała). Gdyby to był ktokolwiek, a zwłaszcza ktoś z licznego grona „wrogów Rosy” to pierwsza by skomentowała to, w taki sposób w jaki ja to zrobiłam. Może tylko w bardziej dosadny...
    • gaskama Moderacja 06.07.18, 10:41
      Dziewczyny, czy można ten wątek zgłosić na policję? Jest możliwość sprawdzenia po ID komputera, gdzie on jest podłączony. Jeśli to wszystko jest prawdą, to to się może źle skończyć.


      --
      "Przy pewnej dozie kretynizmu hipokryzja to po prostu wyraz poczucia przyzwoitości." by asia_i_p
        • azsiezaloguje Re: Moderacja 06.07.18, 14:01
          jeśli w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci (a potencjalnie wchodzi, jeśli przemoc jest u nich w domu i one nie mają jak przed nią uciec), to chyba nie trzeba czekać aż autorka zgłosi, tylko to jest obowiązek zgłosić jeśli się wie? Więc moderacja czy ktokolwiek spokojnie może zgłosić.
          • jola-kotka Re: Moderacja 06.07.18, 15:49
            To nic nie da nawet jesli ktos zglosi postronny zeznania ofiary przemocy domowej sa kluczowe a wiekszosc z nich mowi " spadlam ze schodow. Do momentu az autorka sama nie zechce sobie pomoc wszyscy inni sa bezradni.
            • azsiezaloguje Re: Moderacja 06.07.18, 16:30
              Przecież dzieci też by zostały przesłuchane. Jeśli w grę wchodzi ich zagrożenie przemocą, to co zechce autorka to akurat ma najmniejsze znaczenie. Jeszcze raz, w normalnym kraju odebraliby dzieci im obojgu. I jeśli ona potem zechce tkwić w przemocowym związku, zamiast walczyć o odzyskanie dzieci, to już jej sprawa.
                  • azsiezaloguje Re: Moderacja 06.07.18, 18:52
                    > O zagrozeniu dzieci autorka nic nie pisala wiec nie dopowiadajmy

                    jeśli mąż wpieprzył autorce to z założenia dzieci są zagrożone przemocą, nawet, jeśli na razie nie podniósł na nie ręki.
                • tt-tka Re: Moderacja 06.07.18, 18:23
                  azsiezaloguje napisał:

                  > I jeśli w grę wchodzi zagrożenie dzieci, to chyba każdy może i powinien to zgło
                  > sić.


                  Kazdy moze i powinien, co nie znaczy, ze
                  - dzieci beda przesluchiwane (nie wiemy, w jakim sa wieku), jesli same nie maja sladow pobicia
                  - dzieci potrafia nazwac to, co dzieje sie w domu
                  - dzieci nie sa juz wdrozone do ukrywania badz bagatelizowania
                  - dzieci nie obroca sie przeciw matce (nie wiemy, z kim sa zwiazane uczuciowo bardziej i jaki jest ich stosunek do kazdego z rodzicow)
                  - i tak dalej.
                  Zglosic - jestem bezwzglednie za. Natomiast jak dlugo autorka bedzie ukrywac i maskowac, tak dlugo zglaszanie da niewiele lub nic.
                  • azsiezaloguje Re: Moderacja 06.07.18, 18:51
                    tt-tka napisała:

                    > Kazdy moze i powinien, co nie znaczy, ze
                    > - dzieci beda przesluchiwane (nie wiemy, w jakim sa wieku), jesli same nie maja
                    > sladow pobicia

                    Będą, będą. Z linkowanego gdzieś tutaj wątku wynika, że jedno dziecko jest chyba w trzeciej klasie, to już kumata osoba.
                    Nie muszą mieć śladów pobicia, przecież są świadkami. Można je wziąć do osobnego pomieszczenia i zapytać o ich wersję wydarzeń i porównać z wersją mamy. Mama spadla ze schodów? Widziałaś to? Gdzie wtedy bylaś? czy tata pomógł mamie? Czy tata się kłócił z mamą? itd.

                    > - dzieci potrafia nazwac to, co dzieje sie w domu

                    Nie muszą nazywać. Wystarczy, że zrelacjonują co widzą, a interpretacja już nie do nich należy.

                    > - dzieci nie sa juz wdrozone do ukrywania badz bagatelizowania

                    policja potrafi tak zadawać pytania, że nieuzbrojony pytany wyśpiewa wszystko co potrzebne. Włącznie z panem przemocowcem, o dziecku nie mówiąc.

                    > - dzieci nie obroca sie przeciw matce (nie wiemy, z kim sa zwiazane uczuciowo b
                    > ardziej i jaki jest ich stosunek do kazdego z rodzicow)

                    dzieci nie będą pytane o opinię

                    > - i tak dalej.
                    > Zglosic - jestem bezwzglednie za. Natomiast jak dlugo autorka bedzie ukrywac i
                    > maskowac, tak dlugo zglaszanie da niewiele lub nic.

                    jeśli z zeznań autorki i dzieci będzie wynikać, że ona coś kryje, przez co naraża dzieci, to to będzie świadczyć przeciwko niej i odpowiednie służby powinny się w takim układzie zająć dziećmi.
              • lady-z-gaga Re: Moderacja 06.07.18, 18:19
                jak ktoś ma takie napady fantazji, to może powinien sprobowac swoich sił jako literat? teraz każdy może coś naskrobac i wydać, mamy wolny rynek
    • kura17 Re: pomożecie ? 06.07.18, 11:22
      Duszyczka, trzymaj sie. ja nie bardzo pomoge, bo jestem za granica, ale podaj wiecej informacji Dziewczynom tutaj - bedzie i latwiej pomoc i Ty bedziesz miala swiadomosc, ze ktos wie, kim jestes, gdzie jestes itp.

      ratuj sie!

      i napisze jeszcze cos o wstydzie ... wiadomo, ze to glupie "co sobie ludzie pomysla", ale w pewnym sensie potrafie te odczucia zrozumiec. jakis czas temu zaliczylam upadek w czasie biegania, w sumie jedyne obrazenia to bylo fatalnie podbite oko, wielka sliwa i rozcieta brew ... poniewaz stalo sie to wieczorem w swieta, pojechalam na pogotowie - z mezem. i choc wiedzialam przeciez, co sie stalo i ze maz nie ma z tym nic wspolnego, to i czekajac tam i w srodku - czulam sie zwyczajnie glupio. zwlaszcza, ze meza nie wpuszczono na moje badanie i dokladnie pytano, jak doznalam obrazen. wyobrazam sobie, jak mozna sie poczuc, kiedy tak naprawde maz jest odpowiedzialny za rany sad musisz to zwlaczyc i zawalczyc dla siebie i dzieci. powodzenia. 3mam kciuki i sciskam.
      i pisz na forum!!


      --
      "out of the ash I rise with my red hair and eat men like air" - sylvia plath
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:25
      Dziękuję za tak dużo odpowiedzi. Na te chwilę myślę, że nic mi nie grozi, choć jest okropnie, milczenie itp. Zero odzewu ze strony jego. Nic. Jakby nic nie było. Tu kupiłem parę mięs itp. Nie chce mi sie nic. Wiecie co? Ten wątek to był impuls. Wnet pewnie zmienie nicka, bo po prostu twarz mi się ''PALI'' przy każdym odczytanym poście. NIE znacie mnie a ja Was, a płonę ze wstydu jak Was czytam! Jak czytam post startowy. Nie wiem jeszcze co bedzie potem, ale mam nadzieję, że ten wątek pomoże innym ofiarom przemocy. Mąż dzieci nie bije, ale nieraz się na nie wydziera.
      • edelstein Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:20
        Serio twoim najwiekszym problemem jest to,ze ten co co dal po twarzy sie nie odzywa?ojp

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
      • butch_cassidy Re: pomożecie ? 07.07.18, 00:33
        Nie zmieniaj nika, tylko na fali tych emocji działaj. Pierwszy krok zrobiłaś - poinformowałaś nas, co się stało. Idź za ciosem i nie zmarnuj tego, co już zaczęłaś.
        Napiszę po raz enty: Nie masz powodów do wstydu.
      • turzyca Re: pomożecie ? 07.07.18, 10:40
        >wątek to był impuls. Wnet pewnie zmienie nicka, bo po prostu twarz mi się ''PALI'' przy każdym odczytanym poście. NIE znacie mnie a ja Was, a płonę ze wstydu jak Was czytam! Jak czytam post startowy

        Jak ja to dobrze znam! Gdy człowiekowi wstyd, że ktoś mu zrobił krzywdę. Ale w tym układzie trzeba ten wstyd przełamać. Na szczęście jest na to metoda.
        Zamknij się w łazience, po ciemku i wyszepcz "mąż mnie pobił. Mąż mnie uderzył. [Imię męża] uderzył mnie w twarz." Pewnie będziesz potrzebować parę podejść, żeby to wyszeptać. Potem spróbuj powiedzieć to na głos. Ten głos będzie Ci się łamać, więc próbuj aż powiesz normalnym głosem. Potem powiedz to komuś w twarz - samej sobie, zapal światło, popatrz w lustro. Możliwe że będziesz w stanie tylko szeptać. Ale w końcu uda Ci się to powiedzieć na głos. Potem powiedz to innej twarzy. Weź zdjęcie - kogoś bliskiego lub okładkę gazety, co Ci przyjdzie łatwiej - i powiedz. Potem powtórka z tym zdjęciem, z którym Ci było trudniej. Potem weź zdjęcie męża i powiedz to mu, ale jak nie dasz rady to odpuść. Weź za to telefon i zadzwoń po pomoc. Dzięki temu, że już kilkadziesiąt razy powiedziałaś na głos, co się stało, będzie Ci łatwiej mówić.
        I każdy opisany krok będzie trudny. Ale one są konieczne, żeby ratować Ciebie i dzieci. A Ty dasz radę. Wiesz dlaczego? Bo napisałaś tutaj. Bo wysłałaś ten post. I to pod dotychczas używanym nikiem. Jesteś dzielna, bo dzielność to przezwyciężanie lęku. Dasz radę dalej.

