Dodaj do ulubionych

Na jakie tematy nie lubicie rozmawiać?

12.07.18, 18:14
Które Was krępują, zawstydzają, drażnią. Ja: moje dziecko i komputer-owszem sporo przy nim siedzi ale więcej coś programuje niż gra. Moi rodzice są jakby zaniepokojeni. Sprawa twz autorytetu w życiu prywatnym - wolę być wręczana w podejmowaniu wielu decyzji, a jak ktoś naciska to się wkurzam. Generalnie mogę gadać o wszystkim i z każdym. Krępuje się jak ktoś w mojej obecności opowiada sprosne kawały lub prosi mnie o intymbą radę (sex).
Edytor zaawansowany
  • liliawodna222 12.07.18, 18:17
    O chorobach.
  • mildenhurst 12.07.18, 18:23
    Tylko wtedy kiedy jest bez szans i niewiele mogę doradzić. Jestem raczej pogodna i z jajem podchodzę. Do śmierci i choroby tak nie wypada.
  • rysiowa85 13.07.18, 20:39
    o tabletkach które ktoś bierze. Musiałam wysłuchiwać najbardziej absurdalnych opowieści o tym że Ciocia Zdzisia bierze zielne rano, 2 białe w południe , a wieczorem same niebieskie - a ktostam bierze jakieś tam... I te osoby na dodatek się wymieniały tabletkami...
  • milva24 12.07.18, 18:19
    Krępuję się rozmów o zarobkach.
  • mildenhurst 12.07.18, 18:38
    Mnie nie. Wszyscy wiedzą ile pracuję i nie jestem wolontariuszką. O dziwo mnie o zarobki nie pytają. Pytają np o koszt utrzymania auta, wakacji, czynsz za lokal itp. Odpowiadam wtedy zgodnie z prawdą.
  • meursalut 12.07.18, 18:30
    Z rodzicami o kwestiach wychowawczych odnośnie do mojego syna. "Ja na twoim miejscu", "powinnaś mu wytłumaczyć", "jesteś zbyt liberalna"... Najlepsze jest to, że nic się nie dzieje złego, z wnukiem mają kontakt raz na kilka miesięcy.
  • mildenhurst 12.07.18, 18:40
    Mój syn jak jest u dziadków naprawia im komputery, komórki. Ostatnio programowa pięć co bo dziadek pochrzanił. Jednocześnie utyskując, że za dużo siedzi Przy kompie. Dzieciak z yt czerpie sporo info.
  • mildenhurst 12.07.18, 18:41
    Programował piec co.
  • meursalut 12.07.18, 18:45
    To samo: czy możesz nastawić/zgrać/ustawić, w wersji hard naklikać, żebym miała "łoszapa". smile
  • mildenhurst 12.07.18, 18:53
    Loszap. O tak. Kup mi bilety na pociąg bo mi internet nie działa.
  • zlababa35 13.07.18, 08:11
    Co to loszap? big_grin

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • dziennik-niecodziennik 13.07.18, 08:25
    WhatsApp smile

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • zlababa35 13.07.18, 09:03
    No na to bym nie wpadła big_grin

    --
    Just gonna stand there and watch me burn
  • redheadfreaq 12.07.18, 18:43
    Niedawno musiałam opier*olić młodszą koleżankę, że nie, nie zamierzam opisywać jej swojego porodu, bo nie chcę o nim w ogóle rozmawiać i myśleć, tak okropnym był dla mnie przeżyciem. A wydawałoby się, że pierwsze "nie chcę o tym mówić" powinno wystarczyć...

    Coraz alergicznej reaguję też na burackie poruszanie kwestii "a kiedy drugie", zwykle przez osoby których w ogóle temat nie powinien obchodzić.

    I generalnie sprowadzania mojej egzystencji do bycia matką nie lubię, ale czasem czuję, że w tej kwestii jestem jakimś ewenementem.


    --
    - On twierdzi, że ją kocha. (granatowe_tulipany)
    - twierdzi, twierdzi. To sie rymuje z "pierdzi", ale poza tym nic naprawde nie znaczy.(minor.revisions)
  • mama-ola 12.07.18, 18:52
    Nie powiem. Nie lubię o tym mówić.
  • tol8 12.07.18, 19:08
    Swojego wyglądu. Mam milion kompleksów, mimo iż absolutnie wszyscy mijający mnie faceci wodzą za mną wzrokiem. Potrafię sobie wmówić, że robią to dlatego, że jestem tak potwornie brzydka... nie potrafię w siebie uwierzyć i nie lubię, gdy ktoś publicznie mnie komplementuje lub pyta o coś związanego z moim wyglądem.

