Dodaj do ulubionych

Kuchnia polska takczy nie?

  • massinga 19.07.18, 10:00
    Mieszkam na obczyznie, wiec dla mnie dania typowo polskie sa od swieta, jak mam czas zrobic. Tutejsza rodzina i przyjaciele dzieci bardzo lubia oje polskie zupy, schabowe, mielone czy polskie kielbasy i slodycze, a juz zwlaszcza paprykarz szczecinski, jak przywioze. Na codzien dominuje kuchnia lokalna. Na szczescie dania lokalne sa bardzo smaczne.
  • dziennik-niecodziennik 19.07.18, 10:12
    częsciowo tak. żeberka, wątróbki, podroby wszelakie odpadaja, bo tego nie przełkne ani ja, ani mąż. ale schabowe, mielone itd - jak najbardziej. bigos czy pierogi bardzo chetnie, ale robie dość rzadko bo nie mam czasu, najczesciej dostajemy od teściowej.


    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • szarsz 19.07.18, 10:14
    Jak najbardziej. Zupy polskie są świetne, końcówka lata cieszy mnie tylko ze względu na czysty barszcz z pieczonych buraków. Ogórkowa, ale tu trzeba mieć dobre ogórki, rosół na kurze z dodatkiem naci selera, krupnik, flaczki, można by wymieniać.
    Dalej wołowina w postaci bitek i zrazów, grzyby do tego, bigos z mniejszą ilością mięsa, większą kapusty, za to gotowany trzy dni.
    Tatar! Z ogórkami kiszonymi, cebulą, grzybkami z octu, kaparami. Smalec z cebulą i jabłkami, majerankiem i czosnkiem.
    Dobry chleb,który niestety piekę sama, bo tradycja w narodzie zginęła. Ale dobre pieczywo, choć bardziej w typie bułek jadłam tylko w Portugalii, więc uważam, że mieliśmy coś unikalnego. Co zaprzepascilismy.

    Nie rozumiem narzekań na tłustości w kuchni polskiej. Którzy tak mówią, nie wiedzą chyba, że tłuszcz jest nośnikiem smaku i nie mieli możliwości, by spróbować innych domowych kuchni. Paella w Hiszpanii pływa w tłuszczu, Włosi nie żałują oliwy, francuskie sery miewają po 60% tłuszczu w suchej masie, takoż i inne nacje. Ale nie, my zawsze gorsi, w kompleksach, dajemy sobie wmówić, że tłuszcze są złe. Chociaż to Amerykanie byli pierwsi, wszystko fat free i jak na tym wyszli?
  • kota_marcowa 19.07.18, 10:24
    100/10
  • dziennik-niecodziennik 19.07.18, 10:26
    wiekszosc ludzi po prostu deprecjonuje polska kuchnie BO TAK.

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • leyre2 19.07.18, 11:10
    Nie deprecjonuje a woli inne, ktore im bardziej odpowiadaja. Tlustosc czy ogolnie smak dan zalezy od osoby ktore je przygotowala. Te same dania moga byc bardzo smaczne i calkiem zdrowe a moga byc wstretne, ciezkie, niezjadliwe
  • szarsz 19.07.18, 12:11
    Tylko widzisz, jeśli to nie Polacy będą pielęgnować polską kuchnię, to kto?

    I doprawdy, nie ma obowiązku gotowania niesmacznie.
  • leyre2 19.07.18, 14:49
    szarsz napisała:

    > Tylko widzisz, jeśli to nie Polacy będą pielęgnować polską kuchnię, to kto?

    Oczekujesz ze kazdy bedzie sie zachwycal i pielegnowal nawet jesli mu smakuje bardziej co innego?

    > I doprawdy, nie ma obowiązku gotowania niesmacznie.

    Wielu ludzi nie potrafi inaczej, bo na takich smakach sie wychowali.
  • szarsz 19.07.18, 14:52
    Nie oczekuję, ale irytuje mnie niesprawiedliwe deprecjonowanie polskiej kuchni.

    Nawet tu, w tym wątku padło wielokrotnie, że polska kuchnia jest ciężka i tłusta. Bullshit.
  • leyre2 19.07.18, 15:09
    szarsz napisała:

    > Nie oczekuję, ale irytuje mnie niesprawiedliwe deprecjonowanie polskiej kuchni.
    >
    > Nawet tu, w tym wątku padło wielokrotnie, że polska kuchnia jest ciężka i tłust
    > a. Bullshit.

    Kazdy ma wlasna opinie, uwazasz ze nie maja prawa?
  • szarsz 19.07.18, 15:28
    A ja mam prawo uważać, że takie opinie są fałszywe. Nawet z uzasadnieniem, które też podałam.
  • leyre2 19.07.18, 17:50
    szarsz napisała:

    > A ja mam prawo uważać, że takie opinie są fałszywe.

    Co jednak nie oznacza ze tak jest.

    Nawet z uzasadnieniem, któr
    > e też podałam.

    To jest twoje uzasasnienie, dla wielu osob nie oparte na faktach.
  • al_sahra 19.07.18, 13:51
    szarsz napisała:

    > Nie rozumiem narzekań na tłustości w kuchni polskiej. Którzy tak mówią, nie wie
    > dzą chyba, że tłuszcz jest nośnikiem smaku i nie mieli możliwości, by spróbować
    > innych domowych kuchni. Paella w Hiszpanii pływa w tłuszczu, Włosi nie żałują
    > oliwy, francuskie sery miewają po 60% tłuszczu w suchej masie, takoż i inne nac
    > je.

    Ale rozumiesz, że można mieć różne upodobania? Dla mnie tłustość polskiej kuchni, pochodząca głównie z produktów zwierzęcych jest niesmaczna, a bardzo lubię oliwę (co nie znaczy, że wszystko ma w niej pływać).