        --
        Entropia i chaos dnia codziennego
      • lelija05 Re: pomożecie ? 07.07.18, 12:35
        Nie masz czego się wstydzić, wstydzić powinien się twój mąż. Dobrze, że napisałaś, to pierwszy krok, teraz zrób następny.

        --
        Wiedźmy nikt tu nie widział od lat.Podobno wykończyła ją ostatecznie na dobre para dzieciaków, które uciekły z domu.-Dzisiejsza młodzież-mruknął Rincewind.-Moim zdaniem to wina rodziców-oświadczył Dwukwiat.
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:28
      chciałabym jeszcze zaznaczyć,że mamy kredyt hipoteczny na 20 następych lat i zarabiam najniższą krajową. Boje się, że mąż który na papierze też ma najniższą i teraz jest jego wypłata, po rozwodzie zamieszka sobie z jakąś nową panią na pięterku, nie zapłaci alimentów i tak dożyjemy mojego zejścia z tego padołu...
      • arwena_11 Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:36
        A nie możesz zostawić domu i kredytu mężowi i niech cię spłaci? Jakie perspektywy masz na bieszczadzkiej wsi? Nie pamiętam ile twoje dziecko ma lat - ale może jakieś centrum interwencji kryzysowej, dom samotnej matki - a potem coś znajdziesz do wynajęcia i będziesz się starała o mieszkanie socjalne/komunalne w większym mieście? O pracę teraz łatwo. W każdym markecie wiszą ogłoszenia.
      • pani-noc Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:54
        Zgłoś się do fundacji pomagającym kobietom. Oni tam mają prawników wolontariuszy. Teoretycznie sprawca przemocy powinien wyprowadzić się z domu rodzinnego. Ale najpierw musi się stać sprawca przemocy w świetle prawa, a to się nie stanie jeśli nie będziesz dzwonić na policję.
        Alimenty są ustanawiane na podstawie możliwości finansowych ojca, a nie tego co ma na papierze.
        Dom być może trzeba będzie sprzedać. Chcesz mieszkać w miejscu gdzie jest tyle złej energii?

        Poza tym i Ty, i córka powinnyście być objęte pomocą psychologiczną.
      • edelstein Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:21
        Najbardziej cie boli ta nowa pani,no to dawaj sie lac dalej.

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
        • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:41
          nawet jak wyrowadzi sie z domu bank bedzie sciagal jej raty kredytu- to niestety realna respektywa szczegolnie gdy maz przestanie slacac kretdyt. Ciebie by to nie martwilo? Bo mnie jenak bardzo szczegolne z wizja bedomsci i koniecznoscia samodzielnego utrzymania dwojga malych dzieci. Tym bardziej ze majac ten dom autorka nie moze liczyc na otrzymaniem mieszknia socjalnego lub komunalnego. Przepisy na to nie pozwalaja.
          • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:50
            Po uzyskania orzeczenia o rozdzielnosci bank nie bedzie sciagal rat z polowy meza. Pani swoj udzial moze sprzedac. Sad moze zarzadzic rowniez sprzedaz domu. Prawnik jest wlasnie po to, by bronic pokrzywdzonej przed wywlaszczeniem z jej dorobku i zadbac o to, co jej sie nalezy (alimenty, odszkodowania).
            Pobyt w schronisku, gdy bedzie juz orzeczenie o podziale dorobku i pani zbedzie swoja czesc domu lub uzyska orzeczenie, ze ze wzgledu na bezpieczenstwo wlasne/dzieci nie moze tam mieszkac jest jak najvbardziej podstawa do staran o lokal socjalny. Inna rzecz, ze znajac standard wielu socjalnych wolalabym odlozyc na wynajem.
            • 71tosia Re: pomożecie ? 08.07.18, 00:04
              ile znasz sytuacji ze bank tak postapil, boja zero. Znam jednak sytuacje ze komornik sciagal calosc z pensji zony bo maz przestal splacac kredyt. Bank jezeli tylko moze bedzie szedl na latwizne, jak przestana splacac kredyt, komornik bedzie sciagal z tego z kogo moze CALOSC. Sprzedanie 'udzialow' w domu zwlaszcza z gresynym wspolwlscicielem mozesz miedzy bajki wlozyc. Ja bym nie kupila ty tez pewnie nie. Wiekszosc samorzadow (moze bywaja wyjatki) ma w regulaminie przydzialu mieszkania socjalnego napisane ze wlasciel innego lokalu nie moze sie nawet o nie starac i nierzewiduje wyjatkow. Na mieszkanie komunalne przy tak niskich dochodach ani nie moze liczyc. Pani moze teoretycznie wystapic o eksmisje meza - ale to dluga procedura -zwykle trwa latami.
              Pani pozostaje MOPS i schronisko w ktorym utknie na lata - niestety tak wygladaja realia w Polsce.
      • butch_cassidy Re: pomożecie ? 07.07.18, 00:36
        Potrzebujesz wsparcia prawnika i psychologa. Sam kredyt to nic. Liczy się przecież przede wszystkim wartość nieruchomości, dopóki nie jest znacznie mniejsza niż kredyt, to w ogóle nie problem.
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:45
      arwena...czym mnie spłaci z najniższej krajowej? pewnie specjalnie nie będzie płacił kredytu! bedzie tu mieszkał z kims innym...rozumiesz? on bedzie miał gdzieś spłatę mnie i rat! Jestem w kropce a przynajmniej tak uważam, że po rozwodzie on sie wypnie i tak ma prawo do domu.Bo ma półdomu. Rozdzielność majatkowa pewnie kilka lat potrwa, czy nie? Właśnie to jest największy problem...kredyt, który po rozwodzie, bo się dowiadywałam nadal będzie na nas oboje, nieważne kto w domu zostanie. Płacą oboje.
      • lady-z-gaga Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:58
        Duszyczko, rozwod to jedna sprawa, a przemoc to inna. Nie namawiam na tę chwilę na rozwód, skoro sama uważasz, że to niemożliwe. Ale na przemoc powinnas reagowac stanowczo, aby się nie powtarzała. Mąż musi wiedzieć, że nie pozwolisz się bić bezkarnie. Musi wiedzieć, że każda taka akcja może skonczyć się dla niego bardzo nieprzyjemnie. Jesli mu tego nie pokażesz, będzie sobie pozwalał na coraz więcej. A do tego nie wolno dopuścić. Skoro Wasze małżenstwo jest tak fatalne, to i tak go nie naprawisz, ale możesz walczyć o swoją w nim pozycję. Nie boj się zgłosić pobicia, bo to nie pogorszy czegoś, co i tak jest złe. Za to może byc kubłem zimnej wody dla męża - tym bardziej, że jak piszesz, cieszy się dobrą opinią wsrod ludzi. A skoro tak, to może przynajmniej to będzie dla niego hamulcem - strach, że tę opinie utraci. Pokaż, że stać Cię na to, by się bronić smile
        • szorstkawelna Re: pomożecie ? 06.07.18, 19:20
          Lady ma rację. Miałam w rodzinie przypadek kobiety, której mąż nie bił, ale pił raz na parę miesięcy dużo za dużo wódki i zachowywał się po niej agresywnie i nieprzewidywalnie. Na drugi dzień nie pamiętał albo udawał, że nie pamięta. Nikt o tym nie wiedział, przez 10 lat nikomu nie powiedziała. Kiedyś nocowałam u nich i trafiłam na taką jazdę. Nakręciłam ją i namówiłam ją żeby zadzwoniła na policję (w domu były i jej i moje dzieci) i to naprawdę podziałało na niego jak kubeł zimnej wody. Do rana nie wpuściłyśmy go do domu. Na drugi dzień miał pretensje, żal i był obrażony, ale skutek tego był taki, że przestał pić wysokoprocentowe napoje. Nadal daleko mu do ideału, ale przynajmniej wiemy, że w pijanym widzie nikomu nic nie zrobi. U niego zadziałało m.in. poczucie wstydu - jest z rodziny dulskich.
          Naprawdę warto postawić granice. Gorzej niż jest nie będzie - niech Twój mąż wie, że jego zachowanie może mieć różne nieprzyjemne dla niego konsekwencje i że nie jest bezkarny.
      • bistian Re: pomożecie ? 06.07.18, 19:06
        duszyczka-ciemna napisała:

        > arwena...czym mnie spłaci z najniższej krajowej? pewnie specjalnie nie będzie p
        > łacił kredytu! bedzie tu mieszkał z kims innym...rozumiesz? on bedzie miał gdzi
        > eś spłatę mnie i rat! Jestem w kropce a przynajmniej tak uważam, że po rozwodzi
        > e on sie wypnie i tak ma prawo do domu.Bo ma półdomu.