    --
    W weekendy ematka staje się matką.
  • beaucouptrop 12.07.18, 23:51
    A moze sobie nie wmawiasz, a komplementy tak dla jaj mowia zeby zobaczyc jak zareagujesz...
  • zeldaf 13.07.18, 08:03
    absolutnie wszyscy mijający mni
    > e faceci wodzą za mną wzrokiem. Potrafię sobie wmówić, że robią to dlatego, że
    > jestem tak potwornie brzydka...
    >
    A prawda jak zwykle pośrodku.
  • manala 13.07.18, 00:00
    O dietach i siłownaich.
  • nolus 13.07.18, 00:19
    manala napisała:

    > O dietach i siłownaich.

    O, siłownia i związany z nia "healthy life style" - to nie jest nawet kwestia pogardy, mnie to po prostu na swój sposób śmieszy. Jestem typem człowieka, który nie byłby w stanie się tym zainteresować. Ok, być może mogłabym się wkręcić w chodzenie na siłownie - nie twierdzę, że nie i nie uważam tego za niemożliwe - jednak dorabianie do tego jakiejś filozofi z gadkami o "robieniu formy" to zdecydowanie nie mój styl. Ta moda pewnie też za jakiś czas przeminie.

    A tematy, na które nie lubię rozmawiać ? Chyba standardowe. Nie znoszę polityki i nie lubię o niej rozmawiać, bo szczęśliwych ludzi ona nie dotyczy tongue_out Nie ma dla mnie drugiego tak nudnego/usypiającego tematu do rozmów jak polityka. Wszystko inne jest ciekawsze. Naprawdę wszystko.

    Drugi temat? Choroby. Unikam takich tematów, nawet nie dlatego, że mam w sobie trochę pesymizmu czy dlatego, że się boję. Po prostu nie rozmawiam o takich rzeczach. Chociaż medycyna sama w sobie jest niesamowicie interesująca, to tematu chorób wolę unikać.

    Na tę chwilę nic innego nie przychodzi mi do głowy, ale na pewno parę takich tematów mogłoby się jeszcze znaleźć.


    --
    "Nie ma niczego w umyśle, co nie istniałoby w zmysłach."
  • kouda 13.07.18, 07:22
    Polityka i elektroniczne gadżety nowinki, samochody - kompletnie mnie nie kręcą 😉
  • zeldaf 13.07.18, 08:01
    Moda i uroda. Sport i motoryzacja. Poza tym jak ognia unikam rozmów o religii z osobami głęboko wierzącymi.
  • dziennik-niecodziennik 13.07.18, 08:19
    Ja pogadam o wszystkim. Nie lubie tylko rozmawiac ze znajomymi antyszczepami na tematy wiadome, bo nie chce sie klocic, a predzej czy pozniej tak to sie konczy...

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • triss_merigold6 13.07.18, 08:36
    Small talk w zasadzie mogę na chyba każdy temat.
    Nie lubię rozmawiać z ludźmi silnie zaangażowanymi emocjonalnie w dowolne ideolo, wędrownymi kaznodziejami z przymusem głoszenia <wszystko jedno czy mówią o kotach, dietach, PiS, religiach, szczepionkach etc.>
    Śmiertelnie nudzą mnie rozmowy o dietach, gadżetach elektronicznych, zarządzaniu swoim profilem w mediach społecznościowych, przewlekłych chorobach, gotowaniu, szczegółach cudzej pracy o ile nie są zabawne>.
  • zasiedziala 13.07.18, 08:42
    O moich uczuciach i moich związkach oraz o pracy (tu czyjejkolwiek). To już wolę o dietach, siłowniach, serialach, trekingu w Nepalu itd.