    Od razu dodam, że (poza serami jedzonym w mikroskopijnej ilości dla „zmiany smaku” po posiłku) nie przepadam za tradycyjną kuchnią francuską. Za ciężka, za słona, za tłusta smile.
  • szarsz 19.07.18, 14:37
    Nie chodzi przecież o upodobania, przecież schabowego też można polać masłem i zapiec w rynce (babcia mojego męża) albo wrzucić na ręcznik do osaczenia nadmiaru tłuszczu. Polską kuchnię ma ta tłustość wyróżniać, a to akurat fałsz.
  • leyre2 19.07.18, 15:07
    Schab nie ma tluszczu, mieso powinno byc tak wyciete zeby nie bylo, tlusta I ciezka jest panierka oraz smazenie na tluszczu zwykle zwierzecym.
  • kota_marcowa 19.07.18, 10:20
    My bardzo lubimy i znam całe mnóstwo ludzi, którzy lubią. Pamiętajmy, że ematka, to bardzo specyficzna grupa ludzi, tak, tak, większość zwykłych ludzi NIE MA BIDETU!!
    Nie jemy codziennie, bo po pierwsze lubimy też inne kuchnie, po drugie nie zawsze mamy na tyle czasu, ale np mąż ma dzisiaj wolne i robi mielone, nikt nie umie zrobić tak dobrych mielonych jak on smile
    Dziecku gotuję tradycyjne zupy na bulionie mięsnym, z dużą ilością warzyw, zabielane śmietanką, bo takie najbardziej lubi i dobrze, bo są zdrowe i pożywne.
  • jk_altair08 19.07.18, 10:20
    Ja preferuję kuchnię śródziemnomorską - 3x tygd. ryba z sałatami 1x w tgd wołowina reszta drób. Kasze różne dużo warzyw woda z lodem limonką nieraz ze św. ogórkiem lub lemoniady własnej roboty i różne zdrowe koktajle.
  • kota_marcowa 19.07.18, 10:21
    A i zapomniałam, UWIELBIAM tatara, mogłabym jeść codziennie i bardzo lubię galaretę z kurczaka.
  • liliawodna222 19.07.18, 16:53
    O, ja też smile I jak dawno nie jadłam! Dzięki za przypomnienie wink
  • triismegistos 19.07.18, 10:29
    Prawie niczego co wymieniłaś nie jadam. Ale często jem pierogi, królika, kasze przeróżne, ryby, kaczkę, gęsinę, kluchy na łachu, dziczyznę, kopytka, buraczki, modrokapustę, warzywa z wody ze zrumienioną bułeczką i takie tam. Lubię polską kuchnię, choć nie jest moją ulubioną, to jednak jest całkiem wysoko.

    --
    Żarty z wnoszenia lodówki na czwarte piętro kończą się gdy trzeba wnieść lodówkę na czwarte piętro.
  • edelstein 19.07.18, 10:41
    U nas tak sie je, jemy schabowe, mielone,golabki,pyzy,pierogi,klopsy, schab ze sliwkami,karkowke,kopytka,barszcz,buraczkowa,rosol,pomidorowa. Na serio mozna zrobic te potrawy tak,by nie plywaly w tluszczu i niekoniecznie mudza byc z bialej maki.
    Uwielbiam polska kuchnie.

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • piataziuta 19.07.18, 10:47
    Nie.
    Dania polskie są w większości tłuste, ciężkie i nudne.

    No może oprócz kwaśnicy, kapusty zasmażanej (kwaśnej z kminkiem), barszczu białego, klarownego barszczu czerwonego, śledzi, tatara i ogórków kiszonych i grzybków marynowanych no i ziemniaków w każdej postaci. big_grin
    Ale tych rzeczy raczej nie robię we własnej kuchni (oprócz ziemniaków raz na ruski rok).
    Gotowanie bez elementu eksperymentowania jest męczące.
  • piataziuta 19.07.18, 10:50
    I flaki!
    Ale tylko według przepisu mojej matki.
    (Sama w życiu bym tego nie ugotowała, jeszcze tego by brakowało, babrać się w jelitach, fu!)
  • kota_marcowa 19.07.18, 10:53
    Flaki to nie jelita, sprawdź najpierw zanim zaczniesz krytykować.
  • piataziuta 19.07.18, 11:43
    Zanim zacznę krytykować flaki, które uwielbiam jeść? big_grin

    Od 12 lat jestem aktywną forumowiczką gazety, ale z taką ilości durnych, świadczących o niskiej inteligencji komentarzy, jak przez ostatnie kilka tygodni na ematce, nie spotkałam się nigdy wcześniej.
  • miss_fahrenheit 19.07.18, 11:57
    piataziuta napisała:

    > ale z taką ilości durnych, świadc
    > zących o niskiej inteligencji komentarzy, jak przez ostatnie kilka tygodni na e
    > matce, nie spotkałam się nigdy wcześniej.

    Niestety, znaczną ich część to ty produkujesz. Dobrze, że dostrzegasz to zjawisko.
  • 1matka-polka 19.07.18, 12:54
    To jeszcze ja, flaki robi się z żołądków, żołądki to nie jelita big_grinbig_grinbig_grin

    --
    Religia powstała, gdy pierwszy oszust spotkał pierwszego głupca.
    Wolter
  • edelstein 19.07.18, 11:20
    I wlasnie wyszlo,ze pojecia nie masz o polskiej kuchni🤣

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • piataziuta 19.07.18, 11:44
    o nie!
    i co ja teraz zrobię!?
    chyba rzucę się z krawężnika!
  • kota_marcowa 19.07.18, 12:00
    Tylko pamiętaj żeby skoczyć na głowę.
  • edelstein 19.07.18, 14:16
    nie bede tesknic

    --
    "Decyzja o poczeciu nazlezy do dziecka. Jak nie zechce, to sie nie pocznie." by plater-2
  • maslova 19.07.18, 11:04
    > kapusty zasmażanej
    Jak mogłam zapomnieć o zasmażanej kapuście! Po prostu uwielbiam!!!
  • loola_kr 19.07.18, 10:59
    tak, lubię niektóre potrawy z kuchni polskiej i jadamy je dość często.
  • memphis90 19.07.18, 11:13
    Tak, tak, tak. Nie ma to jak kotlecik schabowy (dla rodziny, dla mnie to filet z kurczaka) z młodymi ziemniakami i fasolką/mizerią. Albo pieczone poledwiczki czy szynka. Mielone z buraczkami. W tym roku zaczęłam sama robić gołąbki. Bigos może z 2x w roku. Zabielane zupy- oczywiście, bez śmietany nie ma ogorkowej czy jarzynowej! Żeberka, flaki, golonki - nie lubimy i nie jemy.