        A czort z domem, chcesz tak żyć dalej? Nie będzie płacił, to dom zlicytują.
        Szukaj innej pracy i miejsca, gdzie mogłabyś się zaczepić. Może ktoś ma wolne mieszkanie na jakiś czas i Ci pomoże? Ale musisz być pewna, że chcesz się przenieść. Może bliżej siostry? Może ona ma jakiś pomysł?
      • julita165 Re: pomożecie ? 07.07.18, 20:41
        duszyczka-ciemna napisała:

        > arwena...czym mnie spłaci z najniższej krajowej? pewnie specjalnie nie będzie p
        > łacił kredytu! bedzie tu mieszkał z kims innym...rozumiesz? on bedzie miał gdzi
        > eś spłatę mnie i rat! Jestem w kropce a przynajmniej tak uważam, że po rozwodzi
        > e on sie wypnie i tak ma prawo do domu.Bo ma półdomu. Rozdzielność majatkowa pe
        > wnie kilka lat potrwa, czy nie? Właśnie to jest największy problem...kredyt, kt
        > óry po rozwodzie, bo się dowiadywałam nadal będzie na nas oboje, nieważne kto w
        > domu zostanie. Płacą oboje.

        To sprzedajecie ten dom. Z kredytem też można. Ja też miałam mieszkanie w 100 proc. skredytowane i nie chciałam tam zostać po rozwodzie. Sprzedalo się bez straty w 2 m-ce. A nie były to najbardziej popularne 2 pokoje tylko segment na zadupiu.
        Po przeczytaniu wątku przyznam, że jestem w szoku. Jesteś pierwszą znana mi ofiarą domowej przemocy bo wierzę że ten wątek to nie fake. I tak jak Ci wszyscy radzą - policja ! Weź się w garść kobieto. A gdyby Cię ktoś napadł na ulicy, miałabyś wątpliwości czy to zgłaszać ? Nie. To w czym tzw mąż jest lepszy żeby miało mu to ujść na sucho. To nie Ty a on powinien że wstydu zapaść się pod ziemię.
        • zetkaad Re: pomożecie ? 07.07.18, 21:16
          A ja znałam sad i nie potrafiłam dotrzeć. Co więcej zostałam największym wrogiem tej dziewczyny. Potrafiła powiedzieć, że nie rozumiem czym jest wielka zazdrość i namiętność.
          • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:17
            Mnie na forum niektóre wunskie specjalistki gdyby mogły to by mnie zabiły za to, co napisałam. A napisałam na podstawie doświadczeń innych ofiar przemocy domowej i gdy się okazało, że mam niestety rację, to żadna nie wyszła z jakąkolwiek inicjatywą.
            I powtórzę - dopóki duszyczka się nie ogarnie i nie zgłosi na policję, to jej dzieci będą żyć w tej patologii i tę patologię przeniosą na swoje dorosłe życia. Widać duszyczce bardziej zależy na tym, żeby jej kat nie poznał nowej pani i nie zamieszkał z nią w ich domu na kredyt niż na bezpieczeństwie i normalnym życiu własnych dzieci.

            --
            Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:51
      Dziewczyny nie wiem, czy ja się uratuje z tego związku, ale piszcie co wiecie, bo może inna kobieta, dzięki temu wątkowi otworzy oczy, lub poszuka gdzieś pomocy., a Wy ją naprowadzicie. Piszcie! Nie macie pojęcia jak głupio myslałam z dziesięc lat temu o różnych sprawach...teraz pukam sie w czoło i myślę sobie - naprawdę byłam tak głupia i niedomyślna? Ja się czuję jak w klatce, a wiem,że możecie pomóc. Nie wiem czy mnie akurat, ale może jakaś kobieta skorzysta.
      • edelstein Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:25
        Ach nie wiesz,to przynajmniej dzieci oddaj i tak juz maja zryta psyche.

        --
        "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 18:58
      Chętnie sprzedałybym dom i poszła w ch...ale ON nie chce, a jak go zmusisz? Po kilku latach rozpraw plus płaceniu rat, gdzie na, życie by mi juz nie starczyło...! To mnie przeraża!!!
      • hosta_73 Re: pomożecie ? 08.07.18, 13:00
        Kochana rozwód i podział majątku wcale nie musi trwać tak długo. Zgłaszaj pobicia na policje, wzywaj policje, niech założą Niebieska Kartę. To twój strach daje mu siłę, wie, że jesteś podporządkowana i wszystko ujdzie mu na sucho. Ja bym nie ukrywała tego, że mąż mnie bije ani przed rodzina, ani przed sąsiadami. Zawsze potem do sądu można ich wezwać na świadków. Gdy ten łobuz zobaczy, że reagujesz być może uda sie powstrzymać przemoc, a ty będziesz miec mocne dowody dla sądu w razie rozwodu.
        Poszukaj w necie jakiegoś telefonu do ośrodka dla ofiar przemocy (lub choćby MOPS) na pewno maja porady prawne, dowiedz sie co mozesz zrobić dla siebie i dzieci. Ale jednego nie rób : nie bądź bierna! Nie możesz 😒
        Trzymam za Ciebie kciuki, bardzo ci kibicuje, kredyt i dom nie moze być przeszkodą w przerwaniu przemocy.
        I nie zmieniaj niku, nie masz się czego wstydzić.


        --
        Zwierzę z meblem? Waran z komodo.
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 19:09
      bistan chodzi mi o dlugi...nie nie wynajmę, nie kupię, nic rozumiesz? Jakbym miała gdzieś długi, to dawno bym uciekła. kto przyjmie matke z dwójka małych dzieci na już, bez kaucji. Nawet nie wiem, czy pisze poprawnie, mam to gdzieś.
        • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:37
          Przecież duszyczka zachowuje się dokładnie tak samo jak te moje znajome, które są ofiarami przemocy i nic z tym nie robią. Ona też szuka tylko i wyłącznie powodów do nicnierobienia w swojej i swoich dzieci obronie. On tylko się na dzieci drze. Jeszcze nie bije.
          Musi dojść naprawdę do tragedii, żeby do ciebie, duszyczko, dotarło, że twoje postępowanie odbije się nie tylko na tobie, ale i na twoich dzieciach, a mąż oprawca już powoduje, że dzieci mają spaprane życie? Masz gdzieś swoje życie - twoja sprawa, ale dlaczego robisz to swoim dzieciom?! Na postępowanie oprawcy możesz mieć wpływ, możesz mieć zewnętrzną, systemową pomoc, naprawdę możesz wiele zrobić w kierunku obrony przed tym, co twój mąż kat robił, robi i będzie robić. Bo, jak na razie, dajesz mu pełne przyzwolenie. I jeszcze zasłaniasz się szlachetnością, żeby innym kobietom w podobnych sytuacjach pomóc. Czy ty sama się czytasz?! Myślisz choć trochę o swoich dzieciach? Wygodnie ci żyć w butach ofiary? I koniecznie chcesz takie życie pokazać tym, które powołałaś na świat? Zastanów się porządnie i nie marnuj życia swoim dzieciom chociaż.

          --
          Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
      • 71tosia Re: pomożecie ? 06.07.18, 19:44
        dlatego kobiety ofiary przemocy musza miec pomoc z zewnatrz by uwolnic sie od przemocy . Zadzwon na nebieska linie lub do centrum kryzysowego tam pracuja ludzie ktorzy z takimi problemami spotykaja sie na codzien, podpowiedza co mozesz zrobic. Mimo ze jak pisalas rodzina uwielbia meza, musisz im zaczac mowic co sie dzieje w domu, nie tylko siostrze ale tez rodzicom i maz powinien wiedziec ze oni o tym wiedza. Im wiecej osob bedzie wiedziec o przemocy tym wieksza szansa ze maz bedzie sie troche hamowal. Zastanow sie kto z rodziny i znajomych moze ci pomoc, zrob liste i zacznij prosic o pomoc, im wiecej osob bedzie wiedziec o twojej sytuacji tym wieksza sznasa ze znajdzie sie ktos kto jednak wynajmie matce z dziecmi mieszkanie i da prace. Sytuacja ktora jest teraz jest zagrozeniem da ciebie ale tez fatalnie wplywa na dzieci, ktore za pare lat zaczna powielac zachowania wyniesione z domu.
        • pani-noc Re: pomożecie ? 06.07.18, 20:12
          Jej córka już ma problemy w kontaktach z rówieśnikami. Jest ofiarą przemocy tak samo jak matka. Jeśli nawet autorka nie chce zmienić swojego życia dla siebie to powinna to zrobić dla dzieci.
        • 71tosia Re: pomożecie ? 06.07.18, 22:42
          jak rozumiem anonimowac (pozorna) daje tyle mocy? Wspolczuje ci, musisz byc bardzo niezadowolona ze swojego zycia, to wlasnie osoby ktore nic nie osiagnely maja najwiecej pogardy dla innych ktorym jest ciezko a ich rozrywka staje sie dolowanie tych ktorzy wydaja sie im slabi. Czym ty sie roznisz od tego bijacego meza? NICZYM.
      • tt-tka Re: pomożecie ? 06.07.18, 20:43
        duszyczka-ciemna napisała:

        > bistan chodzi mi o dlugi...nie nie wynajmę, nie kupię, nic rozumiesz? Jakbym mi
        > ała gdzieś długi, to dawno bym uciekła. kto przyjmie matke z dwójka małych dzie
        > ci na już, bez kaucji. Nawet nie wiem, czy pisze poprawnie, mam to gdzieś.