    --
    Nienawiść szkodzi dzieciom i innym żyjątkom
  • niu13 13.07.18, 08:58
    O sukcesach, karierze, zajebistości innych ludzi. Rozmowy z narcyzami, kabotynami i egocentrykami doprowadzają mnie do szału. Niestety, ten typ ludzki jakoś szczególnie mnie sobie upodobał do szerzenia lansu, pewnie z racji mojej wrodzonej pierdołowatości
  • piernicola 13.07.18, 20:57
    Smalą do ciebie cholewki, a nie wykorzystują pierdołowatość. Ciesz się, że wolą szerzenie lansu od NLP, to jest dopiero uciążliwe.
  • niu13 13.07.18, 21:58
    NLP i coaching te typy mają w pakiecie niestety😉
  • nastjaa 13.07.18, 09:05
    O polityce. O wszystkim innym (chyba) mogę rozmawiać.
  • anahera 13.07.18, 09:13
    O polityce. Mam swoje przekonania, kilka osob z ktorymi moge polemizowac do woli przy winie, z reszta nigdy w zyciu, uciekam jak najdalej jak zaczynaja. Na FB poblokowalam wszystkich wrzucajacych jakiekolwiek polityczne posty (bez wzgledu na trzymana strone), tu na ematce tez nie wchodze w zaden watek wiejacy polityka. Nie i koniec.
  • muchy_w_nosie 13.07.18, 09:46
    Z różnymi ludźmi na różne tematy, z jednymi mogę rozmawiać tylko o pogodzie z innymi o porodzie.
  • janja11 13.07.18, 10:42
    Na pewno polityka jest takim tematem. Wkurza mnie taka czarno biała skala: prawica-lewica.
    A dla mnie jest jasne, że jeśli ktoś bezkrytycznie w 100% utożsamia się z poglądami jakiejś politycznej opcji, to zwyczajnie nie myśli samodzielnie.
  • czarna_kita 13.07.18, 12:44
    Nie lubię rozmawiać o polityce i o religii. Jestem zdania że każdy ma prawo do swoich poglądów i w co wierzy i jak wierzy nie powinno nikogo obchodzić - póki innym nie robi krzywdy. Wszelakie rozmowy polityczni-religijne ucinam od razu.
  • ichi51e 13.07.18, 13:15
    Nie cierpie gadania o uczuciach zwlaszcza wlasnych.

    --
    wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
  • tryggia 13.07.18, 17:57
    O polityce.

    --
    cndnvn
  • mikams75 13.07.18, 18:11
    o filmach a w szczegolnosci nie lubie jak mi ktos relacjonuje serial uncertain
    o zarobkach (no bo u nas to przeciez taaaaakie luksusy wink
    kiedy drugie dziecko (nigdy!)
    moda i kosmetyki tez srednio, choc na necie czasem podczytuje al wkurzaja mnie powtarzajace sie opinie, ze ciuch musi wyszczuplac, buty musza wydluzac nogi a cos innego musi odmladzac. wtf? Nie ubedzie mi, nie wydluzy i nie odmlodnieje juz i tak a te zmiany to nie glowne zadanie ubran.
  • rysiowa85 13.07.18, 20:47
    mnie na przykład dziś wydłużyło lustro . Serio mieli cos takiego w sklepie, strasznie irytujace, bo trudno stwierdzić jak się wygląda.

    tego typu:
    www.joy.pl/moda/2829/tak-oszukuja-nas-lustra-w-przymierzalniach
  • mikams75 13.07.18, 22:02
    wiem, tez jestem wyczulona na lustra w przymierzalniach... w reserved mieli w jednym sklepie rozne lustra - mierzylam kurtke, nie w przymierzalni, jedno lusto odchudzalo, drugie nie, a sprzedawczyni nie wiem czy udawala, ale twierdzila, ze w obu wyglada sie tak samo uncertain
  • piernicola 13.07.18, 20:52
    Nie lubię słuchać monologów o perypetiach zupełnie nieznanych mi ludzi (typu syn sąsiadki teściowej z trzeciego piętra) i o przepisach kulinarnych. I nie lubię, jak ktoś opowiada po raz trzeci-czwarty-setny to samo, zawsze się zastawiam, czy to już alzheimer.
  • olinga 13.07.18, 21:29
    Oto to, nie cierpię, jak ktoś z pełnym zaangażowaniem opowiada o nie znanych mi ludziach i oczekuje równie mocnego zaangażowania ode mnie, a jedyny na co mogę się zdobyć w tej sytuacji, to kiwa ie głową wink
  • lemasakr 13.07.18, 22:02
    A jesli historia jest ciekawa?
  • niu13 13.07.18, 22:08
    O jeju, ja też!
    Moja matka celuje w takich rozmowach, a ja cierpię😁
  • anagat1 13.07.18, 22:16
    Nie lubie dyskutowac z laikami na tematy medyczne, w dziedzinach ktore sa mi bliskie. Jesli pytaja o porade, ok. Jesli wchodza w dyskusje i gadaja glupoty, zamykam rozmowe. Zadne tematy mnie nie krepuja, zadne nie obrzydzaja. Nie lubie ludzi, ktorzy nie potrafia sluchac. Ja slucham, jak ktos mowi i tego samego oczekuje od wspolrozmowcy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.