    --
    "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń" niezatapialna-armada.blogspot.com
  • volta2 19.07.18, 14:03
    myślałam że to mój wpis, aż datę sprawdziłam, czy nie w starym wątku siedzięsmile
  • kafana 19.07.18, 11:13
    Nie- chociaż od czasu do czasu bardzo lubię coś tradycyjnego zrobić i zjeść.
    Mam niemowlaka, któremu rozszerzam dietę i tak czasem dumam jak to świat się zmienił, że taki mały bejbik a już je awokado, mango, ciasteczka owsiane i popija czysta wodasmile znam ludzi ze starszego pokolenia, którzy nigdy tego nie jedli i dla których woda to nie jest „picie”smile
  • gulcia77 19.07.18, 11:15
    Kuchnia polska jest przebogata. Jeśli ktoś twierdzi, że tłusta, ciężka i monotonna, to znaczy, że jej kompletnie nie zna. Lubię eksperymemtować w kuchni i bardzo lubię szukać dawnych smaków. Pyszna jest na przykład zupa z lina, pieczony samdacz lub szczupak. Czasem lubię napiec soczewiaków, które wszyscy traktujemy jako swoist "fast food". A wczoraj wieczorem wciągnęłam wodzionsamdTak

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • dziennik-niecodziennik 19.07.18, 11:19
    co wciągnęłas? big_grin

    --
    "(...)kieckę rzuciła, kazała do sklepu oddać. W sklepie nie przyjęli bo kod nie wszedł!" - "Kot wszędzie wejdzie..."
    Pietrek + Solejuk wink
  • gulcia77 19.07.18, 11:19
    Durny telefon. Wodzionkę miało być 😄

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • piataziuta 19.07.18, 11:52
    pytanie wątkodawczyni było, czy lubimy i gotujemy na co dzień tradycyjną kuchnię polską w stylu: "schabowe, bigos, zeberka, zabielane zupy"
    a ta jest ciężka tłusta i monotonna

    w życiu nie jadłam i nie widziałam zupy z lina i nie mam pojęcia co znaczy "wodzionka" - więc jeśli to jest tradycyjna kuchnia, to jakaś regionalna, a nie tradycyjna kuchnia polska


  • joa66 19.07.18, 12:03
    a nie tradycyjna kuchnia polska

    Stołówka PRL to też nie jest tradycyjna kuchnia polska wink
  • gulcia77 19.07.18, 12:05
    No i tu, widzisz, różnimy się, bo flaczki z lina są tradycyjną polską kuchnią. Na Kujawach. Wodzionka jest śląska. Soczewiaki są z okolic Białegostoku. Kołdunki i pierogi robiła moja babcia Ukrainka. Kuchnia polska jest różnorodna, a nie nudna i monotonna. Nawet bigos można zrobić tak, że jest sycący, ale smaczny.
    A narzekanie na "tłustość" polskiej kuchni jest.dość zabawne, jeśli dla kuchni francuskiej istnieją trzy tajemnice smaku: masło, masło i masło.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • kota_marcowa 19.07.18, 12:16
    O, w moim regionie bardzo popularna jest czernina, tu nie ma ważnej uroczystości, czy świąt bez tej zupy. Już bardziej tradycyjnie się nie da smile
  • piataziuta 19.07.18, 13:03
    jeśli flaczki z lina to tradycyjna kuchnia NA KUJAWACH, to jest to tradycyjna kuchnia REGIONALNA, a nie POLSKA
    bo przecież Polska to troszkę więcej niż Kujawy

    chętnie spróbowałabym flaczków z lina, ale mieszkam w Wawie i ani restauracje z kuchnią polską, ani ludzie w domach tu czegoś takiego nie robią
    co to jest ta wodzionka, powiedz pliz
    i soczewiaki

    kołdunki i pierogi to nuda
    no i nie twierdzę, że nie da się zrobić polskiej kuchni z mniejszą ilością tłuszczu
    twierdzę, że poprzednie pokolenie tak gotowało i jedzenie tego pokolenia nazywam "tradycyjnym" polskim jedzeniem

    we francuskiej jest masło, masło i masło,
    w polskiej jest masło, smalec, olej i śmietana
    mięso wieprzowe, smażone w grubej panierce na smalcu, do tego marchewka zasmażana masłem i białą mąką, ogórek zalany śmietaną, to nie moje klimaty

    wolę owoce morza z masłem, masłem i masłem, i białym winem tongue_out
  • gulcia77 19.07.18, 13:15
    Polska to i Kujawy i Podlasie i Wielkopolska i Śląsk i wiele innych. Nie zapominając o tradycjo żydowskiej. I to wszystko RAZEM, to tradycyjna kuchnia polska.
    Wodzionka to czerstwy chleb, natarty czosnkiem i zalany wrzątkiem. Żebyś mogła wybrzydzać, jaka ta polska kuchnia jest bleee.


    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • frey.a86 19.07.18, 13:27
    Dokładnie. W innych krajach też przecież potrawy wywodzą się z poszczególnych regionów i nikt nie rozróżnia ich na narodowe i regionalne.

    Polskie pierogi, kopytka czy inne kluski są nudne, a pewnie włoskie tortellini, ravioli czy gnocchi już nie?
  • piataziuta 19.07.18, 13:37
    zależy kogo pytasz
    dla mnie ravioli, torteliini i gnocchi są równie nudne, co pierogi i kołduny
  • frey.a86 19.07.18, 13:39
    Za to owoce morza z masłem, masłem, masłem i winem są takie ciekawe. smile
  • piataziuta 19.07.18, 13:44
    no ja wolę, ale tobie przecież jeść tego nie każę
    jedz sobie kluski jak wolisz
    i może oszczędź sobie trochę siły na ich przyrządzenie, zamiast marnować energię na bezproduktywne plucie jadem
  • same-old_mona 19.07.18, 13:53
    Włoska rodzina mojego chłopa była zachwycona naszymi ruskimi. I gołąbkami wink
  • piataziuta 19.07.18, 13:35
    owszem, wszystko razem to kuchnia polska
    ale cecha charakterystyczna dla danego regionu, a nieznana w pozostałych, nie będzie cechą charakterystyczną określającą całą Polskę

    no ale rozumiem, że niektóre ematki, w czasie gdy inni zdobywali wykształcenie, rodziły dzieci

  • joa66 19.07.18, 14:26
    Nie wiem ile tych dzieci narodziłaś skoro nie miałaś czasu poznać kuchni polskiej poza stołowkami FWP wink
  • gulcia77 19.07.18, 14:54
    Tak, kuchnia włoska, francuska, chińska, tajska są absolutnie jednolite, w żaden sposób niezależne od regionu. Normalnie nie pogadasz z panią wykształconą.
    P.S. Tradycjami kulinarnymi Polski zainteresowałam się studiując antropologię kultury. Zawsze lubiłam gotować i, dzięki mieszanemu pochodzeniu, miałam kontakt z różnymi "tradycyjnymi" kuchniami. Fajnie się to komponowało ze studiami.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • triismegistos 20.07.18, 13:28
    PIEROGI NUDNE???