        Sa schroniska dla ofiar przemocy. Sa domy dla matek z dziecmi. Sa organizacje, ktore cie tam pokieruja, powiedza, gdzie mozesz szukac lokum, jak zalatwic sprawy finansowe, jak zdobyc pieniadze na kaucje /wynajem. Pracujesz, bedzie latwiej.
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 19:24
      rodzice dbają o moje babcie bardzo wiekową. Maja mały metraż plus choroby baci. I tak cud, że nigdy jeszcze nie brałam chorobowego na dzieci, bo mama dawała rade. Teraz tez myślę, że byłam zbyt naiwna i głupia.po prostu
    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 06.07.18, 20:56
      woman..ty sobie jaja z tego robisz już od wielu lat, ale dla ofiar po prostu nie mam słów na twoja osobę, PEWNIE JESTEŚ TAKA BRATOWĄ LUB SYNOWA I DOPROWADZIŁAŚ DO JAKIEJŚ TRAGEDII. lUB BYŁAS o wlos od moJej opowiesci. Z tego co wiem, to najbardziej szczują te najbliżej dotknięte. Tak nie obrażając...
      • kota_marcowa Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:29
        Nie ona sobie jaj nie robi, ona celowo przejaskrawia standardowy schemat. Bo tak właśnie jest, nic z tym nie zrobisz i od samego początku nie zamierzałaś nic robić. Mąż będzie cię tłukł dalej, potem zacznie tłuc dzieci.
        Dzieci wyrosną na zaburzonych dorosłych i albo powtórzą ten sam schemat albo się od was całkowicie odetną. Mąż cię będzie lał do późnej starości, a ty jak na dobrą żoną przystało i pan zaniemoże będziesz się nim opiekować aż do śmierci.
          • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:39
            Nie dołuj jej! Jest ofiarą! Jak możesz być taka brutalna wobec duszyczki?! Przecież mąż ją chyba pobił i ona potrzebuje wsparcia i współczucia!!

            --
            Wszyscy idący ze swoimi laskami, nieraz mam ochotę takiego huknąć, co się palancie lipisz, masz laskę, to nie wykręcaj głowy za mną. by Alpepe
              • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 03:40
                Jej maz zapewne uwaza tak samo "potrzebuje kopa w d..." by ja zmobilizowac do ...no nie wiem np gotowani, sprzatania ogolnie " by sie starala". Ofiara przemocy najmniej potrzebuje dolowania i tego typu uwag o "kopach w d...". Ofiara przemocy zwykle doskonale wie co powinna zrobic NIE WIE JAK TO ZROBIC. potrzebuje konkretnej pomocy a nie bezdusznych uwag .
                • jola-kotka Re: pomożecie ? 07.07.18, 03:43
                  Konkretnej pomocy czyli jakiej. Watek jest pelen konkretnych rad. Nikt za ofiare tego nie zrobi to ona sama musi wykonac pierwszy krok. Oczywiscie mozna pisac , ze przykro, ze serce boli, zal itd. Tak , zal i bardzo wspolczuje ale od tego nic sie nie zmieni niestety.
                  • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 03:54
                    Wiesz konkretna pomoc to mieszkanie i pieniadze i pomoc psychologa. Bez tych trzech rzeczy ofiara nigdy nie uwalni sie od kata. W polskiej rzeczywistosci gdzie praktycznie zlikwidowano cala pomoc dla ofiar i nieprzyjeto ustawy antyprzemocowej ofiary sa czesto w potrzasku zwlaszcza te z malymi dziecmi. Niestety duszyczka ma racje nikt nie wynajmie jej mieszkania. Nikt nie zaoferuje lepszej pracy. Do odejscia od meza musi sie przygotowac. Takze organizacyjnie i finansowo. Takie sa tu realia. Wiec opowiadanie o kopach naprawde lepiej ograniczyc
                    • jola-kotka Re: pomożecie ? 07.07.18, 03:59
                      Odnosimy rady do realii w jakich jestesmy , jestesmy na forum , i tyle tylko mozemy. Byly propozycje , ze ktos podjedzie itd. Bez reakcji autorki. Czesto nie trzeba natychmiast odchodzic tylkopokazac panu ze nie zgadzamy sie na to, ze szukamy pomocy czyli zglaszac na policje nie na wszystkich ale na niektorych dziala a tu autorka nie robi kompletnie nic daje panu zielone swiatlo na nastepne razy. Nie wykazuje dodatkowo zadnej troski o swoje dzieci.
                      • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:31
                        to prawda ze autorka powinna zaczac od zgloszenia sprawy na policji, ale rady odejdz, znajdz mieszkaniejakos bedzie moze nalezy sobiedarowac. Jakos nie bedzie jezeli nie ma sie dokad i za co odesjc.
          • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 03:46
            A ty ich miec nie powinnas. Bezmyslny i pozbawiony empatii rodzic to najgorszy rodzic. Masz jakas konkretna pomoc do zaoferowania? Czy tylko sprawia ci przyjemnosc dolowania osoby w trudnej sytuacji?
            • kota_marcowa Re: pomożecie ? 07.07.18, 09:16
              Nie najgorszy rodzic, to rodzic krzywdzący własne dzieci i ten tatuś powinien pójść siedzieć, ale nie pójdzie bo mamusia go obroni, tylko malutki kroczek za nim jest rodzic POZWALAJĄCY na krzywdzenie własnych dzieci. Pani dzieci i ich krzywda nie obchodzą, bardziej obchodzi panią to, że mężuś by sobie nową babę znalazł.
              Trzęsie mnie z obrzydzenia na myśl o takich "matkach".
                • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 15:56
                  zetkaad napisał(a):

                  > Niestety rozumiem strategię women i koty, bo forum po główce już pogłaskało, a
                  > bez kopa i mobilizacji to sytuacja będzie się powtarzać sad

                  Ja tez rozumiem, ale rowniez wiem, ze ktos kopany predzej skuli sie w kacie niz wyjdzie albo zacznie sie bronic. Zminimalizowac bol, takie jest dazenie, a nie uniknac go ani przeciwstawic sie. Dopoki maz nie przekroczy granic AUTORKI, a nie naszych, mozemy se gadac, czy to glaszczac, czy sztorcujac.
                  • kota_marcowa Re: pomożecie ? 07.07.18, 18:31
                    To nie jest żadna strategia. Po prostu to oczywiste, że autorka nic nie zrobi i nie miała zamiaru nic robić, nie wiem po co się tak produkujecie. i gdy chodzi tylko o dorosłych, to niech się wyzabijają. Natomiast nie mogę znieść sytuacji gdy krzywda dzieje się dzieciom. Kobiety które pozwalają na krzywdzenie dzieci, albo je te dzieci nie obchodzą bo ważniejszy jest (tu niecenzuralne słowo przedstawiające męski organ płciowy) mnie brzydzą.
                    A sami sprawcy powinni dostawać karę bezwzględnego więzienia, ale często w ogóle unikają odpowiedzialności, bo a jakże, pańcie ich bronią.
                    • kota_marcowa Re: pomożecie ? 07.07.18, 18:34
                      Jeszcze starałabym się zrozumieć gdyby laska pisała, że boi się, że typ ją zabije, albo nie może liczyć na zupełnie żadną pomoc, ale ta największy problem ma, że chłop sobie znajdzie nową babę.
                      • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:29
                        dokladnie to moze powiesz jej gdzie ma wynajac mieszkanie dla siebie i dzieci przy minimalnej zarobkow? Czekam na propozycje,wezmiesz ja do siebie? Zadna fundacja nie zapewni jej tez mieszkania od jutra, na miejsce w domu samotnej matki sie czeka. To ze przepadnie dorobek twojego zycia i ze bank i komornik bedzie jeszcze sciagal z tej minimalnej pensji jest calkiem relana prespektywa. Rozumiem ze ciebie by to nie marwilo?
                        • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:38
                          71tosia napisała:

                          > dokladnie to moze powiesz jej gdzie ma wynajac mieszkanie dla siebie i dzieci p
                          > rzy minimalnej zarobkow? Czekam na propozycje,wezmiesz ja do siebie? Zadna fund
                          > acja nie zapewni jej tez mieszkania od jutra, na miejsce w domu samotnej matki
                          > sie czeka.