    --
    Ostatnie badania wykazały, że 42% Amerykanów ma nadwagę, a 34% jest otyła. Pozostali zjedli ankiety.
  • snakelilith 19.07.18, 12:31
    piataziuta napisała:

    > w życiu nie jadłam i nie widziałam zupy z lina i nie mam pojęcia co znaczy "wod
    > zionka" - więc jeśli to jest tradycyjna kuchnia, to jakaś regionalna, a nie tra
    > dycyjna kuchnia polska

    Kuchnia polska jest kuchnią różnych regionów i różnych kultur. I chociaż PRL próbował urawniłowić polskość i nadać jej jedyny słuszny wzór, to nie znaczy to, że wyszło z tego coś dobrego. Raczej coś takiego jak schabowy w panierce, który jest ubogą wersją sznycla po wiedeńsku sparowanego z kotletem po kijewsku, baaaardzo polska potrawa. Więc może warto dziś, tyle lat po transformacji otworzyć trochę oczy na prawdziwą historię Polski i zacząć powoli dopuszczać myśl, że Polska była wielokulturowym krajem, w którym niektórzy jedli ruskie pierogi, a inni nie wiedzieli nawet, że coś takiego istnieje i już na pewno nie, że staną się one kiedyś symbolem polskości. Do tego grochówka, krupnik, fasolówka, gęś pieczona, zrazy wołowe, śledź w śmietanie, kapusta kiszona, buraki, kluski, kasza i wiele innych potraw, to nie są rzeczy spotykane tylko w polskiej kuchni, bo istnieją zarówno u wschodnich, zachodnich, jak i południowych sąsiadów. Albo koper plus kwaśna śmietana, to ważne elementy kuchni krajów nadbałtyckich oraz skandynawskich. Co kto od kogo zerżnął, nie gra dziś roli, kuchnia nie potrzebuje paszportu, ale pojęcie "tradycyjna kuchnia polska" jest szersze niż myślisz.
  • piataziuta 19.07.18, 13:10
    kuchnia polska ma wiele regionów i kultur
    ale mówienie o kuchni regionalnej "tradycyjna polska" jest błędem logicznym

    to tak jakby blondynkami nazwać wszystkie kobiety posiadające włosy
    blond należy do zbioru kolorów określających włosy
    ale blondem nie można określić wszystkich kolorów włosów
  • gulcia77 19.07.18, 13:18
    Obawiam się, snake, że to przypadek beznadziejny 😄

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • miss_fahrenheit 19.07.18, 11:55
    Uwielbiam bigos i rosół, ale jadam rzadko. Częściej jem lubiane przeze mnie gołąbki i placki ziemniaczane. Bardzo często - kasze i kiszonki, o których ktoś wyżej wspomniał.
  • positronium 19.07.18, 12:06
    Lato bez chłodnika litewskiego latem straconym.
    Wyjście na shoty bez śledzika po japońsku nie ma racji bytu.
    Wigilia bez ryby po żydowsku? Niemożliwe.
    Jesienią koniecznie fasolka po bretońsku... Żeby nabrać sił na grzybobranie.

    Kuchnia polska trzyma się całkiem mocno, jak widać. wink

    --
    Szkoda, że nie masz FB... - dyskryminacja towarzyska
  • piataziuta 19.07.18, 13:41
    chłodnik LITEWSKI, śledzik JAPOŃSKI, ryba po ŻYDOWSKU i fasolka po BRETOŃSKU

    nie ma to jak POLSKA KUCHNIA big_grin
  • positronium 19.07.18, 17:45
    Brawo 👏

    --
    Czy wypada przyjąć komplement od dziecka?
  • snakelilith 19.07.18, 12:11
    Schabowe i pomidorowa (koniecznie z koncentratu) z ryżem, to kojarzą mi się co najwyżej z PRL- em i bardzo by mnie interesowało, jak ta uboga wersja sznycla wiedeńskiego stała się potrawą narodową. Bo moja babcia schabowego prawie nigdy nie robiła, za to schab pieczony na różne sposóby. Moja ulubiona wersja schab faszerowany czosnkiem, dużą ilością czosnku i podawany z pieczarkami w śmietanie oraz kaszą. Lubię też oryginalną galaretę z nóżek, tę lżejszą wersję, czyli drobiową już mniej. Gotuję też czasem ogórkową, żurek, kapuśniak, rosół, ale rzadko, bo odzwyczaiłam się od zup na wywarach mięsnych, jak mogę, to zamieniam na wersje warzywne. Gotuję też bigos, ale taki uboższy, bo nie przepadam za kiełbasą szynką i ogólnie wędlinam. I smak wędzonki w wielu potrawach często mi przeszkadza. Lubię za to wszystko ze śmietaną, zwłaszcza kwaśną, tym zadziwiam mojego męża, bo u niego w domu kwaśna śmietana była rzadkością, ja ładuję, albo podaję ją do wielu rzeczy. Ale w ten sposób nauczyłam go jeść ziemniaczane placki właśnie ze śmietaną. Lubię też częsty w polskiej kuchni koper. Nie przepadam jednak za burakami, są mi za słodkie i nie rozumiem narodowej miłości do twarogu i ciężkiego bakaliowego sernika, wolę lżejsze śmietankowe wersje oraz wszystko z makiem. No i po Czarnobylu nie jem polskich grzybów, albo tylko w ilościach aptecznych. Te bawarskie ciągle są obciążone promieniowaniem, trudno mi wyobrazić sobie, że polskie są jakieś inne. A szkoda, bo kurki w śmietanie, albo z jajecznicą są przepyszne. Dużo gotuję za to z kuchni śląskiej, ale większość tych potraw znanych jest też w kuchni niemieckiej, więc ich pochodzenie jest pewnie mniej regionalne, a chyba bardziej uniwersalne.
  • szarsz 19.07.18, 12:42
    > ogórkową,

    Ogórkowa u mnie zawsze jest na wywarze warzywnym albo wręcz na wodzie. Moim zdaniem zbyt mocny wywar zabija wyrazistość ogórków. Przesmażam tarte ogórki kiszone na maśle, do tego ewentualnie idą warzywa + pieprz w całości. Na koniec woda,soli już często nie, bo ogórki są wystarczająco słone. I trochę osobno ugotowanych ziemniaków w kostkę dla złagodzenia smaku.

    > żurek

    Żurek też dla mnie jest tym lepszy im uboższy. Na smak często też daję mało wedzonki, bo te współczesne nie są za dobre, ale na przykład skórę z dojrzewającej słoniny.
  • snakelilith 19.07.18, 12:59
    Ja wiekszość zup robię na warzywach, znaczy tak jak ty przesmażam warzywa na maśle, do lekkiego zarumienienia, do daje bardzo dobry smak, nie tylko zupy, ale także warzyw. Włoszczyzna wrzucona do wody, to dla mnie barbarzyństwo. Tylko krupnik wolę tłusty, na mięsie, ale kupuję wtedy pręgę wołową, zupy gotowane na kościach mi śmierdzą. W domu robiliśmy też na podrobach, ale dziś trochę mam opory ze względu na te wszystkie trucizny. Czasem kupuję jednak w sklepie z ekologicznym mięsem drobiową wątróbkę i przesmażam z cebulką do chleba, pycha. A do żurku dodaję też tylko trochę lekko wędzonego bekonu.
  • nenia1 19.07.18, 12:40
    Wybacz jola, ale ty nie opisujesz wcale tradycyjnej kuchni polskiej, tradycyjnej czyli takiej przekazywanej od lat z pokolenia na pokolenie, tylko uproszczony stereotyp ukształtowany głównie w PRL-u czyli schabowy z kapustą w niedzielę i karp SYMBOLEM Wigilii.
    Tymczasem tradycyjna kuchnia polska to bogactwo przepisów, w tym potrawy kuchni jarskiej, wśród których królują kasze, bogactwo i dary lasów - czyli różnorodne grzyby, dziczyzna, jałowiec, ręcznie robione pierogi i knedle z różnym farszem, świeże zioła - lubczyk, dziki majeranek, macierzanka, przepyszne śliwki, czereśnie i jabłka dodawana do potraw, małosolne i kiszone ogórki, wspaniałe miody o różnych smakach, miody pitne, nalewki, ogromne bogactwo zup, polewek i chłodników, pasztety, paszteciki, krokiety, ryby - pstrągi, sumy, węgorze, śledzie, dorsze, jesiotry, znakomite wypieki - baby drożdżowe, mazurki, pierniki pełne korzennych przypraw, serniki, kozie, owcze sery, twarogi.
  • black-cat 19.07.18, 13:29
    Większość osób wpisujących się w tym wątku kojarzy kuchnię polską podobnie do joli. Zauważ, że na stołach ematki królują w większości zupy na mięsie, zabielane, często z zasmażką i mnóstwo mięsa.
  • frey.a86 19.07.18, 13:38
    Ale jola pytała konkretnie o te tłuste potrawy. Ja pisałam, że robię czasami zupy z zasmażką i zabielane, ale to nie jest tak, że one u mnie "królują", robię takie może raz na dwa miesiące. To potrawy jedne z wielu, jak mamy ochotę to jemy. To samo kotlety z kurczaka w panierce - raz podam kurczaka tak, innym razem zrobię pierś z grilla, a jeszcze innym chińszczyznę. Jakiś czas temu upiekłam pysznego kurczaka w całości, nadziewanego jabłkami i polanego cydrem. Wyszedł przepyszny. wink
    Grzyby i ryby uwielbiamy, zwłaszcza pstrąg jest przecież dosyć popularny. Lubczyk rośnie mi w doniczce, zużywam do rosołu. Z wymienionych przez nenię tylko miodów nie lubię.
  • joa66 19.07.18, 14:28
    Zauważ, że na stołach ematki królują w większości zupy na mięsie, zabielane, często z zasmażką i mnóstwo mięsa.

    To ciekawe co piszesz, bo ja odnoszę wrażenie, że ematki pizza coś zupełnie przeciwnego big_grin
  • miss_fahrenheit 19.07.18, 14:39
    joa66 napisała:

    > że ematki pizza coś zupełnie przeciwnego big_grin

    Pięknie wyszło smile
  • joa66 19.07.18, 15:29
    big_grin A poprawiłam tę pizzę przed wysłaniem a ta na chama się znowu wepchnęła (mam rozjechany spell check - sprawdza pod kątem dowolnie wybranych przez siebie języków smile )
  • al_sahra 19.07.18, 14:11
    Ładnie napisane, nawet jeśli trochę naciągane (kozie sery jako charakterystyczny składnik polskiej kuchni?). Wymieniłaś wszystkie ”dobre” strony polskiej tradycji kulinarnej, ale pomijasz inne smile. Niezależnie od tego, jak poetycko będziesz pisać o bogactwie pół i lasów, tradycyjna polska kuchnia JEST dość ciężka, oparta w dużej części na mięsie i tłuszczach zwierzęcych, a potrawy są często długo gotowane. Mnie to nie odpowiada, chociaż bardzo lubię miód, zioła i dojrzałe śliwki smile.
  • joa66 19.07.18, 14:22
    Ładnie napisane, nawet jeśli trochę naciągane (kozie sery jako charakterystyczny składnik polskiej kuchni?). Wymieniłaś wszystkie ”dobre” strony polskiej tradycji kulinarnej, ale pomijasz inne smile

    Podobnie jak Ty wymieniłaś tylko złe wink
  • al_sahra 19.07.18, 16:27
    joa66 napisała:

    > Podobnie jak Ty wymieniłaś tylko złe wink

    OK, podaj przyklady Twoim zdaniem atrakcyjnych potraw polskich (potraw, nie składników), a powiem Ci, czy mi smakują.
  • szarsz 19.07.18, 16:42
    No przecież widać, że to pytanie z tezą i wszystko ocenisz jako niesmaczne.
  • al_sahra 19.07.18, 16:58
    szarsz napisała:

    > No przecież widać, że to pytanie z tezą i wszystko ocenisz jako niesmaczne.

    Kobity, trochę logiki, bo rozmowa z Wami jest cięższa niż polska kuchnia.

    Pytana o tradycyjną kuchnię, wymieniłam szereg polskich potraw, wydawało mi się, że typowych, których nie znoszę. Joa mi zarzuca, że wymieniam najgorsze rzeczy z polskiej kuchni, więc pytam, co uważa za te najlepsze, to się odniosę. A Ty wyskakujesz z jakąś "tezą". Uważasz, że kocham kopytka, ale będę na forum iść w zaparte, że nie cierpię kopytek?