                          Dokladnie napisalam, a dziewczyny linkowaly konkretne organizacje, nawet w poblizu, gdzie moze zjawic sie chocby ZARAZ. To sa schroniska, wlasnie na awaryjne sytuacje. Tam mozna poczekac na miejsce w domu samotnej matki, albo odlozyc na kaucje i pierwsza wplate, ona przeciez pracuje.

                          > To ze przepadnie dorobek twojego zycia i ze bank i komornik bedzie j
                          > eszcze sciagal z tej minimalnej pensji jest calkiem relana prespektywa. Rozumie
                          > m ze ciebie by to nie marwilo?

                          To sie wnosi - w osrodku tez by jej to powiedziano, a nawet zalatwiono z nia, dysponuja prawnikiem - o NATYCHMIASTOWE zabezpieczenie platnosci na rzecz dzieci, rozdzial majatku najszybszy jak sie da i o sprzedaz domu lub zabezpieczenie splat jej czesci przez meza.
                          To, ze jestes slabo zorientowana nie upowaznia cie do insynuowania, ze nie martwi mnie strata cudzego dorobku. Wyhamuj, dobra ?
                          • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:51
                            wyhamuj to moze ty! Kobieta ktora ma dwoje malych dzieci, zero oszczednosci i kredyt na glowie i nie ma wsparcia ze strony rodziny ma prawo sie martwic jak sobie poradzi. Atakowanie jej za to jest bardzo nie ok ( a robi to juz pare ososb na tym forum)
                            ps Pomagam czasami rodzinie ktora ma ciezka sytuacje wiec wiem ze znaleznie mieszkania w takiej sytuacji jest rawie niemozliwe, wiec tak troche (a nwet wiecje niz troche) sie orientuje.
                            • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:55
                              71tosia napisała:

                              > wyhamuj to moze ty!

                              W czym ? Zacytuj, prosze.
                              Bo TY zarzucilas mi radosc z tego, ze ktos moglby stracic dorobek zycia. Bez najmniejszej podstawy.

                              Kobieta ktora ma dwoje malych dzieci, zero oszczednosci i k
                              > redyt na glowie i nie ma wsparcia ze strony rodziny ma prawo sie martwic jak so
                              > bie poradzi. Atakowanie jej za to jest bardzo nie ok

                              Nie atakowalam. Za to wraz z kilkoma innymi osobami podpowiedzialam rozwiazania, dorazne i perspektywiczne. Konkrety takie jak adresy i telefony zostaly podane.

                              > ps Pomagam czasami rodzinie ktora ma ciezka sytuacje wiec wiem ze znaleznie mie
                              > szkania w takiej sytuacji jest rawie niemozliwe, wiec tak troche (a nwet wiecje
                              > niz troche) sie orientuje.

                              A ja pracuje w branzy, pracowalam takze w organizacjach pomocowych i antyprzemocowych. Chcesz sie licytowac zorientowaniem ?
                              • 71tosia Re: pomożecie ? 08.07.18, 00:15
                                gdzie ci to zazucilam? Napisalm ze atakowanie kobiety ze martwi sie ze straci dorobek zycia jest nie ok a robi to juz kilka osob w tej dyskusji. Nie nie chce sie licytowac, ale tez znam realia i wiem ze bez pieniedzy, perspektyw mieszkaniowych i wsparcia emocjonalnego i prawnego nic sie w sytuacji takich kobiet jak duszynczka nie zmieni - same apele i jak tu juz co ktoras probuje 'kopanie w d...' (czyli metoda meza duszyczki) nic nie pomoga. Takie kobiety nie maja dokad odejsc ani sily by samodzielnie walczyc ze swoim oprawca.
                                • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 08.07.18, 00:18
                                  Zniechęcając wątkodajkę przez podawanie negatywnych przykładów również nie pomagasz.

                                  --
                                  Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
                                  • 71tosia Re: pomożecie ? 09.07.18, 01:40
                                    rossa czy gdy zajmowalas sie swoja zwariowana tesciawa i sama bylas bliska obledu to nie otrzymywalas wielu rad na forum co powinnas zrobic? Nie pisze tego zlosliwie, bardzo ci wtedy wspolczulam, chce tylko pokazac jak latwo takie rady sie pisze a jak trudno je jednak zrealizowac.
                                    • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 12.07.18, 21:02
                                      Dopiero teraz przeczytałam twój post.
                                      Masz rację. Zagalopowałam się. Przepraszam.

                                      --
                                      Wszyscy idący ze swoimi laskami, nieraz mam ochotę takiego huknąć, co się palancie lipisz, masz laskę, to nie wykręcaj głowy za mną. by Alpepe
                                • minniemouse Re: pomożecie ? 08.07.18, 01:07
                                  71tosia napisała:
                                  Nie nie chce sie licytowac, ale tez znam realia i wiem ze bez pieniedzy, perspektyw mieszka niowych i wsparcia emocjonalnego i prawnego nic sie w sytuacji takich kobiet j k duszynczka nie zmieni -

                                  bo nie rozumieja ze cena za mieszkanie i pieniadze czy to u meza czy to nastepne jest ICH godnosc, siniaki, kopniaki, zlamania, ponizenia, agresja, brutalnosc i wlasny totalny zawod jako matka.

                                  Nie rozumieja, nie widza iz zadna z nich nie zgodzilaby sie takie na warunki pracy:
                                  "- potrzebna kobieta do pilnowania dzieci, sprzatania, gotowania w zamian za pieszczoty, okazjonalne dobre slowo, regularne znecanie psychiczne i pobicia."

                                  Zadna (normalna) kobieta nie przyjelaby sie do pracy gdzie w warunkach staloby jasno - "placimy 1250zl/h i co tydzien zlamanie reki, zeber lub szczeki".

                                  Co jest równoznaczne z sytuacją kobiety maltretowanej w związku przemocowym.
                                  tylko to trzeba umiec jasno uswiadomic takiej kobiecie.
                                  bo jak sie w tym zyje, to sie tego nie widzi.
                                  nie bez powodu mowia ze pod latarnia -najciemniej.... sad

                                  Z drugiej strony nie mowie "jaka bulka z maslem", oczywscie ze niezywkle ciezko jest zrobic taki krok jak sie nie widzi przyszlosci i nie wie jak.
                                  ale lepsze (o niebo) perspektywy naprawde sa, tylko nade wszystko trzeba sobie uświadomić iz rzeczy materialne sa funta klakow warte ZA TAKA CENE. i kosztem DZIECI.
                                  najtrudniej jest zrobic pierwszy krok, potem juz sila rozpedu pedzi samo.

                                  znalazlam cos takiego, podawajcie i wy, prosze, bo zawsze im więcej pozytywnych przykładów tym lepiej
                                  wyszlam z toksycznego zwiazku
                                  ucieczka
                                  WSPOLZALEZNI w toksycznych relacjach
                                  sposoby na przetrwanie po rozstaniu

                                  mam nadzieje ze choc troche ci to pomoze w zrozumieniu wlasnej sytuacji Duszyczko.

                                  Minnie

                                  --
                                  Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
                                  http://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
                            • edelstein Re: pomożecie ? 08.07.18, 15:07
                              Jaja sobie robisz? ona nie robi nic by swoja sytuacje zmienic,co to za problem zadzwonic do domu samotnej matki czy organizacji pomocowej

                              --
                              "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
                        • tt-tka Re: pomożecie ? 08.07.18, 00:24
                          71tosia napisała:

                          To ze przepadnie dorobek twojego zycia i ze bank i komornik bedzie j
                          > eszcze sciagal z tej minimalnej pensji jest calkiem relana prespektywa. Rozumie
                          > m ze ciebie by to nie marwilo?

                          To jest dokladnie to, co mi napisalas. Wredna insynuacja, i zupelnie bezpodstawna.
                          Powinnas sie z niej wycofac i ladnie przeprosic.