    (nota bene moja lista w dużej mierze pokrywa sie z tą, którą Andaba, chyba najbardziej tradycyjnie polska z ematek, podala jako listę swoich ulubionych dań).
  • joa66 19.07.18, 17:13
    Pytanie nie ma sensu, bo wiadomo, że teraz nic ci nie bedzie smakowało. Ale nawet język Twojej wypowiedzi pokazuje nastawienie (np kapucha)
  • snakelilith 19.07.18, 17:26
    joa66 napisała:

    > Pytanie nie ma sensu, bo wiadomo, że teraz nic ci nie bedzie smakowało. Ale naw
    > et język Twojej wypowiedzi pokazuje nastawienie (np kapucha)

    Dobra kapucha nie jest zła. wink Ale ja myślę, że to PRL dużo nam zabrał i ograniczył różnorodność, która panowała na polskim stole, także różnorodność warzyw. Tradycjna kuchnia polska, to bardzo często kuchnia jarska, na co dzień nie jadło się mięsa, owszem okraszana tłuszczem zwierzęcym, w który nie ma nic złego i na pewno nie jest cięższy od tłuszczów rośinnych. Zresztą która kuchnia europejska jest niby kuchnią lekką? Wszędzie stosuje się mięso, tłuszcz, podroby, tłuste ryby, nabiał, sery i wyroby zbożowe. Jak ktoś myśli, że pracujący fizycznie lud robił sobie na obiad sałatki z dietetycznym vinaigrette, to ma nie po kolei w głowie. Nawet w rejonie morze Śródziemnego tak nie było, skąś wzięła się przecież tak pizza, pasta, musaka, salami, tłuste owcze sery i wszystko suto polewane oliwą.
  • ira_08 19.07.18, 18:38
    >Dobra kapucha nie jest zła. wink Ale ja myślę, że to PRL dużo nam zabrał i ograniczył różnorodność, która panowała na polskim stole, także różnorodność warzyw.

    To prawda, na szczęście się to zmienia smile Jest moda na odkrywanie zapomnianych polskich smaków. W Krakowie jest restauracja, która specjalizuje się w kiszonkach i można tam sobie zjeść np. kiszoną gruszkę z lodami czy kiszoną marchewkę. Albo gołąbki z kaszą jaglaną i orzechami. Albo te wszystkie food trucki z podrobami.
  • al_sahra 19.07.18, 18:06
    joa66 napisała:

    > Pytanie nie ma sensu, bo wiadomo, że teraz nic ci nie bedzie smakowało. Ale naw
    > et język Twojej wypowiedzi pokazuje nastawienie (np kapucha)

    Tak Cię ubodło, że ktoś używa tego określenia nielubianej potrawy? A ja lubię to słowo i nawet kiedy kapuchę jeszcze jadłam, to go używałam. Kojarzy mi się z Kłapouchym smile.

    Co do tego, że Twoje propozycje nie będą mi smakowały, to bardzo możliwe. Przecież cały czas uparcie piszę, że nie lubię całego charakteru polskiej kuchni, nie tylko pojedyńczych potraw. Ale nie mam z góry założonej tezy. Po prostu, skoro napisałaś, że wymienione przeze mnie potrawy (kotlety, zabielane zupy, gołąbki, ta nieszczęsna kapucha) są rodem z PRL-owskiej stołówki i stanowią najgorsze przykłady polskiej kuchni, to bardzo jestem ciekawa tych najlepszych przykładów. Śmiało!

  • szarsz 20.07.18, 23:29
    > nie lubię całego charakteru polskiej kuchni,
    > nie tylko pojedyńczych potraw

    Rzeczywiście w polskiej kuchni nie używa się nadmiaru cukru do mięs, może Ci nie smakować.
  • al_sahra 20.07.18, 23:47
    szarsz napisała:

    > > nie lubię całego charakteru polskiej kuchni,
    > > nie tylko pojedyńczych potraw
    >
    > Rzeczywiście w polskiej kuchni nie używa się nadmiaru cukru do mięs, może Ci ni
    > e smakować.

    Powiedz, dlaczego Cię to tak ubodło, że ktoś nie lubi polskich potraw, że się przyczepiłaś do mnie i nie możesz się odczepić? I o jakim cukrze do mięsa mówisz, masz halucynacje? Ja prawie nie jem mięsa, a cukru w ogóle nie mam w domu. To Minnie wspomniała o sosach do barbecue (które są często słodkie). Naucz się rozróżniać forumowiczki, którym chcesz dopiec, bo coś nie wychodzi.
  • minniemouse 20.07.18, 23:54
    al_sahra napisał(a):

    > OK, podaj przyklady Twoim zdaniem atrakcyjnych potraw polskich (potraw, nie składników), a powiem Ci, czy mi smakują.

    szczupak albo sandacz w galarecie z frytkami albo ziemniakami mlodymi z koperkiem?
    salatka jarzynowa z ryba w panierce z bulki?
    racuchy drozdzowe z jablkami?

    Minnie


    --
    https://www.cosgan.de/images/smilie/tiere/c025.gif
    Savoir Vivre czyli jak sie zachowac by miec nienaganne maniery
  • al_sahra 21.07.18, 00:23
    minniemouse napisała:

    > szczupak albo sandacz w galarecie z frytkami albo ziemniakami mlodymi z koperki
    > em?

    Zgadzam się, że to atrakcyjne i eleganckie danie. Tzn. frytki jak dla mnie odpadają, ale młode ziemniaczki jak najbardziej. Smażonego sandacza jadłam kilka lat temu w przydrożnej knajpie pod Warszawą i był znakomity, acz ościsty. U nas zresztą jest podobna ryba (pike-perch).

    > salatka jarzynowa z ryba w panierce z bulki?

    Jeśli to sałatka z gotowanych warzyw, to zdecydowanie nie.
    Ryba w panierce - a kysz. W ogóle wszelkie panierki mnie odrzucają, dlatego też nie lubię np. tempury ani żadnych specjałów z Południa Stanów (deep-fried chicken etc).

    > racuchy drozdzowe z jablkami?

    Nie jestem pewna, czy znam. Moja babcia robiła jabłka w cieście (pyszne), ale tam nie było drożdży. Bardzo prosty przepis: ciasto to kogel-mogel + mleko + mąka, do tego jabłka w plasterkach. Jeden z nielicznych słodkich deserów, które mi smakują.

    Na razie bardzo dobrze trafiasz smile. Może jeszcze się przekonam do polskich potraw (niektórych).
  • leyre2 21.07.18, 08:56
    minniemouse napisała:


    > szczupak albo sandacz w galarecie z frytkami albo ziemniakami mlodymi z koperki em?

    Nie lubie oscistych ryb i slodkowodnych, zreszta nie przepadam za rybami, owocow morza nie lubie.

    > salatka jarzynowa z ryba w panierce z bulki?

    Nie, zwlaszcza ta salatka jarzynowa.

    > racuchy drozdzowe z jablkami?

    To deser, moze byc ale nie jest to cos nadzwyczajnego.

    > Minnie
    >
    >
  • black-cat 19.07.18, 13:03
    Tradycyjnie ale chudo (a dla mnie dodatkowo bezglutenowe wersje wege) jadamy u moich rodziców. Czyli pierogi z milionem farszów (dla mnie ciasto bezglutenowe), zupy (dla mnie gotowane oddzielnie - jarskie bez śmietany), placki i babki ziemniaczane (bez mięsa), pyzy, kartacze, gołąbki faszerowane chudym mięsem albo kaszami i grzybami, czerwony barszcz na zakwasie, żurek, uszka z grzybami, kotlety mielone (z piersi kurczaka i ciecierzycy z dużą ilością zielonej pietruszki), klopsiki (też z fileta z dodatkiem parmezanu) w sosie pomidorowym (kotlety i klopsiki robimy też w domu) itd. W domu na codzień jadamy makarony z lekkimi sosami, ryby podane z sałatami i pieczonymi lub gotowanymi ziemniakami, zupy kremy (lekkie bez śmietany i wywarów mięsnych), córka lubi steki więc mąż jej przyrządza, pieczone warzywa, zapiekanki warzywne, makaronowe, ziemniaczano-grzybowe, piersi z kurczaka zapiekane z warzywami albo serem korycińskim, robimy dużo dań jednogarnkowych na bazie warzyw. Z zup klasycznych - tylko rosół i pomidorowa. Jada je wyłącznie córka, ale też niezbyt często.
  • milamala 19.07.18, 13:15
    O nie, nie unikaja, jedza schabowe, bigosy, pierogi, zabielane. Ja lubie niestety, ale marna i niecierpliwa kucharka jestem a to nie sprzyja kontynuowaniu polskiej kuchni.
  • sfornarina 19.07.18, 13:29
    Z polskiej kuchni lubię jedynie kilka potraw: ogórkową, szczawiową z jajem, pierogi ruskie lub z grzybami, gołąbki, bigos i żeberka oraz tradycyjny sernik i makowiec.

    W domu gotujemy głównie po bawarsku (od męża się uczyłam gotować i od niego mam większość - genialnych - przepisów). Jest to kuchnia dość ciężka, oparta na solidnych zupach, gulaszach, mięsie i ziemniakach. Oprócz tego mamy kilka sprawdzonych przepisów na dania z krajów, w których mieliśmy okazję mieszkać: trochę Francji i Włoch i sporo Szwajcarii przemieszanej z amerykańską wersją dań meksykańskich. Lubimy też wegetariańskie risotto, pilawy, czy kasze i soczewice z warzywami. Posiłkujemy się przepisami Jamiego Olivera na hinduskie curry czy klasyczne mielone w sosie pomidorowym.
    Po francusku ZAWSZE posiłkom towarzyszy góra sałaty z winegretem; sporadycznie inna zielenina.

    Mimo, iż nasze potrawy są często smażone (jak ugotować dobry wywar z kurczaka bez obsmażenia tego kurczaka lub solidny gulasz bez obsmażenia warzyw i mięsa?), to jednak unikamy zaprawiaczy typu masło czy śmietana. Smak uzyskujemy głównie przez karmelizowanie cebuli i marchewki, więc nie trzeba posiłkować się cukrem.
    Majonezu i keczupu nigdy w domu nie mieliśmy i mieć nie będziemy - jeśli coś już musi mieć majonezowo śmietanowy sos, zastępujemy do jogurtem wymieszanym z musztardą, ziołami i przyprawami. Panierki nie stosujemy, w głębokim tłuszczu też niczego nie smażymy.

    Jeśli chodzi o tłustość i ciężkość posiłków, to chyba nasza kuchnia bywa ciężka. Porcje jemy solidne, ale sensownie wyważone: mój trzylatek na przykład wie, że zieleninę/ warzywa zjeść musi, strączkowe też, mięsa musi zjeść kawałek, ale jeśli ryżu lub makaronu nie chce, to nie musi. Na deser jest jogurt i/lub owoc, do picia woda - i cała rodzina jest szczupła wink

    --
    It's not about having time. It's about making time.
  • ania-z-lasu 19.07.18, 14:43
    Z podanych powyżej przykładów:

    schabowe - NIE
    bigos - NIE
    zeberka - NIE
    zabielane zupy - NIE

    ale
    flaczki - TAK
    pomidorowa - TAK
    sałatka jarzynowa - TAK
    placki ziemniaczane - TAK

    Ogólnie jadamy jednak więcej dań niepolskich.
    Kuchnia polska zdarza się czasem na codzień, od święta stanowczo nie.
  • spanish_fly 19.07.18, 17:34
    Zależy jak są przyrządzone te dania. Niektóre zupy zabielam (ale jest różnica dwie łyżki śmietany czy cały kubeczek), schabowe parę razy do roku smażymy, bigosu nie gotuję, ale lubię (tylko musi być mało tłusty, i z niewielką ilością mięsa lub wcale bez mięsa). Nie lubię i nie gotuję takich typowo tłustych dań jak mielone czy żeberka.
  • leyre2 19.07.18, 17:58
    Mielone nie musza byc tluste, zalezy jakie mieso sie zmieli, zeberka tez nie musza byc tluste, wlasciwie nie powinny, na nich jest glownie mieso no i zalezy od sposobu przyrzadzenia. Bigos piwinien byc z miesem i to roznym, porzadnym dobrym jakosciowo, a takie nie jest tluste.
  • spanish_fly 19.07.18, 20:56
    Jeśli mielone będą usmażone, to będą też tłuste. Nie obchodzi mnie jaki powinien być bigos, pisałam jaki ja lubię.
  • leyre2 20.07.18, 13:57
    Mielone nie musza byc smazone moga byc pieczonr albo grillowane. A bigos mozesz sobie lubic jaki chcesz tyle ze nie musi miec on nic wspolnego z bigosem.
  • ira_08 19.07.18, 17:47
    >Tradycyjna oczywiscie. Ile z was je schabowe, bigos , zeberka,zabielane zupy