                          Organizacje na cito dzialaja - odpowiadam juz na pozniejszy post - i nie znam przypadku, by matka z dzieckiem, a nawet kobieta bez dziecka zostala odeslana spod drzwi. Nawet teraz, gdy rzeczyywiscie jest gorzej. Schronisko jest rozwiazaniem tymczasowym, nie docelowym, pozwala zlapac oddech, skorzystac z pomocy fachowcow od finansow, ubezpieczen i zabezpieczen (oraz psychologa etc, ale mowa o sprawach bytowych) wlasnie po to, by moc pozalatwiac sprawy i zaczac sie usamodzielniac. NIC nie bedzie zalatwione z dnia na dzien, ale gdy ofiara zdecyduje sie czekac na wyklarowanie sie spraw, splate kredytu itd, a dopiero potem odejsc - nic nie zostanie zalatwione W OGOLE z prawdopodobienstwem blisko 100%. Tu kazdy dzien z przemocowcem dziala na jej niekorzysc.
                          • zetkaad Re: pomożecie ? 08.07.18, 00:32
                            Ale bardzo rozsądne rady dajesz. Kiedyś duszyczka może zostać tak pobita, że choćby w skarpetkach ucieknie. No cóż trzeba czekać, bo teraz się nie da, bo dom, bo kredyt, bo coś tam...
                          • 71tosia Re: pomożecie ? 08.07.18, 21:59
                            Odpowiem zbiorczo. Tak przeliczam zycie na kase bo bez niej nie da sie funkcjonowac Jolu. Nie nie probuje zniechecac autorki do dzialania wrecz przeciwnie owinna zglosic pobiccie na policje, ale protestuja przeciw oskarżaniu ofiar, bo tym jest naprawde trudno. Pokazuje realia a one naprawde bywaja bardzo trudne dla takich osob jak Duszyczka. Próbowałyscie załatwić miejsce w domu samotnej matki? Matki są kierowane tam na wniosek MOPSu, ten da takie skierowanie albo nie. Domy w ktorych moze sie schronic taka maltretowana matka sa czesto przepelnione wiec jezeli w MOPSIe uznaja ze sytuacja nie jest dramatyczna to skierowania nie dostanie.To ze ktos ma zalozona niebieska karte wcale nie oznacza automatycznie dostanie. Organizacje o ktorych piszecie nie dostaja za rzadow pisu finansowego wsparcia, bo jak wiadomo rodzina jest najwazniejsza, wiec tak Jolu bez pieniedzy niewiele mozna zrobic.
                            • minniemouse Re: pomożecie ? 09.07.18, 00:04
                              71tosia napisała:
                              To ze ktos ma zalozona niebieska karte wcale nie oznacza automatycznie dostanie. Organizacje o ktorych piszecie nie dostaja za rzadow pisu finansowego wsparcia, bo jak wiadomo rodzina jest najwazniejsza, wiec tak Jolu bez pieniedzy niewiele mozna zrobic.

                              dobrze, rozumiem wiec.
                              ale z tego co ty piszesz wynika zeby wobec tego NIC NIE ROBIC bo i tak sie nie da.
                              to co, Duszyczka ma zalozyc rece pod d... i tak zyc do u. smierci bo i tak nic sie w jej zyciu juz nie zmieni?
                              to chcesz powiedziec? tak?
                              czy mimo wszystko lepiej zeby poszla, zglosila sie do tej niebieskiej linii czy gdziekolwiek, cos zaczela i jesli nie od razu to KIEDYS cos sie w jej zyciu zmieni na lepsze. jak uwazasz?
                              w miedzyczasie pracuje i szuka pomocy gdzie sie da, zbiera wlasne pieniadze i probuje stanac na wlasne nogi. nie wierze ze jak ktos bardzo chce to mu sie nie uda.
                              jest wiele samotnych matek. maja ciezko ale jakos zyja.

                              Minnie
                              --
                              Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
                              http://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
                              • 71tosia Re: pomożecie ? 09.07.18, 01:09
                                realnie w Polsce moze bardzo niewiele, jak piszesz moze zglosic pobicie na policje i na niebieska linie, moze zaczac szukac wparcia prawnego moze ZACZAC odkladac pieniadze na to by sie z dziecmi wyprowadzic bo z dnia na dzien to wyprowadzic moze sie tylko pod most. Jeszcze raz napisze Polska jest krajem w ktorym jezeli ofiara, nie ma wsparcia ze strony rodziny i pieniedzy to moze bardzo niewiele, i lepiej sobie to uswiadomic dajac rady z wysokosci swojej pozycji osoby swiadomej swoich praw, dobrze zarabiajacej i z duzego miasta. Rady typu sprzedaj dom na prowincji, obciazny dlugiem i z agresywnym współwłaścicielem brzmia po prostu idiotycznie.
                            • jola-kotka Re: pomożecie ? 09.07.18, 00:38
                              NoNikt nie zyje na bezludnej wyspie i nie ma nic niemozliwego. Jesta jakas rodzina, sama pisze ze ma siostre , pracuje wiec ma jakis znajomych. Fakt doprowadzic do tego ze dzieci beda odwiedzaly matke na cmentarzu bezcenne.
                            • sabciasal Re: pomożecie ? 17.07.18, 12:53
                              jest dokładnie tak jak piszesz. znalezienie miejsca w domu samotnej matki to cud, głownie przez to, ze mieszkają tam kobiety przez całe lata, a nie przez 3 miesiace (a mieszkają bo nie mają dokąd pójść). na dodatek ten kredyt, brak możliwości komunalnego.... zresztą powiem brutalnie - jedno uderzenie w twarz to żadna przemoc przy historiach kobiet, które tam mieszkają. urzednik najpierw weźmie kobietę wyrzuconą za drzwi albo wychodzącą po pobiciu ze szpitala.
                              zdumiewa mnie łatwość doradzania - rzuć go, spakuj sie i jakos to będzie. do takiej decyzji trzeba się przygotowac. najpierw psychicznie (leki na depresję i psycholog w ośrodku kryzysowym) potem prawnie. ale łatwo sie atakuje znad kompa.
                          • arwena_11 Re: pomożecie ? 08.07.18, 08:11
                            Pod warunkiem, że komornik zna się na prawie i bank również. Miałam do czynienia z sytuacją, że bank zablokował konto, mimo że powinno na nim zostać ok 1500 zł dostępnych. Dopiero dwa pisma od prawnika i groźba sądu - sprawiła, że zajrzeli do przepisów/ Trwało to dwa miesiące - a osoba, której konto zablokowano nie miała za co żyć.
                            Komornik też dał ciała - bo jak się tłumaczył "nie zauważył, że była rozdzielność".
                          • 71tosia Re: pomożecie ? 09.07.18, 01:57
                            znam przypadek gdzie od 20 letniego chłopaka bank sciagal dlug matki (stracila prace) i to po probie samobojczje matki, bank zostal poinformowany o ich sytuacji. Dzial windykacji dzwonili kilka razy dziennie i do niej (do szpitala) do niego. Ja nawet to rozumiem - taka maja prace. Na szczescie to byla Warszawa wiec udalo sie szybko sprzedac ich mieszkanie by ratowac co sie da.
    • stulta Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:06
      Hej Duszycxko. Dobrze, że tu napisałaś. Zrobiłaś pierwszy krok. Może dzięki forum zrobisz następny, chyba potrzebujesz czasu. Jeśli nie jesteś gotowa do konfrontacji z rodziną i Policją zadzwon na Niebieską Linię. Znam rodzinę, której udało się wyjść z przemocy. Mąż uczestniczył w grupie dla sprawców, ale bardzo zależało mu na żonie i dzieciach, chciał zmiany. Znam też historię jak z filmu, gdzie pracownicy ośrodka dla ofiar przemocy przygotowywali dziewczynę przez kilka tygodni do ucieczki z domu , wtajemniczona była dyrektorka przedszkola bo mąż wszystko kontrolował, pracował w domu, odprowadzał i odbierał dzieci. Budził ogromne zaufanie u ludzi, nikt jej nie wierzył. Bo nie pił. Policja go nie zabierała po awanturach z domu bo był trzeżwy!! A znęcał sie w bardzo wyrafinowany sposób, był bardzo inteligentny. Udało się jej uciec i zbudować na nowo życie ale nie miała dlugów i szybko znalazła pracę. Twoja sytuacja jest o tyle trudniejsza, że macie wspólny kredyt i mieszkasz w rejonie Polski, gdzie o dobrą pracę trudno. Musizz sie przygotować, jeślii chcesz odejsc z dzieckiem. Musisz się też przygotować, jeśli zdecydujesz sie zostać. Zbierz dowody. Zgłoś sie na Policję i poproś o roznowę ostrzegawczą z mężem. Bezkarność wzmacia w nim poczucie siły i władzy..Powinnaś zrobć też plan awaryjny,, mieć osobę , do ktorej możesz uciec.
      Trztmam kciuki. Dzuałaj. Nawet małymi krokami ale działaj.
    • danaide Re: pomożecie ? 06.07.18, 21:13
      Duszyczka ciemna pobita CHYBA przez pracownika miesiąca...

      Duszyczko. Postaram się najdelikatniej jak mogę.
      Niestety, nie pomogę.
      Jest tylko jedna osoba, która może Ci pomóc.
      Jesteś nią Ty.

      Ty musisz uznać, że zostałaś pobita, a nie CHYBA pobita.
      Ty musisz mieć odwagę podnieść głowę, choć po to dostałaś po buzi, żebyś nigdy nie ważyła się jej podnieść i pokazać. Co zdaje się uczyniłaś dziś.
      Ty musisz zdobyć na ewakuację w stronę światła. Zabierając ze sobą dzieci.
        • minniemouse Re: pomożecie ? 06.07.18, 23:02
          Duszyczka sie martwi jak wyglada, o pieniazki i jest zadrosna o jakas koloejna glupia babe ktorej mezus by w przyszlosci przywalil zamiast jej,
          ale o dzieci - jakie im stresujące zycie sprawia i jaki przyklad im daje - jak swoim przykladem kolejne kobiety do bicia wychowuje, to ja nie obchodzi.