    Ale to nie jest tradycyjna kuchnia polska... Znajdź mi żeberka czy schabowego choćby u Reymonta.
  • leyre2 19.07.18, 17:55
    A co jest tradycyjna polska kuchnia?
    Dla mnie to jednak potrawy oparte na sezonowych warzywach, miesie glownie wieprzowinie i drobiu, nabiale, mace - tanie. Owszem potrawy sie zmienialy na przestarzeni lat, ale baza jest wciaz ta sama.
  • crea.tura 19.07.18, 18:43
    Uwielbiam bigos z dużą ilością różnych mięs, grzybami i śliwkami, bardzo ciemny od wina. Z takich tradycyjnych potraw uwielbiam też żur, kwaśny i też najchętniej na wywarze z grzybów. A oprócz tego pierogi czy schabowego jem może ze dwa razy w roku. No i kiszone ogórki - jestem smakoszem smile Na co dzień dan kuchni polskiej nie jemy, bo są moim zdaniem bardzo pracochłonne.
  • joanna05 19.07.18, 20:03
    Jak mogę, to zdecydowanie - nie. Sobie nigdy nie ugotuję, nie wybiorę w knajpie. Lubią za to jej sporą część moje dzieci (kotlecik zawsze im wejdzie dowolny, zupy preferują takie typu żur czy barszcz zabielane).
    Ja wolę lżej, więcej warzyw, owoców morza, dobrych serów, zapiekania, a mniej białej mąki i z niej wyrobów, gotowania, zasmażania. Z kuchni narodowych dla mnie optymalne są: tajska, w sumie każda azjatycka, francuska, włoska, czy ogólnie śródziemnomorska, część indyjskiej.
  • joa66 19.07.18, 20:13
    Z kuchni narodowych dla mnie optymalne są: tajska, w sumie każda azjatycka, francuska, włoska, czy ogólnie śródziemnomorska, część indyjskiej.

    Nie wiem czy jest jakakolwiek kuchnia, którą lubię w całości (nawet prawie całości) - z drugiej strony chyba nie ma żadnej, którą odrzucam. Nawet stereotypowo "niedobre" kuchnie angielska i niemiecka mają, moim zdaniem, dużo super potraw.

    p.s. za jedną ze zdobyczy 1989 roku , oprócz swobodnego przepływu osób, uważam swobodny przepływ przypraw smile
  • gulcia77 19.07.18, 20:41
    Ale francuska jako całość? Bo to są bardzo różne kuchnie, zależne od regionu. Moja babcia pochodziła z zachodniej Alzacji i potrawy, które przyrządzała mogły spokojnie iść w zawody z tłustą i ciężką kuchnią śląską. Jej duszone ziemniaki po alzacku, na przykład, w moim domu tworzą samodzielne danie - tak są syte i wysokokaloryczne. Co nie zmienia faktu, że przepyszne.
    A kogucik gotowany w winie to po prostu poezja smaku. Z tym, że sos zaprawia się połową kostki masła.
    Jest jeszcze jedna rzecz. W rozwoju KAŻDEJ kuchni istotne jest i położenie geograficzne i zapotrzebowanie kaloryczne populacji. Stąd kuchnia skandynawska, brytyjska, polska, będą się znacząco różnić od kuchni tajskiej czy hinduskiej. Choć ja najbardziej kocham kombinowanie z różnymi smakami. Nie cierpię takiego nastawienia - polska kuchnia jest bee, bo... jest polska. Mamy fajną, różnorodną tradycję, przenikanie się najróżniejszych kultur i smaków. I zamiast zrobić z tego atut, pielęgnować tradycję, wyszukiwać lokalne perełki (bardzo lubię choriso, ale wolę dobry kindziuk), to z taką niechęcią to odrzucamy, bo to przecież nie bardzo modne. A przecież cały ruch slow food, to właśnie powrót do tradycji i lokalności.

    --
    "Emancipate yourselves from mental slavery
    None but ourselves can free our minds"
  • al_sahra 19.07.18, 20:58
    gulcia77 napisała:

    > Ale francuska jako całość? Bo to są bardzo różne kuchnie, zależne od regionu.

    Dla mnie klasyczna kuchnia francuska to nie jest to, chociaż pojedyncze potrawy są OK, natomiast prowansalską uwielbiam właściwie w całości.

    Coq au vin, nawet dobrze zrobiony, dla mnie jest za intensywny i często za słony. W ogóle w wielu francuskich restauracjach i w domach większość potraw jest mnie za słona.


  • snakelilith 19.07.18, 21:04
    joanna05 napisała:

    > Ja wolę lżej, więcej warzyw, owoców morza, dobrych serów, zapiekania, a mniej b
    > iałej mąki i z niej wyrobów, gotowania, zasmażania. Z kuchni narodowych dla mni
    > e optymalne są: tajska, w sumie każda azjatycka, francuska, włoska, czy ogólnie
    > śródziemnomorska, część indyjskiej.

    Ale albo przeczysz sama sobie, albo po prostu wyciągasz sobie tylkoe wybrane rzeczy i nazywasz to kuchnią taką czy siaką, bo ani kuchnia francuska, ani włoska nie są wcale kuchniami lekkimi. W kuchni frnacuskiej masz tony masła, podroby, creme fraiche, biały chleb i mnóstwo innych rzezcy uchodzących za tuczące. O deserach nawet nie wspomnę. Włosi mają pizzę, makarony z różnymi sosami, wszystko tpoią w oliwie i zamów sobie raz lasagnię albo tiramisu, to miliony kalorii. Włosi i Francusi mają do tego tłuste wędliny, tłuste sery, gdzie ty tam widzisz lekkość? A owoce morze, to są częścią tej kuchni, ale jej wcale nie definują. W polskiej tradycjynej kuchni było też mnóstwo ryb, także raki, teraz ich się jada mniej. I w polskiej tradycji jest też mnóstwo potraw jarskich, z kaszą, warzywami, ziemniakami, chłodniki i to wcale nie musi być ciężkie. Czasem padam z wrażenia, jak ludzie zachwycają się resturacyjnymi wyrobami z urlopowych wojaży (które często wcale nie są tradycją), a mało wiedzą o kuchni regionu, z którego pochodzą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.