          Minnie

          --
          Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
          http://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
          • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 04:01
            Ty zyjesz powietrzem? Co dziwnego w tym ze martwi sie jak sobie poradzi. Masz cos konkretnego do zaoferowania kobiecie z dwojka malych dzieci i z placa minimalna? GDZIE I ZA CO MA UCIEC. To pytaniejakie stawiaja sobie ofiary.
            • jola-kotka Re: pomożecie ? 07.07.18, 04:08
              Gdyby powiedziala kolezance, rodzinie, rodzicom to pomoc by sie znalazla. Moze warto od innej strony podejsc do tematu . Kto zajmie sie jej dwojka malych dzieci gdy maz ja tak niefortunnie np. Popchnie uderzy glowa w cos i ja zabije.
            • butch_cassidy Re: pomożecie ? 07.07.18, 10:15
              Ofierze to brak przede wszystkim wiary w siebie.
              Teoretycznie może uciec do schroniska dla ofiar przemocy, potem do kolejnego w dużym mieście, tam poszukać lepszej pracy. W takich miejscach dostanie też wsparcie prawnika i psychologa, pomogą szukać tej pracy, mieszkania. Rodzina pewnie też by pomogła choć trochę finansowo. Dla dzieci życie w gorszych warunkach finansowych jest o niebo lepsze niż przy ojcu przemocowcu i przyzwalającej matce...

              Tyle że, aby zdobyć się na takie działanie, potrzeba odwagi i wiary, że się da radę. To jest realne, tyle że ofiara ma tak zrytą psychikę przez sprawcę, że może tego nie widzieć sad
              Też pierwszy krok to kontakt choćby z niebieską linią i dalej pokierują, ale minimum inicjatywy wykazać trzeba. Inaczej niszczy się życie sobie i co gorsze dzieciom, i to całe ich życie, bo dostają bagaż od którego będą się uwalniać latami, o ile w ogóle kiedykolwiek zdołają się go pozbyć...
              Bo się nie da... Kurka, da się!

              A co do konkretnego wsparcia z pewno wiele forumek by mogło coś zrobić (wsparcie rzeczowe, czy finansowe), ale to nie na tym etapie.
              Na teraz widzę, że już w tym wątku zaoferowano kontakt z prawnikiem - to też jest pomoc.
                • butch_cassidy Re: pomożecie ? 07.07.18, 10:28
                  ustrzykidolne.naszepcpr.pl/interwencja-kryzysowa/informacje-oik

                  OIK dysponuje hostelem, gdzie mogą w razie potrzeby schronić się osoby uwikłane w problem przemocy i ich rodziny oraz punktem konsultacyjnym mieszczącym się przy ul. Pionierskiej 10, gdzie osoby z terenu powiatu bieszczadzkiego znajdujące się w kryzysie mają możliwość skorzystania ze specjalistycznych porad pedagoga, psychologa, prawnika, pracownika socjalnego oraz socjologa.
            • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 13:49
              71tosia napisała:

              Masz
              > cos konkretnego do zaoferowania kobiecie z dwojka malych dzieci i z placa minim
              > alna?

              TAK, i ta odpowiedz juz kilkakrotnie padla.


              • 71tosia Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:35
                tak wiezmiesz ja do siebie? Wspaniale! Bo miejsc w hostelach dla samotnych matek brakuje, funadacje zajmujace sie przemoca praktycznie przetaly dzialac (nie dostaja za rzadow PIS dofinasowania), a niebieska linia pomoze ale tez nie od zaraz.
    • lalkaika Re: pomożecie ? 07.07.18, 02:03
      az musze tu odpisac. Nie wiem czy trolluje ona ,czy wy.
      Jestem BYLA ofiara przemocy i wiem jak jest.
      Za opuchniete /Chyba?/ wargi nikt jej zadnej karty nie zalozy.
      Psy nie przyjada i dzieci nikt nie odbierze.
      Az ,mi sie zolc przelewa w zoladku i taki niesmak mam... Fajnie mi sie czytalo forum ,ale TA dyskusja odebrala mi cala p'rzyjemnosc. /Tak nie mam polskich znakow /
      • tt-tka Re: pomożecie ? 07.07.18, 02:30
        Do zalozenia niebieskiej karty wystarczy zgloszenie. Nie trzeba byc spuchnieta.
        Co do zwolnienia na powyzsze - mocno watpie.
        Co do reszty - masz racje. Niestety. To ona musi wyjsc, a nie liczyc, ze do niej przyjda czy przyjada.
      • stulta Re: pomożecie ? 07.07.18, 14:20
        Jeżelu możesz, napisz jak Tobie się udało. W Polsce system pomocy ofiarom przemocy raczkuje i jest bardzo różny. Mam doświadczenia ze Śląska i tu działa to bardzo dobrze ale nadal zdarza się bulwersująca znieczulica i niewiedza. Większość nie rozumie syruacji psychokogicznej ofiar i przypisuje im zgodę na takie życie, winę za to co sie dzieje.
        • butch_cassidy Re: pomożecie ? 07.07.18, 18:08
          Pytanie nie do mnie, ale znam z bliska historię, jak dziewczyna wychodziła z mieszkania (teściów) z kilkoma walizkami i dójką małych dzieci. Policja była potrzebna, żeby rzeczy zabrać. Dała radę, dziś ma drugiego męża i dom. Pierwsze lata po rozstaniu z mężem nr 1 były trudne, ale dała radę z pomocą matki. Wynajmowała mieszkania, dopiero trzecie przez lata. Zaczęła od znalezienia pracy (nie pracowała), potem mieszkanie na wynajem (pierwsze dwa pechowe), potem już poszło. Ale odeszła po pierwszym pobiciu, nie czekała na kolejne, nie wahała się zrobić obdukcji. Alimentów do tej pory żadnych nie zobaczyła na oczy, pomimo kilku wyroków dla eksa, m.in. za znęcanie nad nią i dziećmi. Chyba trochę chaotycznie napisałam, ale mam nadzieję, że zrozumiale. Dziewczyna godna podziwu. Wszystko, co osiągnęła zawdzięcza sobie (serio, żaden frazes), z mężem nr 2 dorabiali się też od zera, wsparcie rodziny jedynie doraźne w najgorętszym okresie, bo to skromnie żyjący ludzie.
          • kota_marcowa Re: pomożecie ? 07.07.18, 19:01
            A ja miałam w rodzinie historię gdzie pan znęcał się strasznie nad żoną i dzieckiem, pani miała pełne wsparcie rodziny, zapewnione lokum, utrzymanie, pracę, ochronę przed potencjalną agresją ze strony pana i co? I pani się obraziła na rodzinę, bo przecież on ją taaak kocha, ona go nie zostawi, to wszystko dlatego, że on ma stresującą pracę i jakoś musi odreagować.
            Ich jedyna córka w momencie ukończenia 18 lat wyniosła się z domu i zerwała wszelakie kontakty.

            Prawda jest taka, że takie kobiety szukają tego typu mężczyzn, bo nie bez powodu, każdy następny partner jest podobny. Tak jak i przemocowiec nigdy nie zwiąże się z babką silną, która nie pozwoli się zdominować, a nawet jak przypadkiem się stykną, to po pierwszej akcji pani robi panu z tyłka kosmodrom.
            I powiedzenie, że nie ma ofiar, są ochotnicy jest prawdziwe, bo obie strony czerpią z takiej chorej relacji korzyści.
            Niestety największa tragedia dotyka dzieci.
              • kota_marcowa Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:30
                To było ponad 20 lat temu, inne czasy. I tak w momencie odebrania dowodu osobistego wyniosła się do babci, rodzina bardzo jej pomogła i do tej pory te więzi trwają. Teraz jest dorosłą kobietą, wykształconą, ze stabilną sytuacją zawodową, szczęśliwą mężatką, matką dwójki dzieci smile Także ta historia mimo wszystko skończyła się dobrze. Nie wiem nawet czy ci ludzie wiedzą, że mają wnuki, jeżeli tak to od obcych osób. Dla córki nie istnieją, powiedziała, że nie pójdzie nawet na ich pogrzeb.
            • minniemouse Re: pomożecie ? 07.07.18, 22:03
              kota_marcowa napisała:
              > Prawda jest taka, że takie kobiety szukają tego typu mężczyzn, bo nie bez powodu, każdy następny partner jest podobny.

              Poniewaz to sa jedynie znajome wzorce jakie wynioslo sie z domu. podobnie u przemocowca, szuka kobiety jaka byla jego matka. czlowieka ciagnie do czegos znanego, w obliczu nieznanego - w tym przypadku kobieta w zestawieniu z czlowiekiem lagodnym, uprzejmym - nie wie czego sie spodziewac, jak sie zachowac, ma podswiadome obawy ze to jakies "oszustwo", ze zaraz stanie sie cos strasznego a w ogole to jej sie to 'nie nalezy'.
              podświadomie ciagnie wiec do znajomego a to wiadomo jest facet ktory najpierw jest milusi a potem przyleje. ale przynajmniej wie na czym stoi i jak z tym zyc.
              i na tym polega tragedia tych kobiet.
              bez terapii niezwykle trudno sie obejść, bo to wymaga zrozumienia zagadnienia i skad one sie biora.
              a to moze wyjasnic i uświadomić tylko profesjonalista (lub książka psychologiczna, jak kto umie wnikliwie czytac, np Susan Forward Toksyczni Rodzice b. dobrze wyjasnia mechanizmy powstawania niskiego self-esteem, ale potem nie daje wskazowek jak sie zmieniac. daje tylko podwaliny dlaczego jestesmy jacy jestesmy) i pomoze stac sie silniejszym i uwazac na stare nawyki.
              i niewazne czy sie uwaza ze rodzice byli dobrzy czy zli, o tych mechanizmach tak czy siak warto poczytac aby zrozumiec dlaczego nie potrafi sie odejsc.

              To najbardziej pomoze dzieciom. i zycie moga miec lepsze, i uniknac bledow rodzicow.

              Minnie

              --
              Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
              http://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
            • stulta Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:04
              To nie takie proste. Dlatego tak trudno zrozumieć ofiary. Specjaliści nazywają to przymusem powtarzania traumy, wikłania w związki, w ktorych przeżywają to, co dla nich znajome. Pomaga zmiana schematu myślenia. Ale trudno to zmienić samemu,, często to transnisja pokoleniowa.
    • zielonaherbata72 Re: pomożecie ? 07.07.18, 15:22
      Będę brutalna - lekarz, obdukcja i policja. Możesz kryć męża ale nie rób tego swoim dzieciom, chcesz, aby w przyszłości byli DDD, i,chodzili ba terapię przez x lat, aby wyrwać sie od tego. Mam koleżankę która jest DDA i nienawidzi matki za to, ze kryła ojca i zerwała kontakty. Szukaj grup wsparcia dla osób współuzależnionych. Przytulam

    • duszyczka-ciemna Re: pomożecie ? 07.07.18, 19:02
      ŁAPIĘ SIĘ ZA GŁOWĘ po wpisach, że chodzi mi o nową jego potencjalną babę! w pracy kolezanka mi kiedyś opowiedziała historie jej koleżanki, która wzieła rozwód, a jej mąż mieszka z nowa znajomą w ich domu od kilku lat. To było jakies 12 lat temu, ale w takim szoku bylam, że to zapamietałam. U nas seks nie istnieje od wielu lat. Bo on nie chce, nie ja! On jest zawsze zmeczony, dlatego argument, że mi trzeba jego przyrodzenia to po prostu padam...a padam na twarz już od dawna...niedawno pisałam wątek, że chyba mam od dawna depresje. Teraz wiem czemu, najpierw agresja słowa a teraz to...co zrobie? Jutro idę do pracy. Tyle narazie zrobię. Dzięki minnie przeczytałam całość. Jestem ddd na pewno i z testu mam depresje od dawna. Wiem, że nic nie robię, ale i tak dużo mi pomagacie. Może przeczytam ten wątek za miesiąc i coś zmienię. Na razie nie mam sił. NAWET DLA DZIECI.
      • zielonaherbata72 Re: pomożecie ? 07.07.18, 20:19
        Jeśli odrazu nie pójdziesz po pomoc do np psychiatry, psychologa to za miesiąc będzie gorzej. Mam nadzieje, że zawalczysz, jeśli nie o siebie to o dzieci, gorąco ściskami wierze w ciebie
      • owmordke Re: pomożecie ? 07.07.18, 21:21
        W depresji trudno jest cokolwiek zrobic, wiec wylecznie jej musi byc pierwszym krokiem. Zapisz sie do lekarza. Jak nie masz sily, to popros siostre zeby cie zapisala. Jak juz troche podleczysz depresje, dostaniesz leki to latwiej bedzie podjac dalsze dzialania. Trzymam kciuki! Tez swoje w zyciu przeszlam, wiem jak jest.
      • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:26
        Jeśli teraz nic nie zrobisz, to nie zrobisz w ogóle. I zasłanianie się brakiem sił jest po prostu słabe. Nawet dla dzieci nie masz siły przeciwstawić się katowi. Aha! Od trzech dni nie podniósł na ciebie ręki i zachowuje się jak podczas miesiąca miodowego. To typowy schemat. Im dłużej będziesz w nim trwać, tym gorzej dla ciebie. Ale pal licho ciebie. TWOJE DZIECI CIERPIĄ i kiedyś cię znienawidzą za to, że nie chciało ci się stanąć w ich obronie.

        --
        Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
        • owmordke Re: pomożecie ? 08.07.18, 11:59
          Wiesz rosa, jesli duszyczka ma depresje (a to calkiem prawdopodobne w tej sytuacji) twoje gadanie jej nie pomoze, a moze zaszkodzic. Nie wiem co chcesz osiagnac tym co piszesz, ale wydaje mi sie ze to nie pomoc autorce watku.
          • rosapulchra-0 Re: pomożecie ? 08.07.18, 13:34
            No co chcę osiągnąć? Na pewno nie to, żeby siedziała i biernie obserwowała, jak jej dzieci cierpią, a ona sama chodzi pobita przez męża.

            --
            Głupiemu praca nie pomoże, mądremu brak pracy zarobkowej nie zaszkodzi by Vaikiria
            • owmordke Re: pomożecie ? 08.07.18, 15:02
              I myslisz ze wtlaczajac ja w poczucie winy ze krzywdzi dzieci, ze zaslania sie jakas wyimaginowana slaboscia (jesli duszyczka ma naprawde depresje to nie jest to wyimaginowana slabosc) etc. to osiagniesz? Ja mysle ze maz jej juz wystarczajaco dokopal. Forum nie musi.

              Duszyczko, prosze, idz do lekarza - jesli rzeczywiscie masz depresje, to zaczecie leczenia powinno byc pierwszym krokiem ku lepszemu.
      • minniemouse Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:44
        duszyczka-ciemna napisała:
        Dzięki minnie przeczytałam całość. Jestem ddd na pewno i z testu mam depresje od dawna. Wiem, że nic nie robię, ale i tak dużo mi pomagacie. Może przeczytam ten wątek za miesiąc i coś zmienię. Na razie nie mam sił. NAWET DLA DZIECI.

        Nie ma za co, naprawde. chce ci szczerze pomoc ale nie pomoge ci jesli sama nic nie zechcesz. wierze ci ze czujesz sie bezsilna ale zmiany nie musza sie dokonywac skokami w przepasc, mozesz robi male kroki byle SYSTEMATYCZNIE. zapamietaj sobie to slowo -
        SYSTEMATYCZNIE.

        Jutro idziesz do pracy i na poczatek zaloz sobie w tajemnicy przed wszystkimi wlasne konto w banku, tam wplacaj sobie wlasne pieniadze. dla siebie i dzieci. tylko. bo musisz miec wlasna kase w razie czego. pilnuj swojej dokumentacji zeby maz nie widzial.
        i robisz zdjecia. i dzwonisz na niebieska linie. to jutro. krok po kroku

        pojutrze idziesz tez zglosic na policje, trudno. niech cos sie zacznie. moze jak maz raz sie przestraszy to wiecej cie nie uderzy a jak uderzy, to juz odejdziesz od niego.
        i wez przejrzyj adresy gdzie moglabys pojsc do jakiego lekarza z twoja depresja.

        na poczatek tyle dobrze. a pieniadze, zebys wiedziala, nie sa ci potrzebne. poza tym prawnie, w razie rozwodu, nalezy ci sie polowa wspolnoty malzenskiej. tak calkiem gola nie zostaniesz, nie boj sie. wezmiesz adwokata i dasz sobie rade. pamietaj ze przemoc polega na zastraszaniu. maz cie teraz starszy ze zostaniesz bez srodkow do zycia - nieprawda. nie zostaniesz. masz swoja prace to raz, dwa, sad mu nie przyzna wszystkiego.
        masz poza tym rodzine, wespra cie nawet jak sie pozloszcza.
        no i masz EMAME, a emama zawsze ci pomoze. juz sa przyjazne dusze ktore oferowaly ci pomoc , gdybys potrzebowala. wiec uszy do gory!

        Minnie
        --
        Można mieć wszystko. Po prostu nie można mieć wszystkiego jednocześnie. Oprah Winfrey
        http://emoty.blox.pl/resource/witch.gif Savoir Vivre - forum z klasa
      • zetkaad Re: pomożecie ? 07.07.18, 23:56
        Jasne, że masz depresję. Jeśli jesteś bita, wyzywana i poniżana to jak masz się czuć? Świetnie?
        Jeżeli zrobiłabyś cokolwiek by się uwolnić poczułabyś się lepiej. Pewnie dziewczyny mają rację, że musisz sięgnąć dna. Strasznie to przykre jest.
    • dorota920 Re: pomożecie ? 27.08.18, 19:59
      Ja to wszystko przerabiałam tak jak ty niewytrzymalam po 10latach odeszłam coś we mnie pękło.Ja sama z dwójką dzieci w tym jednym niepełnosprawnym .Zdobyłam się na odwagę i zrobiłam to.Niezaluje mam dużo problemów ale tego spokoju co mam teraz nie kupię za żadne pieniądze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka